Relacja o ID #880, wysłana przez saphira
Data obserwacji: 2010
Co zaobserwowano (przybliżona kategoryzacja): inne
Miejsce dokonania obserwacji: ró¿ne
Przypadków, o których chcê opowiedzieæ jest kilka. Nie które z nich brzmi± do¶æ ¶miesznie i sama praktycznie w nie nie wierze, ale same ich brzmienie kwalifikuje je do miana 'paranormalne'. A przynajmniej takie jest moje zdanie.
Pierwsza historia dotyczy mojej osoby i jest w 100% prawdziwa. Wszystko ma swój pocz±tek kiedy mia³am zaledwie kilka lat. Warto wspomnieæ, ¿e mieszkam w bloku i w mieszkaniu w którym teraz mieszkamy wcze¶niej zanim jeszcze zjawi³ siê tu mój ojciec, moja matka mieszka³a tu sama razem ze swoj± babci±. A moj± prababci±. Jej babcia zajmowa³a pokój który teraz nale¿y do mnie. I wracaj±c do mnie od kiedy mia³am zaledwie kilka lat, bo od tego czasu pamiêtam co siê dzia³o, zaczê³y siê dziaæ dziwaczne rzeczy. Ja osobi¶cie by³am przera¿ona tym wszystkim, co kilka nocy kiedy ju¿ nie mog³am wytrzymaæ wo³a³am mamê i musia³a ze mn± spaæ, bo nie po³o¿y³abym siê przez ca³± noc. ^^ Nigdy nic nie widzia³am, ale czu³am czyj±¶ obecno¶æ i s³ysza³am dziwne d¼wiêki, ciche stukania nie wiadomego pochodzenia, co¶ jakby przyg³uszone szuranie...ba³am siê spojrzeæ w drzwi bo mia³am takie prze¶wiadczenie, ¿e co¶ tam stoi i na mnie patrzy. Jednak nic nigdy nie zobaczy³am. W miarê dorastania to przechodzi³o i wraca³o okresowo co kilka lat, co 1 lub 2. I schemat by³ taki sam, z tym, ¿e nie wo³a³am matki. Teraz ju¿ to zniknê³o ca³kowicie i z perspektywy czasu dosz³am do pewnego wniosku. Mieszkam w pokoju mojej prababci, po moim urodzeniu mog³a mnie ogl±dac zaledwie przez 3 tygodnie. I rozmawia³am o tym nawet z dwiema kole¿ankami i wspólnie siê zgodzi³y¶my, ¿e to ona mog³a przychodziæ ¿eby na mnie popatrzeæ. Nigdy bowiem nie czu³am negatywnych emocji przy takich okazjach a ba³am siê jak ka¿dy. Dlatego uwa¿am, ¿e to nie by³ ¿aden lucyfer tylko byæ mo¿e ona.
Druga relacja tak¿e, dotyczy mojej osoby a przypad³o¶æ t± zauwa¿y³am dopiero nie dawno ale wiem, ¿e towarzyszy³o mi to od samego urodzenia tyle, ¿e nie umia³am zbytnio tego nazwaæ ani zrozumieæ. Przeczyta³am w internecie kiedy¶ o reinkarnacji. Ca³a opowie¶c ma pocz±tek w tym, ¿e tu¿ przed moim urodzeniem lub zaraz po nim zmar³a kuzynka mojej matki, Dorota. (imiê prawdziwe.) Nie dotrwa³a nawet do 35 lat. Zawsze gdy o niej my¶lê czujê z ni± tak± dziwn± wiê¼ której nie umiem wyt³umaczyæ. Jakby jaka¶ jej czê¶æ by³a czê¶ci± mnie. I w³a¶nie w tamtym artykule o reinkarnacji przeczyta³am, ¿e aby dusza mog³a przej¶æ w nastêpne istnienie, jej poprzednia postaæ musi umrzeæ zanim narodzi siê jej kolejne wcielenie lub w okre¶lonym krótkim czasie po jego narodzeniu czy co¶ ko³o tego. ^^ Nie znam nikogo kto mia³by jakie¶ podobne odczucia do moich ale same to poczucie tej wiêzi zaczê³o mnie zastanawiaæ czy aby to nie jest prawda? Sama nie wiem co my¶leæ na ten temat.
Trzecia relacja dotyczy sanatorium do którego je¼dzi³am na przestrzeni 10 lat. I to jest w³a¶nie ta relacja w któr± osobi¶cie nie wierzê, bo brzmi ¶miesznie, ale teoretycznie mog³aby siê przytrafiæ. Opowiada³y mi to znajome. Podobno w gmachu budynku przed 1 wojn± ¶wiatow± mie¶ci³ siê zakon w którym jak dzisiejsze pielêgniarki pracowa³y zakonnice i opiekowa³y siê chorymi. (po 2 wojnie podobno mie¶ci³ siê tam szpital dla gru¼lików i to jest prawda ale to nie ma z tym wiêkszego zwi±zku). Podobno zdarzy³a siê pewna historia jakoby jakich chory zakocha³ siê ze wzajemno¶ci± w jednej z zakonnic. On ponoæ potem zmar³ a ona z rozpaczy napisa³a list, ukry³a go w wylocie kominowym i powiesi³a siê w jednym z pokoi (wersji w którym jest kilka). Podobno potem znale¼li ten list ju¿ w czasach dzisiejszych ale nie wiem co w nim by³o pisane dok³adnie. Ani te¿ go nie widzia³am. Pó¼niej inna znajoma opowiada³a mi jak jednej nocy w pokoju nr1 mia³o miejsce pewne zaj¶cie. Nockê mia³a tylko jedna pielêgniarka siostra P. (tak j± nazywa³y¶my xD) Nagle rzekomo na ¶cianach zaczê³y siê pojawiaæ jakie¶ cienie, przesuwaj±ce siê jakby po pokoju chodzili jacy¶ ludzie tylko, ¿e oprócz dziewczyn le¿±cych w ³ó¿kach nikogo tam nie by³o. Zaczê³y piszczeæ, przylecia³a pielêgniarka zapali³a ¶wiat³o i wszystko znik³o. Te opowiedzia³y jej o wszystkim ona niestety nie uwierzy³a i kaza³a im spaæ. Zamknê³a drzwi i zgasi³a ¶wiat³o. Po jakim¶ kwadransie sytuacja rzekomo siê powtórzy³a tyle ¿e dosz³y do wszystkiego podobno jakie¶ g³osy nie wyra¼ne jakby kobiece. Znów zaczê³y piszczeæ i znów przylecia³a siostra P. Tym razem rzekomo zobaczy³a ca³e zaj¶cie przerazi³a siê i uciek³a na oddzia³ na dole do pielegniarek (by³y dwie u ch³opaków). Jak wynika z relacji dziewczyny musia³y siedzieæ same po ciemku bo ¿adna nie wa¿y³a siê wyle¼æ z ³ó¿ka i zapaliæ ¶wiat³a.
Czwarta opowie¶æ jest prawdziwa i przydarzy³a siê mojemu ojcu. Kiedy jeszcze nie by³ z matk±. Nie wiem dok³adnie gdzie wtedy mieszka³ z rodzin± ale ca³a opowie¶æ skupia siê na pradziadku. Mieszka³ w ma³ej wsi ko³o mojej miejscowo¶ci. Potem przeprowadzi³ siê z reszt± do wiêkszego miasta tak¿e po³o¿onego ko³o mojej miejscowo¶ci. By³y tam ró¿ne zwady miêdzy nimi wszystkimi nie wiem o co ale wiem, ¿e jakie¶ ciotki by³y ³ase na jego pieni±dze. I sprawa ma siê tak, ¿e którego¶ dnia wszyscy rano wstali a on wci±¿ le¿a³. W koñcu kto¶ wszed³ do pokoju i zobaczy³, ¿e dziadek zmar³. Co naj¶mieszniejsze jedna z ciotek (których nie znam) trzy dni szuka³a w jego rzeczach, tych w których zmar³, portfela z pieniêdzmi, bo zawsze mia³ go przy sobie i wszyscy wiedzieli ¿e wtedy te¿ go mia³ a zdarzy³o siê tak ¿e przysn±³ w ubraniu i ju¿ siê nie obudzi³. Nie znalaz³a go, znikn±³ po prostu jak kamfora. ^^ Rozmawia³am o tym z kole¿ankami i wspólnie orzek³y¶my ¿e ¿adna by siê nie zdziwi³a gdyby rozkopaæ jego grób i gdyby w trumnie on siê znalaz³. Po prostu dziadek nie chcia³a daæ przepu¶ciæ swoich pieni±¿ków. Drugi aspekt tej sprawy to taki, ¿e gdy ojciec by³ sam w domu szklanka stoj±ca dwa metry od niego sama podskoczy³a i przewróci³a siê. Powtarzam, ¿e by³ sam w domu. Opowiedzia³ o wszystkim ale nikt mu nie uwierzy³, ¿e przyszed³ dziadek. Drugi raz te¿ mia³o miejsce jakie¶ zdarzenie ale nie chcia³a powiedzieæ jakie, ale wiem, ¿e musia³o byæ straszne bo by³ wystraszony jak o tym opowiada³. Mo¿e go zobaczy³a albo nie wiem pokaza³a mu siê w jakiej¶ strachliwej postaci albo us³ysza³ co¶. ^^ nie wiem.
To by by³o na tyle. Troche siê rozpisa³am wiem, ale te rzeczy s± bardzo dziwne a przynajmniej trzy z nich.