[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Paranormalne zdarzenia w czasie ciąży


Dodano: 2006-05-11 22:00:00 | Wyświetleń: 16946 | Przeczytam później
Młoda matkaPsychologowie zaczęli niedawno badać wiele subtelnych, nieświadomych związków istniejących między kobietą w ciąży, a dzieckiem rozwijającym się w jej łonie. Rosnąca liczba medycznych badaczy uznaje twierdzenia matki o wyczuwaniu dziecka w macicy za coś więcej, niż tylko romantyczną hipotezę.

Doktor Marshall Klaus sądzi, że w czasie ostatnich miesięcy ciąży matka naturalnie nawiązuje więź ze swoim nienarodzonym dzieckiem. Śpiewa i głośno rozmawia z dzieckiem w macicy, ponieważ ona wie, że dziecko słyszy i odpowiada synchronicznymi ruchami ciała.

Doktor Klaus sugeruje, że więź między matką i dzieckiem nawiązuje się w dziwny, tajemniczy i niezgłębiony sposób. Każda inna osoba znajdująca się w okolicy zostaje dosłownie porwana przez wabiącą tkaninę tam i z powrotem. Jaźń rozdziela się i ponownie łączy się z jaźnią. Część hologramu natychmiast zaczyna zbliżać się i odbijać całość.

Opisując mistyczny proces łączenia się dziecka z matką, doktor Klaus mówi, że jest to u matki jak gdyby siła "magicznego kleju", który istnieje po to, aby przypisać jej prawa do nowego niemowlęcia.

Ale jaki tajemniczy proces kontroluje przebieg ciąży w chwili, gdy matka po wypadku znajduje się w stanie śpiączki?

Narodziny z udziałem matki w śpiączce

Dwudziestoczteroletnia Barbara Blodgett z Yakimy w Waszyngtonie (USA) była od trzech miesięcy w ciąży, kiedy została ranna w wypadku samochodowym 30 czerwca 1988 roku. Mimo, iż znajdowała się przez pięć miesięcy w śpiączce, Barbara urodziła 9 grudnia zdrowego chłopca, Simona. Następnego dnia po narodzinach syna zaczęła wybudzać się ze śpiączki.

Lekarze nie byli pewni tego, dlaczego Barbara mogła odzyskać przytomność, domyślali się jednak, że odpowiedzialne były za to zmiany hormonalne, które zaszły w jej organizmie po urodzeniu dziecka. Gdy wracała do pełni zdrowia po doznanym w czasie wypadku urazie pnia mózgu, który do pewnego stopnia utrudniał jej funkcjonowanie, Barbara Blodgett dla czytelników "USA Today" przeliterowała przesłanie, wskazując litery składające się na zwrot "Never give up" (nigdy się nie poddawaj).

W styczniu 1998 roku, mimo iż od siedmiu miesięcy była w śpiączce, 21-letnia Ledy Minguzzi urodziła w szpitalu Lugo w Rzymie zdrową dziewczynkę.

Ledy doznała w drugim miesiącu ciąży wylewu krwi do mózgu, w czasie gdy przygotowywała się do porodu, wówczas neurochirurdzy przeprowadzili u niej skomplikowaną operację, która wprowadziła ją w stan zwany "czujną śpiączką". W tym stanie świadomości Ledy była sparaliżowana, mogła jednak porozumiewać się z lekarzami poprzez mruganie oczami.

Po cesarskim cięciu doktor Marco Mattucci położył ważącą 2,3 kg dziewczynkę na piersi Lady. Jak powiedział, po policzku Ledy spłynęła łza radości. W opinii doktora Matticci, był to znak, że Ledy zrozumiała, co się wydarzyło. Watykańska gazeta "L'Osservatore Romano" nazwała operację przeprowadzoną przez dra Mattucciego i jego ekipę "dziełem życia".

Cofnięte podtrzymanie życia?

24 kwietnia 1999 roku ciężarna Maria Lopez zapadła w śpiączkę po tym, jak zaczęła uskarżać się na bóle głowy i nudności. Chociarz lekarze z Uniwersytetu Kalifornijskiego Centrum Medycznego sądzili najpierw, że są to symptymy ciąży, po bliższym zbadaniu pacjentki odkryli, iż Maria urodziła się ze zniekształceniem tętniczo-żylnym, przez co naczynia krwionośne w mózgu były źle ukształtowane lub plątały się.

Personel medyczny postanowił w przypadku Marii Lopez zastosować zabieg zwany embolizacją, w czasie którego zmniejszony zostaje dopływ krwi do mózgu. Jednakże pomimo ich wspólnego wysiłku, Maria nadal pozostawała w śpiączce.

Po tym, jak przez trzy tygodnie nie następowała poprawa, lekarze z Uniwersytetu Kalifornijskiego Centrum Medycznego doradzili rodzinie Lopezów, by rozważyli przerwanie procesu podtrzymywania życia Marii. Ze smutkiem podjęto decyzję, by uczynić tak, jak doradzili lekarze, przez wzgląd na pozostającą wciąż w śpiączce Marię. Wezwano kapłana, aby udzielił jej ostatniego namaszczenia.

Wtedy, gdy kapłan kończył obrzędy, Maria Lopez zakaszlała.

Lekarze nie chceli okazywać braku współczucia, powiedzieli jednak zebranej podczas ostatniego namaszczenia wokół łóżka rodzinie Marii, że kaszel był tylko pewnego rodzaju odruchem.

Mimo to, rodzina Lopezów odczytała odruch ukochanej Marii jako znak od Boga. Sylvia Hernandez, siostra Marii, powiedziała, że był to znak, że Maria nie była gotowa na śmierć, że chciała, aby rodzina częściej ją odwiedzała.

Kilka dni później doktor John Frazee, neurochirurg naczyniowy w Uniwersytecie Kalifornijskiego Centrum Medycznego, zdziwił się, gdy Maria wybudziła się ze śpiączki i odpowiadała na jego polecenia. Doktor Frazee zauważył, że czy kaszel Marii był znakiem od Boga, czy też nie, uratował jej życie, ponieważ przekonał rodzinę Lopezów do kontynuowania procesu podtrzymywania życia.

Kilka dni później Maria porozmawiała z doktorem Frazee, po czym ponownie zapadła w śpiączkę. Po raz kolejny jej rodzina nie postawiła nad nią krzyżyka.

Dobrą rzeczą było to, że rodzina Lopezów posiadała silną wiarę w Boga i w ewentualność poprawy stanu zdrowia córki. Maria obudziła się ponownie, tym razem na dobre, a sześć dni później urodziła zdrowe bliźnięta.

Podczas, gdy lekarze z Centrum Medycznego powiedzieli, że nie potrafią znaleźć żadnego wyjaśnienia powrotu do zdrowia Marii Lopez, doktor Scott Strum zauważył, że liczne prace w literaturze medycznej dają wiarę temu, że wychowująca, kochająca i oddana rodzina jest ważnym czynikiem w procesie powrotu do zdrowia.

Młoda matkaPrzebudzenie dla dziecka

14 stycznia 2001 roku Shannon Kranzberg urodziła córkę Megan w stanie śpiączki, w którą zapadła po wypadku samochodowym w Dallas w Teksasie (USA) 16 listopada 2000 r. Wówczas, co jest zdumiewające, tydzień później pani Kranzberg wybudziła się ze śpiączki i zdała sobie sprawę z tego, że urodziła córkę.

Zaledwie się obudziłam, gdy zobaczyłam, że tam jest dziecko, powiedziała Shannon w "The Dallas Morning News". Według lekarzy Megane urodziła się dwa miesiące za wcześnie, była zakażona gronkowcem, którym Shannon zaraziła się po przyjeździe do szpitala.

Michael Kranzberg pogodził się z ponurą możliwością, że jego córka mogłaby się nigdy nie urodzić, a jego żona mogłaby nie odzksyać przytomności. Gdy Shannon i Megan wyszły ze szpitala 15 marca, Michael poinformował media, że Shannon była jego bohaterką i zaproponował ich cud jako świadectwo dla każdego, kto może znajdować się w ich sytuacji, że zawsze trzeba dotrzymywać wiary.

W spiączce do końca

23 lipca 2001 roku dwudziestoczteroletnia Chastity Cooper z miasta Warsaw w Kentucky (USA) urodziła córkę Alexis, będąc przez cały okres ciąży w śpiączce. Był to jak dotąd jedyny przypadek, kiedy kobieta znajdowała się w stanie śpiączki przez cały okres ciąży. Zdrowa Alexis Michelle Cooper ważyła około 2,8 kilograma.

Chastity, która urodziła wcześniej dwóch zdrowych chłopców, mających obecnie 3 i 4 lata, doznała poważnego urazu głowy w wypadku samochodowym w deszczową noc 25 listopada 2000 roku. Podrzuciła chłopców swojej siostrze i jechała na rodzinne spotkanie męża drogą U. S. 42, gdy jej samochód wpadł w poślizg i uderzył w inny jadący tą drogą pojazd. Rutynowe badanie Chastity wykonane podczas leczenia w szpitalu uniwersyteckim w Cincinnati w stanie Ohio wykazało, że jest w ciąży. Od poczęcia minęły zaledwie dwa tygodnie, również jej mąż Steve nie wiedział, że zostaną po raz kolejny rodzicami.

Doktor Michael Hnat, położnik specjalizujący się w zagrożonych ciążach, powiedział, że ciąża nie wydawała się powodować komplikacji u Chastity Cooper. Lekarze wyczuleni byli na takie potencjalne problemy, jak skrzepy, i wywołali poród tydzień przed terminem, by lepiej dać sobie radę z narodzinami i zapewnić pacjentce dobre warunki.

Steve Cooper powiedział gazecie "Cincinnati Enquier", że mała Alexis, ich nowo narodzona córka, była szczególnie droga. Dodał, że Chastity i on pragnęli córki już od dłuższego czasu. Cooper powiedział również, że pomimo iż jego żona nie mogła rozmawiać, był pewny, że zdaje sobie sprawę z narodzin Alexis. Powiedział także, że położył dziecko na piersi Chastity, a ona uśmiechnęła się i nawiązała z córką kontakt wzrokowy. Cooper był przekonany, że między matką a córką nawiązała się więź.

Odzyskany wzrok

Zadziwiające doniecienie z 14 listopada 2002 roku, wydane przez norweską gazetę "Aftenposten", mówi o kobiecie, która w cudowny sposób podczas porodu odzyskała wzrok.

Dwudziestodziewięcioletnia Mona Ramdal urodziła się z toksoplazmozą, infekcją, która w okresie niemowlęcym może spowodować uszkodzenie wzroku lub mózgu. Z powodu zakażenia prawe oko Mony zawsze słabo odbierało obrazy, kiedy zaś skończyła 13 lat, szwankować zaczęło również drugie oko. Ostatecznie Mona miała tylko 15-procentowy wzrok, szczątkowy pozostał w lewym oku, nie było go zaś w ogóle w prawym oku.

Kiedy jednak Mona zaszła w ciążę, nastała seria najcudowniejszych wydarzeń. Wzrok w lewym oku zaczął wracać. Przed narodzinami jej córki Anne-Mathe w 2001 roku Mona całkowicie odzyskała wzrok. W ciągu kilku miesięcy od narodzin Anne-Mathe Mona zgłosiła się na szkolenie i zdała egzamin na prawo jazdy przy pierwszym podejściu.

Doktor Per Hvamstad, który opiekuje się Moną Ramdal od lat siedemdziesiątych, gdy była dziewzynką, powiedział, że nigdy nie czytał ani nie słyszał o podobnyh przypadku przywrócenia przez ciążę utraconego wzroku. Odkąd siatkówka oka jest według definicji medycznej częścią mózgu, wyjaśnił doktor Hvamstad, jeśli jest zniszczona, to już nigdy nie uda się jej odtworzyć. Właśnie dlatego, jego zdaniem, przywrócenie wzroku takiej osobie, jak Mona Ramdal, gdzie był on bardzo słaby, należy uważać za cud.

Młoda matkaNadzwyczajny zbieg okoliczności

Zakończmy te opisy paranormalnych ciąż najbardziej niepospolitym "zbiegiem okoliczności":

15 listopada 2002 roku 36-letnim bliźniaczkom Amandzie i Meagen Baldwin urodzili się synowie. Podczas, gdy samo wydarzenie jest już unikalne, staje się jeszcze bardziej niesamowite, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że Amanda mieszka w Sydney (Australia), Meagen zaś w Belgii - odległość wynosi około 19 tysięcy kilometrów. Podczas, gdy narodziny syna Amandy, Trumana, zaplanowane były na 4 listopada, narodziny Beniamina, syna Meagen, były zapisane ołówkiem w kalendarzu na początku grudnia, narodziny obydwu kuzynów w ciągu jednego dnia stają się zupełnie niesamowite.

Łańcuch zbiegów okoliczności miał swoje pierwsze ogniwo, kiedy bliźniaczki dowiedziały się pod koniec lutego, że są w ciąży. Przez emaile i telefon opowiadały sobie dowcipy o tym, jakie by to było dziwaczne zdarzenie, gdyby urodziły w tym samym dniu. Jednakże taki nadzwyczajny zbieg okoliczności wydawał się nieprawdopodobny, ponieważ ich pediatrzy przewidywali terminy, które różniły się o miesiąc.

Amanda musiała zgodzić się na wywołanie ciąży, gdy była opóźniona o 11 dni i po 13 godzinach trudu, urodziła Trumana o 1:06 po południu w piątek, 15 listopada. Wkrótcem gdy było pewne, że narodziny przebiegły bez dalszych komplikacji, jej mąż wysłał Meagen email z informacją o narodzinach jej siostrzeńca.

Wtedy właśnie zaczęły się dziać naprawdę dziwne rzeczy. Wkrótce po tym, gdy Meagen w Belgii dowiedziała się, że Amanda urodziła w Australii syna, zaczęła mieć mdłości. Gdy udała się rankiem do doktora na badania prenatalne, Meagen powiedziano, że jej dziecko może przyjść na świat w każdej chwili. Tego dnia odeszły jej wody płodowe i pojechała do szpitala, gdzie o 2:40 po południu, w piątek, urodziła Benjamina, prawie miesiąc przed wyznaczonym terminem.

Gdy jej mąż przekazał przez telefon Amandzie i jej rodzinie wiadomość o narodzinach Benjamina, nie mógł powstrzymać się od stwierdzenia, że dwaj malutcy chłopcy, w rzeczywistości kuzyni, są do siebie bardzo podobni, jak bliźniacy. Niewątpliwie, ci dwaj kuzyni, oddaleni od siebie o 19 tysięcy kilometrów, zawsze będą świętować urodziny tego samego dnia, tak jak robiły to ich matki.

Tytuł oryginału: Paranormal happening during pregnancy
Autorzy: Brad i Sherry Steigerowie
Przedruk z czasopisma "Fate", marzec 2006
Tłumaczenie: Ivellios

Autorzy, Brad i Sherry Steigerowie, napisali ponad 30 książek. Ich najpopularniejsze książki to "Pet Miracles" i "Conspiracies and Secret Societies". Mają swoją stronę internetową www.bradandsherry.com

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    o podobnej tematyce
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
    Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"