[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne. Omawia Zbyszek Mrugała.
[00:16] - Witam Was słuchacze serdecznie. Dzisiaj po raz kolejny gościmy Marka Wysockiego, który opowiada nam o swoich doświadczeniach. Witam Cię Marku. Oddaję Ci głos. Co masz ciekawego na dzisiejszy wieczór dla nas?
[00:29] - Witam serdecznie Państwa w kolejnym od-odcinku naszych, tych tutaj spotkań cotygodniowych lub co dwutygodniowych. Już straciłem rachubę jak, jak my tutaj nadajemy. Proszę państwa, dzisiaj porozmawiamy zupełnie inaczej. Porozmawiamy o języku medycyny konwencjonalnej. Może nie tyle konwencjonalnej, co medycyny informatycznej, proszę państwa, bo jednak ta informacja stanowi tutaj podstawę każdego działania. No, najpierw było Słowo, proszę państwa. No i Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami. Słowo proszę odczytywać jako informacja. Najpierw jest informacja, która mówi nam o tym, co się będzie działo, co. Jak to mamy rozumować?
No nie sposób nie odnieść się, proszę państwa, do ezoteryki w tym momencie, że zawsze każda przyczyna ma swój skutek. Każda przyczyna naszego życia, każdy nasz kontakt, każde nowe doświadczenie zawsze rodzi skutek. Ten skutek to jest właśnie ta nasza choroba, prawda? No ale na tą chorobę składały się różne właśnie przyczyny. Byliśmy nerwowi, byliśmy tacy, byliśmy owacy. Byliśmy na wycieczce, która się nie udała. Mamy z tego tytułu stres. No ale wycieczka wiadomo, to nie jest ważna sprawa życiowa. Ale mamy, jak to każdy człowiek, różne sprawy w życiu. Z reguły te wszystkie nasze choroby biorą się, proszę państwa, z głowy, prawda?
To znaczy z naszego myślenia. Jeżeli myślimy pozytywnie, jesteśmy, no spokojni i wyciszeni, więc przebywamy w stanie homeostazy. To znaczy, no nie wyprowadza nas nic z równowagi. Ani takie myśli okropne, które no gnębią nas. Nie jestem w stanie państwu wyliczyć, ale no w obecnych czasach, no gro młodych ludzi no żyje po prostu w permanentnym stresie pourazowym. To znaczy ma kredyty, ma, ma, ma związki nieudane, ma dzieci, które ich nie kochają, prawda? Tych, tych ludzi. No przeżywa to niesamowicie. W związku z tym no ma mnóstwo czasu na rozmyślania. Te rozmyślania doprowadzają do zagęszczenia materii astralnej, która później ma emanacje prawda na ciało fizyczne.
No bo proszę państwa, co byście nie powiedzieli, zawsze istnieje prymat ducha nad materią. Ten duch ma wpływ na materię. To znaczy jak jesteśmy uśmiechnięci, wypoczęci, szczęśliwi, no nie chorujemy. Jeżeli jesteśmy w smutni, przygnębieni, w de-depresji, w zależności. Przypominacie sobie państwo z naszych poprzednich odcinków. Jeżeli mamy smutki, duże przeżycia, no chorujemy z reguły na płuca. Tak jesteśmy skonstruowani. Nie jest to tutaj mój wymysł, jest to udowodnione. Proszę państwa, no Chińczycy się zajmowali tą nauką o meridianach i tutaj skompilowali tą wiedzę, z której korzystają wszyscy homeopaci, naturopaci, zielarze, no najrozmaitsi ludzie zajmujący się właśnie tutaj leczeniem duchowym. Tych meridianów mamy pięć.
Meridian śledziony odpowiadający za żywioł ziemi, meridian płuc odpowiadający oczywiście za powietrze, meridian nerek odpowiadający za wodę. Meridian wątroby, proszę państwa, odpowiadający za ogień i meridian serca proszę państwa, odpowiadający za eter. To świat idei, prawda? Więc jeżeli ktoś ma smutki, od razu możemy to przypisać do meridianu płuc, prawda? Znajdujemy się w stanie permanentnego stresu. W związku z tym emanacja choroby najprawdopodobniej będzie miała miejsce w płucach. Ale proszę nie zapominać, że meridian płuc to jest również i jelito grube. W związku z tym możemy mieć i tu, i tu sensacje. Jakie to sensacje, proszę państwa, mogą być? No, jeżeli mamy smutek, jeżeli mamy depresję, jeżeli mamy lęki, strachy lub inne rzeczy, które nas po prostu gnębią, możemy mieć ubytki energetyczne w tych miejscach.
Z czym to się wiąże? No ciśnie nas z dołku. Nie możemy zebrać myśli. Jesteśmy. No ta odporność, immunologia naszego systemu spada. Co to znaczy? To znaczy, że w tych miejscach, które są odpowiedzialne za te nasze myśli, bo proszę państwa, żeby nie było żadnych wątpliwości, to te myśli powodują nasze kłopoty. Te myśli kierują te nasze wszystkie niedomagania w miejsca tych meridianów, które są obciążone. Co to znaczy? No, jeżeli mamy te lęki, boimy się o przyszłość, o jutro.
Co to będzie? Czy z pracy mnie nie wyrzucą? Czy będę mogła pracować? Czy mógł pracować? No bo mam kredyt, bo tu mam auto też na kredyt i dom na kredyt mam czy tam mieszkanie i czy starczy mi na tą ratę, bo tu młodsi przychodzą. Mam już, jestem w średnim wieku. Wiadomo, że jest presja na młodych, bo młodzi proszę państwa pracują taniej i bardziej efektywnie, mają dużo czasu. Ludzie już w średnim wieku niestety mają rodziny, dzieci zaczynają się liczyć sprawy domu bardziej niż pracy. W związku z tym pracodawcy wolą zatrudniać singli, którzy no mogą poświęcić swoją młodość, życie na pracę i na tworzenie, no dobrostanu firmy. A więc ci starsi mają już prawda myśli różne o nie wiem, o zmianie pracy czy o odejściu.
I w związku z tym ten wiek produkcyjny w tych korporacjach to jest do czterdziestu lat i później albo się awansuje, albo po prostu się odchodzi. Z reguły no jest wymiana kadr. Człowiek zostaje sam, ma gigantyczny stres, bo ma niezapłacone jakieś raty, rachunki. Z reguły bierzemy te domy, wszystkie te dobra nasze doczesne na długoletnie kredytyNo i później jesteśmy po prostu zakładnikami tej materii, która no trzyma nas w ryzach i każe nam pracować ponad siły. Denerwujemy się tym. W związku z tym mamy ten zespół stresu pourazowego umiejscowiony w miejscach tych meridianów, w zależności od naszych uczuć. Złość na naszą sytuację, że daliśmy się wpędzić w coś takiego, no to wątroba, prawda? Jak smutki z tego, że po prostu znaleźliśmy się w takiej sytuacji, no to jelito grube, płuca. No, proszę państwa, proszę nie zapominać, że ten żywioł ziemi, który znajduje się w śledzionie, również ma tutaj też miejsce. A co to jest śledziona?
Śledziona to jest troska, proszę państwa, o jutro, o to, czy, czy dzieci będą miały na książki, czy, czy będą mieli-- będziemy mieli co do garnka włożyć. I tak dalej, i tak dalej. W związku z tym proszę mieć też tą wiedzę, która no tutaj państwa bardzo dużo wzbogaci. Na tym poziomie budujemy tutaj własne doświadczenia z medycyny chińskiej, która jest tą, tą można powiedzieć, królową weryfikacji. Na tej właśnie medycynie chińskiej doktor Reinhard Voll skonstruował no własną metodę, która została rozwinięta przez lekarzy. Mówiłem ostatnim razem o doktorze i o jego pracach, które się zaczęły jeszcze za czasów drugiej wojny światowej. No został, nie wiem, czy państwo wiecie, no odznaczony przez papieża Pawła VI, który docenił jego pracę jako no pracę, która może pokazać nam w horyzoncie czasowym, co się z nami może stać. No więc z reguły my przychodzimy do lekarza pierwszego kontaktu lub w ogóle do lekarza i mówimy: „Panie doktorze, coś nas boli”. Proszę państwa, kiedy nas zaczyna boleć, zaczyna nas boleć, przykładowo może powiem o nerce. No kiedy nas zaczyna nerka boleć?
No zaczyna nas nerka boleć, to proces chorobowy w tej nerce posunął się w siedemdziesięciu procentach. No to, proszę państwa, no to już jest więcej niż pół, to jest siedemdziesiąt procent. W związku z tym ten proces jest bardzo zaawansowany i mamy no niestety, ale mamy kłopot, bo co innego wiedzieć dużo, dużo wcześniej, zanim zacznie boleć i mamy nerkę zajętą powiedzmy w trzydziestu procentach jakimś oczywiście procesem chorobowym. Będziemy mówili, jakie to są procesy za chwileczkę i interpolować ten stan przyszły załóżmy no tak, w horyzoncie czasowym, załóżmy tam trzech lat stan nerki się pogorszy i będziemy widzieli, że no ta nerka niedobrze pracuje i ta wartość energetyczna tej pracy może spaść do siedemdziesięciu procent obciążenia. Więc rozsądny człowiek, proszę państwa, no mając taką informację, no zaczyna dbać o swoje życie, zaczyna dbać o swoją nerkę. Co robi? No przychodzi do takiego lekarza, który umie to stwierdzić. No i zaczyna się leczyć. To znaczy stosuje głęboko pojętą profilaktykę. Z tym, że proszę państwa, profilaktyka mówiąca nam o tym, że musimy spacerować, dobrze jeść, wypoczywać.
Oczywiście to jest bardzo dobra wiedza i dająca per saldo no bardzo dobre rezultaty. Ale co innego jest, proszę państwa, wiedza, z którą z dokładnością możemy określić tak prawdę, właśnie prawdę dotyczącą, prawdę dotyczącą takiej dysfunkcji, która może mieć miejsce w najbliższych latach. Dotyczącą, proszę państwa, nie tylko nerki, wątroby, stanu płuc, naszych stawów, układu endokrynnego, płuc, no najrozmaitszych układów, wszystkie, wszystkich, które występują w naszym organizmie. U nas w klinice w Medica Volla stosujemy takie pierwsze badanie przesiewowe express AMSCAN, które no pokazuje nam stan tych układów, znaczy te choroby, że za dużo powiedziane. Proszę państwa, może tak no uzyskujemy wynik podłączając pacjenta pod no aparaturę i skanując jego całe ciało uzyskujemy wynik, który pokazuje nam stan ośmiu układów: układ krwionośny, układ moczowo-płciowy, układ oddychania, prawda i tak dalej. Pokarmowy, to znaczy i jelito cienkie, i jelito grube, wszystkie organy po to, żeby ogrzewać i tak dalej. Tych organów jest bardzo dużo i możemy wywnioskować w pierwszym odczycie, co tak naprawdę w tym pacjencie źle funkcjonuje. Mamy trzy odczyty proszę państwa. Norma — rzadko się to zdarza na przykład, ale ludzie, którzy żyją w higienie ducha, z reguły zawsze mają normę. Gościłem tutaj kilku uzdrowicieli ostatnio u siebie.
Mogę z przyjemnością państwu powiedzieć, że tak proszę państwa, oddychanie praniczne, dbanie o czystość umysłu, dbanie o właśnie o życie w zgodzie ze swoją duszą daje tu krańcowo dobre rezultaty w dobrym słowa tego znaczeniu. Natomiast no proszę państwa, życie to tutaj, tak jak żyją ludzie i obserwuję, jak do mnie przychodzą i mają te takie stresy no dnia codziennego, nie jest to dla nich dobre. Ponoszą z reguły zawsze konsekwencje. Ta choroba nasza czy ta dysfunkcja, która się zamanifestuje za kilka lat lub za rok, lub za nie wiadomo, będę o tym za chwileczkę mówił, czy nie wiadomo za jak krótki czas zawsze ma podłoże tego stresu, tych emocji. Zła emocja, zła energia, zła energia, przełożenie tego stanu na dany organ. Proszę państwa, zauważyliśmy, że zwykle w tych miejscach obciążonych gromadzą się mykotoksyny. Te mykotoksyny i mikrotoksyny są produktem ubocznym z reguły mikroorganizmów, które żyją w naszym ciele. No może za szybko posunąłem się, zaraz do tego dojdziemy-Więc mamy, proszę państwa, trzy możliwe stany: stan chronicznej choroby, która występuje w zależności od skali, którą odczytamy. No i chorobę ostrą w przebiegu ostrym, nagłą, tak zwany proces zapalny lub proces, który trwa w nas. Z reguły ludzie mają te procesy, które trwają w nich.
Jesteśmy w stanie określić, które narządy, bo te narządy nam się wyświetlają wszystkie, które są obciążone. Widzimy na skanerze i na monitorze modele tych narządów. Widzimy wartościowanie i potencjonowanie tych narządów, w jakim stopniu one są obciążone. Widzimy normę tych narządów i jednocześnie stan zapalny. Więc, proszę państwa, i jedno i drugie jest złe. To znaczy i choroba zastana, która jest, no myślę, że jest gorsza niż stan zapalny, bo stan zapalny można zgasić. Natomiast choroba, która trwa wiele, wiele lat, to znaczy życie w długim stresie, powoduje, no chorobę, która no manifestuje się w tym, w tym ciele i trwa, proszę państwa. My tego nie słyszymy, my tego nie czujemy. My dopiero tą chorobę odczytujemy jak nas boli, proszę państwa, ale zanim zaczyna boleć, nas boleć jest to wiele, wiele lat gromadzenia różnych toksyn w tych miejscach. Czym więcej się boimy, proszę państwa i mamy lęków.
Wiadomo, ten meridian nerek jest szczególnie u kobiet bardzo, bardzo obciążony. Proszę państwa, no jeszcze raz przypomnę tutaj z poprzednich audycji, że ten meridian nerek, proszę państwa, to jest odporność przeciwgrzybicza. No więc możemy od razu wiedzieć, że te gry-grzyby zamanifestują się w tym naszym meridianie nerek, który składa się z nerek, z moczowodów, z nadnerczy, z pęcherza moczowego, z jajników, macicy, kości, stawów i tak dalej. To jest, proszę państwa, meridian nerek. Z reguły te kobiety, no jak samo państwu, sami państwo wszyscy wiedzą, no chorują na te choroby ginekologiczne. To są troski, to są lęki o życie, o dzieci, o, o zdane egzaminy, o to, czy się powiedzie, czy spłacą kredyt. No boją się po prostu ludzie. Boją się. Życie na, dostarcza no może nie tyle strachów co kiedyś, bo bali się o życie. W tej chwili boją się bardziej niż o życie, o dobra doczesne.
Natomiast to jest ten strach jest podobny. Kto wie, czy nie większy, bo wiedzą państwo no jest tak, że czym więcej mamy, tym więcej się boimy. Proszę zauważyć, że czym więcej, większy dobrobyt w społeczeństwie, tym większe lęki, prawda? Bo boimy się o to, czy zgromadzimy. Później pilnujemy tego, co zgromadziliśmy i mamy strachy o to, czy damy radę, powiedzmy, utrzymać w przypadku, kiedy mamy na przykład no wynajęte powiedzmy mieszkanie i lo-ulokowaliśmy nasze pieniądze w nieruchomościach. Boimy się, czy one będą wynajęte, a jak nie będą wynajęte, to czy wystarczy nas-nam na czynsz, czy na podatek ten od nieruchomości mamy następne stresy. Czym biedniejsze społeczeństwo, tym bardziej otwarte, zorientowane zupełnie na inne walory i społeczeństwo wydaje mi się, że bardziej duchowe. Bo przy-przytoczę wam przykład. No wyobraźcie sobie, że jest bogate małżeństwo, prawda? Bezdzietne i bardzo sobie dobrze żyją, podróżują.
No i wyobraźcie sobie, że ktoś przynosi im zawiniątko, w którym jest dziecko, prawda? I kładzie im na wycieraczce. No ci ludzie powiedzą: "Zaraz, chwileczkę, co to w ogóle? Przecież my tutaj to nie nasze dziecko. Przecież my tu jesteśmy, no małżeństwem, ale to w ogóle nie dla nas. Panie policjancie czy panie tutaj przedzwonią zaraz gdzieś, żeby to dziecko zabrano". A wyobraźcie sobie, że takie dziecko przynoszą do rodziny, gdzie jest szóstka dzieci, prawda? No to powiedzą: "Dobrze, to zabieramy je i siódme się wyżywi", prawda? Także podzielą się tym ostatnim kawałkiem chleba. I ci ludzie są daleko dalej zdrowsi, gdyż żyją z zupełnie innymi problemami i, i troskami niż ci ludzie majętni.
Wiecie, no czym większa majętność, tym większe poczucie zagrożenia. Znaczy te poczucie zagrożenia, ta wątroba u tych ludzi bardzo mocno pracuje. Zauważcie, jak to było w komunizmie. To myśmy cały czas zagrożeni. Ten wróg klasowy czuwał po prostu z każdej strony czyhał, bo było tak duże poczucie zagrożenia przez cały czas. Czy to na dobre wyszło? Nie, no musiało nastąpić jakieś przesilenie, jak zwykle w takich sytuacjach, czy to akurat takich czy innych, zawsze następuje przesilenie i oczyszczenie sytuacji. Kiedyś, proszę państwa, czyściły to wojny, no to ładnie walczyliśmy z jednymi ludźmi, a drugimi. Ta wojna, pomimo tego, że, że ofiary były, oczyszczała atmosferę na wiele, wiele lat. Proszę zobaczyć teraz tych wojen nie ma.
Żyjemy w czasach pokoju. No w jakiś sposób ci ludzie muszą odreagowywać te swoje wszystkie stresy. Odreagowują w pracy, odreagowywują w jakimś współzawodnictwie w pracy. Kto będzie lepszy, kto będzie miał lepszą pensję, kto będzie lepiej wykształcony, kto lepszy interes zrobi, kto więcej będzie miał, prawda? No później następuje zazdrość między tymi ludźmi, że ten ma więcej, ten ma mniej. Co to za sprawiedliwość? I tak dalej, i tak dalej. Ci ludzie po-później ponoszą konsekwencje własnych myśli, własnych pragnień, dążeń, niedowartościowania i tego, co się z nimi dzieje. Te choroby właśnie przychodzą nam z tych złych emocji. Proszę państwa, no co my robimy w tej naszej pracy?
No określamy stan organów całego człowieka i możemy określić może nie diagnozę, bo to za dużo powiedziane. Określić mapę toksyn i mapę zagrożeń, które człowiek w sobie ma, które możemy określić, proszę państwa, za pomocą tego programu, jak one się zamanifestują w najbliższej przyszłości, z czym taki potencjalny pacjent przychodzący do nas może mieć kłopot. Oczywiście on dzisiaj kłopotu nie ma, bo jego nie boli. Jego zacznie boleć. Także tak naprawdę ten pacjent przychodzący do nas, przekładając to na język fil-Materialny. On płaci nam za to, jaką informację my możemy mu dać o stanie jego zdrowia w tej chwili i w najbliższej przyszłości. Jeżeli my widzimy, że z tym pacjentem tak nie za dobrze się dzieje i w przyszłości mamy tutaj możliwość podglądu stan organów, stan toksyn, które znajdują się w danych organach i nie tylko toksyn, ale również proszę państwa, jak to mówią tego całego zoo, które w nas mieszka, tego ogrodu zoologicznego. Proszę wierzyć i we mnie jest, i w państwu też jest. Także mamy możliwość określenia tych pasożytów, bakterii, wirusów, mykoplazmy czy roztocz, które w nas żyją, czy pierwotniaków. Więc możemy to określić, możemy określić nazwy.
Więc to już w ogóle jest super. Jak działa system proszę państwa? System działa w bardzo prosty sposób. Proszę państwa, tak jak na filmach wojennych płynie niszczyciel łodzi podwodnej, ma echosondę. No i wysyła ten, ten sygnał tego pingowania. Te pung, pung. Przy odbiciu określonej częstotliwości odbiera ten sygnał i mówi: "Oho, mamy łódź podwodną dwadzieścia stopni lewo na burty przygotować, prawda bomby głębinowe". No i załoga cała wie, że gdzieś tam się znajduje ta łódź podwodna takiej i takiej klasy, o takiej i takiej wyporności, takiej wielkości i tak dalej. No, my mamy tutaj urządzenie również takie doskonałe. Mamy do tego skana wprowadzonych trzysta sześćdziesiąt pięć różnych patogenów, które człowiek w sobie ma.
To są pasożyty, to są wirusy, to są, proszę państwa, bakterie. Jest taka biblioteka po łacinie, tutaj tych wszystkich naszych dolegliwości. A proszę wiedzieć jedną rzecz, że wszystko ma swoją indywidualną częstotliwość w hercach. Co to znaczy? To znaczy, że kasiel ma swoją częstotliwość. Zwykła bakteria, która jest bakterią mlekową, też ma swoją częstotliwość. Roztocza, na które jesteśmy uczuleni i mamy alergię, też mają swoją częstotliwość. Różne mykoplazmy, różne te pasożyty, na które cierpimy. Na przykład toxocara canis glista psia lub szywra chińska lub szywra kocia proszę państwa należąca do trematody, do trematod gatunku węgorki jelitowe, motylice wątrobowe proszę państwa, no również choroby weneryczne przenoszone drogą płciową również mają swoją częstotliwość. Co to znaczy?
To znaczy, że jeżeli zaczynamy proces skanowania państwa organizmu, otrzymujemy wynik w przeciągu dosłownie trzech do pięciu minut państwa obciążeń po łacinie. Z lokaliz-- może nie z lokalizacją, bo lokalizację odczytujemy tutaj z obciążeń narządów. Natomiast skład tych obciążeń, ten czynnik etiologiczny, który obciąża wasze organizmy. Także, proszę państwa. No, no dobrze. No powiecie no ale co to za wielkie halo? Bo przecież my możemy zrobić sobie badanie kału, możemy sobie zrobić badanie moczu, badanie krwi. Tak, proszę państwa, ale to z tych badań jest niewykrywalne, bo wyobraźcie sobie, że załóżmy, powiedzmy, że mamy coś w płucach. No więc jak możemy? No, przez plwocinę możemy zbadać plwocinę, ale kto z państwa chodził i badał plwocinę?
No w szpitalu to się robi przy zapaleniach płuc, prawda? Po to, żeby dobrać odpowiedni celowany antybiotyk i zbadać, co tam jest, prawda? Natomiast tak nic nie bada. No a jeżeli mamy zbadać śledzionę, no to w jaki sposób mamy ją zbadać? Przecież nie będziemy robili biopsji, wycinka, żeby zobaczyć, co się dzieje w środku. Jeżeli to są jelita, to jest bardzo proste. Natomiast jeżeli to już są na przykład no, Fasciola Hepatica, motylica wątrobowa. Zarażenie poprzez wodę następuje. Co państwu powiem? No, że sto procent osób chorych na nowotwór ma motylicę wątrobową.
Więc teraz tak jak ją wykryć? No oczywiście, jakieś tam jajka są. Dobrze, no ale jak ona pasożytuje na wątrobie, na, na miąższu wątroby, który no tak praktycznie rzecz biorąc, no nie ma tu połączenia bezpośredniego z jelitem, bo jeszcze tam w pęcherzyku żółciowym. Rozumiem, że jak lamblie są, no to są tam, możemy je wykryć w skałe, prawda? Bo są jaja i tak dalej. Wychodzą jakieś pojedyncze osobniki. Możemy to wykryć, ale też to jest badanie takie bardzo na chybił trafił. Bo wyobraźcie sobie, że bierzemy jakiś jeden milimetr sześcienny czy nawet pół milimetra tego sześciennego kału do badania, a tego kału jest bardzo dużo, więc istnieje też przypadkowość tego badania. Oczywiście tych jajek jest bardzo, bardzo dużo, ale zawsze istnieje ryzyko, że tego po prostu nie zobaczymy. No więc wysyłamy echo i natychmiast nam się pojawiają powiedzmy ze dwadzieścia różnych bakterii dominujących pasożytów, które są w naszym organizmie.
Proszę państwa, cóż to za gigantyczna wiedza? No przecież proszę państwa, my to uzyskujemy w przeciągu trzech minut i po prostu wiemy, co w nas żyje. No to proszę państwa, no to o krok teraz od no natychmiastowego leczenia. Więc skoro my to wiemy, no mój kolega znajomy jak zobaczył, pokazałem mu czynnik etiologiczny, który ma chory w przeciągu trzech minut. To oczy to miał jak gwiazdy. Od razu mu rozjaśniło głowę na temat tego, co w tym organizmie jest. O ileż by praca lekarza pierwszego kontaktu była niesamowita, gdyby miał dostęp do takiej wiedzy. Połączenie wiedzy medycyny informacyjnej z wiedzą medycyny akademickiej dałoby niesamowite przełożenie. Natomiast-My się opieramy na doświadczeniu i wiedzy lekarza. No więc ta wiedza, tak jak u różnych ludzi, proszę państwa, są lekarze, którzy no mają gigantyczną wiedzę, ale i mają taką mniejszą wiedzę.
No więc jeżeli wybierzemy trzech lekarzy, to jestem konia z rzędem temu, kto powie, że będzie taka sama diagnoza u każdego z nich. Z reguły są inne leki, inne diagnozy. No diagnozy mogą być zbliżone, natomiast na pewno nie identyczne i inny proces leczenia. No więc gdyby mieli tą wiedzę, co temu pacjentowi dolega i jaka jest, jaka jest proszę państwa, prognoza ich życia i no może nie życia, no tak, życia w powiązaniu z dolegliwościami, o tyle byliby mądrzejsi i by po prostu postępowali zupełnie innymi metodami, prawda? No ja wiem, ale to w tym momencie wszystkie badania, które by robili krew i tak dalej, i te kały i te mocze i po prostu. No nagle by nie było takie pierwszorzędne, nic nie miałoby pierwszorzędnego znaczenia. Także, proszę państwa, wszystko ma swoją częstotliwość. A co by się, proszę państwa, działo, gdybyśmy mogli również mieć częstotliwości, które leczą takie choroby? No wytłumaczę państwu w paru zdaniach. Jeżeli bierzecie jakiś lek, no to fizycznie oczywiście bierzecie pigułkę jakąś tam czerwoną czy żółtą, czy białą.
Natomiast tak naprawdę tak na słowo honoru wam powiem, że bierzecie wibracje tego leku. To znaczy ten lek powoduje wibracje w waszych komórkach. Komórka wasza każda poza życiu jakiegokolwiek leku zaczyna drżeć, wibrować w jakiś specjalnie dla tego leku konkretnych wibracjach w hercach na sekundę. No dobrze, no to w takim razie zadacie następne pytanie. No dobrze, to po co mam brać lek, który obciąża moją wątrobę, kiedy mogę wziąć samą wibrację, prawda, równoznaczną z wibracją tego leku? Tak. I macie proszę państwa rację, że no wibracja leku w hercach na sekundę leku, który bierzecie też w hercach na sekundę to jest to samo. No więc o krok jesteśmy prawda od tej medycyny informacyjno-przykowień. No więc skoro mamy możliwość odczytania, prawda wibracji tych wszystkich pasożytów, które są w ciele i mamy taki selektor, w którym znajduje się pięćdziesiąt sześć tysięcy preparatów, to znaczy ich wibracji, które możemy zastosować, no to taki naprawdę współczesny lekarz, który będzie leczył, no będzie to, będzie bardziej informatykiem i dopasowywaczem. Może bardzo to nieładnie brzmi, ale takim dopasowywaczem tych wibracji do danych chorób danego pacjenta oczywiście niż takim klasycznym lekarzem.
Absolutnie nie obrażając nikogo. No każda wiedza medyczna, która jest i po prostu, proszę państwa, te ciężkie studia, które każdy student przechodzi, żeby stać się tym lekarzem, no już ogromnie kształtują umysł i wiedzę. A jeszcze zastosowanie takiego potężnego narzędzia jak selektor leków, których mamy pięćdziesiąt pięć czy pięćdziesiąt, już nie pamiętam, sześć tysięcy. No różne są, proszę państwa, leki, ale leki homeopatyczne. Są zioła, proszę państwa. No przecież jak zaparzycie sobie ziółek, oczywiście, no oprócz fizycznego smaku, który jest, to tak naprawdę wprowadzacie wibracje tych ziół do komórek. To wibracja was leczy tego, tych ziółek. Nie ziółka. To wibracja leku chemicznego was leczy. Nie ta chemia w nim zawarta.
Oczywiście tutaj Paracelsus no pokierował tą medycyną akademicką, która istnieje od dwustu lat na bazie tych reakcji fizykochemicznych każdej komórki, że one są chemiczne i fizyczne. Proszę państwa, no tak, są chemiczne i fizyczne, no chemiczne, no fizykochemiczne, natomiast tak naprawdę to są to wi-wibracje. Wibruje wszystko w naszym świecie. No na tym się opiera ta medycyna wibracyjna, którą reprezentuje świat holistyczny. No przede wszystkim ci naturoterapeuci leczący ziołami, bioenergoterapeuci leczący polem pozafizycznym, mistrzowie reiki, którzy wysyłają energię. Oczywiście niektórzy w to wierzą, niektórzy nie wierzą. Proszę państwa, dożyjemy wszystkich tych czasów wszyscy, kiedy ta medycyna informacyjna przejmie pałeczkę od medycyny konwencjonalnej. Po prostu diagnoza jest trzy do pięciu minut. Zastosowanie leków przy wiedzy oczywiście akademickiej, bo musi być taka wiedza, nie ukrywam. Nie, prawda, ani w ogóle nie deprecjonuję, bo jestem tutaj wyrazicielem, no homeostazy tej medycznej, to znaczy wiedzy również i ezoterycznej, i informacyjnej, i bioenergoterapeutycznej, i zielarskiej, i różnych innych metod.
Ale równocześnie jestem zwolennikiem wiedzy stricte medycznej, medycyny akademickiej, która no, proszę państwa, co by nie powiedzieć, uchylamy kapelusza. No poczyniła takie postępy w przeciągu tych ostatnich dwustu lat, że no ten nasz, ten gatunek ludzki w taki sposób rozrósł się. Opanowaliśmy wszystkie infekcje, różne no zarazy, które trawiły naszą ludzkość, prawda? No zobaczcie na przyrost ludzkości w ostatnich stuleciach. No to jest nie-niebywała sprawa. Aż strach pomyśleć, co się będzie działo dalej. Kiedyś ta ziemia będzie tak przeludniona, że no musi nastąpić jakaś naturalna selekcja. Na pewno będą to jakieś wirusy. No widzicie państwo, że te wirusy wymykają się spod kontroli i mamy prawda w Chinach te prawda, te A1 H1N1, prawda? Te wirusy ptasiej grypy, ta świńska grypa i tak dalej.
No mamy takie zagrożenia, które na pewno będą się mutowały i ludzkość stanie kiedyś przed takim dylematem co dalej? No co dalej?
[30:54] - Super Marku, dziękuję Ci po raz kolejny.
[30:57] - Dziękuję serdecznie Państwu. Zapraszam na następne spotkanie, które odbędzie się niebawem i do zobaczenia.
[31:02] - Do usłyszenia i spotykamy się za tydzień.
[31:06] - Podajemy raz jeszcze adres Centrum Odnowy Zdrowia Medica Vola Warszawa, ulica Miodowa dwadzieścia przez cztery. Podajemy numer na telefon komórkowy pięćset trzydzieści siedem, siedemset czterdzieści cztery, czterysta siedemdziesiąt siedem. Pięćset trzydzieści siedem, siedemset czterdzieści cztery, czterysta siedemdziesiąt siedem.
[31:34] - Produkcja i realizacja Portal INFRA www.infra.org.pl
[31:41] - Archiwalne odcinki audycji "Rozmowy poza ciałem" znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium na stronie www.radioparanormalium.pl, a także na forum portalu INFRA pod adresem www.paranormalne.eu.