[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Czy byty niematerialne mogą ranić?


Dodano: 2008-08-09 06:49:56 | Wyświetleń: 29108 | Przeczytam później
Byt niematerialny


Byty psychiczne mogą pojawiać się w wielu formach, począwszy od inkubów, przez duchy, kosmitów, a nawet "halucynacje" wywołane przez adepta magii. Najbardziej złośliwe byty ukazują się w trakcie manifestacji poltergeistów.

Czasami zdarza się, że pewne byty nie ograniczają się jedynie do ukazania się. Istnieją potwierdzone przypadki, w których istoty niematerialne raniły ludzi, często pozostawiając nawet ślady na ich ciałach. Czy sugeruje to, że niezidentyfikowane byty naprawdę istnieją bądź istnieją inne elementy mogące wyjaśnić to zjawisko?

Moim zdaniem, takie niezidentyfikowane niematerialne byty są zwykłymi halucynacjami

Zwykle umysł interpretuje dane otrzymywane od zmysłów, gdy jednak dane te zostaną zniekształcone, np w wyniku zmęczenia, zmian nastroju, naturalnych iluzji itd, występują dziwne zjawiska.

Umysł zaczyna wówczas sam wypełniać luki powstałe po utracie danych. Ten dodatkowy materiał może być uwarunkowany kulturą lub spowodowany lękami. Jednakże to, czego wówczas doświadcza człowiek, może być czymś więcej, niż się naprawdę dzieje. Co prawda proces takowy nie jest "obłąkaniem" ani niczym podobnym, ja go jednak obecnie klasyfikuję jako rekalibrację zmysłową.

Jakie właściwości ma taka halucynacja?

Większość ludzi myśli o halucynacji jako czymś widzialnym. W większości przypadków tak jest, halucynacja to jednak także wszystko, czego w jej trakcie doświadczamy. Ale osobliwie intensywna halucynacja może być czymś dużo większym, niż zwykła halucynacja.

Może ona oddziaływać na wszystkie zmysły. Innymi słowy, może być widziana, słyszana, wyczuwana, a nawet odczuwana. I to włąśnie ten ostatni element zmysłowy powoduje, że pytanie - czy byty niematerialne mogą ranić? - nabiera nowego znaczenia.

Byt niematerialnyJeśli coś może być odczuwane, to czy może również oddziaływać w inny sposób?

Inaczej mówiąc, czy możesz coś poczuć gdy to coś ciebie dotyka? Z pewnością przyjemność może być odczuwana poprzez halucynację. Często tak się dzieje w przypadkach inkubów i sukkubów - niematerialnych bytów, które przychodzą nocą i uprawiają z tobą seks.

Stąd, jeśli może się to odbywać w kategoriach przyjemności, to na pewno może się odbywać również w kategoriach cierpienia. Jeśli więc, na przykład, są w to zaangażowane wszystkie zmysły, i występuje przy tym twoja halucynacja męczącego cię bytu, wówczas możesz to poczuć.

Jeśli zapisze się to w mojej pamięci, to czy może pozostawić bliznę na psychice?

Nawiązując do świadectwa wielu ludzi, którzy doświadczyli manifestacji poltergeista, może tak być - mogą wystąpić ślady w psychice, o których wspomniałem. Ale jak to jest możliwe? Z pewnością oddziałuje to dużo głębiej, niż zwykła stymulacja zmysłów.

Może tutaj pomóc hipnoza. Wiadomo, że, w pewnych przypadkach, osoba zahipnotyzowana doświadcza sugerowanego bólu, przy czym występuje również reakcja ze strony ciała. Na przykład sugestia płonięcia wielokrotnie wywoływała pojawianie się śladów na ciele.

W rzeczywistości istnieje zjawisko, przy którym reakcje ze strony ciała są dotkliwe, prowadzące nawet do krwawienia. To stygmaty - pojawiające się na ciele rany odzwierciedlające rany Chrystusa.

Nikt tak naprawdę nie wie, jak powstają stygmaty, są one jednak dobrze udokumentowane. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tego zjawiska jest histeryczna religijna żarliwość - innymi słowy, głęboka kulturalna wiara.

Stosując ten proces do bytów niematerialnych, faktycznie halucynowany byt może zranić, a także pozostawić ślady na ciele, zupełnie tak jakby ten byt naprawdę istniał. Zamiast jednak automatycznie akceptować go jako nadnaturalną istotę, można go po prostu uznać za byt psychologiczny z natury. Tyle że ta psychologia jest bardziej złośliwa, niż obecnie sądzimy.

Anthony North
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • (2008-08-09 10:33:24) #563 | RAPORT
    jesli nie czynia to same to wchodzac w ludzi czyniac ich wykonawcami zamiarow

    Odpowiedz
  • hronos22 (2008-08-11 01:38:58) #569 | RAPORT
    Czy jest to możliwe że doświadczyłem tego ?
    Ponieważ śniło mi się że wilkołak mnie goni i zranił mnie pazurem w nogę a jak się obudziłem to miałem całą nogę we krwi i była dosyć spora rana

    Odpowiedz
  • Aneirol (2008-08-10 10:44:46) #572 | RAPORT
    Ciekawy jestem czy byty mogą przynieść śmierć bo jeszcze nigdy nie słyszałem żeby ktoś umarł po spotkaniu z duchem czy czymś podobnym.

    Odpowiedz
  • Drax (2008-08-11 08:12:28) #581 | RAPORT
    A ja jestem ciekaw czy te wszystkie rany powstałe w wyniku kontaktu z niematerialnym bytem mogą być zadane przez nas samych. Otóż skoro podczas halucynacji angażowane są wszystkie zmysły takie jak węch słuch czy wzrok, które jak zostało napisane powyżej powstają dlatego, że umysł wypełnia luki powstałe w wyniku jakiejś konkretnej przyczyny, to może to oddziaływanie jest tak skrajnie realne że umysł sam zaczyna się w tym gubić i nas rani. Nie mam tutaj na myśli tego w dosłownym tego słowa znaczeniu ale skoro mózg kontroluje regeneracje ciała to być może potrafi także tworzyć efekt odwrotny tzn. nakazuje komórką rozpad w taki sposób że na ciele powstają rany a to w wyniku tego, że dał on się nabrać na własną halucynację. Opierałem to na artykule który jest na tej stronie nie mogę go teraz znaleźć ale dotyczył on dziewczyny która uciekała przed wyimaginowanym przez siebie potworem i świadkowie widzieli jak powstają na jej ciele rany chociaż nikt z zebranych jej nie dotykał.

    P.S. Zdjęcie z Obliviona pierwsza klasa ;)

    Odpowiedz
  • Ivellios (2008-08-12 11:40:04) #587 | PW | RAPORT
    Ja też kiedyś przeżyłem coś podobnego. Co prawda samego snu nie pamiętam, pamiętam tylko tyle, że gdy się obudziłem, miałem szramę na palcu, i to dość długą. Zaznaczam, że w okolicy łóżka nie było żadnych, absolutnie żadnych przedmiotów, na które mógłbym sie nadziać, wiercąc się we śnie :P Samopogryzienie też odpada, na pewno nie było to również pęknięcie skóry spowodowane wysuszeniem.

    Moja znajoma przeżyła nieco później również coś podobnego - u niej pojawiła się prosta, długa rana na nodze. Też w trakcie snu. Obudziła się i zauważyła ranę. Tu też wykluczyliśmy możliwość nadziania się na cokolwiek.

    Odpowiedz
  • Keeper (2008-08-12 09:27:29) #588 | RAPORT
    Kiedyś przydarzyło mi się to samo co hronos'owi. Miałem sen, w którym uciekałem przed dziewczynką, no coś na wzór horrorów i pod koniec złapała mnie za łydkę całą dłonią i w momencie dotknięcia zobaczyłem otoczenie na czerwono. Gdy się obudziłem złapał mnie skurcz i gdy spojrzałem na łydkę miałem odciśniętą dłoń w miejscu dotknięcia...

    Odpowiedz
  • magda (2008-09-02 10:14:50) #775 | RAPORT
    uważam że tu nie chodzi o jakieś byty czy inne postacie ale nasz umysł poprostu płata nam figla.Mi często zdarza się że śni mi się coś tak że jest to dla mnie bardzo realistyczne np.z takich częstszych to, to jak biegnę bo przed kimś uciekam i nagle się przewracam i wtedy się budzę cała zlana potem i mam skurcz stopy...albo nagle się budzę bo sni mi się że coś się stłukło.. więc według mnie to człowiek wpada poprostu w tak głęboki sen że myśli że to naprawdę

    Odpowiedz
  • borowy92 (2008-09-13 01:50:56) #859 | RAPORT
    Dziś w nocy miałem taki przypadek. Śniło mi się że uciekam przed dzikim wilkiem po dłuższym czasie uciekania rzucił się na mnie gryząc mnie w noge, obudziłem się z wielkim bulem w łydce i zalany 7 potami. Naszczęcie żadnych blizn nie mam. Co to może być? Czy nasz umysł może przewidziec co się stanie?

    Odpowiedz
  • Goldix (2008-09-14 11:55:35) #881 | RAPORT
    Wydaje mi się, że to może być przyczyna taka sama jak w matrixie. Tam jak zostałeś zraniony w wirtualnym świecie (w tym przypadku w śnie lub halucynacji) zostawałeś automatycznie raniony w realu. Ktoś może powiedzieć, że to tylko film i tak dalej, ale ten 'wirtualny świat' z matrixa jest bardzo podobny do tego z naszych snów.

    Odpowiedz
  • Konfrontacjon (2008-10-11 11:50:20) #1093 | RAPORT
    jakieś 4 miesiące temu śniło mi się że:
    jadę na saniach prowadzonych przez konia. Bylem bardzo wesoły(w śnie),nagle sanie przewróciły się. spadając na śnieg odczułem wielki fizyczny ból na plecach. leżałem w wielkiej kałuży krwi. nagle koń usiadł na tyłek i zaczoł na mnie spadać. nie mogąc się ruszyć koń z impetem przygniótł mnie. obudziłem się zaraz po tym spocony, a w klatce piersiowej odczuwałem uciskanie. myślicie że mógł to być właśnie "BYT"?

    Odpowiedz
  • Lunatyk (2008-10-16 15:15:49) #1142 | RAPORT
    Pozwolę sobie opisać pewną sytuację która mi się przydarzyła we śnie. Było to jak miałem dwadzieścia kilka lat. Śniło mi się, że szukam jakiegoś miejsca, gdzie mógłbym zagrać w grę hazardową. Zaznaczam, że z hazardem nie mam nic wspólnego, nie umiem grać w karty a wszelkie gry liczbowe i inne są dla mnie czarną magią. Ale wracając do snu... Jeździłem po całym mieście w poszukiwaniu siedliska hazardu i nic. Wszystkie salony gier i kasyna były pozamykane. pod jednym z nich spotkałem mężczyznę bardzo elegancko ubranego, można powiedzieć wytwornego i światowego. Porozmawialiśmy chwilę a że obaj chcieliśmy się rozerwać przy grze zaproponowałem, żebyśmy pojechali do mnie do domu i zagrali w coś. PO przyjechaniu na miejsce nieznajomy powiedział mi, że nie wejdzie do mojego mieszkania dopóki go oficjalnie nie zaproszę... nie zastanawiając się długo zaprosiłem gościa do środka. Koszmar zaczął się w momencie gdy nieznajomy przekroczył próg domu. Jego twarz i całe ciało się zmieniło w demona jak z najstraszniejszych horrorów. Miał pomarszczoną - jakby poparzoną twarz, widać było ścięgna, na jego ciele nie było skóry tylko same mięśnie. Widać było czarne żyły, jego Twarz pozbawiona była warg a z ust wystawały pokręcone zepsute kły. Jego wytworne ubranie zmieniło się w łachmany. Pchnął mnie, upadłem na krzesło. Demon powiedział, że będziemy grać o moje życie i duszę. Graliśmy w kości. Jak zapewne się domyślacie przegrywałem raz za razem. Potwór powiedział, że wygrał już wszystko co miał do wygrania ale da mi jeszcze jedną szansę. Wyrzuciłem bardzo dużą liczbę i byłem pewien, że demon za chwilę zniknie - niestety wyrzucił wyższą ode mnie liczbę (zgadnijcie jaką - kości były trzy). Gdy już ostatecznie przegrałem, demon rzucił się na mnie z wrzaskiem i wyciągnął w moim kierunku szponiastą dłoń chcąc złapać mnie za twarz i zedrzeć z czaszki skórę wraz mięśniami. Chwyciłem jego rękę próbując się bronić, odepchnąć ją jak najdalej od swojej twarzy. Darłem się we śnie na całe gardło, nie tylko we śnie jak się okazało. Krzyczałem tak głośno, że się obudziłem. Jak otworzyłem oczy okazało się, że szponiasta dłoń nie zniknęła - jedną ręką z zakrzywionymi na kształt szponów palcami próbowałem chwycić swoją twarz, drugą broniłem się i ściskałem nadgarstek. Jak się obudziłem już na dobre, cały nadgarstek miałem zasiniaczony. Niewiele brakowało a sam zrobiłbym sobie krzywdę przez sen... którego nie zapomnę chyba do końca życia.

    Odpowiedz
  • flaber (2008-10-22 17:14:05) #1174 | RAPORT
    Moim zdaniem coś takiego jak istota niematerjalna istnieje naprawde i
    mam wiele dowodów na to,sam przeżyłem kilka różnych sytuacji myślac
    sam o sobie że zwarjowalem albo zachorowałem na shizofremie kiedy to doszło do nekania mnie przez jakiegoś ducha który po pewnym czsie starał sie mi udowodnić że niejestem chory i że on naprawde istnieje nietylko w mojej wyobraźni.

    NAJWAŻNIEJSZE TO: ze byty (duchy) wykozystoja dzwiek do manipulowania swiadomoscia czlowieka, tego dowiedzialem sie nie z internetu czy ksiazek bo niemialem takich mozliwosci sprawdzenia tylko
    z logiki myslenia wydedukowania tego co otrzymalem od ducha.


    Wiem ze niektore dzwieki akustyczne generowane (zapetlone) mocno draznia owe byty i na pewien czas wynosza sie z obszaru odtwazania piskliwego dokuczliwego dzwieku.


    Wszystko jest na pograniczu swiata materjalnego i niematerjalnego
    na poczatku myslalem ze zle duchy czy demony manipuluja lucka psychika na jakiejs radiowej czestotliwosci duzo szukalem, doszlem do pewnych wnioskow ktore wskazywaly na dzwiek o bardzo wysokiej czestotliwosci jako fala nosna a sposob sterowania jest rzedu kilkuset Hercow kazdy czlowiek ma tak skastruowany muzg ze te dzwieki emituje i odbiera na zasadzie wibracji drgan akustycznych o pewnej amplitudzie,wiem tez ze byty te maja ogromne mozliwosci sterowania punktowo pojedynczymi komurkami zwierzecymi ktore moga odgrywac ruzne role w ciele czlowieka [Bylem w szoku] jak poznalem te mozliwosci ktore moga byc alternatywa w medycynie
    ,sadownictwie i orzekania winy, i szpiegostwie wojskowym lub przemyslowym technologicznym.

    Bylem Katolikiem wiezylem w boga poszlem do szkoly sredniej i tam
    dowiedzialem sie pare watkow z bibli ktore mi niedawaly spokoju ,znalazlem wiele niedomuwien i nieprawidlowosci ktore zmusily mnie do wiary w to co widze w nauke i logiczne myslenie.

    przez pewien czas niewiezylem w nic asz doszlo do pewnej tragedji w mojej rodzinie i odruchowo szukalem pomocy wiec modlilem sie intensywnie przez kilka dni i jednoczesnie plakalem obecnie mam 29lat a wtedy mialem 22lata ,prosilem boga o pomoc najdziwniejsze jest to ze ktos mnie uslyszal i muj placz, niekoniecznie to bug,niekoniecznie to aniol,najpierw uslyszalem glos kobiety,ktora zemna rozmawiala piekny czysty glos czasem bardzo glosno jakby ktos postawil obok mnie jakies radio,ale kilka dni wczesniej mialem cos w rodzaju wizji za dnia na podlodze i na scianach to byly obrazy z mego zycia co bylo i co bedzie,mialem nuz na gardle i chcialem popelnic samobujstwo a ktos podszywajac sie pod aniola prubowal pokazac i zwrucic swoja uwage na siebie ze zycie niekonczy sie na formie fizycznej to tylko stan poczwarki jak u motyla,a puzniej czlowiek zyje wiecznie jako ewnergia postac astralna.

    chce wyjasnic ze duzo przeszlem, w wiele zeczy z tego co pisze nie wiezylem i nawet znalazlem sie w szpitalu psychiatrycznym na 2 miesiace robiono mi EEG ktore nic nie wykazalo jestem calkowicie zdrowy psychicznie i fizycznie, zmienilem sie inaczej odbieram zycie czlowieka i nadal niewieze w boga ale wieze w istoty ktore sa pospolicie nazywane duchami ,wszystkie duchy jako jedna spolecznosc tworza jeden organizm jedna kulture lub inna forme zycia mozna nazawac lub okreslic mianem boga , Bug niejest w formie pojedynczej to struktora spolecznosci jego tworzy


    spotkanie z duchem popchnelo mnie do wiekszego przedsiewziecia
    chec zrozumienia tego zjawiska czym jest duch i szukanie sladow ktore doniego doprowadzi w sposub materialny i namacalny

    jestem z zamilowania elektronikiem i duzo wiem jak dzialaja prady elektryczne,fale radiowe i akustyczne niestanowi mi problemu zaprojektowania dowolnego uzadzenia i uruchomienie go

    zaczelem szukac w Neurologi istniena swiadomosci czlowieka jako materjalnego dowodu na istnienie duszy w czlowieku a po smierci ducha,bo jesli czlowiek ma dusze wiec teoretycznie swiat duchow i boga musi istniec to wynika z logiki.

    psychiatria i psychologia pomogla mi zrozumiec mechanizm myslenia czlowieka i zwierzat

    kosciul katolicki osoby chore na choroby typu shizofremia nietraktoje z potepieniem i uwzglednia opetanie przez ducha czy umiarkowane zlo aby nawrucic

    Moim zdaniem program badawczy SETI powinien skupic uwage na badaniu widma Akustycznego Hiperdzwiekow w otoczeniu czlowieka a moze znajda wkacu tych kosmitow tu na ziemi, a moze juz oni otym wiedza tylko ukrywaja bolesna i niebespeczna paniczna prawde czym sa duchy.

    Ja sporo wiem i czasem boje sie muwic wprost otym z dwuch przyczyn
    strach przed zla interpretacje tego co moge opowiedziec i zrobic z siebie posmiewiska,chorego,czuba.

    Lub tego co mozna zrobic z ta wiedza przez naukowcow lub wywiad wojskowy istny ARMAGEDON na ziemi aludzie jak marjonetki

    Wiedza jest dla madrych ludzi ktorzy moga ja wykorzystac w dobrej wierze niekrzywdzac ludzi nawt jesli mozna byc bardzo bogatym czlowiekiem . . .

    Odpowiedz
  • NICK_Heidfeld (2008-10-23 17:59:52) #1176 | RAPORT
    Ten przydługi wywód o czymś czego niema, ale jest..ale wóaściwie niema - to jeden BEŁKOT !
    Poziom niżej dna.


    Odpowiedz
  • boooooo (2008-11-01 11:10:45) #1253 | RAPORT
    Ja kiedys mialam dziwny sen snilo mi sie ze czulam ze ktos sie na mnie patrzy strasznie sie balam i peszylam bylo mi zimno az tu nagle ni z tad ni z owoad z ciemnosci wylonila sie wielka reka i z calym impetem udezyla mnie w twarz obudzilam sie ale twarz ciagle bolala............tak jakby ktos mnie chlasnal naprawde!!

    Odpowiedz
  • gośc (2008-12-26 22:19:02) #1743 | RAPORT
    Mi sie kiedys przydarzyło coś dziwnego.Spałam spokojnie cała noc a gdy rano sie obudziłam to nagle jakby coś przeszło przeze mnie i byłam cała sparaliżowana ale towarzyszył temu okropny ból jak by coś z całej siły mnie trzymalo. Trwalo to jakieś kilkanaście sekund a potem ustało. Po prostu nie wiem co to mogło być ale bardzo się przestraszyłam

    Odpowiedz
  • Remacker (2008-12-30 17:20:03) #1822 | RAPORT
    Ja uważam, że jak we śnie np. jakiś łobuz będzie nas dusił a my obudzimy się zadyszani to po prostu odwróciliśmy się twarzą do poduszki i efekt był taki, że się dusiliśmy. Moja siostra miała sen w którym się obudziła (heh głupio brzmi) i przed nią stał ognisty człowiek. Tak bardzo się go przestraszyła, że się obudziła i zaczęła mnie wołać. Gdy przybiegłem zobaczyłem ją całą zapoconą, a w jej pokoju było okropnie gorąco. Jeszcze jeden przykład i zarazem ostatni (wreszcie ;p). Ja mając ok. 8 lat wyposażony w wyobraźnie ( wszędzie widziałem duchy i kostuchy) miałem sen na jawie tzn. Wyobraziłem sobie okropnego gremlina (małe zielone coś :D) z czerwonymi oczyma który drapał mnie po stopach. Zacząłem wrzeszczeć, gdy dobiegła mama to "coś" znikło, a na jego miejscu był tylko kocyk. Więc po zmęczeniu itp. gdy się położymy a coś strasznego zacznie nas np. Drapać po stopach przypomnijcie sobie mój komentarz (jakże błyskotliwy ^^), że to tylko normalne rzeczy. Jeszcze jedno...(ostatnie) gdzieś to oglądałem, że facet zasnął.Był w domu, w środku zimy (chyba nie zapalił w piecu) śniło mu się, że wchodzi do lodówki, a jak się obudził było okropnie zimno, a on sam był cały zsiniały.

    Odpowiedz
  • Wolny Strzelec (2009-02-13 10:13:43) #2294 | RAPORT
    Miałem sen , że kochałem się z Piękną Nieznajomą . Kobieta podczas szczytowania , wbiła paznokcie w moje plecy . Jakież było moje zaskoczenie , gdy rano zauważyłem w lustrze , lekkie zadrapania na moich .


    Odpowiedz
  • Natalis (2009-03-02 14:21:51) #2506 | RAPORT
    A mnie dwa razy w życiu śnił się ten sam sen i dwa razy z takim samym skutkiem. Mianowicie śniło mi się, że trzymam w ramionach kogoś umierającego, kto bardzo krwawił i przez to byłam cała w jego krwi. Kiedy się obudziłam również całą piżamę miałam we krwi. Wszelkie krwawienia można było wykluczyć, więc do dziś nie wiem skąd wzięła się taka ilość krwi na mojej piżamie. Miałam wtedy niezłego stracha i mam nadzieję, że to się już nie powtórzy.

    Odpowiedz
  • blefak (2009-03-25 06:27:36) #2659 | RAPORT
    Duchy nie mogą ranić, bo przebywają na ziemi za pozwoleniem Boga , co innegoi demony , które mogą zaatakować człowieka.

    Odpowiedz
  • fantasmagoria (2009-06-23 06:11:59) #3269 | RAPORT
    hronos22 nie wiem jak mogłeś się zranić w łóżku ale często na sen wpływa coś co się dzieje naprawdę, taki dość głupawy przykład, ale dzieciakom się czasem śni że siedzą na nocniku a potem budzą się w zasikanej pościeli pewnie się strasznie wygłupiłam ale to taki najbardziej oczywisty przykład;D

    Odpowiedz
  • julek (2009-06-25 11:09:07) #3286 | RAPORT
    czasami to co dzieje sie na jawie nasz mozg probuje to przeobrazic w sen np. jezeli uderzymy sie w nocy to bedzie sie nam snilo ze kogos bijemy albo cos w ten desen jednak odcisk reki jest ciekawy

    Odpowiedz
  • ufixx udixx (2009-06-25 16:42:20) #3296 | RAPORT
    Konfrontacjon to co mowisz to był tak zwany paraliz seny miałem to tez pare razy w zyciu mozna omdlec z przerazenia sny są naprawde dziwne niby wytwor naszej wyobrazni ale to jest cos innego mialem kiedys ze nad ranem snilo mi sie ze moj brat zaraz wstanie zły bo budzik sie mu zepsul w telefonie a jak sie okazało po chwili sie obudzilem i po paruminutach wstaje i gada kurde budzik mi sie zepsol i jestem spozniony do pracy jak mi sie snilo tak sie zdarzylo

    Odpowiedz
  • gość (2009-07-30 14:22:41) #3553 | RAPORT
    Ja miałem fajny przypadek ,też sobie spałem nagle obudził mnie ból w lewym udzie bardzo mocny poczym otworzyłem oczy a nademną widniał kontur twarzy z palcem skierowanym namnie nagle znikneło a ja widziałem przez 10 min wszystkie kontury pomeszczeń na żółtawy kolor oprucz moich rodziców i siostry co to było to niewiem ,już nigdy potem sie to nie zdarzyło !?

    Odpowiedz
  • gość (2009-07-30 14:25:15) #3554 | RAPORT
    Do Drax. Masz racje ja też uwarzam mózg za coś potężnego ,twoja teoria jest dobra.Główną przyczyną wszystkich zjawisk paranormalnych jest umysł !

    Odpowiedz
  • Danka~ (2009-08-13 23:15:08) #3676 | RAPORT
    Kiedyś przyśniło mi się że latam ,to było wspaniałe uczucie czułam się taka wolna,miałam w sobie tyle energii i nie bałam sie tego czułam jak wiatr opływa moje ciało i czułam jednocześnie że ktoś nade mną czuwa ...nagle zdawało mi się że wpadłam w wir : dokładnie widziałam z góry wirójący stolik nocny przy moim łóżku a potem ....obudziło mnie potworne uderzenie w zęby ,ból był tak mocny że się obudziłam i sprawdzałam czy mam jeszcze wszystkie zęby ,czułam się tak jakby coś lub ktoś próbował się dostać do mojego ciała ...na początku myślałam że walłam się o kant stolika nocnego, który miał ostre krawędzie ale wtedy miałabym jakiś siniec lub ranę a tu nic kompletnie nic...rano coś mnie tchnęło i zajrzałam czy mam jakieś obrażenia wewnętrzne i co się okazało ...na wewnętrznej stronie wargi górnej ust ,było widoczne UGRYZIENIE!!!! ugryzienie było położone pionowo także sama napewno się nie ugryzłam i były widoczne ślady górnych i dolnych zębów ,zęby te nie odpowiadały wielkości moim zębom były znacznie mniejsze choć kształtem zgryz przypominał mój !!!
    Od tego zdarzenia minęły już prawie 4lata a ślad ugryzienia nadal istnieje i jest nadal baardzo widoczny na mojej wewnętrznej stronie wargi ust ... Zatwierdzam że to co tu opisałam jest autentyczne a ugryzienie pokazałam moim najbliższym , widziałam po ich pobladłych twarzach i wielkich oczach że mi uwierzyli ...zdarzenie to nigdy więcej się nie powtórzyło .Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Danka (2009-08-21 12:31:45) #3701 | RAPORT
    Kiedyś przyśniło mi się że latam ,to było wspaniałe uczucie czułam się taka wolna,miałam w sobie tyle energii i nie bałam sie tego czułam jak wiatr opływa moje ciało i czułam jednocześnie że ktoś nade mną czuwa ...nagle zdawało mi się że wpadłam w wir :dokładnie widziałam z góry wirójący stolik nocny przy moim łóżku a potem ....obudziło mnie potworne uderzenie w zęby ,ból był tak mocny że się obudziłam i sprawdzałam czy mam jeszcze wszystkie zęby ,czułam się tak jakby coś lub ktoś próbował się dostać do mojego ciała ...na początku myślałam że walłam się o kant stolika nocnego, który miał ostre krawędzie ale wtedy miałabym jakiś śiniec lub ranę a tu nic kompletnie nic...rano coś mnie tchnęło i zajrzałam czy mam jakieś obrażenia wewnętrzne i co się okazało ...na wewnętrznej stronie wargi górnej ust ,było widoczne UGRYZIENIE!!!! ugryzienie było położone pionowo także sama napewno się nie ugryzłam i były widoczne ślady górnych i dolnych zębów ,zęby te nie odpowiadały wielkości moim zębom były znacznie mniejsze choć kształtem zgryz przypominał mój !!!
    Od tego zdarzenia minęły już prawie 4lata a ślad ugryzienia nadal istnieje i jest nadal baardzo widoczny na mojej wewnętrznej stronie wargi ust ... Zatwierdzam że to co tu opisałam jest autentyczne a ugryzienie pokazałam moim najbliższym , widziałam po ich pobladłych twarzach i wielkich oczach że mi uwierzyłi ...zdarzenie to nigdy więcej się nie powtórzyło .Pozdrawiam !!!

    Odpowiedz
  • suchowiec (2009-09-15 17:01:40) #3823 | RAPORT
    ja miałem coś podobnego, ale jak zasypiałem to nie wiem w jaki sposób to się stało, ale ocknąłem się i poczułem jak mnie coś w biodrach puściło, ale to nie wszystko, nie wiem jak to wytłumaczyć ale spać mi się chciało, i dziwnym trafem wyczuwałem właśnie ze nie jestem sam tak gdzieś 3 istoty nie z tego świata. Nie wiem co robić, ale ostatnio coś próbuje mną zawładnąć, a 2 tygodnie temu samowolne ruchy rękoma, lub nogami miałem.

    Odpowiedz
  • gość (2009-10-28 21:39:19) #3990 | RAPORT
    ufixx udixx- Czy miales jakis sen kiedys,ktory sie spelnil w zyciu realnym?Byc moze masz podswiadoma zdolnosc przewidywania,ale na 100% pewny nie jestem,gdybys odpisal mi to latwiej byloby.
    A co do tematu,nigdy bolu nie mialem we snie ktory sie "przeniosl" na cialo fizyczne,oczywiscie we snie czesto bolalo mnie,np jak kolezanka mnie drapnela lub wkurzona dziewczyna kopnela w krok :)
    Ale jeden sen byl dziwny.Snilem,ze bylem w night clubie (zaznaczam ze nie bylem w zadnym katowickim night clubie,gdyby wpuszczali 13 latkow to bym co wieczor tam byl :P) i zobaczylem taka 17 latke,krotka spodniczka,niebieskie ocdzy,dlugie wlosy i paznokcie,no wiecie,to co prawdziwa kobieta ma :) Mimo wieku to podeszlem do niej,rozmawialismy itp...Az zachcialo jej sie do toalety pojsc.Powiedzialem ze zaczekam tu,ale chciala zebym z nia poszedl.Idac za nia,ktos jadl loda i malym palcem nabralo mi sie przypadkiem.W toalecie,czekalem przed kabina,a gdy wyszla (jak sie zalatwila) byla naga.Dalej nie powiem zeby nikt mnie za zboczneca nie uwazal,ale odrazu przejde do kluczowego momentu.Ten palec,na ktorym mialem ten lod (o dziwo we snie sie nie roztopil) zaczela mi go wylizywac jak wczesniej to co ominalem,orala wi tezasnela,zaczela go lizac az jechac po nim zebami,powiedzialem jej ze juz wylizala,i czy mozemy wrocic do sali,ale do niej nic nie docieralo,widzialem coraz wieksze ilosci krwi z malego palca wydostajacej sie,nie tylko bolalo ale troche gilgotalo,a gdy sie obudzilem,to co prawda bolu nie czulem,ale byla zaschnieta krew na malym palcu.Na lozku ani obok nie bylo takeigo miejsca,gdzie moglbym sie pokaleczyc,rozmyslalem o tym,a pozniej zapomnialem o tym az do dzis natrafilem na ten temat i mi sie to przypomnialo.
    Mam jednak osobiste teorie o tym:

    Albo podczas snu inne byty wchodza w gre,i zaleznie od przebiegu snu wyrzadzaja takie i owe rzeczy,czasami przyjemne (np seks,masaz...) a czasami bolesne (uderzenie,ugryzienie...) i niektore osoby na tym cierpia.

    Albo podczas snu jakby sobie "tworzymy te osoby" co we snie wystepuja,a w przypadku pewnej osoby (nie pamietam nicku) reka ktora mialamu twarz wyrwac byla jego,a byc moze w moim snie sam sobie palec lizalem az zaczalem po nim zebami jechac,nie ma sie co wstydzic we snie niewiadomo co sie moze wydarzyc :D

    Odpowiedz
  • zaee (2009-11-10 20:59:23) #4126 | RAPORT
    Mnie się często śni, że coś mnie atakuje. Jakieś byty niematerialne, kościotrupy itp. "milusie stworzenia". We śnie adrenalina jest duża, uciekam przed nimi, panikuję, ale za chwilę odwracam się. W dłoni pojawia się miecz, atakuję z dużą pewnością, nawet we śnie czuję, że adrenalina odpływa i ze zwierzyny staję się łowcą. Mam taki pomysł, może takie byty są w stanie oddziaływać na nas za pomocą fal umysłowych tworząc koszmary senne?! Jeśli tak to człowiek z dużą (energią umysłową? nie wiem jak to nazwać) powinien umieć przeciwstawić się takim negatywnym oddziaływaniom

    Odpowiedz
  • dadinka (2009-12-10 16:35:02) #4276 | RAPORT
    Mnie obserwuje duch zboczeniec. Serio!
    Zawsze kiedy jestem sama, a zwłaszcza w łazience czuję na sobie czyjś wzrok. Nie pomaga zwrot "odwal się" jak w przypadku mojej siostry.

    Odpowiedz
  • Laurein (2010-06-21 12:52:18) #5139 | RAPORT
    Ja miałam kilka razy .Budzę się rano, patrzę a na rękach mam siniaki.

    Odpowiedz
  • Evangelion (2010-12-21 12:18:08) #5923 | RAPORT
    Haha i screen z TES'a IV ... Czy tak rzeczywiście jest ? Zazwyczaj tak , ale tylko dlatego że to umysł jest wstanie sam stworzyć "ranę" np. na nodze ... Jeżeli chcecie więcej to poczytajcie o ludziach , którzy leczą ludzi swoją energią , a nawet wykonują normalne operacje , takie jak wycinanie wyrostka ... Najwięcej takich ludzi mieszka na Filipanach . Tak więc to wasza wina , a nie wina jakiejś istoty ze snu ...

    Odpowiedz
  • Madde (2011-01-31 17:17:03) #6136 | RAPORT
    Co do tych komentarzy o snach itd. Mi coś takiego się śniło i to jest spowodowane czymś ze świata realnego, a nie "przeniesione" ze snu czy przez demony czy coś takiego. np. śni ci się, że ktoś cie dusi i po zbudzeniu to odczuwasz, to znam prostą odpowiedź. Podczas snu położysz się tak, że poduszka lub kołdra cię poddusza, słuchasz muzyki i zasypiasz w słuchawkach itd. Ja tam miałam, to wiem co mówię. po prostu rzeczy rzeczywiste jak zadrapanie o kant w śnie mogą być goniącym cię wilkołakiem bądź czymś w tym rodzaju.

    Odpowiedz
  • Mary (2011-02-19 17:00:23) #6213 | RAPORT
    To co powiem będzie trochę nie na temat, nigdy nie miałam snów, w których coś by mnie raniło i potem miałabym ślady .
    Jednak mam pewną ciekawą historię. Miałam wtedy jakieś 9 - 10 lat. We śnie widziałam podwórko obok domu mojej babci. Biała kotka babci przeszła przez dziurę w ogrodzeniu do ogrodu sąsiada. To była młoda kotka, chyba nie dość obeznana w teranie, by wiedzieć, że w ogrodzie sąsiad ma dużego psa. Pies rzucił się na kotkę, widziałam dokładnie jak ją zagryza ...;( W tym śnie mnie nie było, po prostu obserwowałam całą sytuację z góry, z powietrza. Te sceny były dla mnie bardzo drastyczne, byłam jeszcze małą dziewczynką. Obudziłam się zlana potem i myślałam, że to tylko zły sen. Tego samego dnia po południu zadzwoniła babcia - cała zapłakana powiedziała, że pies sąsiadów zagryzł jej kotkę. Byłam w szoku - przecież przewidziałam śmierć kota.
    Nie przypominam sobie, żebym jeszcze kiedykolwiek miała takie 'prorocze sny'. Więc raczej wcale nie mam żadnych 'zdolności' .;D

    Odpowiedz
  • Al390 (2011-02-19 22:07:30) #6218 | RAPORT
    Oli w art. "Niewidzialne Kły" można spekulować, czy sprawcą okaleczenia był demon czy cokolwiek innego, tutaj tak nie ma: jeżeli się śpi, tzn. nie jest się czynnym świadkiem wydarzenia, to nie można stwierdzić, czy sprawcą jest jakiś obcy byt, czy my sami. Oczywiście wszelkie próby zarejestrowania takiego wydarzenia spalą na panewce, bo jak zwykle, z przypadku dzieją się różne rzeczy, ale gdy chcemy to skontrolować, poznać, to nic nam nie wyjdzie. W tym temacie jest dużo niewiadomych, ale najwięcej informacji poznamy od osób, które twierdzą, że przydarzyło się im coś podobnego, a które mamy okazję poznać czytając komentarze do tego art. Bo jeżeli osoba taka nigdy wcześniej, ani później nie miała problemów na tle paranormalnym, to najwyraźniej winny jest temu rozumu, a jeżeli takie problemy kiedykolwiek wystąpiły, można mieć wątpliwości. Madde, nie wiem, jakie masz poduszki w domu, ale jeżeli potrafią cię pociąć na nodze, palcu czy na czymkolwiek innym, to lepiej przeżuć się na takie z pierzem, z poszewką z miękkich materiałów, nie polecam spania na stalowej, ostro zakończonej pościeli... I na koniec, tak zwane zmazy senne, czyli nic innego jak niekontrolowany wytrysk w czasie snu, czy niekontrolowanie potrzeb fizjologicznych (czy może raczej nieodróżnianie snu od rzeczywistości przez rozum) są dowodami na to, że potęga naszego umysłu jest ogromna, a jako narząd główny ma nieograniczony wpływ na nasze ciało, co tłumaczy wyżej wymienione zmazy (kto normalny "dochodzi" przez samo oglądanie, wszak sen jest niczym innym niż obrazem wytworzonym przez nasz mózg, jak to wytłumaczyć?). Co do tego tematu lepiej poszukać czysto naukowych źródeł, bo one zawierają więcej faktów o naszym umyśle niż działy paranormalne.

    Odpowiedz
  • magda (2011-04-26 13:12:03) #6483 | RAPORT | E-mail
    ja czulam ze na rece ze cos mnie rani... zaczealm krzyczec i mowiec ze czuje sie jak by ktos rozcinal mi zyly.. rano obudzilam sie z blizna na rece a co ciekawsze nie bylo ani troche krwi rozlanej..

    Odpowiedz
  • magdaaa (2011-04-26 13:16:40) #6486 | RAPORT | E-mail
    ja czesto czuje ze ktos trzyma mnie za rece ale nie chce zrobic mi krzywdy..

    Odpowiedz
  • Joanna. (2011-06-26 21:04:42) #6689 | RAPORT | E-mail
    Mi się wydaje, że podczas snu może być także przedstawiona sytuacja, którą chcielibyśmy, aby się zdarzyła w rzeczywistości np. :

    Ostatnio zmarł mój ukochany, wspaniały piesek. Długo po nim rozpaczałam. W nocy śniło mi się, że on zmartwychwstał.

    Odpowiedz
  • Piotr (2011-09-08 12:05:56) #6945 | RAPORT | E-mail
    Z tego komentarza zrozumiałem że duchy są urojeniem,
    uważam że jest to absurd. Osobiście ja organizowałem seanse spirystyczne i zaangażowałem w to Nowalską co utrzymuje to w tajemnicy. Dzięki mojej wiedzy ona nauczyła się kontaktować z zaświatami. Zmusiło mnie to do napisania książki "ZAŚWIATY za KULISAMI" Człowieka można porównać do bryły lodu, z chwilą śmierci występuje stan rozrzedzenia / Woda - ciało eteryczne / para widzialna - ciało astralne / para niewidzialna - ciało mentalne myślowe/. Każde z tych ciał może wpływać nie tylko psychicznie ale tez fizycznie, na ciało fizyczne. Pewnej grupie opowiadałem jak zaświaty manipulują ludźmi, co zaświatom się to nie podobało. Obecna w tym czasie medium, ta kobieta, złapała się za uszy, mówiła do mnie, Piotrek nie mów o tym, bo mnie zagłuszają, żebym nie wiedziała jak oni nami manipulują. Oczywiście dalej o tym mówiłem, w pewnej chwili poczułem uderzenie, tak jakbym pięścią dostał po głowie. I co czy to też jest urojenie. Stawiam tu wielki znak zapytania?. W książce podaję wiele przykładów - nie urojenia, włącznie z nauką kontaktowania się a zaświatami, poprzez pismo automatycznego z pełną świadomością. Piotr


    Odpowiedz
  • miki (2011-11-12 18:03:19) #7040 | RAPORT | E-mail
    Mojemu koledze przydarzło się coś dziwnego.
    Dzień po pogrzebie dziadka był w domu z siostrą i oglądał film [chodzili wtedy do gimnazjum] aż nagle usłyszał on kroki siostra również je słyszała ale zignorowała to.Wyjżał
    on na korytaż i zobaczył coś czego nie mógł
    opisać.Wyglądało to jak stary człowiek o lasce ale nie podał więcej szczegułów.Był sparaliżowany,ale nie czół strachu.czekał tak aż to coś podeszło do balkonu[zamkniętego] wtedy jego siostra zobaczyła to coś kantem oka a pochwili duch znikną przechodząc przez zamknięte drzwi.
    Wtedy wybiegł na balkon ale nic już niebyło
    było to około godz 23,30.Nkt mu niewieżył w te historie ale on w moją uwieżył więc ja w jego też...

    Odpowiedz
  • Luna (2011-11-29 17:00:34) #7067 | RAPORT | E-mail
    Witam ponownie...
    Jako medium zgadzam sie z tym,iz duchy pozostawiaja za soba slady...ja np. we wielu miejscach mam przez to siniaki,lecz mam rowniez 3 pytania,na ktore nie moge wciaz odnalezc odpowiedzi...
    Czy duchy moga sie z nami porozumiewac rowniez poprzez sny?
    Zostalo tu rowniez wspomniane ze niektore z nich moga uprawiac z czlowiekiem seks
    Jak to jest mozliwe wogole?
    To prawda,ze czuc mozna istote niematerialna.Ja na przyklad czuje zimno i wtedy ja widze...
    I przy wspomnianym tu seksie mozna utracic dziewictwo?

    Odpowiedz
  • Azraellus (2011-12-02 19:20:16) #7076 | RAPORT
    Byty niematerialne-istoty duchowe-te aktywnie utrzymujące kontakt z ludźmi, to demony. Mogą ranić nas fizycznie, lu psychicznie.

    Odpowiedz
  • MojeStraszneJa (2013-11-03 18:52:37) #7841 | PW | RAPORT
    Ja jestem stale obserwowana i "dotykana" przez duchy. Sama je wywołuje dla potrzeby i w chwilach samotności. Przychodzi do mnie dpbry duch któremu ufam choć wiem że nie powinnam. Ale za nim ciągnie się sznur złych duchów które robią ze mną złe rzeczy np. zmuszają do złych zachowań itd.

    Odpowiedz
  • MojeStraszneJa (2013-11-03 18:53:39) #7854 | PW | RAPORT | E-mail
    Skontaktujcie się ze mną jeśli chcecie porozmawiać o duchach i moich relacjach z nimi.

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"