[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Tatzelwurm


Dodano: 2005-03-11 21:36:34 | Wyświetleń: 6275 | Przeczytam później


Szwajcarskie i austriackie Alpy mogą ukrywać coś, co wydaje się być największą jaszczurką występującą na europejskim kontynencie. Jest nią, jeśli rzeczywiście istnieje, sławny tatzelwurm (tatzelworm). Tak zwierzę nazywane jest w Austrii, a oznacza to "robaka z pazurami". W górach Jura, niedaleko Berna w Szwajcarii, stworzenie nazywane jest stollenwurm ("robak z dziury"). Inne nazwy z rejonów alpejskich to bergstutzen ("górski pniak"), springwurm ("skaczący robak"), daazelwurm oraz praatzelwurm. We francuskich Alpach stworzenie nosi natomiast nazwę arassas.
"Smoki" o głowach podobnych do kocich były przypuszczalnie widywane w Alpach w późnych latach wieku XV. Wiele spotkań z owymi alpejskimi smokami zostało zebranych i opisanych przez wczesnego szwajcarskiego zoologa, Johanna Jakoba Scheuchzera. W 1723 roku badacz ten napisał pracę pt. "Itinera per Helvetiae", będącą czymś w rodzaju katalogu fauny alpejskiej. W owej książce sporo miejsca poświęcił alpejskim smokom. Najwcześniejsza wzmianka zdobyta przez Scheuchzera pochodziła od Andreasa Rodunera z Altsax, który podróżując wraz z kompanami niedaleko góry Wagsenberger, dostrzegł smoka, który natychmiast stanął dęba na zadnich nogach. Świadek twierdził później, że zwierzę, kiedy stało na dwóch nogach, "było wysokości człowieka". Stwór pokryty był łuskami, miał cztery nogi, długi ogon i głowę kota. Jego podbrzusze wydawało się być podzielone na segmenty, a gęsta grzywa pokrywała jego grzbiet. Inna relacja pochodziła od Jean'a Tinner'a, rolnika, który zastrzelił węża długości siedmiu stóp o kociej głowie. Był on koloru szarego i czarnego. Zwierzę było podejrzewane przez wieśniaków o wysysanie mleka krowom z wymion (charakterystyczne dla tamtejszego folkloru). Tatzelwurm pokazuje się i w dzisiejszych czasach w nieco zmienionej postaci. Teraz jest to czworonożna jaszczurka o cylindrycznym ciele i krótkim ogonie. Posiada również szeroki pysk, a także jest zdolna poruszać się bardzo szybko, skacząc na duże odległości, często wydając gwiżdżące odgłosy w powietrzu. Istnieją dwa słynne szkice stworzenia. Pierwszy, pochodzący z podręcznika dla myśliwych, pt. "Neues Taschenbuch fur Natur- Forst- und Jagdfreunde auf das Jahr 1836" jest nieudolnie wykonanym rysunkiem przedstawiającym pokryte łuską, mające kształt cygara zwierzę o czterech małych nogach. Drugi, pochodzący z 1841 roku z książki "Alopenrosen", przedstawia stworzenie wyglądające jak łuskowaty robak z dwiema malutkimi przednimi łapami.Najwcześniejsze spotkanie z takim "nowoczesnym" tatzelwurm miało miejsce w 1779 roku, wtedy to Hans Fuchs zobaczył dwa takie stworzenia. Nieco później zmarł na atak serca, prawdopodobnie wywołany tym niezwykłym spotkaniem. Malowidło wykonane dla upamiętnienia jego śmierci przedstawia dwa gadokształtne stworzenia w tle. W 1861 roku Friedrich von Tschundi napisał książkę o alpejskiej faunie pt. "Das Thierleben der Alpenwelt". W tym dziele wspomina o "rodzaju 'jaskiniowego robaka', który jest cienki, długi na 30 do 90 cm, ma dwoje krótkich nóg i zdaje się pojawiać tuż przed burzami..." W tej samej książce autor daje przykład, kiedy to człowiek zabił tajemnicze zwierzę. W 1828 roku mieszkaniec kantonu Solothurn znalazł jednego osobnika w wysychających moczarach i postanowił zanieść go profesorowi Hugi. Jednak w międzyczasie wrony zjadły część padliny. Szkielet stwora został zabrany do Solothurn, jednak tam nie wiedziano czym może być to zwierzę i zdecydowano wysłać go do Heidelberga, jednak tam ślad się urywa. W 1908 roku pewien myśliwy został zaatakowany przez tatzelwurm niedaleko Murau in Steiermark (Austria). Zwierzę wyglądało jak monstrualny robak długości 50 cm i grubości 8 cm, jednak miało bardzo krótkie łapy. W 1921 roku tatzelwurm "odwiedził" austriackie miasto Rauris. Mierzył około 2 stóp (ok. 60 cm) długości i przeskakiwał na zdumiewającą odległość 25 stóp (7,5 metra). W 1924 roku dwóch turystów znalazło szkielet gadopodobnego, mierzącego 5 stóp (1,5 metra) długości, stworzenia, prawdopodobnie będące przedtem tatzelwurm zabitym przed kilkoma laty przez miejscowego rolnika, który znalazł stworzenie w stajni. Z 1928 roku pochodzi opowieść, jak to pewien fotograf podróżował po Alpach i znalazł smokopodobnego potwora leżącego na dnie strumienia. W 1934 roku pojawiła się fotografia przedstawiająca to stworzenie, jednak prawie na pewno jest ona nieprzekonującym oszustwem.
Pireneje, leżące pomiędzy Hiszpanią i Francją, być może są miejscem występowania gatunku podobnego do tatzelwurm. Gadokształtne zwierzę pojawiło się w Ossum (Francja) na końcu XIX wieku, a także w 1939 roku. W ogóle, tzw. "wspinający się smok" często pojawia się w podaniach ludowych z tego regionu. Krewni tatzelwurm mogą również występować w Hiszpanii. Zanotowano wiele spotkań z niezidentyfikowanymi gatunkowo wężami na nizinach w centralnej części kraju. Jeden osobnik został zabity w 1969 roku w Albacete, a dwa inne były widziane następnego lata niedaleko Alicante. Ostatni z nieznanych hiszpańskich węży pojawił się w 1973 roku w Cáceres. Inna populacja gadów może również istnieć w północnych Włoszech. "Gad o długości 15 stóp (ok. 5 metrów), podobny do dinozaura" pojawił się niedaleko Forli w grudniu 1969 roku. Inny był widziany przez Maurizio Tombiniego niedaleko miasta Goro, świadek opisał zwierzę jako "węża z nogami", długiego na 10 stóp (ok. 3 metry). Potwór miał ciało o średnicy ośmiu cali (ok. 20 cm). Wydawał również dźwięki przypominające wycie wilka.
Bernard Heuvelmans twierdzi, że słynne tatzelwurm jest członkiem rodziny jaszczurek, do której należą również jadowite helodermy z Ameryki Północnej. Niestety, wydaje się, że tatzelwurm, o ile istniał, teraz jest gatunkiem już całkowicie wygasłym, żadne nowe informacje o spotkaniach nie pojawiały się od 1930 roku.

Tekst zapożyczony ze strony www.kryptozoologia.prv.pl

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Adek (2009-12-29 02:31:25) #4339 | RAPORT
    Obrazek jest "fake-em" istota posiadająca przednie kończyny powinna mieć chociażby jakiś szczątkową obręcz barkową. Stawy nie wyrastają bezpośrednio z kręgosłupa.

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"