Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Czas Snu

Czas Snu

Odcinek: Odc. 001
Wspólne śnienie i wizje
Odwiedź stronę Radia Dream Time

Streszczenie odcinka

Audycja jest osobistą relacją z doświadczenia wspólnego śnienia, które miało odbyć się 18 grudnia 2016 roku z udziałem trzech osób. Według narratora uczestnicy korzystali z technologii kojarzonej z Keshe, magrawów, systemu balansującego i specjalnego kasku. Mieli przez około osiem godzin wspólnie podróżować po różnych przestrzeniach, czasem przebywając razem, a czasem doświadczając odrębnych wizji. Po zakończeniu snu porównywali relacje, traktując ich podobieństwo jako potwierdzenie, że przeżywali jeden wspólny sen. Doświadczenie rozpoczęło się w pokoju, który podczas wprowadzania się w trans zaczął zmieniać kształt. Pomieszczenie ciemniało, podłoga falowała, przedmioty powiększały się, a cała przestrzeń wibrowała i gęstniała. Narrator położył się na łóżku, a pozostali uczestnicy przyjęli podobną pozycję. Jego ciało miało zostać sparaliżowane, natomiast ciało niefizyczne zaczęło przemierzać tunele i kanały. W tym stanie uczestnicy mieli porozumiewać się telepatycznie, a narrator twierdzi, że pozostali natychmiast rozpoznawali jego myśli i reagowali na nie. Jeden ze współśniących pełnił funkcję przewodnika i zapowiadał narratorowi kolejne etapy wizji, w tym spotkanie z „bratem bliźniakiem” oraz konieczność wyboru jednej z dwóch dróg. W trakcie podróży pokój nakładał się na inne rzeczywistości, stawał się niezwykle jasny i przypominał obraz wyświetlany przez projektor. Na ekranie snu pojawiła się twarz narratora połączona z obcą, gadopodobną postacią. Odbierał to jako znak rozpoczętej walki o jego świadomość. W pewnym momencie przestrzeń została zatrzymana niczym po naciśnięciu przycisku pauzy. Wokół Ziemi widział statki kosmiczne, światła, meteoryty i inne poruszające się obiekty, które nagle znieruchomiały. W tej zatrzymanej przestrzeni narrator miał otrzymać możliwość wyboru: iść dalej albo się wycofać. Zapowiedziano mu także przegląd wszystkich popełnionych przez niego błędów, oszustw i krzywd, a także czynów przypisywanych jego przeszłym i przyszłym wcieleniom. Pod wpływem telepatycznych wskazówek zwrócił się ku własnej „czystej duszy” i wyższej świadomości. Spotkanie z bliźniaczym aspektem siebie doprowadziło go do przekonania, że rzeczywistość jest iluzją i hologramem, a ziemskie życie stanowi jedynie jedną z form snu. Następnie objął swoje rozmaite aspekty, wybaczył im i poprosił o wybaczenie. Opisywał temu momentowi silne emocje, poczucie jedności ze wszystkimi istotami, Ziemią i kosmosem oraz doświadczenie szczęścia. Kolejnym etapem był wybór między dwiema drogami. Lewa miała prowadzić z powrotem do „Matrixa”, nieświadomego snu i koszmarów, prawa zaś ku świetlistym postaciom świadomości. Narrator wybrał prawą stronę, kierując się przekonaniem, że to on posiada „pilota” i kontroluje przebieg wizji. Wrogie siły określał mianem zarządców, wiążąc je z narzuconymi od dzieciństwa przekonaniami religijnymi i społecznymi, szkołą, Kościołem katolickim, Watykanem oraz rodziną Rothschildów. Po przejściu przez tunel znalazł się w świetlistym mieście i ogromnej komnacie, gdzie jako kula energii obserwował zgromadzenie symboli i postaci. W komnacie zobaczył proces powstania własnej istoty. Dwie iskry, utożsamione z pierwiastkiem męskim i żeńskim, połączyły się w formę przypominającą strukturę DNA. Narrator zinterpretował to jako obraz narodzin jego świadomości oraz dowód, że jest „starą duszą”, mającą za sobą tysiące istnień. W świetlistej postaci dostrzegł na plecach i ciele cechy obcej, gadopodobnej istoty: ogon, szponiaste nogi oraz punkty określone jako „chipy energetyczne”. Jego ciało miało zostać zeskanowane, a następnie narrator stracił świadomość i wrócił do stanu jawy. Po przebudzeniu uczestnicy porównywali doświadczenia. Narrator twierdził, że wszyscy widzieli te same elementy, a rozmowa o przemyciu twarzy wywołała u jednego ze współśniących natychmiastowe dostrojenie do dalszej części wizji. Po ponownym zaśnięciu narrator wrócił do świetlistej komnaty. Otrzymał przekaz, że energetyczne chipy były przyczyną jego wieloletnich chorób. Po ich usunięciu miał poczuć się lepiej, a podczas kolejnych wizji obserwował znikanie implantów z nosa, kręgosłupa i innych części ciała. Jednocześnie miał być ścigany przez ciemne siły, które z czasem traciły możliwość przechwycenia go. Jedna z tych prób przybrała postać sceny w podziemnej komnacie stylizowanej na wnętrze anglosaskie z XVIII lub XIX wieku. Wśród zamazanych postaci pojawił się mężczyzna w czarnym stroju i cylindrze, którego narrator uznał za kolejną manifestację Rothschildów. Gdy zbliżało się zagrożenie, automatycznie skręcał w prawą stronę i wylatywał nad chmury, kierując się ku wschodzącemu słońcu. Opisywał to jako wewnętrzny mechanizm ochronny, który miał prowadzić go do światła. W innej scenie jego fizyczne ciało, mimo że pozostawało pogrążone we śnie, miało usiąść i mówić o tajnych grupach oraz rodzinach. Po wypuszczeniu przez nie świetlistych ziaren narrator zobaczył rzekomy genotyp rodziny Rothschildów i uznał, że dzięki połączeniu z kosmiczną świadomością uzyskał pełną wiedzę na jej temat. W dalszej części doświadczenia narrator zabierał współśniących w podróże kosmiczne, sterując ruchem za pomocą myśli i wyobrażonych suwaków. Po założeniu kasku zobaczyli Ziemię z kosmosu, a następnie statki obcych przypominające futurystyczne samoloty i myśliwce. Podróżował przez tunele z prędkością światła, mijał planety i dotarł do ogromnego dysku określanego jako wszechświat. W jego obrębie miały znajdować się wszystkie istoty fizyczne i niefizyczne, a poza nim kolejne statki i inne bąble wszechświatów. Narrator nie przekroczył dalej granicy, ponieważ otrzymał ostrzeżenie, że można nie zdołać powrócić. Ostatecznie wracał do świetlistej doliny z rzeką lub szczeliną i wschodem słońca. Szczelina prowadziła do kolejnej przestrzeni. Po zeskanowaniu i uzyskaniu pozwolenia narrator zbliżył się do kamiennej konstrukcji, na której zobaczył znak przypominający trójkąt z okiem, ustami, nosem, promieniami i nieczytelnym dwuczłonowym napisem. Po przebudzeniu jeden ze współśniących miał pokazać mu identyczny znak na fiolce z Gans-em. Narrator uznał tę zgodność za szczególnie mocny dowód wspólnego charakteru wizji i zinterpretował symbol jako znak Stwórcy. W jego ujęciu Stwórca miał rozdzielić własną świadomość na wiele istot, aby mogły doświadczać życia, a ludzie byliby częściowo boskimi, kosmicznymi świadomościami zamkniętymi w fizycznych ciałach. W świetlistym mieście narrator ponownie obserwował skan własnego ciała, tym razem pozbawionego chipów, implantów i oznak choroby. Mógł oglądać siebie w różnych formach oraz usuwać z ciała dostrzegane „zabrudzenia” i miejsca odpowiadające chorobom. Wspominał również wizje wspólnej podróży na plażę, wyspę chronioną przez energetyczną bańkę, wybrzeże z latarnią i statkami oraz duże amerykańskie miasto, w którym ludzie i samochody przechodzili przez jego niefizyczną postać, nie zauważając jej. W jednej z wizji nad domem narratora zawisł ogromny statek kosmiczny; podobny obraz miał pojawić się także u jednego ze współśniących, co uznano za kolejne potwierdzenie wspólnego doświadczenia. Osobny wątek dotyczył biblioteki dostępnej po uzyskaniu pozwolenia. Narrator opisywał ją jako gigantyczną, jasno oświetloną halę w gotyckim lub średniowiecznym budynku. Znajdowały się w niej książki o rozmaitych rozmiarach i wyglądzie, zawierające wiedzę o historii ludzkości, świadomości, przeszłości i przyszłości. Nie wolno mu było samodzielnie dotykać wszystkich ksiąg, ale niektóre mógł oglądać, czytać albo wręcz „wlatywać” do ich wnętrza. Część była tekstowa, część obrazkowa, a wszystkie emitowały poświatę. Narrator utożsamiał tę przestrzeń z Kronikami Akaszy i twierdził, że dostęp do niej jest możliwy po uzyskaniu zgody. Wspominał również o doświadczeniach dźwiękowych, podczas których on i pozostali uczestnicy mieli słyszeć te same odgłosy, jak gdyby dostrajali się do określonej częstotliwości. W jego ocenie podobieństwo relacji, wspólne obrazy, statki kosmiczne, znaki, dźwięki i reakcje uczestników dowodziły, że nie chodziło o trzy niezależne sny. Podkreślał, że weryfikował informacje pytaniami formułowanymi tak, aby pozostali nie mogli łatwo odgadnąć oczekiwanej odpowiedzi. W końcowych rozważaniach narrator odróżniał zwykłe świadome śnienie i doświadczenia OOBE od grupowego, wspólnego śnienia, które uważał za odrębny rodzaj przeżycia. Twierdził, że podróże poza ciało mogą zmienić sposób postrzegania codzienności, a śmierć dotyczy wyłącznie fizycznego organizmu, nie zaś nieśmiertelnej świadomości. Z jego doświadczeń wynikało, że człowiek jest świadomością podróżującą w ciele, a ziemska rzeczywistość stanowi hologram lub bańkę stworzoną przez wyobrażenia i przekonania. Uważał, że istnieje Stwórca, konstruktor lub planista, który rozdzielił swoją świadomość, aby umożliwić jednostkom poznawanie różnych form istnienia. Możliwość kreowania, zatrzymywania, powiększania i modyfikowania obserwowanych światów miała być dla niego dowodem, że świadomość może kształtować rzeczywistość.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).