[00:12] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:17] - Witam w InfraFaktach 16 stycznia 2011. Mówi Michał Kuśnierz. Razem ze mną jest Piotr Cielebiaś. Witaj Piotrze.
[00:26] - Witam.
[00:27] - Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych z minionego tygodnia. A w minionym tygodniu chyba najciekawszą informacją, jaką mieliśmy, była ta o mało znanym, przynajmniej dotąd, jeziorze Wostok. O kolejnych niezwykłych wydarzeniach w Argentynie, o których za chwilę powiemy i zakończymy historię o tym, co wydarzyło się w Wirginii. To, co rozpoczęliśmy w zeszłym tygodniu. Jeśli chodzi o jezioro Wostok, jest to jezioro położone na Antarktydzie, które pozostaje nietknięte od milionów lat i dopiero teraz człowiek stara się tam dotrzeć, bowiem rosyjscy naukowcy starają się przewiercić w jakiś sposób poprzez, w zasadzie to są kilometry tafli lodu, aby dotrzeć do tego, co tam jest i być może napotkać formy życia, z którymi dotąd nie mieliśmy do czynienia.
[01:17] - Właśnie. Jak wspomniałeś, to jezioro było odcięte od świata przez kilka milionów lat i naukowcy myślą sobie, co takiego mogło się w nim rozwinąć, bo rzeczywiście tyle metrów pod powierzchnią znajduje się woda w stanie ciekłym. Mimo ujemnej temperatury nie zamarza, bowiem jezioro podgrzewane jest od spodu przez energię geotermalną. I tak właściwie nie wiadomo, na jakie formy życia możemy tam natrafić. Oczywiście nie będą to ryby ani inne tego typu stworzenia. Na pewno już nie, jak twierdzili niektórzy, najbardziej skomplikowane formy, a pewnie jakieś egzotyczne mikroorganizmy, które będą nam w stanie dużo powiedzieć o tym, jak podobne zjawiska mogłyby przebiegać w równie egzotycznych środowiskach, na przykład na niektórych planetach lub księżycach naszego Układu Słonecznego. Co ciekawe, rosyjscy naukowcy przebijają się już do samych wód jeziora. Pojawia się tylko problem związany z ich zanieczyszczeniem, bo to jest jedyne jezioro słodkowodne do tej pory nietknięte ludzką ręką i właściwie w samym momencie zetknięcia się tego wiertła z wodą może dojść do skażenia jego wód. Tutaj pojawia się problem. Jego już w zasadzie ponoć rozwiązano.
No i czekamy teraz, co się stanie, kiedy to termalne wiertło stosowane w ostatniej fazie przebije się do samego Wostoku i może pozwoli odpowiedzieć na pytanie, co przez tyle lat w sposób niezakłócony się w nim rozwijało.
[02:46] - No właśnie zobaczymy. Zobaczymy, czy będą informacje na ten temat. Ciekawe jest to, że ta wiadomość jakoś tak nie przebiła się przez media i jakoś nam udało się ją uzyskać, ale w zasadzie o tym się nie mówi. Poza oczywiście sferą fachowców. I to jest ciekawe, że tego typu wiadomości pozostają w tle wszystkich tych wydarzeń, które dominują media.
[03:11] - Tak, na pewno jest to ciekawsze wydarzenie niż choćby to odkrycie, o którym głośno było jakiś czas temu, związane z bakteriami, które miały rzekomo utrzymywać się przy życiu przy pomocy arsenu, prawda? Tutaj możemy mieć do czynienia z czymś znacznie ciekawszym, na znacznie większą skalę. Tylko jeszcze parę lat temu istniały poważne obawy związane z tym, jak będzie wyglądać ten moment przebijania się do jeziora Wostok, bowiem obawiano się nie tylko skażenia jego wód, ale na przykład jakiejś ogromnej eksplozji, która może nawet rozsadziła bazę Wostok, która leży tuż nad jeziorem. Także poczekamy i zobaczymy. Mówi się, że wszystko się rozwiąże w ciągu najbliższych tygodni i może wtedy dopiero ta informacja przebije się do mediów.
[03:54] - Tak. A ja zachęcam do zapoznania się z artykułem na ten temat na naszej stronie www.infra.org.pl. Piotrze, może powiedzmy parę słów o kolejnych doniesieniach z Argentyny. Argentyna w ogóle w ostatnich tygodniach roku 2010 dominowała trochę doniesienia, jeśli chodzi o obserwacje UFO i tym podobne, bowiem było tego dosyć dużo. Ale teraz otrzymaliśmy kolejne informacje, bo przypomina mi się, że w zeszłym roku żeśmy mówili o tym samym, czyli o tym, że rzekome obiekty, jakieś bliżej nie zidentyfikowane, opróżniają zbiorniki wodne. Pamiętam, że żeśmy o tym mówili i teraz to się powtarza. Nadeszła właśnie w tym tygodniu wiadomość o czymś bardzo podobnym.
[04:42] - Tak. Argentyńscy rancherzy co jakiś czas donoszą o takich dziwnych wydarzeniach, jakim jest opróżnianie takich cystern na wodę. Znowu to się stało. Znowu nie znaleziono winnego ani też nawet śladów wylania tak ogromnej ilości płynu, bowiem jak twierdzą świadkowie, powierzchnia pod tym zbiornikiem była zupełnie sucha. Czyli wychodziło na to, że to coś zniknęło. Ta woda zniknęła, tylko nie wiadomo dlaczego, bo tam żadnego obiektu oczywiście nie widziano. Oczywiście jeżeli coś w naszych czasach dzieje się bez przyczyny, to odpowiada za to, no nie wiem, najczęściej UFO, prawda? Bo pojawiają się różne bzdurne hipotezy, przy czym ta wydaje mi się również najbzdurniejsza, bo po co UFO ma kraść wodę w Argentynie? Natomiast jest to rodzaj chyba takiego ufologicznego folkloru, ufologicznej legendy, bo jeżeli przyjrzymy się tej Argentynie, o której mówiłeś, tam w ubiegłym roku miało miejsce około 300 przypadków obserwacji UFO, z czego właściwie Większości szczegółów nie znamy. Jest to kraj, w którym oprócz tak ogromnej ilości spotkań z niezidentyfikowanymi obiektami ma miejsce wiele przypadków związanych na przykład z okaleczeniami bydła.
Co chwila pojawiają się rewelacje z tego regionu i myślę, że możemy również ten przypadek opróżnień tych wielkich zbiorników z wodą zaliczyć do czegoś w rodzaju specyficznego argentyńskiego UFO folkloru, bo powiem ci, że nie spotkałem się chyba z podobnymi relacjami z innych krajów.
[06:13] - No właśnie, to też taka argentyńska specyfika, ale zobaczymy, co przyniosą badania tamtejszych ufologów. Ale pozostając w Ameryce Południowej, żeśmy w zeszłym tygodniu rozpoczęli historię o tym, co wydarzyło się w brazylijskiej Varginie w 1996 roku. Jeden z bardziej słynnych przypadków i jeśli dobrze pamiętasz, żeśmy go zakończyli na wstępie. Mówiliśmy o tym, że ktoś obserwował jakieś dziwne zjawiska, obiekty. Natomiast później zaczęły napływać doniesienia o obserwacji dziwnych istot i w zasadzie na tym żeśmy zakończyli i może powiedzmy troszkę więcej, co później się działo.
[06:58] - Tak, w tamtym tygodniu wspomnieliśmy, że w Varginie, właściwie w okolicach Varginie, para rolników, a wcześniej ponoć jakiś pan zaobserwowali przelot uszkodzonego obiektu. Dzień później, 20 stycznia 1996 roku z Varginie zaczęły dobiegać pierwsze relacje obserwacji dziwnych istot, które spacerowały sobie po jednej z leśnych dzielnic tego 120-tysięcznego miasta. Jak się okazało, relacje te dostały się do straży pożarnej odpowiedzialnej za łapanie dzikich zwierząt. Strażacy rzekomo schwytali te istoty, które następnie przekazane zostały do szpitali. Tam się okazało, że są to dość oryginalne humanoidy. Jak wspominaliśmy, takie dość niskie, o czerwonej skórze, wielkich czerwonych oczach i takich trzech wyrostkach. Największy problem mieli brazylijscy ufolodzy, którzy nie wiedzieli, co z tym robić, bo nagle okazało się, że wiele osób coś widziało. Natomiast ci najciekawsi informatorzy nie mogli ujawnić swojej tożsamości z obawy na przykład o to, że stracą pracę albo że może stać im się coś nieprzyjemnego. Tak naprawdę Varginha to jest jeden z najciekawszych przypadków, niestety posklejany z anonimowych informacji. Co się okazało?
Tych istot schwytano jakieś cztery, pięć. Niektórzy mówią, że nawet do ośmiu. Przekazane one zostały następnie do wojskowych placówek. Niektórzy mówią, że do placówek badawczych. Tego nikt nie jest pewien. Natomiast to, co się potem stało, czyli jakieś próby oficjalnego wyjaśnienia ze strony armii czy naukowców, spotkały się z taką dwuznaczną reakcją, bo z jednej strony zaprzeczano, natomiast z drugiej strony pojawili się informatorzy, którzy mówili, że rzeczywiście złapano w Varginie coś bardzo nietypowego. Nikt oczywiście nie mówił o kosmitach, natomiast pojawiały się relacje o tych przedziwnych humanoidach.
[08:48] - Tak, to jest rzeczywiście przypadek niezwykły, ale też bym powiedział o dużym stopniu wiarygodności na świadków, prawda? Bo tutaj, tak jak mówiłeś, występowało wielu świadków, kilkudziesięciu przynajmniej. Oczywiście nie wszyscy mogli podać swoje dane personalne, bowiem byli to na przykład wojskowi. Ale to jest właśnie o tyle ciekawe, że tutaj brazylijscy ufolodzy spotkali się z czymś, z czym za bardzo sobie nie mogli do końca poradzić. I pozostaje pytanie, co tak naprawdę się stało w Varginie? Co stało się ewentualnie z tymi istotami?
[09:32] - Właśnie cały problem polega na tym, że Varginie uważa się za katastrofę UFO, i z której następnie rozbitkowie rozbiegli się po mieście. Natomiast oprócz tej relacji rolników nikt podobnego obiektu ani w ogóle żadnego UFO w Varginie nie widział. I tutaj pojawiły się wnioski mówiące, że te istoty mogły być czymś innym. Na przykład pojawiła się jakaś relacja o tym, że były to swego rodzaju żywe sondy, czy też jakieś mutanty lub wynik eksperymentów genetycznych, który przypadkiem znalazł się na wolności. Natomiast musimy jeszcze wspomnieć o jednej ciekawej rzeczy, bowiem żandarmi, którzy mieli tyle pracy ze schwytaniem tych istot, również się o tym wypowiadali. Możemy dzisiaj w internecie znaleźć nawet filmy dokumentalne poświęcone przypadkowi z Varginie, na których ci ludzie się wypowiadają. Oczywiście ich twarze są zakryte, natomiast relacje są dość poruszające. Jedna mówi na przykład o tym, że jeden z żandarmów, który dotknął tej istoty ręką, gołą ręką, bez rękawicy, jak wszyscy pozostali, zmarł za bodajże kilka tygodni w szpitalu. Przyczyna jego śmierci nie wyjaśniono i to do dzisiaj pozostaje tajemnicą. To chyba jest jedyna ofiara katastrofy w Varginie.
Natomiast niestety przypadek jest nadal nierozwiązany. Oprócz tej całej masy relacji oczywiście nic oficjalnego nie możemy o nim powiedzieć.
[10:53] - Tam jeszcze jest bardzo wiele interesujących wątków. Ja zapraszam państwa do zapoznania się z artykułem na ten temat na naszej stronie. Także dziękuję Piotrze.
[11:01] - Ja również.
[11:02] - I do usłyszenia za tydzień kolejne wydanie „INFRA Faktów” — przeglądu wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Dziękuję. Do usłyszenia.
[11:13] - Wysłuchaliście „INFRA Faktów”, czyli przeglądu wydarzeń anomalnych i niezwykłych. W programie wykorzystano utwór CJ Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja Michał Kuśnierz i Piotr Cielebiaś dla Radia Wolne Media.