Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:01] - Cześć, przy mikrofonie Kuba z kanału Alternatywne Media. Zapraszam do wysłuchania audycji z cyklu „Przejrzeć czas i przestrzeń”. Więcej moich audycji znajdziesz na YouTube na kanale Alternatywne Media. Nazwa w linku: Projekt Infinitus. Witam was bardzo serdecznie w czwartym epizodzie cyklu „Przejrzeć czas i przestrzeń”. W dzisiejszym epizodzie będziemy rozmawiać na temat podróży poza ciałem. Co to są podróże poza ciałem? Kiedy występują? Jak można je wywołać? Do czego nam mogą posłużyć?
I tak dalej. Z dzisiejszego odcinka właśnie tego się dowiecie. Poprzednio rozmawialiśmy na temat świata astralnego i naturalnie mogło się pojawić zasadnicze pytanie: skąd tak dużo wiadomo na temat świata astralnego, który wam opisałem? Otóż właśnie między innymi w dużej części z powodu zjawiska podróży poza ciałem. Z angielskiego jest to skrót OBE – Out of Body Experience, czyli doświadczenie pobytu poza ciałem. Doświadczenie pobytu poza ciałem, zaskakująco dla niektórych być może, pojawia się na świecie u wielu ludzi w sposób często zupełnie spontaniczny. Z pewnością doszły was słuchy na temat doświadczeń tego typu związanych ze śmiercią kliniczną podczas na przykład operacji w narkozie, podczas śmierci klinicznej. Niektórzy po wybudzeniu relacjonowali, że doświadczyli na przykład wrażenia unoszenia się nad ciałem fizycznym. Doświadczyli świadomości tego, co się wokół nich działo, pomimo że znajdowali się w głębokiej narkozie, byli zupełnie nieprzytomni. Czasami te osoby relacjonowały nawet zdarzenia, które miały miejsce zupełnie gdzieś indziej, w innym budynku, czasami nawet w innym mieście.
Relacjonowały, co robiły osoby im bliskie gdzieś tam w domu na przykład. Ale co jest bardzo ciekawe i tutaj zasadniczo dla nas ważne, istotne to to, że doświadczenie pobytu poza ciałem pojawia się również, i to bardzo często, u osób zupełnie zdrowych, w dobrej kondycji. Nie wiąże się z żadnym traumatycznym przeżyciem, nie wiąże się z żadnym doświadczeniem z pogranicza śmierci, a przynajmniej w tym sensie, że osobie doświadczającej nic tutaj nie grozi. Doświadczenie pobytu poza ciałem pojawia się spontanicznie, czasami u osób zasypiających, które wchodzą w sen, o czym powiemy troszeczkę później więcej. Czasami pojawia się u osób, które śnią, a czasami pojawia się i może być wywołane zupełnie świadomie, na przykład może się uruchomić, uaktywnić podczas głębokiej medytacji, tudzież pod wpływem różnego rodzaju technik do tego używanych. I jak się okazuje, doświadczenia pobytu poza ciałem, tak zwanego w skrócie OBE, mogą być praktykowane przez prawie dowolne osoby. Jest to o tyle zaskakujące, że przecież jest to niesamowity fenomen. Jest to niesamowita rzecz, ponieważ daje nam wgląd w coś, czego ludzie poszukiwali i chcieli zgłębić praktycznie od zarania dziejów. Daje nam wgląd w tak zwane życie po śmierci. Oczywiście być może nie całe.
Oczywiście być może fragmentarycznie i tak dalej, ale jednak daje nam dużo większy wgląd niż jakiekolwiek teorie i wierzenia, które są tylko teoriami zazwyczaj. Tutaj mamy empiryczne doświadczenie. Doświadczenie, które można często potwierdzić. Oczywiście ciężko jest potwierdzać rzeczy, które są relacjami zupełnie z innego świata, ale właśnie, co ciekawe, doświadczenia pobytu poza ciałem pozwalają nam zwiedzać ten świat fizyczny, udawać się na dowolne odległości, w dowolne miejsca i doświadczać i relacjonować to, co tam się dzieje. Więc pozwalają się o tyle zweryfikować, pozwalają często nam na potwierdzenie tego, że faktycznie ktoś opuścił ciało. Ktoś doświadczył zdarzeń, których nie miał możliwości fizycznie w żaden sposób odebrać, ponieważ na przykład widział to, co się działo kilkaset kilometrów dalej. Doświadczenia pobytu poza ciałem, tak jak wspomniałem, są stosunkowo łatwo osiągalne, co nie znaczy, że są dostępne dla każdego. Uczestnicząc w wielu grupach dyskusyjnych, w wielu grupach, które zajmowały się tą tematyką, oglądając sobie ten przekrój zainteresowanych osób, mogłem zauważyć, że pewne osoby po praktycznie jedynie zainteresowaniu się tematem i wykonaniu paru ćwiczeń, paru technik były w stanie doświadczyć pobytu poza ciałem, podczas gdy zdarzają się osoby, które ćwicząc regularnie rok, dwa lata i więcej, niczego tutaj nie osiągają. Dlaczego tak jest? Otóż może to wynikać z bardzo wielu rzeczy, ale sprowadzając rzecz do najbardziej być może trywialnej odpowiedzi, ale nie każdy jest być może akurat na etapie, w którym to doświadczenie jest mu potrzebne, w którym to doświadczenie faktycznie byłby w stanie odpowiednio przyswoić i przetrawić.
Być może z wielu różnych przyczyn po prostu nie jest to rzecz dla każdego akurat na dany moment. Niemniej jednak doświadczenia pobytu poza ciałem są przedmiotem badań już od dziesięcioleci. Przedmiotem niestety bardzo często okazuje się badań jedynie osób, które empirycznie są w stanie tego doświadczyć. A to dlatego, że właśnie tutaj z powodu ograniczeń nauki, która nie jest w stanie za bardzo opisać tego zjawiska, jego przyczyn przede wszystkim podać. Więc w tym momencie nauka w jakiś sposób ten temat często ignoruje, chociaż wielokrotnie potwierdzano, że istnieją osoby, które są zdolne dokonać tak zwanego zdalnego widzenia i to zdalne widzenie czasami się wiąże z doświadczeniem pobytu poza ciałem.Czym te dwie rzeczy się różnią? Otóż cała nasza wiedza na temat świata astralnego i wielu dziedzin związanych z postrzeganiem pozazmysłowym wiąże się albo z zdolnością zdalnego widzenia, czy też jak ja to nazywam podróży mentalnych, albo podróży astralnych, podróży poza ciałem, wrażenia pobytu poza ciałem. Różni się to tym i jest to chyba najważniejszy punkt tak zwanego zjawiska OBE, że podczas podróży poza ciałem mamy pełne wrażenie pobytu poza ciałem faktycznie. Podczas gdy podczas podróży mentalnych my się udajemy jedynie w dane miejsce za pomocą naszego umysłu, za pomocą naszego skupienia, podczas gdy jesteśmy cały czas osadzeni w świecie fizycznym. Odbieramy tutaj wszelkiego rodzaju bodźce zmysłowe z tego miejsca, gdzie siedzimy czy leżymy. Natomiast podczas zjawiska OBE mamy pełne wrażenie pobytu poza ciałem.
Mamy pełne wrażenie odbierania tego, co się tam wokół nas dzieje. Nie zawsze jest to takie postrzeganie, jakie znamy ze świata fizycznego, ponieważ pamiętajcie, że nasze ciało astralne to nie jest ciało fizyczne. Nie posiada ono takich typowych zmysłów i narządów zmysłowych jak ciało fizyczne, więc nasz sposób postrzegania może troszeczkę odbiegać. Czasami normalnie widzimy i słyszymy w miarę normalnie, a to dlatego, że nasze ciało astralne imituje, naśladuje nasze postrzeganie i nasze bycie w świecie fizycznym. Dzieje się tak dlatego, że ciało astralne posiada sporą plastyczność i zdolności właśnie do dopasowania się do tego, co jest akurat naszym poziomem świadomości, naszym poziomem istnienia. Natomiast w niektórych przypadkach u niektórych ludzi dochodzi do postrzegania w sposób zasadniczo inny od świata fizycznego. Wrażenia się odbiera nie poprzez wzrok czy słuch, a poprzez, z braku innego słownictwa powiedziałbym, intuicyjną wiedzę o tym, co jest wokół nas. Jest to czasami taka wręcz świadomość sferyczna, czyli świadomość tego, co jest wokoło naszego ciała astralnego, bez konieczności rozglądania się. Dlaczego tak jest? Dlaczego jedni odbierają w ten, a nie inny sposób?
Wynika to z pewnością również z wielu indywidualnych, jednostkowych przyczyn, ale zasadniczo powiedziałbym, że dlatego, iż niektóre osoby są mocno związane ze świadomością ciała fizycznego i z tym sposobem postrzegania, dlatego one będą postrzegały właśnie w taki klasyczny dla nas sposób. Natomiast niektóre osoby są zdolne do zupełnie innego stanu bycia, tak bym to nazwał z różnych przyczyn. Być może dlatego, że ich historia inkarnacyjna i historia ich duszy już pozwala im poprzez wcześniejsze doświadczenia na wejście w coś zupełnie innego i wystarcza im ta wcześniejsza wiedza i doświadczenie do tego, żeby dane doświadczenie należycie zinterpretować i przyswoić i własną świadomością odebrać to doświadczenie. Natomiast dla osób, które są mocno związane z takim typowo fizycznym światem, może być to zbyt abstrakcyjne. Dlatego ciało astralne po prostu stara się przesyłać informacje w takiej jak najbardziej zrozumiałej dla nich formie. Tak to wygląda. Natomiast niezależnie jak będziemy postrzegać poza ciałem, jest rzeczą wspólną, że podczas pobytu poza ciałem prawdziwych podróży astralnych, podróży poza ciałem faktycznie odbieramy wrażenie, że jesteśmy poza naszym ciałem fizycznym. I to jest absolutnie niesamowite wrażenie. Ja pamiętam, że moja pierwsza podróż poza ciałem zresztą odbyła się w sposób zupełnie niespodziewany, spontaniczny, jako że część technik na podróżowanie poza ciałem jest bardzo podobna do technik na świadome śnienie, a przynajmniej niektórych technik na świadome śnienie. Akurat jedna z nich polega na świadomym zasypianiu.
To znaczy wprowadzamy nasze ciało w stan relaksacji, następnie staramy się zachować przytomny umysł, natomiast ciało uśpić. Tak się natomiast składa, co wiem dopiero oczywiście po latach, nie wiedziałem wtedy, kiedy jako młody chłopak chciałem doświadczyć świadomego snu za pomocą tej techniki. Tak się składa, że nasze ciało astralne często podczas fazy śnienia faktycznie opuszcza ciało fizyczne i gdzieś tam sobie podróżuje. Doświadcza tego, z tego, co wiem, każdy człowiek, a przynajmniej ogromna większość. Natomiast praktycznie nikt tego nie pamięta. Stąd też właśnie dochodzimy do tego, że zjawisko podróży poza ciałem jest tak naprawdę zjawiskiem powszechnym, tylko niekoniecznie jest zjawiskiem pamiętanym i przyswajanym na poziomie świadomości naszej codziennej. Niemniej jednak właśnie jedna z tych technik wiązała się z tym, żeby zachować przytomny umysł, natomiast ciało w stanie relaksacji uśpić. I wówczas doświadczyłem mojego pierwszego pobytu poza ciałem, który wywołał na mnie oczywiście wrażenie piorunujące. Ponieważ co innego jest rozważać teoretycznie, czytać, słuchać na temat tego, że istnieje jakieś tam bycie po śmierci, bycie poza fizycznym ciałem, istnienie poza fizycznym ciałem, a co innego jest doświadczyć tego empirycznie. Stąd też chciałbym tutaj zaznaczyć, że moim zdaniem fenomen i wartościowość zainteresowania tematyką podróży poza ciałem jest o tyle potężna, że daje nam okazję doEmpirycznego doświadczenia, że jest coś poza światem fizycznym.
Empirycznego doświadczenia nie tylko tak, jak dzieje się to podczas chociażby medytacji, wspomnianych podróży mentalnych, zdolności zdalnego widzenia i jasnowidzenia, ale właśnie zjawisko OBE pozwala nam najmocniej, najwyraźniej poczuć, że można istnieć, będąc poza ciałem fizycznym. Moim zdaniem nie da się przecenić wartości tego zjawiska. To jest absolutnie rzecz kluczowa i aż się dziwię, że ludzkość naprawdę nie penetruje tego tematu mocniej na poziomie naukowym. Oczywiście możemy tutaj dojść do różnych przyczyn i zresztą nie chcę specjalnie w tym momencie wnikać, dlaczego tak nie jest, dlaczego te badania mocniej się nie posuwają. Natomiast jest też istotne, że tych badaczy, którzy jednak zajęli się tym zjawiskiem, było już kilku wielkich co najmniej. I chciałbym tutaj wam od razu polecić kilka materiałów, które naprawdę potrafią otworzyć oczy, potrafią przede wszystkim pozwolić zrozumieć wiele tych kwestii w sposób bardzo jasny i dogłębny. I z takich pozycji i badaczy dla mnie osobiście największym autorytetem i największym, przede wszystkim fenomenalnym człowiekiem, odkrywcą i badaczem był Robert Monroeeeee, który napisał tak zwaną trylogię, Trylogię Monroe. Są to trzy książki, kolejno: „Podróże poza ciałem”, „Dalekie podróże” oraz trzecia „Najdalsza podróż”. Te trzy książki polecam zarówno osobom, które są zupełnie świeże w temacie, dopiero zaczynają się interesować tematyką podróży poza ciałem, jak również osobom bardziej zaawansowanym, które z jakiegoś powodu jeszcze nie czytały tej trylogii. Ponieważ jedni i drudzy znajdą tutaj naprawdę kopalnię informacji, a jest to lektura nawet warta polecenia osobom z dość dużą dozą sceptycyzmu.
A to dlatego, że Robert Monroeeeee zaczął doświadczać podróży poza ciałem w wieku już mocno dojrzałym. Był biznesmenem, człowiekiem mocno stąpającym po ziemi, który w pewnym momencie zaczął doświadczać spontanicznie podróżowania poza ciałem. Zjawisko to oczywiście było dla niego czymś zupełnie obcym, niezrozumiałym. Nie wiedział, co tak naprawdę się dzieje, więc pierwsze co zrobił, to udał się na wszelkiego rodzaju badania, w tym psychiatryczne. Czy aby z nim wszystko w porządku i z jego głową? Oczywiście okazało się, że wszystko w porządku. No więc zaczął ów człowiek drążyć temat i podczas tych doświadczeń rozglądać się, odnotowywać różne fakty, zapisywać to wszystko, badać i sprawdzać, do czego to może go dalej doprowadzić. Tak też właśnie powstała pierwsza książka, w której jest dużo tych zapisków związanych z pierwszymi doświadczeniami. Świetne relacje, techniki, którymi się potem zaczął posługiwać do tego, żeby stymulować i wywoływać to doświadczenie. I tak z czasem ów człowiek zaczął mocno badać temat.
Założył instytut. Dzieje do dzisiaj Instytut Roberta Monroe w stanie Wirginia w Ameryce. Ów instytut właśnie jest dedykowany badaniom zjawiska podróżowania poza ciałem. Zresztą Robert Monroeeeee dokonał szeregu ciekawych odkryć. Chociażby opracował tak zwane dudnienia różnicowe, czyli takie nagrania, które wykorzystują właśnie zjawisko dudnienia różnicowego, które to wpływa poprzez dźwięk na pracę umysłu, pracę mózgu i stymuluje odpowiednie fale mózgowe, które akurat, jak zaobserwował, pojawiają się i są związane ze stanami, w których to człowiek doświadcza podróży poza ciałem. Więc Robert Monroeeeee tutaj właśnie ze swoją ekipą opracował takie rodzaje nagrań, które pomagają stymulować stan sprzyjający podróżowaniu poza ciałem. Oczywiście nagrania te nie gwarantują tego doświadczenia, ale pozwalają człowiekowi nastroić się na odpowiednie częstotliwości, tak to sobie nazwijmy. Więc Robert Monroeeeee tutaj oddał nam wielką przysługę, dokonał milowych naprawdę kroków. Jego trzy książki, dwie kolejne potem już są napisane. Druga już w momencie, kiedy jego instytut funkcjonował, trzecia pod koniec życia.
Jego trzy książki są naprawdę milowym krokiem na drodze badań właśnie zjawiska podróży poza ciałem. Fenomenalnie się czyta ze względu na mnogość relacji empirycznych głównego bohatera, jak również właśnie ze względu na to, że są tam informacje, techniki, które mogą się okazać przydatne i pomocne. Więc z człowieka, który sam był sceptyczny co do tego, co się z nim dzieje w kierunku właśnie jednak badania z otwartym umysłem. Dlatego też polecam tę książkę, tę całą trylogię zarówno osobom zupełnie początkującym, jak również osobom, które są bardziej zaawansowane w tematyce, ale z jakiegoś powodu jeszcze tej trylogii nie czytały. Moim zdaniem to jest najlepsza rzecz, którą w temacie podróży poza ciałem można przeczytać. To jest absolutnie najlepsza pozycja. Poza tym jest jeszcze badacz Bruce Moen, który to napisał książki. Zwłaszcza jego pierwsze książki uważam, że są bardzo wartościowe i stanowią dobre uzupełnienie jako dodatek do trylogii Roberta Monroe'a. Ja bym zdecydowanie oczywiście polecał najpierw trylogię przeczytać, a potem książki Bruce'a Moena, ponieważ ja mam wrażenie, że naprawdę one są takim dodatkiem uzupełniającym. Tym bardziej, że sam Bruce Moen właśnie wywodzi się ze szkoły Roberta Monroe'a i w jakiś sposób kontynuuje.
Można by powiedzieć, że jest kontynuatorem jego pracy.W jakiś sposób. Chociaż tutaj nawiasem mówiąc, że Bruce Moen zaczął doświadczać tego, co ja nazywam podróżami mentalnymi, czyli w przypadku Bruce'a Moena, chociaż relacje są jak najbardziej obszerne i bardzo ciekawe, to właśnie Bruce Moen doświadczał i doświadcza nie tyle wrażenia opuszczenia ciała fizycznego i całego zjawiska faktycznie pobytu poza ciałem, co właśnie zjawiska pozwalającego za pomocą umysłu, myśli przemieszczać się i relacjonować to, co jest w danym miejscu, w danej przestrzeni, nie tracąc kontaktu z ciałem fizycznym. Jest to zjawisko również bardzo wartościowe i przydatne, chociaż dzisiaj zajmujemy się stricte właśnie podróżami poza ciałem fizycznym, doświadczeniem pobytu poza ciałem fizycznym i na tym się skupmy. Do podróży mentalnych obiecuję, że jeszcze wrócimy. Jak wygląda proces opuszczania ciała fizycznego? Z czym się wiąże? Na co możemy trafić? Otóż przede wszystkim wrażenie opuszczenia ciała fizycznego może się tutaj troszeczkę różnić. Czasami sam proces oddzielania się od fizycznego ciała jest zupełnie niezauważalny. Nagle odzyskujemy świadomość unosząc się nad fizycznym ciałem, będąc gdzieś obok, siedząc na łóżku, chociaż wiemy, że nasze ciało leży i tak dalej.
Ale częstokroć wrażenie opuszczenia ciała fizycznego wiąże się z czymś, co może osobę, która jest niezaznajomiona z tym faktem, zaniepokoić. Otóż pojawia się częstokroć wrażenie silnych drgawek, silnego przepływającego prądu, wręcz elektrycznego przez całe ciało fizyczne. Czasami pojawia się również jakiś pisk lub gwizd, który człowiek słyszy. Na poziomie fizycznym, kiedy byśmy popatrzyli na tą osobę, w tym dokładnie momencie nic się nie dzieje. Ta osoba nie wpada w żadne konwulsje, w żaden sposób się nie porusza. Oczywiście nie słychać żadnego pisku ani gwizdu. Natomiast wrażenia te wiążą się z tym, że świadomość osadzona już w ciele astralnym, które jest przymocowane przez pewien czas na początku tego procesu do ciała fizycznego, ta świadomość już odbiera na poziomie astralnym ten proces. Tutaj nie zostało do końca zbadane jeszcze, dlaczego tak naprawdę pojawiają się te wrażenia dreszczy, wrażenia słuchowe na przykład związane z tym gwizdem, piskiem. Niektórzy mówią, że to jest kwestia rozkurczania się ciała astralnego i tak dalej. Ja bym tutaj nie był stuprocentowo pewny, ale tak naprawdę biorąc pod uwagę całe empiryczne wrażenie i relacje, jest to proces naturalny, który pojawia się spontanicznie, który nie wiąże się tak naprawdę z żadnym zagrożeniem, które by się pojawiało.
Wielu badaczy zjawiska OBE doświadcza tego regularnie i jest to część rutyny dla nich. Także w moim przypadku również podczas mojej pierwszej podróży poza ciałem pojawiło się owe wrażenie przepływu prądu elektrycznego, wrażenie dreszczy. Było to bardzo silne. Po chwili nagle poczułem dosłownie, jakbym się odkleił od ciała fizycznego i zawisł jakieś półtora metra nad ciałem fizycznym. Oczywiście jako człowiek niezaznajomiony z tematem wówczas zastanawiałem się, czy to już koniec, czy to już czas odejścia z fizycznego ciała i dlaczego niby miałoby się tak stać, skoro wszystko, co zrobiłem, to położyłem się i zrelaksowałem na moim łóżku. Oczywiście takich doświadczeń, takich rzeczy doświadcza wiele osób na całym świecie i jeżeli te osoby doświadczają dokładnie tak przebiegającej procedury opuszczenia ciała fizycznego, mogą się przestraszyć. Czasami potem boją się, że w jakiś sposób dzieje się coś niedobrego. Blokują się na to doświadczenie. Co jeszcze ważne, doświadczenie, ten pierwszy proces związany z opuszczeniem ciała fizycznego, ten początkowy proces, czasami, jeżeli pojawia się spontanicznie w nocy, o czym wspomniałem na początku, że w nocy ciało astralne potrafi podróżować, w nocy potrafimy spontanicznie czasami wejść w OBE. Otóż jeżeli pojawia się to w nocy, często wiąże się ze zjawiskiem paraliżu przysennego.
Jest to zupełnie normalne zjawisko, które również, jeżeli osoba jest niezaznajomiona z tematem, nie wie, że coś takiego istnieje, może nieźle przerazić niektóre osoby. Natomiast nie ma powodu do obaw. Paraliż przysenny to jest zjawisko biologiczne, które służy temu, aby nasze ciało podczas śnienia nie zaczęło biegać po pokoju. Żebyśmy się nie wiercili, to mózg odcina mięśnie i sprawia, że ciało fizyczne jest bezwładne. Jedynie nasze gałki oczne potrafią pracować. Stąd też podczas fazy śnienia właśnie jest to tak zwana faza REM, czyli faza szybkich ruchów gałek ocznych. Właśnie podczas snu nasze oczy nadal pracują i poruszają się zgodnie z tym, co się dzieje w naszym śnie. Natomiast ciało fizyczne zostaje odcięte, mięśnie zostają odcięte i dzięki temu nadal spokojnie leżymy, zamiast się szarpać na łóżku, zamiast biegać, chodzić i tak dalej. Więc paraliż przysenny jest w normalnych warunkach wówczas, kiedy my już śpimy, my już nie jesteśmy przytomni, ale niektóre osoby tak mają, że w nocy potrafi ich świadomość się wybudzić, a ciało fizyczne jeszcze się nie obudziło i ten paraliż przysenny potrafi trwać. Oczywiście, jeżeli w nocy obudzimy sięW ciemnym pokoju, w stanie na granicy snu i jawy i nie będziemy mogli się poruszyć.
A jeszcze oprócz tego nagle okaże się, że w tym momencie zaczynamy doświadczać jakichś bodźców i informacji, jakiejś formy postrzegania przebłysków ze świata astralnego, to możemy się wystraszyć, prawda? Jednak paraliż przesenny okazuje się być nawet pewną pomocną rzeczą, ponieważ paraliż przesenny to jest jedna z tych pierwszych faz, która sprawia, że nasze ciało fizyczne, już wiemy, że w tym momencie jest uśpione. Czyli my możemy teoretycznie z paraliżu przesennego w łatwy sposób przejść do skupienia się na ciele astralnym i przejścia w świat astralny, w doświadczenie pobytu poza ciałem. I tak się dzieje czasami spontanicznie, jak powiedziałem, jeżeli osoba nie przestraszy się i w jakiś sposób pójdzie za tym. Czasami jest tak, że osoby latami nawet doświadczają czegoś takiego i strasznie się tego boją. Tym bardziej że podczas paraliżu przesennego w środku nocy nasz umysł jest naprawdę mocno podatny na różnego rodzaju rozbudzenie fantazji, na rzeczy, które są związane z naszą podświadomością i na przykład tutaj mogą się pojawiać jakieś lęki, czasami jakieś obawy. To jest coś, co bym sugerował, trzeba okiełznać i przyzwyczaić się do tego. Uzmysłowić sobie, że wszystko jest okej. Nawiasem mówiąc, w tym momencie również mogły się pojawiać przy nas różnego rodzaju istoty świata niefizycznego, chociażby nasi duchowi opiekunowie. Jeżeli wyrazimy taką chęć zwłaszcza i taką wolę, którzy nam mogą asystować i pomagać podczas tego rodzaju doświadczeń.
I tutaj jest to zjawisko bardzo częste, które również sam Robert Monroeeeee opisał w swoich książkach. Okazało się, że są istoty opiekuńcze, które podczas takich doświadczeń często asystują. Są to istoty, które my możemy nazwać naszymi aniołami stróżami, jakby to niektórzy w bardziej religijny sposób chcieli ująć. Ja lubię ich nazywać opiekunami. Są to pozytywne istoty, które swoje doświadczenie nabywają i chcą w ten sposób funkcjonować poprzez pomaganie osobom ze świata fizycznego w taki czy inny sposób. Jest okazja ku temu, żeby się skomunikować i żeby pomóc podczas gdy my dochodzimy do stadium świadomości, które pozwala nam zaczynać eksplorować tamtą stronę. Jest to bardzo ważny moment dla nas i bardzo ważna rzecz moim zdaniem z punktu widzenia wręcz całego społeczeństwa. Stąd też nie ma co się dziwić, że pomoc odgórna potrafi się pojawić i jakiś pilotaż pomocniczy potrafi zostać nam podesłany, co zresztą jest naprawdę bardzo fajną rzeczą. Dobrze, kiedy już oddzieliliśmy się od ciała fizycznego, jeżeli do tego dojdzie, co się dzieje dalej? Otóż podstawową kwestią związaną z podróżowaniem poza ciałem jest fakt, że poruszamy się tam za pomocą siły woli, naszych myśli.
To znaczy, jeżeli chcemy udać się w jakimś kierunku, automatycznie się w nim udajemy. Nie mamy oczywiście mięśni, nie mamy ciała takiego, jak mamy ciało fizyczne, gdzie musimy wykonywać jakieś mechaniczne ruchy, przebierać nogami i tak dalej. W świecie astralnym po prostu jest to świat, tak jak wam opisałem w trzecim epizodzie, świat myśli, świat uczuć, świat emocji. Świat, w którym myśl nabiera momentalnie kształtu, staje się rzeczywistością. Stąd też, jeżeli chcemy gdzieś się udać w konkretne miejsce, wystarczy o tym pomyśleć, skupić się, wyrazić swoją wolę i wówczas po prostu się przemieszczamy. Oczywiście w świecie astralnym możemy latać. Nie jesteśmy ograniczeni takimi prawami fizyki, jakie w świecie fizycznym funkcjonują. Możemy się przemieszczać bardzo szybko na duże odległości. Możemy oczywiście wręcz opuścić Ziemię i atmosferę ziemską. Zresztą doświadczenie obserwacji Ziemi z orbity chociażby, czego miałem okazję doświadczyć, potrafi zrobić piorunujące wrażenie.
Więc jesteśmy tutaj bardzo nieskrępowani. Czasami może to również na początku być troszeczkę wrażeniem przytłaczającym, zwłaszcza że jeżeli pomyśleliśmy o ruchu w danym kierunku i on automatycznie nastąpił, on potrafi się bardzo szybko wydarzyć i bardzo mieć taką formę nagłą. Potrafimy poczuć się, jakbyśmy dosłownie wystrzelili jak z procy w jakimś kierunku. A jeżeli ten kierunek jest bliżej nieokreślony kosmos, to potrafi takie coś nas troszeczkę czasami przestraszyć. Tutaj oczywiście są potrzebne ćwiczenia, praktyka, oswojenie się z tym wszystkim, co nam oczywiście z czasem potrafi dać coraz większą swobodę i znajomość tego, jak to wszystko funkcjonuje. Potrafimy się w tym lepiej odnaleźć, lepiej nawigować i w efekcie doświadczamy tego pobytu poza ciałem. I jak to się w tym momencie w końcu dla nas zakończy? Czy istnieje jakieś zagrożenie? Czy istnieje jakaś rzecz, która nas tutaj ogranicza? I tak dalej.
Po pierwsze w ogóle to, na co trafimy podczas pobytu poza ciałem, będzie się w dużej mierze wiązało z poziomem naszej świadomości i również podświadomości.Jeżeli osoby są nastawione pozytywnie do zjawiska, są nastawione na chęć eksploracji, będą to fajne eksploracje. Nie polecałbym zabierać się do tego, będąc osobą mocno lękliwą i pełną przeświadczeń i obaw związanych z zagrożeniami, ponieważ w świecie astralnym to, na czym się będziemy koncentrować, będziemy przyciągać. Nie tyle może przyciągniemy jakieś straszne zagrożenia, ale może dojść do manifestacji naszych podświadomych lęków, więc to też się potrafi zdarzać. Nie ma co tutaj się specjalnie nastawiać, że coś niedobrego się zdarzy. Natomiast możemy ewentualnie się troszeczkę wystraszyć. Możemy trafić na istoty związane z energiami lękowymi. Więc doświadczenia pobytu poza ciałem, takie wywoływane świadomie, zdecydowanie są dla osób, które czują się pewnie. Nie są w żaden sposób nastawione na dojście do konfliktu, tylko chcą badać i eksplorować. To jest dla takich osób jak najbardziej zjawisko. Natomiast to zjawisko w pewnym momencie się będzie kończyć.
Jak ono się kończy i czy w ogóle można utknąć poza ciałem? Bo to jest jedno z pytań, które bardzo często się pojawia. Otóż z tego, co zauważyłem, nie można utknąć poza ciałem w żaden sposób. Jest tak, że podczas gdy zjawisko to dobiega końca, my automatycznie jesteśmy wciągani do ciała fizycznego i to zazwyczaj dużo wcześniej, niż byśmy chcieli. To nie jest tak, że my możemy polecieć za daleko i coś się stanie. Jeżeli zjawisko dobiega końca, to nas automatycznie przeniesie z powrotem do ciała fizycznego. W mgnieniu oka dosłownie nas do niego z powrotem weźmie. To samo się dzieje, jeżeli ktoś nam wejdzie do pokoju, ktoś nas szturchnie, nasze ciało oczywiście fizyczne. Jeżeli coś się z ciałem fizycznym będzie działo, to automatycznie jesteśmy przeniesieni z powrotem do ciała fizycznego. Także jest tutaj to wszystko tak zorganizowane, tak to działa, że my szybciej trafiamy do ciała fizycznego, niż nawet byśmy chcieli.
Chcielibyśmy czasami jeszcze poeksplorować, ale już nas z powrotem wsysa. Dzieje się to również z powodów różnorakich, ale głównie dlatego, przynajmniej taka jest teoria. Bardziej bym chciał to potraktować jako teorię niż jako fakt dokonany. Trzeba to zjawisko jeszcze troszeczkę bardziej zbadać. Ale istnieje teoria, iż ciało astralne posiada pewien zasób energii, który może spożytkować na taką podróż w momencie, kiedy oczywiście żyjemy w świecie fizycznym i tak dalej, który może spożytkować na tą podróż i ta energia jak paliwo troszeczkę potrafi podczas tej podróży zacząć się kończyć i wówczas, kiedy się kończy, jesteśmy automatycznie przetransportowywani do punktu wyjścia, czyli do ciała fizycznego. Więc tak to funkcjonuje. Jeśli chodzi o jakieś techniki związane z podróżowaniem poza ciałem, to jest ich całkiem sporo i ja tutaj nie sądzę, żeby było warto każdą z nich omawiać. W naszym serwisie możecie znaleźć dział poświęcony zjawisku OOBE, czyli podróżom poza ciałem. Tam też jest sporo technik, z którymi możecie się zapoznać, do czego serdecznie zachęcam. W przyszłych epizodach zajmiemy się z pewnością również praktycznymi zastosowaniami i relacjami związanymi z podróżowaniem poza ciałem, a także wspomnianymi podróżami mentalnymi, gdyż jest to taki troszeczkę kurs, w którym chcę was zaznajomić z tym, co można osiągnąć za pomocą rozwoju zdolności umysłu i rozwoju własnej świadomości.
Natomiast na dzisiaj to będzie już wszystko. Zapraszam do słuchania kolejnych epizodów. Trzymajcie się. Do usłyszenia. Cześć. Była to audycja z cyklu Przejrzeć czas i przestrzeń. Po więcej materiałów z zakresu parapsychologii, rozwoju osobistego oraz ezoteryki, a także na inne ciekawe tematy zapraszam na mój kanał YouTube Alternatywne Media. Nazwa w linku: Projekt Infinitus.