[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Czy jesteś gotów, by wejść między duchy?


Dodano: 2005-12-06 00:00:00 | Wyświetleń: 36030 | Przeczytam później
Duch, duchy


Bez wątpienia, Anglia jest krajem duchów. Jej historia obfituje w legendy o duchach młodych białych dam, które padły ofiarą niepowstrzymanej zazdrości, okrutnych przestępców lub skrytobójczo mordujących królów. Choć żaden Anglik nigdy się do tego nie przyzna, każdy jest podświadomie gotów, by wstąpić między duchy. Specjalista komputerowy z Uniwersytetu w Coventry, Vick Tandy, zawsze brał opowieści o duchach za bajki i nigdy nie brał ich na poważnie. Pewnego razu spędził wieczór, tradycyjnie pracując w laboratorium, gdy nagle poczuł chłód. Vick czuł, że ktoś spogląda na niego groźnym wzrokiem.

Wówczas przerażające "coś" przybrało szarą, materialną postać, przeszło na wskroś pokoju i zbliżyło się do naukowca. W niewyraźnym zarysie Vick dostrzegł nogi, ręce i mgłę, którą zidentyfikował jako głowę, pośrodku której było ciemne miejsce w miejscu ust. Po chwili bez śladu rozpłynęła się w powietrzu.

InfradźwiękWkrótce po tym, jak Vick otrząsnął się z pierwszego szoku i lęku, zaczął pracować jako naukowiec: rozpoczął poszukiwanie przyczyn niezwykłego zjawiska. Halucynacje mogłyby być najłatwiejszym wyjaśnieniem zjawiska. Z drugiej jednak strony, Vick nie zażywał leków, zaś w piciu alkoholu i kawy zachowywał umiar. Jeśli chodzi o nadprzyrodzone siły, Vick nie brał ich pod uwagę. Tak więc Vick Tandy zaczął poszukiwanie zwykłych czynników fizycznych, które mogłyby wyjaśnić zjawisko.

Wkrótce Vick Tandy zaczął odkrywać czynniki całkiem przypadkowo. Jego hobby, szermierka, pomogło mu w tym. Pewnego razu ujrzał za innym naukowcem "ducha" który przyniósł mu rapier do laboratotium, by ustawić go dobrze przed nadchodzącym turniejem szermierskim. Wówczas Vick poczuł, że źle chwycone ostrze zaczęło wibrować coraz bardziej, tak jakby dotknęła go jakaś niewidzialna ręka.

"Jakąś niewidoczną rękę" mogliby przyjąć jako wytłumaczenie zwykli ludzie, ale nie naukowiec. Właśnie dlatego Vick Tandy doszedł do wniosku, że poruszanie się ostrza było wywołane drganiem rezonansu wywołanym przez fale dźwiękowe. Tak samo dzieje się, gdy widzimy kręgi w herbacie, gdy w w pomieszczeniu gra muzyka. Jednakże, w laboratorium było cicho. Aby się upewnić, Vick Tandy zmierzył natężenie dźwięku w laboratorium przy pomocy specjalnych przyrządów. Jakiez było jego zdziwienie, gdy ujrzał, że fala dźwiękowa w pokoju była bardzo słaba i naukowiec nie słyszał jej. Był to infradźwięk. Naukowcowi zabrało dużo czasu odkrycie źródła infradźwięków, jak się okazało, były one emitowane przez wentylator w klimatyzatorze. Gdy tylko klimatyzator został wyłączony, ostrze przestało wibrować.

Infradźwięk sam w sobie był bardzo zaskakujący. Wciąż wielu marynarzy od lat zastanawia się nad tajemnicą "Latających Holendrów", czyli statków przemierzających morza bez załóg na pokładzie. Statki takie były w dobrym stanie technicznym, jednak na pokładzie nie było żadnych ludzi. Gdzie się oni podziali? Dobrze znana jest historia okrętu "Mary Celeste", który był ostatnim z takich statków, ten wspaniały szkuner zauważony został na pełnym morzu przez załogę innego statku [Dei Gratia]. Gdy okręt zbliżył się do "Mary Celeste" i gdy jego marynarze weszli na pokład, byli zdumieni, ponieważ znaleźli gorący obiad i świeże notatki dokonane przez kapitana w dzienniku statku. Na pokładzie nie było jednak żadnych ludzi. Zniknęli, nie pozostawiając najmniejszego śladu.

Tajemnicy tej przez dekady nikomu nie udało się rozwiązać, w końcu okazało się, że wytłumaczeniem tego zjawiska był infradźwięk. Jak się okazało, infradźwięk o częstotliwości 7 Hz jest emitowany w określonych warunkach przez fale oceanu. Infradźwięk siedmiohercowy negatywnie oddziałuje na ludzi: człowiek wariuje, szaleje i rzuca się za burtę, chcąc uratować własne życie.

Tandy Vick przypuszczał, że jego nocna wizja mogła być również związana z infradźwiękiem. Gdy zmierzył infradźwięk w laboratorium, częstotliwośc wyniosła 18,98 Hz, jest to częstotliwość, przy której gałka oczna zaczyna rezonować [drgać pod wpływem fali dźwiękowej - przyp. Ivellios]. W końcu do wytworzenia wizji i optycznych iluzji Vick Tandy użył fali dźwiękowej: ujrzał postać, która w rzeczywistości nie istniała.

Dalsze badanie zjawiska wykazało, iż fale dźwiękowe o tak niskiej częstotliwości często mogą występować w warunkach naturalnych. Infradźwięk powstaje wtedy, kiedy silne porywy wiatru uderzają w kominy lub wieże. Tak silne basy przenikają nawet przez bardzo grube ściany. Takie fale dźwiękowe wywołują huczenie w tunelowatych korytarzach. To dlatego ludzie często spotykają duchy w długich, wężowatych, mających kształt tunelu korytarzach starych zamków. Silne wiatry są typowym zjawiskiem atmosferycznym w Wielkiej Brytanii.

Vick Tandy opublikował wyniki swoich badań w biuletynie Society of Physical Research. To stowarzyszenie utworzone zostało w 1822 roku, by połączyć angielskich parapsychologów i naturalistów. Stowarzyszenie pracuje nad znalezieniem sensownych wytłumaczeń dla występujących zjawisk paranormalnych. Jest rzeczą zrozumiałą, że profesjonalny "ghost buster" podchodzi do teorii Tandy'ego z wielkim entuzjazmem. Czołowi parapsychologowie Wielkiej Brytanii byli zdania, że ta teoria może stanowić wytłumaczenie dla wielu tajemniczych zjawisk.

Jednakże, inni naukowcy mieli wątpliwości co do tej teorii. Fizycy testujący skutki działania infradźwięków na ludzkie ciało mówili, że ochotnicy do tych eksperymentów narzekali na zmęczenie, wysokie ciśnienie w oczach i uszach, nigdy jednak nie wspominali o halucynacjach lub duchach. Fizycy zauważyli również, że kierowcy również nie miewają iluzji optycznych, kiedy ich samochody pokonują silny opór powietrza przy naprawdę dużej szybkości i wysokiej częstotliwości fal infradźwiękowych.

Z jednej strony wydaje się, że zagadka duchów została rozwiązana, z drugiej jednak strony wiele pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi. Nadal wiele osób w Wielkiej Brytanii widuje duchy. Nie jest jednak całkowicie jasne, czy są to istoty ze świata zmarłych, czy tylko iluzje optyczne. Istotnie, badanie tego zjawiska jest fascynujące: natura pozwala na coraz szybsze rozwiązanie swoich tajemnic, nagle jednak przed oczyma naukowców zatrzaskuje drzwi i tworzy nowe drogi prowadzące do rozwiązania zagadek.

Istina, www.istina.rin.ru
Tłumaczenie: Ivellios

Notka tłumacza: Oczywiście, opisane zagadnienia nie dotyczą tylko Wielkiej Brytanii, ale również i innych zakątków świata.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • adriana (2008-06-26 17:10:05) #363 | RAPORT
    wierze w duchy aczkolwiek interesuje mnie to czy mozna je dotknac w jakis sposob w mieszkaniu mej rodziny zmarl 15.02.2007 roku moj ojczym kazde swieto rodzinne lubi nas straszyc

    Odpowiedz
  • Kociaraa (2008-09-24 23:17:37) #971 | RAPORT
    Zjawiska nie wyjaśnione są fascynacją jak dla mnie każdego człowieka.
    Artykuł mi się bardzo podoba, ponieważ duchy żyjąwśród nas i jestem tegow stu procentach pewna. Nigdy nie widziałam ducha, ale odczuwałam infradźwięki i na pewno miałam halucynacje. Często wracając do domu, gdy nie było światła na klatce schodowej miałam wrażenie,że ktoś za mną kroczy.Kiedy zaś się odwracałam nie widziałam nikogo, a kroki wciąż słyszałam. Było to dziwne przeżycie, które wciąż czasem mam, ale tym razem tylko jak wchodzę do piwnicy,czy jak chodze wieczorami gdzieś po ulicach czy w pobliżu starych opuszczonych domków.
    Dla mnie to co jest opisane w artykule nie jest żadną bujdą czy oszustwem,to co opisuje się na tej stronie to prawda i wierze w to.
    Nie spocznę póki sama nie dowiem się prawdy o zjawiskach nie wyjaśnionych, które mnie tak fascynują i sama tego zjawiska nie doświadczę....

    Odpowiedz
  • calys (2008-10-12 09:38:42) #1099 | RAPORT
    Hej Kociarao, mówisz ze zawsze to odczuwasz gdy idziesz przez ciemne miejsce. Przeprowadzono eksperyment w którym zamykano ludzi w ciemnych pomieszczeniach. Reki przez nosem nie było widać. Wszystko było obserwowane za pomocą podczerwieni i innych tego typu urządzeń a człowiek w pokoju miał poprzez mikrofon zdawać swoje relacje. Po jakimś czasie WSZYSTKIE obiekty badan zaczęly z niepokojem się pytać czy ktoś wszedł do pokoju. Opowiadali ze czuli lub nawet słyszeli kogoś obcego. Niektórzy nawet mogli określić gdzie stal. No ale to nie zmienia faktu ze wieżę w duchy a infradźwięk? Coz, to zalewnie jeden kawałek 1000-częściowych puzzli.

    Odpowiedz
  • Monomagnum (2008-11-20 09:46:57) #1361 | PW | RAPORT
    Calys, ja też słyszalem o podobnym doświadczeniu. Z tym że w ciemnym pokoju zostały wpuszczone ultra dzwięki... Co ciekawe, niektórzy z ludzi żekomo rozmawiali z duchami, a inni zupełnie nic nie słyszel... Dlaczego więc nie wrzyscy to słyszeli?- oczywiscie, ja wierze w duchy lecz nie napotkalem ich jeszcze nigdy. Mm 16 lat i myślę ze będe miał okazje zobaczyć to ''zjawisko''. Co do artykułu, i co do głównego bohatera... dziwie się dla czego nie chciał uwierzyć w ducha ktury go odwiedził... Odczuł zimno, co mogło oznaczać faktyczną jego obecność. Moja rodzina (mama i starsza siostra) zetkneły sie z duchami nie raz... Mama jest co do tego podchodzi z dystansem,lecz siostra wierzy wto co sie stało... poprostu duch posłuchał jej i wykonał jej zadanie. Moja mama zaś widziała czarną postać w chwili jej śmierci w szpitalu(ok.), która wyleciała z obrazu i przemieżyla pokój... chodzi tu o jednego tego samego ducha... W prawdzie ja niechciałbym być nawiedzony przez ducha ale nie moja w tym wola\ dzieki za dodanie i przeczytanie komenterza

    Odpowiedz
  • murdock (2009-02-25 10:09:39) #2432 | RAPORT
    No coz-z Vick'a Tandy'ego mozna sie tylko posmiac.Artykul jest tendencyjny.Wyjatkowo tendencyjny.Za pomaca wrecz smiesznych twierdzen usiluje nam udowodnic nieistnienie swiata duchow,czyli zycia po zyciu.Proponuje Vick'owi Tandy'emu chocby przeczytanie ksiazki,ktora napisal jego rodak-Raymond Moody.Ksiazka ma tytul-Life After Life.Tam Vick Tandy poczyta sobie o rzeczach,ktore dpopiero wprawia go w oslupienie.
    Swoja droga zawsze w takich sytuacjach przypomina mi sie taka scenka z TV sprzed lat.Na rozdaniu Fryderykow do Piotra Fronczewskiego podchodzi reporterka z pytaniem:panie Piotrze-co by pan chcial zobaczyc tak naprawde(miala w domysle temat spotkania-czyli film).Piotr Fronczewski -po chwili namyslu:"mine ateisty na sadzie ostatecznym".Ja chcialbym zobaczyc mine Vick'a Tandy'ego na tym sadzie.....

    Odpowiedz
  • malutka21hh (2009-03-08 20:39:27) #2569 | RAPORT
    witam wszystkich.
    szczerze wam powiem, ze do istnienia duchow zawsze podchodzilam neutralnie. Ale ostatnio wydarzylo sie cos co calkowicie zmienilo moje zdanie. Mianowicie, wczoraj bylam u mojej przyjaciolki. Opowiedziala mi bardzo ciekawa historie. Wiem, ze mnie nie sklamala...poza tym nigdy nie rozmawialysmy na temat duchow. Wiec napisze mniej wiecej jak to mowila:
    Polozylismy sie spac jak zwykle, jak wiesz Andrzej czasami chrapie. No i tej nocy chrapal, ale niezbyt mocno. Spalam na plecach. Czasami jak sie lekko przebudzilam slyszalam jak Andrzej pochrapuje z lewej strony. W pewnym momencie uslyszalam glosne chrapniecie z prawej, jakby ktos chrapnal mi prosto w ucho. Obudzilo mnie to. Myslalam, ze to byl sen, ale dalej to slyszalam. Odwrocilam glowe w prawo (w strone okna) na lozku siedziala postac. Juz nie bylo slychac chrapania. Widzialam ja dokladnie, pomimo, ze bylo ciemno. Wiesz jak sie balam? Siedziala na rogu lozka, jedna noge miala podciagnieta pod kolano, druga miala na ziemi.(przyjaciola pokazala mi dokladnie pozycje, niestety ja nie moge wam jej pokazac). Miala czarne oczy. Przypominala mi troche mojego brata troche Andrzeja, ale byla masywniejszej budowy. Siedziala nieruchomo i caly czas sie na mnie patrzyla. Popatrzylam na zaslone, bo moze to jakos swiatlo sie odbilo, ale jednak nie. Nie moglam wytrzymac jak si e na mnie patrzy i pomimo, ze balam sie poruszyc odwrocilam glowe do Andrzeja. Mialam nadzieje, ze to zniknie, ze mi sie wydaje ze cos tam siedzi. Znowu sie odwrocilam w strone okna. Ona dalej tam siedziala!!! Wystraszylam sie jeszcze bardziej i zaczelam budzic Andrzeja. Jednak jak sie obudzil juz tej postaci nie bylo. Zeby pojsc do wc musialam pozapalac swiatla choc zawsze po ciemku chodze.
    Jak skonczyla opowiadac poszlysmy na internet zobaczyc czy ktos przezyl cos takiego. Nic nie znalazlysmy ciekawego.
    Pozbniej zapomnialysmy o tyym zdarzeniu. 4 godziny pozniej dolaczyl do nas Andrzej, a nastepnie moj narzeczony. Wiadomo, byl weekend, siedzielismy przy drinkach. Rozmawialismy, smialismy sie itp. W pewnym momencie uslyszelismy bardzo wysoki tonowo pisk, jakby krotka melodyjke. Nie potrafie opisac tego w slowach. Z poczatku myslelismy, ze to komorki, ale to nie bylo to. Jakis czas pozniej pisk sie powtorzyl. Wystraszylismy sie bo wydawalo nam sie, ze ten pisk dochodzi z sypialni. Zazartowalam sobie i powiedzialam:
    Jesli to ty duchu to wiedz, ze cie slyszymy i nie bedzie juz nic piszczec.
    Po jakims czasie Andrzej powiedzial:
    od kiedy to powiedzialas tego odglosu nie bylo.
    Wierzcie lub nie, ale sprawdzilismy skad te piski mogly sie wydobywac i nie bylo w mieszkaniu takiej rzeczy. Wszystko to wydarzylo sie w ciagu 16 godzin. Nie wiem co o tym mam myslec.Wiem ze nigdy u przyjaciolki nie zanocuje.
    A jak wy myslicie...jak mozna to wytlumaczyc...

    Odpowiedz
  • gość (2009-07-30 14:36:24) #3555 | RAPORT
    Dziwne duchy pojawiają się raczej na początku np. zaraz po kupnie domu a nie z czasem chyba że ktoś umarł nagle ,wtedy jego energia mogła pozostać, dam ci rade weź wparowadź kota do tego pomieszczenia jak zacznie syczeć tzw. że coś tam jest.Ja osobiście mieszkałem w budynku w kturym starsza kobieta sie powiesiła (albo inaczej popełniła samobójstwo) i zaraz od wprowadzenia yło słychać rególarne kroki na schodach o 23.45 każdej nocy ale to już tam było. Ps. z tym kotem to niejest pewne na 100% bo tylko tak słyszałem !

    Odpowiedz
  • dorota87-20 (2010-03-31 17:51:24) #4748 | RAPORT
    Ja wierzę w duchy. W mojej rodzinie spotykano nie tylko duchy,ale i diabła pod różnymi postaciami. Ja jestem w trakcie pisania książki na ten temat. Ciężko to pojąć szczególnie w tych czasach.

    Odpowiedz
  • EmoooLover (2010-04-30 18:09:52) #4873 | RAPORT
    Czytam i ogladam takie rzeczy z niechecia.
    Mam 12 lat. Boje sie patrzec nawet na okladki horrorow w kinach.
    Kiedys byl taki film ze bylo trzech ludzi w maskach. Jedna maske zawsze widzialem jaak bylo ciemno pomiedzy drzwiami od toalety i lazienki.
    Brrrr... to bylo straszne.
    Czesto mam uczucie jakby byly w moim domu duchy. Chyba ze to moja wyobraznia bo jest ona bardzo BUJNA ! :)

    Odpowiedz
  • maly9000 (2010-05-25 19:16:53) #4998 | RAPORT
    Ja również wierzę w duchy...w 1995 na sześc miesięcy przed poznaniem mojej żony,jej ciocia została zamordowana przez swojego byłego męża,to była siostra jej ojca.Po pogrzebie w tym samym dniu,teściowie,żona i dzieci tej zamordowanej siedzieli w pokoju,nagle światło zgasło,teść poszedł sprawdzić bezpieczniki,ale wszystkie byłe sprawne,sprawdzili u sąsiadów,oni mieli...po jakimś czasie samo się włączyło,następnie znów zgasło,wreszcie teść spytał się "Jolu czy Jesteś wśród nas...?jak tak to daj znać" i wtedy w tym momencie światło znów się zapaliło i zaraz zgasło,wszyscy zamilkli przez dłuższy czas,następnego dnia teściowa wchodząc do pokoju ,zobaczyła,że wszystkie szafki są pootwierane... zamknęła je i wyszła z pokoju,wracając po dłuższej chwili,sytuacja się powtórzyła się i wtedy przypomniała sobie o obrusach zamordowanej,które od niej pożyczyła,oddając te obrusy córce,zjawisko ustało...także to są dowody na istnienie duchów...ja wierzę...

    Odpowiedz
  • wika (2010-08-20 08:24:31) #5466 | RAPORT
    Lesli człowek nie widzi racjonalnego wytłumaczenia to szuka niewiadomo jakiej wymówki i tu w tym "opowiadaniu" własnie tak było , duchy sa bardzo popularne i coraz czesciej sie muwi ze człowiek styka sie z bytami nie z tego świata ... nie ktorzy wierza a nie którzy nie , duchy coraz czesciej pokazuja nam Ludziom ze istnieją a szczegulnie niedowiarkom Pzdr wszystkich co intersuja sie paranormalnymi zjawiskami i tp:)

    Odpowiedz
  • Joanna. (2011-06-26 21:18:53) #6690 | RAPORT | E-mail
    Moja mama opowiadała mi, że w przeddzień śmierci jej taty, on powiedział swojej żonie (mamie mojej mamy, mojej babci) , że w nocy przyszła do niego siostra (siostra, która nie żyła!) i, że chce go zabrać ze sobą. Na drugi dzień dziadek zmarł.

    Odpowiedz
  • Wiola (2011-07-09 19:18:43) #6740 | RAPORT | E-mail
    a jak wyjaśnić że kilka osób widzi na raz tego samego ducha?

    Odpowiedz
  • sandra (2012-04-25 20:28:55) #7393 | RAPORT
    widzialam ducha, dokladniej moja babcie.. mialam wtedy 10 lat, w nocy się przebudzialm, a ona stala naprzeciwko mnie i machala.. rano mama mnie odbudzila z wiadomoscia, ze babcia nie zyje. czy to bylo pozegnanie?

    Odpowiedz
  • Immortal. (2012-08-04 16:37:41) #7539 | PW | RAPORT | E-mail
    Moim zdaniem, każde zjawisko paranormalne można podeprzeć jakimiś faktami i argumentamil, by udowodnić, że są to rzeczy ' wytłumaczalne ' . Jednak to nie znaczy (moim zdaniem oczywiście), że jest tak do końca . Ile ludzi - tyle różnych teorii . Mimo wszystko, artykuł godny pochwały . Pozdrawiam .

    Odpowiedz
  • MojeStraszneJa (2013-11-03 19:10:13) #7858 | PW | RAPORT
    Kiedy ja wywoływałam duchy (i to jest prawda.. nie musicie mi wierzyć ale ważne żebyście wiedzieli co przydarzyło mi się naprawdę ) po udanym wywołaniu nieznajomego mi ducha zapytałam o moją babcie czy dobrze jej tam w zaświatach a on się rozgniewał i sprawił że zaczełam się sama dusić i z cudem przeżyłam. To najprawdopodobniej była jakaś bliska osoba mojej babci ale od tamtego czasu nie spotkałam tego ducha.

    Odpowiedz
  • Aika (2014-02-01 14:45:11) #7976 | RAPORT | E-mail
    To znowu ja. :) Jeśli chodzi o duchy.. To należy ich się bać? Czy naprawdę mogą nam zrobić krzywdę fizyczną/psychiczną?

    Odpowiedz
  • Aika (2014-02-01 14:31:44) #8003 | RAPORT | E-mail
    Cześć wszystkim. (mam 15 lat) Dużo dziwnych rzeczy mi się przytrafia zastanawiam się nad racjonalnymi wytłumaczeniami tych zdarzeń..
    Gdy siedzę sama w domu (lub nawet jak ktoś jest z rodziców) najczęściej w nocy lub późnym wieczorem dzieje się coś dziwnego. podam parę przykładów. Siedziałam sobie na łóżku, rysowałam i poczułam dziwny powiew jakby wiatru na mojej nodze. Rodzice już dawno spali za ścianą w pokoju. Innego dnia kładąc się już spać poczułam czyjś oddech nad sobą. Nic nie widziałam bo było ciemno. Drzwi do pokoju zamykam na klucz jak idę spać, wiec to niemożliwe aby ktoś wszedł. nie ma możliwości. Okno tym bardziej szczelnie zamknięte. W wakacje tego roku byłam u cioci. (ona i wujek byli w pracy, wujek miał wrócić za miesiąc a ciocia po 23 więc byłam sama cały dzień) Gadając spokojnie z kolegą przez skype usłyszałam straszny hałas w piwnicy, bałam się tam zejść pozapalałam wszystkie światła w domu i te do piwnicy i zawołałam psa z podwórka i wzięłam go ze sobą. Zobaczyłam tam tylko potłuczone słoiki, których tam wcześniej nie było na pewno. (czasami schodzę podłożyć do pieca, z psem bo sama się boje. Wiem co gdzie leży mniej więcej i tych słoików tam nie było). Żeby było mało (nawet w dzień) czuję bardzo bliską obecność jakichś osób, czasem dziwne szepty, głosy. 4 lata temu umarł mój przyjaciel (kolega z klasy Łukasz). Przez parę pierwszych miesięcy komunikowałam się z nim w moim śnie. Rozmawialiśmy o jego wypadku.. Przyjaciółka radziła mi, żebym szła do psychiatry, ale uznałam, że to głupi pomysł. Pomyślą, że jestem nawiedzona. Od dzieciństwa w sumie tego doświadczam na początku lunatykowanie i deża wi (nie wiem jak to się pisze). Nie wiem czym to wszystko jest spowodowane. Sama powoli zaczynam się martwić. (wysłałam ten tekst tu 2 raz bo nie wiem czy wcześniej doszło, net mi sie zacina ;c )

    Odpowiedz
  • Magda (2015-12-19 0:08:51) #13400 | RAPORT
    Świetny artykulik (na marginesie, brakuje dobrze wykształconych dziennikarzy), objaśniający jedno ze zjawisk fizycznych ,jakim są fale (infradźwięki i wpływ ich na zdrowie i życie ludzkie ,także na przyrodę ), czyli namysł nad ekologią do którego zaprasza Papa Franciszek w encyklice "LAUDATO SI' " jest bardzo ważny i konieczny . Dziękujemy Bogu za naszych wszystkich Papieży !!!

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"