[00:02] - W szerokim oceanie świadomości znajduje się wyspa. Ową wyspę porasta gęsty las. W dalekiej głębi tego właśnie lasu znajduje się słoneczna polanka. Przy tej oto polance w gorących promieniach słońca stoi sobie pewna magiczna chata. Właśnie tam żyje pewien mistyk. Mam na imię Bart i zapraszam wszystkich serdecznie do wysłuchania programu „Chata Mistyka”. Namaste. Witam wszystkich przybyłych do Chaty Mistyka. Witam wszystkich gości, stałych bywalców i nowo przybyłych. Proszę się wyluzować, zrelaksować, rozsiąść wygodnie w izbie.
Czym chata bogata. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Tradycyjnie pozdrawiam już na samym wstępie. Mam nadzieję, że żyjecie zdrowo i zdrowymi jesteście. Witam wszystkich słonecznie, wakacyjnie i jak zwykle mistycznie. Dzisiejszy odcinek „Chaty Mistyka” jest poniekąd specjalnym odcinkiem. To znaczy każdy z odcinków „Chaty Mistyka” jest właściwie specjalny, dlatego że w każdym spotkaniu traktujemy o innych sprawach. Rozmawiamy o różnych mistycznych, tudzież metafizycznych tematach, ale również pojawiło się parę bardziej relaksujących odcinków po drodze w trakcie naszych spotkań w Mistycznej Chacie. Każdy z odcinków Chaty jest w pewien sposób specjalny, jest w pewien sposób wyjątkowy, dlatego że zwykle staram się ująć jakiś charakterystyczny temat, który to omawiam podczas każdego nowego epizodu. Zwykle próbuję nadać temu spotkaniu jakiś klamrowy tytuł.
Mój zamierzony powód ku temu jest bardzo praktyczny. Otóż zawsze gorąco zapraszam was, drodzy słuchacze „Chaty Mistyka”, do odwiedzania archiwum i do grzebania i odnawiania sobie tematów, które to być może już przesłuchaliście i wydawało wam się, że są to tematy, które są wam bliskie. Zdaję sobie sprawę z tego, że mnóstwo rzeczy, o których traktuję w naszych spotkaniach, to są rzeczy dosyć skomplikowane tak naprawdę dla nas, ludzi potocznych. Dla ludzi, którzy być może wcześniej z tego typu tematyką nie mieli za bardzo styczności. Zdaję sobie również sprawę z tego, że są to tematy, które często wymagają skupienia, odpowiedniego poziomu energii, odpowiedniego poziomu energetycznego i nastawienia, powiedziałbym dlatego, że my przyswajamy tylko to, czemu poświęcamy naszą uważność. Tylko to właściwie jest w dziedzinie naszego doświadczenia. Tylko to jest w stanie kreować poniekąd naszą rzeczywistość. Dlatego zdaję sobie sprawę z tego, że często różne rzeczy umykają naszej uważności. I to z tego właśnie powodu zapraszam do odsłuchiwania tematów, które zgrabnie ujęte są różnymi tytułami. Dzięki temu można pewne sprawy sobie być może odświeżyć.
Być może przesłuchując po raz kolejny audycję, w której uczestniczyliśmy wcześniej, możemy odnaleźć tam nowe aspekty. Mam nadzieję, że również nową inspirację dla naszej własnej pracy, dla naszych własnych przemyśleń czy też odczuć. Dodatkowo wiem to również z własnego doświadczenia, po przesłuchaniu tego samego materiału, czasami parokrotnie, doznajemy zupełnie innego poziomu przejrzystości. Pojawia się pewnego rodzaju klarowność w naszym rozumieniu czy też odczuciu. Właśnie owo rozumienie, to posługiwanie się naszym logicznym i bardzo rzeczowym, jak nam się wydaje, rozumem nie do końca zawsze jest właściwą metodą poznania, moim zdaniem. Dlatego bardziej zachęcam do własnego odczucia tematów niż do logicznego pojęcia owych zagadnień. Co to znaczy do własnego personalnego odczucia? Moim zdaniem jest to tak, że prawda, o której mówię w tym programie, czyli coś, co broni się samo, coś, co nie może być w żaden sposób podważone dlatego, że jest to jedyna możliwa forma istnienia, zawsze będzie wypływać na powierzchnię i zawsze ujrzy w pewien sposób światło dzienne. Są to zjawiska i rzeczy, które nie do końca i nie zawsze jesteśmy w stanie ująć w nasz logiczny sposób rozumowania rzeczywistości i świata. Nie jesteśmy w stanie również tych rzeczy się nauczyć na pamięć, czy też nie jesteśmy w stanie posiąść tej wiedzy poprzez czytanie książek, czy też słuchanie ...
wykładów, czy też chociażby słuchanie Barta w Chacie Mistyka. Ja zawsze bardzo gorąco zachęcam wszystkich do samodzielnej pracy. Ze mną należy się wręcz nie zgadzać. Jeżeli macie argumenty jakieś, które są w stanie podważyć to, o czym mówię w Chacie, to zawsze bardzo zapraszam do robienia komentarzy w audycjach PodArchiwum. Zawsze gotowy jestem, o ile czas na to pozwala, na konstruktywną dyskusję. Tutaj nie chodzi o krytykę taką, że nic nie wiesz albo to są rzeczy, które do ludzi nie są w stanie dotrzeć, dlatego że są zbyt skomplikowane. To są takie opinie, które do mnie docierają wśród komentarzy i że pospólstwo tego typu tematów nie rozumie. Ja jestem troszeczkę innego zdania. Rozum tutaj ma niewiele właściwie znaczenia. To są rzeczy, które powinniśmy bardziej odczuwać.
To znaczy, jeżeli coś rezonuje z tobą, jeżeli to, o czym mówię, wydaje ci się intuicyjnie, że ma jakieś podstawy, ma to sens, to ja nie jestem tutaj tylko po to, aby nauczyć cię o tym. Tylko jestem po to, aby wskazać być może wątpliwość, być może wskazać rozwiązanie, a być może wskazać drogę. Ale tak naprawdę jestem tutaj tylko po to, żeby zainicjować w tobie pragnienie poszukiwania. Jestem tutaj również po to, aby podać w wątpliwość ogólny, codzienny ogląd rzeczywistości. Szczególnie kiedy uczestniczymy w życiu w społeczeństwie, w życiu w narodzie, w systemie politycznym, ekonomicznym i tak dalej. Są definitywnie inne drogi. Moim głównym zadaniem jest to, drogi słuchaczu, droga słuchaczko, aby zainspirować was do samodzielnej pracy. Nie chodzi o to, żeby się ze mną zgadzać czy też nie zgadzać, tylko chodzi o to, aby odkryć, czy też dostrzec alternatywę. Inny sposób poruszania się, inną drogę. Nie tą wytyczoną przez ogół, przez większość, dlatego że to, co ustanawia większość, pomimo tego, że nazywamy to normalnością, niekoniecznie jest to właściwe i niekoniecznie jest to prawdziwe.
Powracając do naszego dzisiejszego tematu, który właściwie nie jest również określony, dlatego, że dzisiaj audycja specjalna. Specjalna pod tym względem, że po prostu improwizowana. Nie przygotowałem sobie na dzisiaj żadnego konkretnego tematu. Dla stałych bywalców wiadomym jest to, poinformowałem przy okazji naszego ostatniego spotkania, że kolejny program prawdopodobnie się nie odbędzie, aczkolwiek okoliczności sprawiły pojawienie się możliwości, że jestem w stanie parę słów do was, drodzy goście, nagrać dla was. Tematów mam parę takich pobieżnych, ale generalnie język mój, pomimo tego, że niezbyt giętki i wygimnastykowany w mowie ojczystej z powodu mojego trybu życia i funkcjonowania i niemożliwością, czy też niemożnością, czy niesposobnością posługiwania się językiem polskim na co dzień zwykle, sprawia czasami dla mnie lekkie wyzwania komunikacyjne i lingwistyczne. Dzisiaj, ponieważ nasze spotkanie dosyć mocno improwizowane, o charakterze wyjątkowym i specjalnym, wspomnę tylko parę kwestii. Właściwie będzie to parę ogłoszeń. Posłuchamy sobie również trochę muzyczki wybranej przeze mnie. Dodatkowo opowiem o zmianach, które zachodzą w Chacie Mistyka. Będzie to również swojego rodzaju krótkie podsumowanie mojej działalności w Chacie.
A to wszystko dlatego, drodzy słuchacze i goście, aby nie trzymać już was dłużej w niepewności. Zmieni się charakter nadawania Chaty Mistyka. Forma sama w sobie nie ulegnie prawdopodobnie zmianie, dlatego, że forma sama w sobie tych programów jest już dosyć nieujarzmiona. Pomijając już samą tematykę naszych spotkań, gdzie w każdym odcinku próbuję omówić jakieś nowe, ciekawe, jak się wydaje dla mnie zagadnienie, głównie z obszaru świadomości i poznania prawdy. Całościowo, ogólnie zawsze mówię o tym samym właściwie. Dlatego, że jest to dla mnie najistotniejszy aspekt naszego istnienia i właśnie o tym mówię w naszych spotkaniach w Chacie. Innymi słowy, mówię tutaj o świadomości, o przebudzeniu się, naszym ludzkim wewnętrznym przebudzeniu się oraz o dalszym rozwoju duchowym człowieka przebudzonego. Ale wracając do tematu, moi drodzy, aby nie trzymać was już dłużej w niepewności, chcę tylko poinformować, że zmieni się poniekąd charakter cykliczny naszych spotkań. Programy zaczną pojawiać się troszeczkę rzadziej, niż to miało miejsce do tej pory. Kiedy pojawił się pomysł na realizację podcastu i zaczynałem robić sobie pierwsze notatki, a było to już dawno temu, było to już prawie dwa lata temu, kiedy pojawił się koncept na zrobienie tej audycji Byłem w trakcie podróży, która była dla mnie dosyć dużą duchową transformacją.
Odbyłem podróż do Indii i tam właśnie zakiełkowała myśl. Pojawił się pomysł, aby podzielić się moimi doświadczeniami w formie słownych monologów. Nie miałem jeszcze do końca pewności, czy jestem w stanie udźwignąć tego typu zadanie, czy jestem w stanie podołać, dlatego, że nie mam zbyt wielkiego doświadczenia ani w redagowaniu tekstów, ani nie mam zbyt wielkich zdolności retorycznych. Pomijając już wspomniany przeze mnie wielokrotnie fakt, że nie mieszkam w Polsce już od kilkunastu lat, więc styczność z językiem polskim jest dla mnie często wyzwaniem. Aczkolwiek pomimo tych pozornych trudności postanowiłem zebrać się w sobie i stworzyć sobie kolejne wyzwanie w życiu. W ten sposób pojawił się pomysł na audycję. Nie wiedząc na początku, w jakiej formie ta audycja będzie przebiegała, jaki będzie miała wymiar czasowy ani na jakiej platformie będzie prezentowana. Zacząłem przygotowania i dopiero kiedy miałem gotowych i nagranych już 10 odcinków, skontaktowałem się z kapitanem Radia Na Fali, z Tomaszem, którego bardzo serdecznie pozdrawiam, jeżeli mój głos dociera do jego bębenków usznych właśnie w tym momencie. Namaste i ahoj kapitanie! Zapytałem się wówczas, czy istnieje możliwość, aby zaprezentować moje przemyślenia i podzielić się moimi doświadczeniami ze słuchaczami Radia Na Fali.
Kapitan odrzekł raźnie, że jest to oczywiście możliwe. Tak pojawiła się pierwsza seria podcastów Chata Mystyka. Już po krótkim czasie okazało się, że przygotowanie się do audycji, przynajmniej z mojej perspektywy, tak aby poniekąd zaciekawić tą trudną tematyką słuchaczy i aby przygotować się pod względem merytorycznym i retorycznym do tych audycji, zaczęło zajmować troszeczkę czasu. Ale to jest część tego wyzwania. W czasie mojej podróży nie było to zbyt wielkim problemem. Musiałem wygenerować trochę czasu na to, aby przygotować się i nagrać kolejne epizody. Natomiast teraz w moim życiu pojawia się taki okres, taki rozdział, kiedy to będę musiał skupić się na innych rzeczach. Taki jest rytm mojego życia już od wielu lat, nie narzekam na to. Co tu dużo ściemniać, muszę zapracować na kolejną podróż, drodzy słuchacze. Z tego względu będę miał dużo mniej czasu na realizację moich pomysłów związanych z Chatą Mystyka, aczkolwiek postaram się, jak bardzo jest to możliwe, aby Chata nadal utrzymała się na antenie.
Dzisiejszy odcinek ma numer katalogowy 49. Jest to naprawdę dla mnie osobisty sukces i dużo satysfakcji z tym związanej, że udało mi się dojść do takich rezultatów. I to głównie dzięki wam, drodzy słuchacze, mam inspirację, aby nagrywać te programy dla was. Początkowo, kiedy miałem już wyprodukowane 10 epizodów z pomysłem na całą serię, nie zdawałem sobie za bardzo sprawy, jak długo cały ten ewenement potrwa. Gdzieś w tyle głowy planowałem sobie być może regularne audycje cotygodniowe, które potrwają jakieś sześć miesięcy. A tutaj, proszę bardzo, okazuje się, że już ponad półtorej roku i Chata nadal trwa. Chata nadal stoi i drzwi do Chaty są na okrągło otwarte, dlatego, że Chatę odwiedza wielu gości ku mojej uciesze i za to głębokie wyrazy uznania i szacunku dla was, drodzy słuchacze. Jestem naprawdę wdzięczny za to, że znajdujecie czas w tym szaleńczym pędzie i w tej nieposkromionej gonitwie dnia codziennego, aby wysłuchać mojego głosu i aby odwiedzić Chatę. Wiem, że są tacy, którzy słuchają mnie regularnie co tydzień. Wiem, że jest również grupa ludzi, którzy regularnie słuchają mnie o stałych porach, kiedy to pojawia się audycja późno wieczorem w czwartki na łamach Radia Paranormalium.
Tych ludzi pozdrawiam w szczególności, ale oczywiście wszyscy jesteście równie pozdrowieni, dlatego, że taka jest forma podcastu, aby móc słuchać go sobie w swoim wybranym terminie, w swoich wybranych i dogodnych okolicznościach. Dzięki temu można przesłuchiwać sobie różne kwestie wielokrotnie i do nich powracać. Tytułem drobnego podsumowania, które staje się już coraz bardziej rozciągnięte w czasie, a miało być krótko i rzeczowo, ale już rozgadałem się, więc będę kontynuował. Po paru tygodniach, od kiedy to pojawiła się w Radiu Na Fali audycja Chata Mystyka, Chata była zawsze retransmitowana w Radiu Paranormalium i na stronie Czas Snu Ale ponieważ pojawiły się dosyć mocne problemy techniczne w centrum dowodzenia, a poniekąd na mostku kapitańskim Radia Nafali, radio, co tu dużo mówić, przestało istnieć na nieszczęście. Przynajmniej póki co wszyscy trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że kapitan podźwignie się z tej technicznej katastrofy. Aczkolwiek program pozostał nadal transmitowany i archiwizowany na stronie Radia Paranormalium, które to jest platformą dla Chaty Mystyka po dzień dzisiejszy. I tutaj również wyrazy podziękowania i naprawdę wielkiego szacunku dla Ivelliosa, który to wszystko prowadzi i który poświęca niesamowitą ilość energii. To się tak wydaje, moi kochani, ale ogarnięcie tylu spraw związanych z radiem, z różnego rodzaju minionymi niedawno konferencjami to jest nieprawdopodobny wysiłek czasowy i do tego potrzebne są nieprzeciętne pokłady energii. Za to potężne podziękowania i wielki szacunek dla Ivelliosa. Także jako uczestnicy polskiego fenomenu podcastingu bądźmy również tego świadomi i doceniajmy pracę, którą wkładają w to ludzie tacy jak Ivellios, którzy naprawdę poświęcają temu kupę energii.
Rozgadałem się trochę bardziej niż planowałem. Także zrobimy sobie teraz krótką przerwę i posłuchamy fragmentu muzycznego, który to wybrałem dla was, drodzy goście Chaty Mystyka. Zapraszam.
[24:37] - May the wicked become good. May the good obtain peace. May the peaceful be freed from bonds. May the freed set others free. Om Sat Chit Ananda. Om Sat Chit Ananda. Om Sat Chit Ananda. Om Sat Chit Ananda. Om Sat Chit Ananda. Om Sat Chit Ananda.
[26:04] - To były piękne, orientalne i nastrojowe dźwięki. A my tymczasem powracamy do mojej niecodziennej, nietuzinkowej, dzisiejszej opowieści. Dzisiaj w skrócie o tym, co w Chacie odbyło się i co w Chacie jeszcze się wydarzy. Kiedy rozpocząłem nagrywanie tematyki mistycznej dla was, drodzy goście, miałem na ten program parę pomysłów. Później sama ewolucja tego pomysłu nastąpiła w sposób naturalny. Pomysły na każdy kolejny temat pojawiały się w sposób automatyczny, w sposób naturalny. Pomysłów jest wiele i mam ich w zanadrzu jeszcze naprawdę sporo. Dlatego będziemy spotykać się w Chacie, pomimo tego, że muszę poniekąd zmienić tryb mojego życia. Ale spokojnie, nie na długo. Zamierzam poświęcić się pracy przez kolejne być może pół roku.
I w tym czasie będę w stanie realnie wyprodukować dla was być może jeden odcinek na miesiąc. Myślę, że tak to będzie w kwestii realnej wyglądało. Aczkolwiek tematyka świadomości oraz rozwoju duchowego na pewno będzie kontynuowana w troszeczkę dłuższych interwałach czasowych pomiędzy audycjami. I mam nadzieję, że kiedy ponownie wyruszę w podróż w przyszłym roku, podróż, której to szczegółów jeszcze nie zdradzam, dlatego, że szczegóły są nieznane nawet mnie w chwili obecnej. Mam nadzieję, że od tego momentu, kiedy znowu będę na drodze, czy też w drodze, wrócimy sobie do bardziej regularnych, częstszych spotkań w Chacie. Co chodzi o ewolucję samego pomysłu i programu Chata Mystica, to myślę, że nadal ona trwa. Tak jak wspomniałem wielokrotnie, forma nie jest zbyt zdefiniowana, czasami nawet forma czasowa tych programów waha się w dosyć dużej skali. Bywały odcinki, które trwały ponad półtorej godziny, aczkolwiek zwykle staram się zamknąć tę formę czasową, to okno czasowe w obszarze godzinnym mniej więcej. W czasie trwania tych naszych spotkań próbowałem wam również urozmaicić charakter tych naszych spotkań, drodzy goście. Poruszałem tematy głęboko mistyczne, zarówno jak zdawałem wam często po prostu zwykłą relację z mojej podróży, co mam nadzieję, że również przez większość z was było doceniane.
Po drodze w jednym z odcinków pojawiła się nawet baśń, którą to napisałem dla was, będąc w pewnym uroczym zakątku naszej planety, w Zatoce Półksiężyca w południowo-zachodniej części Indii, przy samym wybrzeżu, w naprawdę przepięknych okolicznościach przyrody. Oprócz tego całkiem niedawno pojawiła się cała seria muzyczna, gdzie przez pięć programów spotykaliśmy się po to, aby posłuchać mojej opowieści bezpośrednio z minionej podróży. Opowieści, które to zabarwione były różnego rodzaju muzycznymi smaczkami. Poprzez muzykę chciałem poniekąd oddać nastrój, który towarzyszył mi podczas całej tej wyprawy. Oczywiście ani opowiedzenie moich doświadczeń słowami, ani nawet pokazanie obrazków, czy też filmów nie byłoby w stanie określić całego przepięknego charakteru tej fenomenalnej podróży, której byłem uczestnikiem. Za którą jestem dogłębnie wdzięczny. Za tą sposobność, która pojawiła się w moim życiu. Co wydarzyło się jeszcze w chacie? Moi drodzy, próbowałem przemycić wam w bardzo oficjalny sposób parę bardzo prostych technik, które w formie praktycznej są w stanie polepszyć naszą egzystencję, nasze funkcjonowanie. Pomimo że często rozmawiamy o rzeczach niesprawdzalnych w laboratorium, nieweryfikowalnych, rzeczach, które każdy z nas może odczuć i zapoznać się z nimi.
One muszą wypłynąć z wnętrza każdego z nas w sposób indywidualny. Aczkolwiek są pewne techniki opracowane wiele tysięcy lat temu, które nadal funkcjonują, które nie straciły na ważności i które nadal przydają się nawet człowiekowi współczesnemu. Jest to między innymi joga, którą próbuję przedstawić wam w troszeczkę innym niż zachodni ogląd świetle. Dlatego, że sam jeszcze parę lat temu utożsamiałem sobie jogę z jakąś formą sprawności fizycznej, z tak zwanym fitness, z czymś, co ma dużo więcej wspólnego z gimnastyką i utrzymywaniem ciała w dobrej kondycji. Okazało się natomiast, że joga jest to zupełnie inna rzecz. Samo słowo joga oznacza unię. Jest to nie tylko praca z własnym ciałem, ale te wszystkie skomplikowane postury fizyczne, tak zwane asany, jest to wynik końcowy całego procesu, a nie coś, od czego rozpoczynamy proces. To rozciąganie, te skomplikowane postury, kiedy człowiek wygląda jak obwarzanek, to jest tylko to, co laik zauważa swoim okiem. Laik jako obserwator patrzący się na ten fenomen. Tak długo, jak joga praktykowana jest w sposób klasyczny, czyli w jedyny dopuszczalny sposób, w taki sposób, w jaki został opracowany tysiące lat temu w wysokich Himalajach, to jest to zdecydowanie zwrócenie się do wewnątrz nas samych.
I jest to praca wewnętrzna, która czasami przejawia się w formie tego typu postur fizycznych, ale samo rozciąganie się czy też nawet umartwianie ciała to nie jest cały aspekt jogi. Joga jest potężnym, fenomenalnym narzędziem, które ja zacząłem poznawać dopiero parę lat temu. Aczkolwiek do tej pory w tym systemie nie napotkałem się na nic, co przeczyłoby z tym, co wiem już do tej pory. Z tym, co się zgadzam i co rezonuje ze mną. Wręcz przeciwnie, okazuje się, że jest to fenomenalne narzędzie, które eksplorowane, które pielęgnowane w odpowiedni sposób, jest w stanie otworzyć nam potężne możliwości. Możliwości do poznania samych siebie, do prawidłowego funkcjonowania i do totalnego pojęcia i zjednoczenia się z kosmosem. Dla tych wszystkich bywalców chaty, którzy być może niezaznajomieni są z klasyczną jogą, być może nie mają możliwości, aby spotkać się z prawdziwym nauczycielem jogi. Zdaję sobie sprawę, że w Polsce jest niewiele sposobności i nauczycieli, którzy są w stanie wskazać ci odpowiedni tor. Aczkolwiek naprawdę warto szukać. Dla tych, którzy natomiast kompletnie niezaznajomieni są z technologią jogi, ja zawsze polecam rozpoczęcie tego procesu w jakimś miejscu.
Ten proces gdzieś się musi rozpocząć. Czyli ten proces uświadomienia, proces przebudzenia nas samych może wiązać się z bardzo prostymi technikami, takimi jak na przykład uważność oddychania. I do tego uważnego oddychania zachęcam was, goście, bardzo często. Mam nadzieję, że te nasze wspólne ćwiczenia, dosłownie parominutowe, nie były przez was pomijane i ignorowane, dlatego, że każdemu wydaje się, że umie oddychać i on przecież może oddychać kiedykolwiek chce. Ale zapominamy, jak ważnym cyklem, jednym z najbardziej diametralnych, podstawowych cykli naszego ludzkiego funkcjonowania jest oddech. I ten oddech jest w stanie nie tylko regulować naszym stanem fizycznym, biologicznym, czyli w skrócie zdrowiem, ale również przekłada się bezpośrednio na emocje i bezpośrednio również wiąże się z naszą sferą energetyczną. Jest to jak gdyby panel sterowania do wyższych poziomów. Poprzez pracę z oddechem jesteśmy w stanie uczestniczyć również w innych wymiarach. Dlatego, że my jako istoty ludzkie funkcjonujemy na wielu płaszczyznach, na wielu wymiarach, nie tylko tych pozornych, ale istnieje również kilka innych wymiarów, które dla przeciętnego, nieuważnego użytkownika tego skafandra kosmicznego, którym nazywam ciało ludzkie, mogą umknąć bardzo łatwo uwadze. Wtedy żyjemy w iluzji.
Żyjemy w przekonaniu, że jesteśmy tylko tym workiem flaków chodzącym na dwóch nogach. Żyjemy w błędzie który warto odrzucić. To jest właśnie coś, co określane jest mianem przebudzenia. Jeżeli zdasz sobie sprawę z tego, że nie jesteś tylko tym ciałem, nie jesteś nawet tym umysłem, nie jesteś również tą tożsamością, która została dla ciebie poniekąd zaprojektowana w trakcie twojego procesu edukacyjnego, procesu socjologicznego, kiedy to pojawiłeś się na tej planecie i zacząłeś wychowywać się w środowisku, w rodzinie, a później wziąłeś udział w procesie edukacyjnym. To przebudzenie, o którym mówię, wiąże się również z porzuceniem twojej fałszywej identyfikacji. Naszą właściwą i prawdziwą identyfikacją jest bycie kosmosem. Kosmos jest nieskończony, jest niepoliczalny, jest nieweryfikowalny, jest niesprawdzalny. I to właśnie jest cechą naszej ludzkiej istoty. Nie tylko to, co jesteśmy w stanie sprawdzić w doświadczeniu fizycznym, w doświadczeniu chemicznym w laboratorium, bo to jest naprawdę stosunkowo wąski zakres poznania. Do nabrania takiej perspektywy często potrzebne jest troszeczkę pracy.
To nie jest duży wysiłek, dlatego naprawdę zachęcam każdego do podjęcia próby. Próba może się rozpocząć od naprawdę prostej czynności, takiej jak świadome oddychanie. Codziennie, systematycznie zatrzymaj się na minutę, znajdź sobie kawałek spokojnego miejsca, usiądź z nogami skrzyżowanymi na podłodze. Postaraj się mieć proste plecy, prosty kręgosłup. Zamknij oczy i głęboko pooddychaj. Zrób to przez trzy minuty, przez pięć minut. Być może uda ci się posiedzieć 15 minut. Gwarantuję każdemu z was, że wydarzą się fenomenalne rzeczy, które przełożą się bezpośrednio pozytywnie na każdy inny aspekt waszego funkcjonowania. Przełoży się to bezpośrednio na wasze poziomy energii, na wasz poziom entuzjazmu, na klarowność i przejrzystość w związku z podejmowaniem decyzji i ogólnie na całą radość i jakość naszego życia i funkcjonowania. Także bardzo wszystkim polecam świadome, powolne, głębokie oddychanie.
To naturalnie, samoistnie przeistoczy się w medytację. Cóż, będę powoli kończył ten odcinek, który miał być naprawdę krótki, a okazuje się, że prawdopodobnie będzie miał taką zwyczajną albo przynajmniej w okolicy formę czasową. Na koniec chcę po raz kolejny podziękować wszystkim tym, dzięki którym ten program nadal trwa i funkcjonuje. Czyli przede wszystkim chcę podziękować wam, drodzy słuchacze, drodzy goście Chaty Mistyka. Chcę podziękować wam za współudział. Chcę podziękować wam za komentarze, które pozostawiacie czasami pod archiwum. Chcę podziękować wam za wysiłek włożony, być może w próbę zrozumienia tego, o czym mówię do was. Dziękuję wam serdecznie za wibrację, którą wszyscy wspólnie generujecie, uczestnicząc w tym słuchowisku. To są naprawdę fenomeny, które wykraczają dalece poza prawidła fizyki, aczkolwiek moim zdaniem bez wątpienia istniejące. Ja to wszystko odczuwam w pewien sposób.
Także ten wasz support jest naprawdę doceniany i zauważalny przeze mnie. Oprócz tego jeszcze raz wyrazy podziękowania i szacunku dla tych, którzy sprawili, że w ogóle realizacja Chaty Mistyka jest możliwa. Czyli tak jak już wspomniałem wcześniej, aczkolwiek nigdy tego za mało. Jeszcze raz pozdrawiam i dziękuję Tomkowi, kapitanowi Radia Na Fali. Przy okazji pozdrawiam również Edwarda, który księciem jest zwany. Książę Edward i jego etykieta zastępcza bez wątpienia wnoszą wiele w rozwój i formę Radia Paranormalium. Także pozdrawiam również bardzo serdecznie. Oprócz tego oczywiście jeszcze raz ściskam i pozdrawiam Ivelliosa, bez którego współpracy i pomocy to przedsięwzięcie byłoby po prostu niemożliwe. Także wielki podziw i szacun za to, co robisz człowieku. Oby tak dalej.
Oby wystarczyło ci energii i sił do tego wszystkiego. Pozdrawiam również Jubego, który w swoim czasie snu opowiada często o bardzo podobnej tematyce, którą poruszam tutaj w Chacie Mistyka. Pozdrawiam Jubego i dziękuję mu bardzo również za włożony wkład, za wsparcie i za informowanie o Chacie w swoich programach. Również dziękuję bardzo za archiwizację moich podcastów. Ja tymczasem będę powoli się żegnał. Tutaj jeszcze na końcu chcę wspomnieć o jednej bardzo istotnej w naszym metafizycznym świecie rzeczy. Otóż w ten piątek będziemy uczestniczyć w bardzo specyficznym zjawisku, w bardzo istotnym fenomenie galaktycznym. Mówię tutaj o pełni księżyca, która przypada właśnie na ten piątek, 27 lipca 2018 roku Której to towarzyszyć będzie również dodatkowo pełne zaćmienie Księżyca. I jest to naprawdę fenomenalna okazja, aby być częścią tego wydarzenia, dlatego, że będzie to najdłuższe zaćmienie Księżyca w tym stuleciu, moi kochani. Taka okazja podczas naszego życia po raz drugi się już nie wydarzy dla nas, więc warto w tym uczestniczyć, oglądać ten spektakl.
Przypada on w piątek 27 o godzinie 21:30. Mniej więcej тогда rozpocznie się zaćmienie. To wszystko można sprawdzić sobie na odpowiednich stronach internetowych. Będzie to fenomenalny spektakl astronomiczny, który potrwa prawie dwie godziny. Oprócz aspektów wizualnych i estetycznych jest jeszcze ku temu trochę inny aspekt, który zauważyli dawno temu jogini, związany z cyklicznością Księżyca, mający potężny wpływ na nasze istnienie i funkcjonowanie tutaj, na tej planecie. Wspominałem o tym wielokrotnie podczas naszych spotkań. Samo słowo „hatha joga” oznacza symbiozę pomiędzy tymi niebieskimi elementami, którymi są Księżyc i Słońce w relacji do planety Ziemia, której my jako ludzie jesteśmy częścią. Te dwa potężne obiekty na niebie mają fenomenalny wpływ na nasze funkcjonowanie tutaj, na tej planecie. I nie ma ku temu żadnych wątpliwości, że oddziałują nie tylko na naszą sferę biologiczną, bo jeżeli Księżyc jest w stanie oddziaływać na pływy wodne, a nasze ciało zbudowane jest w ponad 72% z wody, to również musi reagować na cykle księżycowe. To jest zwykła, prosta obserwacja.
Podobnie każdy z nas zdaje sobie sprawę, że nasze istnienie i funkcjonowanie zależy ściśle od propagacji energii pochodzącej ze Słońca. My właściwie funkcjonujemy jako życie na bazie tej energii, która jest dostarczana, a następnie przetwarzana z promieni słonecznych. Ale sam fenomen zaćmienia Księżyca jest również bardzo istotny i jest to proces, który możemy wykorzystać dla naszego rozwoju. Dlaczego? W skrócie: co się dzieje? Cykl Księżyca, który trwa przeciętnie 28 dni. Tyle trwa podróż Księżyca wokół planety Ziemia. Podczas tej jednej nocy, dosłownie w ciągu niecałych dwóch godzin, zachodzi bardzo raptownie. Czyli innymi słowy, cały ten 28-dniowy proces skumulowany jest poniekąd w interwale czasowym, który nie przekracza dwóch godzin. I co to oznacza dla nas, dla naszych organizmów i dla naszego funkcjonowania?
Otóż w trakcie tego zjawiska wszystkie procesy, wliczając w to procesy fizjologiczne w naszym ciele, zachodzą stosunkowo szybciej. Już dawno temu zauważono, że ten 28-dniowy proces, te wszystkie fazy Księżyca, które rozłożone zwykle są na 28 dni, zachodzą w bardzo małym odstępie czasu, i to również wpływa na nasz sposób funkcjonowania i na jakość naszego funkcjonowania tutaj, na tej planecie. Procesowi temu możemy albo bezwiednie się poddać, dlatego że wielu z nas fakt tego zaćmienia najzwyczajniej w świecie zignoruje i nie będzie się nim przejmowało. Ale procesy i tak się wydarzą, niezależnie od tego, czy jesteśmy tych procesów świadomi, czy nie. Albo ten proces, z drugiej strony, możemy wykorzystać. W przypadku jedzenia chociażby, tego dnia niezalecane jest jedzenie żadnych posiłków gotowanych. Dlaczego? Już mówię w skrócie. Jogini stwierdzili dawno temu, że jedzenie gotowane ulega zepsuciu dużo szybciej niż w zwykłych warunkach. Jedzenie, które wystawione jest na oddziaływanie Księżyca tego dnia i tej nocy, psuje się dużo szybciej, gnije niż jedzenie w jakikolwiek inny dzień.
Podobnie, jeżeli będziemy mieli ugotowane jedzonko w naszym przewodzie pokarmowym właśnie tego wieczora, to różne nieciekawe i przykre rzeczy mogą wydarzyć się w naszym organizmie. Więc najlepiej tego unikać albo poszcząc sobie w ten dzień, albo jedząc tylko tak zwane raw food, czyli jedzenie, które nie jest gotowane. Czyli surówki i wszelkiego rodzaju świeże owoce, czy też soki, co jak najbardziej wskazane. Aczkolwiek jedzenie gotowane, definitywnie mięso, nie jest zalecane w diecie tego akurat dnia. Ale jak ten proces wykorzystać poza kwestiami żywnościowymi? Otóż wyobraź sobie, że jeżeli cały 28-dniowy cykl jesteś w stanie skumulować w zaledwie parę godzin, to możesz ten fenomen również wykorzystać dla własnego rozwoju. I właśnie wszystkim bardzo gorąco polecam przygotować się w jak najbardziej możliwy sposób, w jaki pozwalają nam okoliczności, do tego astronomicznego wydarzenia, które zajdzie już w ten piątek 27 lipca Dlatego, że nasz rozwój duchowy, cały ten proces poszukiwania prawdy, na który wstąpiliśmy. Uważam, że skoro jesteś już w Chacie, to uczestniczysz w tym procesie od dłuższego czasu przynajmniej. Polecam tę parę godzin wykorzystać jako sposobność do pogłębienia naszego stanu duchowego, bo taką sposobność i taką okoliczność daje nam raz na jakiś czas kosmos. Takie okoliczności stwarza nam sama mama natura, tylko my musimy podjąć troszeczkę inicjatywę i potrafić ten fenomen wykorzystać.
Polecam przede wszystkim świadome oddychanie przynajmniej przez parę minut, zanim nastąpi owo zaćmienie Księżyca. Tym, którzy natomiast są już poniekąd wprawieni w procesie medytacji, polecam zagłębienie się wewnątrz. Zresztą sam mam zamiar usiąść sobie na parę godzin, jeżeli sytuacja temu pozwoli, jeżeli będę miał tego typu sposobność. Również wykorzystać to wydarzenie tego dnia, tej nocy w takim celu, aby przyspieszyć ten proces rozwoju duchowego. Joga to nie religia i nie wiara. Wręcz przeciwnie, technologia, coś, co działa. Jest to wykorzystywanie fenomenów, wykorzystywanie zjawisk, wykorzystywanie narzędzi i technik, które mają nas zaprowadzić do bardzo określonego, wytyczonego celu. A cel nie jest skomplikowany, tylko czasami wydaje się bardzo odległy. Aczkolwiek ten cel z drugiej strony jest zawsze przy nas, a dokładnie jest zawsze w nas. Naszym celem jest być, funkcjonować, cieszyć się życiem i doceniać to, że udało nam się pojawić w tych jakże skomplikowanych, a z drugiej strony jakże ciekawych okolicznościach.
I rozwijać się, moi drodzy. Naszym celem jest ewolucja świadomości i do tego wszystkich bardzo serdecznie zapraszam i zachęcam. Z tego miejsca pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam do kolejnych odcinków Chaty Mistyka. Aczkolwiek tak jak wspomniałem, przez okres kolejnych być może sześciu miesięcy nasze spotkania będą miały charakter trochę mniej regularny, aczkolwiek postaram się, aby charakter był ciągły. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Zapraszam wszystkich do oglądania i uczestniczenia w pełni i zaćmieniu Księżyca w ten piątek. A póki co żegnam się i wysyłam w waszą stronę promienistą, radosną energię. Spotkajmy się ponownie w Chacie Mistyka. Zapraszam. Mówił do was Bart.
Namaste. Pranam. Chata Mistyka.