[00:00] - Zapraszamy na INFRA Fakty, czyli przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:08] - W środku nic nie robiłem, tylko kazano się rozebrać. Pokazali, żeby się rozebrać. Ja liczyłem, że się do pasa rozbiorę. Rozebrałem się do pasa, kazano mi do spodu. Pokazali rękami. I rozebrałem się do naga. Jeden z tych, co ze mną wjechał, podniósł mi rękę do góry. Najpierw z przodu mnie coś... W kształcie dwa talerzyków. Jak to u nas są talerzyki do stołu się podaje te małe, te mniejsze.
To trzymał w ręku i tak żegnął przede mną. Ale tam nie błysnęła iskra, tak jak to u nas się fotografuje, to nic.
[00:48] - Witam w INFRA Faktach, przeglądzie wydarzeń anomalnych i niezwykłych z minionego tygodnia. Mówi Michał Kuśmierz. Razem ze mną jest Piotr Cielebiaś.
[00:57] - Witam.
[00:57] - Witaj Piotrze. Przed chwilą wysłuchaliśmy fragmentu relacji pana Jana Wolskiego z jego bliskiego spotkania, które nastąpiło 10 maja 1978 roku w Emilcinie. Pozwoliliśmy sobie udostępnić nowy zapis, który można znaleźć na naszej stronie. Jest to nagranie, które było wykonane przy okazji nagrywania wywiadu z panem Janem Wolskim przez Telewizję Polską, które było wyemitowane w 1981 roku. Myśmy to nagranie otrzymali od Arkadiusza Miazgi, który z kolei otrzymał je wcześniej, już ponad 10 lat temu, od świętej pamięci pana Kazimierza Bzowskiego, słynnego badacza zjawisk UFO, który prosił o to, aby to swego czasu umieścić w internecie. I to właśnie uczyniliśmy. Także dziękujemy bardzo Arkowi za udostępnienie tego zapisu, a państwa zapraszamy do wysłuchania tego. Sprawa emilcińska ciągle budzi pewne emocje i kontrowersje, mimo że jest chyba najlepiej zbadanym przypadkiem bliskiego spotkania w Polsce.
[02:13] - Dokładnie tak jak mówisz, jeżeli ktoś chce przesłuchać całość, to zapraszamy na naszą stronę. Niemniej jednak, jak mówimy, stało się z Emilcinem coś specyficznego. Dzisiaj on jest uważany za najbardziej wiarygodny polski przypadek, natomiast te kontrowersje zawsze pozostaną. Prawda też jest taka, że wiele osób próbuje coś nowego dodawać do Emilcina, a to jest po prostu niemożliwe. Dlatego co jakiś czas natykamy się na jakieś dziwaczne opowieści o tym, jak to w pobliżu pomnika Wolskiego w Emilcinie straszy, a to jak dzieją się różne inne dziwne rzeczy.
[02:53] - Albo słychać jakieś dziwne buczenie.
[02:55] - Tak. I to jest dowód na to, że przypadek stanowi podstawę do dalszego bicia piany. Natomiast im więcej takich akcji i opowieści, tym bardziej rozmywany jest pierwotny problem, czyli to spotkanie z maja 1978 roku.
[03:16] - Dokładnie. Zapraszam państwa nie tylko do wysłuchania tego nagrania, ale też do dyskusji na naszym forum, bowiem ona stała się dosyć gorąca. I do wyrażenia swojego zdania. W zasadzie już teraz, bo przecież nie dość, że odszedł pan Jan Wolski, jak też odeszli badacze, którzy tym się zajmowali, przede wszystkim pan Zbigniew Blania-Bolnar. Trudno mówić tutaj o czymś nowym, do czego byśmy doszli. Pozostają nam te prace, które są i które można na różny sposób analizować, ale myślę, że ten przypadek jednak tak czy inaczej wciąż pozostanie pewną zagadką. Co tak naprawdę spotkało wtedy, wczesnym rankiem 10 maja, pana Jana Wolskiego? Jeśli już mówimy o zjawisku UFO, to może warto powiedzieć o tym, co pojawiło się dosłownie dwa czy trzy dni temu. Informacja o tym, że Voyager 2, wysłana z Ziemi w 1977 roku, która w zasadzie opuściła już nasz Układ Słoneczny, zaczęła nadawać dziwny sygnał. Naukowcy, którzy monitorują pracę tej sondy, cały czas otrzymują informacje o tym, w jaki sposób ona działa.
To jest oczywiście z dużym opóźnieniem. Natomiast odnotowano, że w pewnym momencie sonda Voyager 2 zaczęła nadawać dziwne sygnały, które są zupełnie niezrozumiałe dla osób, które monitorują jej pracę. Tutaj jeden z niemieckich ufologów, pan Hartwig Hausdorf, od razu wysnuł teorię o tym, że być może sonda została przejęta, przeprogramowana i wysyła teraz do nas sygnały od obcych.
[05:13] - Nie jest to pierwszy raz, kiedy pan Hausdorf wysuwa podobne twierdzenia i analizuje dowody w dogodny dla siebie sposób. Co do opinii agencji NASA, która zajmuje się rozwiązywaniem tego problemu, w grę wchodzi najprawdopodobniej awaria komputera tej sondy. Rzeczywiście tutaj ta teoria pana Hausdorfa jest oryginalna, natomiast nie ma żadnych podstaw według mnie. Może jedynie taką, że musimy pamiętać, że na pokładzie sond umieszczono słynne materiały dla obcych istot, które według opinii niemieckiego pisarza zostały przez drugą stronę odczytane, a następnie zdecydowano się na odpowiedź. Trudno o jakiekolwiek wnioski w tej sprawie, natomiast cała sytuacja, a właściwie źródłem wszystkich tych informacji jest
[06:11] - Jest gazeta „Bild”, także nie ma to chyba zbyt większej wartości. Natomiast z tego, co widzieliśmy, te informacje pojawiły się w wielu źródłach.
[06:21] - Właśnie, bo zazwyczaj tak jest z tego typu informacjami. Później to się pojawiło też w poważniejszych portalach newsowych.
[06:30] - Tak. Naukowcy z NASA mówią o tym, że zresztą to chyba nie pierwszy raz dochodzi do swego rodzaju błędu w funkcjonowaniu sondy i starają się sobie z tym poradzić. Zobaczymy, jak to będzie dalej się rozwijało. Na pewno będziemy o tym pisać. Może przejdźmy do innego tematu, jakim jest pewien hinduski jogin, który twierdzi, że bagatela od 70 lat niczego nie je, nie spożywa, nie przyjmuje pokarmu ani nawet płynów, a nadal żyje. Ma 83 lata. Za pana Prahlad Janego wzięli się naukowcy hinduscy, którzy postanowili go zbadać w takim celu, aby ustalić, czy rzeczywiście osoba może w ten sposób funkcjonować. Jak tutaj nietrudno się domyślić, można ewentualne potwierdzenie tego wykorzystać w wojsku.
[07:40] - Tak, my już mówiliśmy o tym panu bodajże dwa tygodnie temu. Natomiast dziś pojawiły się pierwsze wnioski z tego badania. Został on rzeczywiście poddany obserwacji i okazało się, że rzeczywiście nic nie jadł, nic nie pił oraz nie wydalał. Teraz pojawia się problem, jak on to robi i na ile opinie tych badaczy hinduskich są wiarygodne i miarodajne. Oczywiście powiedziano, że reszta tych informacji zostanie ujawniona po analizach. Natomiast zawsze pozostaje pewien może nie niedosyt, tylko pewna obawa związana z tym, że na wiarygodność tych wyników wpływać może osobiste nastawienie hinduskich lekarzy. A pamiętajmy, że pozycja świętych mężów w hinduskim społeczeństwie jest wysoka. Tu pojawia się hinduska wersja naszego cudu w Sokółce, kiedy to katoliccy uczeni również zobaczyli w pleśni coś zupełnie innego. Natomiast rzeczywiście tutaj nawet jeden z lekarzy, który badał jogina, stwierdził, że odżywia się on między innymi energią słoneczną. Chyba każdy by tak chciał.
[08:55] - Tak, dokładnie o tym chciałem powiedzieć.
[08:58] - Energia słońca i po prostu wszystko chodzi, jak należy. Zobaczymy, jakie jeszcze będą dalsze wnioski wynikające z przykładu pana Janiego.
[09:10] - On ma się dobrze. Rzeczywiście można zobaczyć zdjęcie jego na naszym forum, ale wcześniej były takie przypadki tak zwanych niejadków. Tylko że one zazwyczaj kończyły się tym, że odkrywano, że to jednak były swego rodzaju mistyfikacje.
[09:30] - Dokładnie tak. Tych przypadków było wiele. Już kiedyś je poruszaliśmy. Natomiast byli to najczęściej mistycy tacy czy inni. Tutaj aspekt religijny odgrywał dużą rolę. Natomiast jeżeli już mówimy o zjawiskach z pogranicza religii, to przejdźmy może do kwestii cudów, bowiem w tym tygodniu wypadła nam kolejna rocznica słynnego cudu w Fatimie, który do dziś budzi kontrowersje. Na naszych stronach opublikowaliśmy artykuł autorstwa słynnego analityka, badacza zjawisk paranormalnych Johna Keela, który twierdzi, podobnie jak wiele innych osób, że tak naprawdę doszło w tej sprawie do jednej wielkiej machinacji kościelnej. A w centrum uwagi i w centrum tego zdarzenia wcale nie stoi Matka Boska, tylko jedna z wizjonerek, Łucja dos Santos, która być może po prostu sprytnie manipulowała tak samo pozostałą dwójką wizjonerów, jak i opinią publiczną.
[10:38] - Tak. Nie zapominajmy o tym, że Łucja tak naprawdę została odseparowana od świata po tych swoich wizjach i pozostały tylko świadectwa pisemne po niej, które można różnie interpretować. W tym tygodniu papież Benedykt XVI udał się do Fatimy właśnie w rocznicę tych wydarzeń i mówił o tym, że ponieważ ta trzecia tajemnica fatimska ciągle rozpala pewne emocje i domysły. Mówił o tym, że ten skandal, który ma miejsce teraz w Kościele katolickim, związany z pewnymi przypadkami pedofilii, właśnie jest tą tajemnicą trzecią.
[11:30] - Tak, ale nie zapominajmy, że te tajemnice właściwie powstały w czasie, kiedy siostra Łucja znajdowała się w zakonie. Jak tutaj wiele osób zwróciło uwagę, one w rzeczywistości były dopasowane nie tylko do wydarzeń, jakie miały miejsce w czasie ich ogłaszania, ale tak naprawdę powstawały po faktach, których dotyczyły. Także to nie były żadne przepowiednie. Natomiast rzeczywiście prawda jest taka, że ta tajemnica fatimska trzecia to jest bardzo sprytny wynalazek, bo ona zawiera to wszystko, z czym Kościół ma problemy. Pamiętamy, że znajdował się tam przecież element mówiący rzekomo o papieżu, o zamachu na Jana Pawła II. Teraz pojawia się kwestia pedofilii. Bardzo ciekawe to jest, tylko na ile daje to nam obraz tego, jak Kościół postępował z wydarzeniami w Fatimie i jak bardzo starał się zinterpretować to wszystko, co się tam stało? Bo nie możemy jednak wykluczyć, że tam doszło do jakiegoś zjawiska paranormalnego. W jakiś sposób starał się to zinterpretować w ramach religijnych.
[12:38] - Tak, dokładnie. Zresztą o Fatimie mamy niejeden artykuł na ten temat. Jednym z nich jest twój wywiad z panem profesorem Fernandese'm, który twierdzi wręcz, że tam wcale nie doszło do objawienia maryjnego. To było po prostu do bliskiego spotkania trzeciego stopnia. Ale to zapraszam państwa do lektury tych artykułów. A może jeszcze, skoro jesteśmy przy tematach religijnych, przejdźmy do pewnego cudu, który się wydarzył w Darabi w Pakistanie. Cud jest o tyle ciekawy, że to jest cud islamski, nie katolicki. My, ludzie pochodzący z kultury europejskiej, jesteśmy przekonani o tym, że wszelkie cuda przynależą się chrześcijanom, a tymczasem wyznawcy Mahometa mają też swoje cuda.
[13:39] - Tak, tylko że zwykle są to cuda takiej mniejszej skali, bo jeżeli podaliśmy tu za przykład Fatimę, to islamskie cuda są zwykle bardziej ograniczone. One na przykład znajdują wyraz w pareidolii, w cudownych napisach. Natomiast w przypadku z Pakistanu sprawa była jeszcze bardziej skomplikowana, bowiem okazało się, że pojawiło się coś w rodzaju świetlistej formy, która miała być odbiciem stopy świętego proroka. Nagle zlecieli się ludzie, zaczęli otaczać to czcią. Natomiast teoretycznie według islamu takie przypadki oddawania czci cudom są bałwochwalstwem. Natomiast był to przykład ludowej religijności. Niestety okazało się, że to, co miało być świecącym odbiciem stopy świętego proroka, było tak naprawdę samoczynnym zapaleniem się metanu, który powstał w wyniku rozkładu jakichś substancji organicznych. Także cały cud szlag trafił. Natomiast jak powiedziałeś, rzeczywiście wielu osobom się wydaje, że te cuda ograniczają się do świata chrześcijańskiego. Natomiast nie możemy zapominać o cudach, na przykład hinduskich.
Parę lat temu było słynne wydarzenie związane z piciem mleka przez hinduskie figury. Kiedyś może tym się zajmiemy.
[15:07] - Tak.
[15:08] - I te wszelkie cuda islamskie. Kiedyś poruszaliśmy nawet temat wersetów z Koranu, które pojawiają się na ciele jakiegoś chłopca w Dagestanie. Niestety trzeba stwierdzić, że wszystkie cuda islamskie oraz inne były często tak samo podejrzane, jak ich odpowiedniki w chrześcijaństwie. Niestety musimy to powiedzieć, bo zwykle w przypadkach cudów istnieje taka specyficzna zmowa milczenia związana z tym, że są one uznane za prawdziwe i niepodważalne. Natomiast trzeba akcentować w nich również wymiar propagandowy. O tym musimy pamiętać.
[15:56] - Tak. Wszystko to sprowadzając do jednego zdania, można powiedzieć, że człowiek zobaczy to, co chce widzieć. Ja zachęcam państwa do przeczytania tych artykułów, o których wspomnieliśmy. Jest również w Radiu Wolna Media. Zaraz po InfraFaktach będzie też emitowany zapis naszego czatu, który zorganizowaliśmy w rocznicę spotkania mieleńskiego. Także zachęcam do wysłuchania tam wypowiedzi.
[16:27] - I dziękuję.
[16:28] - Zapraszam za tydzień. Dziękuję ci, Piotrze.
[16:30] - Ja również.
[16:32] - Do usłyszenia.
[16:33] - Podczas audycji wykorzystano utwór C.J. Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja Grupa Infra dla Radia Wolna Media.