[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Gdzie się podział Sanctum Praeputium?


Dodano: 2010-07-20 21:45:00 | Wyświetleń: 19409 | Przeczytam później

Sandały Jezusa z miejscowości Prüm (Niemcy)


Do 1983 roku ten okrągły kawałeczek ciała syna Boga był pokazywany wiernym podczas procesji we Włoszech.

Jak to w żydowskim nakazie religijnym jest, małego Jezusa obrzezano ósmego dnia po narodzeniu, wszystko to to zwyczajna procedura, później okazało się, że miał on być synem Boga a kawałek ciała stał się jedną z najbardziej świętych relikwii. I jako taką pozostał przez prawie 2000 lat, miał także swoje miejsce w kalendarzu kościelnym, jeszcze do 1962r. pierwszego stycznia był "Dniem Obrzezania Pańskiego".


Obraz "obrzezanie Jezusa"


A później zniesiono to święto, tak chciał Watykan.

Lecz największy szok przyszedł 20 lat później, latem 1983r. Dario Magnoni, proboszcz z miasteczka Caracta oświadcza grupie pielgrzymów, którzy czekają na doroczną procesję: Bardzo mi przykro, ale Sanctum Praeputium zniknął…

Relikwię przechowywano na probostwie i tam ją skradziono. Kto to był? Zwyczajni złodzieje? Osoby handlujące relikwiami? Sataniści? Albo nawet sam Watykan? Faktem jest, że Watykan niechętnie wypowiada się na ten temat, ba, nie udziela jakichkolwiek odpowiedzi, ponieważ problem różnych pozostałości jest większy niż się wydaje.

Patrząc na różne relikwie można sobie zadać pytania typu: Dlaczego napletek syna zwykłego robotnika po rutynowym zabiegu zachowano? Jak pokarm z piersi Maryi mógł zachować się przez tyle wieków? Dlaczego jest aż tyle kawałków drewna z krzyża, na którym umarł Jezus? Gdyby zebrać je wszystkie razem, można by niezłą łódź zbudować.

To są pytania zdrowego rozsądku, ale tak naprawdę pytania te są źle postawione, ponieważ powinno się zapytać: jaki wpływ mają relikwie na człowieka? A mają wielki - ludzie oglądający relikwie czują się szczęśliwi, niektórzy pozbyli się chorób, ileż to razy przypisywano im cuda? Relikwie można porównać do medykamentów placebo, które nie zawierają farmaceutycznych właściwości a jednak nieraz już ludziom pomogły, "wiara czyni cuda" chce się powiedzieć.


Jan XXIII jako relikwia w katedrze Piotra


Jednak nie tylko ludziom pomagają owe pozostałości, także różnym instytucjom. Relikwie są znane od dawna, już w dawnej Grecji ludzie chodzili się modlić i prosić do grobów sławnych bohaterów mając nadzieję na łaskę. Po śmierci Buddy i spaleniu jego zwłok, paru ościennych króli podzieliło się jego popiołem, zębami oraz resztkami kości, miał to być dowód wsparcia i mocy. Także w islamie nie było inaczej, to właśnie brakowało wczesnym chrześcijanom, przez pierwsze lata nie mieli nic innego jak tylko opisy biednego pasterza, który w skromnym odzieniu i w sandałach przemierzał okolice Judei. W porównaniu z innymi religiami byli po prostu "biedni w religię", zmieniło się to dopiero wtedy, gdy zauważono, że męczenników można także włączyć w religię. Jako pierwsi zostali włączeni apostołowie, w roku 150 jeden z ówczesnych świadków opisuje pogrzeb męczennika Polykarpa z Smyrny Pozbieraliśmy później jego kości, które były cenniejsze niż złoto".

Prześladowania chrześcijan zakończyły się w, 313r., gdy cesarz Konstantyn wprowadził religijną tolerancję. W roku 398 na zebraniu głównych przedstawicieli Kościoła uzgodniono, że: "Nowe chrześcijańskie ołtarze mogą być stawiane tylko na relikwiach świętych osób". Zapotrzebowanie było ogromne, materiał coraz trudniejszy do zdobycia, ponieważ bez prześladowania nie było męczenników.


Czaszka św. Kaliksta


Kościół miał problem gospodarczy, na który znalazł jednak wymyślny sposób:

a) świętymi stali się także, tzw. "biali męczennicy" lub osoby, które czyniły cuda i niekoniecznie zginęli krwawą śmiercią. Jako jeden z pierwszych stał się takim Mikołaj z Myrii (dzisiejsza Turcja), jego relikwie zostały później skradzione i dzisiaj czczone są w włoskim Bari.

b) od praczasów ważne prawo żeby martwym nie zakłócać spokoju zostało zniesione. Rozkopywano groby, wybierano kości, szkielety były rozbierane na kawałki.

c) ktoś wpadł na genialny pomysł żeby wszystkie narzędzia, ubrania, przedmioty codziennego użytku uznać za relikwie, później doszło nawet do tego żeby wszystko, co miało bezpośredni kontakt z świętym a więc ziemia, która przykrywała jego kości, podarunki złożone do grobu, lampka, nawet olej z tej lampki został uznany, jako relikwia.

Największą rangą cieszyły się oczywiście pozostałości samego Jezusa, ponieważ wiadomo, że jego kości nie można było zdobyć, w jakiś dziwny sposób pojawiły się Jezusa obcięte paznokcie, włosy oraz nawet podobno pępowina, szczególne miejsce zajmował jego napletek, który był wprawiony w złoty krzyż, przez wieki był własnością Watykanu. Karol Wielki z okazji swojej koronacji podarował go 25 grudnia roku 800 papieżowi Leonowi III.

Podczas plądrowania Rzymu ukradł go niemiecki najemnik, ten został jednak wzięty do niewoli i osadzony w areszcie we wsi Carcata, w swej celi ukrył tą relikwię gdzie została później odnaleziona. Miało to miejsce w 1557 roku, od tego czasu miejscowość ta stała się miejscem pielgrzymek.

Inne relikwie Jezusa to: jego sandały, czczone w miejscowości Prüm (Niemcy), pielucha oraz okrycie bioder w Aachen, święta suknia w Trierze, kawałek obrusa z ostatniej wieczerzy w Mönchengladbach, w Watykanie znajdują się okruchy chleba i ości ryb, którymi Jezus nakarmił niegdyś 5000 ludzi, także kawałek schodów, którymi został prowadzony do Poncjusza Piłata. Korona cierniowa ma się znajdować w Notre-Dame (Paryż), a kawałek włóczni, którą rzymski żołnierz przebił bok Chrystusa w Wiedniu ( Austria), chusteczka, którą Weronika obtarła pot jest wmurowana w katedrze Piotra, oczywiście jeszcze całun turyński oraz duże ilości gwoździ i odłamków drewna z krzyża Jezusa.

Erasmus z Rotterdamu (uczony katolik) zauważył cynicznie w 16-tym wieku " z tych wszystkich pozostałości po krzyżu Jezusa można by zbudować niezłą łódź".

Cała afera z relikwiami ciągła kościół nie zawsze w dobrym kierunku, pojawili się handlarze, którzy chcieli ludziom wszystko sprzedać: włosy brody Noego, mieszek Judasza, siano ze stajenki, samą stajenkę, odcięte ucho Piotra, pióra koguta (tego, co 3 razy zapiał), kamienie z góry Golgoty, na które padła krew Jezusa. Pióra i jajko ducha świętego, który ukazał się pod postacią gołębia należało do zbiorów Fryderyka des Weisen z Wittenbergu w 1520r.

Kto w relikwie nie wierzył żył niebezpiecznie, dla fałszerzy były przewidziane kary, dla niedowiarków jeszcze okrutniejsze. Ludzie byli analfabetami, wykształceni i oczytani mnisi posłuszni, wszystko było pod kontrolą.


Kościół, w którym pokazywany był Sanctum Praeputium


Jedna z legend mówi o tym jak znaleziono krzyż Jezusa. W 328r. Helena (matka późniejszego cesarza Rzymu) podczas podróży do Jerozolimy nakazała na Golgocie rozkopać ziemię, usunięto wierzchnią warstwę i oczom ukazały się 3 krzyże. Zwłoki zmarłej kobiety kładziono na każdym z nich, przy właściwym kobieta ożyła. Mały kawałek 17 x 8 cm tego krzyża znajduje się do dzisiaj w katedrze w Hildesheimie.

Dla opactw czy miast relikwie były bardzo ważne, turystyka pielgrzymów przynosiła ważne dochody, władcy chwalili się relikwiami, one dodawały mocy a każdy chciał mieć Boga u siebie, nieraz dochodziło do świętokradztwa. Kościół nazwał to "sacra rapina"- usprawiedliwione świętokradztwo, w pewnym momencie doszło do tego, że osoby, które mogłyby po śmierci zostać uznane, jako święte obawiały się o swoje życie, jak np. Franciszek z Asyżu czy Romuald z Camaldoli. Po śmierci Elżbiety z Thüringen (1200r.) ludzie obcinali jej paznokcie, włosy i dzielili jej przyodziewek, każdy chciał jakąś relikwię. Relikwia była jak telefon z bezpośrednim połączeniem do Boga.

Gdy z czasem nauka zaczęła wyjaśniać, gdy ludzie przestali być analfabetami, także w Kościele coś się zmieniło, relikwie zaczęły przyjmować trochę inny status a niektóre były jak najbardziej kontrowersyjne.

I tak z powrotem do świętego napletka, wprawdzie sklonować człowieka jeszcze nie można, ale technika ta idzie coraz bardziej do przodu, kto wie, co za parę lat w laboratoriach naukowcom uda się dokonać. Może wystraszył się ktoś, że z Sanctum Praeputium stworzy się nowego Jezusa?. Parę dni zanim ksiądz Dario Magnoni oświadczył ludziom, że relikwia zaginęła, naoczni świadkowie widzieli jak czarna limuzyna parkowała przed probostwem, po pewnym czasie odjechała w kierunku Watykanu. Być może to jest wytłumaczenie tej całej afery. Problematyczna relikwia zostanie schowana po cichu w Watykanie jak wiele innych niewygodnych tajemnic Kościoła...

Arek

Wykorzystane materiały:
www.gavagai.de/themen/HHPT19RF.htm
www.philomena-chapel.org/atelier.htm
oraz fragment artykułu Ruedigera Dilloo z miesięcznika P.M.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Agnieszka (2010-08-01 19:24:32) #4767 | RAPORT
    Ciekawy artykuł. Osobiście uważam, że faktycznie Watykan mógł maczać w tym palce.

    Odpowiedz
  • Tusk (2010-07-23 22:34:53) #5318 | RAPORT
    Oh ległyby to pewne, ale u ludzi prymitywnych, którzy nic o religi nie wiedzą i "modlą się" do drewna (babcia kazała), u mnie jest ksiądz który twierdzi ze caly watykan to masoni,
    i wcale nie rozumiem po co mieliby to wykradać, klony/ badania genetyczne? nie wiem po co, i wogóle co to jest??? I jest ktoś wszechwiedzący co może wie dlaczego się ten szczątek nie rozkłada? aha.. może dlatego że święte? .....

    Odpowiedz
  • malavida (2010-07-23 17:24:54) #5325 | RAPORT
    domyślam, się że zniknięcie "rzekomego" napletka Jezusa było bardzo na rękę Watykanowi. Nie zapominajmy, że lata 80-te przyniosły ze sobą dynamiczny rozwój badań nad ludzkim DNA - Sanger i Gilbert opracowali metodę sekwencjonowania DNA, utworzono Genbank - gdyby jakaś grupa naukowców pokusiła się o badania genetyczne fragmentu ciała Chrystusa i wyszłoby na jaw, że są to szczątki normalnego, przeciętnego zjadacza chleba, podstawy religii chrześcijańskiej ległyby w gruzach.

    Odpowiedz
  • jarek (2010-07-27 23:27:13) #5345 | RAPORT
    Jakim sposobem badanie genetyczne szczątków ludzkich miałoby wykazać format jednostki? Kod genetyczny przeciętnego zjadacza chleba i papieża nie różni się od siebie bardziej niż piekarza i złomiarza. Ale obawy przed próbami sklonowania Chrystusa rozumiem... Bałbym się, że to właśnie ponowne przyjście, zapowiedź końca świata.

    Odpowiedz
  • Roladka (2010-08-08 17:54:31) #5405 | RAPORT
    Tak złego artykułu dawno nie czytałem.

    Po pierwsze, relikwii Krzyża Św. raczej ciężko było by wykonać łódź i zakładam, że mniej więcej jest ich tyle ile drzazg dało by się uzyskać z dwóch solidnych krzyżowych belek (podkreślam BELEK), bo takich drzazg z belki mogą być tysiące i to wiele tysięcy, o czym wie każdy stolarz i pracownik tartaku. Wątpiącym proponuję udanie się do kościołów posiadających relikwie Św. Krzyża i obejrzenie wielkości posiadanej relikwii i zastanowienie się ile takich drzazg można uzyskać z belki długiej na jakieś 4 do 6 metrów i o wymiarach przekroju jakieś co najmniej 20 na 20 centymetrów (a pewnie i więcej, na krzyże ścinało się całe pojedyncze drzewa)
    Po drugie, skąd wiadomo, że czarna limuzyna skierowała się w stronę Watykanu? Relikwie znajdowały się w Caracta. Odjeżdżając z miasteczka mogli co najwyżej skierować się na północ albo południe (we Włoszech raczej te kierunki są istotne jeżeli chodzi o położenie miasteczek). Takie stwierdzenie na końcu artykułu demaskuje go jako albo stronniczy i na siłę szukający taniej sensacji w postaci kolejnej teorii spiskowej albo jako napisany przez gimnazjalistę w pierwszej klasie tego typu szkoły.
    Po trzecie. Relikwie mają to do siebie, że są cudowne i pytanie, dlaczego ten właśnie napletek się zachował jest nie na miejscu. W serwisie, gdzie znajdują się artykuły o poltergeistach, usiłujące wykazać naukowo ich istnienie zwyczajnie głupio wygląda zaprzeczanie cudownym, czy też "cudownym" a może właśnie paranormalnym właściwościom relikwii.
    Po czwarte. Świętymi w pierwszych wiekach, chrześcijaństwa nie zostawało się tylko przez męczeństwo. Już apostoł Św. Jan, nie umiera śmiercią męczeńską a jest uznany świętym. To samo tyczy się Łukasza i Marka ewangelistów, którzy nie byli apostołami czy Efrema Syryjczyka, Świętego, nie męczennika, żyjącego kawałek przed 398 . Tak samo ze śmiercią świętych. Nikt nie czyhał na życie Św. Franciszka chcąc rozszarpać go na relikwie. Człowiek ten umiera w opinii świętości otoczony gronem oddanych braci i sióstr z założonych przez niego zgromadzeń a jego ciało jest dopiero potem i to dość spokojnie dzielone na relikwie. To, że człowiek ten żył w średniowieczu nie oznacza że został potraktowany po śmierci w sposób barbarzyński, jaki to wniosek można wysnuć z artykułu (co zdradza również elementarny brak wiedzy autora o życiu w epokach historycznych). To samo zastrzeżenie tyczy się rozkopywania grobów. Czytając tekst widzimy, żądnych relikwii zezwierzęconych chrześcijan rozkopujących groby niczym hieny cmentarne. Było jednak inaczej. Ekshumacje (bo tak się nazywa taka czynność) były już w tych czasach przeprowadzane z zadbaniem o szacunek dla wykopywanego ciała.
    Po piąte artykuł jest ogólnie stronniczy i pełen niedomówień i tekstów mających na celu narzucenie swojego myślenie czytelnikowi. Jest napisany w sposób mający pobudzać i grać na emocjach czytającego artykuł a nie przekazać rzetelne wiadomości na poruszony temat.
    Żałosny ten tekst stawia w złym świetle całą redakcję paranormalium.pl. Jego pojawienie się na stronie pokazuje, że redakcja nie jest w stanie zauważyć tak oczywistych uchybień. Świadczy to o niskim poziomie serwisu i poddaje w wątpliwość inne prezentowane na jego łamach treści.
    Pozdrawiam
    Roladka


    Odpowiedz
  • Arek (2010-08-23 10:33:43) #5479 | PW | RAPORT
    Odpowiedź dla "Roladka"
    No cóż, nie można art. tego typu trafić w gust wszystkich czytelników, jak widać inni uważają go za ciekawy a że Tobie się nie podoba ponieważ krytykuje KK to tylko Twój pogląd, ja mam inny, chociaż postać Chrystusa cenię pond wszystko , ale nie podoba mi się co Kościół zrobił z jego naukami. Piszesz że "Relikwie mają to do siebie, że są cudowne " to ja zapytam dlaczego są one tak cudowne?, Chrystus w swoich naukach nic nie powiedział o tym że trzeba wykopywać zwłoki i je czcić a nawet to się gryzie ze słowami Boga który powiedział że "nie wolno mieć bogów cudzych przedemną". Jezus był wspaniałą postacią a zwierzchnicy KK zamist go naśladować czynią to z czym Jezus po przybyciu do Jerozolimy chciał walczyć, mianowicie z wykorzystywaniem władzy poprzez tamtejszych kapłanów. Nauki Jezusa są takie proste a Kościół zamiast je dalej prowadzić w tej samej formie narobił bożków i teraz mamy co tydzień jakąś inną intencję kościelną, a przecież nie o to chodziło, nie po to Jezus krytykował żydowskich kapłanów by teraz kapłani KK robili to samo.

    Odpowiedz
  • Arek (2010-08-24 00:42:19) #5484 | PW | RAPORT

    Odpowiedź dla "Roladka" cz. 2
    O wielkiej ilości odłamków krzyża pisał już bardzo dawno pewien pan który był obeznany z tym co wyprawiał Kościół, był on także serdecznym znajomym pana Marcina Luthera tego który się tak wściekał o to żeby Kościół przestał brać pieniądze za odpuszczenie grzechów. Wiem że nie był on w stanie policzyć ile naprawdę metrów sześciennych drewna z krzyża znajduje się w kościołach jako relikwie ale wdług tamtejszych ustaleń było tego więcej aniżeli taki krzyż mógł zawierać, przy tym budzą się następne wątpliwości, jeżeli
    W 328r. Helena (matka późniejszego cesarza Rzymu) podczas podróży do Jerozolimy nakazała na Golgocie rozkopać ziemię, usunięto wierzchnią warstwę i oczom ukazały się 3 krzyże. Zwłoki zmarłej kobiety kładziono na każdym z nich, przy właściwym kobieta ożyła.
    to dlaczego pierwsze odłamki były już przed rokiem 328 skrzętnie schowane przed wzrokiem rzymskich dygnitarzy?
    Po czwarte, ja nigdzie nie napisałem że wszystkich "świętych" traktowano w ten sposób, a ty sam nawet o tym piszesz jakby chcąc usprawiedliwić te koszmarne czyny
    Człowiek ten umiera w opinii świętości otoczony gronem oddanych braci i sióstr z założonych przez niego zgromadzeń a jego ciało jest dopiero potem i to dość spokojnie dzielone na relikwie.

    Po piąte. Także Twoje nastawienie jest stronnicze,to nie żałosne nastawienie autora, żałosne jest to że Kościół przez wieki manipulował prostych ludzi i jakoś trudno było o to by ich przeprosić, nie ma się co dziwić przecież "słowo papieża jest nieomylne"

    Odpowiedz
  • Shadows Hunter (2010-12-17 21:23:24) #5914 | RAPORT
    Popieram komentarz ~malavida~ Watykan spanikował, że jego wiarygodność zostanie podważona wraz z wykryciem ew. fłaszerstwa i po prostu pozbył się rzekomej 'relikwii'. ;D

    Odpowiedz
  • harone (2012-05-17 23:02:30) #7431 | RAPORT
    wiadomo najlepiej oskarżyć watykan i samego papieża za zniknięcie relikwi popieram wypowiedz roladki że z tak dużego krzyża jest bardzo dużo odłamków i wystarczy tego aby roznieść to po całej ziemi co do kradzieży bardziej obwiniałbym panów masonów i innych obłąkańców z tajnych stowarzyszeń niż watykan tylko wiadomo nikt nie na pisze odwarcie że przepuszcza że to mogli być masoni wiadomo tych panów lepiej nie drażnić więc wygodniej jest zaatakować papieża i watykan na tej stronie jak wiadomo nie brakuje starych masonów siejących ferment i szpiegujących ludzi a nie mających odwagi się ujwnić

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"