Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:17] - Poltergeist. Świat duchów, audycja Grzegorza Tarczyńskiego. Witam w kolejnym odcinku cyklu felietonów radiowych pod tytułem Poltergeist. Świat duchów. Przy mikrofonie dla Was Grzegorz Tarczyński. Jak zapewne wiecie, od lat zajmuję się gromadzeniem i weryfikowaniem doniesień o spotkaniach z duchami. W programie tym staram się prezentować najciekawsze i najmniej znane aspekty tego zjawiska. Dziś poruszymy temat z pewnością bardzo ciekawy, ale i kontrowersyjny. Będą nim nawiedzone szpitale. Myślę, że dobrym wstępem do naszych rozważań będzie opowieść, która pochodzi z archiwum grupy Infra.
Otóż około 2004 roku pewna mieszkanka Dąbrowy Górniczej donosiła o bardzo ciekawym przypadku, z jakim spotkała się, leżąc w jednej z klinik. Nazwy jednak tutaj nie mogę podać. Kobieta leżała na dwuosobowej sali. Kiedy przyjęto ją do szpitala, była w sali sama. Jak mówi, cały czas miała wrażenie, że na łóżku obok, które przecież było puste, ktoś leży. Szczególnie upiorne wrażenie sprawiało to nocami. Świadek słyszała wtedy ciężki oddech, coś w rodzaju sapania, a przecież nikogo innego nie było w pomieszczeniu. Uspokoiła się, kiedy przeniesiono ją na inną salę. Moi drodzy, przypadek ten doskonale prezentuje to, z czym często spotykają się parapsycholodzy. Folklor i popularne wierzenia mówią nam, że tam, gdzie dzieje się wiele ludzkich tragedii, może dochodzić do częstych manifestacji duchów.
Szpitale, wiemy, są do tego szczególnie predysponowane. Czy rzeczywiście są na świecie nawiedzone szpitale? Dziś przyjrzymy się kilku bardzo niezwykłym przypadkom, a zaczniemy od Rosji. W 2008 roku rosyjskie media podały, że szpital w mieście Barnauł jest nawiedzony przez duchy. Miejscowa legenda mówi, że nawiedza go duch robotnika, który zginął w czasie jego budowy. Szpital, którego pełna nazwa brzmi Ałtajskie Centrum Zdrowia Dziecka, cieszy się nieszczególną opinią. Niektórzy, jak uważają, twierdzą, że nowo przybyłych pacjentów przestrzega się tutaj, aby nie wpadali w panikę, słysząc lub widząc coś, co nie powinno mieć miejsca. Nocami, kiedy życie w placówce zamiera i panuje cisza, słychać przechadzające się po korytarzach kroki. Inni mówią, że słyszą zagadkowe szepty. Pacjenci i personel są również świadkami samoistnego przesuwania się przedmiotów, co udało się zarejestrować na nagraniu z monitoringu.
W holu szpitala w Barnauł widać, jak samoczynnie porusza się jedno z krzeseł. Z Rosji może przenieśmy się do Wielkiej Brytanii, z której, jak pamiętamy, pochodzi z niewiadomych przyczyn najwięcej opowieści o duchach. W 2009 roku wiele mówiło się o zagadkowych wydarzeniach, jakie miały miejsce w Nowym Royal Hospital w mieście Derby. Przerazony wówczas personel szpitala wezwał do placówki egzorcystę, twierdząc, że w budynku widywana jest zagadkowa postać przybierająca formę mężczyzny ubranego w pelerynę. Sprawa była o tyle poważna, że mówiła o niej nawet menedżerka szpitala pani Debbie Butler. Twierdziła, że spotykana na korytarzach dziwna postać wpływa na bardzo napiętą i nerwową atmosferę pracy w szpitalu, co jak wiadomo jest bardzo, ale to bardzo niepożądane. Prawdziwym zagłębiem nawiedzonych szpitali są jednak Stany Zjednoczone. Zwykłe historie o nich prezentują się podobnie. Świadkowie mają widywać duchy pacjentów i lekarzy. Do takich miejsc między innymi należy szpital Manteno i Peoria w stanie Illinois.
W drugim z nich często widywane były widma pacjenta Manuela Babkindera. Swoje dziwne doznania w relacjach opisywał również pracujący w Peoria lekarz dr Zeller. Jeśli ktoś zainteresowany jest historią nawiedzenia z Peoria, polecam mu książkę Stephanie McCarthy poświęconą serii tych niezwykłych wydarzeń. Inna, dość poruszająca historia opowiada o szpitalu psychiatrycznym dla dzieci, który istniał w Meadow Vista w stanie Kalifornia. Założony on był w latach 30. ubiegłego wieku. Instytucja dziś już nie istnieje, a miejsce, gdzie znajdowała się pokrywa las. Ze sprawą tą łączy się wiele legend, w tym także opowieści o nawiedzonych ruinach tej budowli, w której nocami widuje się ponoć dziwne światło oraz cienie dzieci — byłych pacjentów. Muszę tutaj od razu zaznaczyć, że amerykańskie historie przesycone są sensacją. W jakiś dziwny sposób brak w nich konkretów, co pozwala uznawać je bardziej za miejskie legendy.
Przenieśmy się na drugi koniec świata, do Nowej Zelandii. Jednym z najbardziej nawiedzonych, funkcjonujących do niedawna szpitali jest Kingsgate Hospital w Karaka. Do 2011 roku zgłoszono tam około stu rzekomych spotkań z duchem.Sprawiło to, że ów szpital dla umysłowo chorych zbudowany w 1929 roku stał się numerem jeden na liście nawiedzonych miejsc na Antypodach. Oczywiście osoby zainteresowane duchami z pewnością na hasło nawiedzony szpital przypomną sobie o osławionej opowieści z Olesna w województwie opolskim. Brzmi ona mniej więcej tak: w mieście znajduje się opuszczony szpital, który stanowi siedzibę złych mocy. Dowodem na to miały być pozostawione w budynku sprzęty i dokumenty. Niestety, ta legenda miejska jest całkowicie współczesnym wymysłem. Szpital rzeczywiście został przeniesiony, jednak nie była to ewakuacja ze względu na duchy, ale fakt, że w mieście powstała nowocześniejsza placówka. Niestety historia ta stała się bardzo popularna i jest często odświeżana przez pseudoparapssychologów. Być może niektórzy z was pamiętają także opowieść o słynnej meksykańskiej planchadzie mającej nawiedzać szpital Juárez w okolicy stolicy kraju Mexico City.
Według opowieści La Planchada jest duchem pokutującej pielęgniarki. Istnieje wiele opowieści o historii z jej życia, jednak ta najbardziej znana mówi nam, iż Planchada była pielęgniarką, która zabijała pacjentów. Pojawia się do dziś w stroju z dawnych lat. Według świadków często wygląda jak zwykła pielęgniarka, choć emituje dziwne światło. Nigdy też nie słychać jej kroków. Planchada uważana jest przez niektórych za dobry omen. Jeśli się pojawi, zapowiada to uzdrowienie pacjenta. Niestety, tak jak w przypadku z Olesna, więcej w tym miejskiej legendy aniżeli rzeczywistych doniesień. Czy zatem nawiedzone szpitale to tylko legendy? Z pewnością na świecie jest wiele więcej szpitali, w których nie straszy niż tych, w których dzieją się dziwne rzeczy.
Niemniej jednak historie, które wam dziś przedstawiłem, należą do najciekawszych. Wiele z nich to prawdziwe klasyki. Niestety w przypadku nawiedzonych szpitali ważna jest troska o dobro psychiczne pacjentów. Niektórych dziwnych zdarzeń nie da się ukryć, choć nie wiadomo, z czego wynikają. W innych, jak w przypadku z Dąbrowy, pozostają one tajemnicą poliszynela znaną tylko personelowi placówki. W jeszcze innych, jak w miejskich legendach o nawiedzonych szpitalach z USA i Meksyku największą rolę odegrała wyobraźnia. Przypominam, moi drodzy, że możecie przesyłać mi swoje relacje o rzekomych spotkaniach z duchami na adres mercury79@op.pl. A co do odcinków archiwalnych Poltergeista zapraszam na forum INFRA, skąd możecie je ściągnąć także w wersji MP3 do posłuchania. Ja, moi drodzy, z wami się żegnam. Do usłyszenia w kolejnym, dziesiątym już odcinku Poltergeista, w którym zajmiemy się zagadką polskich nawiedzeń.
Pozdrawiam was serdecznie. Mówił dla was Grzegorz Tarczyński. Produkcja i realizacja: portal INFRA www.infra.org.pl