witryny chłodnicze







Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
TWÓJ BLOG
INNE WPISY
TEGO BLOGERA
NAJNOWSZE KOMENTARZE
Paranormalium >> Blogi >> Blog Admina Paranormalisty
Raz jeszcze o UFO w Zdanach. Ta notka powinna szczególnie zainteresować pana Nowickiego...


Dodano: 2012-05-24 18:22:45 | Wyświetleń: 6427
 

19 lutego na antenie Radia Paranormalium oraz Grudziądzkiego Radia Internetowego nadany został urodzinowy odcinek audycji Para-Radio. Audycję prowadził Arek Paterek, w charakterze gościa wystąpiłem ja. Audycja poświęcona była dezinformacji w ufologii, ze szczególnym uwzględnieniem ufologii polskiej. Wśród poruszonych spraw był między innymi incydent w Nadarzycach z 1994 roku, działania polskiego wojska w sprawie UFO, wydarzenie z Gdyni z lat pięćdziesiątych, oraz UFO w Zdanach. Szczególnie ta ostatnia sprawa została na antenie mówiąc kolokwialnie zjechana za zerową w moim mniemaniu wiarygodność.

Wówczas chyba pierwszy raz zdarzyło się, aby podczas emisji audycji "Para-Radio" ktoś zadzwonił do studia Grudziądzkiego Radia Internetowego, żeby "zainterweniować" w sprawie tego, co opowiada gość na antenie. Telefon wykonał Rafał Nowicki, człowiek, który - jak sam twierdzi - przez lata badał sprawę Zdanów. Najwidoczniej bardzo mu się nie spodobało to, co powiedziałem na temat Zdanów...

Wykonawszy telefon do studia (oczywiście wejścia na antenę nie było, audycja została wcześniej nagrana) stwierdził, że Arek zaprosił gościa, który "kompletnie nie ma pojęcia o czym mówi" (czyżby? to ja jestem ciekaw, jakie pojęcie ma pan Rafał, chętnie wysłucham, co ma do powiedzenia), "wygadywał głupoty i idiotyzmy", "dużo pozmieniał" (no przepraszam, ale moje wątpliwości, opinie i generalnie wszystko, co przedstawiłem w audycji w kwestii Zdanów, oparte było o publikacje Nautilusa i pana Nowickiego, więc jeśli coś ktoś pozmieniał, to na pewno nie ja, gdyż nie miałem ku temu żadnej motywacji...), i tak dalej. Arek wstępnie się z nim umówił na nagranie audycji, poświęconej wyłącznie sprawie UFO ze Zdanów, w której Nowicki przedstawi swój punkt widzenia na ten temat. Cóż, mam nadzieję, że może tym razem pan Nowicki przedstawi wreszcie jakieś konkrety, nie to co było na forum Infry (sprawa w dużym skrócie opisana tutaj) czy choćby na czacie głosowym Infry na Spikerii (w linku jest jego zapis).

Jak przewidywałem, reakcja po audycji się pojawiła, i to dość szybko (podobno do Nowickiego zadzwonił ktoś ze znajomych z informacją, że taka i taka audycja właśnie leci), zobaczymy, co będzie dalej. O sprawie można też przeczytać w najnowszym wpisie na blogu Para-Radia: TUTAJ.

Z dużej chmury spadł jednak mały deszcz, gdyż po jakimś czasie Rafał Nowicki przestał się odzywać. Ani nie odpisuje na emaile, ani nie bierze już udziału w dyskusjach w Internecie.

Możliwości widzę dwie - albo zrezygnował z nagrywania audycji, albo od kilku miesięcy solidnie się do niej przygotowuje. Zakładając, że wybrał drugą wersję, postanowiłem nieco ułatwić mu robotę i zamieścić tutaj fragment opracowania, jakie popełniłem podczas przygotowań do audycji. Dzięki temu pan Rafał, trafiwszy na moją notkę, będzie wiedział, do czego ma się odnieść, gdy w końcu postanowi jednak tę audycję nagrać.

Ach, zapomniałbym o jednym - w razie gdyby ktoś zabierał się właśnie do napisania pod moim adresem soczystego emaila typu "jak śmiesz bezpodstawnie oczerniać dobre imię Fundacji Nautilus, ty plugawy nikczemniku" czy też od razu podania mnie za tę notkę do sądu (bo i takie numery miewałem z niektórymi "badaczami"), pragnę zaznaczyć, że zawiera ona jedynie moje opinie i wątpliwości w sprawie tzw. UFO ze Zdanów. Za samo dzielenie się opiniami i wątpliwościami nie można nikogo karać.

No dobra, czas na gwóźdź programu - opracowanie na temat Zdanów, zawierające wszystkie moje wątpliwości w tej sprawie. Nie wiem, czy skopiuje się ono tak jak tego chcę - wklejam z Worda, tekstu jest na jakieś 4 strony A4...

 

 

Przyjrzyjmy się bliżej sprawie obiektu ze Zdanów. Pierwsze wątpliwości dotyczą już tego, skąd Fundacja Nautilus dowiedziała się o obserwacji w Zdanach, gdyż oni sami podają w różnych tekstach różne wersje. I tak np. Robert Bernatowicz w jednym z wywiadów stwierdził, że dowiedział się o wszystkim z „Faktu”, jednak z innych tekstów dowiadujemy się, że Fundacja Nautilus dowiedziała się o tym z emaila czytelnika, który z kolei twierdził, że informację o UFO podało radio RMF FM.

Podejrzenia budzi też fakt, że FN zajęło się sprawą Zdanów wkrótce po opublikowaniu kilku artykułów na ten temat przez dziennik "Fakt" w okresie od grudnia 2005 do stycznia 2006 roku:

- 20 grudnia 2005 – Pierwsza wzmianka o nalocie kosmitów na Zdany
- 12 stycznia 2006 – Opis obserwacji pojazdu UFO wypuszczającego wiązkę laserową w kierunku przewodów wysokiego napięcia – co powoduje zanik prądu w Zdanach. Publikacja "najlepszego na świecie zdjęcia UFO" dostarczonego redakcji przez rzekomego świadka zdarzenia, Macieja Talachę
- 25 stycznia 2006 – Mrożąca krew w żyłach relacja ze Zdanów: mieszkańcy chodzą po wsi z pochodniami i siekierami, na drzewach i słupach rozwieszają listy gończe za UFO
- 23 lutego 2006 – Opis wzięcia do statku UFO Piotra Sawickiego. Publikacja pierwszego na świecie zdjęcia wnętrza pojazdu UFO

Wątpliwości stają się tym większe, gdy weźmiemy pod uwagę podawane przez Nautilusa i współpracującego niegdyś z tą organizacją Rafała Nowickiego twierdzenia, jakoby pod koniec roku 2005 w Zdanach pojawili się reporterzy „Faktu” rzucający miskami i wypuszczający w powietrze jakieś balony mające imitować UFO. Widziało to wielu mieszkańców wsi. Czyli co, najpierw mistyfikacja, a potem w tym samym miejscu pojawia się nagle „prawdziwe” UFO? Żeby było śmieszniej, owe „prawdziwe” UFO również pojawiło się w „Fakcie”.

Jak nietrudno się domyślić, artykuły w "Fakcie" zdobyły ogromny rozgłos - tym bardziej FN postanowiło zająć się sprawą. Efektem tego była cała seria artykułów na stronie FN, poświęconych obiektowi ze Zdanów. Zaprezentowano w nich "najlepsze zdjęcia UFO na świecie", przy czym wszystkie zdjęcia zostały wykonane z jednego miejsca i jednego kierunku. Ale nie jest to jedyny element budzący zastrzeżenia badaczy. To, że zdjęcia są wykonane w jednym kierunku, w sposób oczywisty przeczy relacji świadka, który twierdzi, że osoba fotografująca biegała za aparatem przemieszczającym się nad polami.

Inne elementy budzące wątpliwości:

- Jeden ze świadków, pan Talacha, podaje kilka różnych wersji zdarzeń - inną dla "Faktu", inną dla Nautilusa, na dodatek wersja dla Nautilusa zawiera masę sprzeczności. Maciej Talacha jest jedynym świadkiem, który chce cokolwiek powiedzieć, jednak to zmienianie wersji powoduje, że jego wiarygodność spada do zera. Na dodatek, zapoznając się z wywiadami z nim, można odnieść wrażenie, iż wersję zdarzeń zmieniał pod naciskiem rozmówców z Nautilusa.

- Również Rafał Nowicki, który – jak twierdzi – badał sprawę UFO ze Zdanów przez wiele lat, plącze się w kwestii wydarzeń.

- Jak to możliwe, że pasażer pana Talachy spokojnie chodził sobie po drodze szybkiego ruchu i wykonywał zdjęcia?

- Brak innych świadków zdarzenia w sytuacji, gdy manewry UFO nad polami tuż przy drodze międzynarodowej (droga szybkiego ruchu!) miały trwać co najmniej 10 minut, a wedle pamięci świadka - nawet do 30 minut (wydaje się mało wiarygodne, aby w tym czasie nie przejechał choćby jeden samochód). Dodatkowo, niedaleko miejsca obserwacji mieli się znajdować siedzący w radiowozie policjanci, na pewno więc musieli widzieć tajemniczy obiekt przelatujący po niebie. Dlaczego nie zostali na miejscu i nie zajęli się tą sprawą?

- Drugi ze świadków (równocześnie autor zdjęć), pasażer Macieja Talachy, który opisał dla "Faktu" wzięcie przez UFO, nie chce się ujawnić. Co więcej, obaj panowie wracali wówczas z wesela, a świadek był jeszcze pod wpływem alkoholu.

- Świadków jest tylko dwóch, mimo iż za samochodem Talachy jechał osobowy mikrobus na rosyjskich numerach. W momencie, gdy w obu pojazdach zgasły silniki, na zewnątrz wyszedł nie tylko Talacha, ale również kierowca mikrobusa. Wzmianka o drugim samochodzie jest jednak dość wątpliwa, ponieważ na zdjęciach widać jedynie Poloneza pana Talachy.

- Świadkowie, obserwując obiekt, nie zasłaniali twarzy (przynajmniej w artykułach na stronie Nautilusa nie ma o tym wzmianki). Jeśli wierzyć zdjęciom, patrzyli prawie prosto w słońce. Co więcej, mimo iż na dworze panował mróz i wiał silny wiatr, Talacha o dziwo nie zapiął kurtki. Oczy miał schorowane od spawania i nie widział pod słońce, ale twarzy jakoś nie zakrywał, obserwując obiekt.

- Nautilus twierdzi, że Talacha, próbując naprawić swojego Poloneza, wszedł pod samochód, jednak z opublikowanych wywiadów z nim nie wynika, aby to zrobił. Poza tym, Nautilus twierdzi, że Talacha wszedł pod auto, aby sprawdzić elektrykę – w Polonezie jednak można to zrobić równie dobrze, zaglądając pod maskę.

- Badanie mające na celu sprawdzenie sugestii, że UFO ze Zdanów było tylko dwiema sklejonymi miskami, nie zostało przeprowadzone przez niezależną instytucję, ale przez badaczy związanych z Nautilusem, którzy nie mieli żadnej motywacji, aby udowodnić prawdziwość hipotezy "dwóch misek".

- I kolejna nieścisłość – w jednym z wywiadów Rafał Nowicki stwierdza, że „nikt we wsi nie widział dziennikarzy Faktu dokonujących mistyfikacji”, jednak będąc gościem audycji „Teoria Chaosu” stwierdził, że jednak widziano dziennikarzy wypuszczających w powietrze jakieś balony i robiących zdjęcia, oraz że mieszkańcy wsi Zdany na całą sprawę machają ręką, twierdząc, że żadnych obserwacji UFO w ich miejscowości nie było.

Mimo iż sprawa Zdanów jest promowana przez Nautilusa jako „najlepsze zdjęcia UFO na świecie”, do dziś nie przeprowadzono profesjonalnej analizy fotografii obiektu (co prawda wspomina się o jakiejś analizie przeprowadzonej przez „kolegów z USA”, jednak ani Rafał Nowicki ani Nautilus nie precyzują, o kogo chodzi). Nawet mimo iż Nowicki posiada kontakt z MUFON CES, nie zainteresował ich tą sprawą. Brak analizy, brak też opinii fotografów – a Nautilus już pisze, że zdjęcia są autentyczne.

Według obliczeń Waldemara Czarnietzkiego, obiekt w porównaniu do samochodu i innych punktów w terenie ma 34 centymetry wielkości. Później jednak Czarnietzki się z tego wycofał. Dlaczego? Nie wiadomo.

Z artykułów publikowanych przez Nautilusa dowiadujemy się, że obiekt miał 2-3 metry średnicy, powinien więc rzucać jakiś cień na polu, tymczasem na fotografiach żadnego cienia nie widać. Co więcej, obiekt o takiej średnicy oddalony od drogi o ok 50-100 metrów powinien odbijać odcinek drogi o długości co najmniej kilkuset metrów, na zdjęciach widzimy jednak odbicie co najwyżej kilkudziesięciu metrów. Jest to dowód na to, że obiekt był bisko drogi i mógł mieć szerokość najwyżej 30 cm.

Fundacja Nautilus twierdzi uparcie, że nikt nie jest w stanie podrzucić sklejonych ze sobą metalowych misek na więcej niż 5 metrów. Że jest to nieprawda, udowodnili badacze z łotewskiego Nectona, którzy podczas wizyty w Polsce zrobili kilka prób i jak widać na opublikowanych wówczas zdjęciach (obecnie są dostępne na forum paranormalne.pl w temacie o Zdanach), z powodzeniem udało im się podrzucić miski na wysokość kilkunastu metrów. Podczas swoich eksperymentów Nautilianie prawdopodobnie po prostu nie chcieli rzucić wyżej, obawiając się kompromitacji.

Co do zdjęć:

- W dużym zbliżeniu na obiekt, w jego odbiciu widać elementy, które wyglądają jak sylwetki obserwujących go ludzi.

- Wśród fotografii opublikowanych przez Nautilusa mamy dwa zdjęcia, na obu widać obiekt i rosnące nieopodal drzewo. Jedno ze zdjęć pokazuje obiekt rzekomo „znajdujący się za drzewem”, który jednak… zasłania niektóre jego gałązki. Tak więc jedne gałązki są przed obiektem, inne za. Na dodatek, niektóre gałązki zasłonięte częściowo przez obiekt są wyraźnie wygięte, co sugeruje, że przedmiot po prostu został na nich umieszczony. Zasłonięcie gałązek sugeruje, że przedmiot mógł mieć szerokość najwyżej 30 centymetrów, oraz że mógł się znajdować w odległości najwyżej kilkunastu metrów od fotografującego. <- to chyba koronny dowód na fałszerstwo…

- Na innym zdjęciu, w powiększeniu obiektu, widać na nim coś, co przypomina odbicie samochodu z otwartą maską. Gdy jednak spojrzymy na całe zdjęcie, okazuje się, że odbicie na obiekcie… jest lustrzane. Na odbiciu samochód stoi w innym miejscu, niż na zdjęciu.

- Ufolodzy z łotewskiej grupy badawczej Necton przeprowadzili własny eksperyment z rzucaniem sklejonymi miskami. Efekt był podobny do tego, jaki uzyskano na zdjęciach ze Zdanów.

- Nautilus i Rafał Nowicki uparcie twierdzą, że zdjęcia są autentyczne, mimo iż przy takich ustawieniach aparatu jakie widnieją w EXIF-ach fotografie powinny być ciemniejsze. Sugeruje to, że przed publikacją mogły zostać rozjaśnione.

- Zresztą, nawet jeśli zdjęcia jednak są autentyczne, to przecież widać wyraźnie, że zostały one sporządzone w jednym celu – pod druk w gazecie. Widać wszystko, UFO, zepsuty samochód, zdziwionego świadka. Fotografujący stał na środku drogi, na tzw. czarnym punkcie, gdzie często dochodzi do wypadków.

Jakby tego było mało, sprawę Zdanów prawdopodobnie utopił również sam Rafał Nowicki. Pojawił się on niedawno na forum Infry, właśnie w temacie poświęconym Zdanom. Zamiast jednak odpowiadać na pytania użytkowników, unikał odpowiedzi, twierdząc, że „nie będzie pisał na forum książki” i że „tłumaczył wszystko już wiele razy”. Pytania zbywał najczęściej prośbą o „zebranie wszystkiego do kupy i przedstawienie wszystkich wątpliwości w formie jednego opracowania”, w końcu zaczął się też uciekać do wycieczek osobistych.

Cóż, mogę powiedzieć, że jak dla mnie cały autorytet pana Nowickiego jako badacza ufologii legł w tym momencie w gruzach. Typowo nautilusowska retoryka pod tytułem "nie będę dyskutował z głupkami, a ich uwagi i wątpliwości też są głupie".

Szczerze powiedziawszy, miałem cichą nadzieję, że rozwinie się w owym temacie na forum Infry interesująca dyskusja, w której pan Nowicki wyjaśni nam takie czy inne kwestie związane ze sprawą Zdanów, rozwieje pewne wątpliwości, itd. Byłem na debacie w Katowicach w 2008 roku i tam pan Nowicki był dużo bardziej skory do rozmów i objaśniania takich czy innych kwestii. Mimo iż ze strony widowni nie wszyscy słuchali, bo dużą jej część stanowili wygłodniali studenci czekający tylko na darmową pizzę, to jednak Nowicki udzielał się i mówił do tych, którzy naprawdę byli zainteresowani tematem.

Forum internetowe to również pewnego rodzaju miejsce debaty publicznej. Różnica sprowadza się do tego, że ilość miejsc na widowni jest praktycznie nieograniczona, każdy może przyjść, otworzyć ten temat, poczytać, może włączyć się do dyskusji. Oczekiwałem więc, że i na paranormalne.eu pan Rafał przekaże nam to, co ma do powiedzenia na temat Zdanów, i że odniesie się jakoś do podejrzeń o sfingowanie całej sprawy. A niestety czytając jego wpisy zawiodłem się. W moich oczach w taki sposób pan Rafał Nowicki zadał tylko kolejny cios sprawie Zdanów, niestety. Cios śmiertelny.

Podobnie zresztą było na czacie głosowym z Rafałem Nowickim, który zorganizowała Grupa Infra. Tutaj najczęstszą odpowiedzią Nowickiego na pytania i wątpliwości uczestników dyskusji było „nie byliście w Zdanach, nie robiliście prób z użyciem identycznego aparatu fotograficznego, więc ni mamy o czym rozmawiać”. Co więcej, Nowicki opublikował kiedyś łącznie cztery raporty dotyczące Zdanów, jednak wszystkie zostały zdjęte, ponieważ – jak stwierdził – „wzajemnie się wykluczały”.

Odnoszę smutne wrażenie, że pan Nowicki swoim nazwiskiem firmuje po prostu jeden wielki bullshit - i, co najgorsze, ma tego świadomość. Nie wie jednak, jak z tego impasu wybrnąć, skoro przez tyle lat forsował tezę, że obserwacja UFO w Zdanach była prawdziwa. A niestety, obawiam się, że w ten sposób pan Rafał pogrążył nie tylko sprawę Zdanów, ale również własną reputację jako badacza ufologii.

Co więcej, odnoszę wrażenie, że Rafał Nowicki jest osobą podstawioną przez Nautilusa – miał zgrywać eksperta, elokwentnego specjalistę i na pozór niezależnego intelektualistę, który miał potwierdzić prawdziwość sprawy Zdanów. Tymczasem w ostatnim czasie wyszło na jaw, kim jest naprawdę:

- tak na forach Nautilusa i Infry jak i na czacie głosowym zorganizowanym niedawno przez Infrę, stosując typowo nautilusowską retorykę, nie był w stanie lub nie chciał odpowiedzieć na żadne z pytań zadawanych przez uczestników dyskusji

- fakty zapętlał w taki sposób, aby nikt za nic w świecie nie mógł dojść do prawdy

- powoływał się na dowody, do których dostęp ma tylko i wyłącznie on lub zamknięte grono członków Fundacji Nautilus

- Nowicki ostatnio całkowicie przestał się udzielać na forach dyskusyjnych. Czyżby dostał z Nautilusa prikaz żeby siedzieć cicho? W końcu, co by o nim nie mówić, swoimi ostatnimi działaniami zdołał mocno podważyć wiarygodność sprawy UFO ze Zdanów…

 
Zachęcamy również do lektury innych wpisów tego użytkownika
Komentarze do wpisu
Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • pbiektyw (2016-02-21 23:38:14) #14194 | RAPORT
    jedno pytanie, jaki interes ma autor w obaleniu teorii że zdjęcia ze Zanów są fałszywe? celowo nie piszę teorii ludzi z Nautilusa bo to ni ich foty, oni po prostu się nimi zainteresowali ... w przeciwieństwie do innych którzy tylko teraz zajmują się obalaniem teoriii...
    a foty z łotewskiej strony .. porażka, podobne to jeszcze nie takie same...

    Odpowiedz


Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium