[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Pięć zagadek, których być może nigdy nie rozwiążemy


Dodano: 2007-03-02 01:23:21 | Wyświetleń: 33598 | Przeczytam później
Badamy wiele paranormalnych zjawisk i nierozwikłanych tajemnic. Wiele z nich intryguje nas wszystkich. Jednakże badając je, możemy pewnego dnia zrozumieć wiele z nich. Możliwe, że pojmiemy, jak działają telepatia i prekognicja. W przyszłym roku ktoś może schwytać Bigfoota. Możemy nawet znaleźć wytłumaczenie dla duchów i innych natrętnych zjawisk. Są jednak tajemnice, na które możemy nigdy nie poznać odpowiedzi...

Piramida


Jak zbudowano piramidy?

Zadziwiające piramidy stoją w Gizie w Egipcie niczym pomniki nadzwyczajnych umiejętności inżynieryjnych starożytnego człowieka. Do dziś nikt nie jest pewny, jak one właściwie zostały zbudowane.
Metoda ich konstrukcji była jedną z największych tajemnic spośród ludzkich osiągnięć. Nie ma ani w starożytnym piśmiennictwie egipskim ani w rzeźbach przekonywujących dowodów, które pokazałyby, jak piramidy zostały zbudowane. Ów brak zapisków spowodował powstanie tuzinów teorii, zarówno tych praktycznych, jak i fantastycznych.

Tradycjonaliści utrzymują, że piramidy były budowane na przestrzeni dekad przez tysiące robotników ciągnących ogromne kamienne bloki na drewnianych saniach w górę po glinianych rampach. Nie ma jednak dowodu potwierdzającego tą teorię.

Inni, u których te nadzwyczajne konstrukcje wywołują lęk, mówią, że żadna grupa ludzi nie byłaby w stanie uciągnąć tych masywnych kamieni - niektóre ważą po kilka ton - na tak wielką wysokość i dopasować je z tak imponującą precyzją. Jak mówią, Egipcjanie musieli posiadać jakąś technologię, która zaginęła z biegiem historii. Być może wiedzieli, jak przenosić wielkie kamienie przy pomocy urządzeń przeciwwagowych. Mogli też otrzymać pomoc od istot pozaziemskich.

Stosunkowo najnowsza teoria mówi, że niektóre z bloków, głównie tych używanych na wyższych poziomach, zostały odlane na miejscu przy użyciu pewnego rodzaju wapienia.

Dlaczego możemy się tego nigdy nie dowiedzieć? Nie mamy żadnego ostatecznego dowodu. Sekret piramid może zaginąć w otchłani przeszłości.

Jedyny sposób na rozwikłanie tajemnicy to...
Debata wokół wielkich egipskich piramid przybierze wściekły obrót. Jedynym sposobem na rozwikłanie tej tajemnicy będzie odnalezienie jakiegoś starożytnego pisma lub artefaktu z czasów, gdy budowano piramidy, który jednoznacznie przedstawi sposób ich budowy.

Śmieci z Roswell


Zdarzenie z Roswell

Coś rozbiło się na ranczu Williama "Mac'a" Brazela w czerwcu lub lipcu 1947 roku. Z całą pewnością było to coś nieznanego. Wielu badaczy UFO jest pewnych, że był to latający spodek UFO - pojazd pilotowany przez istoty pozaziemskie. Tymczasem amerykańskie wojsko nalega, że był to obiekt wojskowy.

Przypadek z Roswell - prawdopodobnie najsławniejsze wydarzenie ufologiczne wszech czasów - jest zbyt zagmatwany, aby podawać tutaj jego szczegóły. Poszukiwania w Internecie przyniosą ci prawdziwe bogactwo informacji. Jednak to, co wiemy na pewno, to to, że coś rozbiło się latem 1947 roku i że wojskowy z Armii Federalnej w Roswell, major Jesse Marcel, przybył a miejsce, aby uprzątnąć teren. Co się stało, że wszyscy wzięli ów obiekt za UFO? To, że samo wojsko na początku stwierdziło, że to UFO! W notatce prasowej z 8 lipca czytamy: "Pogłoski na temat latającego dysku okazały się być rzeczywistością wczoraj po tym, jak biuro wywiadu z 509 grupy bombowej z Eilight Air Force z Sił Powietrznych Roswell weszło w posiadanie dysku dzięki współpracy z miejscowymi ranczerami i biurem szeryfa w Chaves County".

Wojskowi oczywiście później wycofali się i przyznali, że rozbitym obiektem był zestrzelony balon pogodowy. Jednakże w latach dziewięćdziesiątych wojskowi powiedzieli, że były to szczątki ściśle tajnego Projektu Mogul, superwyposażonego balonu zaprojektowanego do wykrywania radzieckich prób jądrowych.

Badanie prowadzone przez takich badaczy, jak Stanton Friedmann i innych, którzy rozmawiali z Mac'iem Brazelem, Jesse Marcelem i jego rodziną i innymi osobami na terenie Roswell, doprowadziło do konkluzji, że miał tam miejsce nie tylko wypadek pojazdu pozaziemskiego, ale także na miejscu odnaleziono ciała obcych - jeden nawet mógł przeżyć.

Zdarzenie w Roswell zostało tak ubłocone pogłoskami, niepewnymi "świadkami", hiperbolą, oszustwem i wielokrotnymi sprzecznymi wytłumaczeniami wojska, że możemy nigdy nie poznać prawdy. Problemem jest brak jakiegokolwiek twardego dowodu. Intrygują zarówno dowody poszlakowe, jak i ważne niepotwierdzone dowody, jak na przykład początkowe stwierdzenie armii, że w Roswell rozbiło się UFO.

Jedyny sposób na rozwikłanie tajemnicy to...
W tym momencie rozwiązanie tajemnicy prawdopodobnie będzie musiało pochodzić od amerykańskiego wojska. Wojskowi wyszli dotąd z tak wieloma wytłumaczeniami zdarzenia w Roswell, że trudno im wierzyć... jeśli jednak będą w stanie wyprodukować wrak spodka i duplikaty pozaziemskich ciał, będziemy o tym wiedzieć na pewno.

Eksperyment filadelfijski


Eksperyment filadelfijski

Eksperyment filadelfijski, tak jak zdarzenie z Roswell, mógl być tajną operacją wojskową, która z powodu swojej tajemniczości spowodowała powstanie całej masy teorii konspiracyjnych, sprzecznych historii i irytujących bajeczek.

Według legendy, jeśli można tak to nazwać, w 1943 roku marynarka USA prowadziła eksperyment z użyciem niszczyciela USS Eldridge. Tajny eksperyment połączył Eldridge z potężnym sprzętem elektromagnetycznym, który po włączeniu spowodowałby, że statek stałby się niewidoczny. Nie tylko dla radarów, tak jak statek-cichacz, ale także dla wzroku. Teoria mówiła o silnym polu elektromagnetycznym, które przy rozbłyśnięciu miało spowodować zniknięcie statku.

Czy ten eksperyment naprawdę miał miejsce? Próżnia utworzona przez brak jakiejkolwiek dokumentacji eksperymentu (czymkolwiek by on nie był) została zapełniona twórczymi historiami.

Elridge podobno nie tylko stał się niewidoczny, jedna z historii mówi, że został on również teleportowany ze stoczni w Filadelfii do bazy marynarki w Norfolk w stanie Virginia! Nie tylko to, nieszczęsna załoga niszczyciela została bardzo dotknięta skutkami tego eksperymentu, jedni członkowie zupełnie oszaleli, zaś ciała innych znaleziono wbite w stalową przegrodę statku!

Takie opowieści pobudzają wyobraźnię i są, przez zwariowany zmysł logiki, dla niektórych tak wstrząsające, że muszą być prawdziwe. Przecież amerykańskie wojsko ciągle coś majstruje!
Bardziej wiarygodne wytłumaczenie mówiło, iż eksperyment miał na celu rozmagnesowanie statku tak, aby nie przyciągał zbytnio min i torped. Albo też że miał on być niewidoczny tylko dla radaru. Albo też że wyposażenie statku miało ogrzać powietrze i wodę dookoła statku tak, by wytworzyć mgłę, w której statek mógłby się ukryć.

Dlaczego możemy nigdy nie poznać prawdy? W przypadku doniesień o eksperymencie filadelfijskim jest dużo mniej wiarygodnych dowodów - okolicznościowych, niepotwierdzonych lub innych - niż w przypadku zdarzenia z Roswell. Mało jest świadków potwierdzających prawdziwość tych historii, zaraz jednak odzywają się teoretycy konspiracji, mówiący, iż pozostałych świadków zastraszono lub zrobiono im pranie mózgu, aby ukryć prawdę. Oczywiście, amerykańska marynarka całą sprawę kamufluje. Tak jak w innych przypadkach, nie możesz udowodnić, że dane zdarzenie nie miało miejsca, choć brakuje jakichkolwiek dowodów na to, że jednak miało ono miejsce.

Jedyny sposób na rozwikłanie tajemnicy to...
Tylko pełne ujawnienie przez Marynarkę Stanów Zjednoczonych wszystkich dokumentów pozwoli tą sprawę zamknąć. Jeśli jednak nie zrobili tego w ciągu sześćdziesięciu lat po fakcie, to czy uczynią to kiedykolwiek?

Krąg zbożowy w Wylatowie


Kręgi zbożowe

Czy kiedykolwiek poznamy fundamenty kręgów zbożowych? Czy wszystkie kręgi są tworzone przez ludzi? A może w ich tworzenie zaangażowane są inne tajemnicze siły?

Podejrzewam, że większość znaków w zbożu zostało stworzonych ludzką ręką. Tak zwani kręgotwórcy (circlemakers) pokazali całkiem przekonująco, że mogą tworzyć na polach zdumiewająco zawiłe wzory, używając prostych narzędzi i szczegółowych planów. Wygląda więc na to, że ludzie mogą tworzyć kręgi. Nawet stary badacz kręgów w zbożu Andrew Colin przyznaje, że wierzy, iż 80 procent kręgów to dzieło człowieka.

Co jednak z pozostałymi dwudziestoma procentami? Niektóre ze znaków wydają się przeciwstawiać wytłumaczeniu o tym, że miały zostać stworzone przez ludzi:

Ogromne, skomplikowane znaki są tworzone w niemożliwie krótkim okresie czasu.
W niektórych kręgach występują zagadkowe zmiany w roślinności, których nie mogłoby spowodować nadepnięcie, takie jak: wydłużenie i nadpalenia; zwiększone rozmiary roślin i większe plony; zmiany w komórkach i zmienione nasiona.
Inne dziwne zjawiska, o których donoszono w przypadku "prawdziwych" kręgów, to: usterki w sprzęcie; niezwykłe pomiary elektromagnetyczne; zagadkowe dźwięki; sucha i zmieniona ziemia; zawroty głowy i inne dolegliwości stwierdzone przez badaczy.

Jeśli niektóre kręgi nie są dziełem ludzkich rąk, to w takim razie kto lub co je tworzy? Oczywiście oskarżono istoty pozaziemskie, nikt jednak nie zaoferował wytłumaczenia, po co miałyby one tworzyć kręgi. Inna teoria mówi, że kręgi tworzy sama Ziemia, próbując przemówić do ludzi, że nie są dobrymi opiekunami planety. W takim razie symboliczna wiadomość od Ziemi jest w najlepszym wypadku niejasna.

Być może kręgi w zbożu również są dziełem wojska. Wojsko może mieć możliwość tworzenia tych złożonych wzorów poprzez użycie wysoce intensywnych mikrofali wysyłanych z kierowanych komputerowo satelitów. Być może, znów jednak pojawia się pytanie - po co?

Kręgotwórcy z pewnością mogą udowodnić, że stworzyli znaki, że włączyli się w ich tworzenie, kiedy tylko chcieli. Czy jednak mogą udowodnić, że stworzyli wszystkie znaki? Jeśli zaś sama Ziemia lub też obcy są odpowiedzialni za powstawanie kręgów, to prawdopodobnie nigdy się do tego nie przyznają. Jeśli zaś kręgi są sprawką wojska, to wojskowi raczej nie są skłonni ujawnić ową technologię.

Jedyny sposób na rozwikłanie tajemnicy to...
Nie jestem pewien, czy kiedykolwiek się tego dowiemy, chyba że kręgotwórcy naprawdę udokumentują powstawanie każdego tworzonego przez nich znaku i być może wyjaśnią, skąd się biorą wszystkie anomalie. Może też wojsko przeprowadzi publiczną demonstrację używanych satelitów.

Kadr z filmu Życie Po Życiu


Co się dzieje, gdy umieramy?

To bardzo ważne pytanie. Ta kwestia intryguje rodzaj ludzki, odkąd jesteśmy w stanie się takim rzeczom przypatrywać.

Czy istnieje życie po śmierci? Gdzie idziemy? Czy istnieje dosłowne Piekło i Niebo? Czy przechodzimy do innego wymiaru? Na inną planetę? A może tylko znikamy i przestajemy istnieć?

Nie ma żadnego twardego dowodu naukowego potwierdzającego istnienie życa po śmierci. Istnieje jednak wiele niepotwierdzonych dowodów na to, iż nasze duchy - nasza energia, nasze dusze lub jakiekolwiek inne nasze jestestwo - przeżywają śmierć w jakimś innym planie istnienia. Istnieje wiele tysięcy doniesień o obserwacjach duchów zarejestrowanych od początku naszej historii, najważniejsze z nich to spotkania ze zmarłymi ukochanymi, krewnymi, którzy wydają się zapewniać, że w nowym życiu są zdrowi i szczęśliwi.

W doświadczeniach z pogranicza śmierci ludzie klinicznie umarli wracają do życia. Opisują przemieszczanie się przez świetlny tunel do innego wymiaru, gdzie spotykają ukochanych, którzy przeszli tam już wcześniej, a także niekiedy spotykają postacie znane w ich religii. Czy takie osoby doświadczyły życia po śmierci z pierwszej ręki?

Istnieje także wiele nadzwyczajnych przypadków reinkarnacji. Czy są one dowodem na istnienie życia po śmierci?

Istotne jest, że tak jak możemy znajdować raporty o obserwacjach duchów, tak doświadczenia z pogranicza śmierci i reinkarnacja nie stanowią dowodu. Możemy rozważać czyste liczby i ich konsekwencje jako dowody, nigdy jednak nie będą one ostatecznym dowodem.

Jedyny sposób na rozwikłanie tajemnicy to...
Dowiemy się tego wtedy, gdy umrzemy. To doświadczenie jest nieuniknione - wszystkiego dowiemy sie wcześniej lub później.

Stephen Wagner, paranormal.about.com
Tłumaczenie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • qwerty (2009-07-17 19:15:39) #3410 | RAPORT
    z całym szacunkiem, ale to co jest napisane w "Co się dzieje, gdy umieramy?", to jakieś brednie. nie istnieją dowody naukowe? oczywiście, że istnieją od dziesiątek lat istnieją instytuty, w których prowadzone są BADANIA NAUKOWE w tej dziedzinie. badania te przyniosły wiele wyników oraz dowodów na istnienie życia pośmierci oraz pokazały jakie są jego "formy". to nie są jedynie "raporty o obserwacji duchów", to znacznie więcej.
    poza tym, czego autor oczekiwał? że ktoś złapie ducha i przebada go pod mikroskopem i dopiero to będzie dowód?


    Odpowiedz
  • Kryptozoolog (2009-11-08 12:26:38) #4093 | RAPORT
    A moim zdaniem wszystko da się rozwiązać...
    Egipcjanie budowali piramidy, lepiej więc ich słuchać i ich teorii niż wymyślać swoich kiedy nie wiemy połowy o ich dawnej kulturze i wierze, która przyczyniła się do powstania piramid.
    Kręgi w zbożu w większej części są fałszywe, rozwiązałem zagadkę w 99%.
    Co się dzieje po śmierci?
    Wystarczy umrzeć.
    A pozostałe dwa?
    Dokumenty wojska USA, Biblioteka Kongresu, a dokładniej jej zamknięte działy i księga prezydentów USA. Nigdy nie rozwiążemy? My czyli kto?
    Ludzie?
    Jeśli tak to dwie rzeczy już są rozwiązane.

    Odpowiedz
  • Leeons (2010-04-19 01:21:07) #4826 | RAPORT
    Przepraszam, ale tytuł jest bez sensu z powodu określenia "być może". Zagadek, które czekają[/] na rozwiązanie jest mnóstwo. Nie rozumiem, dlaczego niby budowa piramid egipskich ma nigdy nie zostać wyjaśniona? Na razie nie ma pewności, jak je wznoszono, bo nie znaleziono jednoznacznych dowodów.
    Pozostałych "przykładów" nie komentuję, bo są tak idiotyczne, że nadają się co najwyżej na ostatnią stronę "Faktu".
    Brawa dla Autora za piękne, jakże zrozumiałe zdanie:
    Takie opowieści pobudzają wyobraźnię i są, przez zwariowany zmysł logiki, dla niektórych tak wstrząsające, że muszą być prawdziwe
    .

    Odpowiedz
  • uzu (2010-11-04 18:39:24) #5770 | RAPORT
    tu nie chodzi tylko o piramidy egipskie tylko o piramidy budowane przez ludzi na całym świecie: sumerów, majów, azteków, aborygenów, celtów nubijczyów hindusów turków
    ajeszcze wiele innych ludów budowało piramidy

    Odpowiedz
  • Michał (2012-11-24 16:53:49) #7239 | RAPORT
    Czytałem w jakiejś książce Johannes'a von Battler'a, że aktualnie wystarczy tylko, że się zgłosić do Rządu USA, przejść testy czy nie jesteś szpiegiem (albo coś takiego) i mogą ci pokazać wszystkie "tajne" dokumenty.

    Odpowiedz
  • M_r_Y (2012-04-01 12:25:28) #7345 | RAPORT
    Co do piramid polecam książkę Andrzeja Wójcikiewicza: "Przebudzenie Cheopsa" - jest wyjaśnienie na budowę piramid... Oraz wiele innych ciekawych informacji..

    Odpowiedz
  • kouser333 (2012-06-13 23:54:59) #7467 | RAPORT
    Co do eksperymentu filadelfijskiego. Znam faceta ,który był na tym statku. Słuchajcie , to niesamowite co mi powiedzial!!! Ów okręt Amerykanie podarowali lata później Grekom wraz z innymi niepotrzebnymi im łodziami. Kostas, mój znajomy, dzisiaj emerytowany już wojskowy, służył na tym okręcie. Gdy kazano marynarzom odmalować stary okręt, po wyschnięciu farby na ścianach pozostawały zarysy ludzkich sylwetek!!! Ponadto, żołnierze skarżyli się, że w nocy słyszą rozmowy w języku angielskim dochodzące niewiadomo skąd, raz zza pleców, raz z rogu pomieszczenia, kiedy to nikogo innego w pobliżu nie było a załoga przypominam składała się wyłącznie z Greków. Obecnie okręt nie należy do floty armii greckiej, ponieważ zbyt wielu skarżyło się na niewytłumaczalne zjawiska na jego pokładzie...

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"