[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!









Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Zapraszamy na Warsztat Podróży Niefizycznych wg metody Bruce Moena. Dla Słuchaczy Radia Paranormalium specjalna zniżka!
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

UFO nad Pietrozawodskiem. Zdarzenie, po którym pozostała masa dziur w szybach i asfalcie


Dodano: 2013-01-18 15:02:36 | Wyświetleń: 9374 | Przeczytam później
UFO< Petrozawodsk, Pietrozawodsk, 1997
Fotografia obiektu UFO nad Pietrozawodskiem, nad jeziorem Onega, wykonana w godzinach porannych 20 września 1977 roku, opublikowana w gazecie "Prawda"


W 1978 roku sowiecka gazeta partyjna "Prawda" ogłosiła bez cienia wątpliwości: "Intensywnie promieniująca "gwiazda" wyglądająca jak świecąca meduza stała nad Pietrozawodskiem. Przemieszczała się powoli w kierunku Pietrozawodska, rzucając na miasto promienie światła. Pojawiły się tysiące błysków, które wyglądały jak intensywny deszcz. Niedługo później błyskanie ustąpiło, źródło światła zmieniło swoją jasność i skierowało się w stronę jeziora Oneżskoje. Na horyzoncie widniały szare chmury, a gdy obiekt wszedł między nie, pojawiło się wiele różowych świetlistych półkoli i kół. Manifestacja trwała 10 do 12 minut".

Naturalnie, uniknięto wszelkich spekulacji, nie użyto również określenia "UFO". Mimo to, relacja dała dobry, choć krótki opis tego, co stało się dokładnie rok wcześniej nad Pietrozawodskiem - i co zostało w międzyczasie pieczołowicie zbadane przez komisję ekspertów zwołaną specjalnie w tym celu.

Zdarzenie miało miejsce 20 września 1977 roku. Ci spośród mieszkańców Pietrozawodska (stolica Karelskiej SRR, licząca sobie 185 000 mieszkańców), którzy wstali wcześnie rano, ujrzeli jasne światło, które z nienacka pojawiło się między chmurami około godziny 4:05. Przypominające gwiazdę światło zbliżyło się i zniżyło po spiralnej trajektorii i już wkrótce wyglądało jak kula ognia. Wówczas zmniejszyło prędkość i w końcu zawisło w miejscu na około 6 minut. Jeśli ktoś nie zauważył tego wcześniej, zrobił to teraz, gdyż obiekt zaczął wydawać okropny hałas przypominający wycie syreny. Wycie ustało, a obiekt począł po cichu przemieszczać się w stronę miasta. Po chwili wyglądał jak czerwonawo-pomarańczowa kula otoczona przez jasną przestrzeń, w której migotało i znikało wiele punktów świetlnych. Światło zaczęło pulsować. U dołu obiektu pionowo w dół, niczym z teleskopu, wyszedł promień światła, po którym pojawił się drugi, mniej jasny. Po jakimś czasie oba promienie znikły.

Przez następne kilka sekund setki cienkich promieni światła spadły na ziemię, niczym cienkie strzałki. Ludzie, do tej pory z fascynacją przyglądający się temu spektaklowi, teraz wpadli w panikę. Promienie padały na ulice, rzucając ich na ziemię. Niektórzy z pracowników portu myśleli, że to amerykański atak nuklearny, i zaczęli krzyczeć "To jest koniec!". Korespondent agencji Tass, Nikołaj Miłow, który wkrótce po zdarzeniu rozmawiał z wieloma ludźmi, powiedział: "Ludzie sprawiali wrażenie jak gdyby nagle zachorowali. Wyglądali na umysłowo roztrzęsionych. Ci, którzy spali, mówili, że w tym momencie nagle zostali obudzeni i mieli nieprzyjemne uczucie. Niektórzy cierpieli z powodu koszmarów i depresji. Większość ludzi mówiła, że czuli wewnątrz swoich ciał "prądy elektryczne"".

Obiekt wyglądał teraz jak wielka meduza ze złotymi mackami, lśniącymi pięknymi kolorami. Biała poświata otaczająca kulę teraz skurczyła się do rozmiarów lśniącego pierścienia. Promienie światła docierały do ziemi lekko wygięte. Wypaliły tysiące dziur w asfalcie i szybach okiennych. Niektórzy ze świadków oceniali średnicę obiektu na około 90 metrów. Mówili, że zniżył się, zbliżając się coraz bardziej, aż w końcu zawisł nad portem. Teraz świecił tak mocno, że patrzenie na niego powodowało ból. Wówczas od wielkiej meduzy oddzielił się mniejszy i jaśniejszy obiekt w kształcie żarówki i przeleciał nad dachami i przez ulice między domami. Niektórzy świadkowie twierdzili, że widzieli, jak "żarówka" wraca do swojego statku-matki i znika w jego wnętrzu. Miejscowy lekarz doniósł, że gdy spoglądał na obiekt, jego samochód zepsuł się. Powietrze było przepełnione zapachem ozonu.

Jurij Gromow, dyrektor stacji meteorologicznej w Pietrozawodsku, który obserwował zjawisko, powiedział: "To ciało stopniowo przyjmowało kształt eliptycznego pierścienia. W końcu przemieściło się w stronę chmur nad jeziorem Oneżskoje, wypaliło w chmurach czerwoną dziurę i zniknęło w niej". Całe widowisko trwało około 12 minut. Obojętnie czymkolwiek to było, meteorolog Gromow wykluczył możliwość pioruna kulistego lub odbicia w powietrzu. W tym czasie również nad Pietrozawodskiem nie przelatywały żadne samoloty ani helikoptery. Gromow powiedział: "Moim zdaniem było to albo UFO, posłaniec wyższej inteligencji z załogą i pasażerami, albo też pole energii, które pochodziło z obiektu UFO".

Przez następne kilka tygodni pracownicy agencji Tass otrzymali ponad 1500 listów wyrażających zaniepokojenie i zainteresowanie: "Jak bardzo bezpiecznie jest pozostać w Pietrozawodsku?" czy "Czy podróż do stolicy Karelii jest niebezpieczna?" lub "Jak wysoki jest poziom radioaktywności?". Wszystkie te listy jak również zeznania świadków zarchiwizowane przez Tass zostały skonfiskowane przez pracowników rządu. Późniejsze odniesienia do tego tematu były zakazane, a naukowcy badali ten przypadek w tajemnicy. Wasyl Sakarczenko, publicysta magazynu "Tiechnika Mołodioży", który miał dobre kontakty ze źródłami w rządzie, powiedział: "Komisja Akademii Nauk odkryła, że dziury w kamieniach i szybach okiennych dają wrażenie jak gdyby szkło zostało stopione. Otwory mają rozmiar monety". W celu analizy do Moskwy wysłano tak podziurawione okno z fabryki w Pietrozawodsku. Wyniki analizy zostały podane dopiero pod koniec roku 1981 przez doktora Władimira Ażażę podczas wykładu.

"W wielu oknach w domach w Pietrozawodsku znajdowały się gruszkowate otwory o wymiarach 2 do 3 cali średnicy, których brzegi wykazywały oznaki stopienia. Okrągłe fragmenty szkła z wewnętrznych szyb okiennych znikły bądź leżały na podłodze lub na oknie. Analiza była interesująca. Pod mikroskopem elektronowym naukowcy odkryli krystaliczną strukturę na powierzchni niekrystalicznego szkła. Stwierdzili, że w normalnych warunkach powstanie czegoś takiego było niemożliwe, a jednak tak się stało. Pozostało to zagadką. Jedyna możliwość jest taka, że aktywne były tajemnicze obiekty".

Wiele lat później próbki tych kawałków szkła zostały przedstawione również ekspertom na Zachodzie. W 1978 roku fragmenty szkła przedstawiono w moskiewskiej Akademii Nauk astronomowi doktorowi Dale`owi Cruikshankowi i socjologowi Davidowi W. Swiftowi z Uniwersytetu Hawajskiego. Potwierdzili oni obecność krystalicznej struktury na brzegach otworów, podobnie zresztą jak uczynił profesor Manfred Kage z Instytutu Fotografii Naukowej z Pałacu Weissenstein niedaleko niemieckiego Stuttgartu, który badał później szybę zawierającą dużą ilość otworów.

Poruszenie spowodowane przez incydent z Pietrozawodska zmusiło naukowy establishment do podjęcia działań. Przewodniczący Akademii Nauk utworzył specjalną komisję, na czele której stanął członek akademii Władymir Migulin. Komisja przyjęła zadanie zbadania tego przypadku, aczkolwiek z niewielkim entuzjazmem. Po pobieżnym zbadaniu naukowcy doszli do wniosku, że powstanie otworów było spowodowane przez "wciąż nieznane naturalne zjawisko atmosferyczne, przypuszczalnie połączone z ludzką technologią, na przykład startem rakiety". I rzeczywiście, w tym czasie, dokładnie o godzinie 4:03, ze znajdującego się ok 320 km na wschód od Pietrozawodska Pliesetska wystartowała rakieta niosąca satelitę szpiegowskiego Kosmos 955. Oczywiste jest jednak, że rakieta ta nie mogła być przyczyną zjawiska: świecącą meduzę najpierw zaobserwowano w zachodniej części miasta, przemieszczała się ona również pod chmurami na długo po tym jak rakieta opuściła stratosferę. Co oczywiste, żadna rakieta nie pozostawia po sobie tysięcy dziur w szkle i asfalcie. W kwestii tego, jakiego rodzaju było to zjawisko atmosferyczne, nie powiedziano nic. Stwierdzono jedynie, że nie był to pozaziemski obiekt, bo po prostu nie mógł nim być.

Na szczęście, Migulin wyraził swoje osobiste niezadowolenie tą sprawą w wywiadzie dla radzieckiego dziennika "Niediel": "Przyznaję, że niewystarczające zbadanie tego przypadku to nasza wina. Wielu poważanych naukowców próbuje z całej siły obejść spekulacyjne problemy. Historia nauki pokazuje, że takim problemom towarzyszy mała wiedza lub jej całkowity brak, gdyż ich badanie łączy się z ryzykiem lub stratą dużej ilości czasu, a nawet więcej - reputacji. Stąd, ani ja ani moi koledzy nie czuliśmy się komfortowo z zadaniem zbadania tego przypadku, które zlecił nam Przewodniczący Akademii".

Badanie zostało przeprowadzone przez badaczy z Leningradzkiego Instytutu Arktyczno-Antarktycznego, Instytutu Geofizycznego z Obrińska, oraz wielu geologów, meteorologów i ekspertów z sił powietrznych i marynarki. Nieważne co to było, udało im się przynajmniej wyznaczyć trasę przelotu tajemniczego obiektu bez prawie żadnej luki. Między godziną 3:06 a 3:10 policjanci z Helsinek, stolicy Finlandii, donieśli o obserwacji "jasnej kuli ognia", która wisiała nad tamtejszym lotniskiem przez 4 minuty, po czym przemieściła się na wschód. Zostało to również potwierdzone przez radar w centrum kontroli lotów lotniska w Helsinkach. Niedługo później pisarz Limik w mieście Namojewo, 32 km na północny zachód od Pietrozawodska, zobaczył ten obiekt przez teleskop. Opisał UFO jako obiekt w kształcie soczewki świecący na fioletowo i otoczony przez świetlny pierścień. Obiekt posiadał jasno pulsujące promienie światła, które wychodziły z niego "jak macki meduzy". O 3:30 rano rybacy na jeziorze Oneżskoje niedaleko Primorska ujrzeli na niebie jasne światło otoczone przez pewnego rodzaju mgłę. O czwartej pracownicy obserwatorium w Pułkowie zobaczyli od strony północnej kulę ognia, podobnej obserwacji dokonał pilot samolotu pasażerskiego lecącego z Kijowa do Leningradu. Po pojawieniu się obiektu nad Pietrozawodskiem został on również zauważony nad Jandewarem, na północ od stolicy Karelii. W Połowinie, ok 25 kilometrów na wschód od Pietrozawodska, około 4:40 rano mieszkańcy ujrzeli chmurę zmieniającą kolor, zupełnie tak jak gdyby została oświetlona przez źródło światła znajdujące się w jej wnętrzu.

UFOevidence.com
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • krystian12x (2013-02-02 13:50:53) #7680 | RAPORT
    ziemianin- Mówisz prawdę czy po prostu sobie kpisz??

    Odpowiedz
  • ziemianin (2013-01-22 20:00:22) #7712 | RAPORT | E-mail
    Widzialem ostatnio ufo jesli kogos interesuje to prosze o kontakt

    Odpowiedz
  • Rainbow Dash (2013-01-25 15:17:24) #7752 | RAPORT
    Mogę wiedzieć gdzie je widziałaś? Powiesz please!

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2018 by Radio Paranormalium