System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji - odc. 67 (362)
Listopad w tym roku przyszedł wcześniej...

START 00:00:00
Nieznany Świat - omówienie nr 11/2026 00:12:34
Słowne interludium 00:27:24
Korepetycje filozoficzne - Piotr Damiani 00:36:51
Filmotekarium - Koniec Ulicy Dębowej 00:44:22
Słowne interludium 00:58:19
Sentymentalnik - Książki i księgarnie w czasach (nie tak znowu) dawnych 01:11:10
Słowne interludium 02:12:36
Z archiwum ABW 02:13:22
Słowo na dobranoc 02:48:08
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja koncentruje się wokół tematu kontroli: politycznej, informacyjnej, społecznej, a także tej, która działa poprzez wygodę, rozrywkę i kształtowanie ludzkich pragnień. Punktem wyjścia jest powieść George’a Orwella „Rok 1984”, przedstawiona jako ostrzeżenie przed władzą dążącą do przejęcia kontroli nie tylko nad zachowaniem obywateli, lecz także nad ich pamięcią, językiem, emocjami i rozumieniem prawdy. Szczególne znaczenie ma w tym systemie Ministerstwo Prawdy, zajmujące się zmienianiem przeszłości tak, aby odpowiadała aktualnym potrzebom partii. Zacieranie niewygodnych faktów, manipulowanie językiem i hasła w rodzaju „wojna to pokój” prowadzą do sytuacji, w której człowiek traci zdolność rozpoznawania sprzeczności i zaczyna ufać oficjalnej wersji rzeczywistości bardziej niż własnemu rozumowi. W rozmowie podkreślono, że aktualność Orwella nie polega na prostym utożsamianiu współczesności z fikcyjną Oceanią. Niebezpieczne mechanizmy mogą pojawiać się stopniowo: poprzez podsycanie lęku, przedstawianie przeciwnika jako wroga, rezygnację z prywatności w zamian za wygodę oraz zalew sprzecznych informacji. Chaos informacyjny może zniechęcać do poszukiwania prawdy równie skutecznie jak cenzura. Ograniczanie wolności często nie przychodzi w formie jednego radykalnego dekretu, lecz jest uzasadniane bezpieczeństwem, koniecznością i dobrem wspólnym. „Rok 1984” ma więc dostarczać języka do opisywania tych zagrożeń i przypominać, że wolność wymaga codziennego sprawdzania faktów, zadawania pytań, sprzeciwu wobec kłamstwa oraz obrony prawa innych ludzi do samodzielnego myślenia. Omówienie listopadowego numeru „Nieznanego Świata” obejmuje kilka artykułów związanych z tematyką nowego porządku świata, spirytyzmu, okultyzmu i krytycznego myślenia. Tekst Roberta Kościelnego „Mentalność kreatorów nowego porządku świata” dotyczy idei NWO oraz przekonań, według których wielkie przemiany społeczne, kryzysy, migracje i rozwój technologii mogą być elementami odgórnie planowanych procesów. W rozmowie wymieniono zjawiska uznawane przez zwolenników tej koncepcji za narzędzia kształtowania nowej rzeczywistości: konsumpcjonizm, pogoń za pieniędzmi, medialne oddziaływanie, poprawność polityczną, strach i wpływ mediów elektronicznych. Większy nacisk położono jednak na pytanie o moralność i stan umysłu ludzi, którzy mieliby projektować taki porządek, niż na próbę wskazania konkretnych sprawców. Kolejny artykuł, autorstwa Marcina Stacheckiego, przypomina postać Olivera Lodge’a, brytyjskiego fizyka, wynalazcy i pioniera radia, który interesował się życiem po śmierci, eterem, telepatią i mediami spirytystycznymi. Lodge skłaniał się ku poglądowi, że świadomość nie musi być całkowicie zależna od mózgu, a swoje zainteresowania próbował łączyć z metodami eksperymentalnymi i technicznymi. Wspomniano również artykuł Joanny Bochaczyk-Tromskiej o ezoterycznych zainteresowaniach Juliana Tuwima. Poeta, kojarzony przede wszystkim z liryką, piosenkami i twórczością dla dzieci, interesował się folklorem, diabłami, czartami, szczurami, okultyzmem i rozmaitymi osobliwościami, czego przykładem są między innymi „Czary i czarty polskie”. Marek Żelkowski omawia własny tekst „Nauka, duchy i pycha pewności”, poświęcony odróżnianiu wiedzy od przekonań. Zwraca uwagę, że w dyskusjach o UFO, zjawiskach paranormalnych i życiu po śmierci wiele osób traktuje osobiste doświadczenia lub silne intuicje jak dowody, choć nie zostały one odpowiednio zbadane. Nauka opiera się na obserwacji, eksperymencie i możliwości korygowania błędów, ale brak dowodu na istnienie danego zjawiska nie oznacza automatycznie, że zjawisko jest niemożliwe. Potrzebne są zarazem otwartość i krytycyzm, a także intelektualna pokora pozwalająca przyznać, że czegoś jeszcze nie wiemy. Wśród pozostałych treści numeru wymieniono teksty o folklorystycznej podróży Witolda Vargasa do Ameryki Południowej, cykl Piotra Witolda Lecha o Anthonym de Mello oraz artykuł Piotra Piotrowskiego dotyczący „matematyki choroby”. W części poświęconej nowościom książkowym przedstawiono trzy kryminały i thrillery. „Gąszcz” Roberta Małeckiego, czwarty tom cyklu o policjantach bydgoskiego Archiwum X, rozpoczyna się od odkrycia, że zniknęło ciało ukryte wcześniej w nadwiślańskim rezerwacie. Wkrótce znika także miejscowy biznesmen, a po siedemnastu latach nieoczekiwany trop prowadzi Marię Herman i Olgierda Borewicza do Chełmna. Śledztwo splata się z prywatnymi problemami bohaterów i zmusza ich do konfrontacji z własnymi błędami oraz granicami, których nie chcieli przekraczać. „Stracone w ogniu” Izabeli Janiszewskiej łączy policyjne dochodzenie z psychologicznym niepokojem. Policjantka Anita Bauer bada sprawę brutalnego zabójstwa młodej kobiety, a psycholog Maciej Wajda odzyskuje wspomnienie związane z własną amnezją. Odkrywanie prawdy odsłania kolejne warstwy wypartych wspomnień, nienawiści i rodzinnych sekretów. W „Ogrodzie kości” Simona Becketta antropolog sądowy David Hunter zostaje uwięziony przez zimową burzę w odizolowanej wiosce. Makabryczne odkrycie w lesie uruchamia śledztwo, w którym przeszłość mieszkańców, ich wzajemna nieufność i trudne do odczytania ślady prowadzą do zagadki groźniejszej, niż początkowo się wydaje. „Korepetycje filozoficzne” poświęcono Piotrowi Damianiemu, włoskiemu mnichowi, teologowi, kardynałowi i reformatorowi Kościoła żyjącemu w latach 1007–1072. Jego rozważania dotyczą wszechmocy Boga, granic ludzkiego rozumu oraz relacji między logiką, wiecznością i czasem. Najważniejszy problem brzmi: czy Bóg może sprawić, aby wydarzenie, które już zaszło, nigdy się nie wydarzyło? Damiani twierdził, że niemożność zmiany przeszłości nie świadczy o braku boskiej mocy, ponieważ sprzeczność nie jest możliwym stanem rzeczy. Wszechmoc nie musi oznaczać zdolności do urzeczywistnienia kwadratowego koła ani sprawienia, by coś jednocześnie wydarzyło się i nie wydarzyło. Problem dotyczy także tego, czy prawa logiki są niezależnymi regułami, którym podlega nawet Bóg, czy też wynikają z natury stworzonego świata. Myśl Damianiego zostaje przedstawiona jako lekcja intelektualnej pokory. Rozum jest niezbędnym narzędziem, ale nie powinien prowadzić do przekonania, że człowiek potrafi odpowiedzieć na każde pytanie. Można odróżnić pytanie sensowne od twierdzenia, którego nie da się uzasadnić, a także uznać, że nie wszystko, czego nie potrafimy sobie wyobrazić, jest rzeczywiście możliwe. Filozofia Damianiego nie tworzy rozbudowanego systemu na miarę Arystotelesa, pozostawia jednak trwały problem dotyczący możliwości, konieczności, wszechmocy i granic ludzkiego poznania. W „Filmotekarium” omówiono film „Koniec ulicy Dębowej”, oryginalny scenariusz i reżyserię Davida Mitchella. Fabuła łączy elementy kina przygodowego, familijnego science fiction i opowieści w stylu „Jumanji”. Fragment amerykańskiego miasteczka wraz z zamieszkującą go rodziną zostaje przeniesiony dziesiątki milionów lat w przeszłość, do epoki dinozaurów. Zwierzęta przedstawiono zgodnie ze współczesnymi wyobrażeniami o ich upierzeniu i owłosieniu. Bohaterowie muszą uciekać przed drapieżnikami, a ostatecznie odnajdują tunel czasoprzestrzenny, który pozwala im powrócić do własnej epoki. Równocześnie do współczesności przedostaje się fragment świata dinozaurów, co wymaga interwencji służb rządowych. Oceny filmu są krytyczne, choć nie całkowicie jednoznaczne. Zwrócono uwagę na schematyczną fabułę opartą głównie na bieganiu, ucieczkach i próbach uniknięcia pożarcia. Film sprawia wrażenie produkcji telewizyjnej, jest przesadnie cukierkowy i dydaktyczny, a rodzinne problemy bohaterów rozwiązują się równolegle z zagrożeniem ze strony dinozaurów. Jednocześnie doceniono szybkie tempo, logiczne domknięcie historii oraz pomysłowe wykorzystanie paradoksów podróży w czasie. Produkcja może działać jako lekka, rodzinna rozrywka, ale nie oferuje widzowi większej głębi ani szczególnego napięcia. Drugą omawianą dystopią jest „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya. W przeciwieństwie do Orwella, który przedstawiał społeczeństwo kontrolowane przez terror, propagandę i inwigilację, Huxley opisuje system oparty na przyjemności, konsumpcji, rozrywce i odpowiednio ukształtowanych pragnieniach. Obywatele zostają przypisani do kast jeszcze przed narodzinami, a następnie poddani warunkowaniu, które przygotowuje ich do zaakceptowania wyznaczonej roli. Nie muszą buntować się przeciw systemowi, ponieważ system sprawił, że nie potrafią wyobrazić sobie innego życia. Soma, seks, rozrywka i natychmiastowa gratyfikacja zastępują refleksję, cierpienie i poszukiwanie sensu. Najważniejszą postacią powieści jest John zwany Dzikim, wychowany poza uporządkowaną cywilizacją. Zna Szekspira, rozumie znaczenie miłości, poświęcenia i wolności, a także uważa, że człowiek powinien mieć prawo do błędów, cierpienia i ryzyka. Jego obecność ujawnia cenę pozornego szczęścia: mieszkańcy nowego świata są wolni od wielu problemów, ale pozbawieni głębi doświadczenia i zdolności samodzielnego wyboru. Smutek traktuje się jak usterkę, samotność jak chorobę, a poważną refleksję jak niepotrzebne zakłócenie harmonii. W zestawieniu obu powieści Orwell ostrzega przed światem, w którym książki są zakazane, natomiast Huxley przed takim, w którym nikt nie odczuwa potrzeby ich czytania. Współczesne technologie nie są utożsamiane z dystopią, ale mogą wzmacniać podobne mechanizmy: algorytmy rozpoznają preferencje użytkowników, podsuwają rozrywkę, produkty i informacje, a nieustanny strumień bodźców ogranicza przestrzeń na samodzielne myślenie. Kontrola może działać bez zakazów, jeśli ludzie zostaną tak zajęci przyjemnością i wygodą, że przestaną zadawać ważne pytania. Powieść Huxleya stawia więc pytanie, czy człowiek jest gotów zachować wolność, jeśli oznacza ona niepewność, odpowiedzialność, trud i konieczność samodzielnego poszukiwania sensu. Rozmowa w „Sentymentalniku” dotyczy księgarń i antykwariatów z czasów PRL-u oraz lat dziewięćdziesiątych. Piotr Cielebiaś wspomina dziecięce książki, komiksy, atlasy i publikacje zoologiczne, a także późniejsze wizyty w księgarni „U Sapiehów” w Częstochowie. Szczególne miejsce zajmowały antykwariaty, między innymi duży lokal przy ulicy Kościuszki, przypominający skład makulatury, z książkami ułożonymi w stosach i nie zawsze uporządkowanymi według jasnego systemu. Mimo pozornego chaosu pracownicy często wiedzieli, gdzie znajduje się poszukiwany tytuł. Można było tam znaleźć wszystko: od starych gazet i podręczników po literaturę piękną, encyklopedie, książki o UFO i zjawiskach paranormalnych. Marek Żelkowski opowiada o księgarniach w Bydgoszczy w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Książki, zwłaszcza nowości i literatura science fiction, pojawiały się nieregularnie, dlatego czytelnicy musieli codziennie kontrolować wiele punktów sprzedaży. Księgarnie znajdowały się niemal na każdym rogu, ale to, co trafiło do jednej, niekoniecznie było dostępne w innej. Szczególne znaczenie miała Księgarnia Współczesna, do której czytelnicy urządzali regularne rajdy. Wspominano także Księgarnię Międzynarodową, księgarnie wysyłkowe, Antykwariat Popularny i Antykwariat Naukowy. Sprzedawcy mogli odkładać książki stałym klientom, ale zdarzali się także nieżyczliwi księgarze, od których zależało, czy konkretny tytuł zostanie pokazany. W PRL-u dostawy książek wywoływały kolejki liczące dziesiątki, a czasem setki metrów. Nie było wiadomo, jakie tytuły pojawią się w danym dniu, dlatego czytelnicy kupowali niekiedy całe zestawy książek, także tych, którymi nie byli szczególnie zainteresowani. Poszukiwane pozycje można było zdobyć również na giełdach książki, gdzie ceny popularnych tytułów wielokrotnie przewyższały cenę okładkową. Polowanie na książki przypominało zdobywanie trudno dostępnego towaru, a sukces przynosił poczucie wyjątkowej satysfakcji. Antykwariaty były miejscami spotkań osób o podobnych zainteresowaniach i sprzyjały powstawaniu znajomości między miłośnikami fantastyki. Po transformacji ustrojowej rynek książki gwałtownie się rozszerzył. Księgarnie i uliczne stoiska oferowały ogromną liczbę nowości, lecz obfitość szybko ujawniła także nadprodukcję i niską jakość wielu publikacji. Na początku lat dziewięćdziesiątych ukazywało się wiele zagranicznych książek, także autorów wcześniej znanych jedynie ze streszczeń lub przekładów fragmentarycznych. Część z nich okazywała się rozczarowująca, ale atrakcyjne okładki i lepsza oprawa graficzna skutecznie przyciągały czytelników. Wśród literatury paranormalnej i ufologicznej również pojawiało się dużo publikacji mało wartościowych, dlatego konieczne było wyrobienie sobie umiejętności selekcjonowania. Rozmówcy zauważają, że współczesna sprzedaż internetowa ułatwia dotarcie do niemal każdej książki, ale nie rozwiązuje problemu wyboru. Nadal trzeba wiedzieć, czego się szuka, i umieć odróżnić wartościową publikację od przypadkowej. Księgarnie, które dawniej były ważnymi punktami spotkań i odkrywania nowości, znikają z centrów miast i osiedli, a ich funkcje przejmują internet, sieci handlowe i platformy cyfrowe. Nostalgia za antykwariatami nie wynika wyłącznie z zapachu starych książek, lecz także z zaniku społecznego doświadczenia wspólnego poszukiwania, rozmów ze sprzedawcami i emocji towarzyszących zdobywaniu rzadkich tytułów. Na zakończenie zaprezentowano trzy opowiadania. „W skórze bestii” Tomasza Andrzejewskiego przedstawia żeńską istotę o nadludzkiej sile, poruszającą się po ścianach i suficie opuszczonej fabryki. Potwór zwabia uzbrojonych mężczyzn, zabija większość z nich, a ostatniego pozostawia przy życiu jako pożywienie dla swoich licznych dzieci. „Spokrewnieni” Dagmary Adwentowskiej to historia rodziny, która od pokoleń żyje pod opieką nieumarłej ciotki Leokadii. Wampirzyca obchodzi urodziny w otoczeniu krewnych, lecz podczas uroczystości losuje osoby, które mają zostać przez nią wybrane i objęte szczególną opieką w zamian za ich ofiary. „Terror w Nowym Jorku” Bruna Wioski wykorzystuje konwencję opowieści sensacyjnej i komediowego nieporozumienia: polski artysta, przekonany, że padł ofiarą mafii i porwania, ucieka przed śledzącymi go ludźmi. Ostatecznie okazuje się, że cała akcja jest zorganizowaną przez przyjaciół niespodzianką z okazji jego sukcesu artystycznego i urodzin.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).