Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:01] - Manuskrypt Wojnicza zawiera tajemne treści. Badacze z University of Manchester odkryli, że słynny manuskrypt Wojnicza, księga, której enigmatyczna treść od lat stanowi przedmiot naukowych sporów, najprawdopodobniej zawiera pewne tajemne informacje. Podważa to teorie, według których rękopis to renesansowa mistyfikacja całkowicie pozbawiona treści. Zgodnie z najnowszymi ustaleniami, równie piękna, co kontrowersyjna XV-wieczna księga najprawdopodobniej zawiera w sobie tajemne informacje. Manuskrypt Wojnicza rozpala wyobraźnię uczonych, odkąd w 1912 roku zakupił go od jezuickiej biblioteki we Frascati antykwariusz polskiego pochodzenia Wilfrid M. Voynich, właściwie Michał Habdank Wojnicz, żyjący w latach 1865–1930. Karty księgi wypełniają ilustracje nagich nimf, diagramy astrologiczne, rysunki niezidentyfikowanych roślin oraz liczne strony zapełnione znakami nieznanego alfabetu. Według badań grupy pod kierownictwem Marcello Montemurro z Uniwersytetu Manchesterskiego manuskrypt może zawierać zakodowany sekretny przekaz. Uczeni przyjrzeli się dłuższym sekwencjom księgi i występującym w nich ciągom znaków. Ich analiza stawia rękopis w nowym świetle. Okazuje się, że długość słów i kombinacja liter przypominają charakterystyką istniejące języki. Podważa to teorie niektórych specjalistów, że księga to pozbawiona treści renesansowa mistyfikacja. Grupa Montemurro zastosowała specjalną formułę mającą określić entropię każdego wyrazu manuskryptu. Innymi słowy, próbowano ustalić, jak rozmieszczone są w nim poszczególne sekwencje, co dzięki zastosowaniu odpowiednich metod porównawczych pozwala ocenić, jak wiele treści informacyjnych może zawierać księga. Wykorzystana formuła opiera się na wniosku, że słowa o szczególnej wartości dla tekstu pojawiają się w nim dość często i mają odmienny charakter od przyimków, zaimków czy innych powtarzających się regularnie części mowy. Przykładowo, badając w 2009 roku przy pomocy wspomnianej formuły „Książkę o powstawaniu gatunków” Darwina zidentyfikowano 10 kluczowych dla tego dzieła słów, takich jak gatunek, hybrydy, rodzaj czy forma. Z kolei w powieści „Moby-Dick” najczęściej powtarzającym się słowem był wieloryb. Również w manuskrypcie Wojnicza udało się wyłowić kilka słów o szczególnej wartości dla układu całego tekstu. Ustalono również, że pewne ciągi znaków są charakterystyczne dla danych części księgi, osobne dla partii poświęconych między innymi astronomii i botanice, co sugeruje, że mogą zawierać związaną z nimi treść. „Chcieliśmy się przekonać, czy wyłaniająca się z tekstu struktura będzie zgodna z charakterystyką rzeczywistego języka.” — powiedział Montemurro. Biorąc pod uwagę otrzymane wyniki, możemy stwierdzić, że nie da się wykluczyć, że manuskrypt zapisano jakimś językiem. Zwolenników teorii, że manuskrypt jest mistyfikacją, to nie przekonuje. W 2004 roku informatyk Gordon Rugg z Keele University opracował prostą metodę stworzenia odpowiednika manuskryptu Wojnicza bez konieczności tworzenia skomplikowanego sztucznego języka. Wystarczyło stworzyć tabelę zawierającą bez znaczeniowe rdzenie, prefiksy oraz sufiksy, które występują w księdze. Następnie poprzez przesuwanie po nich kartek z przypadkowo wyciętymi otworami można było otrzymać quasi język, którego elementy przypominały słowa, choć były pozbawione znaczenia. „Kompleksowa struktura niekoniecznie musi opierać się o inną głęboką strukturę. Przy pomocy prostych zabiegów również można otrzymać złożone rezultaty.” — mówił Gordon Rugg. Rugg dodał też, że w manuskrypcie Wojnicza nie widnieją żadne ślady korekty, co wskazuje, że osoba, która go sporządziła albo nie dbała o styl, albo zapisała wszystkie strony bezbłędnie. Uczonemu wydaje się to mało prawdopodobne. Marcello Montemurro przy pomocy formuły, której użył do analizy tajemniczego rękopisu, ma zamiar zbadać teraz struktury niebędące językiem, takie jak kod DNA czy sygnały neuronów. W drugim przypadku ma to pomóc ustalić neurologom, czy mózg może posiadać wewnętrzny system komunikacji między poszczególnymi partiami. Na podstawie L. Grossman „New signs of language surface in mystery Voynich text”. Artykuł opublikowany na łamach New Scientist. Tłumaczenie i opracowanie: portal Infra www.infraorg.pl. Czytał Ivellios.