[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!

holowanie kraków z firmą karambol!


Serwer radiowy zapewnia
holowanie bukowno





Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Problem świadomości


Dodano: 2015-12-27 15:28:08 | Wyświetleń: 2213 | Przeczytam później


Etymologicznie rzecz ujmując, słowo "świadomość" (po ang. consciousness) wywodzi się od łacińskich słów scire (wiedzieć) oraz con lub cum (z). Świadomość oznacza "wiedzieć". Skoro więc ty, osoba, poznajesz (a więc wiesz lub jesteś świadomy), to kogo w takim razie poznajesz? Czy jest to bardziej związane ze świadomością aniżeli z freudowskim ego i nieświadomością?

Fizyk matematyczny Roger Penrose napisał:

"Naukowy światopogląd, który nie bada dogłębnie problemu świadomych umysłów, nie może rościć sobie poważnych pretensji [sic] do bycia kompletnym (...) wciąż jestem zdania, że nie istnieje jeszcze fizyczna, biologiczna ani obliczeniowa teoria, która zbliża się do wyjaśnienia naszej świadomości bądź inteligencji".

Istotnie, w przeszłości (a może nawet i dziś?) niektórzy naukowcy przyjmowali absurdalną postawę jakoby świadomość była iluzją. Dając nonsensowny powód dla ignorowania problemu świadomości, pogląd ten nie jest w stanie zaspokoić ciekawości świadomego badacza, dotyczącej tego, jak się tutaj znalazł oraz co my tutaj robimy, jako świadome istoty. Materialistyczna filozofia taka, jaką znamy - wywodząca się z mechanistycznego światopoglądu - mniej więcej od początku Epoki Rozumu w XVIII wieku niezłomnie utrzymywała, że to, co nazywamy doświadczeniem, stanowi wyłącznie produkt uboczny wewnętrznej pracy mózgu. Nie ma mózgu - nie ma świadomości. Czy jednak naprawdę jest to takie proste? Co z funkcjami świadomości, które wydają się przenikać czaszkowe granice naszych głów? Epoka Rozumu głosiła, że owe siły istniały tylko i wyłącznie w ludzkiej wyobraźni - tylko rozum mógł ukazać człowiekowi prawdę o wszechświecie. Jak mówi Colin Wilson, "Problem tkwił w tym, że człowiek zamienił się w myślącego karzełka, świat racjonalistów zaś stanowił rozświetlone miejsce, w którym nuda, trywialność i zwyczajowość stanowiły prawdy ostateczne".

Epoka Rozumu gloryfikowała racjonalistę, który - rozkochany w swoich niekończących się liniowych rozmyślaniach - pozostawał ślepy na możliwości świadomości, które tak naprawdę wykraczały poza sferę rozmyślań: możliwości, które pozwoliły mu nie tylko zwyczajnie filozofować na temat głębszych poziomów rzeczywistości, ale tak naprawdę dawały mu do nich dostęp. "Jest to wielka tragedia współczesnego człowieka", pisał okultysta, filozof i kompozytor Dane Rudhyar. "Jego wielce uznawany duch naukowy uwalnia go od przymusów subracjonalnych i podświadomych stanów umysłu, tylko po to by przywiązać go do pustego racjonalizmu i ilościowego intelektu analitycznego, przy czym każde z nich tak naprawdę zamyka go w sarkofagu wypełnionym tylko imitacją życia. Ten sarkofag to "megalopolis" - ogromne miasto". [iii]

W jelitach betonowego miasta coś się jednak budzi. Jak twierdzą badacze z Australii, z ogromną reakcją spotkała się międzynarodowa internetowa ankieta dotycząca doświadczeń o charakterze paranormalnym, zorganizowana w 2006 roku. Ankieta dotycząca zjawisk, których nie sposób wytłumaczyć przy pomocy obecnych "praw" nauki, została przeprowadzona przez badaczy z Monash University w Melbourne. Według badaczy, najnowsza (na tę chwilę) ankieta Gallupa wykazała, że 75% amerykanów hołduje co najmniej jednemu paranormalnemu poglądowi, a sondaż przeprowadzony przez brytyjską gazetę wykazał, że 60% Brytyjczyków akceptuje istnienie sfery paranormalnej. Jak mówią badacze, ankieta nie dotyczy poglądów czy też tego czy zjawiska paranormalne istnieją - jest ona raczej związana z tym, czego ludzie doświadczyli i wpływu tego doświadczenia na ich życie.

W ciągu sześciu tygodni od rozpoczęcia ankiety kontakt nawiązało około 2000 osób. Aż 96% respondentów twierdziło, że co najmniej raz zetknęło się z Nieznanym. Badanie zmierza do określenia częstotliwości, wpływu oraz wieku, w którym nastąpiło pierwsze zetknięcie z niewyjaśnionymi zjawiskami, takimi jak przeczucia, doświadczenia poza ciałem i z pogranicza śmierci, telepatia oraz obserwacje istot niefizycznych (aparycje). Wyniki badania z 2006 roku wykazują, że 70% respondentów wierzy, że niewyjaśnione zdarzenie zmieniło ich życie, przeważnie w sposób pozytywny. Około 70% twierdzi również, że widzieli, słyszeli lub byli dotykani przez osobę lub zwierzę, którego w danym miejscu nie było, 80% miało jakieś przeczucia, a prawie 50% pamiętało poprzednie wcielenie. [iv] W maju 2000 roku The New York Times Sunday Magazine opublikował wyniki ankiety przeprowadzonej przez Blum & Weprin Associates, w której 81% odpowiadających stwierdziło, że wierzy w życie po śmierci.

Właściwie wszystkie te poglądy wskazują na (jak też uznają za prawdziwe) istnienie innych rzeczywistości - innych rzeczywistości, w których działać może świadomość. Sonda przeprowadzona w 2005 roku przez szkockie towarzystwo paranormalne wykazała, że więcej ludzi skłonnych jest uwierzyć w duchy i zjawiska paranormalne aniżeli w jakąkolwiek zorganizowaną religię. Badanie Gallupa z 2005 roku pokazało, że około 3/4 amerykanów hołduje przynajmniej jednemu paranormalnemu poglądowi. [vi] Jest to ogromna ilość "paranormalnych" doświadczeń i poglądów - z tego wszystkie zależą od istnienia innych poziomów rzeczywistości, bez których takie doświadczenie można określić jedynie jako złudzenie i fantazję. Choć fanatyczny sceptyk uzna takie przekonanie za niemożliwe do odparcia, przekonanie i wygoda nie są tutaj naszym celem.

Czy wiedzieliście Państwo, że Statystyczny i Diagnostyczny Przewodnik po Zaburzeniach Umysłowych (DSM) wydany przez Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne obecnie uznaje, że prawdziwie obdarzeni psychicznie ludzie nie są już uważani za "obłąkanych"? [vii]

Intuicja i kreatywność

Śrinivasa Ramanujan (urodzony w Indiach, 1887-1920) został okrzyknięty najdziwniejszym człowiekiem matematyki, a być może również w całej historii nauki. Pracując w izolacji od swoich rówieśników, potrafił jedną ręką stworzyć od nowa setki lat zachodniej matematyki. Jak pisze Michio Kaku w swojej "Hiperprzestrzeni", tragedią jego życia było to, że większość swojej pracy zmarnował na ponowne odkrywanie znanej matematyki. [viii] Najbardziej interesujące z naszego punktu widzenia jest to, że Ramanujan twierdził, iż w jego snach inspirowała go bogini Namakkal - innymi słowy, źródło jego kreatywnego geniuszu tkwiło w tej innej rzeczywistości wewnątrz jego snu, nie zaś w zwykłej przebudzonej świadomości.

Czy między tą odmienną rzeczywistością snu a zjawiskami paranormalnymi istnieje jakieś połączenie? Na pierwszy rzut oka takie przypuszczenie wydaje się naciągane, warto jednak w tym momencie wstrzymać się z osądem. Carl Jung powiedział kiedyś: "Obrazów i idei zawartych w snach przypuszczalnie nie da się wyjaśnić wyłącznie w kontekście pamięci. Wyrażają one nowe myśli, które nie przekroczyły jeszcze progu świadomości". [ix]

Ramanujan wydaje się dostarczać świetnego przykładu rodzaju nietypowego dostępu do informacji, który rosyjscy badacze Nieznanego nazwaliby hiperkomunikacją, i nie jest osamotniony pośród specjalistów, pionierów, gigantów nauki i tak zwanych zwykłych ludzi. W rzeczy samej, pionier psychiatrii i badacz świadomości,Stanisław Grof, odkrył że w trakcie doświadczeń z LSD jego pacjenci byli w stanie uzyskiwać dostęp do "zbiorowej nieświadomości", zdobywając w ten sposób bardzo specyficzną, dokładną i szczegółową wiedzę. W programie szkoleniowym w zakresie LSD dla naukowców uzyskano istotne spostrzeżenia w tak szerokich polach, jak kosmogeneza, natura czasu i przestrzeni, fizyka subatomowa, etologia, psychologia zwierząt, historia, antropologia, socjologia, polityka, religia porównawcza, filozofia, genetyka, położnictwo, medycyna psychosomatyczna, psychologia, psychopatologia oraz tanatologia. [x]

Ramanujan - przyjmując, że w swoich snach za pośrednictwem podświadomości rzeczywiście odebrał szczegółowe formuły - może dostarczać pewnych wskazówek odnośnie tego, jak dokładna i szczegółowa może być ta wiedza. Jak się przekonamy, te spostrzeżenia zaprzeczają mocno obecnym w literaturze freudowskim i newtonowsko-kartezjańskim (redukcjonistycznym) światopoglądom. W 1862 roku chemik Friedrich August von Kekule odnalazł słynne rozwiązanie formuły chemicznej benzenu we śnie, w którym zobaczył pierścień benzenowy w postaci węża zjadającego własny ogon - który sam w sobie stanowił archetypowy symbol - czyli Ouroburosa. Nadzwyczajną historyczną ironię stanowi fakt, iż kartezjańskie zasady - które ostatecznie przerodziły się w filozofię mechanistyczną - pojawiły się we śnie w wigilię Święta Świętego Marcina roku 1619, w którym "Anioł Prawdy" wyjaśnił Kartezjuszowi, że matematyka stanowiła klucz do poznania sekretów Natury! [xi] Podobnie Nikola Tesla skonstruował generator elektryczny... po tym jak jego kompletny projekt pojawił mu się z wieloma szczegółami we śnie. Projekt eksperymentu, który doprowadził do nagrodzonego Nagrodą Nobla odkrycia transmisji chemicznej w impulsach nerwowych, fizjolog Otto Leowi poznał w czasie snu. Albert Einstein podstawowe zasady swojej szczególnej teorii względności odkrył w zmienionym stanie umysłu - według jego opisu, większość jego spostrzeżeń przyszła do niego w postaci odczuć kinestetycznych. [xii]

Einstein stwierdził: "Nadrzędnym zadaniem fizyka jest dotrzeć, metodą dedukcji, do tych podstawowych praw wszechświata, na podstawie których może być zbudowany kosmos. Do tych praw nie prowadzi żadna logiczna ścieżka - może do nich sięgnąć tylko intuicja, pozostawanie w życzliwym zrozumieniu doświadczenia". [xiii]

Wielu spośród wielkich naukowców głosiło podobne stwierdzenia. Z niczego uderza ich objawiająca wizja lub zrozumienie, jak gdyby nagle została pobrana do ich umysłów z jakiegoś ezoterycznego repozytorium koncepcji. Interesujące jest, że w świadomych snach wiele osób odkrywa, że potrafią nabywać umiejętności, które przekładają się bezpośrednio na ich życie poza snem, bądź też potrafią w stanie świadomego snu rozwiązywać problemy, które w realnym świecie stanowiły dla nich zagwozdkę - i co więcej, te rozwiązania naprawdę działają. [xiv] Francis Creek był pod wpływem LSD w chwili, gdy w 1953 roku dostrzegł kształt podwójnej helisy i rozwikłał strukturę DNA. [xv] Chemik D. Mendelejew pewnej nocy we śnie ujrzał cały układ okresowy pierwiastków. Także, oczywiście, wielu największych i odnoszących największe sukcesy w historii muzyków stworzyło swoje najlepsze dzieła, będąc pod wpływem takiego czy innego narkotyku.

Oprah Winfrey powiada: "Moje zdolności biznesowe zawdzięczam byciu kierowaną przez moje wewnętrzne ja - moją intuicję". [xvi] Nie jest w tej kwestii osamotniona wśród bogaczy. Naukowcy sprawdzili szefów wiodących korporacji pod względem ich zdolności do widzenia przyszłości, takich jak przewidywanie ciągu cyfr, które zostaną później wyświetlone. Odkryli, że ci spośród szefów którzy są w tym dobrzy, zwykle z dużym powodzeniem sterują swoimi firmami, podczas gdy ci, którzy nie mają tej zdolności, odnoszą w swoich korporacjach raczej przeciętne sukcesy. Jak mówi dr Larry Dossey, "w jednym z badań eksperymentujący potrafili przewidzieć z wyprzedzeniem najlepsze firmowe bilanse, sprawdzając jak dobrze szefowie wypełniali testy sprawdzające ich zdolność do przewidywania przyszłości, takie jak ciągi cyfr które pojawiały się w późniejszym czasie". [xvii]

W 1982 roku gazeta "The St Louis Business Journal" sprawdziła, jak [ochotnicza] ekstrasenska poradziłby sobie w porównaniu z profesjonalnymi maklerami w okresie sześciu miesięcy, i okazało się, że ekstrasenska - która nie przeszła wcześniej formalnego szkolenia w handlu lub analizie rynkowej - osiągnęła wyniki lepsze od 18 na 19 profesjonalnych maklerów. W czasie trwania próby Indeks Przemysłowy Dow Jones stracił 8%, lecz akcje ekstrasenski zyskały średnio 17,2%, podczas gdy jedyny makler, jakiemu udało się pobić jej wynik, uzyskał 17,4%. [xviii] Grupie Delphi Associates, prowadzonej przez fizyka i badacza psioniki Russela Targa, udało się metodami psychicznymi przewidzieć na dziewięć kolejnych tygodni wahania rynku towarowych transakcji terminowych srebra, pozwalając im zarobić na czysto 120 000 dolarów. [xix] Według Deana Radina, technologie PSI* odgrywają na Wall Street coraz bardziej znaczącą rolę. [xx] W 1987 roku Richard S. Broughton, naukowiec i były przewodniczący Towarzystwa Parapsychologicznego, wskazał na naturę PSI służącą zapotrzebowaniom, oraz na zalety, jeśli chodzi o konkurencję, które często zapewnia w walce o przetrwanie - z czego cieszą się darwiniści. [xxi]

Wielu naukowców przez całe życie interesowało się polami badań, które wykraczały poza granice ówczesnej nauki. Dla przykładu, Isaac Newton był obsesyjnym alchemikiem [xxii] oraz wolnomularzem, poszukującym sposobu na przemianę świadomości, Thomas Edison budował specjalne urządzenia, usiłując umożliwić komunikację ze zmarłymi, zaś Maria Skłodowska-Curie chodziła na seanse spirytystyczne. Lista nazwisk takich wybitnych osobistości świata nauki, wykazujących zainteresowanie zjawiskami paranormalnymi, ciągnie się i ciągnie. Czy uprawniona jest sugestia, jakoby oni wszyscy byli zwyczajnie wodzeni na manowce przez przebiegłych szarlatanów lub irracjonalne myślenie życzeniowe? Wkrótce przekonamy się, że w sposób oczywisty jest to coś więcej. Nawet Freud - którego nastawienie do okultyzmu było początkowo negatywne - zmienił ton, gdy dojrzał i dowiedział się o nim więcej, sugerując - w swoim artykule z 1949 roku, zatytułowanym "Psychoanaliza a telepatia" - związek pomiędzy psychoanalitykami a okultystami: "można się spodziewać wspólnego zrozumienia między tymi dwoma (...) alians oraz współpraca pomiędzy psychoanalizą a okultystami wydawałyby się przekonywujące i obiecujące". [xxiii]

A co ze współczesnymi naukowcami i zawodowcami, którzy mają za sobą doświadczenia w "paranormalnej" rzeczywistości? Brian Weiss, psychiatra, hipnoterapeuta oraz pisarz, napisał:

"Szanowany przewodniczący oddziału klinicznego w moim szpitalu to człowiek, który na forum międzynarodowym przyznał się do swoich doświadczeń. Rozmawia ze swoim zmarłym ojcem, który kilkukrotnie uchronił go przed poważnym zagrożeniem. Inny profesor ma sny, które dostarczają mu brakujących kroków lub rozwiązań w jego złożonych eksperymentach badawczych. Wizje senne są niezmiennie poprawne. Jeszcze inny dobrze znany lekarz zawsze wie, kto do niego dzwoni, zanim podniesie słuchawkę..." [xxiv]

Skoro te spostrzeżenia pochodzą tylko od jednego człowieka, wyobraźcie sobie, co jeszcze może umykać naszej uwadze.



Nie ma świętych krów

Ponieważ tak wielu ludzi (w tym wiele niewątpliwie historycznych postaci) doświadcza czegoś czego przypuszczalnie nie powinni, osobie kierującej się rozumem można wybaczyć, jeśli istnieje coś związanego bardziej ze świadomością niż czymś, w co każą nam wierzyć nasze materialistyczne paradygmaty. Czy możemy pójść dalej, nie ograniczając się jedynie do kwestionowania przyjmowanej poprawności ortodoksyjnych teorii materialistycznych, które redukują świadomość do poziomu zaledwie epifenomenu (produktu ubocznego) fizycznej materii (mózgu), a nawet - Boże, wybacz - sugerują, że nie są one zwyczajnie niekompletne, lecz tak naprawdę same w sobie stanowią rodzaj przesądów? Tak właśnie uważa fizyk teoretyczny z Uniwersytetu w Zurychu, W. Heitler, który w swojej książce "Man and Science" stwierdza, co następuje:

"Wiara w mechanistyczny wszechświat to współczesny przesąd (...) oparty na mniej lub bardziej wyczerpującej serii poprawnych faktów, faktów które są następnie generalizowane bez żadnej gwarancji, aż wreszcie zostają tak zniekształcone, że stają się groteską (...) W najbardziej okrutnym wydaniu, "wiedźmowy przesąd" kosztował życie niemożliwej do ustalenia liczby kobiet. Przesąd mechanistyczny jest jeszcze groźniejszy (...) Skoro już doszliśmy do etapu, w którym postrzegamy człowieka tylko jako złożoną maszynę, to jakie ma znaczenie do czy go zniszczymy?" [xxv]

Proces generalizowania bez gwarancji, jak to ujmuje Heitler, to po prostu proces indukcyjnej logiki, która teoretycznie stanowi przysłowiowy chleb i masło dla nauki, rozpoczynając od poszczególnych danych lub koncepcji, następnie ekstrapolując je lub wyciągając szersze uogólnienia (które mogą, ale nie muszą być trafne). Jak można zauważyć w przypadku poglądu mechanomaterialistycznego, wiele spośród tych szerokich uogólnień jest nietrafnych. Na przykład: naukowcy odkrywają, że stany fal mózgowych oraz procesy neurochemiczne wpływają i zmieniają stany świadomości i postrzegania. Na tej podstawie materialistyczny naukowiec wysuwa wniosek (interpretuje), że świadomość jest zjawiskiem całkowicie zależnym od mózgu. Indukcyjna logika jest świetnym sposobem na popełnienie drastycznej pomyłki, podczas gdy jednocześnie pozostaje całkowicie logiczna w obrębie danego konstruktu.

Logika dedukcyjna działa w inny sposób: zaczynasz od szerszych wniosków lub założeń i starasz się wyciągnąć bardziej szczegółowe fakty. Oczywiście, to również posiada swoje ograniczenia. Możesz bowiem popełnić całkowicie przeciwstawny błąd - przykładowo, ktoś przeżył "doświadczenie poza ciałem" i stwierdza, że ponieważ wciąż może postrzegać w całkowitym oddzieleniu od mózgu i ciała, stąd mózg nie ma nic wspólnego z ludzką świadomością. Ten przykład, choć przerysowany, może ilustrować o co chodzi. Całkiem przypadkiem, w języku tybetańskim ciało określane jest jako lü, co oznacza "coś co pozostawiasz za sobą, jak bagaż". [xxvi] Czy Tybetańczycy mogli wiedzieć coś, o czym skomplikowani ludzie Zachodu nie mieli pojęcia?

Już na samym początku powinienem stwierdzić z całą stanowczością, że świadomość nie pochodzi od mózgu, ponieważ jednak jest w nim zakotwiczona, mózg pośredniczy w świadomym doświadczeniu (o ile świadomość nie zostaje całkowicie oddzielona od mózgu, jak ma to miejsce w szczególności w "doświadczeniach z pogranicza śmierci", którymi zajmiemy się później). "Tak!, powiada kwantowy teoretyk, ponieważ zmiana aparatu robiącego pomiary z pewnością zmienia to, co można zmierzyć, tym samym zmieniając zdarzenie". [xxvii]

Kanadyjski badacz pojęć związanych z mózgiem oraz specjalista, dr Michael Persinger, który odkrył powiązania pomiędzy polami eleketromagnetycznymi (EM) a zmianami w płatach skroniowych mózgu, stwierdził, że wystawienie na działanie słabych pól magnetycznych może wywołać zmienione stany świadomości przypominające doświadczenia psychiczne i mistyczne, wyczuwanie "obecności", doświadczenia "Boga", jak też inne efekty fizyczne. Neurolog Peter Brugger łączył płaty skroniowe z OOBE i doświadczeniami mistycznymi, jak też z uczuciami oddzielenia i halucynacjami. [xxviii] Niewątpliwie takie badania w polu rodzącej się neuroteologii ukazują pośrednictwo mózgu w świadomym doświadczeniu, jednak wyciąganie na podstawie tych faktów wniosków, że tak naprawdę to mózg generuje świadomość tam gdzie wcześniej jej nie było, stanowi niczym nieuzasadniony i destrukcyjny akt wiary.

Jak to ujęli autorzy tacy jak Grof, mózg działa jako "zawór redukujący" świadomości, dostrajając i zmieniając ją, działając bardziej jak kanał aniżeli generator. Przykładowo: badania doświadczeń z pogranicza śmierci ukazują, że transcendentnych stanów świadomości mogą doświadczać ludzie klinicznie martwi, u których nie funkcjonuje mózg ani nie występują żadne oznaki życia. Wiele osób, deklarując zasadność swoich twierdzeń, powróciło z rzeczywistymi informacjami zdobytymi w czasie, gdy byli martwi (niekiedy z odległych miejsc), których - według teorii mózgu-generatora - nie powinni być świadomi ani nie powinni mieć do nich dostępu. W podobny sposób, szanowany inżynier komputerowy i pisarz Bernardo Kastrup wskazuje - wbrew akceptowanemu poglądowi - że psychodeliki wytwarzają "halucynacje" nie poprzez stymulowanie aktywności mózgu, ale poprzez jej redukowanie. "Zmniejszenie aktywności mózgu wpływa negatywnie na mechanizm filtru/lokalizacji, pozwalając na tymczasowe i częściowe wydostanie się z jego pułapki i zbliżenie się do postrzegania rzeczywistości taką, jaką naprawdę ona jest". [xxix]

Według elokwentnej metafizyczki i współzałożycielki teozofii, Heleny Pietrowny Bławatskiej, psycholog i filozof profesor George T. Ladd zaobserwował pod koniec XIX wieku, że "jedynym założeniem zgodnym z faktami dotyczącymi doświadczenia jest przyjęcie, że umysł jest czymś rzeczywistym, na co może oddziaływać mózg i co może wpływać na ciało poprzez mózg". [xxxi]

Tak naprawdę było to (i jest) dawne podejście, które tak wiele osiągnęło na drodze do zwiększenia naszego zrozumienia świadomości. Świętej pamięci fizyk Evan Walker ujął to bardziej dokładnie stwierdzając, że "zrozumienie zjawisk PSI oraz świadomości musi dać podstawę dla lepszego zrozumienia [mechaniki kwantowej]". [xxxii]

Brendan D. Murphy, unexplained-mysteries.com
Artykuł stanowi fragment książki The Grand Illusion
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

* PSI to określenie zjawisk parapsychologicznych (okultystycznych), wywodzące się z litery "psi", dwudziestej trzeciej litery alfabetu greckiego, oraz greckiego słowa "psyche" - umysł, dusza. Określenie to zostało po raz pierwszy użyte w kontekście parapsychologicznym przez biologa B. P. Wiesnera, zaś w druku po raz pierwszy pojawiło się w 1942 roku w pracy brytyjskiego psychologa Roberta Thoulessa.

Przypisy:

[i] Patrz: Penrose, "Shadows of the Mind"
[ii] Colin Wilson, "The Occult", Wstęp
[iii] Rudhyar, "Culture, Crisis and Creativity", str. 27
[iv] www.abc.net.au/science/news/stories/2006/1791144.htm
[v] Grosso, "Experiencing the Next World Now", rozdziały xv - xvi
[vi] Jones, "PSIence", str. 24
[vii] Atwater, "The Big Book of Near-Death Experiences", str. 141
[viii] Patrz: Kaku, "Hyperspace"
[ix] Jung, "Man and His Symbols"
[x] Grof, "LSD Psychotherapy", str. 261
[xi] Sheldrake, "The Presence of the Past", str. 25
[xii] Grof, "LSD Psychotherapy", str. 261. Patrz też: R.A. Wilson, "Cosmic Trigger", Part 1, gdzie zawarte jest fascynujące tło związane z Teslą i jego spostrzeżeniami
[xiii] Einstein, "Principles of Research", 1918, www.cs.ucla.edu/~slu/on_research/einstein_essay2.html
[xiv] Patrz: LaBerge & Rheingold, "Exploring the World of Lucid Dreaming", str. 8, 9
[xv] Hancock, "Supernatural", str. 281 - 3
[xvi] Larry Dossey - wywiad dla "New Dawn", Special Issue No. 9
[xvii] Ibid.
[xviii] Mishlove, "The Roots of Consciousness", str. 249 - 50. Ebook
[xix] Targ, "Why I Believe in ESP & Why You Should Too", New Dawn Special Issue 6(4), 2012
[xx] Radin, "The Conscious Universe", str. 223
[xxi] Jones, str. 205
[xxii] Patrz: White, "Isaac Newton"
[xxiii] "Ancient and Modern Science: Psychology: Part VII. Theosophy", 83(11), 1995, www.blavatsky.net/magazine/theosophy/ww/setting/psychology.html
[xxiv] Weiss, "Many Lives, Many Masters", str. 128 - 9
[xxv] Cytat z "Man and Science" autorstwa W. Heitler, http://krishnascience.com/5_Higher_Dimensional_Science_2.html
Potraktowana w sposób ekstremalny darwinowska teoria została przyjęta przez głoszoną przez państwo naukę i była promowana przez "aryjską" klasę rządzącą w nazistowskich Niemczech.
[xxvi] Sogyal Rinpoche, "The Tibetan Book of Living and Dying", str. 20
[xxvii] Goswami, "The Self-Aware Universe", str. 170
[xxviii] Jones, str. 76
[xxix] Patrz: Kastrup
[xxx] Blavatsky, "Studies in Occultism", www.holybooks.com/wp-content/uploads/Studies-in-Occultism-by-H-P-Blavatsky.pdf
[xxxi] Patrz: Goswami, "The Self-Aware Universe"
[xxxii] Schoch & Yonavjak, "The Parapsychology Revolution", str. 114 - 15

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    o podobnej tematyce
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
    Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"