Żaden spam z naszego konta nie został rozesłany, nic też z niego nie zniknęło, wręcz nam przybyło... no, szkoda tylko, że nie tego, czego byśmy sobie życzyli. Otóż włamywacz przy pomocy naszego profilu "zaobserwował" ponad 960 kont jakichś internetowych celebrytów z drugiego końca świata.
Sam fakt zaistnienia takiego incydentu na naszym instagramowym koncie jest zastanawiający i budzi szereg pytań, z kilku powodów. Konto jest zabezpieczone wyjątkowo trudnym do złamania hasłem składającym się z kilkudziesięciu znaków (litery duże i małe, cyfry oraz znaki specjalne), weryfikację dwuetapową również mamy włączoną, a o każdym logowaniu Instagram informuje nas drogą emailową oraz poprzez wyświetlenie powiadomienia w aplikacji. Uwaga: tym razem ani maila ani powiadomienia nie było!
Opcję pod tytułem "ktoś włamał się na pocztę" raczej można wykluczyć - włamanie się na emaila powiązanego z tym kontem również jest rzeczą co najmniej niełatwą, gdyż i tutaj mamy ustawione kilkudziesięcioznakowe hasło i włączoną weryfikację dwuetapową. Do profilu nie jest też dodana żadna aplikacja.
Sprawę oczywiście natychmiast zgłosiliśmy do administracji Instagrama. Hasło oczywiście zmieniliśmy. Jeśli ktoś z Państwa miał podobną sytuację, to będziemy wdzięczni za radę, co robić dalej.