[00:00] - Radio Paranormalium zaprasza na najbardziej magiczną audycję w polskim internecie. Przy muzyce o ezoteryce. Witamy bardzo serdecznie wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium, Radia Wolne Media, Radia Na Fali i wszystkich innych radiostacji i miejsc w internecie, w których nas słychać. Dzisiaj debiutuje na naszej antenie nowa audycja o tematyce szeroko rozumianej ezoteryki. Będziemy poruszać między innymi tematy od nephilim, przez anioły, zioła, zjawy, duchy, nawiedzenia. Będzie też coś o reinkarnacji. Dużo będzie tematów magicznych. Przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios", a po drugiej stronie Skype'a jest z nami dzisiaj wróżka Emma Cole. Witaj, Emma.
[00:50] - Witam cię.
[00:52] - Na początek chciałbym, abyś krótko przedstawiła się naszym słuchaczom, powiedziała, czym się zajmujesz. Opowiedziała coś o sobie.
[01:00] - Przede wszystkim wróżką jestem od bardzo dawna. Tarota stawiam w zasadzie od wczesnego dzieciństwa. Natomiast zawodowo zaczęłam się tym zajmować jakieś 10 lat temu. Zajmuję się również kartami Archanioła Rafaela i w zasadzie jest to jedna z rzeczy, które zajmują mnie najbardziej ze względu na to, że tematyka aniołów jest mi bardzo bliska. Aktualnie właśnie postanowiłam napisać książkę na ten temat. Co nie zmienia faktu, że zajmuję się również innymi tematami związanymi z ezoteryką. Tak jak wymieniłeś właśnie nephilim, zioła, ale nie tylko, również duchy nawiedzenia. Wszystko to, co należy wiedzieć, żeby zajmować się tym efektywnie. Również zajmuję się oczyszczeniami energetycznymi. To jest niezwykle ważne, bo większość z nas po prostu cały czas jest zestresowana, cały czas jest negatywnymi energiami przytłoczona i w związku z tym warto wiedzieć, w jaki sposób również tym się zajmować.
[01:53] - A dziś tematem głównym naszego pierwszego odcinka będzie wicca. Przepraszam bardzo, ale nigdy nie mam pewności, jak to nazwę wymówić, bo różne są wersje. Wicca, wica, czasem nawet wicza niektórzy wymawiają. Jaką wersję ty stosujesz?
[02:09] - Przede wszystkim wicca. Dlaczego? Dlatego, że teoretycznie jest to staroangielskie słowo. Aktualnie używamy słowa witch — czarownica. Natomiast wtedy po prostu było stosowane to słowo ogólnie związane z mądrymi kobietami, przede wszystkim z wiedzą. I w związku z tym myślę, że mimo wszystko ze względu na to, że jesteśmy w Polsce, używajmy tego słowa w takim kontekście. Po prostu wicca.
[02:39] - A więc dzisiaj będziemy zajmować się wicca, głównie sabatami wiccańskimi. Ale na początek takie troszkę pytanie z innej beczki: kto może zajmować się magią? Czy do tego są potrzebne jakieś predyspozycje, czy są może jakieś przeciwwskazania?
[02:54] - Przede wszystkim myślę, że warto być osobą dojrzałą psychicznie. Nigdy nie polecałabym magii osobom, które są mentalnie dziećmi. Niestety w dzisiejszych czasach trudno o tę dojrzałość i większość osób, które wchodzi w magię, robi to tylko i wyłącznie dla własnego zysku. A należy pamiętać, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Nie jesteśmy tutaj na Ziemi sami. Trzeba myśleć również o ludziach innych i nie tylko o swoich korzyściach. Bo właśnie głównie dla korzyści większość osób robi rytuały. A to jest właśnie błędne. Magia nie powinna sprowadzać się tylko do zysków. Kolejną sprawą jest to, że ja nie polecam nigdy robienia rytuałów osobom, które nigdy wcześniej nie pracowały z energiami.
Owszem, to jest ciąg czynności, to są odpowiednie słowa, natomiast rytuały odbywają się również bez tego. Co prawda, jeżeli chodzi o wicca, wygląda to troszeczkę inaczej, bo czasami już tak typowo schematyczne większość osób to opisuje. Natomiast typowo magiczne działania mogą się odbywać również bez tej otoczki mistycznej, ezoterycznej, czyli bez świec, bez kadideł. Natomiast bardzo to ułatwia kierowanie energią. Jesteśmy w stanie się dużo lepiej skupić. A w związku z tym, że jest to dość charakterystyczny rodzaj magii, nawet mogłabym powiedzieć, że to jest religia, bo jednak jest uznawana właśnie za religię, to mimo wszystko można powiedzieć, że robimy to i dla siebie, i dla bogów. Natomiast nazwy bogów też nie są stałe, raczej są dobierane indywidualnie.
[04:36] - Właśnie mówiłaś, że ludzie mogą się zajmować magią dla zysku, ale również często z tego, co ja przynajmniej widzę, robią to dla rozrywki. Sporo ludzi traktuje magię jako sposób na zabicie nudy. Nie wiem. Rzucanie klątw, przyzywanie demonów.
[04:51] - To jest największy błąd, jaki można zrobić, ponieważ raz, że sami siebie obciążamy takimi działaniami, a dwa możemy faktycznie negatywnie wpłynąć na ludzi. Wiele osób jest za tym, żeby robić rytuały na wszystko, zaczynając od finansów, przez różnego rodzaju rytuały miłosne, klątwy, uroki. To nie jest dobre. To nie jest dobre ze względu na to, że niszczymy sami siebie. Magia zawsze powinna być mądrością. W tym momencie mamy dostęp do wszystkich rytuałów, do wszelkiego rodzaju wiedzy przez internet. To też nie jest dobre. W przeszłości przecież zawsze było tak, że mistrz wybierał sobie ucznia i ten uczeń otrzymywał całą wiedzę. Czy uczniów. To już zależało.
A w tym momencie każdy nicponiu może po prostu zainteresować się magią, zająć się magią i po dwóch, trzech rytuałach nazywać się magiem. To też jest błędne ze względu na to, że żeby głębiej wejść w magię, należy się tym zajmować dłuższy czas. Ja zawsze na początek polecam ćwiczenia z energią. Żadnych skomplikowanych rytuałów ze względu na to, że tak jak mówiłam, sami sobie możemy zrobić krzywdę. A jeżeli jesteśmy w tym słabi, początkujący, zajmujemy się tym miesiąc, dwa, rok czy dwa lata, to niestety nie jesteśmy w stanie zrobić tego dobrze. Powiem wprost, wiele się słyszy o opętaniach i tak dalej. NatomiastW dużej mierze te opętania, które się pojawiają rzekomo, nie są powodowane przez demony, tylko przez dusze, które egzystują na naszym planie materialnym i chcą z powrotem móc w jakimś stopniu żyć. Natomiast wracając do tematu, chciałam powiedzieć, że błędne jest wykorzystywanie magii do osobistych korzyści. Owszem, jeżeli jest naprawdę bardzo źle, warto spróbować. Warto poprosić o pomoc.
Ale poprosić. Rytuał, magia nigdy nie sprowadza się do żądań. Nigdy nie sprowadza się do żądań ze względu na to, że my zwracamy się do sił, które są nieporównywalnie wyżej od nas. My możemy je poprosić o pomoc, o wsparcie, o naprawienie. Ale tutaj też trzeba wspomnieć, że nie zawsze odnoszą się one pozytywnie do naszych próśb. Myślę, że w dużej mierze jest to na tej zasadzie, że mamy swój los. Są punkty, które muszą się pojawić w tym losie, resztę jesteśmy w stanie zmienić, ale są rzeczy, których zmienić nie możemy. Więc możemy poprosić o wsparcie, o pomoc w tym, żebyśmy sobie poradzili efektywnie. Natomiast nie możemy żądać, ponieważ to też może się zemścić na nas. Musimy szanować istoty, do których się zwracamy.
[07:34] - Do rozmowy wrócimy za chwilę. Czas na krótki przerywnik muzyczny nawiązujący oczywiście do tematyki Wicca. Radio Paranormalium: paranormalny głos w twoim domu. Zostańcie państwo z nami. Przy muzyce o ezoteryce. Osoby interesujące się magią często wspominają o sabacie. Niektórzy wręcz wymieniają słowo „sabat” przez wszystkie przypadki. Jeżeli jednak zagłębić się nieco w literaturę tematu, okazuje się, że sabatów mamy w ciągu roku kilka. Ile ich dokładnie jest, jak przebiegają i skąd bierze się ich podział?
[10:19] - Przede wszystkim należy wspomnieć, że podział jest określony rytmem pór roku. To jest dosyć istotne, ponieważ Wicca bardzo dąży do zjednoczenia z naturą, do życia w zgodzie z rytmem natury. Jest to pozytywne, dlatego, że te święta pokazują nam, w jaki sposób życie się toczyło i w jaki nadal się toczy. To jest taki krąg roku, w którym wszystko jest określone, wszystko ma swój czas i należy to uszanować. Mamy obecnie osiem sabatów, natomiast ich daty nie są spójne, są zmienne. Obecnie mamy cztery główne sabaty i cztery mniejsze. Przede wszystkim należy wymienić Imbolc. To jest sabat, w którym bogini jest czczona jako dziewica. Ona się oczyszcza. Kolorem tego sabatu jest biel.
Tutaj można powiedzieć, że czcimy to, że natura się odnawia. Na tej zasadzie. Tutaj rytuały oczyszczające są bardzo pomocne. Można je wykonywać. Nawet takie proste rytuały z solą, ale nie tylko. Kolejnym sabatem jest Ostara. To jest już takie typowo odrodzenie. To jest oczyszczenie, a jednocześnie zmartwychwstanie boga. Ale dojdziemy do tego. Przede wszystkim należy tutaj zwrócić uwagę na to, że to jest bardzo dobre święto, bardzo dobry sabat, bo tutaj możemy używać tych słów w zasadzie zamiennie.
Przede wszystkim, z jednej strony część rzeczy umiera w Ostarę, część jednak się rodzi. To jest wiosenne zrównanie dnia z nocą. W tym czasie wszystko się odnawia. Możemy wtedy dokonywaćpoważnych oczyszczeń bardzo dobrze jest wtedy rozpoczynać pewne rzeczy. Z Ostara związana jest zresztą bardzo ciekawa tradycja, w której czarownice właśnie w tym dniu robiły totalne sprzątanie. Wszystkie rzeczy były wymiecione, chał, ujmijmy to tak i zaczynaliśmy wszystko od nowa. Teraz niedawno nawet słyszałam, że w wierze katolickiej również pojawiają się takie rytuały, bo to można nazwać w zasadzie również rytuałem. Sprzątanie, oczyszczanie swojego bezpośredniego otoczenia. W religii katolickiej również się to pojawia, natomiast jest to bardziej traktowane jako przesąd niż jako część wiary. Kolejnym sabatem jest Beltane.
To jest Noc Walpurgi. To jest bardzo interesujące ze względu na to, że jest to noc, w której pali się ogniska. Naprawdę intrygujące jest to, jak to wygląda od wewnątrz. Kiedy już się dostałam do tego kręgu, byłam świadkiem, bo osobiście nie zajmuję się tego typu magią, chociaż czuję się bardzo związana z naturą, ale miałam przyjemność uczestniczyć i byłam pod wielkim wrażeniem. To, co się dzieje jest niesamowite. Wszyscy tańczą wokół ognia. To jest ogólnie noc miłości. To jest noc, w której bogini i bóg łączą się. Niestety chrześcijanie nie do końca rozumieją tą tradycję i myślę, że byliby troszeczkę zgorszeni, gdyby przyszło im uczestniczyć. Niestety chrześcijaństwo to święto zignorowało.
Ono nazwane jest przez chrześcijan Nocą Walpurgi. Mogę powiedzieć, że chrześcijaństwo zdecydowało się nie nadawać nowego znaczenia temu sabatowi ze względu na to, że według nich przynosi zgorszenie. Wiemy, jak wiara katolicka, chrześcijańska podchodzi do cielesności, a tutaj również ta cielesność ma jednak znaczenie. Jest jeszcze Litha. To jest z kolei przesilenie letnie. To jest środek lata. Mogę powiedzieć, że to jest takie święto zarówno ognia, jak i wody. Po prostu dwóch przeciwstawnych żywiołów. Ogólnie to jest święto, z których między innymi było okazane bydło, aby było chronione przed chorobami. To jest ogólnie noc świętojańska zamieniana również z nazwą Kupała.
Te nazwy pochodzą z tego samego źródła. Odbywa się ogólnie 24 czerwca. Wiadomo, jest to przesilenie letnie. Według Biblii św. Jan chrzcił w tym czasie. Tutaj mamy odniesienia. To święto już zostało zaadaptowane przez wiarę chrześcijańską. Od tego czasu, od nocy Kupały można już było się swobodnie kąpać zarówno w jeziorach, jak i rzekach. Panuje przesąd, że przed tym czasem nie należało tego robić ze względu na to, że mogły się zdarzyć różne rzeczy. Mogło być tak, że na przykład topielec ciągnął pod wodę i tak dalej.
Dlatego myślę, że jest to bardzo ciekawe święto. Ogólnie związane są z nim również różne tradycje. Myślę, że wiele osób wie. My obecnie obchodzimy to troszeczkę inaczej, bo jednak w noc świętojańską częste jest tak, że palimy opony, skaczemy przez ogień. Bywało również, że puszczaliśmy wianki, natomiast tradycyjnie wygląda to troszeczkę inaczej. Ogólnie jest to przesilenie, w którym następują pierwsze zmiany. Ten początek lata pokazuje nam, że dni będą stawały się coraz krótsze, choć na razie w czasie tego święta jeszcze tego nie dostrzegamy. Ważne jest to, że wtedy właśnie to przesilenie letnie, zdajemy sobie sprawę, że zbliżamy się do końca cyklu. Jesteśmy w tym momencie mniej więcej w połowie, ale to już jest moment przełomowy, w którym następują zmiany, w którym światło się kryje, a pojawia się coraz więcej ciemności. To jest początek upadku.
Tutaj mamy odniesienie do tradycyjnej wiary, że Bóg w tym czasie staje się królem, przyjmuje odpowiedzialność za swój lud. Wie, że jednak będzie musiał ponieść ofiarę i zdaje sobie sprawę z nadchodzącej własnej śmierci. To jest niesamowite, w jaki sposób jest to ułożone. Ja tutaj staram się mówić skrótowo, bo gdybym musiała mówić naprawdę konkretnie, gdybym musiała mówić dokładnie, to audycja zajęłaby nam nieporównywalnie dłużej. Natomiast osoby, które są zainteresowane, powinny zgłębić temat boga, temat bogini, ponieważ całe to koło roku jest niesamowitą opowieścią nie tylko o zmianach, które następują w naturze, ale również o najpiękniejszym romansie, jaki kiedykolwiek powstał. Jest również sabat, który odbywa się 1 sierpnia. Niedawno go odbywaliśmy. To jest Lammas. Ono jest świętem zarówno chleba, jak i boga Lugh. To jest celtycki bóg słońca, ognia.
Niektórzy przyjmują, że w czasie tego święta czcimy macochę tego boga, która jakiś czas temu odeszła. To jest moment zbiorów. To jest moment dziękowania za to wszystko, co otrzymujemy od boga i bogini z natury. To jest moment pierwszych zbiorów, kiedy zboże zostaje ścięte iCieszymy się tym. Ogólnie nazwa święta pochodzi od tego pierwszego chleba, który zostaje wypiekany z zebranego ziarna. Tu się zaczyna ten moment, w którym Bóg umiera razem z tym zbożem, aby zapewnić pożywienie ludziom. Często w czasie tego święta są wykonywane kukły ze zboża owinięte różnego rodzaju wstążkami. One symbolizują tego boga. Pieczony jest chleb, ale nie tylko. Tak jak już mówiłam, to jest moment, w którym lato umiera, Bóg umiera i wchodzimy już w moment jesieni, kiedy dni stają się coraz dłuższe, coraz ciemniejsze.
Mamy również jesienne zrównanie i tego dnia wiemy, że plony już się zakończyły, już jesteśmy w stanie je docenić. Nazwa przesilenia jesiennego jest to Mabon. Te nazwy zostały wprowadzone, nie pamiętam w którym roku, nie jestem w stanie teraz powiedzieć. Ogólnie nazwa Mabon pochodzi od imienia boga. Bardziej odpowiedni byłby jednak Lugh ze względu na to, że był zwany niosącym światło. Tutaj możemy już sobie do chrześcijańskiej terminologii nawiązać, ponieważ w tym przypadku mamy nawiązanie do Lucyfera niosącego światło. Lucyfer, jak wiemy, przynosi również wiedzę, przynosi oświecenie. My współcześni, również chrześcijanie, troszeczkę demonizujemy go. Natomiast ja nie chciałam mówić tutaj o wierze katolickiej, więc myślę, że warto wrócić do Lugha. Jego świątynie zostały zastąpione tymi pod wezwaniem Archanioła Michała.
Archanioł Michał symbolizuje światło, symbolizuje ogień, wypalenie tego wszystkiego, co negatywne. Ogólnie należy wspomnieć, że Michał również przejął wiele cech upadłego anioła Lucyfera. On jest takim słonecznym, świetlistym wodzem, wojownikiem. On walczy ze smokiem, który jest symbolizowany poprzez ciemność. Natomiast należy wspomnieć, że jest również sędzią. To jest idealny patron tego jesiennego zrównania ze względu na to, że tu cały czas się toczy walka między światłem a ciemnością. Kolejny sabat jest to Samhain. To już wszyscy powinniśmy wiedzieć. Jest to bardzo znane święto Halloween. Odbywa się ono 31 października.
Nazywane jest końcem roku, końcem lata. To święto w zasadzie można powiedzieć, że nie należy ani do starego, ani do nowego roku. Ono jest takie powiedziałabym pośrodku. Z reguły święta celtyckie zaczynają się wieczorem. Dni były liczone od zachodu dnia poprzedniego, w związku z tym rytuały, wszelkiego rodzaju obrzędy odbywały się wieczorem lub nocą. W takim razie ta noc z dnia 31 października na 1 listopada leży na granicy jednego a drugiego roku. Jest to moment przejścia. Powiedziałabym, że to jest taki moment, w którym zasłona między tym światem żywych a umarłych zostaje odsłonięta lub pojawiają się w niej takie przerwy, w których przechodzą byty z tego świata niematerialnego do tego naszego fizycznego. To jest chyba mój ulubiony sabat ze względu na to, że ja najbardziej to odczuwam i to jest ten moment, w którym możemy komunikować się z zaświatami. Natomiast nie należy mimo wszystko postępować w taki sposób, żeby rozgniewać.
To jest bardzo dobry moment, żeby również robić rytuał. To jest dobry czas, żeby zakończyć pewnego rodzaju sprawy. W tym momencie dusze wracają na ziemię. One są prowadzone światłami zapalonymi przez żywych. Wiadomo, w Halloween mieliśmy dynię, natomiast u nas cały czas pojawiają się znicze. I tutaj należy wspomnieć, że znicz ma taką dosyć ciekawą symbolikę. Jest to światło dla duszy, taka latarnia w mroku, która rozjaśnia, która prowadzi. Więc w momencie, w którym na świeżym grobie zapalamy znicz, dajemy taką pochodnię na drogę, która oświetla tej duszy podróż w zaświaty. Natomiast w momencie, w którym w Samhain palimy świece, ułatwiamy tym duszom dotarcie do naszego fizycznego świata. Jest to bardzo dobry sabat.
Jest to dobry czas na wróżby. Wszystkie sprawy, które do tej pory w magii, w kontakcie z bytami z innych płaszczyzn są możliwe. Wszystko staje się możliwe. Naprawdę warto ten sabat obchodzić. On jest niezwykle ważny, zarówno jak inne, ale ten jest naprawdę niezwykły. Przynajmniej dla mnie. Ja osobiście zachęcam, żeby zapoznać się również dokładniej z wiedzą o sabatach, o tym, w jaki sposób należy je czcić, bo myślę, że nie znajdziemy tyle czasu, żebym mogła swobodnie powiedzieć dokładnie co i jak. Natomiast tak jak mówiłam, mimo wszystko warto się zapoznać z tą wiedzą. Dzięki temu jesteśmy w stanie lepiej żyć, bo zaczynamy rozumieć, w jaki sposób oddziałuje natura na nas samych.Często jest tak, że idę ulicą i mówię: „Czuję, że zbliża się jesień” i z reguły wtedy już to jest. Tak samo ludzie czują te zmiany, które następują.
Chyba że są tak zagonieni, że nie zwracają uwagi na nic. Ale sądzę, że takich osób nie ma i w związku z tym warto wiedzieć, kiedy na tą jesień się przygotować, kiedy obchodzone są dane święta. To jest istotne. Nie ukrywajmy, jeżeli chodzi o święta chrześcijańskie, katolickie, chyba mamy wtedy Zaduszki lub Wszystkich Świętych. Nigdy nie jestem w stanie zapamiętać, czy pierwsze, czy trzecie. Nieważne. W każdym razie to jest święto zmarłych. To jest czas refleksji, zadumy, smutku także. To by było tyle, co mogę powiedzieć najogólniej na temat tych sabbatów. Myślę, że poruszyłam wszystkie, ale mogłam coś po drodze zgubić.
Mam nadzieję, że nie. Myślę, że to tyle.
[25:37] - Do rozmowy wrócimy za chwilę. Czas na krótki przerywnik muzyczny nawiązujący oczywiście do tematyki Wicca. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Zostańcie państwo z nami. Przy muzyce o ezoteryce. Czy sabbaty odbywają się w jakichś stałych terminach, czy są to bardziej święta ruchome?
[28:00] - Przede wszystkim są to święta ruchome ze względu na to, że nasz kalendarz nie jest doskonały. Zatem często jest tak, że wypadają te święta różnie. Nie można dokładnie ustalić. Z roku na rok się zmienia. Tak samo jak mamy pierwszy dzień wiosny. To również się zmienia, prawda? Zmienia się? Raczej tak. Z tego, co pamiętam przynajmniej. W każdym razie ja nie jestem na bieżąco, jeżeli chodzi o kalendarze i tak dalej.
Ja bardziej zalecam, żeby sprawdzać sobie na bieżąco. Nie ukrywajmy, w tych kalendarzach, które są obecnie w użytku, raczej ciężko znaleźć informacje na temat sabbatów. W związku z tym ja zachęcam, aby obserwować różnego rodzaju strony. Wiele wróżek porusza tematy sabbatów. Wiele jest grup w Polsce, które również zajmują się Wicca i w związku z tym warto albo poobserwować ich strony, gdzie wszystko jest podawane na bieżąco, albo postarać się wysłuchiwać programów. One również się pojawiają na bieżąco. Często są poruszane tematy przesileń. Ostatnio nawet niebieski księżyc również był poruszany w programach ezoterycznych. Dlatego ja zachęcam, żeby albo oglądać, albo być na bieżąco ze stronami poświęconymi tej religii.
[29:20] - Oprócz sabbatów wyróżnia się również esbaty. Co to takiego?
[29:24] - Przede wszystkim należy wspomnieć, że można to nazwać również sabbatem, natomiast sabbaty są bardziej świętami pór roku. Tak jak mówiłam, mamy koło roku. Natomiast jeżeli chodzi o esbaty, wygląda to troszeczkę inaczej. Z reguły one mogą się odbywać w miesiącu. To działa na tej zasadzie, że w momencie, w którym księżyc maleje, wykonujemy rytuały mające na celu odcięcie, zmniejszenie pewnego rodzaju wpływów, zmiany pozytywne. Natomiast jeżeli chodzi o pełnię księżyca, jest to najlepszy czas na wszelkiego rodzaju rytuały, na wszelkiego rodzaju magię. I z reguły esbaty odbywają się w pełni księżyca, natomiast mogą się odbywać również, tak jak mówiłam, w czasie księżyca ubywającego lub rosnącego. W czasie rosnącego księżyca warto wykonywać rytuały na przykład na poprawienie swojej sytuacji finansowej, na rozszerzenie świadomości, na zdobycie wiedzy, czyli na to wszystko, co chcemy zwiększyć w naszym życiu. Ogólnie słowo „esbat” wywodzi się ze słowa francuskiego, które nawiązuje do różnego rodzaju pigw. To jest odniesienie do tego, że czarownice w dużej mierze według legend w czasie sabbatówNie ukrywajmy, chrześcijaństwu nazwa sabat kojarzy się jednoznacznie z „Wycieczką na Ląd i Złą Górę”, ale bardzo często jest to przedstawiane w ten sposób, że czarownice szaleją, tańczą, śpiewają, ucztują.
Tylko że niestety w religii chrześcijańskiej jest to pokazane w ten sam sposób, że zawsze sabatowi towarzyszy szatan. To nie jest prawda. Nie jest pozytywna. Należy wspomnieć, że obecny wizerunek szatana, czyli tego jegomościa z rogami, wywodzi się od słowiańskiego boga Welesa. Natomiast znowu zbaczam z tematu. Wracając do esbatów. Dużo częściej pojawiają się obchody esbatów. Dużo częściej wykonywane są rytuały ze względu na to, że nie ukrywajmy, często jest tak, że w roku mamy 12 pełni, a biorąc pod uwagę fakt, że możemy wykonywać właściwie dwa, trzy rodzaje rytuałów w czasie miesiąca, to wychodzi nam około 36 rytuałów. Więc naprawdę esbaty są najczęściej obchodzone, dużo częściej niż sabaty. Są to takie mniejsze święta, natomiast bardzo korzystne, jeżeli chodzi o wykonanie wszelkiego rodzaju rytuałów, obrzędów, sprowadzanie pomyślności bądź ucinanie negatywnych wpływów.
Można esbaty obchodzić również samotnie. Tak jak mówiłam, pełnia księżyca jest jednym z najlepszych czasów do wykonywania wszelkiego rodzaju rytuałów. Nie ukrywajmy, obecnie większość wróżek mówi, że pełnia księżyca jest kluczowa, aby wykonać rytuał na przykład na miłość. Prawdę mówiąc, ja uważam, że to w dużej mierze może być prawda. Natomiast w czasie, kiedy księżyc przyrasta, również jest to dobry czas na rytuały miłosne, ale nie tylko. Tak jak mówiłam, w momencie, w którym potrzebujemy pomyślności, kiedy potrzebujemy wzrostu w naszym życiu, rozwoju na różnych płaszczyznach, warto również te rytuały wykonywać w czasie przyrastającego księżyca. To jest też dobry czas na stawianie kart. Ogólnie wszelkiego rodzaju magiczne prace, szczególnie w czasie pełni, ponieważ pełnia jednak w dużej mierze wzmacnia działania energetyczne. Ułatwia również komunikację z bóstwami lunarnymi, czyli tymi kobiecymi. Nie ukrywajmy, zawsze esbaty były związane z cyklem kobiecości.
Księżyc jest czczony jako symbol bogini i w związku z tym myślę, że w większości rytuały, które wykonujemy w czasie pełni, są kierowane do bogini. Bogini jest proszona o pomoc. Chciałabym jeszcze wspomnieć, że często jest tak, że mamy więcej niż 12 pełni w ciągu roku. Ostatnio obchodziliśmy niebieski księżyc. Nazwa nie pochodzi od koloru zjawiska, natomiast od tego, że jest to 13. pełnia w roku. Bardzo rzadko się to zdarza i naprawdę jest to doskonała okazja, żeby wykonywać wszelkiego rodzaju rytuały ze względu na to, że wtedy powiedziałabym, że te energie są jeszcze silniejsze niż w czasie normalnej pełni. Kiedy mamy dwie pełnie księżyca w jednym miesiącu, naprawdę warto zarezerwować sobie czas na tę drugą pełnię. Warto przygotować wszystko i działać, dlatego, że wtedy cała ta energia, to wszystko nas otacza. Można wyczuć wręcz, że się zmienia, że jest silniejsze, że jesteśmy wysłuchani bardziej.
[34:37] - W materiałach i publikacjach na temat Wicce można się również natknąć na taki osobny rytuał Imbolc. Na czym on polega?
[34:47] - Przede wszystkim myślę, że w dużej mierze jest to rytuał samoofiarowania. Natomiast powiem wprost, według mnie nie jest on dobry dla osób początkujących. Osoby początkujące mogą sobie tylko zaszkodzić. Ten rytuał został przygotowany bardzo precyzyjnie. Ja sporo na jego temat czytałam. W dużej mierze zwracamy się tutaj do bogini, ale nie tylko. Ze względu na to, że czcimy w czasie trwania tego rytuału zarówno boginię, jak i boga. To jest czas świętowania. To jest czas oddania hołdu, podziękowania za to wszystko, co nas spotyka, za ten chleb, który został nam ofiarowany. To jest taki rytuał, w którym dziękujemy za to, że to wszystko, co nas otacza, jest niezmienne, odbywa się cyklem i możemy to zrozumieć.
Jednocześnie odnosi się on w dużej mierze do całego tego cyklu Koła Roku. Natomiast tak jak mówię, według mnie nie jest to rytuał dla osób początkujących i na pewno nie poleciłabym go osobom, które dopiero interesują się tym tematem. Jeżeli chodzi o tego typu sabat, Imbolc, raczej bym powiedziała, że warto pokierować się artykułem Mik Rogulskiej, która opisała rytuał siedmiu życzeń. On jest dużo prostszy do wykonania i myślę, że wiele osób znajdzie w nim coś dla siebie. Do jego wykonania raczej potrzebujemy przede wszystkim mniej energii, mniej doświadczenia, ale nie tylko. Ponieważ tutaj stosujemy pięć mniejszych świec i dwie większe. To jestOne symbolizują ogólnie planety, więc powinny być odpowiednio dopasowane kolorystycznie. Dwie duże świece z kolei są tak zwanymi słońcem i księżycem. Krogulska bardzo pięknie to opisała. Ten rytuał siedmiu życzeń odnosi się do planet.
Warto zadbać również, żeby świece odpowiadające za Słońce i Księżyc również były dobrane kolorystycznie. Nie ukrywajmy, świece są niezwykle ważne w Wicca. Mają takie znaczenie, wspierają energetycznie. W momencie, w którym patrzymy na czerwień, kojarzy ona nam się raczej z pasją. W momencie, w którym patrzymy na zieleń, raczej powiedziałabym, że ze spokojem, z naturą. I to jest właśnie bazowanie na takich najprostszych rzeczach. Ta religia wcale nie jest skomplikowana. Ona jest naturalna. Ona jest do zrozumienia dla każdego. Dlatego warto się tym zainteresować i w momencie, w którym chcielibyśmy wejść w to głębiej, przede wszystkim warto poszukać zgrupowania ludzi, które zajmuje się tym.
Ja wiem, że w Polsce jest ich dużo, natomiast bardzo ciężko znaleźć kompetentne ze względu na to, że nie ukrywajmy, żyjemy w kraju, który chociaż nie ma statusu państwa kościelnego, to jednak działa to na tej zasadzie, że wszelkiego rodzaju inne wiary, inne wierzenia są demonizowane, nawet jeżeli na nich w pewnym stopniu oparta jest obecnie wiara chrześcijańska. Dlatego myślę, że warto szukać w większych miastach, ponieważ w mniejszych, owszem, mogą się zdarzyć osoby kompetentne, natomiast bardzo ciężko jest tworzyć spójną grupę. Należy również ostrzec przed tym, żeby — nie ukrywajmy, jest to religia pokoju — myślę, że w dużej mierze nie powinno być czegoś takiego, że pojawiają się osoby chcące nas wykorzystać. Natomiast wszystko jest możliwe. Swego czasu spotkałam się z taką osobą, która planowała wykorzystać ucznia pod względem finansowym, a to też nie jest dobre. Nie ukrywajmy, że wiedza powinna być przekazywana. Powinniśmy mieć do niej stały dostęp. Natomiast zdecydowanie nie powinniśmy czerpać jej ani z internetu, ani z książek. To jest wiedza naturalna. Raczej powiedziałabym, że owszem, warto się doedukować, warto zdobyć wiedzę poprzez internet, poprzez książki.
Natomiast trzeba zwrócić uwagę, że zarówno internet, jak i książki podają nam gotowe przepisy, a warto, żebyśmy my sami starali się je wypracować. Oczywiście tutaj są rzeczy niezmienne, takie jak koło roku i to, w jaki sposób one są obchodzone. Z tym warto się zapoznać. Natomiast na pewno nie poleciłabym wchodzić w żadnego rodzaju magię osobom początkującym bez zapoznania się z jakąś osobą, która może mieć status mentora, status mistrza, żeby ta osoba dokładnie pokazała co i jak. To musi być osoba inicjowana, czyli wprowadzona do tego kręgu, do tego zgrupowania. Nie może być to osoba z ulicy. Nie może być to osoba, która będzie nam wmawiała, że to wszystko, co jest dostępne, ta wiedza, ona wystarczy. Bo nie wystarczy. Każda osoba zajmująca się magią musi dbać o swój rozwój. Czy to w Wicca, czy wszelkiego rodzaju innego typu magia.
Warto czytać artykuły, między innymi Krogulska bardzo fajnie o tym napisała i ja zachęcam, żeby się zapoznać z tym. Ja jeszcze raz powtórzę, to jest rytuał siedmiu życzeń i myślę, że bez problemu można go znaleźć w internecie. Ja się z nim zapoznałam przy okazji któregoś sabatu i teraz na potrzeby rozmowy udało mi się do niego znowu dotrzeć. I zachęcam. W czasach starych z kolei był popularny taki zwyczaj, w którym na jajku zapisywało się życzenie. To, czego potrzebujemy i to jajko było zakopywane. Oczywiście powiem wprost, według mnie jak najbardziej przynosi to skutki. Sama widziałam. Dlatego polecam. To są bardzo proste rzeczy w dużej mierze.
Tak jak mówiłam o Ostarom, w ogóle nie trzeba wielkiego wysiłku, żeby efekty były wymierne i nie trzeba robić nie wiadomo jak skomplikowanych rytuałów, bo rytuał jest dla nas. Możemy go nawet modyfikować. Natomiast nie zalecam tego osobom początkującym. Najpierw należy w to wejść, dojrzeć również psychicznie, emocjonalnie, żeby tym się zajmować.
[41:44] - Pomówmy może teraz bardziej ogólnie o magii Wicca. Na czym ona polega? Jakie są jej zasady?
[41:51] - Przyszło mi na myśl, że my to nazywamy tutaj w rozmowie magią. Natomiast to religia, tak jak już mówiłam, to jest nazywane religią czarownic. To uczy nas, w jaki sposób podążać wraz z cyklem pór roku, ale nie tylko. Zbliżamy się do natury, uczymy się szanować naturę. Wszelkiego rodzaju rytuały są całkowicie naturalne. Tutaj nie ma nic takiego, co mogłoby negatywnie wpłynąć zarówno na nasze życie, jak i życia innych ludzi, o ile stosujemy się do zasad. Ogólnie pojawia się tutaj bardzo mądre sformułowanie i z tego, co pamiętam, wywodzi się właśnie z Wicca. Mianowicie ja tutaj nie zacytuję tego dosłownie, ale to jest ogólnie: „Rób co chcesz, o ile nie krzywdzisz innych”. Możemy zauważyć, że zarówno w większości współczesnych religii, jak i w przeszłości to się pojawiało różnymi słowami. Natomiast jeżeli chodzi o Wicca, to jest takiePowiedziałabym to jest najważniejsze.
To jest, można powiedzieć, jedyne przykazanie. Należy jednak sobie rozszerzyć to, czym jest krzywda. Przede wszystkim jest to wpływanie na wolną wolę człowieka, więc wszelkiego rodzaju rytuały, które mogłyby w jakiś negatywny sposób wpłynąć na człowieka. Tu mam na myśli zarówno uroki, jak i klątwy, ale również wiemy, że ludzie są zawistni. Dlatego myślę, że osoby zawistne przede wszystkim nie powinny się brać za tego typu magię, ogólnie za żadną magię ze względu na to, że to wszystko do nich wróci prędzej czy później. Właśnie w Wicca bardzo ładnie pojawia się to określone, że to, co dajemy, to, co robimy, wraca do nas trzykrotnie. Dlatego należy się trzy razy zastanowić, zanim zrobimy coś głupiego, zanim będziemy działać na niekorzyść osób, które nas otaczają, ponieważ to prędzej czy później do nas wróci pod tą czy inną postacią.
[43:51] - Do rozmowy wrócimy za chwilę. Czas na krótki przerywnik muzyczny nawiązujący oczywiście do tematyki Wicca. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Zostańcie państwo z nami.
[44:27] - Samhain, Samhain, let the ritual begin. We call upon our sacred ancestors to come in. Samhain, Samhain, we call upon our kin. We call upon our dear departed loved ones to come in. The veil between the worlds is thin. Our hearts reach 'cross the sea of time to bring our loved ones in. Samhain, Samhain, we honor all our kin. We honor those who've gone before and the Great Wheel turns again. Samhain, Samhain, we call upon our kin. We call upon our sacred ancestors to come in.
Samhain, Samhain, we call them to come in. We call upon our dear departed loved ones to come in. The veil between the worlds is thin. Our hearts reach 'cross the sea of time to bring our loved ones in. Samhain, Samhain, we honor all our kin. We honor those who've gone before and the Great Wheel turns again. Samhain, Samhain, we call upon our kin. We call upon our sacred ancestors to come in. Samhain, Samhain, we call them to come in. We call upon our dear departed loved ones to come in.
The veil between the worlds is thin. Our hearts reach 'cross the sea of time to bring our loved ones in. Samhain, Samhain, we honor all our kin. We honor those who've gone before and the Great Wheel turns again.
[48:19] - Przy muzyce o ezoteryce. Teraz może troszeczkę się narazimy radykałom katolickim, ale takie pytanie tutaj jest na liście pytań, czy też zagadnień do omówienia. W kręgach o bardziej katolickim nastawieniu mentalnym Wicca oraz generalnie magię, praktyki magiczne, pracę z energiami stawia się na równi z sekciarstwem i satanizmem, czymś demonicznym. Szczególnie na terenach wiejskich księża z ambony głośno przestrzegają przed praktykami magicznymi, twierdząc, że jest to zapraszanie sił nieczystych do swojego życia. Jak ty, Emmo, jako wróżka odnosisz się do tych zarzutów?
[49:00] - Przede wszystkim sceptycznie. Dlaczego? Myślę, że w dużej mierzePewnie teraz się bardzo narażę. Pewnie zostanę wyklęta, ale jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Nie ukrywajmy, że dla Kościoła jest to ważne. Zawsze dobra materialne były ważne. Z jakiegoś powodu również pojawił się przecież celibat, żeby dzieci księży nie dziedziczyły po nich majątków, tylko żeby wszystko przechodziło na Kościół. I tak samo jest, jeżeli chodzi o wszelkiego innego rodzaju religie. Owszem, ja jestem w stanie powiedzieć, że wiele religii, wiele rodzajów magii ma zapędy do sekty, ale tam, gdzie nie ma guru, czyli osoby, która narzuca, nie można mówić o tym, że jest to sekta. To nie jest manipulowanie, to nie jest pranie mózgu.
Pranie mózgu polega na tym, że ślepo podążamy za liderem grupy, że ślepo robimy to, co on mówi, że wierzymy w to, co on mówi. Nie mamy własnego zdania. Są osoby, które są w stanie coś takiego z człowiekiem zrobić. Oczywiście, że są. Natomiast są one we wszystkich religiach, we wszystkich grupach, nawet w firmach. I dlatego myślę, że nie można tutaj uogólniać. Jeżeli chodzi o magię, potrafi być ona dobra. A czym jest to, co odbywa się w kościele? Znowu będę się narażać, ale w momencie, w którym następuje przeistoczenie wina w krew Jezusa na ołtarzu, jak inaczej to nazwać, jak nie magią pewnego rodzaju? Myślę, że-
[50:33] - Już samo to, co Chrystus wyczyniał, te wszystkie cuda, uzdrowienia i tak dalej, to też przecież chyba podpada pod magię w jakimś sensie.
[50:39] - Tak, tylko że, jakby to powiedzieć? On należy do religii chrześcijańskiej, chociaż nie ukrywajmy, że w przeszłości pojawiały się osoby, istoty, których historia była podobna. Przecież chrześcijaństwo nie jest wiarą nową. Aczkolwiek tak jak mówię, on należy do wiary chrześcijańskiej, więc on może. My nie możemy. Na tej zasadzie. Poza tym nie ukrywajmy, że wszelkiego rodzaju inne religie również pochłaniają środki finansowe. I znowu tutaj się narażę. Tak jak mówiłam, finanse w dużej mierze mają znaczenie. Przecież lepiej, żeby iść do kościoła i na kościół jakiś datek zrobić, niż iść do wróżki i postawić sobie tarota za 20 czy 30 złotych, prawda?
[51:23] - No tak. A spośród dostępnej literatury, jakie pozycje poleciłabyś osobie, która na przykład pod wpływem tej audycji zainteresowała się Wicca i chciałaby zgłębić swoją wiedzę w tym temacie? Bo mówiłaś, żeby nie polegać głównie na źródłach internetowych, na książkach, ale jednak jakaś tam ilość wiedzy jest zawarta.
[51:44] - Jasne, że tak. Tutaj specjalnie wyszukałam książkę, którą ja kiedyś się posiłkowałam i która zrobiła na mnie całkiem dobre wrażenie. Nie powiem, że najlepsze, ale dla początkujących jest ona, powiedziałabym, że taka dosyć dobra. Ona została wydana przez wydawnictwo Illuminatio, napisana przez T. Sabin i to jest „Wicca. Religia czarownic”. To jest taka, powiedziałabym, dosyć prosta książka, dosyć prostym językiem napisana. Łatwo ją zrozumieć i myślę, że dla początkujących będzie w sam raz. Pojawiają się również różnego rodzaju książki, na przykład dla nastoletnich czarownic. Ale nie ukrywajmy, że nastoletni wiek to jest troszeczkę za wcześnie, żeby zajmować się ezoteryką.
Przynajmniej w dzisiejszych czasach, kiedy wszyscy goniemy, nastolatki są wystawione samym sobie i myślę, że dużo lepiej takiemu nastolatkowi zafundować lekcje gry na pianinie niż książkę odnośnie Wicca.
[52:40] - Niestety znam taką osobę, która już w wieku kilkunastu lat zaczęła interesować się bardzo poważnie magią, ezoteryką, jasnowidzeniem. Skończyło się na tym, że ta osoba w tym momencie ma dwadzieścia kilka lat. Nie powiem dokładnie ile, ale jest bardzo mocno zwichrowana psychicznie, mentalnie powiedzmy.
[53:00] - Nic w tym dziwnego ze względu na to, że musimy być dojrzali psychicznie. Często jest tak, że nastolatek ma już wiedzę, jest osobą inteligentną, jest osobą emocjonalnie dojrzałą i wtedy jak najbardziej. Ja wychodzę z założenia, że nie można generalizować i nie można wszystkich wkładać do jednego worka ze względu na to, że często jest tak, że dziecko bywa dojrzalsze od dorosłego, a dorosły całkowicie zdziecinniały. Takim osobom ogólnie zdziecinniałym, takim, które myślą, że dzięki magii, dzięki czarostwu, dzięki wszelkiego rodzaju działaniom magicznym jest w stanie sobie zapewnić życie, że hoho! Odradzam wszelkiego rodzaju działania magiczne. Musimy być świadomi. Musimy wiedzieć, że my nie możemy wymagać. My możemy jedynie prosić. My nie jesteśmy na takim poziomie jak istoty, do których się zwracamy, jak energie, z którymi pracujemy. Więc jedyne, czego one od nas oczekują, to pokory.
Jeżeli ta pokora się pojawia, będziemy wspierani. Drugą sprawą jest to, że często, owszem, zainteresowania ezoteryczne rozpoczynają się niewinnie. Tutaj tarot, tutaj powiedzmy właśnie Wicca, a jak przychodzi co do czego, to wchodzą te osoby coraz głębiej i głębiej. Nie wiedzą, kiedy powiedzieć stop i w końcu kończy się na satanizmie. Należy wspomnieć, że satanizm też nie jest do końca taki, jak opisywany przez media. Natomiast w większości nie ukrywajmy, że osoby niedojrzałe emocjonalnie wkraczają w ten tak zwany kinder satanizm, gdzie chodzi głównie o niszczenie, a to też nie jest dobre. Pamiętajmy, że cechą wspólną Wicca i satanizmu jest Lucyfer. Tak jak mówiłam, pojawiał się on już tutaj, jeżeli chodzi o Wicca. On jest niosącym światło, niosącym wiedzę. Natomiast w satanizmie tym takim typowym, stosowanym dla dzieciaków, które chcą być mroczni, chcą być negatywni, chcą być źli i niszczyć i tak dalej, bo trzeba.
Bo trzeba być przeciwko temu, co należy do kanonu, czyli wierze chrześcijańskiej. Więc niszczą.Zabijają zarówno zwierzęta, jak i często targną się na ludzi. To nie jest dobre i należy umieć rozróżnić tym swoim wewnętrznym kompasem moralnym, co jest dobre, co jest złe. Jeżeli tego nie potrafimy, to najlepiej, żebyśmy za nic się nie brali, w nic się nie angażowali. I tu nie tylko chodzi o magię, również o wszelkiego innego rodzaju działania, bo zarówno sobie, jak i innym jesteśmy w stanie zrobić krzywdę.
[55:33] - Do rozmowy wrócimy za chwilę. Czas na krótki przerywnik muzyczny, nawiązujący oczywiście do tematyki Wicca. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Zostańcie państwo z nami. Przy muzyce o ezoteryce. Pomówmy teraz przez chwilę może o historii Wicca. Gdzie w historii świata, w historii rodzaju ludzkiego można umiejscowić początek? Jak to wszystko się zaczęło? Skąd to wszystko się wzięło?
[59:40] - Bardzo dobrze, że takie pytanie zadałeś ze względu na to, że można powiedzieć, że to było od zawsze. Dlaczego? Dlatego że teraz wkraczam na swój ulubiony temat. Uwaga! To ogólnie działa na tej zasadzie, że odkąd pojawił się człowiek i zaczął kojarzyć, co się dzieje wokół niego, bał się zjawisk atmosferycznych i nocy, bo noc związana była z niebezpieczeństwem. W momencie, w którym pojawiała się pełnia księżyca, było najjaśniej razem z gwiazdami. Tutaj należy od początku istnienia człowieka datować wszelkiego rodzaju magię i działania magiczne. Wicca też ze względu na to, że od początku człowiek był bardzo związany z naturą i ta natura przejawiała się wszędzie. Człowiek obawiał się nocy i tu pojawiły się te bóstwa wszelkiego rodzaju negatywne. Natomiast słońce czcił.
Słońce było ważne, bo oświetlało, dawało bezpieczeństwo i ciepło. I właśnie wtedy wykształciły się te pierwsze bóstwa. Należy również wspomnieć, że człowiek przecież od początku nie rozumiał istoty ognia, grzmotów i błyskawic. On się tego bał. Wtedy to wszystko się pojawiło. Wtedy w zasadzie pojawiły się pierwsze rytuały. Trzeba wspomnieć przecież o tym, w jaki sposób ludzie postępowali w tamtych czasach. Nie jesteśmy w stanie oczywiście dotrzeć do zapisów z tamtych czasów, bo pismo wtedy jeszcze nie istniało. Natomiast trzeba zwrócić uwagę, że to było zawsze wszędzie. Ludzie cały czas.
Nawet jeżeli byśmy trafili do jakiejś takiej rdzennejrdzennej społeczności cywilizacji, to zauważylibyśmy, że oni nie kierują się tak jak my tymi wszystkimi wartościami. Oni zwracają uwagę na naturę, na rytm natury, na to, jak to wszystko się odbywa i z tą naturą są w zgodzie. Różnego rodzaju rytuały się odbywają czy to na przyciągnięcie pomyślności, czy po prostu podziękowań. Zwróćmy uwagę nawet tutaj, teraz na nasze dożynki. To też jest pewnego rodzaju rytuał, pewnego rodzaju święto. To wszystko nie jest bez wartości, nie pojawiło się znikąd. To wszystko trwa od zawsze w zasadzie. I w związku z tym mogę powiedzieć, że magia, szczególnie ta związana z naturą wicca, neopogaństwo, nieważne, jak to nazwiemy, czarownictwo, to zawsze było. To, co w tym momencie dostajemy, jest według mnie bardzo okrojone, bo żyjemy już inaczej niż na początku, kiedy człowiek się pojawił. Jesteśmy bardziej rozwinięci.
Natomiast należy wspomnieć, że tamte społeczności też na swój sposób miały swoją mądrość, miały swoją wiedzę. Co prawda w dzisiejszych czasach pewnie większość z nas potraktowałaby ją z przymrużeniem oka, tak jak obecnie traktujemy w większości magię. Natomiast wtedy ludzie jednak mieli troszeczkę bardziej otwarte umysły i inaczej wyglądał też ich rytm dnia, ich koło roku. To wszystko zawsze było i zawsze będzie.
[01:02:48] - A od czego można zacząć praktykę wicca? Jakie ona daje możliwości?
[01:02:53] - Daje dużo możliwości. Przede wszystkim dzięki niej możemy lepiej zrozumieć samego siebie, zmiany, które zachodzą w naturze. Ale nie tylko. Dzięki tej magii jesteśmy w stanie nawiązać lepszy kontakt z otaczającym nas światem, z tymi energiami, które nas otaczają. One nie są jednakowe. Należy wyróżnić te energie typowo męskie, aktywne, a kobiece bierne. Ale nie tylko. Nie ukrywajmy, że w dużej mierze człowiek dąży do harmonii. I właśnie wicca umożliwia nam znalezienie tej harmonii między pierwiastkiem męskim a kobiecym. To też jest dosyć ważne, bo większość z nas, szczególnie w dzisiejszych czasach, trochę inaczej do tego podchodzi.
Role również się w społeczeństwie pozmieniały. Natomiast tutaj to jest tradycyjne. Jeżeli chcemy zaczynać jakiegokolwiek typu praktyki magiczne nigdy, przenigdy nie bierzmy się od tego ni z gruszki, ni z pietruszki. Na początek obowiązkowo kierowanie energią, później szukanie osoby, która już dłuższy czas się tym zajmuje i jest w stanie nas wprowadzić do zgromadzenia bądź przekazać nam informacje, które są dla nas istotne. Oczywiście nie zaczynamy od rytuałów. Najważniejsza jest teoria. Najważniejsze jest poznanie materii, z którą się pracuje. Czyli zaczynamy od dowiadywania się, od poznawania zasad, które obowiązują, bo zasady zawsze są. I nie ukrywajmy, nie ma czegoś takiego, że jakiegoś rodzaju magia jest tych zasad pozbawiona. I tutaj właśnie w wicca też jest to dosyć istotne.
Nie ukrywajmy, tak jak już mówiłam, pojawia się to jedno jedyne przeszkadzanie w wicca, które jest najważniejsze, czyli rób, co chcesz, ale nie krzywdź innych. Tylko że ja to troszkę swoimi słowami mówię, a w rzeczywistości brzmi to inaczej. Natomiast nie ważne jest słowo. Ważne jest jego zrozumienie i wcielenie go do swojego życia. Ważne jest, żebyśmy mogli powiedzieć o sobie, że zrobiliśmy wszystko, żeby zarówno nam, jak i naszemu otoczeniu było dobrze. I zarówno ta magia, jak i wszelkiego rodzaju inne magie, bo nie ukrywajmy, mogę powiedzieć, że magia jest jedna, natomiast nazwy, które się pojawiły czarna, biała, ludowa, wicca i tak dalej, to wszystko to jest tylko nazwa. Od nas zależy, co z tym zrobimy. Rytuały między poszczególnymi typami się różnią. Natomiast w zasadzie wszystko sprowadza się do tego samego: do kierowania energią. I bez kierowania energią nie jesteśmy w stanie wykonać żadnego rytuału.
Ponieważ bez tego odczucia energii, bez umiejętności posługiwania się nią to jest tylko pusty zbiór czynności. A wiadomo, że to nie o to chodzi, żeby pomachać atame czy zapalić siedem świec. Chodzi po prostu o to, żebyśmy zrozumieli, żebyśmy starali się wpłynąć na otaczającą nas rzeczywistość. Wystarczy, że ze środka postaramy się tą energią pokierować, skomunikować z wyższymi bytami, aby nas wysłuchały.
[01:06:17] - W działaniach magicznych i w ogóle w pracy z energiami ważna jest higiena energetyczna. Jakie znasz sposoby oczyszczenia energetycznego? Jakie mogłabyś polecić osobom, które już zajmują się magią, a nie bardzo wiedzą, jak pozbyć się na przykład tego, czym nas inni ludzie atakują?
[01:06:37] - Ja myślę, że najprostsze rzeczy są zawsze najlepsze. Nie ma co sobie utrudniać sprawy. Przede wszystkim ja powiem może, w jaki sposób ja stosuję. Sól. Są dostępne obecnie na rynku bardzo fajne mydła z soli wykonane. One są doskonałe do oczyszczenia się przed rytuałem. Natomiast oczyszczeń dokonujemy tylko przed, nigdy po. Ze względu na to, że w momencie, w którym oczyszczamy się, bo jesteśmy w stanie zmyć to wszystko, co robiliśmy, te wszystkie działania. A to też nie o to chodzi. Przecież jeżeli działamy energetycznie, to chcemy, żeby zmiany się pojawiły.
Więc zawsze przed. Właśnie tego typu albo sól morska, albo te mydła solne. Fajne do czyszczenia kart jest nad płomieniem ze względu na to, że to też spala te wszystkie negatywne energie, te wszystkie podczepienia. Kolejną fajną rzeczą jest, tutaj zaskoczę cię, kadzidło kościelne. To jest moje ulubione kadzidło. Stosuję je w zasadzie do wszystkiego. Nie ukrywajmy, jestem troszkę związana z religią chrześcijańską do pewnego stopnia.I mimo tego, jak się wypowiadałam, jestem pozytywnie nastawiona, bo myślę, że wiara jest dobra. Kadzidło kościelne, które stosuję, myślę, że jest bardzo dobrą alternatywą dla szałwii białej, która jest stosowana przez większość osób zajmujących się ezoteryką, bo działa identycznie, a dodatkowo jeszcze uświęca. Szałwia biała z kolei trzeba się liczyć z wydatkiem. Taki pęczek małej szałwii potrafi kosztować 18, 20 i więcej złotych.
Natomiast jeżeli chodzi o kadzidło kościelne, to ceny zaczynają się od 4,50 jeżeli chcemy zwykłe, a jeżeli chcemy uszlachetnione mirrą czy innymi dodatkami, to wtedy już ceny są troszeczkę większe. Natomiast sam zapach tego kadzidła kościelnego, samo to, w jaki sposób ono oczyszcza tę atmosferę jest niesamowite. Jest to kadzidło sypkie. Ja je zawsze bardzo polecam i stosuję do większości rytuałów. Ostatnio dowiedziałam się, że stosowany do oczyszczeń jest również cedr. Musiałam to sprawdzić i faktycznie też się sprawdza i również kadzidła z dodatkiem cedru mogę polecić. W zasadzie takie najbardziej podstawowe rzeczy to jest to. Okadzamy pomieszczenie najlepiej zgodnie z ruchami wskazówek zegara. Jeżeli chodzi o oczyszczanie kart, wahadełek i tak dalej nad płomieniem, to wystarczy wykonać taki prosty ruch, że po prostu lijemy na to tak, żeby i z jednej i z drugiej strony karty były oczyszczone. Jeżeli chodzi o oczyszczanie się samą, to wszyscy wiedzą jak to wygląda.
Po prostu kąpiel. Trzeba się wykąpać w słonej wodzie bądź z użyciem mydła. Jeżeli chodzi o oczyszczanie przedmiotów, kamieni półszlachetnych, ładowanie ich i tak dalej, to jest już troszeczkę inna kwestia. Też w dużej mierze oczyszczane są z pomocą wody i soli. Natomiast nie wszystkie kierują się taką samą zasadą, więc zanim przystąpimy do czyszczenia amuletu bądź jakiegoś kamienia półszlachetnego, to warto najpierw poczytać, w jaki sposób to dokładnie zrobić. Ile typów kamieni, tyle sposobów. Ile ludzi, tyle również sposobów. Dlatego dobrze jest również dobrać coś dla siebie. Z głową przede wszystkim. Jeżeli oczyszczamy się jednym sposobem przeskakiwać na coś drugiego za chwilę, prawda?
[01:10:11] - Do rozmowy wrócimy za chwilę. Czas na krótki przerywnik muzyczny nawiązujący oczywiście do tematyki Wicca. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Zostańcie państwo z nami. Przy muzyce o ezoteryce. I takie pytanie na koniec. Powiedzmy, że któryś ze słuchaczy zaczerpnął już, jak mu się wydaje, wystarczająco dużo wiedzy, żeby od czytania i słuchania Radia Paranormalium oczywiście przejść do działania. Jak zacząć swoją przygodę z Wicca, z magią? Jak rzucić ten pierwszy czar?
[01:13:00] - Przede wszystkim polecałabym najpierw na skupieniu się na obchodach świąt i na prostych rytuałach z nimi związanymi. Warto dołączyć do jakiegoś zgrupowania, które regularnie od pewnego czasu zajmuje się Wicca, które doskonali się, zdobywa wiedzę od mistrzów i dopiero wtedy z pokorą podejść do tego, nie starać się od razu rzucić na głęboką wodę, tylko po prostu akceptować to, co jest nam dawane, tę wiedzę. Obserwować naturę, starać się z tą naturą być blisko. Przede wszystkim to koło roku. To koło roku jest tutaj chyba najistotniejsze. Doświadczanie go, obchodzenie sabatów. Natomiast myślę, że nie jest to obowiązek. Nie jest to obowiązek ze względu na to, że nie ukrywajmy, mamy również katolików niepraktykujących, prawda? NatomiastMyślę, że ogólnie wszelkiego typu czary, wszelkiego typu religie nie są przymusem. Nie są po to, żebyśmy my się męczyli, odprawiali rytuał za rytuałem, bo tak trzeba.
One są dla nas i dobrze byłoby, żebyśmy mieli tego świadomość. Nie musimy się tutaj do niczego zmuszać. To wszystko ma przychodzić nam naturalnie. Dlatego przede wszystkim poznajmy siebie i poznajmy swoje otoczenie. Jeżeli będzie potrzeba, będziemy wiedzieli, co zrobić. Warto porozmawiać wtedy z osobą, która się tym zajmuje dłużej, która może nam w jakimś stopniu doradzić, może nawet wspólnie wykonać jakiegoś typu rytuał. Na pewno nie róbmy niczego wbrew sobie, nie róbmy niczego sami. Tutaj nawet na początek poleciłabym najprostsze rzeczy, typu tak zwana magia świec. Nie ukrywajmy, że wicca również na niej bazuje, bo świece się bardzo często pojawiają i tak jak w tej najprostszej magii świec, w bardzo podobny sposób. Natomiast wicca jest bardziej skomplikowana od tej tak zwanej magii świec typowej.
Warto od tego zacząć. Najpierw przede wszystkim kierowanie energią, zdobywanie wiedzy. Później właśnie na przykład ta magia świec, kontakt obowiązkowo z osobą, która się tym zajmuje. I to w zasadzie byłoby tyle.
[01:15:16] - Na tym możemy zakończyć ten pierwszy odcinek audycji „Przy muzyce o ezoteryce”. Jeżeli macie państwo jakieś pytania dotyczące magii, ale nie tylko, szeroko pojętej ezoteryki, to zachęcamy do nadsyłania pytań pod kontakty Radia Paranormalium. Numer Gadu-Gadu 36 08 80 02, bądź też drogą e-mailową na adres radio@paranormalium.pl. A z tobą, Emmo, jak się można skontaktować? Bo wiem, że prowadzisz swoją stronę internetową.
[01:15:50] - Myślę, że najlepiej znaleźć mnie na Facebooku. Wiadomo, Wróżka Emma Kol lub napisać do mnie maila emma_sole@gazeta.pl. Natomiast zachęcam również do kontaktu przez Facebooka, bo staram się tam na bieżąco publikować. Można również odwiedzić mojego bloga. Natomiast nie pamiętam teraz adresu i zachęcam, żeby właśnie na Facebooku szukać.
[01:16:14] - Adres będzie podany w archiwum Radia Paranormalium w opisie tej audycji. A dzisiaj już dziękujemy wszystkim wam za uwagę. Dziękuję również tobie, Emmo, za ten interesujący wykład.
[01:16:27] - Ja tobie również dziękuję.
[01:16:28] - I do usłyszenia ponownie w kolejnym odcinku audycji „Przy muzyce o ezoteryce”. Radio Paranormalium — paranormalny głos w twoim domu. Dobranoc i do usłyszenia. Wysłuchali państwo audycji „Przy muzyce o ezoteryce”. Zapraszamy do odwiedzenia bloga wróżki Emmy Kol pod adresem dobra-wróżka.blogspot.com. Jeżeli macie państwo pytania do audycji, zapraszamy do nadsyłania ich drogą e-mailową na adres radio@paranormalium.pl. Produkcja i realizacja Radio Paranormalium, www.paranormalium.pl.