Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:00] - Portal Infra zaprasza na autorski cykl felietonów. „Z Ałtaju widać więcej. Tajemnice i zagadki Rosji według Wojciecha Grzelaka”.
[00:21] - Osobie podróżującej przez Ałtaj często rzucają się w oczy szamańskie drzewa noszące nazwę kamakacz, obwieszone licznymi wstęgami, tzn. płóteczkami zawiązywanymi przez Ałtajczyków. To jest dość skomplikowana symbolika. Każdy ród ma swoją wstążkę. W zależności od umiejscowienia takiego szamańskiego drzewa wiąże się te wstęgi w rozmaity sposób. Najczęściej te drzewa usytuowane są przy źródłach na przełęczach, ale to dotyczy zachodniego Ałtaju. We wschodnim Ałtaju są półpustynie, a drzewa są rzadkością. Zamiast szamańskich drzew jako święte miejsca występują ule, czyli kopce kamienne, na których zatknięte są patyki, żerdzie, również obwieszone wstęgami. Warto wspomnieć jeszcze, że przy szamańskich drzewach umieszczono tabliczki, w których władze Republiki Ałtaj zwracają się do turystów, aby nie profanowali tych miejsc, wieszając swoje wstążki. Tak często się działo w ostatnich latach, ponieważ w ten sposób naruszają pewną duchową równowagę.
Warto wspomnieć, że przy tych kamiennych kopcach czy świętych miejscach podróżni powinni zatrzymać się i uczcić to miejsce w odpowiedni sposób, a więc dokładając własny kamień do tych kopców bądź spożywając tam posiłek i rozlewając na przykład nieco alkoholu. Jeden z takich kopców, szczególnie atrakcyjny ul, znajduje się przy drodze z Kuraju do Koszagacza w Stepie Czujskim, ale jest ich oczywiście więcej. Niektóre znajdują się także na dawnych kurhanach w pobliżu, co zresztą w Stepie Czujskim bardzo łatwo. Notabene zaczyna się płaskowyż Ukok, miejsce kółków od czasów najdawniejszych, gdzie są tysiące kurhanów. Tam między innymi znaleziono słynną ałtajską księżniczkę. Przy tych ule, przy kamiennych kopcach zdarzają się czasem wypadki osobiste. Ałtajczycy boją się tych miejsc, ponieważ przy niektórych z nich są to miejsca dla nich święte, ale ta świętość pojmowana jest w sposób specyficzny, raczej jako koncentrację pewnych niewidzialnych sił duchowych. Przy niektórych z tych kopców gromadzą się złe duchy, czyli krymysy. Spotkania z takimi krymysami nie są rzadkością dla Ałtajczyków. Właśnie w stepie czujskim jest ul znany z tego, że w pobliżu niego grasuje borokrymys, czyli dosłownie wilk, zły duch, a więc krymys przybierający postać potężnego wielkiego wilka.
Krymysy w ogóle są sługami w mitologii ałtajskiej Erlika, ducha podziemi, ducha złych sił, opozycjonisty Ugena, czyli potężnego ducha światła. Ten borokrymys niekiedy straszy przejeżdżających, a czasem nawet podobno wskakuje na tylne siodełko przejeżdżających motocyklistów. Ci z duszą na ramieniu przejeżdżają parę kilometrów. Głośna była w tych miejscach Ałtaju historia pewnego Ałtajczyka, który przy jednym z ule napotkał dwie starsze kobiety ubrane w pradawny, tradycyjny ałtajski strój, a więc czapki z futra i długie szaty. Te starsze damy zaprosiły go do gry w karty. Gra w karty nawet mu szła. Wygrywał. Ale kiedy zaczęło się i tak rozjaśniać, rozbielać się, towarzyskie gry zniknęły. O takich i podobnych przygodach krąży w Ałtaju wiele słuchów. W każdym razie ule, choć są miejscami świętymi i w tych miejscach tubylcy oddają cześć duchom, zarówno tym dobrym, jak i na wszelki wypadek również tym złym, są miejscami, które po zmroku powinny być na wszelki wypadek omijane.
[05:37] - Program przygotował portal Infra www.infra.org.pl. Archiwum audycji znajdziesz na forum www.paranormalne.eu oraz na koncie portalu Infra w serwisie chomikuj.pl. www.chomikuj.pl/infra.org.pl.