[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne. Omawia Zbyszek Mrugała.
[00:16] - Witam serdecznie wszystkich słuchaczy. Dzisiejszym gościem jest Marek Wysocki. Witam Cię Marku.
[00:22] - Witam serdecznie Państwa.
[00:23] - Oddaję Ci wolną rękę, proszę opowiadaj to, co masz przygotowane na dzisiejszy wieczór.
[00:27] - Witam serdecznie Państwa cyklu naszych audycji, które no będziemy teraz cyklicznie dla Państwa tutaj nagrywali i będą Państwo mogli nas słuchać. Dzisiaj jakże arcyciekawy temat. Temat nowotworu. Ten temat, który no porusza nas dogłębnie i zapiera dech w piersiach. Na temat chorób cywilizacyjnych naszych. Może źle powiedziałem cywilizacyjnych, bo te nowotwory jednak występowały również i w czasach wcześniejszych. Z tym że długość życia była krótsza, w związku z tym nie mogły się zamanifestować w pełni w ciele. Natomiast no teraz żyjemy dłużej proszę państwa, medycyna poczyniła no ogromny postęp. Ta medycyna, mówię o medycynie akademickiej, wyprodukowała leki, które wydłużyły nam życie. Wiemy, jesteśmy bardziej świadomi, żyjemy dłużej, wiemy o toksynach.
Ta średnia życia skoczyła nam niesamowicie do góry. Z reguły ta choroba spada na każdego znienacka. Nagle idziemy do lekarza na badanie okresowe. Pobieramy załóżmy krew. Doktor pierwszego kontaktu znajduje coś niepokojącego lub idziemy na prześwietlenie płuc lub no boli nas brzuch, więc prześwietlenie jamy brzusznej znajduje coś. Później badanie dodatkowe, jakaś wlewka doodbytnicza. Zauważamy kłopot, który nas męczy. Zauważamy coś, że z nami się po prostu dzieje nie tak. Medycyna nie ma skrupułów. W związku z tym usłyszymy od lekarza prawdę, to znaczy z pogardy wyrok.
Proszę porządkować sprawy lub mam dla pana bardzo przykrą i niepokojącą wiadomość. Jest pan chory. Najprawdopodobniej jest to podejrzenie nowotworu takiej i takiej części ciała. Proszę być dobrej myśli, ale stan jest poważny. Przychodzimy do domu, odchodzimy od zmysłów. Jak to? Dlaczego ja? Przecież co ja takiego zrobił, zrobiłem? Przecież jem i sałatę, i prawda, i rzodkiewki. Jeżdżę na żagle, wdycham powietrze, spaceruję.
No faktycznie prowadzę nerwowy tryb życia, bo przecież jestem załóżmy menadżerem albo jestem jakimś przedstawicielem handlowym. Moja pensja zależy od ilości sprzedanych towarów, więc się uwijam cały czas. Tu rodzina, mam jakieś zobowiązania, kredyty, kredyt na samochód. Także te życie tutaj czy na dom. Z reguły te życie tutaj no nie nastręcza nam luksusów psychicznych, tylko raczej stresy dnia codziennego. Ale generalnie no biegam rano, jeżdżę na łyżwach, na rowerze. Ta choroba nagle spada na nas tak. Duży kłopot, że przeżycie, rodzina jest załamana. Każdy doskonale wie, co to znaczy nowotwór. Jest to jakiś wyrok.
Dostajemy informację o naszym zdrowiu, które nie jest dobre. Natomiast musimy wiedzieć jedną rzecz, że poprzedza tą, ten wyrok wiele, wiele, wiele lat gromadzenia toksycznych, różnych obciążeń. Co to są za po prostu toksyczne obciążenia, proszę państwa, które no nas dotykają? No przede wszystkim to jest nasz stan psychoemocjonalny, z którego dopiero bierze się dysfunkcja w danym meridianie czy w danym miejscu w człowieku i dopiero później następuje faktycznie narasta nam guz, czy jesteśmy chorzy na jakąś chorobę. Ten stan psychiczny, proszę państwa, te nastawienie duchowo moralne człowieka odgrywa no niezwykle ważną i decydującą, proszę państwa, rolę w tym ogólnym później naszym uzdrawianiu tych nowotworów i uaktywnianiu tego naszego mechanizmu obronnego, żeby on zaczął pracować. Ta wiara czyni cuda. Jeżeli wierzymy, że się wyleczymy. Jeżeli proszę państwa, tej wiary w nas nie ma, bo godzimy się z losem już tak musi być. Właśnie nadszedł na mnie czas. Już muszę się zabierać z tego świata.
Niestety, proszę państwa, ale przegramy. Człowiek ma wbudowany w sobie system samoobrony, proszę państwa, na takie sytuacje. I oczywiście słysząc nowotwór niesamowicie się boimy. Jesteśmy przerażeni. Od razu klasyfikujemy słowo nowotwór ze śmiercią. Nowotwór równa się śmierć. Nieprawda, proszę państwa. Mogę państwu tutaj takie przytoczyć badania, które no prowadzili uzdrowiciele, którzy leczyli samą dietą makrobiotyczną, to znaczy zdrowym jedzeniem, niczym innym więcej. Przebadali stu sześćdziesięciu chorych ciężko, bardzo ciężko na raka. Z tych stu sześćdziesięciu chorych stu szesnastu zdołało się samemu wyleczyć.
To znaczy przestrzegając reżim żywienia, to znaczy przyjmowania takich pokarmów, które były dla tych ludzi bardzo dobre, dobre, ale niedobre dla nowotworu, który nie mógł z tych pokarmów czerpać. Były to z reguły pokarmy no zabarwiające zasadowo nasze pH, a wiemy, że te nowotwory kochają środowisko kwaśne. No więc kwas z reguły no to grzyb najbardziej kocha ten kwas. Kwas to rak. No więc w związku z tym, jeżeli żywimy się sami dietą makrobiotyczną, bogatą w elementy zasadowe, to jesteśmy w stanie wyleczyć nasze nowotwory. No powiedzmy takie guzy do dwóch centymetrów, kiedy nie są w stanie zaawansowanym bez przerzutów jeszcze. Także sami możemy we wczesnym stadium takie nowotwory no po prostu wykryć i zlikwidować poprzez reżim własnej diety. Musimy wierzyć, że nam się to uda, bo ten stan psychoemocjonalny nasz no to jest najważniejszy. Złe emocje, choroba proszę państwa.Niestety, ale te emocje odgrywają ogromną rolę. Mówiłem w ostatniej audycji na temat emocji, w jaki sposób one oddziaływują.
Przypomnę może raz jeszcze. Mamy główne, proszę państwa, meridiany. Meridian śledziony, meridian płuc, meridian nerek, meridian wątroby, meridian serca. Pięć meridianów, które gromadzą pod sobą narządy podrzędne. I tak naprawdę chcąc coś leczyć, musimy mieć tą wiedzę o meridianach i leczyć narząd nadrzędny, to znaczy dyrektora, proszę państwa, jeżeli chcemy uzdrowić fabrykę, która no kuleje i jest pod kreską finansową, no musimy albo zmienić dyrektora, albo po prostu dać mu szybkie korepetycje z prowadzenia firmy. W jaki sposób doprowadzić do homeostazy, do wzrostu tej wydajności pracy, żeby ta firma zaczęła przynosić zyski. Tak samo dzieje się tutaj. Jeżeli choruje jakiś meridian, to znaczy narządy podrzędne, no musimy wyleczyć narząd nadrzędny. Tego dyrektora musimy wyleczyć po to, żeby uzdrowić pracowników. Jeżeli dobry jest dyrektor, dobry zarządca, również pracownicy mają z tego profity w postaci pieniążków.
Jak to robić proszę państwa? Mieć emocje prawidłowo. Jeżeli mamy lęki, smutki, prawda? Strach. Od razu możemy zakwalifikować to do nerek, do meridianu nerek. Jako narządy podrzędne w meridianie nerek mamy kość, stawy, u kobiet macica, jajniki. Oczywiście tkanka podskórna, włosy. Także jeżeli mamy wypadanie włosów bardzo często się dzieje ze stresu, prawda? Ze zmartwień, z lęków, ze stresu. No to wiadomo, że trzeba leczyć nerki.
Oczywiście my tego nie robimy. Leczymy włosy, smarujemy. Natomiast my, my leczymy pracownika. No ale mamy złego dyrektora. Trzeba wyleczyć narząd nadrzędny. Dalej. Ucho wewnętrzne, zatoki czołowe, zatoki klinowe. Tutaj u mężczyzn oczywiście tu dochodzi prostata jeszcze. No bardzo duży problem. Pęcherz moczowy jeszcze tu jest w meridianie nerek, prawda?
Jeżeli mówimy o wątrobie, no to tymi pracownikami meridianu wątroby jest ten też żołądkowo-jelitowy, tkanka łączna. Z tkanki łącznej zbudowane są proszę państwa prawie wszystkie narządy. U kobiet pochwa, paznokcie, oczy, proszę państwa, gruczoły łojowe, podwzgórze, kreso mózgowie, układ wegetatywny, układ nerwowy i przede wszystkim mózg. Także jeżeli mamy kłopoty ze wzrokiem na przykład, no to najprawdopodobniej mamy dużo przeżyć. A za jakie przeżycia odpowiada wątroba? No za złość, gniew, przede wszystkim za zazdrość, agresję, nienawiść. To jest wątroba, proszę państwa, to jest meridian wątroby. Meridian serca odpowiada za osierdzie, naczynia, jelito szcze, jelito kręte. Także jakie uczucia? No miłość, proszę państwa.
Miłość, ale jednocześnie miłość to i odrzucenie, prawda? Także i mamy i jedno, i drugie. To jest serce. Także możemy zakwalifikować tego dyrektora serce z takimi narządami podrzędnymi. Śledziona, proszę państwa, śledziona, meridian śledziony. Jest to troska. Troska, proszę państwa o bliskich. Troska czy dzieci zdadzą do następnej klasy czy, czy będę miała pracę, czy mnie nie wyrzucą. Troska o najbliższych to jest troska. To jest śledziona, żywioł ziemi.
Tymi pracownikami tego meridianu jest żołądek, trzustka, tarczyca, proszę państwa, limfa, przysadka też wegetatywny układ nerwowy, parasympatyczny i świń także wiemy, że wszystkie białaczki, wszystkie, proszę państwa, tarczyce, które są chore. Trzustka, no cukrzyce również też mają swoją epikryzę tej choroby w śledzionie. No i ostatni meridian płuc to jest z tymi narządami. Co to są płuca? Najwięcej to są smutki, prawda? I troski. Martwimy się wszystkim. No szczególnie tu kobiety wszystkim się martwią. Także czy te dzieci zdadzą do następnej klasy, czy wystarczy im pieniędzy, czy ten, czy ten mąż będzie je kochał, czy tam będzie się układało to małżeństwo tak jak trzeba. Także to są, to są płuca, to są troski, przeżycia i jako narząd pusty i pełny, prawda?
Jako meridian na słynnym meridianie płuc pracuje również jelito grube. Do tego meridianu należy skóra, strzała, zatoki, proszę państwa, no i międzymózgowie także to jest ten meridian. Także możemy klasyfikować tą emocję w zależności od smutku, strachu, złości, miłości lub troski w tych narządach, w zależności od tego, jacy jesteśmy. W tych narządach umiejscowią się mikrotoksyny i te mikrotoksyny spowodują później rozrost nowotworu lub problem, który po prostu nastąpi w naszym życiu. Oczywiście, proszę państwa, ten stan psychoemocjonalny jest najważniejszy. Przede wszystkim ma przełożenie bezpośrednio w zastosowaniu i w odniesieniu do odporności na ten nowotwór. Jeżeli mamy te smutki, troski czy złość i tak dalej, no to ta odporność przeciwnowotworowa nam spada, bo dlatego te narządy są obciążone, prawda? Gdzie występuje dana emocja, dane uczucie. No mamy smutek, proszę państwa, niesamowity, bo coś się wydarzyło w naszym życiu. No i co się dzieje?
No jelito grube nam choruje, prawda? Lub płuca. Zapadamy na zapalenie płuc lub mamy zatrzymanie stolca. No oczywiście nie z tego tylko powodu, no ale między innymi tutaj ten meridian płuc i ta emocja rządzi. Proszę państwa, w literaturze ten rak jest opisywany jako choroba ludzi będących w stanie depresji, prawda? Czyli powstanie i rozwój choroby poprzedzają stany strachu psychicznego i braku chęci do życia, prawda? No widzimy, że "a już mi wszystko jedno", już to się stało, to się stało, to się stało. Jeżeli siła życiowa ginie, no ginie nam również prawda odporność. Jak ginie nam odporność, zaczynamy chorować. Równocześnie aktywna z kolei postawa do życia, nawet względem jakichś niepowodzeń życiowych, optymizm stanowią najważniejsze warunki do pokonywania chorób lub w ogóle do niezaistnienia tych chorób.
No oczywiście są również i karmiczne przyczyny. To znaczy jak idziemy do doktora, doktor się zawsze nas pyta: "A proszę pani, proszę pana, a czy były jakieś przypadki w rodzinie, że ktoś był chory?" "A no tak, bo mama też chorowała". Aha. I pan doktor już od razu wie, że istnieją przyczyny genetyczne. No, my to nazywamy przyczynami karmicznymi, to znaczy przekazywanymi genetycznie mitochondriach, w tej pamięci komórkowej naszej z matki na córkę, z matki na syna, prawda, że takie choroby w rodzinie były. Więc to już stanowi ważny czynnik, że coś się może dziać, że ta osoba zapadnie. Kiedy my się dowiadujemy o tym nowotworze? No my się o tym nowotworze dowiadujemy dopiero jak go mamy. Z reguły dowiadujemy się o chorobach, kiedy nas boli, prawda? Rzadko dowiadujemy się przypadkiem.
Przypadkiem dowiadujemy się podczas zdjęcia rentgenowskiego czy przypadkowego badania, na przykład okresowego w pracy. Co to się dzieje, proszę państwa? I co się dzieje wtedy? No dzieje się wtedy co? To, że jest siedemdziesiąt procent organu zajęte. Organ nas boli. Załóżmy mamy ból nerek. Idziemy. Panie doktorze, boli nas nerka. No robimy prześwietlenie, okazuje się, że coś tam jest, prawda?
Gdybyśmy mieli taką maszynęKtóra, no potrafi zbadać chorobę, zanim ona zaistnieje. No to byłaby rewelacyjna metoda diagnostyczna i metoda, którą można zastosować do profilaktyki przeciwko przyszłym skutkom chorób nowotworowych. Powiem państwu tyle, że taka maszyna jest. Będę o niej mówił. Powiem o człowieku, który rozpoczął badania swoje nad takim urządzeniem jeszcze w czasach drugiej wojny światowej. On był Niemcem dr Reinhardt Paul. Ale zostawmy to na razie. Później powiem parę słów o nim. Na razie przejdźmy dalej do obciążeń występujących. No i dowiadujemy się, proszę państwa, że-że mamy guza.
Co możemy wtedy stwierdzić? Możemy stwierdzić wtedy to, że no na sto procent zjadliwości tego guza siedemdziesiąt procent już się zamanifestowało. To znaczy mamy już chorobę, prawda? Siedemdziesiąt procent obciążeń to już jest choroba, to już boli. Tu już widzimy cystę, guza, torbiel. Różne rozmiary są w zależności od toksyn występujących. Bo proszę państwa, chcę, żebyście państwo to usłyszeli i dobrze to zapamiętali, że no, jeżeli chorujemy na nowotwór, to najprawdopodobniej w naszym organizmie pasożytują pasożyty. Mamy pasożyty, możemy mieć bakterie, najprawdopodobniej grzyby. Bardzo możliwe, że jakieś mykoplazmy. Ludzie, no tak jak zwierzęta mają różne dolegliwości pasożytnicze, bakteryjne.
Także proszę państwa, no mamy to, mamy to, czy chcemy, czy nie chcemy. Ilość tych guzów pasożytniczych i tych wszystkich obciążeń naszych i tych toksyn powstałych, proszę państwa, z tych pasożytów, no mówi nam właśnie o tym, że te toksyny to są właśnie te guzy. Organizm w jakiś sposób zaczyna się bronić i tam, gdzie jest najbardziej osłabiony, a osłabiony jest najbardziej w miejscach tych właśnie, o których mówię, o tych emocjach, prawda? W tych miejscach emocjonalnych. Tam się te mykotoksyny się odkładają. W związku z tym tam będą występowały nasze obciążenia. No jeżeli występują w prostacie, prawda? Mężczyźni zawsze mają te kłopoty z prostatą. Proszę państwa, to są lęki. No faceci też przechodzą lęki.
Czy utrzymają rodzinę, czy spłacą kredyt, czy ta rodzina będzie bezpieczna, czy... To są lęki egzystencjonalne przede wszystkim. Mężczyźni taką rolę mają, że zabezpieczają tym rodzinom byt materialny. Jeżeli nie potrafią go zabezpieczyć, bo podjęli jakieś złe decyzje w życiu, niestety przechodzą bardzo ogromne stresy. Te stresy właśnie manifestują się prostatami. Przy tym dochodzi do tego alkohol. Alkohol jest również jednym z czynników. Te alkohole, te toksyny zawarte w alkoholach przy pasożytach również. W tym ta dualność istnieje między pasożytami a alkoholem. I wtedy to powstaje właśnie te duża ilość toksyn, która się nazywa nowotworem.
No to faceci na to cierpią. Kobiety z kolei, proszę państwa, no też mają ten-ten meridian nerek bardzo obciążony, bo któż nie zna kobiety, która mięśniaków nie ma? Przecież mięśniaki to są, proszę państwa, nowotwory niezłośliwe. Te kobiety badają się oczywiście okresowo, wiedzą o tych mięśniakach, ale nagle następuje, no niesamowity rozrost tego nowotworu. No wiemy stąd, że już z wiedzy, którą posiadamy, że no nie jest to tylko emocja. Ta emocja spowodowała, no osadzenie się, załóżmy jakichś niekorzystnych pasożytów właśnie w meridianie nerek, właśnie macicy. Właśnie spowodowały to toksyny, a z reguły mykotoksyny albo jakichś grzybów, albo proszę państwa, z tego, co się orientuję, to pasożytów. No będę zaraz o tym mówił, o tym co, do czego my doszliśmy, co zaczęliśmy robić, jaką medycynę informacyjną zaczęliśmy stosować. Żeby wyeliminować to, potrzebna jest informacja. A ta informacja w postaci właśnie, w postaci właśnie tego stresu, który jest, obciąża nam dany organ.
Proszę państwa, ten przekaz informacji międzykomórkowej następuje na poziomie elektrycznym, to znaczy duchowym. Mówimy o emocji. Ta emocja wyzwala odpowiednie reakcje fizykochemiczne w każdej komórce. Także to jest i przekaz chemiczny. Także mamy elektryczny, chemiczny. No i naprawdę ten trzeci przekaz nie wiemy, jaki jest, ale też jest. Także co my leczymy? No jeżeli mamy chorą komórkę, no to najpierw musimy wyleczyć informację. My leczymy informację, żeby ta komórka dostawała prawidłową informację, żeby była zdrowa, żeby nie miała patologicznej informacji na przykład, która powoduje raka. No tym źródłem informacji są białka z DNA.
To wiemy. Logi medyczne, no zawsze wyjaśnia tylko chemiczne pochodzenie chorób, prawda? To robi lobby leków oczywiście. Na przykład jeżeli powiemy o immunologii lub profilaktyce immunologii z punktu widzenia medycyny akademickiej, no to mamy sterydy, prawda, jakieś podają nam jakieś różne immunoglobuliny, prawda, jakieś no najrozmaitsze leki chemiczne powodujące namnożenie naszej tej odporności. Proszę państwa, krótko. No zaburzenie informacji docierającej do komórki to choroba. Oczywiście nie chcę tu wchodzić bardzo w energetykę, boJakbyśmy dalej poszli tym, tym tropem, no to skąd pochodzi informacja? Informacja pochodzi od ducha, więc każdy z nas jest sterowany. Jesteśmy tym, co myślimy, prawda? Z reguły my, my sami jesteśmy również tutaj beneficjentami tej naszej choroby.
Ona się bierze między innymi od naszych myśli, od tych emocji. To, o czym powiedziałem przed chwileczką. To jest pierwsza zasadnicza sprawa. Powstają ogniska zakaźne na skutek tych złych informacji. Te ogniska zakaźne są to z reguły otorbione mykotoksyny grzybów, pasożytów. Są to jakieś twory otoczone jakimiś takimi otoczkami śluzowymi, wyprodukowanymi właśnie z tych mykotoksyn danych naszych tutaj tych pasożytów. One sobie żyją nierozpoznawalne, gdyż no system immunologiczny nas nie rozpoznaje. Skoro są otoczone, no to ten system rozpoznaje tylko mykotoksyny. Nie rozpoznaje intruza. W związku z tym niestety, ale te mykotoksyny w nas istnieją.
Dokąd te mykotoksyny w nas istnieją? No, one dotąd w nas istnieją, aż, aż nastąpi jakiś mechanizm spustowy, że to się po prostu zamanifestuje ta nasza choroba. Kiedy to może być? No ta choroba może się zamanifestować, proszę państwa, wtedy, kiedy no będziemy zaziębieni albo weźmiemy jakiś lek, który rozbije to ognisko zakaźne. Z reguły takim efektem takiej detoksykacji jest pęknięcie tej osłony właśnie i wydostanie się tych wolnych mykotoksyn. One są wolne wtedy, wychodzą, wtedy dają nam obraz. Wtedy możemy ich wykryć badaniem, prawda? Badaniem krwi i tak dalej. Możemy zobaczyć te mykotoksyny na naszym badaniu krwi czy prześwietleniu, czy badaniu białej kropli krwi. Jest takie badanie bardzo fajne, które jest przeprowadzane przez lekarzy teraz.
Badanie w białym polu krwi. Oglądamy naszą krew, widzimy, jak te wszystkie składniki naszej krwi wyglądają i widzimy również i grzyby, i widzimy również i te toksyny i tak dalej. I w ten sposób lekarze również oceniają stan chorego, stan krwi, zakwaszenie lub uzasadnienie tej krwi i postępowanie dalsze z nowotworami. Proszę państwa, także lobby medyczne, lobby leków hołduje chemicznym wyjaśnieniom chorób, tym reakcjom fizykochemicznym, badaniom to, co możemy dotknąć i zobaczyć. Naturoterapeuci, ta wiedza, która przetrwała tysiące lat, no to sprawdziła się w działaniu. Chociaż no może tak dogłębnie nie rozpoznała ze względu na technologię możliwości, które człowiek zdobył teraz spojrzenia takim okiem chłodnym na te zagrożenia nowotworowe, bo możemy mieć i histopatologię, i możemy wejść tam do, do odbytnicy, możemy gastroskopię zrobić. Po prostu no możemy. Teraz takie pigułki się połyka, prawda? Takie kamerę, którą połykamy. Ta kamera robi tam ileś tam zdjęć.
Później te zdjęcia-- wydalamy tą kamerę ze stolcem, ona w międzyczasie robi zdjęcia. Te badanie nie jest takie niesamowicie uciążliwe, a ta kamera przechodzi przez cały nasz układ trawienny i robi zdjęcia i po prostu możemy wiedzieć o naszym stanie jelit, co się znajduje, jakie powiedzmy nawet pasożyty czy jakieś guzy, czy przewężenia, perforacje i tak dalej. Wszystko możemy zobaczyć. Także ta technika bardzo do przodu poszła. Natomiast no wiedza, ziołolecznictwo, naturalne techniki w tej chwili stanowią bardzo dużą pomoc przy takim standardowym leczeniu nowotworu. Zagłębiliśmy się w te nowotwory po to, żeby podać państwu jakieś możliwości samemu opanowania tego stanu, żeby nie móc polegać tylko na tym wyroku lekarza. No chciałem tutaj zareklamować naszą metodę. Jest to metoda rezonansu, to znaczy znalezienia, proszę państwa, możliwości zdiagnozowania wczesnego nowotworu. Twórcą tej metody jest doktor Fall, Niemiec. Jego hasło, które zawsze mu przyświecało, było lepiej zapobiegać niż leczyć.
Zawsze to hasło mu przyświecało w poszukiwaniu skutecznych jakiś tam sposób diagnozowania chorób. Także w latach pięćdziesiątych opracował on metodę diagnostyczno-terapeutyczną, znaną szerzej jako metodę Falla lub inaczej test Falla. Prace nad tą metodą nie były krótkie. Gdzieś zostały rozpoczęte już w czasie drugiej wojny światowej. Metoda ta wskazuje przyczynę choroby. To, proszę państwa to, co zawsze my szukamy. Przynajmniej ja zawsze szukam. Znaleźć przyczynę, nie skutek, bo skutek jest znany. To żadna filozofia. Proszę państwa, jak pójdziemy do lekarza i dowiemy się, że mamy guza, no dobra, ale co spowodowało tego guza?
Gdzie jest ten początek tego zasilania? Skąd ten guz się wziął? Także ta metoda określa przyczynę na długo, proszę państwa, zanim widoczne będą objawy. Ona weryfikuje dysfunkcję, że coś się niedobrego dzieje w organizmie. Proszę państwa, ten sposób diagnostyki oparty jest na doświadczeniach akupunktury zmodyfikowanej i zamieniony na tak zwaną elektroakupunkturę. Za opracowanie tej metody nawet doktor Fall, Reinhold Fall został nagrodzony nagrodą przez papieża. No i od tamtego czasu jest uważany za ojca elektroakupunktury, metody, którą możemy zbadać przyczynę powstawania danych chorób. Dla kogo w ogóle jest przeznaczona ta metoda diagnostyczna? Ta metoda jest przeznaczona dla osób, które cenią sobie swoje zdrowie przede wszystkim i zdrowie swoich bliskich. Ta metoda jest stosowana przez lekarzy w gabinetach takich ekologicznych naturoterapeutów.
Ta metoda, proszę państwa, pozwala no na zaoszczędzenie czasu, pieniędzy. No proszę państwa, staniu w tych kolejkach na te badania, oczywiście wielu kosztownych badań.I diagnosta wykonujący takie badanie, no ma pełny wgląd po prostu w to, co dzieje się w danym człowieku, jakie ma obciążenia. A jeszcze dodatkowo, jeżeli porozmawia z nim, przeprowadzi odpowiedni wywiad. Ogromną ilość informacji w połączeniu z tym badaniem dost-dostaje i pozwala mu na taką, no wiarygodną ocenę tego stanu zdrowia, doboru oczywiście odpowiedniej metody leczenia, diety, ziół, jakichś zabiegów naturoterapeutycznych. Co to my dzięki tej metodzie możemy zobaczyć? Przede wszystkim możemy zobaczyć obecność wielu toksyn ukrytych w naszych pokarmach, tym, co pijemy, w jakichś kosmetykach, w środkach owadobójczych, które nawet stosujemy. Przede wszystkim, proszę państwa, no dla ludzi, którzy mieszkają w miastach oddychanie spalinami nie boli. Natomiast pokazuje ta metoda Folla, bo tak będę ją nazywał, zatrucia metalami ciężkimi, toksynami, proszę państwa, różnymi używkami, narkotykami, przede wszystkim toksynami pochodzenia bakteryjnego, mikrotoksynami. Alergeny pokazuje nam i pokazuje najważniejszą rzecz — ogniska chorobowe, zanim na długo, długo, długo wcześniej, zanim zostaną zdiagnozowane w badaniu rentgenologicznym, gdyż są po prostu jeszcze niewidoczne. Jest to przyczyna, przyczyna, która zamanifestuje się kiedyś skutkiem.
Także ta każda choroba, o której mówię, bo mówię teraz o chorobie ogólnie, ale mówimy o nowotworach. Każdy nowotwór ma swoją przyczynę i wykrycie tej przyczyny pomaga nam na określeniu metody leczenia dla danego przypadku. Właśnie ta metoda, proszę państwa, tej elektroakupunktury lub metoda Folla umożliwia w bardzo krótkim czasie przeprowadzenie dokładnego rozpoznania przyczyny właśnie tych naszych dolegliwości i zaplanowanie odpowiedniej terapii. Proszę państwa, ta metoda diagnostyki, bo tak to trzeba powiedzieć, bo przychodzicie i nic wam nie jest i praktycznie nie ma żadnego nowotworu, a poddajemy się takiemu badaniu Folla i wiemy długo przed wystąpieniem czegokolwiek i pozwala nam ta metoda na określenie wszystkich etapów terapii na długo przed właśnie pojawieniem się pierwszych objawów. To znaczy wtedy, kiedy pójdziemy na prześwietlenie lub na zdjęcie klatki piersiowej i lekarz nam powie: „Proszę pana, pan ma guza płuca”. Zanim on nam to powie, to wiele, wiele, wiele lat wcześniej możemy zrobić sobie takie badanie i wiedzieć, że jak pójdziemy na kontrolne badanie, to nic nam nie powie, bo my zastosujemy pewne warianty leczenia, które pozbawią nas możliwości takiej diagnozy i takiego ryzyka. Symptomy tej choroby, bo mówimy o objawach, natomiast symptomy tej, tych chorób pojawią się, gdybyśmy nic nie zrobili nawet kilkanaście lat po tym, jak nasz organizm rozpoczął zmagania z różnymi niedoborami, dysfunkcjami, no bo o tym mówimy. Kompletnie w ogóle o tym nie wiemy. On walczy, proszę państwa, a my myślimy, że jest wszystko dobrze. Dobrze się czuję, jadę na wakacje.
Żona, dzieci fajnie i nagle łubu du nowotwór płuca, prawda? A więc, ale my możemy to wiedzieć kilkanaście lat wcześniej uzupełnić te braki i wtedy możemy nie mieć takiej diagnozy. Tradycyjne metody diagnozowania pozwalają nam na wykrycie choroby w czasie postępowania jej objawów. To znaczy, gdy nie ma tych objawów, uznajemy człowieka za zdrowego. To jest wykładnik zdrowia, prawda? Zdrowie to jest dobrostan fizyczny. Proszę państwa, medycyna chińska bardzo pięknie to określa. Określa, kto jest prawdziwym lekarzem. Prawdziwy lekarz to, proszę państwa, to lekarz taki, który leczy i wyleczy chorobę, zanim ona powstała. Zwykły lekarz to jest taki lekarz, który leczy objawy choroby, bo już mamy efekt i wyleczy.
Natomiast lekarz, który leczy, nie jest lekarzem, prawda? I nic nie wyleczy. Sami państwo sobie dopowiedzą zakończenie tego i efekty działania tych lekarzy, którzy leczą i nie mogą wyleczyć. Ale niestety świadomość taka jest, a nie inna. I po to taka audycja właśnie jest w tej chwili, której państwo słuchacie, żeby się ta świadomość wasz-wasza się zmieniła, że nowotwór to nie jest wyrok. To nie znaczy, że musicie umrzeć. To nie znaczy, że jest koniec, tylko to jest początek waszych zmagań z czymś, z czym zwyciężycie, proszę państwa. Wiara czyni cuda. Jezus powiedział: „No powiedz tej górze, żeby się przesunęła, a ona się przesunie. Nic nie będzie dla was niemożliwe.
Jeżeli macie wiary jako ziarnko gorczycy”, prawda? Także proszę, jednak ta Biblia jest takim uniwersalnym tutaj naszym sprzymierzeńcem. Tam jest język, napisana językiem, który był aktualny tysiące lat temu, teraz i będzie aktualny też za tysiąc lat. Jak to się będzie czynić? Na czym polega ta metoda Folla, proszę państwa? Metoda jest to związana z akupunkturą. Polega na pomiarze potencjałów bioenergetycznych punktów akupunkturowych naszego ciała odpowiedzialnych za pracę tych narządów, tkanek. Skorzystanie właśnie przez doktora Folla z nauk tradycyjnej medycyny chińskiej, bo trzeba tu powiedzieć, że się właśnie wywodzi z medycyny chińskiej, akupunktury. Przybliżenie jej tutaj temu naszemu społeczeństwu, zachodniemu światu i medycynie pozwoliło na zaadoptowanie jej nauk do tradycyjnej medycyny, no tej naszej medycyny zachodnioeuropejskiej. Doktor Fall zobaczył, znaczy nie zobaczył, odkrył i nazwał nieznane dotąd następne meridiany, które przyporządkował konkretnym narządom.
To jest właśnie to, o czym ja mówię wcześniej, prawda? Że mamy narządy nadrzędne, narządy podrzędne. Badanie, proszę państwa, takie metodą Folla jest bardzo proste. Chory trzyma jedną elektrodę w jednym ręku. Badający specjalnym czujnikiem dotyka meridianu osierdzia. Badanie jest bardzo proste. Badamy na meridianie osierdzia dłoń. Jest to punkt mniej więcej w środku dłoni. Także możemy bardzo sprawnie i bardzo szybko zdefiniować wszystkie narządy.Możemy rozpoznać stopień zaawansowania na przykład stanu zapalnego narządu. Możemy sklasyfikować te zjawiska występujące w danym narządzie jako zapalne.
Jakieś mamy zapalenie na przykład albo przewlekłe zapalenie, albo mamy ostre zapalenie. Możemy określić działanie substancji na organizm jeszcze przed rozpoczęciem kuracji. To znaczy możemy wiedzieć, czy dany lek będzie dobrze służył. Bardzo mądra metoda. Jakie substancje, proszę państwa, możemy testować? Przede wszystkim suplementy diety, kosmetyki, żywność, wodę, lekarstwa, zioła, witaminy, również minerały. O! Niedobór. Nadmiar. No z reguły tego nadmiaru nie mamy.
Z reguły mamy niedobór. Możemy na przykład w jakiej ilości znajdują się toksyny w danych tkankach. Nie jesteśmy w stanie za pomocą, proszę państwa, medycyny, diagnostyki laboratoryjnej wykryć jakichś no niewykrywalnych dla nas substancji, gdyż no po prostu nie możemy tego odkryć. Ta metoda pozwala nam. Powiem państwu tak no Hipokrates, kiedyś nasz starożytny ojciec medycyny powiedział słowa, tylko możemy sparafrazować te, te jego słowa, że niech pożywienie będzie lekarstwem.
[32:06] - Na tym Ci dziękuję, bo byłeś rzeczywiście super oraz któryś. Jak zwykle się słuchało Ciebie z zapartym tchem. Dziękuję Ci bardzo.
[32:14] - Dziękuję serdecznie Państwu i zapraszam Państwa do następnych naszych audycji, które pojawią się na antenie Radia Paranormalium. Niebawem.
[32:21] - Spotkamy się za tydzień w kolejnej części z Markiem.
[32:24] - Była to pierwsza część wywiadu z Markiem Wysockim. Na część drugą zapraszamy już za tydzień. Podajemy raz jeszcze adres Centrum Odnowy Zdrowia Medica Fola Warszawa, ulica Miodowa dwadzieścia przez cztery. Numer telefonu pięćset trzydzieści sześć, czterdzieści cztery, czterdzieści cztery, czterdzieści siedem. Pięćset trzydzieści sześć, czterdzieści cztery, czterdzieści cztery, czterdzieści siedem.
[32:56] - Produkcja i realizacja: Portal Infra www.infra.org.pl.
[33:03] - Archiwalne odcinki audycji „Rozmowy poza ciałem” znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium na stronie www.radioparanormalium.pl, a także na forum portalu Infra pod adresem www.paranormalne.eu.