Co jeśli dawne wierzenia nigdy nie zniknęły? Co jeśli istoty znane z podań i legend nadal istnieją, tylko dostrzegają je osoby o wyjątkowej percepcji? Krasnale tańczące na polanie, skrzaty w stodole, diabeł na polnej drodze, Baba Jaga pukająca w okno, Wodnik w Wiśle. Nie w średniowieczu, ale w XX i XXI wieku, w małych wsiach i dużych miastach od Podkarpacia po Gdynię.
Arkadiusz Miazga zajmuje się niezwykłymi zjawiskami już od ponad 30 lat. W polu jego zainteresowań znajdują się między innymi relacje ludzi, którzy zetknęli się z postaciami wprost z ludowej demonologii. W swoim archiwum zebrał kilkadziesiąt takich opowieści.
Analiza zebranych przez niego materiałów skłania do stwierdzenia, że są istoty, które obserwują. Są też miejsca, których lepiej nie odwiedzać po zmroku. Kilka takich historii zarówno z Polski, jak i z innych krajów poznamy w dzisiejszym odcinku "Lektur Paranormalium".
Apetyt urósł w miarę słuchania? Książkę w wersji drukowanej można nabyć bezpośrednio u autora (
arekmiazga.blogspot.com/ - wersja ze skrzydełkami i zakładką oraz opcjonalną dedykacją; uwaga, nakład ograniczony!) lub na stronie Wydawnictwa Ridero (
ridero.eu/pl/books/ - tu dostępna jest również wersja elektroniczna).
START 00:00:00
Żywy folklor i wysoka dziwność 00:01:40
Co ma wspólnego odmienny stan świadomości DMT z żywym folklorem? 00:39:28
Nocna wizyta fauna w Bełchatowie (lata 90-te XX w.) 00:59:20
Diabeł w pokoju. Zdarzenie z Gdyni (1992-1993) 01:06:33
Wodnik z Gryfina (2019 r.) 01:12:38
Wilkołak na Podkarpaciu (2022 r.) 01:18:48
Dziwna kreatura w środku nocy (Zawiercie 2024 r.) 01:21:12
Baba Jaga z różdżką i pracownia Twardowskiego (Kraków 1984 r.) 01:24:18
Manipulatorzy rzeczywistości 01:37:08