[00:02] - Teoria Chaosu.
[00:24] - Welcome to the real world. Deny everything. No one. The truth is out there.
[01:15] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w audycji Teoria Chaosu. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w już pięciu polskich radiach internetowych. Tutaj przeczytam je wszystkie: w Radiu na Fali, Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, Nocnym Radiu i Radiu Wolne Wilno. Pozdrawiam wszystkich was słuchających tą audycję. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych od 2011 roku nieprzerwanie, cały czas w różnej tematyce. Także spiski, rzeczy niewyjaśnione. Spiski oczywiście 80%, 20% rzeczy niewyjaśnione, czyli tak zwana zasada Pareto. Hukowa taka sprawa. 80 do 20%. Z reguły tak się właśnie wszystko układa.
Trochę w myśl złotego podziału. Złoty podział jest chyba troszeczkę mniej. Troszeczkę inna proporcja, ale tak jakoś się przyjmuje. Dobrze. Dzisiaj jest 1 lipca 2016 roku, czyli wakacje w pełni. Właściwie dla niektórych może start wakacji, urlopu. Możecie wejść na stronę audycji teoriachaosu.com, gdzie są archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje. Także możecie zasponsorować audycję. Wielkie dzięki tutaj z mojej strony też podziękowania dla wszystkich sponsorów. I jeszcze z takich informacji oczywiście chciałem podziękować sponsorom z ostatnich dwóch miesięcy, gdzie osoby w maju, które sponsorowały audycję to były: Bishop, Jarosław, Pedro, Rafael, Thomas Freeman, Tomasz UK, Wołoszański i Ube Zawodowy Słuchacz.
I w czerwcu audycję sponsorowali Adam W., Agata z Wrocławia, Kamila Koprowak, Łukasz, Rafael, Thomas Freeman, Zawodowy Słuchacz. Mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem. Także dajcie znać, jeśli pominąłem. Jeżeli wpłaciliście w czerwcu czy w maju to sprostuję. Także wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. I tak jeszcze z uwag takich cały czas właśnie planuję zaktualizować archiwum całe. Natomiast potrzebny jest do tego serwer. Ale już kilka jest propozycji, kilka opcji, więc to się po prostu pojawi. Mam nadzieję, że uporam się z tym, bo już ładnych sporo miesięcy, niedługo chyba będzie rok, jak próbuję się uporać z miejscem na dysku czy po prostu taką nieograniczoną liczbą pobrań. Zawsze są tego typu problemy, ale to się uda.
I jeszcze sprawa zdjęć, które jeszcze się nie pojawiły. Także proszę o wybaczenie, ale po prostu wszystkie razem one będą wrzucone. Będziecie mogli je zobaczyć, które udało mi się zrobić z obchodów, ze spotkania Grupy Bilderberg, która była w Dreźnie w tym roku. Od 9 do 12 czerwca bieżącego roku spotykali się globaliści, ludzie mniej, bardziej znani publicznie, raczej bardziej znani, którzy po prostu debatowali o zdobywaniu świata, debatowali o zniewoleniu nas oraz o tym, jak podzielić ten świat niesprawiedliwie tylko dla nich. Tym się zajmowali. Myślę, że chyba najbardziej nerwowe. Nerwy nie wytrzymywały niektórym. To było widać. Dużo joggingowali. No ale o tym już mówiłem we wcześniejszych audycjach o Grupie Bilderberg.
Także to było zaskakujące trochę. Kilku zaczęło mówić, sypać trochę podczas tych obrad dziennikarzom, czy właściwie dziennikarzom niemainstreamowym, bo dziennikarzy mainstreamowych kompletnie nie było. A tu jeszcze taka uwaga, jeśli chodzi o Grupę Bilderberg, którą napisał mi Cezary, czyli słuchacz audycji, wieloletni słuchacz audycji, który był na miejscu, przyjechał do Drezna i zrobił zdjęcie parze państwa Sikorskich, czyli panu Radosławowi Sikorskiemu oraz jego żonie Anne Applebaum. Jego żona chyba nie zmieniła nazwiska. Nie ma Applebaum-Sikorska, tylko jest Applebaum. Jest chyba feministką, można powiedzieć trochę. Dobra, zostawmy te sprawy. W każdym razie okazało się, Cezary napisał, że po prostu żadne media nie były zainteresowane tym zdjęciem. Nikt nie chciał opublikować, a przecież wiele mediów jest antyplatformie, antyRadosławowi Sikorskiemu i to jest bardzo dobra pożywka, żeby takie zdjęcie opublikować, więc nikt nie był kompletnie tym zainteresowany. Świadczy o tym, że większość mediów mainstreamowych jest albo kupiona, albo nie przykłada należytej uwagi ważnym rzeczom.
Może ważniejsze jest opisać, że Doda gdzieś tam z kimś się przespała czy Doda gdzieś tam coś zrobiła nowego. Już przepraszam, nie będę męczył tej Dody. Czy ulubieniec komunistyczny pan Saleta po prostu znowu coś zrobił, gdzieś wyjechał, znowu kogoś pobił i tak dalej. To chyba nie jest najważniejsze. Myślę, że dużo ważniejsze jest spotkanie właśnie tego typu jak Bilderberg, który jest według mnie najważniejszym spotkaniem, bo łączy elity tajne z elitami jawnymi, czyli tymi oficjalnie, którzy nami zarządzają, z tymi, którzy nieoficjalnie nami zarządzają. Bo można sobie mówić, że nie będę chodził na wybory, można mówić, że to mam wszystko gdzieś, ale i tak będą nami zarządzali. Bo jeżeli pójdziecie do banku, jeżeli będziecie żyli, będziecie posługiwali się pieniędzmi, to jesteście na łańcuszku tych właśnie, którzy spotykają się podczas obrad Grupy Bilderberg czy też innych obrad, ale między innymi. A raczej chyba wszyscy używacie pieniędzy globalistycznych czy złotówek, czy euro, czy innych, wszystkie te waluty, którymi się posługujecie, one są pod kontrolą centralnego banku centralnego, czyli Bank for International Settlement, który jest w Bazylei, mieści się, czyli tak zwany BIS, który jest w rękach globalistycznych rodzin oraz banksterów, właśnie tych ludzi, którzy tworzą między innymi Grupę Bilderberg i zarządzają każdą walutą. Okej, dobra, zostawmy to sprawę, bo wiele razy to mówiliśmy, a przejdę do newsów, które zdarzyły się w ostatnim tygodniu. Z takich ciekawych rzeczy, które możecie przeczytać tutaj za portalem Prisonplanet.pl i także Prisonplanet.com, bo to jest przedruk z Prisonplanet.com, czyli z portalu Alexa Jonesa, jest informacja o tym, że członek CFR wzywa elity, by rozpoczęły bunt przeciwko ignoranckim masom.
CFR to jest Council on Foreign Relations, jedna z bardziej wpływowych organizacji założona przez Davida Rockefellera, dzisiaj chyba najbardziej wpływowego człowieka na świecie, znanego najbardziej wpływowego, bo są ludzie mniej znani albo ukryci, jak na przykład papież czy ludzie w Watykanie, czy głowy królewskie, czy rody królewskie, jacyś różni ludzie, czy Rothschildowie, którzy podejrzewa się, że mają dużo większe wpływy niż Rockefellerowie. Tutaj chodzi o Rockefellera w Stanach Zjednoczonych, CFR jest założony. No dobrze, ale wracając, już nie będę omawiał tego Council on Foreign Relations, tylko jeszcze dodam, że David Rockefeller jest jedyną osobą doradczą, główną osobą doradczą dla Grupy Bilderberg, czyli jest oficjalnie podany na stronie najważniejszą osobą dla Grupy Bilderberg. David Rockefeller, podkreślam, jeszcze żyje, ma ponad 100 lat. Życzymy mu 100 lat oczywiście. W zeszłym roku chyba przekroczył ten wiek. Okej. Kto to powiedział? Co to za członek CFR? Jest to James Chaub, który w takiej gazecie Foreign Policy Magazine napisał, że elity muszą rozpocząć bunt przeciwko bezmyślnie wściekłym, niedouczonym masom, by zapobiec wykolejeniu globalizacji przez populistyczne rewolty, które doprowadziły do Brexitu i wzrostu Donalda Trumpa.
Czyli te dwie rzeczy są najbardziej szkodliwe dla elit. Nie wszystkich elit, tylko tych elit, które działają przeciwko nam, przeciwko wolności, przeciwko dobru ogólnemu, przeciwko temu, co rozumiemy za po prostu lepszy świat, który mamy jakiś w głowie. Oni przeciwko temu działają, bo chcą ten świat wyłącznie dla siebie mieć. Są to psychopatyczne elity. Trudno nie określić pana Jamesa Chauba jako psychopaty i to największego. On dodatkowo jeszcze pisze w tej gazecie, że dzisiejsze bunty obywateli w Stanach Zjednoczonych, w Wielkiej Brytanii i Europie mogą obrócić politykę jak nic innego za mojego życia zupełnym odrzuceniem bankierów i ekonomistów i przykładem na to, jak ekstremizm przeszedł do głównego nurtu. Także narzeka na Polskę w artykule, także to jest ciekawe, na prymitywizm Polski tutaj Powołuje się na potencjał podzielenia Partii Republikańskiej przez Trumpa, nawet jeśli on przegra, ale i tak już partia jest podzielona. Rosnąca niepopularność socjalistycznego rządu Francji. Stwierdza także, że partie polityczne establishmentu w głównych krajach zachodnich muszą połączyć siły, by powstrzymać nacjonalistów. Bardzo martwi się też o Polskę.
Tutaj pisze, że nic niewiedzących wyborców, drwi z wyborców w Polsce zaniepokojonych o wartości i tradycje, podkreślając jednocześnie, że impuls do dalszej globalizacji zepchnie ubogich, niebiałych oraz obywateli na marginesie przeciw klasie robotniczej i białej klasie średniej. A klasę robotniczą i białą klasę średnią opisuje jako wściekle wygrażających pięściami wobec elit. Tak jest, nie inaczej, ale te pięści oczywiście nie są wygrażane dlatego, że oni tak wspaniale zarządzają światem i tak wspaniale kreują świat w nowy punkt rozwoju, tylko wręcz odwrotnie, wpuszczają te elity. Ludzie z Bilderbergów niszczą świat poprzez hamowanie nowoczesnych technologii, tworzenie wirtualnych ekonomii, które powodują ogólną biedę na świecie, a także powodują brak rozwoju, brak kreatywności, brak tworzenia wśród ludzi nowych pomysłów. To też oczywiście jest spowodowane, że w ich rękach jest edukacja. W ich rękach są media, które ustawicznie są sprowadzane do tego poziomu, aby działały przeciwko społeczeństwom, aby zatrzymywały ludzi w pudełkach, żeby czuli się małymi Jasiami, małymi lemingami, można powiedzieć, totalnymi lemingami, które wykonują tylko to, czego się nauczyły w systemie edukacji i robią tylko to, co im każą media czy ogólnie społeczeństwo, które jest tymi mediami przesiąknięte. Robi albo też myśli, bo najgorzej, jak ludzie nie myślą, to już jest najgorszy poziom. Dobrze, zostawmy tego pana. Jest to naprawdę persona strasznie nieciekawa. Jest oczywiście multimilionerem nie dlatego, że sam został z genialności, tylko dlatego, że zostało mu to dane właśnie przez takich ludzi pokroju Davida Rockefellera.
David Rockefeller po prostu lubi młodych chłopców. Co prawda dzisiaj może już nie jest za bardzo młody pan James Trump, ale 40 lat młodszy jest od Davida Rockefellera, więc jakby nie było, jest dla niego młodzikiem. Kolejna sprawa, kolejny news to wydarzenia z bazy Połączonych Sił Wojskowych Andrews. Baza Andrews w Stanach Zjednoczonych. Niestety nie wiem, gdzie ona jest dokładnie, ale to na pewno sobie możecie wyguglać. W Maryland. Wybaczcie, nie sprawdziłem tego wcześniej, gdzie jest Maryland w Stanach Zjednoczonych, ale okej, dobra, wiemy, że w Stanach Zjednoczonych. O co chodzi? Trening wojskowy pomylono z atakiem terrorystycznym. Tę bazę zablokowano kompletnie, jest odseparowana od naszej rzeczywistości, od świata zewnętrznego.
CNN podał te newsy, w tej chwili się wycofują z tego wszystkiego. Ktoś popełnił błąd. Okazało się, że faktycznie to były ćwiczenia, ale ciężko z tego teraz wyjść, bo teoretycy spisku po prostu zauważają, że o tym, co mówiłem tydzień temu, czyli o strzelaninie w Orlando, że być może tutaj też miał nastąpić pozorowany atak na tą bazę, ale coś nie dograło. Ludzie chyba z tej bazy po prostu nie dopisali i media przekazały taką informację, jaką powinny były, czyli że był faktyczny atak terrorystyczny, ale ci ludzie z bazy i tak dalej i być może, nie wiem, jak to się rozegrało, bo niedokładnie sprawdziłem tą sprawę, jak to się rozegrało, że to była fikcja. Po prostu ktoś z bazy powiedział, że to są tylko ćwiczenia. No i niestety nie udało się tu nic wykonać i wyszło, że są to po prostu zwykłe ćwiczenia. Także nici niestety z kolejnego false flag operation à la drill, czyli teatralnej operacji fałszywej flagi. Ale odsyłam was do poprzedniej audycji z zeszłego tygodnia, gdzie rozwijałem temat, czym jest fałszywa flaga i tak naprawdę jak możemy ją dzielić, bo tego po prostu w polskich mediach chyba za dużo nie ma. Nie wiem, może jestem, nieskromnie powiem, jedyny, który mówi o tej sprawie, że są też fałszywe flagi, które w ogóle nie są realnymi wydarzeniami, tylko są po prostu pozorowanymi, teatralnymi, są militarnym, można powiedzieć, takim teatralno-militarnym przedstawieniem. I ostatni news, który mam na dzisiaj jest newsem z Europy, gdzie w Austrii będzie powtórzona tura wyborów prezydenckich ze względu, że została uznana za nieważną.
Na jesieni będą powtórne wybory, gdzie dwóch ludzi się Można powiedzieć będzie znowu rywalizowało ze sobą. Będzie kandydował Norbert Hofer z Alexandrem Van der Bellenem. Alexander Van Bellen wygrał, ale na początku w sondażach wygrywał Norbert Hofer, czyli taki bardziej z Austriackiej Partii Wolności reprezentant, czyli prawicowej, można powiedzieć. A tutaj Alexander Van der Bellen z partii lewicowej. Więc z Zielonych, dokładnie z partii Zielonych, czyli mocno lewicujących. Więc zobaczymy, jak się to rozegra wszystko. Także ciekawa sprawa. Będą powtórzone. Jednak demokracja widać w Austrii dużo lepiej działa niż w Polsce, gdzie ewidentnie sfałszowane wybory lokalne, czyli samorządowe, które zostały sfałszowane przez PSL i działaczy PSL-u, niestety nie zostały powtórzone. No ale cóż, jaki kraj, taka demokracja.
Tak, to są wszystkie informacje. Jeszcze mam informację dla was z Radia Paranormalium, że będzie debata niekontrolowana w temacie jasnowidzów. Tutaj dokładnie wam powiem, o jakich jasnowidzów chodzi. Oczywiście Nostradamus, Edgar Cayce, Baba Vanga, także mniej znani będą Mitar Tarabić czy Benjamin Solari Parravicini. Będzie to w niedzielę, w tą niedzielę, 3 lipca o godzinie 19:00. Także polecam słuchać po prostu. Więc ciekawa na pewno sprawa. Co udało im się przewidzieć, co nie. Także takie ciekawostki z przeszłości o przyszłości. Czy jeszcze coś miałem zakomunikować?
Chyba nie. To wszystkie informacje. I zacznę jak zwykle cytatem temat dzisiejszej audycji. „Lemingi. Nie wierzcie mi, sprawdźcie to wszystko sami.” Kto to powiedział? No, nie dosłownie to powiedział, bo to powiedział Milton William Cooper po angielsku, więc to troszeczkę inaczej było, ale musiałem to dopasować do polskiej rzeczywistości, że tak jakby Milton William Cooper żył w Polsce, tak by powiedział. Kim był Milton William Cooper? Był jednym z najbardziej znanych teoretyków spisków. Do tego były oficer służb specjalnych wojskowych zamordowanych przez lokalną policję niespełna dwa miesiące po wydarzeniach z 11 września 2001 roku, które przewidział pół roku wcześniej. Tak, to była ta właśnie jedna z niewielu osób w Stanach Zjednoczonych, które przewidziały atak z 11 września.
Oczywiście przewidziały, można powiedzieć, że też jasnowidcze miały jasnowidcze jakieś prekognicje, ale umówmy się, Milton William Cooper był najbardziej zaufanym człowiekiem dla whistleblowerów i najwięcej whistleblowerów wysyłało jemu dokumenty. Miał naprawdę mnóstwo dokumentów. Do dzisiaj są te dokumenty w jego archiwum, które jest w Arizonie. Niestety, tak jak mówię, został zamordowany. Miał zostać zamordowany wcześniej, ale to się nie udawało. Został zamordowany, jeśli dobrze pamiętam, w listopadzie. Tak, na początku listopada 2001 roku. I niestety jego działalność teoretyka spisku i medialna, bo był jednym z najbardziej aktywnych medialnie jeszcze w przedinternetowej, jakby w internetowych czasach zakończyła. O Miltonie Williamie Cooperze obiecuję, będzie audycja. Chyba jeszcze nie zrobiłem o nim takiej poświęconej tylko jemu.
To jest, można powiedzieć, ojciec współczesnej nauki o teoriach spiskowych, można powiedzieć, takim medialnym spiritus movens ruchu teoretyków spisków i o tym, jak współdziałał z whistleblowerami, bo tak naprawdę my nie możemy wiele wiedzieć bez informacji z wewnątrz spisków. Czyli ludzie, którzy ujawniają te informacje o spiskach, są bardzo istotni. Dobrze, nie przedłużam, bo jaki temat audycji? Myślenie ma kolosalną przyszłość. Bardzo dziwny temat. To oczywiście sformułowanie z kabaretu STS założonego między innymi przez Janusza Wajsa i to chyba zostało wymyślone przez właśnie Janusza Wajsa, znanego dziennikarza dzisiaj Radia Zet między innymi, ale wcześniej kabareciarza, który właśnie to zaproponował. I taki temat jest dzisiejszej audycji. Myślenie ma kolosalną przyszłość. Tak, oczywiście to jest pytanie retoryczne czy właściwie stwierdzenie takie zawoalowane mocno, ale wszyscy wiemy, o co chodzi. Podskórnie wiemy.
Przypomnę, że możecie dzwonić do audycji. Telefon 33 482 72 32 i skype teoriachosu.com. Dzisiaj sobie o tym porozmawiamy Tutaj oczywiście Furiat pisze na czacie, że Jackowski się non stop ośmiesza swoimi wizjami nietrafionymi. Oczywiście sporo ma nietrafionych, ale sporo ma trafionych. Sam słyszałem, jak zapowiadał wojnę na Ukrainie na kilka lat przed, że będzie wojna na Ukrainie. Mówił, że nie wiedział, czy na Ukrainie, ale będzie wojna niedaleko Polski, wojna tutaj w Europie. Stwierdził, że na Ukrainie dwa samoloty pasażerskie zostaną strącone. I tak było. Pasażerskie samoloty, nie wojskowe czy wojskowe, już nie pamiętam, jak on to określał. I faktycznie tak było, jak sobie sprawdzicie.
Więc tak nie do końca z tymi nietrafionymi wizjami. Poza tym też sam słyszałem wcześniej, jak o tym mówił i później to się wszystko potwierdziło z kryzysem bankowym. Po prostu to słyszałem. To nie jest takie proste przewidzieć dokładnie, że na jesieni. On to powiedział, że na jesieni on to widzi. Oczywiście nie da się wszystkiego dokładnie przewidzieć. Zresztą pamiętam, że odwiedzili go jacyś oficerowie w przebraniu studentów Mosadu. Przychodzili różni dziwni ludzie, odwiedzali go. Tutaj Antylichwiarz też pisze, że Evelyn de Rothschild, czyli lord Rothschild nakazywał Brytyjczykom pozostanie w Unii Europejskiej. Nie wyszło oczywiście, dlatego są, myślę, bardzo spanikowani tym trochę, ale próbują to odwrócić.
Będą próbowali albo zanegować to, że nic się nie stało, albo będą próbowali zrzucić odpowiedzialność. Ale to nie jest taka prosta sprawa, bo w tej chwili, jak widzicie, rzeczy, wydarzenia przyspieszają maksymalnie. Tak jest. Co nam zostaje, to tylko myślenie. I myślenie ma kolosalną przyszłość. Dzisiaj sobie o tym opowiemy więcej. Chciałbym tak ogólnie opowiedzieć. Luźna audycja wydaje się, ale bardzo istotna, bo pewne rzeczy chciałbym sam wyprostować, a wielu ludzi po prostu tego, wydaje się, nie rozumie, tych rzeczy różnych. Dobrze. Od czego zaczniemy?
Od wprowadzenia. Tutaj jeszcze ktoś pisze: „Przewidział 9/11”. Kto przewidział 9/11? Nie wiem, o co chodzi. Tak, przewidział. Nie tyle przewidział, co miał z wewnątrz informację. Nie o konkretnej dacie, nie o konkretnych wydarzeniach, ale że po prostu jest planowany atak, fałszywa flaga. O tym Milton Cooper mówił przed wydarzeniami 11 września, że wielka spora, wydarzenie, po którym będą następowały wojny. I o tym mówił wcześniej. Zresztą nie tylko o tych sprawach, o tym, co dzisiaj widzimy.
Ale mówię, do tego tematu Miltona Williama Coopera wrócimy. To jest według mnie najważniejsza postać. I faktycznie tu się potwierdza, które są najgroźniejsze dla systemu osoby, są zabijane. Tak było właśnie, nie inaczej. To była chyba najbardziej groźna osoba dla systemu. Czyli zaczniemy od czego? Jeśli mogę, od prywaty takiej troszkę. Od prywaty, o swojej osobie, bo jest dużo, dużo hejtu. Już nie mówię o trollingu. Trolling jest mniej groźny od hejtowania, od hejtu, jaki się wylewa czy na audycję Torrehajosu, czy na moją osobę, Claude'a Monet.
Pod takim pseudonimem występuję i jest dużo hejtu. Ale tak jest zawsze, jak się w stół uderzy, nożyce odezwą się. O takich wydarzeniach z ostatnich lat, które chciałbym rozwikłać, żeby nie było niedopowiedzeń, bo jest chyba sporo różnych niedopowiedzeń. Pierwsza sprawa. Chodzi o gości, których zapraszam do audycji. Wielu ludzi uważa, że jeżeli nie atakuję gościa, nie pokazuję swoich poglądów jakoś mocno, nie zaznaczam ich, tylko daję się wypowiedzieć gościowi, to wszystko to, co gość mówi, ja akceptuję i przyjmuję za nie tylko dobrą kartę, ale za fakty. Tak nie ma, ale to jest oczywiste. W Polsce niestety jest tak, że trzeba atakować gościa, że przychodzi ktoś i nie dać mu się wypowiedzieć, zakrzyczeć go, chociażby w tych telewizjach, tych Lisach, Stokrotkach, tych Rachoniach, tych wszystkich od prawa do lewa telewizjach w Polsce po prostu zakrzykuje się gości. Nie da się im wypowiedzieć. To jest coś strasznego.
Ja uciekam od tego. Ja słucham tylko generalnie 90% czasu, jaki poświęcam, słucham zagranicznych audycji. Zdarza mi się trochę też polskich różnych, ale to z reguły jakieś wykłady czy jakieś takie sprawy bardziej niszowe w Polsce. A z takich niszowych to słucham zagranicznych mediów. Tam można się wypowiedzieć. Gość chociażby jakiegoś show może po prostu powiedzieć, co myśli. Jest dyskusja, jest wymiana zdań, ale czasami się może nie zgadzać prowadzący, ale to nie jest Konieczną rzeczą, że zawsze musi po prostu negować. Jeżeli się z czymś nie zgadza, musi negować, bo inaczej, jeżeli nie zaprzeczy czemuś prowadzący, to znaczy, że popiera to. To znaczy, że na przykład gość przychodzi, mówi o reptilianach. Czy inny gość przychodzi, mówi o wklęsłej Ziemi albo o jakiejś jeszcze innej, o arkturianach i innych kosmitach, których widział i tak dalej.
Że ja to wszystko akceptuję, że mu wierzę, że wiem, że tak było. Nie, daje mu się wypowiedzieć. Wiele razy chciałem zapraszać różnych gości, ale niestety się nie odważyli. Ale o tym za chwilę powiem. O gościach, którzy na przykład nie chcą przyjść, nie chcą pewnych spraw rozwijać. Dla większości z was słuchaczy Teorii Chaosu chyba jest to oczywiste, że nie popieram wszystkich tez gości, którzy przychodzą. Nie wszystko przyjmuję. Przyjmuję jako dobrą kartę w tym znaczeniu, że daję się wypowiedzieć i stwierdzam, że faktycznie tak gość powiedział i tak najprawdopodobniej jest, ale to trzeba wszystko sprawdzać. Tak jak mówiłem, myślenie ma kolosalną przyszłość. Używajmy logiki.
Tu jest takie świetne słowo na wyspach, skąd nadaję. Niektórzy mówią brytyjskich, ja mówię na wyspie irlandzkiej, bo tak się nazywa wyspa irlandzka, czyli na której leży Irlandia. Jest określenie common sense. Zresztą w Wielkiej Brytanii też jest to używane bardzo często. Common sense, czyli zdrowy rozsądek, czyli to, co po prostu zaprzecza nielogicznym rzeczom, które są absurdalne, które są niemożliwe. Ja wiem, że w nauce nie stwierdzajmy, że coś jest niemożliwe, ale dwa plus dwa jest cztery, a nie pięć i to się nie zmieni. To wynika z matematyki, z fundamentu nauki, więc pewne rzeczy są logiczne. Jest na przykład dział matematyki, który nazywa się logika i tak samo z prawdy i prawdy uzyskamy zawsze prawdę w różnych działaniach. Czy koniunkcji, czy alternatywy będzie prawda i to jest stała prawda w logice i to się nie zmieni. I o to tutaj chodzi właśnie z common sense, z takim zdrowym rozsądkiem.
Jeżeli idę po lewej stronie ulicy, to nie idę po prawej stronie ulicy. Fizyka kwantowa może stwierdzać, że mogę iść po prawej, ale zdrowy rozsądek mówi, że idę po lewej i tak jest, bo prawdopodobieństwo, że idę równocześnie po prawej jest tak małe, że się je pomija. I tak jest właśnie z gośćmi, że zawsze zapraszam. Najważniejsze, jeśli chodzi o dobór gości, że to są ciekawi ludzie, mają coś ciekawego do przekazania, do powiedzenia. Ostatnio chciałem zaprosić człowieka, który stwierdzał, że ma mind control. Nie zgodził się, bo powiedział, że ja mu nie wierzę. Ja mu powiedziałem: „Tak, nie wierzę ci, że masz mind control, nawet nie chciałbym, żebyś mnie przekonywał, ale po prostu dam antenę ci do tego, żebyś powiedział, co chcesz i ja będę zadawał pytania. Może się przekonam. Może przecież faktycznie masz mind control i ktoś cię steruje.” Ale się nie odważył. Nie odważył się przyjść, nie chciał.
Nie było nawet dyskusji, żeby przyszedł i tak dalej. Z początku niby chciał, ale tak się trochę już wahał, a jak później stwierdził, że nie, że ja mu nie wierzę, czy jestem sceptyczny do jego mind control. Jestem sceptyczny w ogóle do mind control, do tego, co się przedstawia. Bo oczywiście mind control jest w ramach programów MK Ultra, Monarch, Unicorn chyba też w tym był, jeśli dobrze pamiętam. Musiałbym sobie jeszcze to przypomnieć. Oczywiście Artichoke jeszcze we wcześniejszych latach i to jest, ale to nie jest stosowane na wszystkich ludziach masowo. Tak to wygląda. To jest, jeśli chodzi o zapraszanych gości. Mamy pierwszy telefon, więc może odbiorę. Nie, widzę, że nie dzwoni już słuchacz.
Także dzwońcie jeszcze raz. Przypomnę telefon 33 482 72 32 i skymteorochaosu.com. Także wiecie, o co chodzi z gośćmi. To jest oczywiste, że nie zawsze się po prostu wszystko akceptuje to, co mówią i nie trzeba koniecznie temu zaprzeczać w audycji. Można na przykład nawet udawać, że trochę się jest po tej stronie, po stronie gościa, żeby było miło, sympatycznie. Na tym to wszystko polega. Ale też powinno być tak, że pytania powinny być troszeczkę sceptyczne, troszkę nakierowujące. Z reguły wydaje mi się, że udaje mi się to. Także to już chyba wyjaśniłem. I kolejna sprawa jeszcze z prywaty, że odpowiadam moralnie za moich gości, kogo zapraszam.
I to jest błąd. To jest błąd myślenia według mnie, bo powinno się według mnie zaprosić nawet do rozmowy osoby moralnie złe, żeby czegoś się dowiedzieć. Na przykład zaprosić pedofila czy zaprosić mordercę, czy zaprosić globalistę. Ja z chęcią bym porozmawiał z takim Davidem Rockefellerem, jakby chciał przyjść. Ja z chęcią bym porozmawiał z Radkiem Sikorskim. Tylko problem z tym, że oni nie chcą rozmawiać. Oni nie chcą rozmawiać, oni nie chcą odpowiadać na żadne pytania. Tu jest problem. Oni po prostu chcą nas zniszczyć, chcą nas zniewolić. Oni traktują nas jak mrówki.
Nie będą z nami rozmawiali. I czy gorszy jest pedofil? Czy gorsi są ci ludzie, którzy stanowią Bilderberg, którzy wywołują wojny, że mają tysiące albo nawet setki tysięcy ofiar na swoich rękach, takich na przykład generał Petraeus czy inni, którzy tam się dobrze bawią, kawior z szampanem piją. Generałowie, którzy w Iraku służyli, czy władza amerykańska, która zrównała z ziemią Faludże, która miała kilkaset tysięcy mieszkańców. To oni są lepsi od pedofili? Uważam, że są znacznie gorsi. Taki David Rockefeller, który się śmieje. Mamy dowód na Nelsona Rockefellera. Nie dowód wprost, ale dowód, w którym Aaron Russo mówił, czyli brat Davida Rockefellera, gdzie właśnie on powiedział, się śmiał z tego, że będzie wojna i będą miliony ofiar i w ogóle będą fajne wydarzenia przed właśnie wydarzeniem. To był 2001 rok przed wydarzeniami z 11 września.
Oni się z tego śmieją. Oni się śmieją. To są psychopaci. Oni są dużo gorsi, nieporównywalnie gorsi niż pedofil czy morderca. Morderca morduje jedną, dwie, no niech tam jakiś masowy morderca to się rzadko zdarza, dziesięć osób zabije. Ci mordują setki tysięcy i się z tego śmieją. To są takie Staliniki jakby. Może być trochę mniejsze, bo Stalin to mordował naprawdę masowo. To były mordy, dziesiątki milionów wymordowanych Rosjan i innych nacji, ale ich umysł jest taki sam. Jakby mogli, to by wymordowali 500 milionów albo i więcej, albo miliardy ludzi by wymordowali, gdyby mogli.
Ale wiedzą, że to nie jest łatwe w osiągnięciu. Rockefellerowie, Rothschildowie i inni z tych właśnie globaliści. I ja mam moralnie odpowiadać za gości, że ktoś kogoś oszuka, że na przykład zdarzy się odpukać, ale że jakiś ktoś z gości zabije, zgwałci i tak dalej. Ja mam za to odpowiadać, że ja nie usunę audycji z nim? Nie usunę audycji z nim. Absolutnie. I to deklaruję, że nie będę usuwał żadnej audycji, jeżeli ktoś się okaże najgorszym, bo nie na tym to polega. To są informacje. Trzeba oddzielić informację, oddzielić wiedzę, oddzielić to, co gość robił od jego czynów. Czy na przykład Jim Morrison zabijał nienarodzone dzieci swoje kazał, zmusił jakąś osobę, z którą współżył do usunięcia dziecka, prawda?
Po aborcji. Może nie jest jakoś to straszna zbrodnia, ale dla wielu chrześcijan chociażby jest to zbrodnia równa z morderstwem. Czy ja mam przestać na przykład lubić muzykę, którą tworzył jako wokalista, muzyk zespołu The Doors? No chyba nie. Czy ludzie, którzy z Rolling Stonesów, którzy też popełniali różne niecne rzeczy, czy też z innych. Na przykład wiem, że chyba gołębie zabijał podczas swoich koncertów Ozzy Osbourne podczas koncertów grupy Black Sabbath. To mam uważać, czego nie popieram i uważam za zbrodniczą sprawę. Co prawda były gołębie, nie wiadomo jakie rzeczy były. Mam tego nie słuchać? To, co powiedział ostatnio też jeden z muzyków z zespołu The Scorpions, basista Scorpionsów, który powiedział, że uczestniczył po prostu w obrzędach, gdzie zabijano ludzi na ofierze dla szatana, dla Lucyfera, dla Bafometa.
To chyba dla szatana akurat to były ofiary, bo Lucyfer nie wymaga ofiar, z tego, co się orientuję, ale okej. I mam co powiedzieć, że oczywiście nikt mu nie uwierzył. On to powiedział naprawdę realnie i można zobaczyć, że tego typu, widać po nim, że on był po prostu zszokowany tym wszystkim, ale uczestniczył w tym i nie doniósł wcześniej jakimś organom ścigania o tych sprawach wszystkich, bo wiedział, że tam zresztą też mówił, że uczestniczyli VIP-y polityczne w tych sprawach. I też mam go po prostu uważać za nie w porządku. No i wielu, wielu innych. Przykładów jest mnóstwo ludzi, artystów czy ludzi, których możemy podziwiać za jakieś myśli czy polityczne, czy inne. Nie, to po prostu trzeba oddzielić. Trzeba oddzielić to, co ktoś robił od ich, tego, co mówili, tego, co przekazywali, tej wiedzy. Takim przykładem też jest Alan Sterling, który okazał się pedofilem, a założył stronę peswiki.com o free energy. Dzisiaj ta strona trochę podpadła.
Między innymi też przez to, że został aresztowany i tutaj dużo ludzi się odwróciło. Czy mamy negować po prostu wszystko to, co zrobił informując o urządzeniach free energy jeździł po świecie, robił? No nie, no nie. To oczywiście to jest podłe i zbrodnicze to, co robił, ale nie można po prostu negować tej pracy, którą zrobił, jeśli chodzi o free energy, wolną energię, tutaj o opisywanie tych wynalazków, o zrobienie zespołów ludzi, którzy badali te urządzenia i tak dalej, i tak dalej. Także nie wiem, czy widzicie to. To jest common sense po prostu. I też jestem oskarżany, to muszę wam powiedzieć Oskarżany. Dużo ludzi pisze na różnych forach, ja tą sprawę dawno zarzuciłem, ale nic nie cenzurowałem. Chodzi o urządzenia do HHO. Pamiętacie, to było najbardziej kontrowersyjne w 2012 roku, jeśli dobrze pamiętam.
Była audycja o HHO, z 19 sierpnia 2011 roku, gdzie był gościem Jerzy Adamski, Jerzy Andrasik, też pod dwoma nazwiskami występuje. Tutaj są oczywiście zarzuty, że jest oszustem, że oszukał ludzi. Ja nie wiem, w czym jest oszustem, bo po pierwsze dostałem te urządzenia HHO od niego, wysłał mi. Bardzo rzadko ktoś coś wysyła mi. Tutaj pozdrawiam oczywiście wydawnictwo Illuminatio, gdzie wysyła mi książki do zrecenzowania, do omówienia. Pan Jerzy wysłał mi te urządzenia, a ja z braku wiedzy, chociaż on mi mówił, że ktoś jest, próbowałem się zgłosić do kogoś, żeby ktoś mi pomógł z tym. Ale wtedy akurat nie mieszkałem w Dublinie, tylko kawał do Dublina miałem. On miał człowieka z Dublina. Nie mogłem się porozumieć, żeby przetestować to urządzenie, więc po prostu mam je na jakieś przyszłe lata, żeby przetestować. I o tym mówiłem, że z mojej winy po prostu nie przetestowałem tego urządzenia, ale urządzenie dostałem.
Więc oszustem może być tylko, że nie działa. Ale według nauki każde urządzenie HHO nie działa. Każde. Czyli wszystkie są oszustwem. Według nauki oficjalnie. Ja nic nie usuwam. Wszystko jest. Jest dyskusja, można komentować. Z jednej i z drugiej strony były oczywiście epitety i tak dalej i kazano mi to usunąć. Nie zgłosił się do mnie nikt, kto został oszukany, nie napisał mi.
Ja chciałem do tych ludzi, którzy zostali niby oszukani. Wystąpcie w audycji, powiedzcie o różnych sprawach. Porozmawiamy. Nawet mogę zrobić taką audycję, że będzie pan Jerzy i ktoś. Nikt się nie zgłosił z tych oszukanych ludzi. Nikt. Słowem null, zero. Chociaż chciałem zrobić taką audycję. Tak się nie robi. Jeżeli mamy setki czy dziesiątki oszukanych ludzi, to ktoś powinien chcieć wystąpić.
Pan Jerzy powinien siedzieć w więzieniu, jak się czuje oszukany. Ja mówię, przysłał mi. Czyli widziałem to urządzenie, widziałem, jak to wygląda. Przysłał mi też filmiki. Mogłem oglądać ludzi, którzy zamontowywali to. Inną sprawą jest, czy to działa. Czy to działa jak HHO, że są oszczędności. Bo to już jest trudniejsze. To nie jest takie hop siup. Niektórzy twierdzą, że w ogóle to nie działa.
I trzeba uważać z nazywaniem kogoś oszustem. Bo czy on jest oszustem, że nie wysyła tych urządzeń, czyli bierze pieniądze, ale nie wysyła tego urządzenia do montażu, czy też jest oszustem, że mówi, że działa, a nie działa? Bo to jest różnica. To tak samo można powiedzieć o Keshe, że Keshe jest oszustem, że nie działa, czy jest oszustem, że nie wysyła urządzeń. Jestem atakowany za te dwie osoby, za Keshe i za pana Jerzego Andrasika. Sami sprawdźcie. Można sprawdzić, można zamówić, można zrobić urządzenia Keshe, można zamówić, można zrobić urządzenia, które propaguje pan Jerzy Adamski vel Andrasik i ocenić samemu, a nie rzucać, że ktoś jest oszustem i tak dalej. Ale okej, może tak, może nie. Nikt mi nie przesłał nawet wyroku sądu, że do sądu wydał czy coś. Jeżeli oskarżamy mnie o coś, to dlaczego nikt mi nie przyśle tych rzeczy?
Nikt. Słowem null, zero przysłanych. Tylko jakieś wulgaryzmy, żebym to zdjął z neta i tak dalej. Nie, nic nie będę zdejmował, jeżeli ktoś chce, żebym cenzurował. Nie ma cenzury. Tak samo goście niektórzy. Miałem takie sytuacje, że goście chcieli potem zdejmować już audycję, żebym wyrzucił z internetu i tak dalej. Nie, nic nie będę usuwał, nic nie będę cenzurował. Co było, to było. I tego się nie da zatrzymać.
Jest wolność słowa i żyjemy jeszcze w wolnym kraju. Nie wolno cenzurować treści. Jeżeli ktoś się zgodził, to nie można potem tego wycofać, że nie chce. Była taka jedna audycja, że przestraszył się jeden gość, który był wtedy doktorantem, fizyk i ją ocenzurowałem. W sensie, że tylko była dla sponsorów, ale ona chyba gdzieś wypłynęła, wrzuciliście w neta ją i po prostu jest gdzieś do znalezienia, ale nie ma jej na stronie. Zresztą w tej chwili jest okrojone mocno archiwum przez to, że mam problemy z serwerami, ale wcześniej było dostępne. Znaczy nie było też dostępne, bo poprosił mnie o to, a później ja pisałem, czy już mogę to opublikować, ale też jeszcze nie za bardzo chcę. Mówienie o urządzeniach free energy, wolnej energii w tych sprawach, gdzie naukowiec, w tej chwili jest doktorem fizyki, to jest niebezpieczne dla nich. To na minus działa. Także on nie chciał oficjalnie o tym rozmawiać.
Znajdźcie, spróbujcie znaleźć jakiegoś naukowca, co będzie o free energy rozmawiał tak szczerze, tak naprawdę ze strony może nie nawet przychylnej, co takiej Obiektywnej bardziej. Nie znajdziecie. Tylko negacja. Znajdziecie ludzi, którzy chcieliby to negować. Tak wygląda z tą sprawą. Ale nie ma się co przejmować. O, tutaj Marilyn Manson przedstawia mi Gienio. Nie wiem, o co chodzi z Marilynem Mansonem. Przedstawia, że jest satanistą, że coś złego robi. Pewnie muzyka się niektórym podoba, a jest złym człowiekiem.
Nie wiem, nie znam Marilyna Mansona, tylko tak mówię. Zakładam, że robi jakieś złe rzeczy. Być może też Behemoth, w Polsce zespół uznany za satanistyczny. Nergal za satanistę numer jeden przez katolickie organizacje. Muzykę można oddzielić. Ona jest satanistyczna, ale może złe rzeczy robi. Może robią czarne msze, kogoś zabijają i tak dalej. Nie wiem, ale to trzeba wszystko udowodnić, że się złe rzeczy robi. Jestem oskarżany o to, że promuję Keshe, że promuję ludzi, którzy się HHO zajmują i oszukują ludzi. Naprawdę common sense.
Użyjcie głowy i sami sprawdźcie te rzeczy. Naprawdę daję się wypowiedzieć każdemu. Tylko że ludzie nie chcą. Ludzie nie chcą wystąpić, nie chcą sprostować jakichś rzeczy, omówić. Z HHO to była jedyna osoba, która chciała wystąpić. Jeszcze później jedna osoba, jeśli chodzi o HHO, wystąpiła. Pan, jeśli dobrze pamiętam. Już nie pamiętam. Zobaczycie, bo to dwie audycje były o HHO, która była kontrą do pana Jerzego Andrasika. I co mam zrobić w takiej sytuacji?
Chciałem jeszcze innych zaprosić ludzi, ale nie zgodzili się. Nie chcieli wystąpić absolutnie. Co ja mam zrobić? Nic nie można zrobić. Daje się antenę komuś, ale ktoś nie chce. Wiadomo, może wystąpiłbym, zapłacił czy coś, ale takich rzeczy nie robię. Jasne, dobra. To są takie prywatne rzeczy. Troszeczkę przegadałem to wszystko. Możecie dzwonić.
Telefon 33 482 72 32 i Skype to rechosuk.com. Kolejna rzecz, która jest bardzo istotna. Już bez prywaty, chociaż trochę może też, ale tak nie do końca. W takim wprowadzeniu o myśleniu naszym ogólnie. To jest o takich cechach, które powinniśmy mieć, które wynikają z myślenia. Dobrze. Dzwonili, dzwonili i się rozłączyli. Także dzwońcie jeszcze. Nie zdążyłem odebrać. To są cechy, które są bardzo istotne.
Oprócz tego myślenia. Do myślenia potrzebny jest rozsądek, czyli ten common sense. Rozsądek zwany zdrowym rozsądkiem, konsekwencja swoich działań oraz świadomość tego, co jest dookoła nas. Jest z nami Krzysztof. Witaj, Krzysztofie.
[52:03] - Dzień dobry. Wieczór.
[52:05] - Dobry wieczór. Witaj.
[52:06] - Mam nadzieję, że jestem słyszalny. To był taki temat poruszany.
[52:10] - Bardzo dobrze. Jeśli mogę się zapytać ciebie tylko, bo masz w swoim awatarze jakąś bibliotekę. To jest rzeczywista biblioteka?
[52:19] - Nie, to nie jest moja biblioteka. To jest biblioteka Umberto Eco.
[52:25] - O, fajnie.
[52:27] - Chciałbym mieć taką. Właściwie chyba każdy by chciał mieć taką.
[52:30] - Nie każdy. Ja na przykład wolę mieć książki, którymi jestem zainteresowany, a nie wszystkie jakieś, które mi wpadną.
[52:39] - Jeśli mogę ci mówić na ty, niewątpliwie-
[52:42] - Jasne.
[52:42] - ... Eco miał bibliotekę imponującą, natomiast nie sądzę, że miał wszystkie książki świata. To jest idea.
[52:48] - Jasne. Największa jest chyba w Stanach. Kongresu biblioteka oficjalnie największa.
[52:53] - Cieszy się dużym prestiżem. Na pewno. I niewątpliwie są tam dzieła, do których wszyscy chcielibyśmy zajrzeć.
[53:00] - I watykańska biblioteka ukryta.
[53:03] - Chciałem powiedzieć.
[53:04] - Tak.
[53:05] - Tak naprawdę co jest ciekawe i do Biblioteki Watykańskiej trzeba wiedzieć, co chce się wziąć.
[53:11] - A byłeś?
[53:14] - Tak, byłem. Sprawili mi skwitkiem, bo nie wiedziałem, jaką książkę mam wybrać. Nie, żartuję oczywiście.
[53:20] - Tam nie wpuszczają profanów.
[53:22] - Wpuszczają. Można wejść.
[53:26] - To nie wiem. Tam byłeś czy nie byłeś?
[53:28] - Do tematu odnośnie kontroli umysłu.
[53:31] - Tak.
[53:33] - Jest to temat oczywiście bardzo szeroki, bo można go rozciągnąć na sieć internetową. Czyli wszyscy my przed ekranami komputerów, również teraz, jesteśmy poddani takiej kontroli umysłów i jednocześnie jesteśmy świetnym informatorem o nas samych tak naprawdę. Chociażby poprzez ruchy myszki. Jeśli oczywiście nie nudzę słuchaczy i ciebie, mogę powiedzieć, jak to wygląda.
[54:04] - Widzę, że będziesz trollował, ale okej, dobra. Szybciutko. Proszę szybciutko, bo będziemy lecieli. Prosimy.
[54:11] - Dobra, okej. Czyli każdy ruch myszki oznacza twoje lubienie bądź nielubienie. Tak można to pokrótce określić. Po drugie ja doskonale wiem, że coś takiego jak kontrola umysłu jest realizowana również w Polsce. Byłem świadkiem Dość dziwnego wydarzenia, które było w trakcie wizyty prezydenta USA. Po prostu jestem osobą widzącą i zobaczyłem na miejscu, tam, gdzie miał Obama przemawiać, promień wysokości mniej więcej wieży zamku, który tam jest. Promień był pomarańczowy, ostro wibrował. Nie wiem, jaką funkcję-
[54:47] - Okej, ale jaki ma to związek z dzisiejszą audycją, powiedz mi? Po prostu widziałeś różne rzeczy. Ja proponuję ci, żebyś zadzwonił do Radia Paranormalium w niedzielę, bo będzie właśnie o jasnowidzach, czyli coś, o czym ty masz przede wszystkim zdolności, masz tę wiedzę i chyba tak będzie najlepiej. Bo tutaj jest trochę inny temat o myśleniu, które przeciwstawia się jasnowidzeniu.
[55:16] - Powiem ci tak: i tak, i nie. Nie wiem, czy wiesz, ale wielu luminarzy w XIX wieku, zupełnie wydawałoby się we współczesnym świecie autorytetów, zajmowało się mesmeryzmem. Nie wspominając Junga oczywiście. Więc nie do końca to się rozciąga z myśleniem, a raczej-
[55:40] - Jung był raczej w XX wieku, ale okej.
[55:43] - Początek XX wieku. Czyli nie jest to trywialny temat. Nie sądzę, że tak jest, bo nie wiemy, czym jest jasnowidzenie tak naprawdę.
[55:57] - Jasne. Dobrze. Czy jeszcze na koniec chciałbyś coś dodać?
[56:04] - Właściwie nie należy zamykać się chyba w dogmatycznym kręgu myślenia, gdyż pewne paradygmaty myślenia nie pozwalają nam czegoś zrozumieć. A chodzi tylko o zrozumienie. O nic innego. Nie akceptację, nie odrzucenie — zrozumienie.
[56:23] - Zrozumienie innych ludzi czy zjawisk? Wszystkiego?
[56:27] - Ludzi i zjawisk, bo ludzie tworzą zjawiska.
[56:31] - Nie tylko ludzie tworzą. Jeżeli mamy na przykład burzę, mamy piorun, to człowiek nie ma nic do tego.
[56:36] - Ja mówię o zjawiskach społecznych, ty mówisz o zjawiskach naturalnych. Co innego są zjawiska społeczne, wyobrażeniowe, a co innego zjawiska naturalne należące do prawa natury. Nie można tego mieszać.
[56:52] - Jasne. Dobrze. Dzięki za te filozoficzne rozważania.
[56:56] - Proszę bardzo.
[56:57] - Dzięki. Hej. Tak. Krzysztof. Tutaj mam oczywiście informację od Mateusza, że widział na YouTubie generatory pana Adamskiego zamontowane w motorach i samochodach i że to funkcjonuje. Wodór ulega spalaniu, tlen wychodzi z rury wydechowej. Tak, oczywiście te filmy są i wierzę, że one są prawdziwe. Pytanie, czy to wszystko działa, ale nie można od razu człowieka nazywać oszustem, bo może im się wydaje, że one działają. A może działają tylko ci, którzy mówią, że jest oszustem. Łapaj złodzieja!
Tak samo jak bardzo często złodzieje mają taki klimat, że jak coś ukradną i jest jakiś policjant, który się interesuje sprawą, to krzyczą ludzie: „Złodziej, złodziej!” a najgłośniej krzyczy właśnie sam ten złodziej. „Łapać złodzieja! Tam skręcił za rogiem!” i ucieka. Tak to się dzieje. A co do Keshe, to jest sprawa, ale o tym jeszcze sobie porozmawiamy. O tych sprawach Keshe podobnych. Więc o tych sprawach, które są ważne, czyli rozsądku, świadomości i konsekwencji swoich działań. Może najpierw zacznę od zdrowego rozsądku. Zdrowy rozsądek to jest oczywista sprawa, że rozsądek trzeba mieć i nim się posługiwać, bo to czyni nas ludźmi myślącymi. Odróżnia nas to od zwierząt.
Zwierzę nie jest w stanie zrozumieć, co to jest ulica, co to jest samochód i że musi wiedzieć, kiedy przejść. Po prostu wchodzi. Zwierzę głupie jest, wchodzi na ulicę jak mu bądź. Nie wie, co to są światła. Nie jest w stanie zrozumieć idei świateł ulicznych. To są rzeczy poza świadomością zwierzęcia i ten rozum nie jest w stanie go objąć. I właśnie tu wchodzi świadomość, która jest potrzebna do ogarnięcia naszego rozsądku, czyli rozszerzenia postrzegania świata i rozszerzenia działania naszego rozsądku. Człowiek ma dużo bardziej rozbudowany ten rozsądek i może być zaburzony. Wyobraźmy sobie jakieś istoty galaktyczne, które przylatują tutaj na Ziemię i przechodzą przez ściany. Zdrowy rozsądek nam mówi, że to po prostu nie istnieje, bo nic takiego nie ma prawa być w naszym świecie, bo my tego nie znamy.
Ale po prostu nie znamy technologii. Nie mamy świadomości tego, że może istnieć technologia, która umożliwia przechodzenie przez ściany. A z nauki wiemy, że jest to bardzo prawdopodobne, bo tak naprawdę wszystko, co nas otacza, jest puste. To są pola elektryczne. Atomy są puste. Jądro atomu jest oczywiście pełne, ale całość atomu jest wypełnione pustką praktycznie. Ułamek procenta stanowi jakaś materia w atomie, a reszta to jest pusta przestrzeń, po której elektrony się poruszają. I te elektrony powodują, że nie możemy przechodzić przez ściany przede wszystkim. One odpychają się tak, że coś wydaje się po prostu pełne, twarde. Tak to wygląda z tą świadomością i rozsądkiem.
A do tego jeszcze jest konsekwencja działania, bo konsekwencja tego, co robimy w życiu. Zauważcie, rozsądek i świadomość nic nie tworzą. One po prostu tylko rozumują. Tak jakbyśmy byli filozofami i nic nie tworzyli. Jakbyśmy mieli tylko rozsądek i świadomość, zatrzymalibyśmy się na etapie palenia ognisk, a być może nawet walki o ogień. Nie wynaleźlibyśmy rozpalania ognia, jeżelibyśmy mieli tylko rozsądek i świadomość, gdyby nie było konsekwencji poszukiwania, konsekwencji rozwijania rozsądku i świadomości. Z naszej świadomości, a rozsądek poszerza się razem ze świadomością. Konsekwencja działań może nie jest najważniejsza, bo rozsądek, świadomość i konsekwencja działania są równie ważne, ale konsekwencja ma to do siebie, że bez niej nic się nie zbuduje. Nawet najgenialniejszy człowiek nic nie zdziała, nic nie będzie miał znaczenia, jeśli nie będzie miał konsekwencji w sobie, dochodzenia do pewnych rzeczy. Chociażby też filozofowie przecież pisali książki na zasadzie konsekwencji, że konsekwentnie codziennie pisali jakieś rzeczy.
Nawet jeżeli chowali do szuflady, to dzisiaj przetrwała ta wiedza dzięki temu, że gdzieś to było zapisywane. Bo o tych ludziach, którzy tylko sobie myśleli, rozszerzali swoją świadomość tylko wewnątrz, nic nie wiemy, bo nie zapisały się, nie mamy świadectw żadnych o tych ludziach. Co konsekwencja tworzy? Tutaj Rados napisał na czacie, że to nie do końca prawda. „Niejednokrotnie widziałem psy, które czekają na zielone światło.” Być może jest to racja ze względu na to, że zostały nauczone tak. Nauczone na zasadzie, że z właścicielem chodziły i właściciel stał na czerwonym świetle, a na zielonym szedł. Ale nie jest w stanie zrozumieć, że można też na czerwonym świetle przejść, jeśli nic nie jedzie. Tak naprawdę chcemy przejść przez ulicę nie dlatego, że jest zielone światło, tylko dlatego, że nic nie jedzie. Ale mamy wdrożone przepisy ruchu drogowego, że na zielonym się chodzi. I gdyby nie było mandatów za to, tak jak jest w Wielkiej Brytanii czy Irlandii, to ludzie chodzą też na czerwonym, ale ryzykują, że ktoś je potrąci, bo na przykład nie zauważą kogoś, źle popatrzą i nie zauważą, jak przechodzą, czy też po prostu przechodzą, jak faktycznie nic nie ma.
To jest normalne. To jest common sense. W Polsce jest tak, że jest państwo über alles i niestety mandaty są wystawiane i tylko się czają w krzakach jacyś policjanci czy służby mundurowe, żeby tylko wlepić komuś za przechodzenie na przejściu. Tak to wygląda i człowiek jest w stanie wyjść z tej pułapki, a pies może być tylko nauczony tego. Ostatnio widziałem też, że nauczył ktoś psa modlić się. Tylko nie na zasadzie, że on szczekał czy coś robił, tylko nakładał łapki i czekał, aż zostanie odprawiona modlitwa i jak była modlitwa skończona, mógł zacząć jeść. Po prostu został tak nauczony. On nie rozumie, co to jest modlitwa, nie rozumie, co to jest Bóg. Nie rozumie nic z tego, oprócz tego, że nauczył się, że musi minutkę poczekać, aż jego właściciel wypowie modlitwę, żeby mógł zacząć jeść. To jest tak zwany motyw psa Pawłowa.
Zwierzęta bardziej się instynktem kierują niż swoją świadomością. Niestety tak to wygląda, że jest u nich ta świadomość ograniczona mocno i ten rozsądek. Bardziej do instynktów. Ja nie mówię, że nie mają, bo oczywiście mają swoje jakieś przekonania, swoją świadomość zwierzęta mają, oczywiście, ale ten rozsądek zupełnie na innym znaczeniu działa. Przechodzę do konsekwencji działania. Dlaczego ona jest bardzo istotna i bez niej nie da się, bo ona tworzy wynalazki, ona tworzy naszą rzeczywistość, buduje domy. Nie da się bez konsekwencji zbudować domu, nie da bez konsekwencji zbudować czegokolwiek, bo bez konsekwencji zniszczymy wszystko dookoła. I jeszcze bardzo często możemy dom stracić czy zostać bezdomnym bez konsekwencji. Może tak być. A z konsekwencją też może być czasami źle.
Jak ktoś jest konsekwentnym hazardzistą, też może go doprowadzić do tego samego konsekwencja. Tu akurat ktoś, hazardzista jest konsekwentny, ale nie ma rozsądku, nie ma w tym umiaru, nie ma świadomości tego, co robi, że może rodzinie przynieść jakieś złe rzeczy. Ja powiem wam o tej konsekwencji. To jest bardzo ważne słowo. że ta konsekwencja, można ją nazwać z angielska konsekwencją działań. Ogólnie to jest takie podwójne wyrażenie. To nie jest dokładnie konsekwencja, ale relentless, bo to jest takie pejoratywne określenie, że też ma negatywne znaczenie, że jest takie konsekwentne, na przykład złe działanie, jakieś takie nihilistyczne wręcz, ale także nieprzejednane, czyli stałe. Coś takiego, co po prostu nie ma odwrotu od tego, że cały czas coś konsekwentnie będziemy robili. Takie dwuznaczne określenie. Tutaj Old666 nie wiem, czy nie trolluje, że pięcioletnie dzieci bardzo łatwo da się nauczyć całek i równań różniczkowych.
Nie wiem, nie sądzę. Może jakichś prostych, nie wiem, całka z dx może. Takie proste rzeczy to może tak, ale jakieś bardziej zaawansowane nie sądzę. Większości ludzi tego nie jest się w stanie nauczyć. Więc pięcioletnie dziecko... Są może dzieci wybitnie zdolne i może można, ale wydaje mi się, że to pewnego automatyzmu może bardziej, bo różne są całki, różne różniczki, które się liczy, więc nie wiem. Ale okej, może to trolling też. Co chciałem powiedzieć o konsekwencji? To jest najważniejsza rzecz. Ja w swoim życiu już od wielu lat stosuję konsekwencję, znaczy konsekwentnie realizuję pewne cele i to nie to, że działa.
To po prostu musi działać. Nie ma innej opcji. Z common sense, z zdrowego rozsądku po prostu musi działać. Konsekwencja zawsze działa. Zawsze. Nie ma czegoś takiego, że nie zadziała. Zawsze konsekwencja będzie działała. I tak jest tutaj nie inaczej. Jeżeli konsekwentnie tworzę tą audycję Teoria chaosu od 2011 roku, od 2010 tak naprawdę, kiedy zacząłem jeszcze nagrywać podcasty, to działa. Znajdują się ludzie, którzy chcą sponsorować to show, dzięki czemu mogę sprzęt kupować.
Mogę jeździć po świecie na przykład do Drezna, do miejsc, gdzie obraduje Grupa Bilderberg i tak dalej. I to działa. Jeżeli mamy tą konsekwencję w sobie, że nawet jak ci się nie chce różnych rzeczy robić, masz dosyć. Nie wiem, mam jakieś spotkania różne, cokolwiek, to konsekwencją tego, że muszę tak sobie to zaplanować, że to jest moja praca. To tak samo jest jak z pracą. Byle jaką pracę wykonujecie, ale musicie o tej 8:00 rano, 12:00, zależnie którą przychodzicie do pracy. Musicie pójść, bo was wyrzucą, jak nie pójdziecie do tej pracy. Albo musicie mieć nie zaświadczenie od tego, że miałem ważne spotkanie z kolegami, gdzieś tam coś się umawialiśmy, jak zdobywać świat, bo po prostu właściciel oleje was. Musisz mieć zwolnienie od lekarza i wtedy nie mogą cię wyrzucić, jeżeli masz zwolnienie od lekarza. Ale w końcu finalnie, jeżeli masz za dużo tych zwolnień od lekarza, nawet jeżeli są uczciwe, to też może cię zwolnić, bo po prostu pracodawca potrzebuje pracownika.
Więc tak to można określić, że konsekwencja prowadzi do tego, że to wszystko działa. Ale musi być stałe robienie. Nie można powiedzieć, że nie chce się czegoś zrobić. Ludzie są konsekwentni, jeśli chodzi o pracę. Z reguły. Czasami niektórzy piją na przykład na umór i tak dalej i zostają zwalniani z pracy. Ja znam ludzi, którzy piją i chodzą do pracy i jakoś tam im się ciągnie. Jakoś ciągną to wszystko konsekwentnie, bo mają konsekwencję w sobie. Gdyby nie mieli konsekwencji, jakby pili i nie mieli konsekwencji, to już by było po nich. By zostali zwolnieni, a finalnie by może nawet dom stracili.
Czy jeżeli nie mają domu, to po prostu by nie mieli za co żyć i trafiliby do przytułku dla bezdomnych. Taki jest finał braku konsekwencji i to bardzo szybki finał, jeśli chodzi o ludzi pijących. Jeśli chodzi o ludzi zwykłych, to brak konsekwencji powoduje to samo, tylko w dłuższym czasie. Oczywiście konsekwencji nauczyli mnie rodzice. Najlepszym chyba nauczycielem są rodzice, jeśli chodzi o konsekwencję. Szkoła na pewno nie nauczy was konsekwencji. Jedynie chyba rodzice albo wasi znajomi. Tak naprawdę uczyłem się tej konsekwencji z lepszym, mniejszym skutkiem, bo zawsze miałem słomiany tak zwany zapał, czyli słomiany zapał ludzi, którzy są bez konsekwencji i oni najczęściej do niczego nie dochodzą. Ludzie ze słomianym zapałem. I taka jest prawda.
Można być idiotą, ale jak jesteś konsekwentny, to możesz być jak Forrest Gump, który był konsekwentny. Dojść do założyć firmę i zostać milionerem. To jest fikcyjna historia, ale bardzo wielu zdarza się milionerów, którzy nie są jakimiś geniuszami, ale mają swoją konsekwencję, zapał. Zobaczcie na przykład TV zegarek. Wiecie chyba, o kim mówię, czyli pan Solorz-Żak. Nie jest orłem inteligencji, nie jest orłem wiedzy, mądrości. Absolutnie nie. Ale jest konsekwentny w swoich działaniach i dzięki tej konsekwencji został milionerem. Jest szefem Polsatu, jest jednym z najbogatszych Polaków. Oczywiście to są układy, to są inne rzeczy, ale bez konsekwencji układy ci nie pomogą.
Znam wielu ludzi, którzy mieli układy komunistyczne, mieli kredyty, mieli linie kredytowe, mieli naprawdę duże zakłady i wszystko potracili. Albo niemalże wszystko potracili, bo nie mieli tej konsekwencji w sobie. Po prostu działali Tak łapu-capu mieli możliwości, ale ich kompletnie nie potrafili wykorzystać. Ta konsekwencja jest potrzebna do wszystkiego, do wszelkich działań, które podejmujemy w życiu i szczególnie jeśli chcecie działać na przykład przeciwko rządowi światowemu, to konsekwencja jest wymagana bardzo duża. Bardzo duża, bo z tego dużych profitów nie będzie. Dużych nie będzie albo w ogóle nie będzie profitów. Chyba że w Stanach Zjednoczonych to jeszcze jest szansa. Ale takich ludzi jak Alex Jones czy w Wielkiej Brytanii David Icke nie ma wielu. Nie ma wielu. Oni są cholernie konsekwentni.
To są chyba najbardziej konsekwentni ludzie i dlatego doszli, do tego, co doszli. Tak samo Milton William Cooper. William Cooper był też cholernie konsekwentną osobą. Co tydzień, czy nawet częściej niż co tydzień nagrywał audycje. Do końca swojego życia, bo on cały czas nagrywał. Od osiemdziesiątego któregoś roku do 2001. Tydzień w tydzień nagrywał. Czasem miał przerwę, wiadomo, że gdzieś pojechać, coś zrobić, miał urlop. Jak każdy. Ale nagrywał to.
Mało tego, to było dużo trudniejsze nagrywanie, emitowanie, bo on to emitował w lokalnych rozgłośniach radiowych. I nagrywał to na kasety i sprzedawał. Na kasetach można było nagrywać. Wtedy nie było jeszcze internetu. Przesyłanie plików MP3 to było już pod koniec. On wchodził w to dopiero. To był 1997 rok, 1996, gdzie te MP3 się pojawiały, ale przesyłanie ich przez internet, dużo taniej było wysłanie kasety z nagraniem czy nawet płyty CD było dużo tańsze niż ściągnięcie tych MP3 w latach 90. A to były MP3 naprawdę olbrzymie, bo to były po 50 megabajtów, czy 30 megabajtów ze słabszą jakością i tak dalej. To były dosyć długie audycje czasami, to były olbrzymie ilości danych. Dobrze, więc jeśli chodzi o konsekwencję, musi być absolutnie.
Bez niej nic się nie zbuduje. Jeżeli ja bym przestał robić „Teorię chaosu”, to gwarantuję wam, że po miesiącu mało kto by już pamiętał o tym. Po roku już praktycznie nikt by nie pamiętał o „Teorii chaosu”. To by zniknęło gdzieś w internecie, rozpłynęło się. Może ktoś by gdzieś tam pamiętał. Fajnie by było, ale jestem bardziej realistą, więc stwierdzam, że po roku raczej gdzieś by się rozpłynęło. Takich moich adwersarzy internetowych, taki prztyczek może do nich też, było takie radio bez cenzury, w którym jedną audycję wyemitowałem, moje podcasty były emitowane w tym radiu i później jedną audycję live. Zerwałem później z nimi współpracę. Już nie będę tłumaczył. Odsyłam was do prehistorycznych audycji „Teorii chaosu”, gdzie omawiałem tą sprawę.
I oni przerwali. Po prostu przerwali nadawanie. Przerwali z braku pieniędzy, z braku sił. Po prostu przerwali, nie widzieli sensu dalej kontynuowania. Myśleli: „Nie wiem, może większe pieniądze w tym”. Ja wiem, że nie ma w tym pieniędzy, co się robi. Nawet jakbym robił dużo więcej niż robię w tej chwili, to pieniądze nie starczałyby mi na utrzymanie się. Tutaj, chociażby w Irlandii, gdzie koszty utrzymania są dużo wyższe. Póki co to nie jest realne, więc każdy, kto w to wchodzi, musi sobie zdawać z tego sprawę. Więc oni przerwali i dzisiaj już mało kto pamięta o tym radiu.
Powinni przynajmniej zachować archiwum. Nie wiem, może jest archiwum, musiałbym sprawdzić. Najgorzej jest, jak się coś przerwie i przynajmniej nie kontynuuje się archiwum, żeby archiwum było. Podoba mi się, jak podcasterzy już na przykład tyleś lat nie nagrywają, ale zachowują archiwum, że można to archiwum znaleźć, można sobie gdzieś odczytać, zobaczyć, ściągnąć, a nie liczyć tylko na jakieś torrenty. To jest fajne. Ja wiem, że jakiś koszt jest tego, ale czasami nie jest aż tak wielki. Z tego archiwum przynajmniej jakieś tam audycje gdzieś zrobić. Jest właśnie ten archive.com, gdzie można próbować za dużo mniejsze koszty gdzieś coś robić. Czyli ta konsekwencja musi być. Po prostu jak się coś przerywa, to znaczy, że tego nie będzie już.
Ja wiem, że czasami też nie ma sensu czegoś kontynuować, bo kontynuujemy coś, ale nie widać światełka w tunelu nawet i tak dalej. To też nie ma sensu. Tak mi się wydaje, że częściej tak bywa, jak to jest projekt wieloosobowy. Tak jak mamy projekt wieloosobowy, to często tak bywa, że jakieś tam gry komputerowe się robi czy coś tam. I tu coś nie wychodzi i przerywa się, nie robi się. Tak bywa, bo jak jednoosobowo coś robimy i to nam nie wychodzi, to jest niedobrze z nami coś. To jest niedobrze coś z nami, bo jesteśmy wtedy my odpowiedzialni w 100% za to. Jeżeli nie widzimy światełka w tunelu, to faktycznie może się nie nadajemy do czegoś. Jeżeli bym nadawał tą audycję „Teoria chaosu” i ona nie była popularna, słuchałoby tylko 10 osób, słabo by mi to wychodziło i tak dalej, to nie widziałbym sensu, faktycznie. Może po prostu nie ma się powołania do czegoś i lepiej robić coś innego, w czym się mógłbym sprawdzić.
Ale jeżeli konsekwentnie coś robimy i widzimy, że jest progres, że coś się dzieje, że ludzie coś, tak jak tutaj audycji tej internetowej radia chcą słuchać. Jest jakaś wymiana myśli. Fajnie. Coś się dzieje, prawda? Ludzie są zainteresowani. To grzechem byłoby przerwanie czegoś takiego. Grzechem było niekontynuowanie. Tak to widzę. Skromnie powiem, że mam konsekwencję w sobie. Nauczyłem się.
To jest dorosłość. Konsekwencja to jest przede wszystkim dorosłość. Jeżeli nie mamy tej konsekwencji, to jest brak dorosłości. Dzieci nie mają konsekwencji, nie wszystkie. Dzisiaj już tak jest, że niektóre dzieci mają konsekwencję i chodzą na karate, chodzą na naukę gry na instrumencie, różne inne rzeczy, które można robić. Jest konsekwencja w tym też u dzieci. Często są zmuszane dzieci przez rodziców, ale to później procentuje. Czasem albo nawet bardzo często jest tak, że rodzice mają rację, tylko po prostu dzieci nie chce im się. Dzieci nie wierzą w to, ale jest tak bardzo często, że później dzieci jak już dorośleją, to dziękują rodzicom, że posyłali je na jakieś zajęcia, że dawali możliwości rozwoju im. Bycia muzykiem.
Chociaż później może niekoniecznie są muzykiem, ale przynajmniej potrafią grać na jakimś instrumencie. To są rzeczy dodane. Bardzo fajne rzeczy, które też nie jest wraz z rozwojem, że stajemy się dorosłymi i już tego nie można robić. Można się nauczyć grać na instrumencie, jak ma się 50 lat. Naprawdę, to nie ma problemu. Po prostu tylko liczy się konsekwencja. Ja nie mówię, że będziecie mistrzami gry na jakimś instrumencie. To nie o to chodzi, ale po prostu dla fun'u, dla przyjemności własnej. Czy uprawianie sportu. Ktoś ma 50 lat, już nie może zacząć uprawiać sportu?
Czy 40 lat, czy 30, czy 60 nawet lat. Nie. Każdy może. Oczywiście może nie wyczynowo, ale tak dla lepszego samopoczucia chociażby. Potrzebna jest tylko konsekwencja i tylko to. Więc to odróżnia nas od dzieci. Dorosłych od dzieci. Konsekwencja. Bo dzieci też mają swój rozum, też mają myślenie zdroworozsądkowe, też mają świadomość, ale to wszystko jest zmniejszone. Zdrowy rozsądek jest u dzieci zmniejszony, dlatego mogą czasami złapać za coś gorącego i poparzyć się.
Mogą wylać wrzątek na siebie. Jakieś takie głupie rzeczy zrobić, których dorośli muszą pilnować, bo dzieci nie rozumieją wszystkiego. Nie wiedzą po prostu. Uczą się i dorośli muszą im pomagać w tym. Ale jak dorosły już tego nie wie, to już jest dramat. Jak się może wrzątkiem poparzyć, czy też jak nie ma konsekwencji w swoim działaniu, to jest przykre wtedy, bo ktoś po prostu nie odrobił swojego życia. Tak mogę powiedzieć tylko. To jest najważniejsze, co chciałem przekazać w tych sprawach wprowadzających do myślenia i działania tego, co powinniśmy robić. To mi też się tak przypomina może nie tyle prywatę, ale był taki projekt. Jeden człowiek zaproponował, chciał robić czasopismo.
I tam się napalił na to mocno i tak dalej. Czekał na ludzi, którzy będą chcieli. Ja się oczywiście zgłosiłem i do pomocy i chciałem też aktywnie tworzyć na zasadzie nie, że będę tam za niego robił coś, bo na tym się nie znam, ale wiedziałem, że czasopismo jest bardzo potrzebne, jeśli chodzi o teorie spiskowe. Ja mam takie czasopismo. Dostałem w Londynie od Alexa Jonesa. Oni rozdawali. Grupa Infowars rozdawała czasopisma. Mają taką gazetkę Infowars i bardzo fajną o teoriach spiskowych. Drukują, rozdają swoim słuchaczom, bo mają potężny budżet. To już są milionowe budżety w Infowars.com Alexa Jonesa i ten Alex Jones Show i tak dalej.
Także wysyłają te gazetki, sprzedają te gazetki. W Teksasie można gdzieś lokalnie też dostać. Bardzo fajna sprawa. To działa, bo gazetka nie jest dla takich ludzi jak ja czy jak my, jak tu słuchacze. Oczywiście ja też z chęcią bym sobie poczytał. Ja bym był prenumeratorem takiego czasopisma o teoriach spiskowych, bo bardziej jestem zainteresowany teoriami spiskowymi niż rzeczami niewyjaśnionymi. Sporo bardziej. Może przesadzam. Też jestem zainteresowany, ale często po prostu są rzeczy takie mało sprawdzalne w tych rzeczach niewyjaśnionych w tych czasopismach, więc dużo bardziej wolę teorie spiskowe, bo tu mogę coś poczytać, mogę gdzieś w internecie znaleźć dalej jakieś różne rzeczy, a nie, że ktoś tam coś powiedział, że w czasie podróżował i coś tam się dzieje i w ogóle. Nie, to fajne rzeczy.
Fajnie posłuchać, ale lubię konkret zawsze. Lubię dlatego czasopisma naukowe, książki naukowe i teorie spiskowe, które też może nie są naukowe, ale zahaczają o historię, o nowoczesne technologie, fizykę, matematykę. Te rzeczy, które numerologię, tajne stowarzyszenia, które możemy sobie sprawdzić te wszystkie rzeczy. To nie jest tak, że tego nie ma. I ten człowiek, który chciał to czasopismo tworzyć. Nawet fajne tutaj uważam dosyć fajna nazwa Underground czasopisma. I się jakoś to rozpłynęło. Po prostu nie wiem, czy brak konsekwencji, czy odpoczynek na wakacje. Po prostu takie Trochę to takie polskie może jest, bym powiedział tak nieładnie. Przesadzam.
Brak konsekwencji to wcale nie jest polskie, ale rzeczywiście polskie szkoły wyjątkowo oduczają ludzi konsekwencji działania. Wyjątkowo. Ty już nie myśl, masz z klucza coś robić. Ile razy słyszeliście to w szkole? Ma być tak i tak. A jak nie, to dostaniesz po łapach i jeszcze dostaniesz dwóję. Jeżeli będziesz inaczej myślał i jeszcze inaczej robił. Masz zrobić tak i tak, a jak inaczej zrobisz, to wcale nie będziesz pochwalony. A nie daj Boże lepiej zrobisz, niż nauczycielowi się wydawało. To jest wtedy problem dla nauczyciela, że jest geniusz w klasie i rozwala po prostu program.
Bo mamy z programem lecieć, a tutaj jest jakiś gość, który sam myśli i jeszcze robi lepiej coś. Także tak to jest trochę, że brakuje u ludzi konsekwencji działania. To jest, mogę nieskromnie powiedzieć, trochę przykre, że w tych audycjach spiskowych, gdzie sporo różnych było, bo pamiętam, że dużo było audycji kiedyś i w Radiu Bez Cenzury i w innych radiach. W NTV to nie wiem, czy były takie. Ale w innych są. Gdzieś tam w internecie działają, ale jeśli chodzi o radia czy takie audycje radiowe, to może się mylę, ale chyba jestem jedyny. Może przesadzam. Na YouTubie na pewno są, bo chociażby zajmuje się tym mnóstwo telewizji: Porozmawiamy TV, NTV i wiele innych. Monitor Polski. Jest masa.
Może przesadzam. Być może też jeszcze w Radio Paranormalium jakieś audycje są w tym temacie, ale raczej o paranormalnych bardziej sprawach. Agent TV i tak dalej. Wolne Media chyba czasami mają jakieś audycje takie prospiskowe. I tak jest. Po prostu konsekwencja działania wykańcza konkurencję. Konkurencja nie jest konsekwentna. I tylko to, bo przecież to nie chodzi o jakieś zdolności czy jakieś inne rzeczy. Bo zdolności to też kwestia praktyki. Umówmy się.
Jest z nami Jacek Velblacha. Witaj, Jacku.
[01:27:36] - Dobry wieczór.
[01:27:37] - Witaj. Dzisiaj taki luźniejszy temat. Nie będę takich bezpośrednich pytań do ciebie dawał o konsekwencje i tak dalej. Czy jesteś w życiu konsekwentny? Ale jak ty myślisz?
[01:27:52] - Coś odnośnie konsekwencji chciałem powiedzieć. Nie, nie będę tutaj.
[01:27:57] - Jasne. Co myślisz o tym, co mówiłem? Niekoniecznie teorii spiskowych. Inaczej. Jeszcze pytanie, bo nie wiem, czy się interesujesz, ale chyba trochę. Czy znasz jakieś takie audycje spiskowe, które są, a może ja przeoczyłem w Polsce oprócz Teorii Chaosu?
[01:28:16] - Wiesz co, ja myślę, że duża ilość blogerów czy też takich sieciowych informatorów stricte ekonomicznych od pewnego momentu, chyba po tym kryzysie w 2008 roku, poszła w takie spiski. A to z tego względu, że racjonalność się kończy.
[01:28:42] - Jacku, jeśli mogę coś tylko dołożyć. Kiedyś, pamiętam, zaprosiłem tradera21 i jak chciałem takie bardziej spiskowe pytanie, którymi ja się zajmuję bardzo często w Teorii Chaosu, to powiedział, że nie. Że wszystkie pytania oprócz takich najbardziej spiskowych. Oni tak troszeczkę zachowawczo. To znaczy spiski tak, ale takie tylko Bilderbergi. To już na samym końcu gdzieś grupa Bilderberg jest. A tak naprawdę od Bilderbergu dopiero teorie spiskowe się zaczynają i idą dalej w głąb.
[01:29:15] - Bo to często jest dbanie o swój wizerunek. O to, że na przykład trader z kolei ma swoje audytorium i temu audytorium mogłoby się to z kolei nie spodobać, że on tam wygaduje jakieś rzeczy o jakichś tam spiskach. Ja mam podzielone zdanie co do tego prawa konsekwencji. Tak, rzeczywiście cały świat-
[01:29:47] - Czyli co, bez konsekwencji możesz coś zbudować? Na przykład ptak gniazdo zbuduje bez konsekwencji? Czy człowiek dom?
[01:29:56] - Ale pozwól, że dokończę, o co mi chodzi.
[01:29:58] - Jasne. Okej.
[01:29:59] - Cały świat reklamy, cały świat marketingu opiera się na prawie konsekwencji. Powtarzamy ludziom coś do zrzygania po to, żeby to zalogowało się w ich głowach i żeby coś tam z tego wyszło. Tylko problem polega na tym, że bardzo często ta siła konsekwencji nie daje takich efektów, jakie my byśmy chcieli. Z tym słomianym zapałem, jak to nazwałeś.
[01:30:32] - Jak byłem dzieckiem miałem strasznie, sorry, że tak wtrącę, miałem strasznie słomiany zapał i na różne zawody sportowe chodziłem. Próbowałem też na gitarze trochę grać i tak dalej. I niestety to wszystko nie wychodziło przede wszystkim z braku konsekwencji w większości. Trochę talentu też może nie miałem. To też może jest przyczyna.
[01:30:51] - Z tym słomianym zapałem to też nie do końca tak jest. I tutaj za chwilę coś opowiem krótko na swoim przykładzie. Często za jakąś aktywność, za którą się bierzemy i jesteśmy nią w jakiś sposób zafascynowani, jesteśmy zaangażowani na początkowym etapie, to nie wiemy, co się kryje za kurtyną tej aktywności. Że są pewne rzeczy, o których my nie wiemy i których później, w konsekwencji, z różnych przyczyn nie jesteśmy w stanie przeskoczyć. W moim przypadku z czymś takim miałem do czynienia. Muszę się cofnąć do tego, jak byłem młodszy. Jak byłem młodszy, to kręciła mnie, jak chyba wielu osób, nie tylko w sensie fizycznym, ale głównie w sensie artystycznym, Vanessa Mae.
[01:32:00] - Bardzo świetna skrzypaczka.
[01:32:06] - Tak. I ktoś kiedyś mi powiedział: „No i tam jeszcze Azjatki, które grają na skrzypcach”.
[01:32:15] - Ale kręciła cię jako artystka czy jako kobieta?
[01:32:18] - I to, i to.
[01:32:19] - Aha.
[01:32:20] - I to, i to. I ktoś kiedyś mi powiedział dobitnie i to gdzieś odbiło się na moim ego, że skoro ci się to tak podoba i skoro tyle tego słuchasz, to może sam tego spróbuj. I wyobraź sobie, że spróbowałem. Byłem na pierwszej lekcji gry na skrzypcach. To niesamowite doświadczenie.
[01:32:46] - No i jak ci poszło?
[01:32:48] - Nie wiem, czy ty wiesz w ogóle, jak wygląda pierwsza lekcja gry na skrzypcach.
[01:32:52] - Wiem, bo sąsiadka uczyła. Sama słabo grała.
[01:32:58] - To może ja powiem do słuchaczy, jak to wygląda. To wygląda tak, że ponieważ skrzypce są instrumentem bezwzględnym, jeżeli chodzi o słuch. Znaczy, jeżeli ktoś nie ma muzycznego słuchu, to może się zabierać za takie instrumenty jak gitara do pewnego stopnia, może się zabierać za jakąś trąbkę. W przypadku trąbki to jeszcze są potrzebne płuca. Trzeba mieć dobrą wydolność.
[01:33:27] - O nie. Trąbka też wymaga dużego słuchu, bo skrzypce są bezprogowe, a gitara ma progi, więc to jest dużo łatwiejsze. Trąbka bardziej przypomina skrzypce, bo masz, zauważ, tylko trzy przyciski i musisz też chyba wytwarzać coś. Jest tak jakby bezprogowy. Saksofon bardziej przypomina gitarę. Saksofon, flet bardziej gitarę przypomina, a jeśli chodzi o trąbkę, to trąbka bardziej przypomina właśnie skrzypce.
[01:34:03] - W każdym razie pierwsza lekcja. Ja też tego się zupełnie nie spodziewałem. Pierwsza lekcja gry na skrzypcach polega na tym, że osoba, w tym wypadku moja nauczycielka i właśnie ze względu na pewne kwestie związane z dalszą nauką gry ja musiałem to przerwać, mimo tego, że byłem mentalnie do tego przygotowany. Nawet w dużej mierze finansowo byłem do tego przygotowany. Wygląda tak, że pani na pianinie bodajże wtedy, nie wiem, czy to było pianino, czy fortepian. Chyba pianino. Zagrała jakąś melodię i pyta mnie się, czy ja kojarzę tą melodię. Ja mówię, że nie. To ona do mnie mówi: „To jakie tam z tych znanych melodii, co tam lecą w radiu pan kojarzy jakiś fragment?” Ja powiedziałem jej jakąś pierwszą z głowy, z takich znanych polskich piosenek, która przyszła mi do głowy. Po czym ona do mnie: „To ja panu teraz zagram, bo akurat znam ten utwór.
Proszę to zaśpiewać”.
[01:35:28] - Czerwone Korale.
[01:35:30] - To akurat chodziło o utwór Niemena „Pod papugami”.
[01:35:38] - To nie jest takie proste.
[01:35:40] - Nie jest, ale możesz sobie wyobrazić, w takiej relacji sam na sam z zupełnie obcą kobietą. Ona każe na otwartej sali rytmiki ci śpiewać. To po prostu dramat. Gul w gardle, rogi ci rosną. Nie wiesz, co masz zrobić. Ale siła konsekwencji. I ona zaczęła mi grać. Ja zacząłem coś tam śpiewać. Stwierdziła, że generalnie wygląda na to, że słuch mam bardzo dobry, tylko nie potrafię panować nad swoim głosem. A to prawdopodobnie z tego względu, że nigdy nie miałem lekcji wokalu czy czegoś takiego.
W każdym razie to jest ten pierwszy próg. Natomiast są takie rzeczy, nawet jeżeli jesteś zdeterminowany, tak jak ja. Autentycznie byłem zdeterminowany. Jechałem potem do Poznania, mając jakieś półtora swojej pensji w kieszeni, odkładane przez jakieś trzy, cztery miesiące, żeby zakupić te skrzypce. I jak się okazało, obok skrzypiec są jeszcze rzeczy w zakresie finansowym, o których ja w ogóle nie wiedziałem, że takie istnieją. Że te skrzypce trzeba konserwować i że to kosztuje, i to niemało. Że tak naprawdę ilość lekcji, jaką trzeba poświęcić, jest diametralnie różna od tego, co ludzie na przykład piszą w internecie. I tutaj taka moja uwaga do wszystkich słuchaczy, żeby w przypadku, jak chcą zacząć coś robić i nie chcą natknąć się na to, co jest za kurtyną, nawet jeżeli w swoim działaniu na początku są bardzo konsekwentni, żeby nie sugerowali się tym, co ludzie piszą w internecie, tylko żeby po prostu spotkali się z kimś, kto już coś takiego robi, bo dzięki temu będą wiedzieć, na co mogą się przygotować. Z czym tak naprawdę się to je, a nie to, co jakieś tam osoby piszą w sieci. Na pewno u większości osób to jest słomiany zapał, natomiast u części osób, tak jak w moim przypadku wtedy, to wynikało po prostu z tego, że ja nie wiedziałem, co się dzieje za kurtyną wydarzeń.
Ja nie wiedziałem do końca, z czym to się je i że są jeszcze pewne nakłady, które ja muszę ponieść, z których po prostu nie zdawałem sobie sprawy, nie byłem ich świadom. I ja myślę, że w wielu dziedzinach aktywności właśnie tak jest, że osoby, które zaczynają, nie zdają sobie sprawy. Tak jak pamiętam, jeden z radiowców innego radia po jakimś czasie stwierdził, że on by nie założył takiego radia po raz drugi, ponieważ jak zaczynał, to nie zdawał sobie sprawy, jakie to są koszta w sensie utrzymania serwerów i też organizacji.
[01:39:13] - Najwięcej kosztuje utrzymanie archiwum i organizacji technicznej, bo trzeba mieć jakiegoś specjalistę, który się zajmie tym. Wiadomo, to wszystko są nakłady, bo samemu wszystkiego nie jesteś w stanie ogarnąć. Tutaj pozdrawiam Ivelliosa z Radia Paranormalium, bo wiem, że on chyba większość sam ogarnia w Radiu Paranormalium. To jest tytan. Można powiedzieć mityczny tytan z mitologii greckiej. Czy tytan był rzymski?
[01:39:43] - Ludzie, którzy zaczynają, czyli są gdzieś tam na początku, nie zdają sobie z tego sprawy. Tak jak na przykład ja i mnóstwo osób, które gdzieś tam gmerają w tym całym podcastingu, czy to coś nagrywają, czy dzwonią, czy są jakimiś aktywnymi słuchaczami. Duża ilość tych osób, ja przez jakiś czas byłem taką osobą, nie zdaje sobie sprawy z całej otoczki audio, w jaką należy zainwestować na pewnym etapie i z czym ta wiedza się wiąże. Czym jest mikrofon kierunkowy, czym jest dynamiczny, czym są filtry pop-up.
[01:40:42] - Czy pojemnościowy, bo do radia najlepsze są pojemnościowe mikrofony. Jednak, co by nie mówić, pojemnościowe są podstawą.
[01:40:51] - Tutaj akurat nie do końca bym się z tobą zgodził.
[01:40:54] - Wszędzie w najlepszych radiach mają pojemnościowe. I to jeszcze na lampach. To znaczy nie na tranzystorach, tylko na lampach. To jest, kurde, już...
[01:41:06] - Te współczesne radia, gdzie tam jeszcze jest udział preprocesora i w ogóle jest opóźnienie sygnału, to tak. Natomiast jeżeli robisz takie klasyczne radio, takie o bardzo brytyjskim brzmieniu, to wtedy mikrofon pojemnościowy absolutnie nie spełnia swojej roli. Ale to dyskusja na zupełnie inny temat.
[01:41:39] - Jasne, ale jak sobie przejrzysz archiwalne nawet różne mikrofony i tak dalej. Bo co innego, jak nagrywasz wokalistę, to faktycznie dynamiczne, wtedy świetne mikrofony dynamiczne na przykład Elvisa czy jakichś tam innych. Natomiast w tej chwili żeby uzyskać takie ciepłe brzmienie, gdzie w radiu najważniejszą rzeczą jest właśnie ciepłe brzmienie, to absolutnie mikrofony pojemnościowe to jest to. Ale okej, to jest dyskusja na zupełnie inny-
[01:42:05] - Natomiast podsumowując odnośnie tej kwestii siły konsekwencji i słomianego zapału przez ciebie wspomnianego, to tak jak w przypadku treści tych twoich audycji, gdzie w jakichś około 60% byłbym w stanie się z tym zgodzić i podbić pod tym swoją pieczęć czy złożyć parafkę, tak samo tutaj w większości jestem w stanie się z tym zgodzić, aczkolwiek te 40% to jest właśnie to, o czym mówiłem, że bardzo często osoby, które się za coś biorą, po prostu nie zdają sobie sprawy z tego, co tam kryje się za kurtyną i zderzają się z pewnym murem, który potem-
[01:42:55] - Ale tu musisz mieć konsekwencję, żeby przebić mur. Na przykład mi się udało przebić. Mam mikrofon pojemnościowy. Oczywiście nie rewelacyjny, tylko za kilkaset złotych, nie wiem, 500 złotych. Czyli nie jest z wyższej półki, tylko z takiej podstawowej. Mikser jest, komputery, dwa monitory nawet tutaj mam. Też nie jakieś super hiper, ale są. Także wszystko można po prostu przejść stopniowo, te wszystkie etapy, o których mówisz. Tutaj na przykład na czacie się z tobą nie zgadza jeden ze słuchaczy. Zaraz powiem dokładnie kto.
True Shutdown mówi, że koleżanka gra amatorsko na skrzypcach i nie wydaje zbyt dużo pieniędzy. Więc może to nie jest tak, jak ty mówisz, że to jest tak drogo.
[01:43:43] - W mojej ocenie jest drogo. Nie wiem z jakiego kraju jest ta koleżanka. Opowiem tak: na polskie warunki jest drogo. Przynajmniej jak dla mnie. A ja już byłem finansowo do tego przygotowany, bo zdawałem sobie sprawę, że tanio nie jest.
[01:44:01] - Ale ty nie musisz skrzypiec Stradivariusa kupować za pół miliona w górę.
[01:44:04] - Ale to nie chodzi o cenę skrzypiec, to chodzi o późniejszą ich konserwację i o to, jak często te lekcje, przynajmniej przez pierwsze dwa lata, muszą się odbywać. Taka nauka grania ze słuchu to jest bardzo późny etap, jeżeli chodzi o skrzypce. Właśnie z tego względu, że jest to niesamowicie wymagający instrument, jeżeli chodzi o słuch.
[01:44:37] - Okej.
[01:44:39] - Ale ja nie powiedziałem ostatniego słowa. Ten pomysł nadal w mojej głowie rośnie. Ja mam zamiar do tego wrócić. To jest taka strona, od której słuchacze kompletnie mnie nie znają. Ciekawostka.
[01:45:02] - Jeśli mogę dodać, Jacku, też mam marzenia, żeby zacząć znowu grać, bo kiedyś trochę na gitarze, na basie grałem, ale to mi kompletnie jakoś nie wychodziło. A lubię sobie wybijać rytmy i wiem, że kilka razy siedziałem za perkusją. W ogóle nie grałem nigdy na perkusji, ale po prostu mam jakąś zdolność, że jak siądę, to normalnie potrafię grać na perkusji, pomimo że nie grałem. Nie jak profesjonalista, ale potrafię rytm wybić jakiś taki rockowy, w miarę prosty, ale czasami nawet potrafię wybić rytm. Może bossa nova to nie bardzo, bo to trudne bardzo rytmy są, ale na przykład rytmy z samby, które też nie są takie proste, ale jeszcze bym potrafił, więc za to chciałbym się wziąć. Tylko to jest może nie tyle bardzo drogie, ale gdzie można na perkusji grać? Przecież sąsiedzi po prostu dostaną małalej gorączki, jak będziesz grał. Pamiętam, kolega kiedyś do szkoły muzycznej chodził i amatorsko na perkusji grywał i mu zakazała spółdzielnia. Spółdzielnia mu zakazała grania na perkusji. Chyba tylko godzinę dziennie pozwalać, czy nie.
Co któryś dzień, godzinę dziennie. Jakoś ograniczyli mu to mocno.
[01:46:19] - To ja cię teraz dorzucę do pieca. W jednym z wywiadów na wideo, zresztą on pewnie gdzieś na YouTubie jest do odnalezienia, Agnieszka Chylińska zapytana o to, jacy są muzycy w kontaktach bezpośrednich, to powiedziała, że perkusiści strasznie głupi są, ale są dobrzy w łóżku, więc to też jest fajne.
[01:46:48] - A dlaczego strasznie głupi? Serio?
[01:46:52] - Tak mówiła. To są jej obserwacje.
[01:46:55] - Ale wszyscy perkusiści?
[01:46:57] - Tak, że wszyscy. Że perkusiści to w ogóle głupiasy, pięć metrów poniżej mułu.
[01:47:04] - Znam taki znany perkusistę. Jest mąż Natalii Kukulskiej. Może właśnie ona lubi dobrych w łóżku. Michał Dąbrówka chyba się nazywa i jest jej mężem. Kurczę, musiałbym posłuchać, jakie wywiady, jakich udziela. Właśnie tak kojarzę. Phil Collins jest perkusistą i wcale nie wygląda na głupiego gościa.
[01:47:27] - Czy można w ogóle tak powiedzieć, że ktoś wygląda na głupiego albo nie wygląda?
[01:47:31] - Posłuchaj sobie wywiadu z Philem Collinsem.
[01:47:34] - Jakbyś spotkał Woody'ego Allena na ulicy, to pewnie byś powiedział, że to skończony debil, a to geniusz filmowy.
[01:47:41] - Okulary nosi. Ale nie, Phil Collins, wywiady. Oczywiście troszeczkę źle powiedziałem. Może nie w wyglądzie oczywiście Phila Collinsa, ale po tym, jak się wysławia i o czym mówi, to mówi całkiem okej. Może to generalizacja trochę. Nie wiem, jak ty myślisz.
[01:48:02] - Tak czy inaczej, moje ostatnie zdanie. Polecam, zanim zaczniecie się w cokolwiek angażować, polecam wpierw się spotkać z osobą, która coś takiego robi, żebyście nie trafili na przeszkody, które być może będą dla was w danym momencie nie do przeskoczenia. Czyli po to, żeby zobaczyć, co jest za tą kurtyną, jakie tam są szczegóły, które będą dla was w przyszłości na pewno bardzo ważne. I to tyle ode mnie. Hej.
[01:48:35] - Dzięki, Jacku. Jeszcze chciałem się Jacka zapytać na sam koniec, jakie widzi rzeczy z teorii spiskowych związanych ze zdrowym rozsądkiem i tymi rzeczami, o których dzisiaj mówimy. Ale to mówimy we wstępie. W tej chwili już kończę. Już nie mówimy o tej konsekwencji. To wszystko chyba wiecie, o co chodzi. Vanessa Mae. Bardzo fajna artystka, ciekawe rzeczy komponuje. Nie jest to mój typ muzyki, ale ambitne rzeczy. Ambitne pop, takie pop, nie wiem Pop muzyka klasyczna.
Czyli muzyka klasyczna wprowadzona do popu, ale elegancko. To samo zresztą gra Leszek Możdżer w Polsce. Nie to samo, ale też wprowadza muzykę klasyczną do popu w bardzo dobry sposób, w taki nowoczesny i ambitny, że nie jest to jak pop tenor. Polecam każdemu. Nie polecam nikomu. Język polski jest nielogiczny, ale okej. Podwójne zaprzeczenie, czyli potwierdzenie. Okej, dobra, nieważne. Kończmy tą matematykę i logikę, bo już niektórym ludziom może się to wydaje nudne. Przechodzimy teraz do spisków i myślenia w spiskach.
Zaczynamy. Trzy dzisiaj najważniejsze rzeczy omówimy: rząd światowy, free energy i UFO. Dla mnie te trzy rzeczy to jest, można powiedzieć, święta trójca spisków. Największe spiski, jakie są i uważam, że są to spiski. Mamy potwierdzenia. To są oczywiste spiski. To znaczy, że tu spiski są rzeczą oczywistą, ale rozległość tych spisków i to, co wewnątrz znajdujemy, to już jest kwestia do badania. Rząd światowy. Oczywiście Grupa Bilderberg istnieje. Już teraz wiemy, że istnieje.
Nie potrzebujemy myśleć, że istnieje, a ona nie istnieje, że potwierdzenia tej teorii spiskowej, bo to jest fakt w tej chwili. Grupa istnieje, się spotyka, nawet sami się nazwali Grupą Bilderberg. Także jest. I zacznijmy od rządu światowego. Teraz omawiać rząd światowy. I kto aktualnie nami rządzi? Takie historie. Kto nami rządzi? Rząd światowy. Rząd, który obejmuje cały świat.
Prosta definicja. Do istnienia rządu światowego oczywiście sprzyja brak państw narodowych, brak nacjonalizmów, brak patriotyzmu, ale można sobie wyobrazić rząd światowy, w którym mamy państwa narodowe. Czemu nie? Jest to jak najbardziej możliwe i prawdopodobne, że tak może być. Tak jak funkcjonują na przykład Stany Zjednoczone, że mamy rząd stanowy, władzę stanową i władzę centralną, która jest nazywana federalną. Stany Zjednoczone są federacją małych państw, które stanowią jeden twór państwowy, czyli Zjednoczone Stany Ameryki. W takim wymiarze stworzone to państwo dzięki temu, że pojedyncze stany miały dużą autonomię, stworzyły najpotężniejsze państwo świata i stworzyły naród amerykański, który nie istniał. Nie ma czegoś takiego i nie było czegoś takiego jak naród amerykański. Ale już dziesiątki pokoleń, które w Stanach Zjednoczonych się urodziły i żyły. Może przesadzam trochę, bo Stany Zjednoczone, powiedzmy, one już wcześniej były.
Już w XVI wieku się tworzyły, w XVII wieku już funkcjonowały jako kolonia, ale już to się tak naprawdę tworzyło jako stany, a w XVII wieku już poprzez wojnę uzyskały niepodległość. Co ja mówię, nie w XVII, tylko w XVIII wieku. W XVII to nie jeszcze. Mówiłem w XVII, w XVI się zaczęło cokolwiek. To były początki zupełne. Raczej można powiedzieć o XVII wieku jako takim jakimś rozwoju Stanach Zjednoczonych. Okej, ale przechodząc do rządu światowego, jakie mamy mity, jeśli chodzi o rząd światowy? I jeżeli użyjemy zdrowego rozsądku, czyli tego myślenia i kolosalnej przyszłości, którą to myślenie będzie tworzyło, użyjemy do rządu światowego. Po pierwsze, rząd światowy nie wiem, czy jest konieczny, ale uważam, że jest przydatny do stworzenia cywilizacji pierwszego typu, czyli cywilizacji, która ściąga całą energię ze Słońca, z gwiazdy. Całą energię ze Słońca, która dociera do Ziemi, czyli mały procent oczywiście energii słonecznej, energii ze Słońca.
Mały procent, który dociera do Ziemi to jest mniej niż 2% chyba energii słonecznej. Nie, co ja mówię, jakie 2%? To jest jeszcze mniej. Jakiś ułamek procenta, bo cała energia Słońca ściągana ze Słońca to jest cywilizacja drugiego typu. Energia, którą możemy na Ziemi wytwarzać z ziemi, z kopalin plus ze Słońca, która dociera na Ziemię, to jest cywilizacja pierwszego typu. My jesteśmy zerowego typu. Za 100 lat około będziemy cywilizacją pierwszego typu. I ilość energii, którą wykorzystujemy, rośnie i po prostu finał jej będzie przyklepaniem cywilizacji pierwszego typu, że staniemy się finalnie za 100 lat pierwszego typu. I o co chodzi? Do stworzenia cywilizacji pierwszego typu jest m Może nie konieczny, ale bardzo przydatny rząd światowy.
Dlaczego? Dlatego, że przejście z cywilizacji zerowego typu w skali Kardaszewa do pierwszego typu jest bardzo niebezpiecznym przejściem. Wojny w tej chwili, czy światowe, mogą spowodować zniszczenie cywilizacji ludzkiej całej. Może nie dojść do tego przejścia. Rząd światowy może pohamować zniszczenie Ziemi i zniszczenie cywilizacji ludzkiej. Gdy nie będzie rządu światowego, państwa narodowe mogą się wyrżnąć. Dzisiaj mamy broń, która może zniszczyć całą kulę ziemską. Broń atomowa. Nie tylko broń atomowa, broń geofizyczna, o której mówimy, czy geostacjonarna, ale geofizyczną się ją nazywa, broń geofizyczną. To jest jak HAARP, Oko Moskwy, które było wykorzystywane jako broń geofizyczna.
Z takich jeszcze potężnych broni: broń biologiczna, broń chemiczna, to są też bronie, które mogą cywilizację ludzką wykasować po prostu. Ale broń atomowa jest najbardziej potężną i najbardziej złowrogą, bo bardzo szybko można to zrobić. Przy broni chemicznej, biologicznej czy też broni geofizycznej jest to bardziej długotrwałe. Nie działa ona tak szybko. Natomiast broń atomowa jest niebezpieczną i w rękach oszołomów może spowodować koniec świata, jaki znamy, koniec kuli ziemskiej. Rząd światowy może to pohamować, bo może po prostu kontrolować. W tej chwili mamy porozumienia różne, ONZ o nierozprzestrzenianiu broni atomowej. Rosja podpisała ze Stanami Zjednoczonymi wiele traktatów o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, różne inne kraje, które się stosują do tego. Niektóre kraje chcą pozyskać broń atomową. Izrael pozyskał, Indie pozyskały, RPA pozyskało.
W tej chwili w kolejce do pozyskania jest Korea Północna, Iran, być może jeszcze jakieś inne kraje, które chcą. Brazylia, być może też już zakusy jakieś ma Japonia, kto wie? I te nowe kraje, które będą chciały pozyskać broń atomową, mogą stanowić zagrożenie. Kraje przede wszystkim niedemokratyczne, taka Korea Północna. Oczywiście, gdyby miała duży arsenał, to przecież tam naprawdę oszołomy rządzą. To mogłoby się skończyć tragicznie dla różnych krajów. Może nie Chin, ale Korei Południowej chociażby, czy Japonii, czy Stanów Zjednoczonych w jakimś stopniu mogłaby się to zakończyć dosyć dramatycznie rozgrywka taka. Oczywiście Korea Północna być może by została zniszczona, wymieciona z powierzchni ziemi, ale co z tego, jak trochę na przykład taka Kalifornia też wyparowałaby? To są straszne rzeczy. Ja wiem, że mówię o bardzo dziwnych rzeczach, ale do tego było blisko.
To starcie w Zatoce Świń w chyba 1961 roku, jeśli dobrze pamiętam, gdzie po prostu starły się Stany Zjednoczone z Związkiem Radzieckim i blisko było wojny atomowej. Tutaj Zatoka Świń koło Kuby i Stanów Zjednoczonych. Rozgrywka była ostra, gdzie po prostu były instalowane wyrzutnie rakiet i ładunki nuklearne na Kubie. To były dramatyczne chwile. Jeszcze taki film powstał chyba, czy „Wszyscy ludzie prezydenta”, czy „Trzy dni prezydenta”. Już nie pamiętam dokładnie tytułu, ale był dobrze amerykański film zrealizowany. Oczywiście nie do końca dobrze, bo dużo rzeczy przemilczał i dużo rzeczy po prostu odwrócił na korzyść Amerykanów. A tak naprawdę Amerykanie równie bardzo byli odpowiedzialni za ten kryzys, bo Rosjanie instalowali rakiety nuklearne na Kubie dlatego, że Amerykanie przy granicy z Rosją zainstalowali takie rakiety w Turcji. Więc Rosjanie odpowiedzieli tylko: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Ale o tym już nie usłyszycie nigdzie, bo to jest wiedza.
Po prostu mocarstwo, które wygrywa, jak Stany Zjednoczone, pisze historię. Dlatego to są fakty, że Stany Zjednoczone rozpoczęły właśnie nie tyle wyścig zbrojeń, wyścig zbrojeń też, ale rozpoczęły właśnie takie zaczepne działania wobec Związku Radzieckiego. Więc to jest zagrożenie. I tutaj rząd światowy może się przydać. Co może jeszcze tutaj powiedzieć? Tak trochę was nie tyle przekonać może do rządu światowego, ale powiedzieć, że tak rozsądnie podejść do tego, że to niekoniecznie najbardziej zamordystyczne kraje muszą być krajami dużymi, że to rząd światowy musi być zamordystyczny. Oczywiście tak może być i tak będzie, jeżeli ci ludzie z Bilderbergów, ci ludzie z CFR, ci ludzie z Round Table i innych różnych organizacji międzynarodowych, tajnych, mniej tajnych, bardziej tajnych, grupa Bilderberg też jest tajna. Jeśli oni będą rządzili, to na pewno będziemy mieli feudalny system i zamordyzm będzie może troszeczkę mniejszy niż w Korei Północnej. I właśnie to jest dobrym przykładem Korea Północna. Mamy kraj, który już istnieje i jest małym krajem komunistycznym, który jest najbardziej zamordystycznym krajem, gdzie nawet za myśli wyrażane w rozmowach prywatnych można pójść do więzienia, można wylądować w obozie.
Czyli to jest taki kraj z roku 84. Z książki Orwella „1984 rok”. I właśnie to przedstawia ten kraj, ta książka opisuje ten kraj, Koreę Północną. Jak nie wierzycie, to zobaczcie sobie ukryte filmy, które są nagrywane ukrytą kamerą. Ja widziałem te filmy i ewidentnie nie ma propagandy. W tych filmach nie ma propagandy, po prostu widać jak jest. I ten kraj jest krajem zamordystycznym, bez dwóch zdań. Nie mówię, że dzisiejsze kraje nie są jakoś tam zamordystyczne, inne. Kuba jest krajem zamordystycznym, Birma czy jakieś inne kraje, kraje trzeciego świata przede wszystkim. Chiny też trzymają troszeczkę za buzię ludzi.
Rosja należy do krajów autokratycznych. Iran. Spróbujcie w Iranie coś powiedzieć przeciwko islamowi czy przeciwko rządzącym. Wiele tych krajów jest, a już nie mówić Państwo Islamskie. Państwo Islamskie to jest też na poziomie Korei Północnej. Nawet jeszcze bardziej bestialskie, bo nie ma prawa. W Korei Północnej jakieś tam są sądy, jakie by nie były, coś tam jest, ale w Państwie Islamskim, tam po prostu jest kraj turański. Nie wiem, czy turański tak można określić. Czyli kraj, gdzie rządzi wojsko. Totalnie wojsko rządzi i wszystko pod wojsko podlega.
Bo co innego jest teokratyczny kraj, jakim jest Iran. Iran jest krajem teokratycznym, czyli krajem autokratycznym. Nie jest totalitarnym krajem, jest totalitarnym za czasów Pahlaviego, Rezy Pahlaviego. I pomimo, że kobiety miały dużo więcej wolności w tamtym totalitaryzmie, to wszyscy ludzie mieli mniej wolności niż dzisiaj w Iranie. Mogę się mylić, ale teokracja więcej daje wolności. Tyle, co wyczytałem z książek różnych historycznych, czy też z książek takich publicystycznych, na przykład Kapuścińskiego, tak to się troszeczkę jawi. Czyli niekoniecznie duże kraje muszą być, bo zobaczcie, Stany Zjednoczone działają trochę jak rząd światowy w małej skali. Oczywiście są krajem na zewnątrz bardzo autokratycznym, wręcz czasami totalitarnym, niszczącym wiele krajów, ale wewnątrz ludzie mają dosyć dużo wolności, pomimo że co roku mają mniej tej wolności, to jednak sporo. Zobaczcie, w niektórych stanach możesz pójść do sklepu, do Walmartu i bez żadnego na dowód kupić broń, automatyczną broń czy półautomatyczną broń. Idziesz i bierzesz kałacha, kupujesz ze sklepu w Walmarcie.
Przepraszam, w Walmarcie już teraz nie, bo oni tam są antygunowi, antykarabinowi, przeciwko broni są. Natomiast w większości sklepów możesz sobie pójść, kupić gnata bez problemu. W takiej Arizonie na przykład. W Teksasie już troszeczkę jest gorzej, ale też bez problemu dosyć. Więc naprawdę to jest duża wolność, jeszcze też i gospodarcza duża wolność działania. Dlatego tam po prostu się rozwija wszystko w Stanach Zjednoczonych póki co jeszcze. A ludziom, którzy mówią, że Stany są zamordystyczne, polecam pojechać i zobaczyć, jak jest. To jest nieprawda. Polska jest dużo bardziej zamordystycznym krajem niż Stany Zjednoczone. Umówmy się, nie ma porównania nawet.
Mentalność w ogóle sowiecka jeszcze w Polsce jest. W Stanach jest: dokumenty? Jakie dokumenty? O czym mówicie? Prawo jazdy wystarcza, wszystko się załatwia na prawo jazdy. W Polsce jak nie masz dokumentów, to cię na 24 godziny od razu zapakują. Tak jest po prostu. A że są różne złe rzeczy, które się wydarzają, brutalne, bestialskie, wbrew prawu, to jest duży kraj, to jest 350 milionów ludzi prawie, zawsze się coś może zdarzyć. No i co można powiedzieć o rządzie światowym? Ten rząd, który w tej chwili mamy, się organizuje, jest bardzo złym rządem i absolutnie musimy zrezygnować z niego.
Natomiast co do rządu światowego, to prędzej czy później on powstanie. Tylko pytanie, jaki to będzie rząd? Nie pytanie kiedy i czy, tylko że powstanie. Naszym pytaniem kiedy i jaki to będzie rząd? Ale powstanie, czy my chcemy tego, czy nie. Docelowo najlepszym byłby taki rząd, tak jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie może nie jest to idealny kraj, który możemy sobie wyobrazić, ale jednak gdyby stosowano konstytucję w Stanach Zjednoczonych, a ona jest łamana na każdym kroku niestety, gdyby stosowano konstytucję Stanów Zjednoczonych, to byśmy mieli naprawdę najbardziej wolnościowy kraj na świecie, jakim są Stany Zjednoczone. Nie dzisiaj, tylko wcześniej. Jakbyśmy nie mieli Patriot Act, nie mieli tych wszystkich chamskich rzeczy jak NSA i jak te rozbudowane systemy federalne, to naprawdę to byłaby duża wolność, największa na świecie. I niestety w tej chwili służby specjalne, wojsko przejmują kraj Stany Zjednoczone i tutaj się dzieje niedobrze przez to. NSA rządzi, CIA z NSA ręka w rękę.
Można sobie wyobrazić rząd światowy, który zajmuje się przede wszystkim tym, że walczy z łamaniem praw ludzi. Tak jak często ONZ mówi, nakłada na jakieś kraje rezolucje za różne łamanie praw i tak dalej. To nie są złe rzeczy. To akurat są pozytywne i dobre, bo jeżeli mamy na przykład takie Państwo Islamskie, to uważam, że przydałaby się interwencja ONZ w sensie wysłania czy natowskich wojsk, czy jakichś innych, żeby to spiździć, ten czysto totalitarny twór. Ale niestety nie, bo wiemy, że Stany Zjednoczone stoją za tym przede wszystkim. Niektórzy mówią, że Rosja. Rosja stoi za Państwem Islamskim. Na pewno tak nie jest. Oczywiście stoją za tym Stany Zjednoczone w postaci też Arabii Saudyjskiej. Turcja też na tym korzysta, bo paliwa ma, które później trafiają do współpracowników Stanów Zjednoczonych i Izraela też.
Izrael nie przeciwstawia się Państwu Islamskiemu. Dlaczego? Bardzo dziwne, prawda? Państwo Islamskie nie chce Izraela wymazać z mapy. Pytanie dlaczego, jak to jest największy wróg właśnie w tamtym rejonie, ale akurat tutaj nie. Także widać od razu, że to jest twór amerykański i dlatego ONZ nie ma problemu. Z Jugosławią to rach-ciach, ONZ powiedział, żeby tam bombardować i natowskie wojska zbombardowały, bo zabijali Serbowie. Oczywiście nie twierdzę, że nie zabijali, ale to jest ten sam poziom co w Państwie Islamskim. Może w Państwie Islamskim jest jeszcze gorzej nawet, jeszcze gorzej postępują. Więc tutaj nie ma nawet mowy o rezolucjach jakichś przeciwko Państwu Islamskiemu.
Także taki rząd światowy przydałby się przede wszystkim, najważniejsze do kontrolowania broni atomowej, do kontrolowania tego, żeby nie była rozprzestrzeniana i żeby móc to kontrolować w jakiś sposób. Teraz to jest trudne, bo państwa posiadają już tą broń i taki rząd światowy też nie mógłby. Byłoby to lepsze, gdyby broń atomowa była, ale to musiałyby się państwa na to zgodzić. To wymagałoby mądrości ludzi. Najlepiej byłoby się rozbroić. Ale wiadomo, że zawsze każdy ktoś taką broń będzie miał, więc to powinno być pod kontrolą tego rządu światowego. Wiem, że to śmiesznie trochę brzmi, ale naprawdę mogą się wariaci znaleźć, psychopaci, że po mnie to potop. Mogą się tacy ludzie zdarzyć i może dojść do wojny światowej. I co wtedy? Po prostu nas nie będzie później.
To jest naprawdę dramat i to może się wydarzyć. To nie jest tak, że to się nie wydarzy. Mówią, że powinniśmy dziękować za broń atomową, że dzięki temu mamy pokój tak długo. Że ona wyrównuje szanse czy też powoduje, że mamy równowagę. Niekoniecznie. W Japonii została użyta ta broń. Dziesiątki tysięcy, czy nawet chyba setki tysięcy, w sumie 100 000 osób, na pewno dziesiątki tysięcy osób zginęły, a setki tysięcy w chorobach popromiennych jeszcze później. I naprawdę to były dramatyczne rzeczy, które zostały wdrożone podczas II wojny światowej. Ale jeżeli będziemy mieli przewagę Stanów Zjednoczonych, że będą mieli tarczę ochronną, to profilaktycznie będą mogli używać przeciwko jakiemukolwiek krajowi broni atomowej, jeżeli będą mogli zatrzymywać na przykład rakiety radzieckie, a po prostu ładować w teren Rosji ładunki, których Rosja nie zatrzyma. I to jest wtedy przewaga, i wtedy już mamy nierównowagę i jest niebezpieczna.
A to jest kwestia tylko czasu, technologia zatrzymywania rakiet. Na razie to jeszcze w powijakach jest, ale to będzie tak zwana tarcza rakietowa. Tarcza rakietowa, która dobrze się nazywa, bo powinna być antyrakietowa, a się nazywa rakietową właśnie, żeby umożliwić naszym rakietom dotarcie do celu. Rząd światowy powinien też przede wszystkim pilnować wolność, żeby ludzie mogli mieć tą wolność. To są trudne tematy w tej chwili. To, co się dzieje z imigracją, z tym, co się dzieje dookoła na świecie. Dramatyczne są wydarzenia, które są tworzone przez nieformalny rząd światowy, żeby to wdrożyć. Przecież pani Merkel dokładnie wiedziała, co robi. Nie jest głupią osobą, jest świetnie poinformowaną. Jest oczywiście trockistką, bo to można sobie przejrzeć, oczywiście ukrytą, ale jest i jak najbardziej chciała tego dokonać.
Tutaj pisze Mateusz, że Chiny mają dużo więcej wolności w Chinach niż w Polsce. Nie, to nieprawda. Może wolności gospodarczej tak. Jeżeli jesteś w partii i jeżeli jesteś dobrze sytuowany, to tak, jasne, to dla ciebie jest lepiej. Natomiast jak nie, jest cenzura, nie ma wolności słowa w Chinach. Nie, Chiny są przeceniane. Jeżeli Chiny poszłyby w taoizm, to tak, to byłaby potęga, ale niestety nie idą. Są cały czas komunistycznym krajem i to jest dramat. Oczywiście mają bardzo dużo ludzi, półtora miliarda ludzi. Mają wielkie miasta, mają świetnie rozwiniętą technologię, ale to jeszcze jest wszystko 10 lat za Murzynami.
To jest rasistowskie określenie. 10 lat za Rosjanami i kilkadziesiąt lat za Amerykanami, jeśli chodzi o nowoczesne technologie rakietowe na przykład. Chińczycy oczywiście byli na Księżycu, ale wysłali łazika 50 lat po Rosjanach. 50 lat później, pół wieku później po Rosjanach wysłali i czterdzieści kilka lat później po Amerykanach. Ale Amerykanie ludzi wysłali na Księżyc, a Chińczycy nawet tego nie potrafili zrobić. Był jakiś tajkonauta, czyli astronauta chiński, gdzieś w kosmosie już latał. Też ponad 60, prawie że 55 lat po Rosjanach. Czy 50, bo już nie wiem, w którym dokładnie roku wysłali tajkonauta Chińczycy. Tutaj oczywiście, że mam złą wiedzę, propagandystyczną wiedzę. Zarzuca mi, że siedem lat ktoś mieszka w Chinach.
Ja znam ludzi, którzy dużo więcej mieszkali w Chinach i trochę się dowiedziałem o Chinach. Oczywiście jak ktoś się napatrzy na koleje, na wielkie wieżowce, które się pną w górę, supernowoczesne i tak dalej. Jasne, oczywiście, że ten kraj się rozwija. Nie mówię, że nie. Pojedźcie sobie do Dubaju w Emiratach. Super rozwinięte wyspy budują, wszystko jest. Koleje też mają magnetyczne, lewitujące. Wszystko jest. Tylko po co? Jednak jakbyśmy otworzyli granice, to nie Amerykanie by przyjeżdżali do Chin, tylko Chińczycy spierdzielaliby do Ameryki masowo.
Ja widzę, jak tu do Europy przyjeżdżają masowo Chińczycy. A ilu ludzi do Chin wyjeżdża? Dlaczego? Czy ludzie są tak głupi, że nie wiedzą, że tak wspaniale w Chinach jest? Nie, bo w Chinach się dużo gorzej żyje niż w Europie. Gwarantuję ci, czy gwarantuję wam, tym wszystkim, co myślicie, że Chiny są czymś pięknym, wspaniałym i tak dalej, że lepiej się żyje nawet w Polsce niż w Chinach. Może przesadziłem. Sorry. W Europie Zachodniej niż w Chinach. Jest dużo lepiej.
Co z tego, że w Chinach możesz kupić taniej samochód, taniej motocykl, taniej jedzenie i wszystko taniej kosztuje, jak po pierwsze zarabiasz wcale nie super, dużo mniej zarabiasz, a po drugie nie masz wolności słowa. Bez wolności słowa tak naprawdę nie zbuduje się potęgi. Nie sama wolność słowa, bo wolność gospodarcza, która idzie razem ramię w ramię. Stany Zjednoczone, gdyby nie miały w tej chwili ograniczenia wolności słowa, ograniczone wolności gospodarczej, to Stany Zjednoczone byłyby jeszcze większą potęgą, niż są w tej chwili. Tutaj dzwoni Jacek Blacha i pewnie się nie zgodzi ze mną, bo jest fanem Chin. Witaj Jacku.
[02:18:17] - Zgadłeś.
[02:18:18] - Jesteś fanem Chin.
[02:18:19] - Bingo. Oczywiście.
[02:18:21] - A byłeś w Chinach?
[02:18:22] - Nie, nie byłem w Chinach.
[02:18:23] - Widzisz. To takie gadanie trochę o tych krechach. Ja też nie byłem, ale znam osobiście osoby, które były. Nawet mam znajomego, co zna chiński dobrze i opowiadał mi sporo.
[02:18:32] - Natomiast w kontekście New World Order, to ja w takich obszarach jak Chiny widzę wielką nadzieję. To już Napoleon mówił, że Europa-
[02:18:44] - A w przyszłości to się zgodzę, ale mówimy, co jest dzisiaj, teraz.
[02:18:49] - To już Napoleon mówił, że Europa to nędzne kretowisko.
[02:18:54] - W porównaniu do Chin, tak?
[02:18:59] - Tak.
[02:19:00] - Tak było, zgadzam się. Ale Europa była na tyle cwana, że zniszczyła Chiny. W XV wieku 66% całej gospodarki światowej stanowiły Chiny. Możecie sobie sprawdzić, jak nie wierzycie. Czyli wtedy, kiedy Polacy biegali pod Grunwaldem, bitwa była i tak dalej, 1410 rok, to Chiny były tak potężne, że jakby chciały, to by mogły podbić Europę. Tylko nie widzieli sensu w tym. Oni się po prostu rozwinęli. Popełnili trochę błędów, ale byli tak potężnym krajem. Jako pierwsi odkryli Amerykę Północną. Tam dotarli i zebrali różne materiały i tak dalej, ale nie skolonizowali jej ze względu, że się zamknęli w sobie.
A 66% gospodarki Stany nie miały takiego poziomu, jeśli chodzi o gospodarkę, jak miały Chiny w XV wieku.
[02:20:03] - Ale ja nie zgodzę się co do warunków życia, bo to równie dobrze moglibyśmy-
[02:20:09] - Średnie. Ja mówię średnie
[02:20:11] - ... równie dobrze moglibyśmy wyciągnąć jakąś wiochę z Teksasu i powiedzieć, że tam gorzej się żyje niż w Europie. Biorąc pod uwagę na przykład status życia jakiegoś berlińczyka.
[02:20:28] - Jacku, ale zawsze się bierze średnią albo nawet lepiej niż średnią, medianę. Mediana jest chyba najlepszym wyznacznikiem. Mediana jest najważniejszym wyznacznikiem, bo czasami, tak jak w Polsce, tak jak w Chinach czy w Rosji, gdzie masz bardzo duże dysproporcje zarobków, to średnia nie obrazuje tego, jak przeciętnie ludzie żyją, a mediana jednak dokładnie pokazuje. Z matematyki to wynika, prawda?
[02:20:54] - Poza tym należy też brać to pod uwagę i trochę mnie to dziwi, że ty tego nie bierzesz pod uwagę, że Chińczycy, przynajmniej jak na razie i nic na to nie wskazuje, żeby to miało się drastycznie zmienić w ciągu najbliższej dekady przynajmniej, stworzyli sobie może nie tyle lepsze warunki, co lepsze perspektywy do rozwoju niż to, co my tworzymy sobie w Europie. Można powiedzieć, że Europa czy też Stany Zjednoczone, pomimo tego, że technologicznie wyprzedzamy Chińczyków, to my ze względu na regulacje, ze względu na różne knowania, o których ty także przecież sam mówisz-
[02:21:54] - Ja nie powiedziałem, że Europa wyprzedziła, tylko że Stany Zjednoczone są dołem, a Europa w tej chwili są nierówne kraje. Mamy kraje takie jak Polska, trochę zacofane, Rumunia i tak dalej, i mamy kraje niesamowicie rozwinięte jak Niemcy czy Wielka Brytania, czy Francja. Natomiast Europa faktycznie idzie w dół przez to, że mamy Unię Europejską, która nakazuje te rozwiązania, które są, faktycznie idzie wszystko w dół i się wali. Tu się zgodzę. Europa nie jest najlepszym przykładem przez właśnie tą Unię Europejską. Dlatego Wielka Brytania ma szansę w tej chwili znowu powrócić do elity światowej, do czołówki światowej, a reszta krajów będzie musiała coś myśleć, jak dalej z tym wszystkim.
[02:22:48] - Poza tym bierz pod uwagę, że Chińczycy są w podobnym schemacie rozwoju cywilizacyjnego jak Stany Zjednoczone. I my, Europejczycy, będziemy mieli olbrzymi problem, żeby ich dogonić z kilku powodów. Pierwsza rzecz jest taka, że oni tam już mają walutę jednolitą. W Europie dopiero ta myśl gdzieś powiedzmy kiełkuje, jest na etapie wdrażania, nie do końca możemy sobie z tym poradzić. Druga rzecz jest taka, że oni znajdują się na jednym kontynencie i mimo tego, że te różnice pomiędzy różnymi prowincjami są często znaczne, to jest wspólny obszar językowy. Natomiast w Europie te języki często są bardzo różne, co stanowi olbrzymi problem i wyzwanie w kontaktach handlowych.
[02:24:10] - Jacku, to już się zmienia. Angielski generalnie stał się językiem międzynarodowym i to Chińczycy bardziej będą mieli problem, żeby się tego angielskiego uczyć, bo dla nich to jest naprawdę dużym wyzwaniem uczenie się angielskiego. A w Europie elity znają angielski. Wszyscy.
[02:24:31] - Nie zgodzę się z tym.
[02:24:32] - Jeśli jesteś elitą i nie znasz angielskiego, to nie jesteś elitą. Umówmy się, jesteś może elitą w Polsce, kimś możesz znaczyć, ale w Europie nie będziesz nic znaczył, jak nie znasz angielskiego. Niestety tak jest. Każdy zna angielski.
[02:24:48] - Ale zauważ, że mimo znajomości angielskiego to nadal w Europie, w wielu krajach poszukuje się biegłych tłumaczy na przykład z języka francuskiego. Tu nie chodzi tylko o taką znajomość języka na zasadzie spotkajmy się i pogadajmy sobie.
[02:25:06] - No tak.
[02:25:07] - Znajomość języka na przykład jak dochodzi do tłumaczenia jakiejś dokumentacji technicznej albo tłumaczenia-
[02:25:17] - Ale są specjaliści od tego
[02:25:19] - ... fachowej. Tak, ale zatrudnienie tych specjalistów to są koszty transakcyjne.
[02:25:26] - Ale Chińczycy też muszą wszystko z angielskiego na chiński i odwrotnie tłumaczyć, więc Chińczycy mają jeszcze większe problemy.
[02:25:33] - Natomiast Chińczycy dysponują takim obszarem, że oni są samowystarczalni. A Europa nie jest samowystarczalna i nigdy nie będzie.
[02:25:42] - Jest. Wszystkie kraje są samowystarczalne, jeśli są rozwinięte. Zauważ, taką granicę trzeba postawić. Kraje, które przeszły fazę industrializacji, to można rozróżnić trzeci świat od naszego świata, że my, czy Polska, czy Rumunia, jakikolwiek w Europie kraj weźmiesz, nawet Turcja To są wszystkie kraje, które przeszły fazę industrializacji, czyli ten tak zwany XVIII–XIX wiek, czyli 100, 200 lat temu. Kraje trzeciego świata nie przeszły tej fazy i od razu wchodzą do fazy informacyjnej, gdzie nie da się tak od razu w to wejść, więc one powoli przechodzą tą fazę industrializacji. Chiny tą fazę już przeszły jakiś czas temu. Indie też, ale nie wszędzie, bo w niektórych rejonach jeszcze jest trzecim światem nadal. W Chinach zresztą też tak jest. Jak weźmiesz w jakieś wiochy pojedziesz, to po prostu to jest trzeci świat ewidentnie.
[02:26:44] - No to prawda.
[02:26:45] - I Brazylia w tej chwili nadgania, też ma podobnie i to nie jest tak proste jak się wydaje. Taką historię usłyszałem ostatnio ciekawą, że Kaddafi chciał pokazać, na czym polega trzeci świat. Wziął mikrofon, rozwalił mikrofon, dał jakiemuś tam Beduinowi, swojej moderacji i powiedział: „Napraw to”. A on mówi: „No jak naprawić? Ja nie wiem, jak to naprawić”. To dał drugiemu. Nie wiedział. Trzeciemu, czwartemu. Nie wiedział. I co on powiedział?
To mądry przywódca był. Powiedział: „Widzicie, my potrzebujemy właśnie białych po to, żeby nam naprawiali ten mikrofon. Ale dlaczego? Dlatego, że jesteśmy trzecim światem, jesteśmy zacofani 100, 200 lat do tyłu”. I na tym właśnie polega, że Europa to już dawno przeszła. Jest już w fazie informacyjnej. W każdej szkole, czy w Polsce, czy gdziekolwiek masz internet. Ludzie potrafią z tego korzystać. To nie są tylko osoby, które korzystają co jakiś czas. W Chinach oczywiście w większości szkół i tak dalej też to wszystko jest, ale wiele ludzi nie radzi sobie z językiem angielskim i korzystają z chińskiego internetu.
Mało tego, mają cenzurę nałożoną u siebie. W Europie nie ma cenzury na internet, nie ma, jest wszystko otwarte i to po prostu powoduje, że gdy Unia Europejska upadnie, będzie niesamowity wzrost Europy. Ja to przepowiadam. Może się nie zgadzacie, ale uważam, że ta Unia Europejska, którą znamy, odpadnie. Państwa narodowe przejmą inicjatywę i pójdą ostro do przodu. Tak jak Polska by poszła w latach 90., gdyby świat Zachodu nie zniszczył polskiego przemysłu. W '88 roku Andrzej Gwiazda spotkał się z senatorem amerykańskim. Co mu ten senator powiedział? Powiedział, że nie pozwolimy, żebyście byli drugą Japonią. My czekaliśmy kilkadziesiąt lat, żeby się przygotować na inwazję japońską, a wy jesteście przygotowani jeszcze lepiej.
Macie świetnie wykształconych ludzi, macie świetny przemysł, robicie komputery. Ja wiem, że one są trochę zacofane przez komunę, ale w tej chwili jak wchodzicie w system kapitalistyczny, wy po prostu zalejecie rynek, Europę i tak dalej waszymi produktami. Nie możemy na to pozwolić. I to było przemyślane zniszczenie polskiego przemysłu. I dokonali. Udało im się i stocznie zaorano, i zaorano kopalnie i zaorano... Przecież ja pamiętam, korzystałem z polskich komputerów. Ja wiem, że to było dziadostwo, ale Optimus jak się rozwinął, to nie jest przypadek, że Optimusa zaorano. To nie byli urzędnicy polscy. To urzędnicy amerykańscy z urzędnikami z Europy Zachodniej, a przede wszystkim Amerykanie dali potężne łapówki polskim urzędnikom, żeby zaorać Optimusa i inne polskie firmy komputerowe.
Optimus robił lepsze kasy fiskalne niż Japończycy. To jest niesamowite. Po prostu to, co zrobiliśmy, to był szok. Ale zaorali. Co dzisiaj robi pan Kluska? Owce pasie. To jest po prostu żart. To jest żart. To jest powtórka z komuny. Pamiętacie Karpińskiego?
Jeden z pierwszych ludzi, którzy zajmowali się informatyką. Stworzył komputer, pierwszy polski mikrokomputer. I co? Zaorano gościa. Świnie pasł. I teraz mamy drugiego właśnie takiego Karpińskiego, pana Kluskę, który pasie owce. To jest żart po prostu. Polska to jest żart, ale tylko dlatego, że to zrobiono. Ale w tej chwili, jak Unia upadnie, to już nie będzie tych hamulców. Po prostu kraje pójdą ostro do przodu.
[02:30:28] - Co do Optimusa to akurat się z tobą zgadzam. Co do tego, że jak Unia Europejska zniknie, czy to tak pójdzie ostro do przodu, to tego bym nie powiedział. Kiedyś były prowadzone takie badania dotyczące tego, jak to się dzieje, że Amerykanie w ciągu swojego życia chyba między sześć a dziesięć razy zmieniają zawód. W sensie po prostu przechodzą do jakiejś tam innej branży, robią często rzeczy zupełnie inne. Jeżeli ty dzisiaj jesteś inżynierem i chciałbyś robić karierę we Francji, to język angielski jest dla ciebie niewystarczający. To w jakiś sposób ogranicza twoje możliwości migracji. Natomiast Chińczycy o tyle są podobni do Stanów Zjednoczonych, że u nich tych barier językowych nie ma. Jeżeli Chińczyk chce się rozwijać w dużym mieście, to on nie musi się przejmować barierą językową i absolutnie się z tobą nie zgadzam.
[02:31:39] - Ale pieniądze czy bariera językowa to naprawdę dzisiaj nie jest problemem. Problemem jest kreatywność i wolność gospodarcza z wolnością słowa, która idzie w parze. Bo jeżeli nie masz wolności słowa, to możesz mieć ograniczony rozwój naukowy i rozwój intelektualny, który idzie w parze z rozwojem naukowym. Nie można oddzielić wszystkiego. Owszem, jest tak, że Unia Europejska to jest po prostu trockistowski koszmar, który zgnębił totalnie wolność gospodarczą. Każdy litr wina jest dokładnie kontrolowany w Unii Europejskiej. Nie możesz zrobić prawie nic. Serki, tak jak mówił Kluska sławetny, serki kontrolowane są. W tych oborach muszą być płytki ceramiczne, żeby krowy miały pięknie, zdrowo. Klatki są mierzone dla kur i tak dalej.
Ale na przykład jak chcesz już organiczne, niszczona jest produkcja organiczna w Unii Europejskiej, bo to wiem akurat, bo znajomy moich rodziców robił i zabroniono mu robić organicznie w Polsce, bo są takie wymagania na produkcję organiczną, że poszedł z torbami, bo nie mógł spełnić. Już nie wystarczy, że kurki muszą chodzić, ale muszą mieć olbrzymi obszar i musi być to ogrodzone wszystko, jakieś takie kosmosy. A miał najlepsze jajka i ogólnie organicznymi produktami karmił kury. To jest coś niesamowitego. I to wtedy wszystko przechodzi. Ale dobra, zostawmy tą sprawę. Ale jak ta Unia upadnie, a ona upadnie, bo widać już na naszych oczach, zacznie się wolność gospodarcza w Europie, tak jak było w latach 40. i 50. Zobacz, Europa była zrównana z ziemią niemalże. Miasta niemieckie zrównane z ziemią.
W Polsce komuna była też oczywiście, ale we Francji też byli ludzie pozabijani, bo niszczone. Jak to wszystko poszło do przodu w Europie.
[02:33:52] - Wiesz co? Nasz poziom zniszczeń i poziom wyniszczenia takiego czysto fizycznego ludności był nieporównywalny z tym głodem, który był w Chinach. I to, jak Chiny się podniosły w porównaniu do tego, jak podniosły się po bombardowaniach miasta w Niemczech. Gdyby ustawić sobie taki limit czasowy, w jakim czasie to się stało w Chinach, a w jakim czasie to się stało w Niemczech i jakie tego są skutki, to ja myślę, że w takim porównaniu Chińczycy by wygrali w przebiegach. Tutaj w ogóle nie ma o czym mówić i kompletnie się nie zgadzam z tym, że język nie jest żadnym problemem.
[02:34:50] - Ja nie mówiłem żadnym. Ja nie mówiłem żadnym problemem, jest niewielkim problemem.
[02:34:54] - Moim zdaniem jest bardzo dużym. W Europie przynajmniej jest bardzo dużym. Za przysięgłych tłumaczy się płaci olbrzymie pieniądze.
[02:35:06] - A ze względu na biurokrację, Jacku. Jak nie będzie tej biurokracji idiotycznej, bo to się tłumaczy, te ustawy unijne, te całe tomy, przecież to bzdura jest. To kosztuje i to jest bez sensu, ale to jest niepotrzebne. Jeżeli mamy instrukcję na przykład w produktach, to naprawdę trudna sprawa do zrobienia. Naprawdę Chińczycy mają dużo większy problem. W Chinach prawie nikt nie mówi po angielsku. Tam mają dopiero wielki problem. A wszystko jest po angielsku, całe IT. W IT język angielski jest wyłącznym językiem. Nie ma innego języka w IT, w informatyce niż angielski.
To się chyba ze mną zgodzisz. I jeżeli ktoś nie zna angielskiego, to po prostu IT u niego leży. I w Chinach faktycznie jest dużo specjalistów, bo mają dużo ludzi, ale większość ludzi nie gada, nie uczy się po angielsku i jest dramat pod tym względem. W Europie co drugi młody człowiek gada po angielsku, w jakiejś nawet mieścinie gadają po angielsku ludzie. W tej chwili nie będzie problemu, drugim językiem w każdym kraju europejskim będzie angielski niedługo, jak ta Unia upadnie. Bo teraz oni chcą chyba zakazać angielskiego. Ci biurokraci w Unii Europejskiej to są idioci kompletni, ale chcą zakazać angielskiego. Przecież to są debile. Ale to upadnie. Już nikt Francji i Niemiec nie będzie słuchał, tylko zostanie w Unii.
Niemcy zostaną z Francją, z Belgią, z innymi bzdurnymi krajami. Ale nawet Holandia wyjdzie, Polska wyjdzie, inne. Po prostu to się rozpadnie. Nie ma szans utrzymania Unii.
[02:36:39] - W każdym razie podsumowując to, co-
[02:36:46] - Tak, bo zeszliśmy na inne tematy, a mówiliśmy o rządzie światowym, a chciałem się ciebie zapytać o rząd światowy. Co ty sądzisz w tym temacie bardziej spiskowym? Bo polityczne sprawy to można gadać
[02:36:56] - Bez końca wiemy o tym.
[02:36:59] - A rząd światowy konkret, bo o tym nie masz w mediach. O sprawie rządu światowego, o typach cywilizacji w skali Kardaszewa: o zerowej, pierwszej, drugiej, trzeciej, czwartej, nawet piątej i tak dalej. Ale na razie jesteśmy zerowa, pierwsza.
[02:37:14] - Ja tak de facto w kontekście rządu światowego chciałem powiedzieć tyle, że myślę, że oni właśnie z tym dzisiaj mają największy problem i że ten problem nie zniknie. I że w tym jest jakaś nadzieja. Właśnie w tym, że weszli nowi gracze, którzy dla nich są wielkim znakiem zapytania. Są nierozegrani. Ci nowi gracze to są właśnie takie kraje jak Chiny, Brazylia, Indie, których karty nie są rozłożone na stole.
[02:37:56] - Japonia. Do Fukushimy Japonia też chciała, jak Chińczycy, być niezależni od Stanów i być może właśnie Stany odpaliły broń geofizyczną. Są na to dowody. To nie jest, że sobie żartuję. Geofizyczną i zrobili trzęsienie ziemi, tsunami. Jeszcze pomogli, żeby ta elektrownia odpowiednio walnęła. Zresztą zniszczenia też były spore od tej powodzi. Ale pokazali, to było coś takiego jak w Hiroszimie i Nagasaki. Przecież to nie było po to, żeby zniszczyć całą armię japońską i tak dalej, tylko pokazać siłę Stanów Zjednoczonych, że muszą skapitulować, bo były zapowiedziane następne bombardowania bronią jądrową, jeśli się nie poddadzą. I Japonia skapitulowała.
Ten cesarz chyba chciał, ale został przymuszony, nie chciał się poddać, ale został przymuszony do tego, bo były dewastujące efekty działania broni jądrowej. I tak samo teraz broń geofizyczna jest tak potworną bronią, że nawet w tej chwili można użyć tej broni i powiedzieć tak: „Nie udowodnicie nam, że użyliśmy tej broni, ale wierzcie nam, że jej użyliśmy. Jeżeli będziecie dalej chcieli od nas odejść, od dolara, od innych spraw, będziecie chcieli armię amerykańską wyrzucić z Japonii, to wiedzcie, że tej broni możemy użyć drugi raz i trzeci”. I poddali się. I w tej chwili robią, co im Ameryka każe.
[02:39:30] - A w kontekście Chin powiem tylko tak, że Chiny już na dzień dzisiejszy przejmują kontynent afrykański. Chińczycy, o czym mało kto wie, weszli do Grecji po tym, jak Grecja po cichu, bo nie było to jakoś specjalnie głośno w mainstreamowych mediach przekazywane, zbankrutowała, to Chińczycy wykupili parę greckich portów. To są naprawdę potężne inwestycje. Chińczycy dzisiaj kupują duże studia w Stanach Zjednoczonych, w Hollywood. Ty możesz się ze mną nie zgadzać, Claude, ale jestem przekonany, że prędzej to my będziemy zmuszeni uczyć się chińskiego, niż oni będą zmuszeni do tego, żeby uczyć się języka angielskiego.
[02:40:36] - Bzdura ze względu na to, sorry, że tak mówię, ale Stany Zjednoczone mają tajne projekty, mają różne rzeczy, które nam się nie śniły. Chińczycy się dopiero tego wszystkiego uczą i oni doskonale wiedzą, o co chodzi. Rosjanie mają tajne projekty w swoich garażach, jak to można powiedzieć, czy w tajnych laboratoriach, które też Chińczykom się nie śniły, bo oni dopiero teraz wchodzą do gry. A wcześniej, w latach 50., 60. oni byli krajem z dużą ilością ludzi, ale komunistycznym, który sam się orał. Mao Zedong ludzi mordował masowo i tak dalej, te rewolucje kulturalne i tak dalej. Zostawmy te sprawy. Natomiast Stany Zjednoczone dzisiaj, armia Stanów Zjednoczonych, rosyjska armia rozwala, jak chce Chińczyków, a amerykańska nawet nie ma starcia. To jest żart. Sama liczba lotniskowców i ich jakość.
Technologia chińska dzisiaj używana jest technologią z lat 50., 60., rosyjską czy amerykańską. To jest zacofanie totalne. Amerykanie dzisiaj mają samoloty i Rosjanie, które kilkanaście machów potrafią latać. W latach 50. mieli samoloty, które latały pięć machów. Czy wierzysz, że dzisiaj samoloty amerykańskie latają trzy machy? Oficjalnie latają trzy machy amerykańskie. Ale wierz mi, że są w tej chwili projekty jak Aurora, projekty supersonicznych samolotów, które mają kilkanaście machów. Chińczycy o tym wiedzą. Nie mają żadnych szans ani z Rosją, ani z Amerykanami.
Case closed.
[02:42:19] - Powiem tak: choćby latały i 100, czy 200 machów-
[02:42:25] - To jak je zastrzelą, jak rakiet nie mają, które by dogoniły takie samoloty?
[02:42:28] - Skoro choćby latały 100 i 200 machów, to z całą pewnością Vanessa Mae ma ładniejsze oczy niż te kurwy z amerykańskiego lotnictwa.
[02:42:40] - Ona jest Chinką czy Japonką? Ja nigdy nie widziałem. Ona jest chyba Malezyjką.
[02:42:46] - Malezyjką. Ale to jakby jeden region.
[02:42:50] - Wiesz co, ja mam znajomych takich Filipińczyków. Jakbyś do Filipińczyka, chociaż podobnie wygląda jak pół-Chińczyk, powiedział do niego, że jest Chińczykiem czy coś, to by się obraził. To w ogóle zupełnie inna nacja. A Malezyjczycy w ogóle nie przypominają Chińczyków. Oni wyglądają zupełnie inaczej Bardziej połączenie Chińczyka z Hindusem, coś takiego. Zupełnie inaczej. Bo faktycznie Filipińczycy trochę przypominają Chińczyków, tylko ciemniejszą karnację mają. Japończycy bardziej do Chińczyków są podobni, chociaż też trochę inni są. Koreańczycy może są bardziej podobni. Ale Malezyjczycy to...
Okej, zostawmy te sprawy.
[02:43:35] - W każdym razie nie rugaj tych skośnookich, bo ja się tu będę włączać częściej, a wtedy wiesz.
[02:43:40] - Ja nie mówię źle, tylko mówię, że oni są jeszcze mocno zacofani. Ja nie mówię, gospodaczu, że nie trzeba współpracować, że nie trzeba tego jedwabnego szlaku rozwijać i tak dalej. Jasne, jak najbardziej tak, ale nie można mówić, że to jest superpotęga. Superpotęgą Chińczycy byli kiedyś, 500 lat temu i bezdyskusyjnie to była potęga. Statki mieli trzy razy większe od europejskich. Jakby Krzysztof Kolumb podpłynął pod te dżunki, junki po polsku chyba, czy dżunki, dżunka po polsku też się mówi, podpłynął, to one były trzy razy większe od statków Krzysztofa Kolumba.
[02:44:19] - Dobra, też się kiedyś przyznałeś czy się pochwaliłeś, że Irlandczycy są w pewnym sensie zacofani, bo mają dwa osobne kurki na zimną i na ciepłą wodę.
[02:44:31] - Okej. Tak, ale to są szczegóły. Właśnie to mnie wkurza, ale co zrobić? Nie wymienisz wszędzie. Jak w pracy też mamy na przykład dwa kurki, to nie wymienisz w pracy na jeden kurek.
[02:44:46] - Pozdrawiam wszystkich zjatofilów. Hej.
[02:44:50] - Jasne, dzięki Jacku, trzymaj się. Hej. Tak że troszkę zupełnie na inne tory wyszło. Zostawmy rząd światowy. O tym będzie jeszcze dyskusja wielokrotnie, będzie można na ten temat rozmawiać. A przypominam, możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32, Skype torechos.com. Dzisiaj jest luźniejszy temat o myśleniu, które ma kolosalną przyszłość. I tak, mówię o spiskowych sprawach, mówię wam o samolotach hipersonicznych, mówię o takich rzeczach, których według analityków oni nie uwzględniają. I to jest błąd.
To tak, jakbyśmy byli w latach 50. i nie wiedzieli o Blackbirdzie, który pięć machów, bo to było utajnione, to dopiero w latach 70. wyszło. W latach 50. nikt nie wiedział o Blackbirdzie, że pięć machów lata samolot. SR-71, dobrze pamiętam? Sprawdźcie. Pięć machów. Niemalże pięć machów latał samolot Blackbird. I co?
I to była końcówka lat 50., ale niektórzy mówią, że 57 nawet. Trudno powiedzieć, bo to wszystko jest jeszcze utajnione, nie do końca jawne. I w latach 50. mieli samoloty, które latały te pięć machów. A teraz mamy samoloty, które latają trzy machy. F-117 czy jakieś tam F-26 Raptor. Poprawcie mnie, bo nie znam się na tych wszystkich, ale F-16 wszyscy znają. Trzy machy. No dobra, niech tam trzy machy lata. A wtedy latały pięć.
Oczywiście, że to jest nieprawda. To jest prawda, co nam się pokazuje. Czy myślicie, że armie pokazują wszystkim wszystko, co mają? No ludzie, ci analitycy w łeb się powinni puknąć. Są dowody na bronie geofizyczne, czyli wywoływanie trzęsień ziemi, wywoływanie susz, wywoływanie ulew, wywoływanie powodzi. To wszystko są fakty. Są dokumenty na to, że od lat 70., wcześniej nawet się pracuje nad tymi rzeczami. Od lat 50., 40. się pracuje nad nimi, ale już od lat 70. były skuteczne rozwiązania.
Dopracowują teraz dużo bardziej, tak jak HAARP niby wyłączony, ale nie do końca. Nie wyłącza się takich projektów. Tak jak Rosjanie po prostu przenieśli. Na Ukrainie mieli Oko Moskwy. To dziwne, żeby Oko Moskwy, to, co tam na Ukrainie czy koło Ukrainy, żeby w tym samym miejscu stało. Po prostu przenieśli je w głąb Rosji, za Ural. Tam za Uralem można sobie montować, ile chcecie i nikt nic nie będzie wiedział. Cewki Markowa, które też instalowali. Prawdopodobnie bawili się, chociaż niektórzy mówili, że to wcale nie są cewki, do niczego nie służyły i tak dalej. Największe cewki, jakie kiedykolwiek zrobiono, oprócz tego, co Tesla robił.
Niektórzy mówili, że to kondensatory Markowa, ale to wygląda jak cewki Tesli. Wygląda ewidentnie. Wielkie cewki Tesli, które czemuś miały służyć. Być może właśnie robili tak zwaną death bomb czy death ray. Death ray, czyli promień śmierci, to znaczy gromadzenie olbrzymich ładunków w danym obszarze, czyli robienie bomby atomowej bez ładunków nuklearnych, tylko opieranie się na prądzie elektrycznym. To, co Tesla mówił, że robił. Czy on robił, czy Tesla robił, nie wiemy do dzisiaj, ale Tesla mówił, że to robił. Dzisiaj się mówi, że death ray to był promień śmierci do rozwalania samolotów, ale tak naprawdę Tesli chodziło nie o wystrzeliwywaniu jakichś tam laserów i takich rzeczy, że tam samoloty rozbijać. Nie, on mówił, że olbrzymie skondensowanie energii elektrycznej w danym miejscu spowoduje palenie czołgów, palenie samolotów, wszystkiego po prostu, tak jak działanie bomby atomowej bez bomby atomowej. I o tym było.
I tego typu bronie są, ale nikt tego nie używa, nikt tego nie pokazuje, bo to jest po prostu tajne. To jest używane, jeżeli będzie konflikt pomiędzy takimi krajami, które takie bronie posiadają. A broń geofizyczna jest używana non stop. To jest broń nowego typu, używana jako false flag, bo można na przyrodę to zrzucić. To nie my. No co? Jaka broń? Jaka broń geofizyczna? O czym ty mówisz? Po prostu suszę macie.
Albo powódź, albo trzęsienie ziemi występuje, tsunami czy coś. Huragan. To nie działa oczywiście na zasadzie magii. Jacyś magiczy żoni wciskają przycisk i to działa. Po pierwsze, na przykład w Japonii musieli zrobić samolotami chemtrails taką dosłowną kratę, jak w kuchenkach mikrofalowych. Taką kratę z chmur chemicznych, w których było rozpylone aluminium, różne cząstki, żeby ten efekt długich fal skupić. Extra length wave frequency. Extra low frequency, czyli bardzo niskich częstotliwości fal. Skupić z HAARPa i dopiero wtedy zadziałało. Trzeba dużo rzeczy zrobić, żeby to działało.
To nie jest na zasadzie przycisku, jak się wam wydaje. Okej, zostawmy rząd światowy. Mamy słuchacza. Jest z nami Pavlas. Witaj.
[02:50:38] - Halo, halo?
[02:50:39] - Witaj, jesteś na antenie.
[02:50:42] - Jak mnie słychać?
[02:50:42] - Bardzo dobrze.
[02:50:44] - Bardzo dobrze. Witam. Ja niedawno się przyłączyłem do audycji.
[02:50:49] - Tak. Jaki temat audycji? Pewnie chcesz zapytać, tak?
[02:50:53] - Nie, temat mniej więcej wiem, jaki jest.
[02:50:56] - Myślenie ma kolosalną przyszłość. Tak.
[02:50:59] - Okej, już przyciszam. Mam małe pytanko, tylko że właśnie nie słyszę ciebie, jak ściszyłem.
[02:51:05] - Słuchajmy się w Skype. I nie musisz mnie ściszać, tylko żebyśmy się w Skype słyszeli.
[02:51:10] - Okej. Właśnie, bo tak rozmawiacie, w jakim kierunku idzie świat i tak dalej. A co myślisz na temat technologii Keshe i tego, jak to się rozwija?
[02:51:22] - Właśnie tego miałem dojść, bo teraz free energy. Przechodzimy do free energy od rządu światowego.
[02:51:27] - Na całym świecie ludzie działają coś w tym od Filipin po Europę.
[02:51:35] - Ja planuję też się za to zabrać. Tutaj oczywiście pozdrawiam Tomka z Radia na Fali. Tym się zajmuje tematem profesjonalnie.
[02:51:41] - Za rok, za dwa jak to będzie wyglądało?
[02:51:45] - Jak to będzie wyglądało? Wiesz, ja nie mam pojęcia. Ja nie badałem tej technologii, ale znam Tomka osobiście. Pokazywał mi zdjęcia, że tym się zajmuje profesjonalnie. Cały czas robi. Znam osoby, które dostały od Tomka health peny i potwierdzają mi, że działa, że zdrowotnie to działa. Mówią mi, że działa to zdrowotnie. Naprawdę bardzo poważne choroby wygładza i naprawdę pomaga ostro. Czyli to działa. To jest stwierdzenie ludzi, że działa, te health peny działają.
Więc być może coś jest też w tej energii energetycznej, tej od free energy, żeby uwolnić się energetycznie dzięki tej technologii.
[02:52:25] - Właśnie. Ja też się zainteresowałem tym, czekam na mały zestaw. Znaczy sam będę to robił.
[02:52:34] - Właśnie. Najważniejsze, żeby samemu próbować.
[02:52:37] - Zdrowia i energii. I tak naprawdę jak zerkam na Facebook i widzę, że dużo ludzi na świecie się tym interesuje i to może być też nowy kierunek, w jakim świat może pójść.
[02:52:55] - Ale świat nie chce iść. Świat nie chce. Grupa Bilderberg, ci wszyscy nie chcą.
[02:53:01] - Największe rządy krajów też muszą mieć jakąś wiedzę na ten temat i jakoś to też rozwijają może.
[02:53:11] - Nie. Część ma, ale nie chce. Nie chce po prostu tego rozwijać. Dlaczego? Bo w tej chwili bazujemy na monopolach. Monopolach energetycznych, ropy. Przecież wtedy nie będzie potrzebna ropa, nie będzie potrzebne spalanie węgla, nie będzie potrzebna energia atomowa, którą znamy i tak dalej. I to jest coś strasznego dla rządów, dla korporacji i nie mogą do tego dopuścić. Oni stracą władzę wtedy. To jest rozwalenie systemu bez żadnej ustawy.
Wprowadzenie free energy rozwala cały system. Nie ma szachunków za prąd, nie ma szachunków za benzynę.
[02:53:43] - Co się stało z Teslą lub z innymi gośćmi?
[02:53:46] - W biedzie umarli albo zostali zabici, albo zginęli w wypadkach.
[02:53:51] - Coś na podstawie free energy i tych ludzi usuwano. Teraz pan Keshe jak na razie żyje i prowadzi to jakoś i rozprzestrzenia to na cały świat za darmo, bez żadnych patentów. Jestem ciekaw, jak to się rozwinie. Ja sam zresztą będę próbował, bo jestem bardzo ciekaw, jak to wygląda.
[02:54:17] - Jasne.
[02:54:18] - Czasami oglądam wykłady i z tego, co jest na tych wykładach, to brzmi nieźle. Trochę jestem zaszokowany, że tego nikt nie blokuje.
[02:54:31] - Jak to nie blokuje? A słyszałeś w jakichkolwiek mediach? Nawet w mediach dotyczących teorii spiskowych jest tępiony. Oprócz mnie, oprócz Tomka z Radia na Fali i jeszcze Monitora Polskiego nikt się tą sprawą nie zajmuje. Nikt w Polsce.
[02:54:45] - Okej, masz rację, ale pan Keshe prawdopodobnie siedzi w jednym miejscu. Nie wiem, w jakim kraju. On siedzi w jednym miejscu. Jest do namierzenia przez służby, przez kogokolwiek i jest łatwy do usunięcia, bo to jest zagrożenie dla systemu. Z miesiąca na miesiąc coraz większa ilość ludzi na świecie w to wchodzi i próbuje tego.
[02:55:13] - Jasne, ale jeżeli zabijesz kogoś To ta osoba zyskuje rozgłos. To też jest niebezpieczne dla systemu. Być może, jeżeli to pójdzie dalej, to zastosują, ale on po prostu zabezpieczył się, że wszystko ujawnił. On nie ma żadnych tajemnic, wszystko ujawnił, więc zabicie jego trochę niewiele da, bo nie ma żadnych tajemnic. Zabić można kogoś takiego na przykład Teslę. Tesla też wszystko ujawniał. Też go nie zabili. Nie wiem, może też go szanowali trochę, ale ujawniał generalnie wszystkie rzeczy. Ale te, które chciał ujawnić, nikt nie chciał publikować. Na przykład ten samochód, który zrobił, który poruszał się za pomocą nie wiadomo czego.
Zabrano wszystkie patenty, wszystkie informacje, wszystkie dokumenty. Nie dość, że wcześniej jeszcze, jak wcześniej robił, to wszystko mu spalili, bo Tesla po prostu nie był człowiekiem, który zabezpieczał się. Po prostu trzymał gdzieś tam, spalili.
[02:56:14] - Wszystko miał w głowie.
[02:56:15] - W głowie, ale zapisywał. On codziennie zapisywał ileś kartek, a później skonfiskowało FBI wszystko. Dokładnie wyczyściło FBI.
[02:56:24] - FBI wszystko spaliło.
[02:56:25] - Nie, ja nie wierzę w spalenie. To bez przesady.
[02:56:29] - No wiadomo, że nie.
[02:56:29] - Przejęli i wykorzystują do dzisiaj te technologie. Dzięki tej technologii. Innym takim człowiekiem, który był komplementarną osobą do Tesli, był Wilhelm Reich, który właśnie zajmował się sterowaniem pogodą i tym, co zostało rozwinięte po wojnie.
[02:56:51] - Tego pana akurat już usunięto, bo-
[02:56:53] - Zabili go. Tak, on był bardzo niebezpieczny.
[02:56:56] - A Wilhelm umarł inaczej trochę. Ale mi się podoba to, w jaki sposób-
[02:57:01] - W więzieniu go zatłukli.
[02:57:03] - Teraz rozmawiacie na antenie, kto będzie potęgą, czy Chiny, czy nie wiadomo kto. Ale jeśli ten system pana Keshe się rozwinie coraz bardziej, z roku na rok będzie się rozwijał, to za 10 lat w ogóle będzie świat szedł w innym kierunku może.
[02:57:26] - Już nie za 10 lat. Jak ta technologia wejdzie-
[02:57:30] - Wiesz, my, zwykli ludzie, możemy to zrozumieć.
[02:57:32] - To może być rok, dwa lata i może system być pozamiatany. Oni chyba o tym wiedzą. I zobacz, co się dzieje. Po prostu takie zamieszanie w tej chwili jest polityczne ogólnie, że nie wiadomo, co się dzieje. Wszystko upada. Wydaje się, że upada, ale tak naprawdę większość ludzi nie ma zielonego pojęcia, co się dzieje dookoła. Zapytaj się kogokolwiek o jakiegoś Keshe. Po prostu to jest 99,9999%. ludzi w Polsce nie ma zielonego pojęcia o czymś takim. Nie ma.
Nie wiedzą.
[02:58:05] - Masz rację. Ale w Polsce też jest wielka liczba osób, która się tym interesuje. Bardzo wielka.
[02:58:12] - Jaka duża? Jaka to jest liczba osób? Dobra, ale nawet jak wiedzą o tym, to ile osób robi cokolwiek, że robi te health peny, robi urządzenia Keshe.
[02:58:21] - To jest jeszcze bardzo krótki okres czasu. Ja jestem w grupie, powiedzmy gdzieś tam na stronie internetowej, w grupie tych osób i z miesiąca na miesiąc się powiększa ta grupa i ja jestem w szoku. Powiedzmy, w samej Polsce jest na tej polskiej stronie, grupie jest już teraz około 400 członków. I wszyscy coś robią. To jak na taki start to jest dobrze chyba jak na Polskę.
[02:58:50] - Nie, no jasne, że tak. Fajnie, że takie grupy powstają i tak dalej. Tylko szkoda, że media, ja już nie mówię mainstreamowe media, bo tym się powinny mainstreamowe media, ale mają szlaban. Tak jak na Grupę Bilderberg, tak samo mają szlaban na tematy free energy, szczególnie Keshe. Ale media alternatywne, których jest całe mnóstwo, którzy się zajmują tą sprawą, za mało poświęcają jej miejsca, prawda?
[02:59:15] - Ale ja myślę, że powinniśmy zapomnieć o mainstreamie, bo to ma swoje zasady i to mainstream nigdy nie poruszy tego tematu. Ale właśnie alternatywne media tak działają, że dociera to do coraz większej liczby osób i jakoś to rozprzestrzenia się.
[02:59:38] - No jasne. Także ja sam będę też chciał po prostu się tak troszeczkę wgłębić w to, ale mówię, to wymaga też i czasu. Pieniędzy może trochę mniej, bo to nie jest jakieś takie kosztowne, ale przede wszystkim czasu.
[02:59:51] - No tak, jeśli chodzi o pieniądze, to jest mały nakład. Czas, przede wszystkim czas i wsparcie w grupie. Możesz się kontaktować z ludźmi, którzy to robią, którzy mają większe doświadczenie i możesz pytać się.
[03:00:07] - No tak. Także cieszę się. Teraz będę mógł już tam bawić się trochę z prądem. Czyli te rzeczy właśnie, na których mi najbardziej zależy, czyli po prostu oszczędzanie na rachunkach.
[03:00:19] - No tak, są ludzie w tej grupie, którzy już mają system podłączony pod sieć domową i są już pierwsze oszczędności. Bo to jest nowa rzecz dosyć. I oczywiście, że to nie będzie od razu. Nie będzie wyników mega wielkich od razu, ale już są pierwsze jakieś tam oszczędności.
[03:00:45] - Tak, nawet jak 50% będzie oszczędności, to jest masakra. To jest super. Byłbym zadowolony z takiego obrotu sprawy. Zawsze coś tam zostaje w kieszeni, kilkaset euro rocznie. Niech będzie 500 euro rocznie czy ileś. To są całkiem dobre pieniądze. Za to można pojechać sobie do Hiszpanii za 500 euro.
[03:01:10] - Według tego systemu to będzie można niedługo latać za darmo.
[03:01:18] - Ja chciałbym. Oczywiście te spotki, o których mówił Keshe już, o tych, które antygrawitację jakby taką robią. Coś może być na rzeczy, nie wiemy. Oczywiście nie można tego odrzucać absolutnie. Trzeba to badać. Najgorsze, że- Że niewielu ludzi to robi. To jest problem. Najważniejsza jest praktyka w tym. Przecież tylu ludzi siedzi na bezrobociu czy coś robi, mają czas.
[03:01:46] - Ale to nie dociera do ludzi, tak jak mówisz. W telewizji o tym się nie mówi. Ale są tajne laboratoria. Rosjanie interesują się taką technologią. Myślę, że oni pod ziemią już to mają.
[03:02:02] - Mają, tak. Whistleblowerzy mówią, że mają. Absolutnie.
[03:02:06] - Tylko nie ujawniają tego.
[03:02:08] - Ale są różne. Podejrzewam, że ten Keshe działa na podobnej zasadzie, jak whistleblowerzy mówią. Whistleblowerzy mówią, że urządzenia free energy bazują na tak zwanym efekcie Casimira i masowym, nie wiem, jak to się fachowo nazywa, ale to jest to, co mamy w bombie atomowej, czyli reakcję łańcuchową, to w tych urządzeniach to nawet nie są urządzenia. Powiem ci, jak to działa. Ci whistleblowerzy, którzy mówią o urządzeniach free energy, które działają, bo działają w tych podziemnych instalacjach. We wszystkich podziemnych instalacjach są wykorzystywane urządzenia free energy. W tych supertajnych bazach, bo są różne bazy podziemne. Są mniej tajne i w tych najtajniejszych wszystko jest na free energy. Bazuje to na energii próżni. Energia próżni to nie jest wymysł mój, czy energia punktu zerowego, bo to inaczej się tak nazywa.
To jest z fizyki kwantowej energia, która po prostu istnieje, która jest w przyrodzie. To jest energia z niczego, energia stanów kwantowych, które okazuje się, że nic powoduje coś. Czyli powstają cząstki i nikną cząstki, tak zwane wirtualne. Był taki fizyk, pan Casimir, który powiedział, że coś takiego istnieje, ale nie miał wtedy sprzętu, żeby to sprawdzić. Sprawdził to z dużym błędem, bo próbował testować to, ale przewidział. Później potwierdzono ten efekt praktycznie. Zastosowano lepsze urządzenia i faktycznie w każdym miejscu, jeżeli zastosujemy kondensatory, takie bardzo cienkie kondensatory, cienkowarstwowe kondensatory, to wytworzy nam się ten efekt Casimira. Takie blaszki, jak będziemy mieli bardzo małe blaszki między sobą, z małą przerwą, bardzo małą, kilka atomów przerwy pomiędzy nimi, okazuje się, że tam się wytwarza prąd na tych blaszkach. Nie prąd. Na blaszkach wytwarza się napięcie, a jak połączysz te blaszki, to wytworzy się prąd, który można uzyskać, który może nie zapali szarówkę, bo to bardzo mały prąd byłby, ale wytwarza się.
Wytwarza się coś z niczego. I ten efekt okazuje się, że można spotęgować na zasadzie masowego wychwytu tych cząstek wirtualnych, co objawia się urządzeniami free energy. Jak to jest zrobione? Jak mówią ci ludzie z tajnych laboratoriów, whistleblowerzy. Bardzo cienkie warstwowanie kondensatorów, czyli urządzenia free energy to tak naprawdę kondensator. To jest superkondensator, który ma bardzo cienkie warstwowanie, czyli te blaszki pomiędzy są bardzo cienkie, muszą być z odpowiedniego materiału i przestrzeń pomiędzy nimi musi być dosyć mała. Im cieńsza warstwa tego, im lepiej dopasowany materiał, ale cienka warstwa, taka jednolita, w postaci kryształu. Metale są kryształami. Czyli bardzo dobrze zrobiony kryształ metalu na warstwie z jednej i z drugiej strony powoduje, że tam następuje kaskadowa ilość elektronów i uzyskujemy prądy na przykład 100, 200, 500, 1000 watów, co już powoduje możliwość zasilania. Jak takich urządzeń ileś zbudujesz kaskadowo i połączysz je, to masz elektrownię.
I okazuje się, że to jest niewyczerpywalne. To potem leci i zasila non stop. Urządzenia Keshe być może na tym bazują. Nie wiem. To są zaawansowane rzeczy. Bo tam też jest warstwowanie. Jest produkcja Gansów. Zauważ, że masz miedź i na tej miedzi robisz warstewki, ten nano coating tak zwany. Myślę, że to jest właśnie to. To jest to, że ten nano coating powoduje, że tam mamy ten kaskadowy wychwyt cząstek wirtualnych.
Tylko to odpowiednio trzeba podłączyć, odpowiednio zamocować. Nie znam się, ale to jest chyba ten sam rodzaj, tylko robiony chałupniczo. Nie na zasadzie laboratoriów, gdzie to profesjonalnie robimy, tylko chałupniczymi metodami. I coś jest na rzeczy. Myślę, że to jest właśnie ten kierunek, ten kierunek cienkowarstwowych kondensatorów. Ja to już powtarzam od sześciu lat ludziom, ale nikt mnie i tak nie słucha. Naukowcy się śmieją z tego. Nie wiem, dlaczego ludzie nie testują tego. Dlaczego jest krytyka bez prób zbudowania? To jest dla mnie przerażające.
[03:06:52] - Michał, podziemie zaczyna działać. I naprawdę, jeśli byś się zainteresował tym, jakbyś się zapisał do jednej, drugiej grupy, zobaczyłbyś, że sporo ludzi tym się zajmuje na całym świecie, nawet w Polsce. Byłem w szoku, jaka jest wielka grupa w Polsce. Ludzie wytwarzają coraz bardziej rozbudowane systemy. To jest tak, że na razie to raczkuje i to nie wytwarza megawielkiej energii, ale to postępuje i za rok lub za dwa w takim tempie to może zastąpić. To może być w 100% free energy, co zasili twój dom.
[03:07:38] - Dokładnie. Przecież wystarczy nawet mieć kilkaset watów, żeby komputer zasilić. To już jest coś.
[03:07:44] - Podobno Tomek, Kapitan Tomek-
[03:07:48] - Radia Nasz Szal, tak. Pozdrawiam
[03:07:50] - ... swoje audycje odpala na Magravie.
[03:07:53] - Mhm.
[03:07:54] - Audycję.
[03:07:56] - Komputer.
[03:07:57] - Tak. Ten system, jak podłączysz do sieci, to zajmuje jakiś czas, żeby to się rozprzestrzeniło po kablach i po całej instalacji.
[03:08:16] - To by się zgadzało z tymi wirtualnymi cząstkami. One cały czas powstają, tutaj, dokoła nas. Miliardy, biliony ich powstaje i niknie, non stop. Tylko że chodzi o to, żeby one ciśnienie wytworzyły nam, które to ciśnienie tych cząstek, czy elektryczne ciśnienie, spowoduje powstanie napięcia na tych płytkach. Płytkach czy kabelkach, bo to też tak może być. I chodzi o to, że one powstają, nikną, w ułamkach sekundy, ale takich musi być ileś, żeby napięcie się wytworzyło, to ileś musi być takich sytuacji, bo te cząstki bardzo niewielkie mają ładunki. Naprawdę ułamki ułamków. Więc dużo ich musi nastąpić, żeby to napięcie narastało i żeby pojawił się jakiś sensowny prąd. To jest fizyka XXI wieku. Ja nie znam fizyki XX wieku, bo znam tylko jakieś podstawy ze szkoły podstawowej i liceum.
Więc jak mogę dyskutować o fizyce XXI wieku? To są rzeczy, które dopiero będą rozumiane, badane być może w tych tajnych laboratoriach. O tym dyskutują naukowcy. Ale tak jak mówił Bob Lazar, tylko jeszcze tutaj powiem, że to są wielkie budżety, ale małe grupy ludzkie. Jeżeli mamy małe grupy ludzkie i to wszystko jest utajnione, oni nie mogą wymieniać się za bardzo, ten rozwój jest bardzo zahamowany. Oni na przykład zbudowali to urządzenie, ale bardzo nie poszli z tym urządzeniem, na przykład żeby opisać, zrobić coś, bo tam małe grupy ludzkie nad tym, małe grupy naukowców pracują, na przykład 20, 30. I oni nie są w stanie zrobić czegoś genialniejszego jeszcze dalej. Na przykład takiego Spodka nie potrafią z tego zrobić. Potrafią zasilić taką bazę, ale być może jakby to puścić na świat, to od razu Spodek byśmy zrobili. Znaczy my, naukowcy, którzy by się zajmowali tym tematem.
A że to jest w zamknięciu wiedza, to nie są w stanie takiego Spodka zrobić, bo jest za mało mózgów do myślenia nad tym. I to jest takie przykre, że w tych tajnych laboratoriach też oni daleko nie idą do przodu. Trochę idą, ale zatrzymują się, bo dalej nie mogą pójść, bo ktoś tam umiera z tego zespołu, ktoś wchodzi, potem albo nad czymś innym zaczynają pracować. Także nie wiem, czy mnie rozumiecie i czy wiecie, co dzielę.
[03:10:41] - I są też trochę zblokowani, bo za dużo wyjawić też nie mogą.
[03:10:45] - To wszystko utajnione jest oczywiście, to jest superhipertajne, top secret, nie ma o czym mówić.
[03:10:50] - Ale to, co przedstawia Keshe i zobaczymy, jak to się rozwinie, to może być naprawdę za jakiś czas inny kierunek, w którym może pójść świat i my, wolni ludzie, niż jak na to teraz patrzymy.
[03:11:07] - Zobaczymy. Ja trzymam kciuki, bo to jest po prostu niesamowite.
[03:11:11] - Jeszcze szybciutko powiem, bo oglądałem kilka wystąpień Keshe. To są dosyć długie wystąpienia. I na przykład Keshe poruszył temat zmian na Ziemi, jakie teraz będą, czyli przesuwanie się kontynentów i tak dalej, katastrofy na Ziemi. On jako zwolennik tych swoich systemów twierdzi, że jego systemy mogą uratować życie ludzkie na Ziemi, bo to ma zastosowanie energetyczne, zdrowotne.
[03:11:48] - I do broni geofizycznej. Broń geofizyczna, tak naprawdę urządzenia geofizyczne mogą nas ratować albo nas zabijać. W zależności jak one są używane. Tam, gdzie jest susza, mogą spowodować deszcz i nawodnić, a tam, gdzie jest za dużo deszczu, mogą odciągnąć wodę i spowodować trochę więcej pogody. Więc to kwestia, jak tego użyjemy. Tam, gdzie występuje naturalne trzęsienie ziemi, można wyhamować to trzęsienie ziemi tymi urządzeniami. Tylko najgorsze jest to, że aktualne elity opanowane są przez wojsko, służby specjalne, ludzi, którzy są NSA, CIA amerykańskie czy rosyjskie FSB i tak dalej, które są nastawione na zwarcie, na niszczenie, na nihilizm, na walkę, na używanie tego w złych celach. Musimy im to zabrać. Zabrać po pierwsze tą technologię i zabrać możliwość używania i wdrożyć ją do celów pokojowych. Tak jak jest z energią atomową.
Co by nie mówić, energia atomowa na początku została wynaleziona do niszczenia, ale później mamy energię atomową do produkcji prądu, energię atomową jako leki czy liczniki Geigera do sprawdzania różnych rzeczy, do datowania różnych rzeczy. Mnóstwo wykorzystuje się w wielu dziedzinach w tej chwili fizykę atomową, promieniotwórczość w pozytywnym tego znaczeniu. Więc tak musimy to zrobić.
[03:13:27] - Jeszcze na zakończenie powiem, w razie jakiejkolwiek trzęsienia ziemi i w razie awarii elektrowni atomowej jest promieniowanie i według Keshe, jego systemów i tak dalej, to potrafi też ochronić człowieka przed promieniowaniem. Ja tego tak dobrze nie powiem, jak to pan Keshe przedstawia, ale warto się zainteresować tematem. Ciekawe to jest.
[03:14:05] - Tak. Zobaczymy, jak się rozwinie, bo ja mam mieszane uczucia co do pana Keshe, bo on nie sprawia wrażenia wiarygodnego, tak jak on mówi i tak dalej. Ale są potwierdzenia chociażby tych health menów od osób trzecich, które spotkałem i mówią mi, że to jest naprawdę coś potężnego.
[03:14:26] - Może gość chce zrobić karierę, nie wiadomo. Może ma dobre intencje, nie wiadomo, ale każdy może sam spróbować zrobić to i przekonać się na własnej skórze. I w dodatku to jest bardzo proste. Trochę czasu wymaga, ale jest bardzo proste w tworzeniu tego i małe nakłady. Ja zabieram się za to.
[03:14:51] - Jasne. Dobra, to życzę powodzenia i odzywaj się, jak coś zmontujesz, żebyś dał znać, jak to poszło i ze wszystkim. Daj mi jakieś linki, jeżeli możesz, do tych grup, w których działasz, to bym odwiedził was i może ktoś z was by chciał wystąpić, z tych praktyków największych, którzy już mają oszczędności prądowe, bo to jest chyba najważniejsze.
[03:15:15] - Dobra, nie ma sprawy. Ale z tego, co mogę powiedzieć, to Tomek jest też w tych grupach i on już bierze czynny udział.
[03:15:26] - Jasne, on jest mocno zajęty. Ja już chciałem zrobić audycję z nim, ale kapitan Tomek sam dwie audycje prowadzi w tygodniu. Jeszcze sam te inne rzeczy ma do roboty i tak dalej.
[03:15:39] - Ale spoko, podeślę wszystko. Jak już coś wytworzę, też się odezwę i pokażę. To tak się rozprzestrzenia trochę jak wirus.
[03:15:51] - Jak wirus. Bardzo dobrze. Tak trzeba i musimy temu pomóc. Ja za Keshe też dostałem dużo, bo różni krytycy na różnych forach piszą, że jestem oszołomem, że się Keshe zajmuję i nie skrytykuję. Jak śmię w ogóle promować tego szusta Keshe. Cały czas piszą takie rzeczy. Ale ci ludzie sami nie zbudowali nic Keshe, nie przetestowali nic, a krytykują. To jest żenujące.
[03:16:19] - Słuchaj, Michał, nie powinieneś się przejmować tym. Nawet nie wiem, czy jest sens czytania tego. Jak ty się interesujesz tym, ty wchodzisz w to, wypróbowujesz i jesteś pewien, że to działa.
[03:16:32] - Jasne.
[03:16:35] - Siedząc na tyłku i krytykując to-
[03:16:39] - Każdy głupi potrafi to zrobić. Można być idiotą i też to krytykować.
[03:16:43] - Także ja będę już kończył i będę się odzywał, jak coś wytworzę.
[03:16:50] - Proszę bardzo.
[03:16:51] - Health men są najprostsze. One powstaną po tygodniu. Bardziej rozbudowane są inne systemy, ale jak coś będę się odzywał.
[03:17:04] - Jasne, super. Dobra, wielkie dzięki, Pawle. Trzymaj się i do usłyszenia.
[03:17:11] - Cześć, trzymaj się.
[03:17:12] - Hej, cześć. To był słuchacz zainteresowany Keshe. I tutaj o free energy chciałem powiedzieć kilka rzeczy. Już o Keshe powiedziałem chyba wszystko praktycznie. Tak jak mówiłem, najgorsza jest krytyka bez zbudowania. Większość urządzeń free energy faktycznie jest trudna do zbudowania, ale akurat jeśli chodzi o Keshe, nie jest to bardzo skomplikowane, więc polecam wszystkim. I jeszcze o free energy chciałem powiedzieć o Alanie Sterlingu, który stworzył tą stronę peswiki.org czy com, że okazał się pedofilem i niektórzy mówią, że to straszne, free energy nie ma i tak dalej. Nie, to nie tak. Przecież jasne jest, że rzeczy, które on akurat zrobił dobre. Alan Sterling rozpopularyzował sprawę free energy i dużo udokumentował, mnóstwo udokumentował.
Teraz ta strona jest pod opadą peswiki, ale jest i nie można do tego tak podchodzić, że ktoś jest, na przykład Keshe, wygaduje różne czasami dziwne rzeczy o sobie czy ogólnie dziwne dziwności. Nie można interpretować, że to jest prawda stała. Przenosić to na technologię, którą Keshe daje. To jest pan Keshe, może być dziwakiem. Tesla też by się nam wydawał strasznie dziwny. To, co mówił i to, co przekazywał, też dla nas by było dziwne. A było strasznie dziwne dla ludzi, którzy żyli w XIX czy na początku XX wieku. Tesla był kompletnym dziwakiem, a dzisiaj go dużo lepiej rozumiemy. Dzwoni Daniel. Witaj, Danielu.
Jeszcze raz. Przepraszam, tu cię wyciszam. Jesteś już teraz na antenie. Witaj.
[03:19:25] - Dobry wieczór, a nawet dzień dobry.
[03:19:29] - Dobry wieczór. Strasznie ciebie słabo słychać. Czy możesz się podgłośnić? Bo jesteś prawie na maksa. Jesteś na maksie.
[03:19:36] - Momencik.
[03:19:38] - Troszeczkę.
[03:19:39] - Raz. Chyba już powinno być w porządku.
[03:19:42] - Zdecydowanie lepiej.
[03:19:44] - Super. Witajcie, dobry wieczór i powiem po raz trzeci to chyba nawet dzień dobry, bo już się rozjaśnia u mnie za oknem.
[03:19:53] - Dzień dobry. Tutaj ciemno jest niestety w Irlandii, ale może będzie za niedługo jasno. Okej.
[03:19:58] - Moja szerokość geograficzna pozwala się już porankiem cieszyć prawie że. Nie wiem, czy mogę być adwokatem diabła.
[03:20:05] - Czyli co, jesteś w Norwegii? Nie w Polsce, ale takiej wschodniej. Po prostu się już jasno zrobiło. Po prostu jasno. Wschodnia flanka. Tutaj wszystkie siły NATO ostatnio próbowały ziemię udeptać tak, żeby była twardsza i bardziej bolało, jak się na nią spada. Tak. A dzwonię, bo trochę nie w zgodzie jestem z tym, co słyszę na temat-
[03:20:29] - Z Keshe, tak?
[03:20:31] - Mam wiele wątpliwości, bo chociaż-
[03:20:33] - A co robiłeś z Keshe? Co ci się udało zrobić i nic nie zadziałało?
[03:20:36] - Podobnie jak ty, jeśli chodzi o Keshe. Myślę, tutaj mamy podobne doświadczenia.
[03:20:40] - Zerowe, tak?
[03:20:43] - Więc chyba podobnie możemy się wypowiadać w tym temacie.
[03:20:46] - Nie wiem. Ja się nie wypowiadam w temacie, bo-
[03:20:48] - Coś tam powiedziałeś. Już nie bądź taki skromny.
[03:20:51] - Powiedziałem, że nie wiem, czy działają, ale mam potwierdzenia od ludzi, których osobiście spotkałem, którzy powiedzieli, osoby trzecie, to znaczy słuchacze audycji, prawda?
[03:21:02] - Rozumiem.
[03:21:03] - Czyli ludzie, którzy dotarli i mówią, że health peny działają. No i ja nie mam prawa im nie wierzyć, tak?
[03:21:09] - Nie, jasne, oczywiście.
[03:21:10] - I to w poważnych chorobach, bo mówili, że bliska osoba tej jednej osoby, o której mówiłem, miała duże problemy, a po health penie po prostu niesamowite poprawy.
[03:21:21] - Jasne. Ja ci powiem tak, że słyszałem o przypadkach, że modlitwa jest w stanie naprawdę pomagać.
[03:21:27] - No tak, ale to jest, wiesz, niejedna osoba. Natomiast z modlitwą to-
[03:21:30] - Nie, z modlitwą to też nie jest jedna osoba, słuchaj.
[03:21:32] - Jasne.
[03:21:33] - Niestety muszę cię zasmucić. Ja myślę, że to w setki może iść nawet. Ja oczywiście wiem, że naukowo udowodnionych osób może być mniej, bo nauka wiemy, że jest stronnicza i to nie jest takie proste, żeby nauka wszystko zatwierdziła, nawet jeśli ma aparaturę.
[03:21:46] - Tylko widzisz, modlitwa to może być przypadek, tak? Jeżeli masz na przykład, no nie wiem-
[03:21:52] - Poczekaj, wytłumaczę ci to. Ja rozumiem, o co chodzi z przypadkiem i tak dalej. Ale popatrz. Health penami możesz sprawdzać. Jeszcze nie potrafimy tego sprawdzać. To jest urządzenie. Health pen nie zależy od, nazwijmy to, Boga.
[03:22:06] - Ale krzyż też można uznać za urządzenie, jeśli się tam z tyłu wrzuci jakąś zębatkę i ona się będzie kręciła. Z niezrozumiałych powodów kręcenie tą zębatką sprawia, że ten krzyż nabiera jakichś mocy.
[03:22:17] - Ale nie przetestowałeś tego. Znasz osoby, którym modlitwa pomaga, że pomogła. A ja sprawdzę na sobie health pen, bo ja nie mam jeszcze health penów, ale sprawdzę na sobie. Mam, jak każdy, jakieś tam różne schorzenia, bardziej mniejsze niż większe. I sprawdzę na mnie po prostu, czy to zadziała. Kompletnie sceptycznie podchodząc. Ja zawsze na przykład testuję. Wiesz, ja testowałem leki różne. Jak ja testowałem leki? Sceptycznie podchodziłem do wszystkich wszelkich leków.
I mogę ci stwierdzić, że leki farmaceutyki w większości działają. W większości działają, pomagają. Na przykład mam alergię, którą leczę takimi metodami. Nie da się tego wyleczyć w prosty sposób. Natomiast ja leczyłem. Jedyne, co mi pomogło, to oczyszczanie organizmu i to faktycznie zmniejszyła się, drastycznie zmniejszyła się alergia. Teraz znowu będę musiał się oczyścić. I leki na alergię działają, to znaczy powodują, że jesteś senny, jakiś śpiący bardziej. Ale działają. Nie masz tych objawów, które masz bez tych leków.
I to jest wiesz, nieważne, jak podchodzisz, czy sceptycznie, czy niesceptycznie, po prostu one działają. Działają. I chodzi o to, że urządzenie Keshe, to health pen, da się tak przetestować. Modlitwy nie bardzo, bo żeby modlitwę przetestować, musisz raz się modlić, raz nie modlić.
[03:23:51] - Tylko rozumiesz. Posłuchaj, bo z tym urządzeniem jest tak, że najczęściej ludzie, którzy się tym zajmują, oni już sami jak gdyby mają pewne predyspozycje, bo poszukują w określonej sferze, rozumiesz? Czyli to nie jest przypadkowa grupa ludzi. To są ludzie, którzy—inaczej, spróbuję szerzej na to spojrzeć. Zjawisko pana Keshe to jest tak jakby kontynuacja, ja to tak sobie upraszczając przedstawiam, jest to kontynuacja mitu Tesli, człowieka, który tworzył z niczego. Umownie, bo wiadomo, że ta energia to nie jest tak, że z niczego.
[03:24:33] - Z czegoś, czego nie rozumiemy.
[03:24:35] - Tak. I Keshe trochę jak taki Mesjasz, jak powrót Mesjasza. Ja bym to tak interpretował.
[03:24:41] - On tak sam trochę to dookreślał.
[03:24:45] - To jest religia. Dla mnie to wszystko brzmi zewnętrznie. Tak jak mówisz, podchodzisz do tego z nieufnością. Ja to samo robię. Dla mnie przy takim podejściu to wszystko wygląda niestety jak religia.
[03:24:59] - Okej, ja powiem ci jeszcze o mojej alergii. Leczyłem się na różne niekonwencjonalne metody. Wszystkie. Jakieś ziołolecznictwo.
[03:25:05] - Szczepionek. Aha, przepraszam.
[03:25:07] - Ziołolecznictwo, kulki jakieś takie elektryczne, rezonansowe, różne metody. I podchodziłem do nich nie sceptycznie, tylko pozytywnie. Nic nie działało. Więc możesz nawet pozytywnie do czegoś podchodzić i może coś nie działać.
[03:25:23] - Tylko popatrz, bo idea Tesli w tobie, podejrzewam, że w tobie, może się mylę, może nie, ale ona jest bardzo głęboko zakorzeniona. Ja podejrzewam, bardzo mocno zakorzeniona.
[03:25:34] - Ale idea Tesli to nie jest idea Tesli. Free energy to nie jest idea Tesli.
[03:25:37] - Poczekaj.
[03:25:38] - Nie wiem, o czym chcesz powiedzieć, bo mówisz, że ja jestem wyznawcą Tesli. Chcesz zasugerować, że on był dla mnie-
[03:25:43] - Nie, to nie o to mi chodzi, że jesteś wyznawcą.
[03:25:46] - Nie mam żadnych autorytetów, jeśli o to ci chodzi. Nie mam żadnych idoli.
[03:25:50] - Ale to, że powiesz, że nie masz, to nie znaczy, że gdzieś jednak nie tli się w tobie-
[03:25:55] - Doceniam ludzi za to, co zrobili, nie za to, jakimi byli, bo mogli być największymi sukinsynami, za przeproszeniem. Ale doceniam to, co wynajdowali. I to dzięki Tesli mam to, co mam tutaj dookoła. Dzięki Tesli.
[03:26:07] - Dobra, ja tylko nazywam to, że to jest Tesla, bo on w sobie skupia pewne zjawiska.
[03:26:14] - Nie, nie skupia żadnych zjawisk, tylko on po prostu pracował nad tymi rzeczami i doszedł do efektu.
[03:26:19] - Ale rozumiesz. Ale to jak każdy, kto jest tym, że tak powiem, medialnym Twórcą czegoś. Przebił się, nawet jeśli go próbowano zakatrupić w mediach, to jednak się przebił. I jest grono ludzi, które kojarzy Teslę i wie, że to jest ten człowiek, który pierwszy najwięcej wniósł w tym temacie.
[03:26:42] - Nieskromnie powiem, że dzięki ludziom takim jak ja, bo gdyby nie tacy ludzie, którzy mówią o tych alternatywnych rzeczach, w mainstreamie on jest kompletnie przemilczany.
[03:26:50] - Dokładnie.
[03:26:51] - I mało tego, nawet wyśmiewany. Jacyś wariaci tam.
[03:26:56] - Discovery gdzieś tam już coś.
[03:26:58] - Jakiś wariat, piorunki sobie tam robił. Wujcio Wariatuńcio taki.
[03:27:04] - Bo schemat programów na Discovery mniej więcej w ten sposób jest skonstruowany.
[03:27:11] - Ale Einstein to jest poważny naukowiec, prawda? Einstein to już wielki naukowiec.
[03:27:18] - Wracając do tego. Gdzieś tam z tyłu głowy ten Tesla funkcjonuje jako geniusz, którego próbowano zabić, bo chciał o krok za wiele odkryć i dać to jeszcze za darmo ludziom. Myślę, że jeśli pojawia się ktoś taki jak Keshe, to on już na pewnym micie wypływa.
[03:27:38] - Ale jakim micie?
[03:27:39] - Ja nawet przeczytałem na YouTube. Ja wiem, że zostanę być może przez wielbicieli Keshego-
[03:27:45] - Ale mówisz o Tesli. O jakim micie?
[03:27:48] - Mit człowieka, który stworzył coś.
[03:27:53] - Ale to nie jest mit. Ten człowiek istniał i on wynalazł te rzeczy, o których mówisz.
[03:27:56] - Jasne, ale w tym sensie mit, że to funkcjonuje w naszej kulturze, w naszej zbiorowej świadomości. Nie jest to powszechne tak jak to, że słońce wstaje i zachodzi, tylko w jakiś sposób się przebiło i jest. Mit w tym sensie, że tego nie ma fizycznie w naszej rzeczywistości.
[03:28:16] - Normalnie jak zapytasz się kogokolwiek na ulicy, jak zapytasz Jezusa Chrystusa, to wszyscy powiedzą, że to Mesjasz, że to Bóg, że wodę w wino przemieniał i tak dalej. Natomiast o Tesli nic nie powiedzą, bo większość złapanych ludzi na ulicy nie wie, kto to jest.
[03:28:33] - Nie robiłem takiego badania, nie wiem.
[03:28:36] - Można było zrobić, byśmy się przekonali.
[03:28:39] - Na pewno jest to jakiś nikły procent. Ale ludzie generalnie z nauk ścisłych niewiele wiedzą.
[03:28:46] - Przykro to jest.
[03:28:47] - Jestem skłonny uznać, że tak jest. Wiedzą, że jest prąd, co tam jeszcze jest.
[03:28:52] - Jasne. Przerwałem ci trochę. Chciałeś powiedzieć o tym mesjanizmie, że tutaj są bardziej ezoteryczne rzeczy.
[03:29:03] - Ludzie, którzy dzisiaj dotarli do tych pomysłów Keshego, już są wybraną elitą. W tym sensie, że to jest konkretna grupa ludzi, którzy mają skłonności do akceptowania pewnych rzeczy bez wnikania głębszego. Nie są aż tak bardzo krytyczni wobec tego.
[03:29:24] - Gość pokazał rachunki za prąd. Ci pokazuje, że ma mniej.
[03:29:27] - Popatrz, bo rachunki. Dobra, ale rachunki. Może lato, mniej prądu zużywał, mniej światła używał. Do czego zmierzam?
[03:29:37] - 50% to jest niemożliwe.
[03:29:38] - Słuchaj, ja mam wykształcenie elektryczne. Nie jestem z zawodu elektrykiem.
[03:29:43] - Ale 50%?
[03:29:43] - Przepłynąłem przez system i na pewne rzeczy jestem wyczulony. Jeśli jest jakieś urządzenie, które pozwala ci zaoszczędzić energię elektryczną, to znaczy, że aby się o tym dowiedzieć, czy jesteś w stanie coś zaoszczędzić, nie musisz czekać, aż przyjdzie do ciebie rachunek do domu. Po prostu masz dwa mierniki. Podłączasz żarówkę i robisz najbardziej banalne badanie, które polega na tym, że mierzysz prąd przed urządzeniem, które transformuje w jakiś sposób tą energię i za. I dokonujesz różnicy i masz wynik. Jeśli mówisz o 30-procentowych rachunkach, to jesteś w stanie w niedługim czasie w wyniku pomiaru ocenić, czy istnieje różnica, czy nie istnieje.
[03:30:30] - Jasne. Jesteś elektrykiem.
[03:30:32] - Do czego zmierzam?
[03:30:33] - Nie zrobiłeś tego urządzenia, a dla ciebie to jest betka. Poświęcić parę godzin, ale nie zrobiłeś. Czemu tego nie zrobiłeś?
[03:30:39] - Poczekaj. Ty często nie masz czasu, żeby przygotować się do audycji, prawda? Jest tak, prawda?
[03:30:48] - Nie, zawsze mam czas, żeby się przygotować. Czasami faktycznie nie mam, ale zawsze audycja jest. To tak, jakbym powiedział, że nie mam. Ale chyba ja prędzej zrobię niż ty to urządzenie, bo ja się przygotowuję do tego urządzenia, żeby zrobić. Chociaż nie mam wiedzy ku temu, więc to mnie trochę martwi, że ludzie, którzy mogliby to ocenić, mogliby sprawdzić, sceptycznie podchodzą do tego, zanim jeszcze cokolwiek zrobią. To trochę głupie to jest, nie uważasz?
[03:31:18] - Słuchaj, trochę nie rozumiem, bo ta religia, o której już wspomniałem, religia pod nazwą Keshe, strasznie agresywnymi metodami się posługuje.
[03:31:27] - Nie.
[03:31:27] - Bo jeśli ja krytykuję, to nagle się okazuje, że mnie ktoś blokuje.
[03:31:31] - Dobrze, ale co ta krytyka twoja wnosi, jeśli nie zrobiłeś urządzenia, nie sprawdziłeś niczego? To jest takie gadanie tak jak za czasów Tesli. On zrobił statek sterowany prądem i to można było zobaczyć. Ale tylko można zobaczyć, bo w jednym miejscu. Nie było wtedy filmów, nie można było tego nakręcić, nie było praktycznie zdjęć, a nawet na zdjęciu to co? To też nie ma dowodu, jak zdjęcie masz, że to działało.
[03:31:56] - Dzisiaj mamy filmy, każdy ma aparat, może nakręcić. Nie ma sprawy.
[03:31:59] - Ja mówię za czasów Tesli. I ty byś był takim naukowcem, który by powiedział, że to jest bzdura, że Tesla to jest oszust i takiej rzeczy nie zrobił i jest oszustem. Ale sam, jak Tesla by ci przesłał całą dokumentację tego, jak to zrobić. Panie, trzeba zrobić tak i tak. Dostaniesz tą dokumentację, masz tą dokumentację, a powiesz: „Przecież to bzdura, to nie ma prawa działać. Nie będę czegoś takiego robił, bo to jest bzdura”. Właśnie podchodzisz tak jak ci XIX-wieczni myśliciele, którzy krytykowali Teslę i którzy cofali Postęp po prostu.
[03:32:37] - Tak, ale ja myślę, że ci, którzy Teslę krytykowali, mieli w tym interes.
[03:32:42] - Nie, a skąd wiesz? A może nie? Większość z nich nie, naprawdę. Większość z nich nie miała żadnego centa z tego.
[03:32:47] - Zawsze się idioci znajdą, którzy dla zasady będą próbowali coś, bo komuś się udało. Czy różnych milion innych powodów można znaleźć. Ale nie o to mi chodzi. Być może jestem idiotą, naprawdę. Być może jestem idiotą, który to neguje, bo nie ma lepszej rozrywki o godzinie 3:30, 4, żeby to negować.
[03:33:05] - Ja się zgadzam z tobą. Nauka też krytykuje. Mówi, że to na śmietnik i nie ma w ogóle nad czym się zastanawiać.
[03:33:12] - Te wszystkie rzeczy o halfpenach, czy jak się nazywają te urządzenia, które poprawiają zdrowie, to jest niemiarodajne na tym etapie, bo ludzie mówią, że im to pomaga.
[03:33:21] - Może nie jest, ale są urządzenia miarodajne. Ludzie przedstawiają rachunki za prąd.
[03:33:27] - Tak, ale popatrz.
[03:33:28] - I ty mówisz, że można 50% energii, że mniej będziesz palił światła. Nie ma takiego.
[03:33:34] - Do czego zmierzam. Klont, posłuchaj. Jeśli jest oszczędność, to jeśli chciałbyś komuś udowodnić, że jest oszczędność, bo masz urządzenie, które możesz na biurku położyć. Po jednej stronie jeden miernik, po drugiej drugi. Dokonujesz durnego filmiku, który ci pokazuje, że jest różnica potencjałów. I tyle. I wrzucasz do YouTube. Jeśli coś jest od roku popularne i każdy może sobie to urządzenie w ciągu trzech miesięcy czy jakiegoś czasu wyprodukować, dlaczego nie mogę trafić na filmik, który to dokumentuje?
[03:34:09] - Bo może, widzisz, zmierzenie tego efektu. Poczekaj chwilę, bo może zmierzenie tego efektu nie jest takie proste, żeby mierzyć urządzeniami XX-wiecznymi. Poczekaj chwilkę. Jeżeli masz fizykę kwantową i masz efekt, na przykład fotoelektryczny faktycznie możesz pomierzyć. Ale jeżeli chcesz licznikiem elektrycznym pomierzyć na przykład ten efekt korpuskularno-falowy miernikiem elektrycznym, to tego nie zrobisz. Bo do tego musisz mieć, tak jak ten eksperyment Junga, specjalną siatkę dyfrakcyjną czy tego typu rzeczy z fotooptyki. I wtedy wyjdzie ci na ekranie na przykład ten efekt, który zaprzecza zdrowemu rozsądkowi. Musisz mieć urządzenia, które umożliwią ci zbadanie tego. Ja nie wiem, nie znam się na tym aż tyle, ale uważam, że to może być dużo bardziej skomplikowane niż podłączenie zwykłego miernika z przodu i z tyłu. Bo jak masz prąd zmienny chociażby i podłączysz na prąd stały miernik, to uzyskasz bełkot.
Zgadzasz się ze mną? Jeszcze raz. Masz prąd zmienny, który płynie i używasz miernika na prąd stały. I co uzyskasz? Bełkot czy prawdziwy pomiar?
[03:35:46] - Bełkot.
[03:35:47] - Dokładnie.
[03:35:48] - Ale poczekaj.
[03:35:48] - I o to chodzi. O to chodzi, że trzeba wiedzieć, czym co mierzyć.
[03:35:52] - Klont, ale jak podłączysz słoik ogórków kiszonych do napięcia i będziesz chciał zmierzyć napięcie, to też uzyskasz bełkot. Ja mówię o poważnym pomiarze napięcia.
[03:36:02] - Właśnie poważnym. Jeżeli mamy zjawiska kwantowe, które tam zachodzą i whistleblowers podobne rzeczy mówią, czyli tak zwane cienko warstwowane kondensatory. Być może ten efekt nie zachodzi w sekundę, tylko ten efekt się kumuluje i na przykład raz na dzień wywala dużą energię, która się gdzieś gromadzi. Ja nie wiem, na jakich zasadach to działa. Rozumiesz?
[03:36:25] - To ja ci tłumaczę jedną rzecz, która być może pomoże ci w zrozumieniu tego. Bo skoro twierdzisz, że mierniki zwykłe, które mierzą prąd, mogą nie wykazywać. To tym bardziej miernik, który stoi za tym, że dostajesz rachunek na końcu miesiąca, też by ci tego nie wykazał, bo on na tej samej zasadzie działa co te mierniki.
[03:36:49] - On wykazuje zużycie?
[03:36:53] - On mierzy ci prąd, jaki płynie i w połączeniu z napięciem masz moc w czasie i z tego przez czas.
[03:37:00] - Ale on prąd mierzy ci z zewnątrz, a nie wewnątrz już. To jest różnica chyba.
[03:37:07] - Poczekaj, nie. Słuchaj, podłączasz żarówkę. Ona ma określoną moc i żeby świecić z tą mocą, musi popłynąć prąd o odpowiednim natężeniu.
[03:37:17] - Dokładnie.
[03:37:18] - Jeśli pakujesz urządzenie, które ma rzekomo zaoszczędzić ci energię elektryczną.
[03:37:23] - To mniej pójdzie z elektrowni.
[03:37:24] - To mniej pójdzie z elektrowni.
[03:37:26] - Tak. I mniej licznik policzy.
[03:37:28] - I po stronie od tego urządzenia do elektrowni popłynie mniejszy prąd. I ten prąd musi być mierzalny zwykłym miernikiem do pomiaru prądu.
[03:37:38] - A ja myślę, że niekoniecznie.
[03:37:40] - Musi być, bo inaczej elektrownia nie odniesie różnicy i będziesz miał takie same opłaty.
[03:37:47] - Zgadzam się, że da się to zmierzyć, ale nie wiem, czy da się to zmierzyć prostymi metodami. Takimi, o których ty mówisz. Ja ci tłumaczę.
[03:37:57] - Te proste metody wyliczają ci kasę, którą musisz wrzucić później im do kieszeni.
[03:38:02] - Z logicznego punktu widzenia tak, ale fizyka kwantowa nie jest logiczna. Ja ci tłumaczyłem. Fizyka kwantowa.
[03:38:08] - Ale miernik energii, który przelicza ci to na złotówki, jest fizyczny.
[03:38:13] - Dobrze, ty też jesteś fizyczny, a możesz być w dwóch miejscach naraz. Fizyka kwantowa tego nie zabrania. Mało tego, elektron bardzo często jest w dwóch miejscach naraz. I to zakłada fizyka kwantowa. Jeżeli mówimy o cząstkach wirtualnych, efekcie Casimira. Czy słyszałeś kiedykolwiek o efekcie Casimira? Wiesz, co to jest?
[03:38:33] - Słyszałem. To, o czym mówisz, to nie jest-
[03:38:35] - To nie jest efekt z naszego świata racjonalnego. Cząstki wirtualne, które powstają z niczego i nikną za chwilę, w ułamku sekundy, w jednej milionowej sekundy nikną. Okazuje się, że mogą wykonać pracę. Czyli uzyskujesz energię z niczego i to jest fakt. To jest fakt potwierdzony naukowo. Jeżeli ten efekt, żeby go zbadać, trzeba mieć naprawdę bardzo skomplikowane urządzenia. Nie jesteś w stanie go zbadać na zasadzie miernikiem elektrycznym kupionym w Tesco.
[03:39:08] - Ale to jest jedna rzecz. Jeśli masz jakiegoś, bo to trochę emocje, ja tutaj się unoszę.
[03:39:12] - Ale nie, po prostu nie dogadamy się. Gadamy o różnych sprawach.
[03:39:16] - Nie, nie o różnych. Słuchaj, jeśli masz jakiegoś znajomego elektryka, to naprawdę pogadaj.
[03:39:19] - Nie zbudowałeś urządzenia. Zbuduj urządzenie, będziemy gadali, wiesz, bo to naprawdę.
[03:39:23] - Słuchaj, to jest religia, która po prostu wciska rękę tym, którzy-
[03:39:25] - Nie jest religia. Możesz zbudować urządzenie, ale sam nie zbudujesz nic, bo nie chcesz. Po prostu, bo nie chcesz. Będziesz krytykował, żeby krytykować. To bez sensu to jest. Wierz mi. Sorry.
[03:39:36] - No ale słuchaj.
[03:39:37] - Ale co to gadanie wniesie, nie?
[03:39:40] - Nie. Wiesz, o co mi chodzi?
[03:39:41] - Ja mogę pogadać ze sceptykiem, który zbudował, nie zadziałało i powie tak: „To jest bzdura. Zbudowałem, próbowałem tak zrobić. Tak. G wyszło. To jest dla mnie religia”. Zgadzam się. Wtedy się zgadzam, mogę z tobą gadać. Ale jeżeli ty mówisz, że nie zbudowałeś, dobrze, że przynajmniej szczerze mówisz, bo jakbyś był trollem, to byś powiedział, że zbudowałeś. Dobrze, że mówisz szczerze, że nie zbudowałeś. Ale to jest przykre, że szkoda po prostu czasu.
Zbuduj, będziemy gadać na ten temat, okej? A teraz cię zapytam o jakiś inny temat. Co myślisz o free energy ogólnie? Ogólnie. Nie o Keshe teraz, nie o tej religii Keshe, ale ogólnie o wolnej energii.
[03:40:18] - Znaczy właściwie to strasznie ogólnie. Wiesz co? Nie wiem. Myślę, że to jest kwestia czasu. Nie wiem, czy stu lat, czy dwustu, aż to zostanie, że tak powiem, bo tak obserwując praktykę.
[03:40:29] - Czemu aż tak mało optymistycznie?
[03:40:33] - Nie, bo widzę, że idiokracja postępuje i to jest podstawowa bariera, żebyśmy mogli cokolwiek uzyskać. Albo inaczej, pozbyć się niewolnictwa, jakim jesteśmy obarczani. Jeśli słyszę, że we Francji na przykład próbuje się wnieść ustawę, która ma rzekomo zniwelować bezrobocie i to jest ustawa, która po prostu zwiększa ilość godzin pracy, gdzie to kompletnie się logiki nie trzyma, to nie dosyć, że po prostu idziemy w kolejne niewolnictwo, to jeszcze jest to, że tak powiem, za naszym zezwoleniem, bo nikt nie protestuje. Tam protestują akurat ludzie, ale można nam wmówić, że białe jest czarne i że to dla naszego dobra jeszcze i dorzucić parę godzin pracy więcej. Więc myślę, że w takim układzie my nic nie dostaniemy od nikogo, od niczego. Nic nie damy na lepsze.
[03:41:34] - Zobaczymy. Wiesz, jeżeli to wszystko pójdzie, to może dostaniesz. Tak samo, jak dostałeś leki. Nie mówię za darmo, bo czasami musisz kupić, ale za grosze. Umówmy się, kupujesz za grosze leki. Dostałeś leki, dostałeś wodę, internet.
[03:41:49] - Z lekami to jest ściema.
[03:41:51] - Dostałeś internet, dostałeś prąd. Nie musiałeś tego wynajdować, nie musiałeś tego się uczyć. Po prostu chcesz, masz prąd, zapłacisz rachunek, wpinasz sobie co chcesz i masz grzałkę i możesz mieć ciepło w domu. Mamy ciepło w domu. To dostałeś od cywilizacji i my dostaliśmy. Wszyscy dostaliśmy od cywilizacji, od naszych wcześniejszych pokoleń, że im się po prostu chciało. Im się chciało zrobić takie urządzenie Keshe zamiast krytykowania dla krytykowania. Okej, Danielu, dobra, ja dziękuję ci za to, ale trzymam kciuki, że będzie ci się chciało zrobić to urządzenie.
[03:42:28] - Znaczy chciało. Słuchaj, ja po prostu nie mam czasu w życiu. Nie widzę powodu, żebym się tu tłumaczył, dlaczego czegoś.
[03:42:34] - A, nie masz czasu.
[03:42:35] - Nie wiem co. Nie będę się tłumaczył.
[03:42:36] - Jasne. Dobra, nie masz czasu i tyle. Jasne.
[03:42:41] - Słuchaj, w każdym razie chyba nie mam puenty, tak jak to zwykł robić Jacek Weltblacha. Nie, słuchaj, generalnie jest tak. Naprawdę wolę podejść do tematu sceptycznie i się bardzo nie rozczarować.
[03:42:54] - A ja nie mówię, że nie. Ja zawsze też sceptycznie podchodzę, ale po prostu zawsze staram się przetestować. Jak czegoś nie przetestuję, to nie podchodzę sceptycznie, tylko jak agnostyk. Po prostu nie wiem i nie odrzucam tego totalnie. Chyba że ktoś mówi, że ma do teleportacji urządzenie, to musi mieć olbrzymie dowody. Ale free energy nie jest urządzeniem takim bardzo niesamowitym. Na to nie potrzeba aż takich dowodów jak na urządzenie do teleportacji czy urządzenie do przenoszenia się w czasie. Po prostu nie zbudowałem, więc nie wiem. Nie testowałem. Nie mogę oceniać, że wszyscy to są oszuści tutaj, którzy to robią, pokazują rachunki za prąd, że to są oszuści.
Nie wiem.
[03:43:39] - Ale słuchaj, tak jak ci tłumaczyłem, ja mówię trochę z perspektywy kogoś, kto był kształcony na elektryka.
[03:43:45] - Ja wiem. Jasne, ja się zgadzam. Ale zobacz, Juby na przykład pisze: „Człowieku, ja wyłączyłem system i health penami wątrobę po trzydziestu latach bólów. Jakich oczekujesz dowodów? Jak mam ci udowodnić, że mnie nie boli dzięki właśnie health penowi?” Trzydzieści lat miał bóle wątrobowe, teraz nie ma. I co ty na to? A Jubego znamy. Ja nie znam go osobiście, ale znam, rozmawiałem z nim nie raz. Wiem, że to nie jest żaden troll, że to jest faktyczna osoba, faktyczny słuchacz i nawet twórca, bo ma audycję też. Prowadzi audycję „Czas snów” i też radio, w którym nadaje.
To jest szefem radia Dreamtime. Sorry, Juby, zapomniałem, że też w radiu nadajesz swoim.
[03:44:38] - Słuchajcie, ja tego nie neguję. Po prostu jeśli będę miał okazję, z chęcią spróbuję. Bodajże to się health pen nazywa. Czy health pen. Już nie pamiętam. Chodzi mi o urządzenie, które rzekomo tę energię oszczędza. Naprawdę argumentowanie, dowodzenie pokazywaniem rachunków to jest dla mnie trochę niepoważne, ale okej. Każdy niech sobie wymyśla dowód na swoją tezę, jaki chce. Podstawowe kwestie. Operujemy tutaj na prądzie elektrycznym.
Jest komputer, jest żarówka. To, żeby działało, musi mieć odpowiednie napięcie i musi popłynąć nominalny prąd, jaki dane urządzenie przewiduje. I to są wielkości, z których się wylicza rachunki. I tu naprawdę nic kwantowego nie może się pojawić. Może się pojawiać, oczywiście, ale jeśli ktoś wylicza nam kasę, a potem okazuje się, że są oszczędności, to my tym bardziej możemy sobie to w domu na miejscu w ciągu godziny zrobić parę doświadczeń, pokazać to. Jeśli ja nie widzę masy takich zapisów w internecie, to znaczy, że być może to tak do końca nie działa. Być może ludziom się wydaje, że im się coś oszczędza. To jest mój sceptycyzm. Jeśli się okaże, że faktycznie tak jest, to pozbędę się zajęć, które w tej chwili mam i po prostu skupię się na tym i spróbuję coś swojego zrobić i być może wnieść. Należę do tej wąskiej grupy nie tyle niedowiarków, bo ja naprawdę wierzę, że istnieją rozwiązania, które omijają spalanie ropy, węgla i te mało wydajne sposoby pozyskiwania energii.
Ale to brzmi za wesoło po prostu.
[03:46:30] - Zobaczymy. Dla mnie free energy to są urządzenia, które są faktem. Długo się zajmuję tymi sprawami i wiem, że to jest fakt.
[03:46:40] - Słuchaj, ja nie neguję zjawiska free energy, ale być może ono jest cały czas pod ziemią po prostu.
[03:46:46] - Pod ziemią jest na pewno, ale nie tylko, bo tak jak mówię, whistleblowerzy mówili, na jakiej zasadzie działa. Ja wszystkim powtarzałem. Jak to zrobić, nie wiem, ale być może Keshe wpadł na pierwszy pomysł, jak zrobić to tanio i w domu. Czyli cienkie warstwowanie kondensatorów. Jesteś elektrykiem, wiesz dokładnie, co to jest kondensator. To wyobraź sobie kondensator, który jest dużo mniejszy. Cienkie warstwy muszą być, kilk atomowe. Czyli to nie są warstwy takie, jak nas uczą, że masz normalnie kondensator, że masz tam miliardy atomów, tylko masz po prostu kilka atomów warstwa. Jedna, druga ta płytka, która jest w kondensatorze połączona i tam się po prostu wytwarza napięcie i wpięcie w system powoduje, że będziemy mieli prąd. Tak to działa według whistleblowerów, że tak to jest robione.
Tylko oczywiście jest dużo tych kondensatorów, połączone one są ze sobą i zasila całe bazy takie urządzenie. Bardzo proste. To są solid state, czyli nie ma żadnych części ruchomych. Nic. I to się praktycznie nie psuje. To jest niezniszczalne urządzenie. I to mówią whistleblowerzy. Mogą oszukiwać, ale na przykład pokazują legitymacje Q Clearance, że mają Q Clearance legitymacje. Może być podrobiona. Jak ktoś wie, co to jest Q Clearance, to jest podstawowa legitymacja do tajnych projektów.
Jak ktoś nie ma Q Clearance, to nie wejdzie.
[03:48:26] - Temat wszystkich agentów, którzy wychodzą i nagle opowiadają jakieś historie.
[03:48:29] - Nie, to nie są agenci. To są naukowcy, którzy pracują dla tajnych. Ktoś, kto ma Q Clearance, to nie musi być agentem. Agenci nie mają dostępu. Na przykład agent NSA nie zawsze ma Q Clearance. Może mieć na przykład A Clearance czy jakąś inną. Q Clearance to już jest bardzo wysoka, żeby na przykład do Los Alamos wejść. Laboratories. Do takich laboratoriów takiego zwykłego gościa z NSA to nie wpuszczą. Taki Snowden tam by nie wszedł.
[03:49:02] - O coś innego mi chodziło. Wszyscy ci, którzy zawierają jakiś kontrakt z instytucjami rządowymi czy innymi, które obligują je do zachowywania tajemnicy i nagle wypływają. Ja nie twierdzę, że nie ma takich ludzi, ale mało prawdopodobne mi się wydaje, że oni po prostu nie giną na drugi dzień.
[03:49:23] - Może giną. Znikną. Na razie gościa znikło.
[03:49:26] - Ci, co wychodzą, to jest element transformacji rzeczywistości.
[03:49:32] - Nigdy nie wiesz.
[03:49:33] - Okrągły stół. Kontrolowane przekazanie czegoś dalej. Sztafeta.
[03:49:40] - Jasne, okej. Może kłamać z tym, ale nie wiesz, czy mówi prawdę, czy miesza prawdę z fikcją. Nie wiemy tego, ale to niejedna osoba mówi. Gdyby to jedna osoba mówiła, no to tak. A takich pracowników naukowych jest więcej, bo to są ludzie, którzy nie są żołnierzami, nie są jakimiś oficerami NSA, tak jak mówisz agentami, tylko to są naukowcy, którzy mają Q Clearance, czyli dostęp do tajnych informacji przez to, że pracują w jakichś projektach jako naukowcy. Bo ci agenci faktycznie mają dużo większe obostrzenia, że oni nie mogą ujawniać. Agent może dostać karę śmierci za zdradę różnych tajemnic. Natomiast naukowiec nie przysięga na służbę w NSA czy CIA, bo nie jest oficerem ani NSA, ani CIA. Są po prostu naukowcami, którzy pracują. Tak samo było z chociażby Bobem Lazarem, o którym się mówi, że nie miał tam kontaktu i nie był w strefie 51.
Trudno powiedzieć.
[03:50:51] - Łatwo te historie z Bobem Lazarem przekuć w tą stronę, że wypuszcza się takiego człowieka po to, żeby tylko wzmocnić wizerunek Stanów Zjednoczonych, bo tak naprawdę gdzieś tam jakiś mit wypływa, że Nie wiadomo, co oni tam mają. Buduje się pewien monumentalny wizerunek i też do końca nie wiesz.
[03:51:12] - Możliwe, ale kogo byś zatrudnił do badania napędów, które przekraczają tysiące lat? To, co mamy dzisiaj. Nie zatrudnisz człowieka z uniwersytetu, tylko weźmiesz człowieka, który buduje samochody odrzutowe.
[03:51:30] - Jasne, zgoda.
[03:51:31] - To jest oczywiste. Ty wiele wątków poruszasz. Jasne, ale Danielu, wiesz co? Ja muszę lecieć, bo już kończę audycję. Jeszcze muszę kończyć. Dzięki Danielu i życzę ci, żebyś budował te urządzenia dla korzyści ludzkości całej. Dobra, nic.
[03:51:50] - Przynajmniej dla swojej i bliskich.
[03:51:52] - Jasne. Dobra, przynajmniej nie hejtuj. Trzymaj się. Cześć.
[03:51:57] - Cześć, dobrej nocy.
[03:51:58] - Dobrej nocy. Także to był Daniel, ale nie hejter, tylko sceptyk. To trzeba przyznać. Dobrze. Możecie dzwonić jeszcze na koniec. Telefon 33 482 72 32 i skypter chaosu.com. A na koniec omówię UFO, reptilianie, hybrydy, wklęsła Ziemia. Tego typu najbardziej odjechane trzy tematy. Wklęsła Ziemia to wziąłem taki chyba czwarty największy temat spiskowy. A w ogóle chyba największy, jak wklęsła czy pusta Ziemia.
Dobra, zostawmy te sprawy, ale UFO jeszcze na koniec powiem. Ale dzwoni potrzeba. Witaj potrzebo.
[03:52:46] - Witam cię, Klaudzie.
[03:52:47] - Witaj.
[03:52:49] - Na sam początek chciałem się podzielić jednym doświadczeniem, ponieważ w Polsce została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawa antyterrorystyczna, która na dniach nam wchodzi do naszej legislacji i będzie wymagała między innymi rejestracji kart SIM. Także jeżeli pozwolisz, chciałbym sprzedać pewien sposób, który został sprawdzony przeze mnie podczas wycieczki do Niemiec, kiedy to potrzebowałem lokalnej karty SIM, żeby zaoszczędzić na internecie, bo wtedy potrzebowałem dostępu do internetu.
[03:53:23] - Wiesz co? Może innym razem, bo ja będę kończył. Myślałem, że porozmawiamy o free energy, może o UFO, coś o mitach bardziej. To o rządzie światowym, bo te ustawy, SIMy. Jak powiedział jeden whistleblower: po co ci internet, skoro zaraz wejdzie Internet 3.0, czyli telepatyczne urządzenia? Po co ci komórka, jeśli internet będzie połączony z takim systemem telepatycznym? Czy będziesz miał ten system telepatyczny? Pomyśl, wyjdź poza pudełko.
[03:53:57] - A będziesz miał stronę podjechającą usługą dostępną z tego systemu telepatycznego?
[03:54:03] - Myślę, że tak. Wtedy nie będzie problemu. Nawet jak nie będzie, jak będzie strona, to nie będziesz potrzebował komórki do tego, jak będziesz miał komputer. A do dzwonienia będziesz dzwonił mózgiem, a nie jakimś telefonem.
[03:54:18] - Słuchaj, dosłownie zajmie to minutkę. Naprawdę. Przepraszam, wiem, że jest późno i wiem, że chcesz kończyć, ale to dosłownie zajmie minutkę.
[03:54:24] - Myślałem, że w temacie. Dobrze, to szybciutko.
[03:54:28] - Dobra, przejdziemy tylko do tematu.
[03:54:29] - Jak nie będzie o papierze, to proszę bardzo.
[03:54:32] - Kiedy byłem ostatnio w Hamburgu, potrzebowałem lokalnej karty SIM i tam była wymagana rejestracja i musiałem podać imię, nazwisko, adres zamieszkania, numer telefonu, który był teoretycznie weryfikowany. Czy to jest faktyczny adres, który istnieje. Zarejestrowałem swoją kartę SIM na Hansa Klossa, podałem adres swojego hotelu i numer telefonu na recepcję do tego hotelu i po dwóch godzinach to było aktywne, więc możecie naprawdę podać tutaj Grzegorza Brzęczyszczykiewicza na dowolny adres, który musi istnieć.
[03:55:08] - Ale niemiecki SIM, tak?
[03:55:10] - Tak, niemiecki SIM.
[03:55:12] - I to będzie w Polsce działało, czy jak to? Nie bardzo.
[03:55:15] - Nie. Słuchaj, to chodzi o system weryfikacji, bo ja w tym momencie pracuję u dostawcy usług internetowych, który też ma karty SIM w ramach sieci MVNO, czyli takiej podsieci, która sprzedaje karty SIM. Jeżeli będzie wymóg, bo niedługo ten wymóg rejestracji prepaidów będzie, możecie podać dowolne imię i nazwisko, dowolny, ale podkreślam, istniejący adres i w tym momencie ta karta SIM zostanie zarejestrowana i zostanie przepuszczona przez weryfikację, ponieważ to nie przechodzi przez żadne instytucje rządowe. Nie są w stanie tego zweryfikować. Możecie podać absolutnie jakikolwiek bullshit, byle ten adres istniał na mapie i to może być naprawdę ulica Zgoda 19/2, jakiś kod pocztowy, żeby istniał.
[03:56:09] - Czyli dowodu nie trzeba pokazywać w Niemczech?
[03:56:11] - Dowodu nie trzeba pokazywać, byleby ten adres, który podajecie, istniał. Jeżeli kupujesz SIM-kę w kiosku, wtedy nie mogą zrobić ksera twojego dowodu, bo pamiętajcie, nie wolno pozwolić na skserowanie swojego dowodu, ponieważ jest to niezgodne z ustawą o ochronie danych osobowych.
[03:56:31] - Właśnie, a jak na przykład firmy chcą ksero dowodu na zasadzie skan dowodu, żeby domenę zmienić, właścicielstwo i nakazują tego, że musi być skan dowodu?
[03:56:42] - W tym momencie powołujecie się na GIODO i im w tym momencie powietrze z parówy schodzi, bo oni wiedzą, że to, o co proszą, jest nielegalne.
[03:56:53] - Czyli nielegalne jest przesyłanie skanu dowodu?
[03:56:58] - Tak, bo to są dane osobowe i ustawa o ochronie danych osobowych.
[03:57:02] - A jak zmienisz właścicielstwo domeny? To jak zmienisz?
[03:57:07] - Musisz powołać się na ustawę o ochronie danych osobowych i wtedy im ta parówa zmieknie.
[03:57:12] - Aha, dobra.
[03:57:14] - Tak. Także to jest pic na wodę. Ludzie w to idą. Natomiast jeżeli udowodnisz swoje prawo do danej domeny, to wtedy absolutnie wystarczy. Nie musisz podawać skanu swojego dowodu czy skanu swojego paszportu. Absolutnie nie musisz. Pobłudzasz się na ustawę o danych osobowych, podajesz swoją fakturę, że ta domena została kupiona przez ciebie, została opłacona przez ciebie i wtedy masz pełne prawo do jej dalszej sesji. Także tyle w temacie, bo nie chcę zajmować czasu.
[03:57:48] - Jasne. A tak z ciekawości jeszcze się zapytam: a jak na przykład odrzucą to, to co wtedy robić?
[03:57:55] - W tym momencie kontaktujesz się z GIODO.
[03:58:00] - A, i ja napiszę, że według GIODO i jeżeli nie, no to ja do GIODO wysyłam.
[03:58:04] - Nie. W tym momencie nie dyskutujesz z firmą, która ci odrzuciła ten wniosek, tylko od razu piszesz do GIODO, że była taka sytuacja i oni się kontaktują, ponieważ to są prawnicy, którzy są opłaceni przez rząd, ponieważ GIODO jest instytucją rządową. I w tym momencie rząd, państwo wychodzi przeciwko firmie prywatnej, która próbuje de facto w tym momencie wyłudzić twoje dane osobowe, bo oni nie mają prawa zażądać czegoś takiego jak skan twojego dowodu osobistego.
[03:58:41] - Aha, to nawet nie wiedziałem, że tak jest. W Irlandii na przykład skanowali mi nie raz. Jak na przykład kupuje się jakieś nieruchomości czy cokolwiek, to trzeba tam zeskanować.
[03:58:52] - Jeżeli kupujesz nieruchomość, to jest akt notarialny. Notariusz tym, że jest notariuszem, zwyczajnie potwierdza to, że on zobaczył twój dowód, potwierdza, że to jest twoja tożsamość i swoim podpisem autoryzuje twoje istnienie. Natomiast nikt w całym świecie nie ma prawa skserować twojego dowodu tożsamości.
[03:59:22] - Rozumiem. Dobra.
[03:59:23] - Także tyle w temacie, które chciałem rzucić na zaczepkę. Wracając do free energy.
[03:59:30] - Tak na szybko już, bo będę kończył. Proszę bardzo.
[03:59:33] - Tak. Tutaj bardzo fajnie rozkręciłeś w poprzednim telefonie właśnie Q clearance i całej agentury do tematu free energy. Jeszcze patrząc na poprzedni telefon, jeżeli chodzi o technologię Keshe. Postarałem się, bo paręnaście razy gadałem odnośnie technologii Keshe. Zacząłem nakręcać te cewki. Póki co bez efektu, natomiast technologicznie jest możliwe, że te nakręcone cewki będą w stanie zaindukować prąd w naszych ścianach, w naszej instalacji położonej w naszych mieszkaniach. I tutaj chciałbym bardzo zachęcić wszystkich słuchaczy, żeby na własnej skórze się przekonali i po prostu sprawdzili, bo kupno kabla miedzianego to jest kwestia 25 złotych.
[04:00:33] - I można nawet bez wiertarki nakręcać, prawda?
[04:00:37] - Tak, oczywiście. Ręcznie po prostu nakręcić. Siedzisz sobie, oglądasz durny film i nakręcasz. Dokładnie. Także jak mówię, ja póki co nie mam najmniejszych dowodów na to, że technologia Keshe działa, ale to nie znaczy, że twierdzę, że ona nie działa.
[04:00:57] - A przynajmniej próbowałeś. To jest duży plus, że próbowałeś.
[04:01:00] - Tak, dokładnie.
[04:01:01] - Kręciłeś te cewki. A Gansy robiłeś też, tak?
[04:01:05] - Bawiłem się z Gansem CO2, ale bez szczególnych efektów. Natomiast to jest ciągle za mało, bo po prostu po drodze mogłem coś spieprzyć. Sorry, ja do takiej technologii ręcznie robionej mam dwie lewe ręce. Nie będę tego ukrywał. I nie chcę też demonizować tej całej technologii tylko dlatego, że ja nie jestem w stanie jej zrozumieć i nie jestem w stanie nakręcić tych durnych cewek, bo ja się na tym nie znam. Natomiast to jest odrobinkę za mało. To, że mi nie wyszło jak dotąd, bo cały czas próbuję, nie znaczy jeszcze, że to po prostu nie działa.
[04:01:53] - No tak.
[04:01:54] - I to też nawet w temacie audycji, odnośnie myślenia, odnośnie po prostu takiego nowego, innowacyjnego podejścia, że to, że coś nam nie zadziałało, jeszcze o niczym nie świadczy, bo to może świadczyć tylko i wyłącznie o tym, że my tej technologii nie do końca pojmujemy i po prostu czegoś nam brakuje. I ja szukam informacji na forach czy coś takiego, żeby to zwyczajnie zadziałało. Bo tak naprawdę, słuchajcie, jeżeli chodzi o technologię free energy, pamiętajcie jedną bardzo ważną rzecz. I to nie jest do ciebie, Claude, tylko to jest do słuchaczy. Pamiętajcie jedną bardzo ważną rzecz, że to jest nie na rękę tym firmom, które nam sprzedają prąd.
[04:02:45] - Żeby tylko im, to pal licho. Rządom, globalistom, bo przecież kto potrzebuje globalistów, jak nie potrzebujesz ropy? To kopa w tyłek i nie ma ich. I nie ma Iraku, nie ma tych wszystkich innych. Ja nie mówię o Iraku jako państwie, tylko Stany Zjednoczone, które rozdają karty z ropą. Nie ma dolara. Tak naprawdę ludzie potrzebują czego? Przede wszystkim ciepła w domu, czyli energii. W samochodach energii, we wszystkim. To jest podstawowa dzisiaj wszystkiego, bo bez tego po prostu oprócz domu energia jest taką samą ważną sprawą jak dom.
Tu jeszcze tylko o health penach ciebie jeszcze zapytam, bo tutaj towarzysz obywatel zapytał, że jeśli te health peny są tak dobre i działają, to czemu nie sprzedają ich w aptekach? Ja tak trochę złośliwie odpowiedziałem: „Bo byś nie chorował”. No właśnie. Apteka nie może sobie strzelać w kolano. Czy Big Pharma. Czy stestowałeś HealthPena?
[04:03:50] - Nie, wiesz co? Nie badałem. Sorry, chwilkę mi zajmuje ogarnięcie. Jestem osobą techniczną, ale odnośnie software’u czy coś takiego, odnośnie programowania. Nie jestem osobą techniczną sprzętową i zwyczajnie HealthPeny są odrobinkę dla mnie nie do ogarnięcia na ten moment. Chciałbym spróbować i bardzo szczerze mówiąc chciałbym, jeżeli ktoś takiego HealthPena nawet w Polsce posiada, bardzo chętnie nawet bym przyjechał na dzień. Po prostu spotkać się z tą osobą, wypróbować tego HealthPena na mnie i zobaczyć, czy faktycznie wpłynie na moje samopoczucie. Tak jak właśnie to, co wspominałeś o Uvim, gdzie pomogło mu na bóle wątroby.
[04:04:40] - Tak.
[04:04:40] - Także jeżeli coś takiego istnieje, bardzo chętnie bym się spotkał z daną osobą i zwyczajnie zrobił z siebie królika doświadczalnego i pozwolił na sobie wyeksperymentować tego HealthPena i po prostu zobaczył, co w tym siedzi i czy to na mnie zadziała. Bo jedna rzecz, którą pamiętam z którejś hiperprzestrzeni, kiedy Tomek wysyłał do jakiejś tam osoby HealthPena i dosłownie opowiadał, że pani na poczcie przyjęła tą paczkę i tak trzyma tą paczkę w ręce. „Całkiem fajna paczka.” Takie z nikąd. To było ze dwa miesiące temu. On to poruszał w hiperprzestrzeni. Naprawdę to był taki piękny kazus, który warto by było podwójnie, potrójnie zweryfikować, że ja po prostu wezmę tego HealthPena do ręki i zwyczajnie moje dolegliwości w jakiś sposób tak pójdą na drugi, trzeci plan i się nie będę tym przejmował.
[04:05:42] - No właśnie ja trzymałem w ręku tego HealthPena, ale to tylko na chwilę. Jakoś tak specjalnie nic nie odczułem, ale mówię, to za krótko było, bo to trzeba pewnie troszeczkę dłużej potrzymać czy być w pobliżu. Natomiast mówię, zajmę się tym tematem bardziej na poważnie i sprawdzę u mnie, czy jakieś tam dolegliwości, takie mniejsze dolegliwości się usuną. Zobaczymy. Ciekawa sprawa.
[04:06:08] - Także wiesz, także tutaj bardzo fajnie, że podkreślasz to, że należy i warto przeeksperymentować. Po prostu.
[04:06:16] - No dokładnie, bo to nie jest-
[04:06:17] - Bo to nie jest duży koszt.
[04:06:19] - Modlitwy. Bo tak jak się mówi, że modlitwie pomaga, prawda? Ja pamiętam, kiedyś byłem wierzącym człowiekiem, modliłem się i jakoś nie pomagała na zdrowie. Ale to może ja wyjątkowo jakoś źle się modliłem. Byłem łobuzem takim nieprawdziwie dobrze żyjącym, więc tak naprawdę modlitwa okazała się równie skuteczna jak ziołolecznictwo na alergię. A jednak leki na alergię działały i oczyszczanie organizmu. Dwie rzeczy, które na alergię mi pomogły to oczyszczanie organizmu za pomocą chlorelli. Oj, dwa tygodnie cierpiałem, bo opowiadałem, ropa przez pępek wypływała.
[04:06:55] - Tak, pamiętam.
[04:06:55] - To było straszne, ale jeszcze raz będę musiał to zastosować. No trudno. Jakoś się przemęczę. To po prostu bóle brzucha niesamowite były. Nie wiem, czy to chcę, ale mówię. A potem ta alergia się zmniejsza. No i leki. Tylko że leki na alergię, że musisz je codziennie brać. Znaczy żeby była poprawa, to musisz pół tabletki na pół dnia czy coś takiego po prostu musisz wziąć. A podejrzewam, że na zdrowie ci inne rzeczy te tabletki rozwalają.
Że to nie jest tak, że ona tylko hamuje ci tą alergię, ale podejrzewam, że inne rzeczy też psują te leki, więc to tylko w ostateczności, jak na przykład bardzo pyli czy coś. Ostatnio jakoś nie mam. W ogóle w Irlandii jest dużo lepiej niż w Polsce, więc tu akurat nie mam takich dużych problemów, ale czasami się przydaje. Do Hiszpanii się pojedzie czy do Polski, to lepiej też mieć tą alergię zminimalizowaną, prawda? Dlatego muszę znowu chlorellę zacząć, ostro jechać z nią. Już się boję.
[04:07:56] - Daj koniecznie znać jak zaczniesz tą terapię.
[04:07:59] - Jak chlorellę zacznę to raczej będzie chyba tydzień bez audycji. Nie nagrany.
[04:08:06] - Najwyżej nagrasz wreszcie, cholera, jakiś podcast.
[04:08:09] - No wiem, planuję cały czas. Mam już wywiad. Ostatnio podcast nagrałem w 2011 roku.
[04:08:18] - Wiem.
[04:08:20] - Także dawno.
[04:08:21] - Pyszczę o to naprawdę od bardzo długiego czasu.
[04:08:23] - Wiem, ale to zajmuje. Muszę mieć jakiegoś lektora, bo nie chcę sam być lektorem. Także takie rzeczy, które też nie są łatwe.
[04:08:35] - To znaczy wiesz, słuchaj, jeżeli potrzebujesz jakiejś pomocy, po prostu odezwij się. Masz moje pełne wsparcie i parę osób też z radiowym głosem jak najbardziej jest gotowe ci pomóc i spokojnie.
[04:08:47] - A wypracowałeś się kolektor? Potrzeba?
[04:08:52] - Nie jako lektor radiowy, natomiast mam pewne doświadczenie związane z prowadzeniem audycji radiowych online w radiu internetowym i możemy coś z tego sensownego wypracować.
[04:09:07] - W Radiu Wilno?
[04:09:09] - Słucham?
[04:09:10] - W Radiu Wilno czy innym? Wszyscy wiedzą. Potrzeba nie wstydź się.
[04:09:17] - Poza Fight Club, mój drogi.
[04:09:18] - Nie wstydź się Potrzeba, bo wszyscy wiedzą. To jest taka tajemnica poliszynela o tobie. No ale okej.
[04:09:26] - Tak. Natomiast jak mówię, nie rozmawiamy o Fight Club poza Fight Club.
[04:09:31] - Jasne. No dobrze, dzięki ci Potrzeba za te wszystkie informacje. Postaram się właśnie z tym podcastem.
[04:09:36] - Dzięki również i trzymaj się ciepło. Na razie.
[04:09:39] - Na razie, hej. Także to był, była. Powinno się odmieniać „była”, ale był Potrzeba. Bo jest facetem, pomimo że się kończy na A, że jest żeńskiej formy. Jeszcze wiem, że dzwonił Juby, ale nie dzwoni. Także Juby zadzwoń, proszę ciebie, jak jeszcze masz chwilę, bo chciałeś pewnie powiedzieć o tych healthmanach. No i o UFO. Jeszcze na koniec zacznę mówić o UFO. Będę czekał już na telefony. Telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachaosu.com.
UFO, reptilianie, wklęsła Ziemia. Ale dobra, o UFO co chciałem powiedzieć? To najbardziej kontrowersyjny temat, w tym znaczeniu, że dowody są najsłabsze. Najsłabsze są jednak na UFO. Największe dowody mamy na rząd światowy, później wolna energia, a na UFO najmniejsze. Na UFO jako UFO, jako niezidentyfikowany obiekt latający są 100% pewne. Ale my w rozumieniu spisku mówimy UFO, kosmici, kosmici, UFO. To już tutaj nie jest tak pewne. Dla wyjaśnienia, chociażby Milton William Cooper twierdził, że na początku był przekonany, że to są kosmici. Te wszystkie dowody łykał i tak dalej.
Później stwierdził, że to jest po prostu sprawka CIA i służb specjalnych, które próbują odwrócić inne rzeczy kosmitami. Czyli że kosmici po prostu dezinformują w temacie UFO. Może nie kosmici. Temat kosmitów dezinformuje tak naprawdę w realnej sprawie dotyczącej UFO. Jak jest? Nie wiem. Bardziej ja się skłaniam, że jednak to są kosmici. Ale mamy takie poboczne tematy związane z UFO, z kosmitami, dwa takie tematy bardzo kontrowersyjne, czyli reptilianie, hybrydy, że rządzą nami kosmici, którzy mają powłokę ludzką, czyli coś jak z oni żyją. Czyli jak nie mamy okularów, to widzimy ich jako ludzi, a jak założymy specjalne okulary, specjalne częstotliwości, to widzimy ich w prawdziwej formie, czyli reptiliańskiej, czyli nieludzkiej. To jest kontrowersyjny temat.
David Icke jest takim najbardziej znanym człowiekiem, który propaguje tą wiedzę i mówi o niej bez ogródek. Zresztą mnóstwo książek napisał też między innymi o tej sprawie reptilian hybryd. Temat, który mnie zafascynował dosyć mocno, wydaje się trochę absurdalny, ale jak się przyjrzymy temu tematowi, już taki absurdalny w ogóle nie jest. Czyli wklęsła Ziemia, największy spisek, który też wiąże się z kosmitami. Trochę z nie reptilianami, ale kosmitami w tym sensie, że kosmici żyją na zewnątrz Ziemi i przez bieguny do nas wchodzą i robią sobie eksperymenty. Robią różne rzeczy. Że ileś ras na zewnątrz Ziemi żyje. Być może różnych. A może z kosmosu też docierają tutaj, bo kosmos może jest większy też. Wtedy Ziemia dużo większa jest po prostu, jeżeli środek jest pusty.
Czyli my żyjemy w środku, a ktoś na zewnątrz żyje i nie wiadomo, co jest na zewnątrz. Może jest nicość, a może jest kosmos taki, jak my widzimy? Ciekawy temat z tą wklęsłą Ziemią, ale mówię, ja sprawdziłem tylko efekt lornetkowy. Mnie zafascynował. Chcę właśnie teraz jeszcze zakupić aparat fotograficzny. Mieszkam nad morzem, praktycznie parę kilometrów mam do morza, więc bardzo łatwo mi to jest sprawdzić. Sprawdziłem, ale lunetą tylko, która ma razy 60 powiększenie, a chcę kupić aparat jeszcze z większym powiększeniem, większym zoomem i to uchwycić na aparacie, żeby był dowód. To oczywiście nie potwierdza teorii wklęsłej Ziemi, ale to jest ciekawe, że o tym się w ogóle nie mówi. Jasne, więc ciekawy temat. I to świadczy też, że zastopowaliśmy rozwój kosmosu.
Tutaj jest to powiązanie z takim, że UFO faktycznie to raczej CIA z tym UFO działa. To by się zgadzało, jeśli chodzi o wklęsłą Ziemię, to mamy takie logiczne powiązanie. Tak, proszę, dzwoń Juby jak chcesz, bo tutaj dałeś znać, że tak. Kończę wątek, więc dzwoń. UFO temat rzeka, więc to po prostu jest jak najbardziej temat kosmitów UFO tematem zdroworozsądkowym, bo jak najbardziej czemu nie? Jak najbardziej jest to zdroworozsądkowe, że jeżeli mamy ten wszechświat, który widzimy, że kosmici docierają do nas, chcą badać naszą cywilizację, robią jakieś różne eksperymenty na ludziach, wymiana technologii, niby szaraki wymieniły technologię. Kto wie, być może tego typu rzeczy zaistniały. Jest to logiczne. MJ 12, która powstała i zajmowała się przyjmowaniem spotków w Stanach Zjednoczonych i okolicach zachodniego świata. Wszystko byłoby dosyć logiczne, że takie coś mogło być.
Bo przecież wiadomo, że jeżeli mamy wielki wszechświat, to tych cywilizacji, które do nas docierają, powinno być dużo. Dobra, tu widzę, że Juby nie dzwoni. Daję mu jeszcze dosłownie chwilkę, bo będę kończył. Już jest ponad cztery godziny audycji. Darujcie. Trochę przerzuciłem rozmowy różne, ale widzę, że nie dzwoni. Sorry, Juby. Następnym razem będzie audycja o Keshe, myślę. O! W ostatnim momencie jeszcze zadzwonił.
Witaj, Juby.
[04:16:18] - Cześć, cześć Michał.
[04:16:19] - Witaj.
[04:16:21] - Dobrze mnie słychać? Czy w drodze są problemy?
[04:16:24] - Bardzo dobrze. Mogę cię jeszcze podgłośnić ileś decybeli w górę, ale już wystarczy.
[04:16:31] - Wywiązała się niezła dyskusja, jeżeli chodzi o Keshe.
[04:16:34] - I powiedz, czy to potwierdzasz, co na czacie pisałeś. Tylko potwierdź, czy faktycznie miałeś. To nie jest żart. To fakty są.
[04:16:44] - Tak. Problemy wątrobowe to są zaszłości jeszcze moje z dzieciństwa, ponad 30 lat temu. Wtedy mi się taka sytuacja zdarzyła, kiedy miałem śmierć kliniczną. Trzy miesiące żyłem również oczywiście poza ciałem. Gdzieś tam kiedyś wspominałem.
[04:16:58] - Trzy miesiące aż wtedy miałeś?
[04:17:00] - Prawie trzy miesiące pod kroplówkami byłem nieświadomy całkowicie. Natomiast prowadziłem tam, przynajmniej dla mnie jako dziecka wtedy było to, że tak naprawdę normalnie żyłem, funkcjonowałem, tylko że po prostu w innym świecie, w innym wymiarze. Ale to tylko taki poboczny temat. W każdym razie, jeżeli chodzi o tą technologię Keshe, ja to potwierdzam, bo od 30 lat miałem problemy wątrobowe. Rzeczywiście byłem u kapitana w kapitanacie na takich sesjach. To było parę sesji. Oczywiście to było połączone z piciem również płynnego CO2 Magrava i oczywiście łączenie penów tego całego systemu zdrowotnego. I właściwie pamiętam, były sytuacje takie... Czy mnie słychać?
[04:17:48] - Słychać bardzo dobrze, głośno, wyraźnie.
[04:17:52] - Ja jestem taki w ogóle od jakiegoś pewnego czasu zrobiłem się taki bardziej energetyczny i dlatego wchodząc do kapitana również robiłem tam testy z kapitanem, gdzie na przykład robiłem sobie takie à la medytacje czy coś w tym sensie i po prostu widziałem właśnie wokół jego cały kolorystyczne plazmy i tak dalej.
[04:18:15] - Poczekaj. Jak wyszedłeś z ciała?
[04:18:18] - Nie, to były takie jakby, powiedzmy, taka lekka hipnoza, coś w tym sensie, prawda?
[04:18:27] - Aha. Poczekaj chwilkę jeszcze tylko. A wątroba nie jest przypadkiem nieunerwiona, że nie ma nerwów? Czy mi się wydaje?
[04:18:36] - Nie znam się kompletnie na tym.
[04:18:38] - Ale boli, tak? Jesteś pewny, że to wątroba ciebie bolała, a nie jakiś inny organ?
[04:18:43] - Nie. To była wątroba od samego początku. Ja tą wątrobę leczyłem, brałem leki przez kilka lat. Chodziłem na kontrole przynajmniej raz na pół roku do lekarza. Gdy coś mnie bolało, to również chodziłem. Czasami brałem dość silne leki wątrobowe. W każdym razie dlatego też między innymi byłem właśnie przeciwnikiem alkoholu, tego wszystkiego. Także jeżeli kiedykolwiek dzwoniłem gdzieś tam czy coś i mi tam wypominano, że jestem pijany. Nie, absolutnie. Nie piłem po prostu, bo wiedziałem, jak będę się po prostu zachowywał po tym i będę później cierpiał przez to.
W każdym razie, jeżeli chodzi o tego kapitana, o te testy, rzeczywiście mi to pomogło. Właściwie kapitan to może tylko potwierdzić. Co innego może powiedzieć. Dwa dni pojechałem do niego po to, żeby właśnie się uczyć tej technologii, żeby on mi tam pokazał. Skończyło się to na tym, że po prostu właściwie dwa dni przespałem, bo tak mnie ten system rozłożył.
[04:19:50] - System ten Keshe tak cię rozłożył? Keshe cię rozłożył.
[04:19:53] - Tak, przez ten cały system zdrowotny. Po prostu na zasadzie przykładam trzy, cztery sekundy do systemu. Pach. Czuję po prostu energię, która wchodzi w tą daną część ciała. Euforia 30, 40 minut euforii i nagle po prostu kaput, siekiera, jak to wczoraj w Syntezie słuchacz określił. I spanie. I znowu trzy, cztery godziny wstanie, podejście do systemu, inny rodzaj testu. I znowu to samo euforia i tak dalej. Byłem dwa dni temu u kapitana. Po dwóch dniach przyjeżdżam do dnia dzisiejszego w tą niedzielę, czyli pojutrze będzie to już trzy tygodnie.
Zero, nul. Tabletki odstawiłem wszystkie, nawet witaminę D3. Nie suplementuję kompletnie niczym. Tabletki wątrobowe, które też tam brałem raz na jakiś czas, a właściwie to ostatnie cztery miesiące, bo też byłem w Polsce, bo mnie znowu zaczęła wątroba boleć, odstawiłem całkowicie. Wysypiam się niesamowicie, już nie mówiąc o snach, jakie sny są, bo to są sny potężne w tym momencie. Wszystko się zmieniło. Tak à propos jeszcze, bo ja jeszcze mam oprócz tego, że byłem u kapitana, gdzie testowałem te całe systemy, to również mam GoodFelle oraz dwa peny. Pen taki zwykły CO2 plus jage oraz health pena, który kapitan dla mnie zrobił specjalnie. Jest to jeden jedyny health pen, tak zwany health pen tunelowy, czyli mogę go trzymać bezpośrednio w ręce, nie muszę go trzymać w próbce. U mnie działa on nawet i do metra odległości.
Początkowo te health peny były takie, że potrzebowałem czasu, czyli na przykład pół minuty, dwóch, trzech minut, żeby poczuć jakieś tam działanie tego. Natomiast w tym momencie jest taka sytuacja i to potwierdza regułę, którą kapitan często w Syntezie wspominał, że w pewnym momencie będzie takie coś, że właściwie będzie to działało na zasadzie reality, czyli w czasie rzeczywistym. Dokładnie jest taka sama sytuacja, że w momencie, kiedy biorę Helpena do ręki, to nawet nie wiem, trzy pół sekundy mija i ja po prostu czuję, jak ten Health Pen dmucha. Tak to u mnie działa. I do Daniela, który był dość ostrym sceptykiem dzisiaj, aż myślałem, że trolluje za bardzo. Potwierdza to regułę, którą tu Kapitan nieraz wspomina w syntezach czy hiperprzestrzeni. Ten system działa wtedy, kiedy nastawiasz się na ten system. Ja też miałem momenty, owszem, mając te Health Peny, Good Pele w domu, miałem momenty takie, że przykładałem i nie czułem, jak to na mnie kompletnie działa. Nie czułem kompletnie nic. Ale to też jest takie, że nie zawsze można czuć, ale on i tak będzie działał.
I w momencie, kiedy przestawi się ktoś na myślenie związane z technologią plazmową, ja myślę, że to wtedy, przynajmniej takie mam odczucia i moje doświadczenia, a mam już Health Pena marzec, kwiecień, maj, cztery miesiące.
[04:23:25] - Ale to Health Pen, który dostałeś czy zamówiłeś u Kapitana.
[04:23:31] - Tak. On był zamawiany przez Kapitana z racji tego, że ja nie mam takich możliwości tutaj, bo wynajmuję pokój i nie jestem w stanie wszystkiego rozlokować. Ja wiem, tłumaczenia takie i tak dalej, jasne. Teraz się biorę za to, bo mnie to bardziej ciągnie w stronę Keshe'u. Mnie to bardziej w stronę Keshe'a, więc ja zbieram wiedzę, informacje. Oczywiście bezpośrednio z tych wykładów, które są niestety bardzo ciężkie do zrozumienia czasami, bo jednak pan Keshe ma język specyficzny. W każdym razie co mogę powiedzieć? Działa. Także Daniel do roboty, a nie tak jak mówiłeś: „Nie zbudowałeś”. Ja też nie zbudowałem, ale mam te urządzenia i to działa.
[04:24:26] - Ty nie jesteś jedną osobą, bo poznałem kilka jeszcze osób, które potwierdziły mi to. Potwierdziły, że to działa i to nie jest na zasadzie modlitwy, po prostu to działa, bo to czuć. To już nawet po jednym dniu czuć, że to działa, że lepsze samopoczucie jest. I to nie jest na zasadzie sceptycznie ludzie myślący. Poznałem ludzi, którzy sceptycznie podchodzili do tego i odczuli. To jest niesamowite.
[04:24:53] - Ja technologię pana Keshe, czyli Health Peny, Good Pele oczywiście stosuję również przy tych swoich rzeczach, którymi się zajmuję, czyli wyjścia poza ciało i tak dalej. Na razie zrobiłem taki jeden test. Nie każdy to widzi, ale jak to obrobię, będzie doskonale widoczne. Ja tę technologię stosuję również po to, żeby równoważyć swoje pola energetyczne, które już na tym pierwszym nagraniu są widziane, aczkolwiek są bez tych elementów typu Health Pen i tak dalej. Ale bardzo wzmacniają energetykę, wyrównują pola grawitacyjno-magnetyczne i człowiek się lepiej czuje, lepiej się wysypia. Co tu dodać? Jeżeli coś działa, tak jak napisali na czacie, czyli po prostu dlaczego nie ma tych pens? Dlatego nie ma, bo byś nie chorował.
[04:25:49] - Nie będzie, dopóki Big Pharma rządzi. Dopóki ten system działa tak, jak działa dzisiaj, nie będzie niczego. Ani nie będzie Free Energy, ani nie będzie tych Health Penów, ani nie będzie informacji o niczym. O Grupie Bilderberg przecież nie ma nic. Nawet żadne medium nie chciało zdjęcia, ani jakieś „Uważam, że”, nie, przepraszam, to nie jest, ale te wszystkie prawicowe, czyli Gazeta Polska i tak dalej. Nikt nie chciał zdjęcia Radka Sikorskiego pod hotelem, jak z taką głową szedł spuszczoną. To jest super zdjęcie, żeby pokazać, co on tam robi, coś kombinuje, że widać, że jest przeciwko Polsce, bo ma wyrzuty sumienia, gdzie idzie taki podkulony. I nikt nie chciał. To widać, że jest totalnie system wdrożony po całości, ale to się zmieni. Tacy ludzie jak my to zmienimy, a takich jak nas są miliony już dzisiaj, więc nie ma szans.
[04:26:54] - Michał, ja jeszcze tutaj jedną rzecz powiem, bo ty dość dużo mówisz o witaminie D3 i tak dalej. Jest tu Clementina, a ja już od czterech lat to stosuję, więc rzeczywiście potwierdzam działanie witaminy D3. Ja brałem dość duże dawki, brałem 10 000 jednostek. Były okresy, gdzie brałem to przez miesiąc czasu, ale były też okresy, że odstawiałem. I ostatnio coraz mniej brałem tych thing. I w pewnym momencie, kiedy dostałem tego pierwszego Health Pena, czyli z CO2 i jagę, oczywiście dwa dostałem, jeden poszedł w prezencie, wiadome, bo taka jest zasada.
[04:27:29] - I co się stało?
[04:27:31] - Poczekaj chwilkę.
[04:27:32] - Nie, bo my musimy już kończyć, bo ja za parę godzin muszę wstać. Daj mi żyć.
[04:27:40] - Minutka i już kończę.
[04:27:42] - Tak. Żeby konkretnie.
[04:27:46] - I w momencie, kiedy wziąłem Health Pena do ręki i połknąłem tabletkę, dostałem takich wymiotów, że poleciałem do ubikacji i tą tabletkę wyplułem. Tak to zadziałało u mnie po jakimś czasie, kiedy miałem już tego Health Pena. Jeszcze jeden szybko przypadek podam, który też potwierdza działanie. Miałem kolegę tutaj, który miał problemy z prawą częścią ciała. Tego Health Pena, którego dostałem, bo dostałem dwie sztuki, jeden dałem w prezencie. Wziął tego Health Pena, przyłożył w tą część ciała. Kazałem mu zamknąć oczy, wejść w taką lekką medytację. Po 10 minutach wstaliśmy, gościu mówi: „Nic mnie nie boli”. Myślę, że tym zakończę.
[04:28:30] - Dzięki za potwierdzenie tego.
[04:28:32] - Miał problemy chyba ze cztery albo pięć lat z tą częścią ciała, pleców, gdzie go ciągle bolało. Chodził do lekarzy, brał tabletki, wracał z urlopu, dwa, trzy dni i z powrotem wracało wszystko i tak dalej.
[04:28:45] - Powinien był się modlić, bo może modlitwa też mogła mu pomóc.
[04:28:50] - Ja raczej w to tak nie za bardzo.
[04:28:52] - A co urządzenie fizyczne to urządzenie. Tak samo co tabletka to tabletka. Tylko tabletka jeszcze coś może rozwalać dodatkowo.
[04:28:59] - Tak. On potwierdził też, że czuje energię, która gdzieś tam się wbija, wkręca mu w te plecy, gdzieś tam się przesuwa i tak dalej. Po 10 minutach wstaliśmy, bo on siedział na fotelu, ja siedziałem na łóżku, też sobie robiłem sesję. Wstał, powiedział: „Nic mnie nie boli”.
[04:29:20] - Szatan nim miotnął. To po prostu moc szatana, więc straszne, to powinno być zakazane.
[04:29:25] - Pozdrawiam i do usłyszenia.
[04:29:28] - Jasne, dzięki Juby, trzymaj się, miłego weekendu. Cześć. To był Juby, który mówił o health penach i technologii Keshe, którą mógł zweryfikować na swoim ciele. I też kolegi ciele. Oczywiście z szatanem się śmieję. To jest wytłumaczenie sprzed kilkuset lat na wszystko, czego nie można było zrozumieć. Prąd elektryczny był też szatanem. Wszystko, co jest niezrozumiałe przez ludzi, było wytłumaczone na zasadach złych demonów, diabłów i tak dalej, żeby ludzi odciągnąć od okultyzmu. Okultyzm to są wszystkie rzeczy niezrozumiałe, nieznane, ukryte. Okultyzm znaczy ukryty.
Okej, zostawmy te wszystkie sprawy. To już na dzisiaj będzie wszystko. Ja dziękuję wam, że byliście. Także zwykle kończę znanym i lubianym utworem. Dzięki, że byliście jeszcze raz. Rozmawialiśmy dzisiaj o sprawach ważnych, najważniejszych. Można powiedzieć, że dosyć istotnych. Najważniejsze są konsekwencja, rozsądek i świadomość. One właśnie rozwalą system. Tylko czy macie te cechy w tej chwili?
Jeśli nie, to postarajcie się je zdobyć. A ja życzę wam wszystkiego dobrego. Do usłyszenia za tydzień. Hej.
[04:31:09] - Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star. To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles. Do you build a new one inside you to see?
Have you found the things you once dreamed. Suddenly lost or imagined clean. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star. To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star. To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?