pożyczka bez bik online







Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

Prawdziwy sceptycyzm w kwestii NDE


Dodano: 2015-04-14 02:51:58 | Wyświetleń: 2144 | Przeczytam później


Conner Habib to zdecydowanie człowiek o wielu twarzach: Biolog ewolucjonista, który studiował pod kierunkiem Lynn Margulis, odrzucając przy tym obecnie dominujący w nauce materialistyczny paradygmat; intelektualista zainteresowany zachodnią filozofią, pragnący przy tym trafić na okładkę GQ; popularny performer w gejowskim przemyśle rozrywkowym dla dorosłych, a jednocześnie ten który zaangażował się w to z wyboru, a nie dlatego że tak go zaszufladkowało nasze pruderyjne społeczeństwo - w myśl zasady "gostek lubi pieprzyć i być pieprzonym".

Na łamach swojego bloga Habib przedrukował esej, w którym krytycznym okiem przygląda się doktorowi Ebenowi Alexandrowi i jego bestsellerowi pod tytułem "Proof of Heaven" (Dowód na istnienie nieba), jednocześnie krytykując również ateistycznych obalaczy, którzy stoją w pierwszym rzędzie atakujących Alexandra i jego rzekome NDE. Podchodzić do tych kontrowersyjnych kwestii z radykalnego punktu widzenia? Toż to prosta droga do naszego Graala!

Conner podejmuje temat zarówno pod wpływem prostej narracji zawartej przez dr Alexandra, jak również jako doświadczający - w wyniku zapalenia opon mózgowych przeżył śmierć kliniczną i w ten sposób "poszedł do Nieba" - oraz materialista, który niewzruszenie uważa, że jego kory mózgowej nie dało się tak po prostu wyłączyć (nie można jej wyłączyć, więc się nie da) - jest to to samo nastawienie, które poważnie kłóci się z wiedzą naukową, wiążąc ją z naiwną iluzją bezstronnej obiektywności między obserwatorem a obserwowanym zjawiskiem, i które neguje każde zjawisko niespełniające kryteriów eksperymentalności i powtarzalności wymaganych przez podejście naukowe.

Conner pisze: "Musimy walić głowami w mur, jeśli idziemy ścieżką wytyczoną nam przez Alexandra lub jego krytyków. Linie zostały wyrysowane i nikt nie zmieni kierunku, nie tylko dlatego że Alexander niczego nie udowodnił, ale również dlatego że całe przedsięwzięcie pierwszoplanowego "dowodu" jest źle przeprowadzane. Nie tylko jeśli chodzi o badanie NDE, ale też w przypadku wykorzystywania pewnych rodzajów medycyny, zjawisk parapsychologicznych, i tak dalej. Jeśli chodzi o zjawiska niematerialistyczne i/lub zindywidualizowane, poszukiwanie dowodu ponad wszystko czyni nas ślepymi na niezwykłą i głęboką naturę subiektywności."

"Mogą występować pewne powszechnie zachodzące (choć nie uniwersalne) wątki - w NDE, przykładowo, "pójście w stronę światła" i "wszystko jest miłością" - we wszystkich niematerialistycznych fenomenach, zawsze jednak przechodzą one i są inspirowane przez matrycę osobowości jednostki ludzkiej oraz warunków społecznych. Jedna osoba może widzieć ducha, podczas gdy inna w tym samym pomieszczeniu nie zobaczy nic. Akupunktura może pomóc komuś wyleczyć ból pleców, a kogoś innego pozostawić bez pomocy. W tym ostatnim przypadku sceptycy być może radośnie wysuną efekt placebo, tak naprawdę jednak nie rozumieją w jaki sposób placebo działa, a ono również przecież na różnych ludzi wpływa w różny sposób."

"Te doświadczenia nie tylko są zindywidualizowane, ale również wiele z nich egzystuje wewnątrz stanów umysłu (przykładowo, zawartość i granice naszego myślenia i postrzegania świata, w opozycji do fizycznych stanów mózgu). Alexander może nam opowiadać o chmurach i kolorach w życiu po śmierci, nie sprawi jednak że je zobaczymy, ponieważ występują one tylko w jego umyśle."

"Innymi słowy, w przypadku pewnych doświadczeń, odtwarzalność (a co za tym idzie, fabrykowalność), będąca podstawą nauki materialistycznej, wydaje się wykraczać poza granice."

Jak pisze Conner, pomysł że możemy całkowicie oddzielić się od swoich oczekiwań oraz świata jest pokrewny wierze religijnej.

"Dla tych, którzy domagają się pełnej obiektywności, dowodem jest Niebo, albo Bóg. Jest to sztywna zasada, której zawsze należy przestrzegać, nigdy jej nie kwestionować i wobec której nie ma niczego większego."

Uważam, że ta obserwacja jest przydatna w rzeczywistości innych "przeklętych" niewyjaśnionych zjawisk. Weźmy dla przykładu spotkania z UFO: Przypisując fałszywemu poczuciu obiektywności, zarówno wierzący jak i obalacze zmuszeni są do zaakceptowania lub całkowitego odrzucenia anegdotycznych dowodów dostarczonych przez świadków - tak więc albo jest to gaz bagienny, albo statek kosmiczny. Nie wzięli pod uwagę możliwości że w każdym bliskim spotkaniu występuje głęboko osobisty składnik doświadczenia, dedykowany tylko samemu świadkowi i nikomu poza nim - w tym samym czasie, zjawisko "dopasowuje się" do oczekiwań obserwatora, podobnie jak relacje o NDE dostosowują się do wiary religijnej oraz aspiracji umierającego pacjenta.

Rozwiązanie? Ponowne wprowadzenie do metodologii naukowej Inkorporowanej Subiektywności:

"Nauka bardziej Goethe-owska lub Bohmowska (a mniej Alexandrowska lub Harrisowska), na przykład taka która każe nam myśleć lub pyta o nasze myśli podczas obserwacji, pomogła nam stworzyć lepszy język na opisanie chwil takich jak ta. Zawsze istnieje napięcie między indywidualnym doświadczeniem (subiektywność) a umiejętnością opisania czegoś wspólnym językiem (poprzez obiektywność i dowód), musimy jednak lepiej wyrównać skale. Właśnie to robimy, włączając subiektywność do naszych procesów naukowych. Następnie rodzaj podejścia, popieranego przez powszechny sceptycyzm, staje się opcją lub aspektem naszego podejścia naukowego, nie zaś jedynym podejściem przed którym nie mogą stać żadne inne. W ten sposób możemy (i jest to uprawnione) skrytykować Alexandra za jego zwodnicze twierdzenie o dowodzie, zadając pytania takie jak ja czy Harris stawiamy powyżej, możemy jednak również uznać jego relację".

Oczywiście, mając naszego Graala byliśmy sceptyczni co do pompatycznego opisu Alexandra, dotyczącego wznoszenia się do góry na grzbiecie motyla w towarzystwie jego zmarłej siostry - nawet mimo iż nigdy jej nie poznał ani nawet nie wiedział o jej istnieniu, jest to tak samo fascynujące jak fakt, że udało mu się "cudownie" wyzdrowieć z jego zapalenia opon mózgowych spowodowanego przez bakterię Escherichia Coli, ku zaskoczeniu jego lekarza - podczas gdy w tym samym czasie zajmowaliśmy się materialistycznym dogmatem umysł-mózg. Czy pewnego dnia uda nam się wreszcie posunąć dyskusję do przodu? Bóg jeden wie...

DailyGrail.com
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios
Tłumaczone cytaty zaczerpinięto z notki na blogu Connera Habiba

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    o podobnej tematyce
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium