System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Paralaksa

Paralaksa

Odcinek: 02 Jezioro Wostok
W drugim odcinku "Paralaksy" Chris Miekina opowiada o tym jak Rosjanom udało się dowiercić do położonego prawie 4 km pod warstwą lodu antarktycznego jeziora Wostok.
Strona Chrisa Miekiny: Nowa Atlantyda

Streszczenie odcinka

Rosyjscy naukowcy po około dwudziestu latach prac dowiercili się do jeziora Wostok, położonego niemal cztery kilometry pod powierzchnią lodu Antarktydy. Zbiornik miał pozostawać odizolowany od świata zewnętrznego przez około czternaście milionów lat, choć przywoływany czas jest szacunkowy i zależy od przyjętych obliczeń. Głównym celem ekspedycji było sprawdzenie, czy w jego wodach przetrwały organizmy zdolne do życia w skrajnie trudnych warunkach. Ich odkrycie mogłoby pomóc w poszukiwaniu podobnych form życia na innych ciałach niebieskich, między innymi na księżycach Jowisza i Saturna — Europie oraz Enceladusie. Jezioro Wostok jest przedstawiane jako wyjątkowy, zamknięty ekosystem. W przeciwieństwie do innych podlodowych zbiorników Antarktydy nie ma połączenia ze światem zewnętrznym, także za pośrednictwem podziemnych cieków wodnych. Z tego powodu pobranie próbek wiązało się z ryzykiem zanieczyszczenia zarówno jeziora, jak i środowiska powierzchniowego. Prace wiertnicze wielokrotnie wstrzymywano na żądanie Komisji Antarktycznej. Rosjanie opracowali urządzenie, które miało umożliwić pobranie wody bez naruszenia dziewiczego ekosystemu, jednak skuteczność tych zabezpieczeń nie mogła zostać niezależnie zweryfikowana. Znaczenie odwiertu wykraczało, zdaniem prowadzącego, poza czystą ciekawość naukową. Antarktyda od lat jest obszarem zainteresowania światowych mocarstw ze względu na występowanie rzadkich minerałów, między innymi skandu, prazeodymu i litu. Minerały te wykorzystuje się w technologiach kosmicznych, produkcji magnesów i laserów oraz w bateriach. Kontynent nie należy do żadnego państwa, ale wiele krajów zgłasza roszczenia terytorialne, a jego znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego sprawia, że prowadzona tam działalność bywa utrzymywana w tajemnicy. Bazy polarne, takie jak amerykańska McMurdo, są często budowane przy udziale wojska, a na Antarktydę trafiał ciężki sprzęt wiertniczy, którego nie uwzględniano w oficjalnych manifestach transportowych. Tajemniczość tych działań stała się podstawą licznych spekulacji o ukrytych pod lodem miastach, bazach UFO albo pozostałościach dawnych cywilizacji. Wspomniano o powojennej amerykańskiej operacji Highjump dowodzonej przez admirała Richarda Byrda oraz o rzekomym wojskowym wykorzystywaniu Antarktydy przez Amerykanów, Rosjan i Chińczyków. Pod lodem wschodniej części kontynentu znaleziono ślady tropikalnej roślinności, co ma świadczyć o odmiennym klimacie panującym tam w przeszłości. Do podobnych interpretacji nawiązuje mapa Piri Reisa, na której niektórzy dopatrują się zarysów Antarktydy pozbawionej lodu. Pojawia się również hipoteza, że to właśnie Antarktyda mogła być opisaną przez Platona Atlantydą. Są to jednak przedstawione w audycji spekulacje, a nie ustalenia naukowe. Dodatkowe zainteresowanie jeziorem wzbudziły pomiary pola elektromagnetycznego. Ich wyniki miały wskazywać na anomalie sugerujące istnienie na dnie czegoś, czego dotąd nie rozpoznano. Wody jeziora mogą być ogrzewane od dołu, prawdopodobnie przez pęknięcie geotermiczne, co miałoby tworzyć dużą pustą przestrzeń między powierzchnią wody a pokrywającym ją lodem. Nie przedstawiono jednak rozstrzygających dowodów na tę interpretację. W innych częściach Antarktydy wiercono w kierunku jeziora Ellsworth oraz cieków wodnych Whillans Ice Streams, lecz zbiorniki te są znacznie młodsze od Wostoku. Wokół rosyjskiego odwiertu narosły także skojarzenia z opowieściami o niemieckiej bazie pod lodami Antarktydy, w której miał po wojnie przetrwać Adolf Hitler wraz z Evą Braun. Wyobrażenia o nieznanym życiu uwięzionym pod lodem wzmocnił film The Thing, opowiadający o naukowcach, którzy odnajdują pod powierzchnią Antarktydy nieznaną formę życia. W filmie stworzenie ożywa i atakuje ekspedycję. Audycja traktuje tę historię jako fikcję budującą atmosferę grozy, ale wskazuje, że podobne lęki towarzyszyły również rzeczywistym pracom nad jeziorem Wostok. Sam odwiert był przedsięwzięciem wyjątkowo trudnym technicznie. Przez całe antarktyczne lato Rosjanie przebijali ponad trzyipółkilometrową warstwę lodu, wypełniając otwór mieszaniną freonu i nafty, która miała zapobiegać jego zamarzaniu. Zużyto około 65 ton tego płynu. Ostatnie trzydzieści metrów pokonano za pomocą tak zwanego gorącego wiertła, działającego jak igła wyposażona w podgrzewany metalowy drut. Drut rozgrzewał końcówkę urządzenia, która topiła lód aż do powierzchni jeziora. Woda znajdująca się pod ogromnym naciskiem lodu gwałtownie wtargnęła do odwiertu, tworząc potężny gejzer. W antarktycznym mrozie wystrzelona woda natychmiast zamarzła w kolumnę lodu. Naukowcy zamierzali pobrać jej próbki podczas kolejnego lata, licząc, że wraz z wodą na powierzchnię wydostały się żywe organizmy. Jezioro przedstawiono jako swoistą kapsułę czasu, która może dostarczyć informacji o przystosowaniu organizmów do życia w izolacji oraz o ich zmianach zachodzących bez wpływu czynników zewnętrznych. Wyniki takich badań mogłyby stać się interesującym testem dla teorii ewolucji, choć w audycji przesądzono, że w jeziorze z pewnością istnieje życie. Finał ekspedycji miał również dramaturgię organizacyjną. W ostatnim tygodniu pobytu grupa prowadząca odwiert przestała przekazywać meldunki radiowe, a cisza trwała ponad pięć dni. W tym samym czasie Rosjanie informowali, że znajdują się trzydzieści metrów od powierzchni jeziora. Ekipa odnalazła się 5 lutego 2012 roku i ogłosiła wykonanie trwającego dwadzieścia lat zadania. Naukowcy zabrali około czterdziestu litrów wody do dalszych badań. Nie było natomiast jasne, co stało się z toksyczną mieszaniną freonu i nafty, ponieważ baza nad jeziorem nie dysponowała odpowiednimi zbiornikami do jej przechowywania. Rosjanie twierdzili, że płyn został zabezpieczony, lecz nie istniała możliwość sprawdzenia tych deklaracji. Na wyniki analiz miało przyjść długo czekać, a prowadzący wyrażał sceptycyzm wobec pełnej jawności przyszłych informacji, przewidując ich odpowiednie opracowanie i modyfikowanie. Rosjanie porównywali dotarcie do jeziora Wostok z wyprawą na Księżyc, jednak medialne nagłośnienie wydarzenia uznano za zaskakująco skromne. Według przedstawionej interpretacji mogło to wynikać nie z niedoceniania osiągnięcia naukowców, lecz z chęci ograniczenia publicznego zainteresowania Antarktydą i prowadzoną tam działalnością.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).