[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Jeśli chcesz przejść inicjację reiki, przeczytaj najpierw ten artykuł


Dodano: 2012-02-09 01:21:49 | Wyświetleń: 32954 | Przeczytam później
Zacznę dla wszystkich być może mocno niestandardowo, tak się składa, że reiki, jako temat sam w sobie, jest bardzo śliskie, i jak się pewnie okaże, niepewne. Otóż każda opinia rodzi się wraz z jakimiś doświadczeniami, prawda? Tak jak i każda zmienia się wraz z zdobytą wiedzą. No, więc wiele jest wyidealizowanych obrazów Reiki, jako energii i jako sposobu leczenia, który nie dość, że jest bardzo ubogi, to na dodatek często po prostu nie zadziała i basta. Nie ma fizycznie możliwości by reiki samo się przyjęło tam gdzie trzeba. Energia jak każda inna wymaga ukierunkowania, i nie ma jak twierdzą zwolennicy reiki koloru złota i bieli, lecz fiolet. Posiłkuję się tutaj pomocą jasnowidza, który w moich oczach ma naprawdę duże uznanie. Dlaczego jestem negatywnie do reiki nastawiona? Bo nie ukrywając, jestem przeciwniczką. O ironio załapałam się na jeden stopień. I tutaj zaczynają się schody.

O reiki dowiedziałam się, gdy poszukiwałam kogoś, kto zechce mi pomóc pozbyć się blokady, nie uważam, że warto tu przytaczać, jakiej, ale na tyle mocnej bym mimo starań nie potrafiła sobie z nią poradzić. Teraz w perspektywie czasu to kwestia względności, ale mniejsza o to. W ten sposób trafiłam do pewnego znanego reikiowca z okolic Polski południowej. Tak się złożyło, że pełna dobrych myśli zignorowałam intuicję, która krzyczała niemal w niebogłosy żeby omijać tego pana szerokim łukiem. No cóż, taka naiwność ludzka. Pojechałam, zapłaciłam, i za kilka miesięcy wróciłam do niego na inicjację reiki. W zasadzie już tam powinnam czuć, że coś jest nie tak, jednakże punktem kulminacyjnym okazały się zapędy owego pana - niestety lubował się on w ładnych dziewczynkach, chcących pomagać. Niestety wiadomo, że naiwność traci się wraz z zdobytym doświadczeniem. Przestrzegam więc wszystkich którzy mimo tego artykułu zechcą iść na inicjację reiki, aby dokładnie sprawdzili potencjalnego mistrza. Jakiekolwiek plotki powinny wzbudzić wasze podejrzenia. Samo reiki jest energią, która ma swoje źródło w? Właśnie, tutaj nasuwa się takie oto pytanie, gdzie ono jest? Wbrew pozorom nie jest to najczystsza wibracja miłości, jak podczas inicjacji zapewniać będą was wasi mistrzowie. Jest to nieco bardziej złożone, a sam proces inicjacyjny przypomina podpinanie do macek wielkiej ośmiornicy. Dla osoby, która zna pojęcia ezoteryczne, będzie oczywiste, że jest to pewnego rodzaju ergregor. Pomijając oczywisty fakt tego, że inicjacja, którą mi się dostało wywołała niemałe spustoszenie w mojej energetyce, bo uprzednio mój mistrz nie zadbał o to by przygotować kanał centralny na przepływ energii, to dodajmy, że osoba ta chcąc zarobić, namawiała mnie na drugi stopień po dwudziestu jeden dniach. Zapewniała mnie o mojej wielkości, wyjątkowości, a wtedy sporo młodsza o doświadczenia, krótki czas kupowałam tą bajkę. Jednak i moja przyjaciółka ówczesna zechciała skorzystać z dobrodziejstwa inicjacji reiki. Dowiedziałam się, że przy okazji została podobnie oszukana, co sprawiło że w mojej głowie zapaliła się czerwona lampka.
Z całej sytuacji wybuchła niemała afera, gdyż wszystko wywlekłam na światło dzienne, odnajdując byłe ofiary tego pana.

I tutaj można by stwierdzić, że wszystko zakończyło się szczęśliwie. Otóż nie. Nienauczona wcześniejszym doświadczeniem, albo i jednak, zechciałam mieć kolejny stopień, wtedy jeszcze uprzejmie traktowałam ten system, jako dość wartościowy i wart uwagi. Zaczyna się kolejny etap, który zmusza mnie do rozmyślań. Czyli poszukiwanie mistrza. Już pod czujnym okiem mojego jasnowidza, kart gdyż jako tarocistka bardzo je cenię, oraz z małą pomocą mojej niezawodnej intuicji. Strzał pierwszy. Czyli mistrzyni reiki i brak uziemienia. Tutaj kolejny raz popłynęłam wraz z tą panią, na szczęście nie mogę się wypowiedzieć co do jej inicjacji, ponieważ nie dane mi było tego przeżyć. Gdybym zechciała ją sklasyfikować, musiałabym powiedzieć, że twierdzi ona że jest wcielonym aniołem, posiada skrzydła, i inne, zaprawdę ciekawe teorie. Nie wierzę w takie istoty jak wcielone anioły, ani podobne. Może jest to objaw mojej ignorancji, ale moją teorię potwierdza kilkoro jasnowidzów. Tutaj już miałam okazję pracować w solidnym gronie. Z tego miejsca ich pozdrawiam. Jest to pierwszy nietrafiony strzał. Dobrze, można by stwierdzić, że jednak to jednostki. Tak, ale potem mamy pana na W.

Nie wiem gdzie owy pan rezyduje, i bardzo mnie to cieszy, bo do dziś nie wiem czy jest on chory, czy po prostu takiego udaje. Skąd go wzięłam? Ponownie, fora, opinie, rozmowa. I ta rozmowa z nim pozwoliła mi naprawdę wiele zrozumieć. Już pomijając fantasmagorie jego myśli, bo te mogły być zabawne i niegroźne. Jak kosmici, rozpływanie się naszych ciał, i inne, bardziej kontrowersyjne teorie, z których do dzisiaj podśmiewuję się ja i moi znajomi. Dla tych, którzy nie wierzą, zapewniam, że ziemia ma się całkiem dobrze, i nie wierzę w koniec świata, a na pewno nie tak rychły jak zapowiadają. Jednak owy pan nie był do końca tak niegroźny jakby mogło się zdawać. Skupiał on wokół siebie młodych ludzi, wpajał swoje chore teorie, izolując od świata, rówieśników. Tutaj również byłam uprzejma wywlec sprawę na światło dzienne. Miałam też okazję ujrzeć dzieło jego inicjacji. Czyli całkowity jej brak. Cały czas podpieram się widzeniami ludzi, którzy mają uznanie w swoim środowisku jak i poza nim.

Szereg osób, które już ledwie musnęłam spojrzeniem, pozwoliłam sobie rozłożyć karty, i za każdym razem nie było trafienia. Za każdym razem coś nie tak. I tak po przerobieniu nie wiadomej ilości mistrzów, zaniechałam walkę o drugi stopień. Teraz mnie to cieszy, jednakże wtedy załamało. Ze wszystkich osób, jakie mi się przez ręce do tego czasu przewinęły na uwagę i ewentualną współpracę zasługują dwie, ale za każdym razem są to mistrzowie również w innych, nieco bardziej z ziemią związanych dziedzinach.

I tutaj właśnie zostałam zmuszona do przemyślenia kwestii czy aby reiki poprzez swoją inwazyjną inicjację nie powoduje uszkodzeń w energetyce, które sprawiają, że mózg nie funkcjonuje prawidłowo? Niestety, nie mogę podeprzeć tego stwierdzenia badaniami, bo takie nie zostały przeprowadzone. Natomiast moje do tej pory spotkania z tym systemem kończyły się coraz większą niechęcia, i gdyby ktoś mi pozwolił zmienić moją decyzję, zajęłabym się czymś innym, na przykład praną, która jest bardziej efektywna. Ponieważ reiki wbrew temu, co się mawia, działa na niewiele schorzeń, i zdarza się, że jest odrzucane, bo osoba którą się leczy nie ma swobodnego przepływu energetycznego w ciele.

I może jeszcze jedna ciekawostka, w całym tym rozważaniu i opisie doświadczeń przewijały mi się skany jasnowidzów dotyczące mistrzów reiki. Najciekawszą rzeczą jest to, że ich energetyka, która z założenia powinna być silna i czysta jak łza, wyglądała nijako na tle osób zajmujących się na przykład tai-chi, podatność do przyciągania brudu astralnego, łatwość jeżeli chodzi o utratę uziemienia, to jedne z tych skutków inicjacji o jakich nie usłyszymy od mistrza. Dobrze chociaż rozejrzeć się za opinią inną, niż hymny ku chwale danemu systemowi. Ponieważ powinniśmy działać tak, jak uważamy za słuszne, reiki kusi swoją łatwością i dostępnością, ale niestety może się zdarzyć, że za tą prostotą kryje się drugie dno, które odkrywamy dopiero, gdy skutki naszych działań zmuszają nas do szukania pomocy. Wtedy często bywa za późno, a widząc to jak daleko posunęło się u niektórych ludzi niezrównoważenie psychiczne, zaczynam się obawiać o rzesze, które każdego dnia przyjmują nowe inicjacje. Bo jak się to mówi, reiki jest najczystszą wibracją miłości, jednak wibracja miłości nie sprawia, że chcemy wykorzystywać dzieci do realizacji naszych dziwnych i chorych planów, albo wykorzystywać seksualnie swoje klientki, i adeptki zarazem.

Mam nadzieję, że trafię tym artykułem do tych, którzy chcą przejść inicjację reiki i sprawię, że przemyślą swoja decyzję, gdyż czasami, gdy poszukamy wewnątrz siebie, znamy odpowiedź.

Samantha

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Astaroth (2012-02-15 14:40:31) #7228 | RAPORT
    Artykuł równie dobrze mógł by mieć tytuł "Nie dla Inicjacji Reiki". Jak sama zauważyłaś i słusznie zresztą "każda opinia rodzi się wraz z jakimiś doświadczeniami". Twoje doświadczenie jest negatywne, więc artykuł stronniczy, co nie pozwala na wyrobienie sobie obiektywnego spojrzenia na poruszone zagadnienie. Nie mniej jednak, pewne istotne kwestie poruszyłaś, co może się przydać zainteresowanym. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Spookie (2012-02-21 01:53:55) #7245 | RAPORT | E-mail
    Twój artykuł niestety jest przepełniony negatywnością do tej metody uzdrawiania. Wspomniałaś tutaj o tym, że energia może być odrzucana, bo nie ma prawidłowego przepływu energii. No właśnie.. jest to spowodowane zanieczyszczeniami, zabrudzeniami w naszej strukturze energetycznej, blokadami w czakrach. To Ale energia potrafi się przebić jeśli dany uzdrowiciel wykonuje dobrze swoją pracę (jeśli można to tak nazwać). Żeby zapewnić odpowiedni przepływ warto by było przejść odblokowywanie czakr w Reiki Czakralne. Lecz niestety, nie jest to stosowane przy zwykłych przekazach energetycznych, ale..! Ale, samo odblokowanie czakr już wpływa korzystnie na pacjenta, bo jak wiadomo wszystkie nasze choroby najpierw zaczynają się w strukturze energetycznej.

    Nasuwa mi się przykład mojej znajomej i jej dziadka. Jej dziadek pewnego dnia trafił do szpitala, był w stanie agonalnym, niestety lekarze nie dawali mu szans, mówili, że na dniach nastąpi zgon. Jednak ta znajoma nie poddała się zgłosiła się więc do pewnej kobiety, Która za jej prośbą odblokowała mu dolne czakry i napełniła energią reiki. Znajoma następnego dnia poszła odwiedzić dziadka, obawiała się najgorszego.. lecz okazało się, że dziadek czuł się o wiele lepiej i wyszedł ze stanu agonalnego. Lekarze sami w to nie mogli uwierzyć.

    Zdolność do przekazywania energii reiki ma każdy i każdy może przejść proces inicjacji.. ale nie każdy powinien. Bo reiki to nie tylko samo uzdrawianie, ale i proces samooczyszczania swojej struktury poprzez stosowanie się do 5 głównych zasad reiki, oraz styl życia. Jeśli mistrz, czy uzdrowiciel w reiki nie stosuje się do tego, nie oczyszcza swojej struktury to i przekaz energii jest słabszy, bo tworzą się w nim blokady w energetyce i ta energia nie może swobodnie płynąć. Dlatego sam wybór mistrza jest tak bardzo ważny, żeby wybrać tego, który zajmuje się tym z powołania do pomocy ludziom, a nie z powołania do pieniądza.

    Sama planuję przejść proces inicjacji, choć jeszcze nie wiem kiedy to już staram się stosować do zasad reiki, by przekonać się czy podołam. :)
    Twój artykuł mnie nie zniechęcił, bo znam wiele pozytywnych przykładów działania tej energii.

    Międzynarodowa Organizacja Zdrowia, potwierdza działanie reiki jako metodę uzupełniającą leczenie konwencjonalne, a nie zastępującą. Dlatego ludzie myśląc, że reiki ich uzdrowi, bez chodzenia do lekarza jeśli mają jakąś poważną chorobę to są w błędzie. Reiki po prostu może skrócić okres leczenia.
    Podam przykład taki z życia codziennego: jeśli np i kogoś przeziębienie trwa normalnie tydzień, to z energią reiki będzie trwać 3-4 dni. Stosowanie metody reiki podczas choroby skraca ją i szybciej stawia nas na nogi.

    Pozdrawiam bardzo ciepło! :)

    Odpowiedz
  • Paco (2012-03-01 21:59:29) #7265 | RAPORT
    W sumie zażywając Etherium można przeskoczyć kilka leveli w rozwoju.Etherium Gold jest na synchronizowanie półkól mózgowych,wejść w wyższe pola świadomości,Etherium Pink pomaga w rozwinięciu czakry serca a Etheium Black co podobnie jak Gold tylko jeszcze czymś się różni.Ciężko to dostać w Polsce,ale czasem można znaleźć to w sklepie ezoterycznym lub na allegro.Efekty pierwsze miałem już po pierwszym spozyciu ,ale pełnie mozliwości uzyskałem po ponad 2 miesiącach.Można po zażyciu chwile medytować ,ale to nie jest w sumie konieczne.Pozdrawiam


    Odpowiedz
  • Bodhisattva (2012-03-06 13:55:13) #7272 | PW | RAPORT | E-mail
    Właściwie opowiedziałaś o sobie i super, to twoje doświadczenia. Inna rzecz, że masz wiele racji co do wielu mistrzów reiki, są to często przecież ludzie, którzy zajęli się tym, bo to ich podniosło, lecz zamiast pójść dalej tą drogą i odkryć swoje własne reiki, zatrzymali się na linii przekazu, na tym co dostali. Tak więc niewielu ludzi wie czym reiki jest naprawdę. Większość degraduje je do narzędzia uzdrawiania. Dlatego nie dziwię się, nie jesteś jedyną osobą, która negatywnie podchodzi do reiki.

    Więcej o reiki opowiadam na swoim blogu, podałbym adres, ale nie za bardzo tu można, prosto go znaleźć, wystarczy wpisać w google proces ponownych narodzin. Właściwie to blog o wzniesieniu, o ponownych narodzinach, lecz także i o reiki, bo w końcu stało się Ono częścią mego życia. Byłem inicjowany w różne szkoły reiki, lecz głównie chodziło o mnie samego, a nie o uzdrawianie kogokolwiek innego. Po za tym, nie zatrzymywałem się na liniach przekazu, właściwie nie wiele mnie one obchodziły... Poznawałem reiki na swój sposób, doświadczając Jej bezpośrednio. Znalazłem właściwie swoje własne Reiki które służy mi bardzo dobrze! Ale cóż, Ja tu opisuję swoje Reiki i swoje doświadczenia, jak widać, są zupełnie inne. I tak jest jak najbardziej ok.

    Odpowiedz
  • sputnik262 (2012-03-11 17:29:39) #7285 | RAPORT | E-mail
    Witam ja to bym chciał odblokować czakry bo ja czuję że mam zablokowane czakry pozdrawiam Piotrek z Krakowa aha a ja jutro idę na wykład na odblokowanie czakry w swoim mieście na małym rynku w Krakowie przy księgarni zwaną cud zobaczymy wierzę że mi to pomoże

    Odpowiedz
  • LUPUS (2012-03-15 12:47:43) #7306 | RAPORT | E-mail
    ehh... Reiki to nic innego jak sposób przekazywania energii z źródła do "obiektu" przekazu. Źródło w zależności od wiary jest Boskie, naturalne czy energie wszechświata. Reiki nie jest religią! Jest sposobem przekazu energii i tyle. Negatywna opinia jest dla mnie niezrozumiała, sam posiadam II stopień Reiki, bywam na różnych seminariach w całej Polsce i spotykam różnych adeptów jak i mistrzów. Wszędzie zdarzają się czarne owca, ale to tak jakby za to ,że pitbull trafia w nieodpowiednie ręce i jest agresywny winić całą rasę i wszystkie psy... Znam pełno dosłownie idiotów co robią z Reiki naprawdę złe rzeczy, ale to nie znaczy, że cały system jest zły. Wręcz przeciwnie, daje tak duże możliwości i niestety jest tak popularny, że dużo osób chcę to wykorzystać. Radzę zaciągnąć opinii na forach, od osób już posiadających Reiki, gdzie się inicjować i u kogo. Szukacie znakomitego, sprawdzonego mistrza? Dajcie znać, polecę, seminaria są w całej Polsce więc na pewno się gdzieś załapiecie. Inicjował wiele mistrzów, niezliczone ilości jedynek i dwójek - a jego dwójki nierzadko są znacznie silniejsze niż niejeden pseudo "Wielki Mistrz". pozdrawiam!!!!

    porady dla chcących przystąpić do inicjacji:
    - unikać każdego to tytułuje się "Wielki Mistrz" (w praktyce to stanowisko w USA, tam w lini Usui-Hayashi-Takata-Phyllis jest takie stanowisko, co jest STANOWISKIEM, pełniącym je na czas wyboru, reprezentantem)
    - unikać wszelkich skróconych inicjacji,zaniżonych cen itp w praktyce to 150 euro za jedynkę i ok 500 euro za dwójkę w Europejskich standardach
    - jak diabeł święconej wody unikać NOWYCH gałęzi Reki (kundalini Reiki, Tęczowe Reiki itp) to fikcja, dodając oficjalnie nowe rzeczy tacy mistrzowie tworzą nową linię Reiki, wtedy mistrz jest naszym źródłem a nie źródło jako takie, przez co możemy już nigdy nie przeskoczyć poziomu naszego mistrza co nasz inicjował- a jeśli jest słaby to sami się ograniczamy...
    - są TRZY stopnie, żadnych dodatkowych i ukrytych
    - są CZTERY znaki (dwa na dwójce, jeden mistrzowski) żadnych innych!
    - dowiadujcie się ile możecie o lini Reki w jakiej jest wasz przyszyły mistrz
    - fajnie jest jeśli taki mistrz prowadzi oficjalne seminaria na których możemy się podszkolić, przećwiczyć pozycję czy znaki itp
    - pseudo tajemnica w Reiki i "tajemnicze inicjacje", oraz branie gotówki mają inne zadanie... Znaki są od dwójki, są "wpisywane" w inicjowanego, dlatego może się nimi bezpiecznie posługiwać, dlatego osoby nie mające "dwójki" nie powinny się nimi posługiwać, ODRADZAM osobą nie związanym z Reiki, szukać, przeglądać i tym bardziej się posługiwać znakami nie mając je wpisanych na inicjacji- zrobicie sobie krzywdę... Mistrzowie poświęcają się Reiki, ćwiczą je, rozwijają się i przekazują, za przekazanie trzeba coś dać(w Japonii podążało się za mistrzem, zostawiało wszystko i poświęcało się nauką, w kulturze Zachodu po prostu płacimy, dając coś za coś, podobnie jak za zabiegi)

    w razie pytań pisać, poradzę gdzie iść i co zrobić żeby nie mieć złych doświadczeń

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (4)
  • LUPUS (2012-03-15 12:53:21) #7307 | RAPORT | E-mail
    sorka, cztery znaki, czyli 3 na dwójce i jeden mistrzowski:)

    Odpowiedz
  • LORD MAJOR (2012-04-04 20:41:00) #7352 | RAPORT
    Witam,ja jakos ma 3 stopnie reiki i nigdy nie miałem takich "jazd".Moze po prostu trafiłaś na oszusta.pozdrawiam

    Odpowiedz
  • sputnik262 (2012-04-09 17:55:43) #7362 | RAPORT | E-mail
    Witam mam na imię Piotr ja piszę że trzeba mieć umiejętności i odblokowania czakr i trzeba być przy tym jasnowidzem aury i nie tylko i wiedzie całkowicie duchową a nie tak jak ten lekarz pozdrawiam Piotrek z Krakowa

    Odpowiedz
  • Ajlin (2012-05-17 13:27:35) #7430 | RAPORT
    Sama jestem adeptką II stopnia reiki i przygotowuje się na III. Niestety z doświadczenia wiem, bo obracam się w tych kregach, że więcej jest miszczów niż mistrzów. Ja od razu trafiłam na odpowiednią osobę, a raczej ta osoba trafiła na mnie. Po prostu mieliśmy się spotkać. Zapewnie nie tylko mnie nie podoba się to, że ludzie w ten sposób patrzą na reiki, ale jest to wina ludzi zajmujących się tym w nieodpowiedni sposób. Masz rację pisząc, że reikowcy są narażeni na wszelkie brudy astralne, ale właśnie dlatego mamy sposoby na oczyszczanie się i symbole ochronne. Po prostu widać, że trafiłaś na naciągaczy i oszustów, którzy nie udzielili Ci podstawowych informacji o reiki. Szukając mistrza nie brałabym pod uwagę opinii internautów, gdyż w internecie można zamieścić wszystko. Proponuję sprawdzać uważnie dyplomy na których powien znajdować się lineage. Można też zadzwonić do tego, który inicjował mistrza lub skontaktować się z jego adeptami. Warto też zapoznać się z podstawowymi informacjami o reiki, ażeby wiedzieć, że potencjalny mistrz nie karmi nas jakimiś bajkami.

    Odpowiedz
  • Wojtek (2012-06-21 11:38:31) #7486 | RAPORT | E-mail
    @kolor Reiki,

    Zaufany jasnowidz powinien wytłumaczyć autorce tekstu, iż postrzeganie jest kwestią subiektywną. Jedni zobaczą Reiki w barwach wściekłego różu, ini w barwach mhrocznej zieleni. Ale to przecie rozumie się samo przez się, jak ktoś wie, czym jest jasnowidzenie.

    @reszta,

    "Jakiekolwiek plotki powinny wzbudzić wasze podejrzenia. " - szkoda, że wiele plotek jest efektem działania konkurencji, która zamiast pracować z Reiki, to gapi się z zachwytem na własne ego...

    W Reiki nie podpina się kursanta pod nic, po prostu dostraja się go do przewodzenia energii, którą nazywamy Reiki. To, że ktoś sobie idzie potem na Kundalini Reiki, Isis Reiki, Seichim-Sekhem Reiki, Angel Reiki, Diamond Reiki, albo idzie do "miszcza", który już dawno z Reiki nie pracuje, to proszę się nie dziwić, że potem jest się podpiętym do egregora.

    Bazując na artykule, autorka nigdy nie została dostrojona do Reiki i po prostu została oszukana, mimo iż radośnie atakuje coś, czego nie rozumie i czego zapewne nigdy nie doświadczyła. Jest to podejście w stylu "ksiądz mnie obraził, cały katolicyzm to zuo" czyli jednak nieco dziecinne.

    Odpowiedz
  • Yedi Yoda master (2012-07-07 14:45:19) #7501 | RAPORT
    Lekcja nr 1 dla pani Smanthy :
    Przestań słuchać kart i tego co Ci "powiedzą" , a ZACZNIJ SŁUCHAĆ SAMEJ SIEBIE.
    Lekcja nr 2
    Te wszystkie spotkania wygladaja jak zbiórka na orgie i wykorzystywanie naiwnych dziewczynek
    Lekcja nr3
    Nie ma żadnych durnych inicjacji !!! weź się ocknij
    a juz o stopniach ich nie bede wspominal bo nie chce urazić nikogo
    Lekcja nr 4
    Jest to energia powszechna dostepna dla kazdego
    Lekcja nr 5
    Jak czytam o przekazywaniu energi przez guru to... prosty test , skoro jest tak potezny i potrafi wladac energia, ze moze ja dowolnie przekazywac i to zakladam, ze nie jednej osobie naraz czyli potrafi ja proporcjowac, wiec popros tego pana niech wystawi dlon i ja zgromadzi w postaci kuli ognistej enegrie powszechna to nie powienien byc klopot.

    Ludzie to sa sekty jak kaza placic za cos co jest dostepne dla kazdaego to juz jest cos nie halo , no caman.



    Odpowiedz
  • lele (2012-08-05 19:26:28) #7546 | RAPORT
    Wydaje mi się że oceniasz system reiki poosobach i przygodacj z nimi. A poza tym masz dużo pychy i agresji w sobie dlatego mnie to nie przekonuje.

    Odpowiedz
  • sowa215 (2012-09-19 11:28:07) #7590 | RAPORT | E-mail
    Praca nad sobą wymaga od nas bardzo dużo wysiłku. Nie należy oceniać metody przez "mistrzów". A swoją drogą, jak myślisz, dlaczego właśnie tacy "mistrzowie" staneli na Twojej drodze? Poszukaj odpowiedzi w sobie!!! Powtarzam często, że nawet źródlana, krystalicznie czysta woda przepływająca przez brudną rurę wypłynie zanieczyszczona. Od Ciebie zależy czy spotkasz wogóle tych właściwych (czystych) mistrzów. Pozdrawiam i życzę sukcesów.

    Odpowiedz
  • juxx (2013-02-03 14:22:21) #7681 | RAPORT | E-mail
    PROSIŁBYM NIE ATAKOWAĆ AUTORKI. Prawda jest taka że jest wielu naciągaczy / partaczy jeśli chodzi o Reiki. Co widać w tym przypadku jak mistrz namawia na drugi stopień po 21dniach... trzy miesiące to jest minimum! Człowiek nabierze praktyki, ale i też ochłonie z emocji i wyrobi sobie własne zdanie czy np chce robić drugi stopień, czy moze spróbować prany albo thai chi.

    Ja też trafiłem na partacza i dwa razy robiłem pierwszy stopień. Trzeba uważać i słuchać własnych odczuć co do mistrza, bo wielu z nich sie zapomina, żyje we własnym świecie i samouwielbieniu co skutkuje takimi przygodami jak opisano.

    Odpowiedz
  • mleko (2013-01-21 19:47:56) #7704 | RAPORT
    bardzo się pogubiłaś a Reiki nie ma nic do tego,pozdrawiam

    Odpowiedz
  • FearTheReaper (2013-01-08 15:39:46) #7723 | PW | RAPORT
    Nie widzę nigdzie żebyś przesadziła z opisem, nawet z porównaniem do ośmiornicy. Poza tym wielu sfrustrowanych tym tekstem już ma zmienioną optykę na temat tego co praktykują, a więc są po inicjacji, zaś ten tekst jest do osób które jeszcze tego nie praktykowały. Po, to wszystko każdemu inaczej wygląda. Mit założycielski, a faktyczne działanie i metodologia systemu to nie to samo. Najtrafniejszy i merytoryczny komentarz wydaje się tutaj jedynie Bafometa. ;-)

    HK.

    Odpowiedz
  • Bafomet (2012-12-15 14:00:34) #7759 | RAPORT
    Bardzo dobrze, że podkreślasz jak ważne jest aby zrobić dobry wywiad na temat mistrza u którego chce się robić reiki,jest to szalenie ważne.

    Zgadzam się w wielu kwestiach z Twoim artykułem, sam dotarłem do inicjacji II stopnia specjalistycznego i szykowałem się na mistrzowskie a z reiki pracowałem 6 lat, zanim na dobre zaniechałem.

    Rzeczywiście ta energia z miłością nie ma wiele wspólnego, działa bardziej jak morfina czy jakieś opiaty. Zamiast pobudzać, usypia. Do tego mocno uzależnia, tym bardziej im bardziej nie chce się pracować ze swoimi problemami.

    Jeśli chodzi o uzdrawianie to jest skuteczna, tego nie można odjąć ale naprawde istnieją dużo prostsze metody uzdrawiania energetycznego za które nie trzeba płacić wysokiej ceny, i nie tylko pieniądze mam tutaj na myśli.

    Ze swojego doświadczenia wnioskuję, że z chwilą podłączenia się do reiki nasz system energetyczny przestaje się rozwijać, reiki jest jak respirator, działa za ciebie ale tylko podtrzymuje pewne funkcje, z czasem może działać coraz silniej, ale to dlatego że rozwijasz respirator na full a nie siebie. Teoretycznie w nauczanie reiki są wpisane zasady mówiące o pracy nad sobą, ale kto tak naprawdę je wypełnia do końca? Reiki jest systemem dla leniwych wiec ktos kto nie mial dosc dyscypliny zeby pracowac nad soba innymi sposobami tym bardziej nie bedzie jej mial zeby pracowac w reiki, a energia plynie i jesli sie jej nie zagospodaruje to bedzie dzialac bardzo randomowo i raczej sklaniac do odplywania od tu i teraz. Warto też przyjżec się schematowi inicjacji sa rozwijane 4 górne czakramy i wpisywane w aure sybole. Symbole działają jak filtry, wpuszczają to na co są zaprogramowane ale też zniekształcają obraz wszystkiego co z nimi nie współgra. Potrafią też izolować przed wieloma czynnikami, które byłby dla nas bardzo rozwijające jeśli ujrzelibyśmy je właściwie. A co do czakr, przypomina to kogoś kto rozwija intelekt a zapomina o nogach i rekach. Mnóstwo osób inicjowanych z mistrzami włącznie zaniedbuje dolne czakry i powiązane z nimi sfery życia i ciała a pływa sobie w krainie miłych wizji i uczuć. Nic dziwnego potem, że mieszają wszystko ze wszystkim i wychodzą im niezłe kwiatki.

    Nie wykluczam, że pierwotnie Reiki było czyms dobrym i że w japonii wciąż są mistrzowie nauczający mniej lub bardziej pierwotnego systemu, wiąże się on z zasadami buddyzmu zen i innymi istotnymi aspektami kultury japońskiej, nie powstał w próżni. Niestety pani takata gdy przeszczepiała go na grunt amerykański podlała go chrześcijańskim sosem, bez tego nie stałby sie taki popularny w purytańskim USA, w czasach krótko po 2 WS gdzie na japończyków patrzono bardzo nieufnie. A potem zaczęło się wielkie mnożenie odmian, symboli, linii itp. i tak powstał wspomiany przez Ciebie pełen macek egregor.

    Myślę że jakąkolwiek korzyść z reiki mogą odnieść Ci którzy i tak już są dość zaawansowani w pracy z energia, mają przepracowane wiele ze swojego podświadomego bagażu i potrafią patrzeć poza pozorami, pieknymi slowami i górą niepotrzebnych bzdetów a i nie mają tendencji do uzależniania się od mistrza. Bo faktem jest, że mistrz reiki to ktoś kto jest specjalista w uzdrawianiu i inicjowaniu wg scislych regul tej metody a nie jest cudownym mistrzem duchowym ktory zna odpowiedz na wszystkie bolaczki swiata, chociaz niestety tak wlasnie mysla mistrzowie sami o sobie. To tak jakby laryngolog mial leczyć depresje na podstawie swojej specjalizacji...

    Także naprawdę kto ma wolę i chęć pracy nad sobą niech poszuka innej metody czy ściezki a komu jest pisane doświadczyć, na dobre czy złe, reiki niech płynie sobie wolno w te rejony :)

    Odpowiedz
  • kasia co słucha intuicji (2012-12-13 09:36:11) #7767 | RAPORT
    Troszkę mało czytelny ten artykuł, niby oskarżasz wszystko i wszystkich, ale o co? Intuicja ci podpowiadała- to oszust, a ty leziesz, jak ćma do światła? Może twoja duchowość jeszcze była nie na takim poziomie, jak trzeba, skoro trafiałaś na jakichś pseudo nauczycieli i dziwaków.
    Można zaufać intuicji- moja mi powiedziała- do tej pani nawet się nie zbliżaj fizycznie (kontakt przez mail), a może to podobny "odlot"? też anioły i jeszcze inne rzeczy...chaos, wampiryzm energetyczny, wiedźmy i wyciąganie kasy od naiwnych.... jak najdalej!!!! Trafiłam w drugim podejściu na dziewczynę młodą, szczupłą, dziecinnie wyglądającą, otwartą, szczerą, swobodną, przyjazną. Mój kurs reiki był miły, poznałam fajnych ludzi, niekoniecznie czułam energię i byłam właściwie jedynym sceptykiem... Być może umiem coś, być może nic. Nikogo nie uzdrawiam, nie rozgłaszam, czekam, próbuję poczuć energię, odnaleźć ją, zrozumieć. Mój mistrz dał mi przykład, że może nie trzeba być dziwadłem w długiej spódnicy, żeby mieć autorytet. Dziękuję ci Joanno! Brnę dzielnie dzięki tobie drogą duchowości.

    Odpowiedz
  • Mariusz Ł. (2013-03-08 00:17:35) #7776 | RAPORT | E-mail
    A ja powiem tak. Są różne doświadczenia. Są rózni ludzie, których spotykamy na swojej drodze. Reiki. Owszem jest w tym obszarze ogromny bałagan. Jest wielu oszustów, co autorka miała okazję odczuć na własnej skórze. Nie jest to jednak obraz Reiki. To obraz jego fałszu... Do Reiki bardzo łatwo "podczepić się" osobom chorym, złym, siejącym zament. Taki to dziwny czas fałszywych idei...
    Ja jestem po pierwszym i drugim stopniu Reiki. Wg klasycznego Reiki jest jeszcze jeden - Mistrzowski. Inicjacje miałem w 1996 i 1997 roku. Przeszły bardzo łagonie i ogromnie mnie rozwinęły. Wiele praktykowałem. Później zająłem się bioenergoterapią, ale to dalszy etap. Moje doświadczenie z Reiki to przede wszystkich charmonijny, spokojny rozwój duchowy. To skuteczność i pomoc niesiona innym. To scharmonizowanie energetyczne i postęp w życiu w wielu jego obszarach. Tak więc moje doświadczenia diametralnie odbiegają od doświadczeń Samanty. Dodam, że inicjowała mnie kobieta i było to we Wrocławiu. Jest ciepłą i normalną osobą, a ludzie którzy przyjmują inicjacje i pracują później z innymi.... cóż mam z nimi kontakt przez wiele wiele lat i nikt tam nikomu systemu energetycznego nie zniszczył. Warunek jest jeden. Mistrz musi być prawdziwy, a uczeń powinien posiadać odpowiednią zdrwą motywację do bycia terapeutą. To wielkie wyzwanie i odpowiedzialność. Nie będę uprawiał tutaj reklamy, ale jeżeli ktoś chce znaleźć normalne, dobre i prawdziwe Reiki to mogę udzielić takiej informacji. Dodam jeszcze , że nie korzystałem z jasnowidzących czy zajmujących się innymi technikami w znalezieniu tego miejsca. To ono znalazło mnie samo. Z wyrazami szacunku i prośbą o niegeneralizowanie Mariusz Ł.

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (3)
  • Arenoria (2013-03-31 01:31:32) #7777 | RAPORT
    Reiki sa w porzadku mam no niestety 2 stopien ale to nie zadna magia. Czego sie nauczylam ?? Wyzwalac z bolu menstruacyjnego na poczatku trwalo to okolo 40 30 min i mialam torsje a z czasem w po 10 min czy 40 sek mi przechodzilo. Umysl to potega. Pomijajac juz operacje kwantonowe. A co do demonow to podobno na rozdrozu mozna je wywolac no chodzi mi o pakt mam taka potrzebe cokolwiek wiecie moze sie przydac no wiadomo cena bedzie moja dusza

    Odpowiedz
  • Antylopa (2013-07-12 22:11:40) #7857 | RAPORT
    Zastanawia mnie tak naprawde komu i
    czemu ma sluzyc taki wg mnie plotkarski i
    zarazem bagnisty artykul.
    Autorka na oslep wali doslownie gdzie popadnie, usilujac "zeszmacic " ile sie
    da inicjacje Reiki.
    Nie wykazuje konkretow podbudowanych
    potwierdzonymi badanaiami, ale upaja sie
    wylacznie odstraszajacym i negatywnym ponoc wplywem Reiki na umysl czlowieka.
    Takie bajdurzenia i bzdurki moze wlasnie wymyslec i napisac ktos z defektami mozgowymi .
    A moze autorka boi sie wplywu energii Reiki na jej zycie?
    Moze energia Reiki ja przerasta?



    Odpowiedz
  • 000Lukas000 (2014-06-04 18:04:29) #8036 | RAPORT | E-mail
    Stare przyslowie mówi - "Gdy uczeń jest gotowy pojawia się nauczyciel".

    I wedle tego przyslowia powinniśmy działać, nie szukajmy nauczycieli na siłę, jesli bedziemy gotowi okazja sama się nadaży, wpadniemy na takiego przez przypadek.

    Ja sam tak zrobiłem, czytalem o reiki, zgadzalem się z jej zaloniami, ale nie szukałem na siłę mistrza. Jadąc z pracy do domu, zauważyłem wywieszkę odnośnie kursów reiki, i trafilem dzięki temu na bardzo mądrego i mocno stapającego po ziemi mistrza. Na koniec powiedział mi "Pamietaj, jesteśmy tylko kanałami uniwersalnej energii życiowej, nie cudotwórcami czy uzdrowicielami, i nigdy się za takiego nie uważaj, nie różnimy się od innch ludzi po za tym jednym, że jesteśmy dostrojeni do energii reiki."

    Powiedział mi też że łatwo przyjać inicjację ale to jakim reikowcem bede zależy od tego ile wysiłku bedę wkładal w własny rozwój moralny.


    Według mnie ludzie nie powinni szukać niczego w takich praktykach, jeśli główną ich intencją nie jest chęć poprawienia własnego wnętrza, stania się lepszym czlowiekiem, byciem milosiernym dla drugiego czlowieka.

    Taki czowiek bedzie gotowy na to, co go czeka na tej drodze, w innym wypadku potknie się i w niczym mu to nie pomoże.

    Osobiście mam 2 stopień.
    I moge wam powiedzieć, że możliwość pomocy drugim jest tylko dodatkiem a nie celem reiki, najważniejsze w reiki jest podążanie drogą milości i szacunku dla drugiego człowieka.

    Odpowiedz
  • Irvan (2014-06-17 15:49:12) #8043 | RAPORT
    Ciekawe, że natknąłem się na ten artykuł po zakupieniu książek do reiki i chęcią szerszego zainteresowania się tym tematem. Dzięki Twojemu ostrzeżeniu będę trzymać się na dystans.

    Odpowiedz
  • Rafi79 (2014-12-21 21:57:14) #10800 | RAPORT
    Czy zna ktos kogos kto inicjuje we wroclawiu?

    Odpowiedz
  • Lupus (2015-01-02 13:03:02) #10960 | RAPORT | E-mail
    WROCLAW - Reiki - szukaj Mariana Bartkowiaka, prowadzi też seminaraia w Poznaniu/Lesznie/Wrocławiu/Warszawie/Gdańsku.



    Odpowiedz
  • Jolek (2015-05-15 13:49:02) #12180 | RAPORT | E-mail
    Ludzie, czy wy wiecie w co się pakujecie?? Czy wiecie co to za niby energia z kosmosu i dar bozy? To czyste działanie Szatana a skutki takich zabaw wychodzą do czwartego pokolenia!! Jedynie Jezus Chrystus jest panem,Maryja Jego Matka i jej Niepokalane Serce -pogromczynia. duchów piekielnych. To nie" średniowiecze"co pisze,to fakty i każdy kto chce się bawić w okultyzm powinien zdawać sobie z tego sprawę!!!Polecam konferencje egzorcysta ks Piotra Glass/na YouTube. Blogoslawionego dnia.ps ;polecam zapoznanie się z Nowenna Pompejanska(pomogła mi uwolnić się z okultyzmu)


    Odpowiedz
  • Ivellios (2015-05-15 18:42:14) #12181 | PW | RAPORT | E-mail
    Jolek, Ty naprawdę jesteś taki głupi/taka głupia/takie głupie, czy tylko udajesz? Pytam poważnie. Błagam, powiedz, że to drugie!

    Odpowiedz
  • Jolek (2015-05-16 1:46:48) #12183 | RAPORT | E-mail
    Ivellius-cóż to za pytanie??a czy ty jesteś taki naiwny ze nic nie wiedząc o reikach i innych badziewiach pakujesze się (prawdopodobnie,bo skoro kogoś od głupców tu się wyzywa to pewno tak)w takie coś..Nowenna pompejanska mi pomogła szeroko otworzyć oczy-Dzięki Matce Najświetszej!Byłam w tym bagnie wiec wiem co mówię.Mieszkam lata za granicą,tu tępo życia jest zdwojoną,pracując ciężko nie ma czasu na nic to i to jest pierwszy błąd -szuka się czegoś łatwego -bioterapia,akupunktury, joga,reiki tylko ze skutki są tragiczne -to wszystko rozpędza się z czasem..szatan czyha na każdą dusze,wiec mogę zapytać ciebie o to samo:czy ty naprawdę jesteś taki/taka naiwna i głupia czy tylko żartujesz???Czy pakujesz się na wlasne życzenie w bagno z którego nie będzie łatwo się oczyścić??? Zastanów się dobrze, posłuchaj egzorcysta a może troszeczkę oleju ci się naleje do głowy zanim się zaczniesz pogrążac w szatański okultyzmie!Masz wolną wolę ale i powinieneś mieć świadomość co to jest..Ps.dziękuję serdecznie za zamieszczenie mojego komentarza który jest ostrzeżeniem,przed niebezpieczeństwe które na was czyha.Nie dziwnie się ze wasze życie rodzinne-osobiste będzie się walić,będziecie nerwowy,wybuchowe,nie będziecie potrzebować modlić się a do głowy będą przychodzić słowa" Boga nie ma "itp.Z Panem Bowiem i Maryją pogromczynia szatana.@):-

    Odpowiedz
  • asenata (2015-05-26 21:15:51) #12260 | RAPORT
    Mam drugi stopień Reiki. Praktykuję od `15 lat. Inicjowała mnie Mistrzyni, która naszą grupę (6 osób), przez trzy dni zanim przekazała wiedzę o Reiki uczyla nas Miłości do ludzi. Bez tego przekaz energii Reiki nie jest możliwy w pełni. A jak kogoś nie lubię, nie robi mu masarzu. Bo Reiki to Boska Energia Miłości. Zawsze działa pozytywnie.

    Odpowiedz
  • cezar (2015-08-13 21:26:35) #12513 | RAPORT
    Jako Mistrz Reiki zdecydowanie i całkowicie popieram Pani zdanie.
    I jednocześnie ślę tąże dla Pani :).
    Jeśli jest zbędna pójdzie w innym celu rzecz jasna droga Pani Samantho.
    Życzę najlepszego :)


    Odpowiedz
  • Jacerkos (2015-11-08 10:52:53) #13045 | RAPORT | E-mail
    Zrobiłem dwa miesiące temu pierwszy stopień reiki i od tego czasu czuję trzy czakry. Pierwsza czakra to korona - czuję mrowienie na głowie oraz czasami jakby ktoś zakładał mi flanelke na głowe , druga to trzecie oko -czuję ucisk i trzecia to czakra gardła -czuję jakbym miał szalik . Napiszcie co o tym myślicie i czy to przejdzie

    Odpowiedz
  • Ivellios (2015-11-08 13:18:54) #13048 | PW | RAPORT | E-mail
    Jacerkos, a masz też takie uczucie "mokrej" lub "miętowej głowy"? Zdarza Ci się czasami odczuwać coś jak gdyby ktoś próbował Ci przykładowo wyrwać górną część głowy? Ja inicjację Reiki miałem około dwóch lat temu, co prawda w ostatnich miesiącach trochę zaniedbałem temat z braku czasu, ale cały czas fizycznie odczuwam różne rzeczy które przed rozpoczęciem przygody z Reiki u mnie nie występowały.

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)
  • danuta (2016-11-17 17:19:35) #34693 | RAPORT | E-mail
    Hmm, ja bym raczej zastanowiła sie nad umiejetnosciami twoich swiatlych jasnowidzów ktorzy jednak popchneli cie do tych mistrzow REIKI .
    Jest taki żart :" puka facet do drzwi jasnowidza. Jasowidz pyta :kto tam ?
    Na to facet : ale mi jasnowidz co nie wie kto puka "

    Odpowiedz
  • Maro (2016-12-04 10:54:25) #34873 | RAPORT
    Reiki jest super)) nadcisnienie i chroniczne zapalanie gardla-pa pA))
    Medycyna konwencjonalna-niestety taki wiek ma juz pan,musi pan z tym zyc,100 zl wizyta)))

    Wiec nie bac sie tylko ruszac po inincjacje))

    Odpowiedz
  • Tomek (2017-02-02 5:48:09) #35565 | RAPORT | E-mail
    Wczoraj opisałem swoje doświadczenia z inicjacją na pierwszy stopień na jednej grupie na FB, pomyślałem że tutaj to wkleję, może kogoś to uchroni:

    Chciałem poprosić o pomoc. Popełniłem ogromny błąd.
    Jeszcze do niedawna medytowałem, powoli się rozwijałem z Jogą, Kundalini i to było dobre.
    Jeszcze tydzień temu tak było... teraz chce mi się płakać, miałem nawet myśli samobójcze. Czuję się brudny i splugawiony.
    Mam przyjaciółkę która namówiła mnie na pierwszy stopień Reiki. Inicjację miałem w tą niedzielę. Coś wewnątrz mi mówiło że nie powinienem, lecz poszedłem. Nie chciałem zawieźć przyjaciółki która mi pomogła kilka razy w życiu. Przed 4 ostatnią inicjacją dostałem ataku lęku i paniki. Coś mi wyjątkowo mówiło że nie powinienem, przyjaciółka która była na seminarium uspokoiła mnie wlewając energię. Otworzyłem się na to. Czułem tą energię, tak samo jak czułem inicjację. Wiedziałem że coś jest nie tak, ale nie wiedziałem co. Potem jak zacząłem się zastanawiać coraz pełniej dotarł do mnie obraz sytuacji.
    Wieczorem po ostatniej inicjacji ktoś mnie napadł w centrum miasta, ale nie zakończyło się to źle.
    Potem narastał mi coraz większy lęk. strach, coś czego już nie doświadczałem przynajmniej od 2-3 lat.
    Zrozumiałem że ludzie którzy tam byli, byli bardzo zapatrzeni w mistrza, który zdawkowo wszystko wyjaśniał. Wiele spośród osób tam będących były zwyczajnie niepoczytalna jakby naćpywali się raz po raz energią, a później 'latali'. Jak później była tam forma teatrzyku 'wyzbywanie się problemów', podczas których mistrz miał uwalniać ludzi od złych nawyków, zobaczyłem że prawie wszyscy ludzie w tym uczestniczący to ludzie nie chcący zmian, pracy nad sobą. Jakby energia uczyniła ich kukiełkami, istotami które nie pragną rozwoju, zmieniać się na lepsze tylko dostać swoją działkę energii.
    "Mistrz" nie jest osobą neutralną światopoglądowo, jest zagorzałym katolikiem, co też powinno mnie to zastanowić wcześniej.
    Widziałem jak kilka razy się na mnie patrzył, wtedy nie widziałem w jego oczach tej uprzejmości którą widziałem wcześniej.
    Jak z nim porozmawiałem, opowiedziałem mu o syndromach które mam, powiedział mi że "mam bardzo dużo podczepów" i powinienem przynajmniej ze 400 razy odmówić "ojcze mój" - taka jego wersja ojcze nasz. Jak mu powiedziałem że jestem buddystą i nie przejdzie mi to przez gardło, że nie chcę w ten sposób, to mi powiedział, że powinienem wrócić do swojej religii rodzimej, że robiąc to co robię ubogacam się duchowo.
    Tak naprawdę nie obchodził go w ogóle mój los, zaiknasował za całość jakieś 800 zł i nie poczuwał się do absolutnie żadnej odpowiedzialności, nie czułem od niego ani odrobiny współczucia.
    Kiedy rozmawiałem o wszystkim z przyjaciółką powiedziała mi, że jestem niedojrzały, mistrz to jeden z najświętszych ludzi jacy chodzą po ziemi, rozwinięty duchowo, a ja powinienem się ogarnąć.
    Czuję się z tym wszystkim podle, jest mi bardzo źle, mam ciągły atak lęku. Nie mogę jeść, nawet wczoraj zmówiłem gorliwą modlitwę o uwolnienie od tej energii. Mam ciągłe wrażenie że jestem podczepiony do czegoś i nie mogę się uwolnić. Nie tylko do tej energii, lecz również w jakiś sposób do brudu, do (być może) tego "mistrza".
    Mistrz powiedział że w każdym momencie można się od tego odciąć po prostu w myślach odcinając się "Odcinam się od energii Reiki, nie chce jej więcej". Tak też zrobiłem i do pewnego stopnia to podziałało, bo nie płynie to już przeze mnie. Natomiast mam cały czas poczucie tego, że ktoś lub coś jest do mnie podpięte, że ten mistrz zaszył we mnie coś co jest niezgodne ze mną, mam wrażenie że zaszył we mnie chęć do katolicyzmu, czego po prostu nie chcę. Mam sny w których ktoś szarpie moją głową. Próbuję dalej się tego wyzbyć, chcę się tego pozbyć z głębi siebie, bo czuję jakby to gdzieś głęboko zostało zagnieżdżone we mnie.
    Co ja mam teraz zrobić?
    Dyplom który dostałem za ukończenie kursu chce spalić, ale nie wiem czy to jest najlepsza metoda.
    Chcę trenować jogę jak jeszcze tydzień temu, ale dostaję ataków lęku podczas treningu.
    Wyrzekam się tej energii, chce się tego pozbyć, lecz mam wrażenie że to nie działa.
    Co mogę zrobić by to odwrócić?

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)
  • multiL (2017-07-12 20:49:41) #36686 | RAPORT | E-mail
    Witajcie!

    Szukam informacji o pani Irenie Binder, wielkim mistrzu Reiki z Poznania. Czy ktoś odbywał u niej kurs I stopnia? Proszę o podzielenie się doświadczeniami i odczuciami.

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"