labiryntarena.pl







Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

Życie po śmierci okiem zwykłego szaraczka


Dodano: 0000-00-00 00:00:00 | Wyświetleń: 23467 | Przeczytam później


Jak wiemy, nic na Ziemi nie jest wieczne. Wszystko kiedyś przeminie, choćby było nie wiadomo jak trwałe i jak odporne na działanie "zęba czasu" i "ręki losu".
Dotyczy to również nas.
Tego stanu, prędzej czy później, doświadcza każdy człowiek - obojętnie, czy chce czy nie, kiedyś musi opuścić ten świat.
Ten proces, który przyjął nazwę umierania, trwa zaledwie od 5 do 20 minut. W tym czasie ustają wszystkie funkcje życiowe organizmu - przestaje bić serce, krew staje w żyłach, obumierają komórki.
Jest jednak jeszcze inna sfera, inna część człowieka, która nie umrze nigdy - to dusza, świadomość, która przenosi się do innego świata, innego wymiaru, opuszczając swoją ziemską klatkę.

Near-Death Experiences - doświadczenia przedśmiertne

Doktor Raymond Moody, wybitny amerykański psycholog, autor światowego bestselleru "Life after life" ("Życie po życiu" - zajrzyj do portalowego Katalogu Książek), wyliczył 15 elementów doświadczenia przedśmiertnego.
Najpierw rozlega się głośne dzwonienie lub brzęczenie. Po chwili dusza wchodzi w długi i ciemny tunel. Wynurzywszy się z niego, zmarły orientuje się, że opuścił swoje ciało, jednak wciąż znajduje się w jego pobliżu - najczęściej z góry obserwuje rozpaczliwe próby lekarzy przywrócenia jego ciała do życia. Przyzwyczaiwszy się do nowych warunków, uświadamia sobie, że nadal posiada "ciało", jednak nie jest one podobne do tego, które opuścił.
Uwagę osoby umarłej przykuwa czasami świetlista istota, która pojawia się najczęściej w rogu pokoju. Zapytana "Kim jesteś?" odpowiada zwykle: "Jestem Twoim Aniołem Stróżem". Często dochodzi również do spotkań z umarłymi wcześniej członkami rodziny lub znajomymi, pocieszającymi lub dodającymi otuchy.
Wspomniana świetlista istota pomaga również w spokoju obejrzeć swego rodzaju "film" - przegląd życia, podczas którego człowiek poznaje, ile dobrego i ile złego uczynił podczas pobytu na Ziemi (celowo nie używam wyrazu "życia").

Brama do Miasta Światła

Następnie zmarły przekracza barierę oddzielającą świat żywych od świata pozaziemskiego. Nie może jej jednak przekroczyć, ponieważ dowiaduje się, że musi wrócić do poprzedniego życia. Opiera się, zachwycony pięknem, wolnością i wszechogarniającą radością oraz miłością i pokojem, które panują w tym miejscu, nazywanym w relacjach Miastem Światła lub Rajskim Ogrodem. Dannion Brinkley, jeden z udzielających wywiadu dla dokumentalistów z Cascom Film (wytwórnia wyprodukowała w 1992 film dokumentalny "Życie po życiu"), wspomina: Byłem tak zachwycony tym miejscem... opierałem się, kopiąc, gryząc, drapiąc... nie chciałem wracać. Ale w końcu wróciłem...
Inni, jak George Rodonaia, były pracownik ambasady amerykańskiej w ZSRR, opowiada o tajemniczej sile, która chwyciła mnie za gardło i przyciągnęła do ciała.

Zetknięcie się z "niezwykle jasnym światłem" stanowi, według doktora Moody'ego, kluczowy element przeżyć pośmiertnych. Każdy z przebadanych przez niego świadków był przekonany, że to światło jest bytem duchowym o wyraźnej osobowości. Jak pisze Moody, w obecności tej istoty człowiek jest całkowicie swobodny i zdaje sobie sprawę z pełnej akceptacji swojej osoby....
Jak odnotował Moody, różne osoby różnie określają tożsamość tej istoty. Dr George Ritchie, przebudziwszy się ze śmierci klinicznej, opowiadał, jak to w pewnej chwili całe pomieszczenie zostało zalane światłem, a ja usłyszałem głos mówiący: "Wstań, jesteś w obecności Syna Bożego". Inni identyfikują ten byt jako Anioła Stróża, jeszcze inni - jako Archanioła Gabriela lub samego Jezusa Chrystusa.

Doktor Moody zauważył, iż ludziom ciężko jest opisywać podobne doznania. Większości z nich utknęła w pamięci formułka z czasów szkolnych mówiąca o tym, iż istnieją tylko trzy wymiary. Jakież zdziwienie wywołuje u nich fakt istnienia większej liczby wymiarów... bo świat, w którym teraz żyjemy, jest trójwymiarowy, "tamta strona" - już nie. Dlatego tak trudno jest im mówić o tym, co przeżyli...

Od wieków panuje bowiem wiara, iż życiu ziemskiemu towarzyszy amnezja duchowa, która sprawia, że zapominamy o naszym pochodzeniu. Wszystko, co ziemskie, nie pozwala nam przekazać doświadczeń z krainy rozległejszej, bardziej zmiennej i stwarzającej możliwości absolutnie przekraczające wszystko, czym dysponuje nasz "system szkatułkowy". Bardzo trafnie skomentował to filozof-neoplatonik Makrobiusz, żyjący między IV a V wiekiem naszej ery:

Wszyscy, zstępując na ziemię, piją z rzeki zapomnienia; choć jedni w większym, inni w mniejszym stopniu. Z tej racji, choć prawda nie jest znana żadnemu człowiekowi na ziemi, wszyscy tworzą sobie co do niej jakieś opinie; przyczyną tego jest owa utrata pamięci. Ci odkrywają najwięcej, którzy wchłonęli najmniejszą dozę zapomnienia, gdyż dzięki temu łatwiej przypominają sobie to, co było im niegdyś znane, gdy przebywali w niebiosach...

Ivellios

Źródła:

Raymond Moody:
Życie po życiu i Refleksje o życiu po życiu

Stuart Gordon:
Księga cudów

Dannion Brinkley:
Saved by the Light

Filmy godne polecenia:
Życie po życiu, Cascom Film 1992
Między piekłem a niebem, film fab., reż. Vincent Ward, 1998

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • maggie (2009-07-04 01:56:03) #3366 | RAPORT
    Dla mnie to tylko nachalna,chrzescijanska propaganda.Ciekawe czy jakis "dzikus",ktory nigdy nie slyszal o Jezusie tez by go zobaczyl.Indoktrynacja religijna od wczesnego dziecinstwa (ja to nazywam praniem mozgu) sprawia,ze wszystko co niezrozumiale tlumaczymy sobie dzialalnoscia boga albo diabla.Bardzo to wygodne bo nie wymaga myslenia.

    Odpowiedz
  • Owiec (2009-09-06 21:29:03) #3789 | RAPORT
    Owszem, wiele rzeczy wciąż tłumaczymy Bogiem (proszę "Bóg" z dużej litery), dawniej niemalże wszystko. Chrześcijańska propaganda? Nauka, lepiej brzmi, czy przesłanie, w każdym bądź razie propaganda jest na korzyść władzy, przez kłamstwa, półprawdy, czy wojenne hasła... A życie po śmierci to propaganda?? Nie! Nie udowodnisz, że to kłamstwo :) To jest przesłanie, czy nauka, czy najzwyczajniej ludzki (ludzki, nie tylko Chrześcijański!) wymysł, by było raźniej żyć.

    Nikt nie wie, jak jest "po drugiej stronie". Nikt nie wie, czy tunel to prawda, czy światło to prawda. Nikt. I dlatego tak to wszystkich interesuje. Jestem wierzący i wierzę w życie po śmierci, bo gdybym był ateistą, to nigdy nie byłbym szczęśliwy.

    I może właśnie dla tego szczęścia człowiek wymyśli Boga, życie po śmierci, raj...

    Odpowiedz
  • Vex. (2010-05-06 18:39:37) #4918 | RAPORT
    bóg to osobawymyslona przez człowieka który nie miał co robić, bo miał taką potrzebę. życie po śmiercie może i istnieje ale w sensie Reinkarnacji, przykład? Aleister Crowley.

    Odpowiedz
  • 56102414232 (2010-05-14 18:14:38) #4953 | RAPORT
    to prawda przeżyłem śmierć kliniczną tak to wygląda

    Odpowiedz
  • Bartez (2010-08-15 19:27:58) #5435 | RAPORT
    Wy wszyscy gadacie jak po narkozie... Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak reinkarnacja. Po drugie Bóg ( z dużej litery się pisze ) istnieje i nie jest żadnym wymysłem. Mam dopiero 12 lat, ale żyję w normalnej chrześcijańskiej rodzinie i chociaż moji rodzice się rozwiedli (nieoficjalnie) już kiedy miałem 10 lat, to jestem normalny nie tak jak duża część dzisiejszej zdemoralizowanej, niereligijnej młodzieży której zrobili pranie mózgu. Ale nie jestem też jakimś przyzwoitkiem lub kujonem lecz zwykłym, normalnym i chrześcijańskim, ale wyluzowanym nastolatkiem. A wy tu bzdury piszecie że aż żal. :( ;/ !!!

    Odpowiedz
  • valentine (2010-10-21 21:34:06) #5718 | RAPORT
    Masz prawo do takiego myślenia.. Natomiast będąc wierzącym chrześcijaninem nie polecam odwiedzać takich stron gdyż możesz zacząć wątpić... A kiedy zaczniesz wątpić otworzysz pierwsze drzwi... Kiedy nie wierzysz w to wszystko jesteś szczęśliwym człowiekiem masz biblie i po za nią nie wykraczasz i to Ciebie chroni. Natomiast w twojej parafii jest pewnie ksiądz egzorcysta który tylko od tak sie nazywa i kropi wyłącznie wodą. Nie jeden ksiądz egzorcysta zwracał się z pomoca do świeckiego medium o pomoc bo ksiądz egzorcysta miał zbyt wąskie myślenie związane właśnie ze swoja wiarą. Kiedy woda święcona nie pomaga, kolejne sesje, odprawiania modłów, zdrowasiek zaczyna wątpic z czym ma do czynienia! nie mówię że ich pomoc jest mało przydatna czasami są nie zastąpieni. Jak widzisz coś w tym jest. Podejrzewam że twój świato pogląd się zawali kiedy okaże się że z Marsa przywieziono proste bakterie czyli życie a to dla mnie będzie oznaczać wyłącznie że Bóg jest rozrzutny a dla Ciebie?

    Odpowiedz
  • errr (2010-11-29 13:20:36) #5834 | RAPORT
    wydaje mi sie ze przypatku śmierci klinicznej jest inaczej ponieważ nasz mózg jeszcze nie umarł całkowicie a jak jest naprawde po śmieci tej prawdziwej nie odwracalnej

    Odpowiedz
  • omen (2011-07-01 20:59:58) #6706 | RAPORT
    nieraz zastanawiam się czy ludzie do kościoła przychodzą bo wierzą w boga czy chodzą bo nie są bogobojni tylko boją się Diabła i wierzą w jego istnienie tak jak nikt nie jest w stanie wykluczyć tych dwóch tak niech nikt nie wyklucza reinkarnacji

    Odpowiedz
  • Ola (2011-07-30 22:23:28) #6810 | RAPORT
    @ Bartez i pozostali niewierzący: Na jakiej podstawie sądzisz, że reinkarnacja nie istnieje? Bo pani katechetka cię tego nauczyła w szkole? Kościół katolicki to instytucja zbudowana na kłamstwie i wykorzystująca wiarę naiwnych ludzi. Ja też nie wiem na 100 %, że reinkarnacja istnieje, ale tego nie wykluczam, skłaniam się bardziej ku wierze w to z powodu różnych osobistych doświadczeń . Jeśli coś jest po śmierci, to podejrzewam, że właśnie kolejne życie.

    Odpowiedz
  • stiopa (2012-11-03 10:12:10) #7242 | RAPORT
    Wiara, że dusza jest nieśmiertelna i odradza się w innym ciele, w mojej ocenie jest niczym innym, jak odzwierciedleniem spostrzerzenia, że w przyrodzie występuje ciągła przemiana materii - mówiąc wprost, człowiek ginie, ale minerały, z których powstał pozostają w przyrodzie i zostają ponownie wykorzystane. Mówienie o nieśmiertelnej duszy obdarzonej osobowością i pamięcią kolejnych wcieleń (zresztą chytrze tylko w stanie pomiędzy kolejnymi życiami) chyba dostatecznie wyraźnie zalatuje próbą złagodzenia odwietrznego ludzkiego strachu przed śmiercią, nieprawdaż? Zatem reinkarnacja jako wędrówka materii w kosmosie owszem, ale świetlisty duszek dający się uwięzić w bryle nieustannie obumierających tkanek białka raczej niekoniecznie...

    Odpowiedz
  • stiopa (2012-11-03 10:13:23) #7659 | RAPORT
    Wiara, że dusza jest nieśmiertelna i odradza się w innym ciele, w mojej ocenie jest niczym innym, jak odzwierciedleniem spostrzerzenia, że w przyrodzie występuje ciągła przemiana materii - mówiąc wprost, człowiek ginie, ale minerały, z których powstał pozostają w przyrodzie i zostają ponownie wykorzystane. Mówienie o nieśmiertelnej duszy obdarzonej osobowością i pamięcią kolejnych wcieleń (zresztą chytrze tylko w stanie pomiędzy kolejnymi życiami) chyba dostatecznie wyraźnie zalatuje próbą złagodzenia odwietrznego ludzkiego strachu przed śmiercią, nieprawdaż? Zatem reinkarnacja jako wędrówka materii w kosmosie owszem, ale świetlisty duszek dający się uwięzić w bryle nieustannie obumierających tkanek białka raczej niekoniecznie...

    Odpowiedz
  • klaudiakal (2013-04-01 11:27:39) #7779 | RAPORT | E-mail
    @Bartez, wiem ze to glupie juz pewnie nie wchodzisz na to w koncu minelo 3 lata, wgl zapomniales o tym komentarzu, ale jakbys to jakims cudem czytal to wez sie ze mna skontaktuj.

    Odpowiedz
  • Misia (2013-05-11 16:23:59) #7808 | RAPORT
    Gdy to czytałam sobie siedzę siedzę siedzę i nagle zemblałam a potem na pięć minut zdrętwiała mi ręka :O .

    Odpowiedz
  • Taietan (2013-08-04 00:12:42) #7859 | RAPORT | E-mail
    Witam! Podałem adres osoby. która doświadczyła wielu zdarzeń co najmniej paranormalnych! Zna się na rzeczy i wielu osobom pomogła!

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium