[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Samospalenie


Dodano: 2006-01-14 19:10:51 | Wyświetleń: 26520 | Przeczytam później
Samospalenie


Możliwość stanięcia w jednej chwili w płomieniach, bez żadnego konkretnego powodu, wydaje się naprawdę niewiarygodna, podobnie jak wiele innych tego typu zagadek. Jednak takie rzeczy zdarzają się od dawna. Ponadto zjawiskom tym towarzyszą naprawdę niesamowite okoliczności. Są też jednymi z najbardziej niezrozumiałych i groźnych. Próbowano stworzyć wiele teorii na ten temat. Mimo to starania te okazały się bezskuteczne. Nowoczesna nauka pozostaje bezradna wobec nieodgadnionego. Okoliczności charakteryzujące te zdarzenia chciałbym omówić na wybranych przykładach.

Samozapłon
Ofiara z bólu gryzła poręcz...


Poważne naukowe badania rozpoczęło zdarzenie z 1725 roku. Oberżysta Jean Millet został oskarżony o zamordowanie własnej żony. Ciało odnaleziono całkowicie spalone z wyjątkiem niewielkiej części. Przy tym przedmioty znajdujące się w pobliżu pozostały nienaruszone. Podłoga pod ofiarą była zwęglona. Są to charakterystyczne cechy tego rodzaju przypadków. Lekarzowi Le Cat'owi udało się przekonać sąd, iż samospalenie nastąpiło na skutek nadużycia alkoholu. Od tego czasu podobne zjawiska zaczęto wiązać z pijaństwem. Na skutek przesycenia wnętrzności alkoholem miał nastąpić wewnętrzny zapłon. Jednak hipoteza ta była jedynie bezskuteczną próbą wyjaśnienia paranormalnego zjawiska.4 kwietnia 1731 roku w Cesenie w pobliżu Werony uległa samospaleniu hrabina Cornelia Bandi. Rozsypała się w popiół w pobliżu własnego łóżka. Znaleziono tylko nogi, do połowy spaloną głowę i trochę mazistego popiołu. Ogień nie wyrządził innych szkód. Podłogę pokrywała maź, przypominająca czarny tłuszcz. Z parapetu ściekała gęsta, żółtawa i cuchnąca ciecz. Osad przywarł również do ścian i sufitu. Za przyczynę podano nacieranie się spirytusem kamforowym. Miało nastąpić jego zapalenie. Była to wskazówka na to, że hrabina nie stroniła od alkoholu. Zaczęto wiązać samospalenie z karą boską za nadużywanie napojów wyskokowych. Lekarze ostrzegali pijących przed przebywaniem w pobliżu otwartego ognia. Przyczyniło się to do powstania ludowych przesądów. Wpłynęło również pozytywnie na ówczesny ruch wstrzemięźliwości.19 lutego 1888 roku dr J. Mackenzie Booth, docent uniwersytetu Aberdeen, badał przypadek samospalenia sześćdziesięciopięcioletniego emerytowanego żołnierza. Widziano go jak wchodził na strych stajni z lampą i butelką wódki. Uważano to za typowy wypadek: pijak wywrócił się z lampą i wzniecił pożar. Po bliższym zbadaniu zmieniono jednak zdanie. Większość ciała stopiła się aż do kości. Podłoga uległa zwęgleniu a poszycie dachu popękało na skutek wysokiej temperatury. Mimo to siano, znajdujące się obok, nie zajęło się. Ze spokojnego wyrazu twarzy można wynieść, że ofiara nie walczyła z ogniem, gdyż śmierć dopadła go naprawdę nagle. Jedynym człowiekiem, który przeżył atak samozapalenia, był profesor matematyki James Hamilton z uniwersytetu Nashvill. 5 lipca 1835 stojąc przed własnym domem poczuł piekący ból w lewej nodze. Spostrzegł płomień długości kilku centymetrów, który wydobywał się z jego ciała. Uderzając w nogę próbował zgasić ogień, który nadal płonął z jednakową intensywnością. Jednak profesor, jako osoba posiadająca naukową wiedzę, odciął dopływ tlenu przykrywając ogień rękoma. Dzięki temu uniknął śmierci w płomieniach, której nie uniknęli inni ludzie ulegający samozapaleniu.

Samozapłon
Samozapłon stanowi zagadkę zarówno dla badaczy zjawisk paranormalnych jak i kryminologów


22 marca 1908 roku znaleziono szczątki Wilhelminy Dewar w jej własnym łóżku. Przy tym pościel pozostała nienaruszona (!), jak i inne przedmioty w pomieszczeniu. Margaret, siostra ofiary, musiała jednak zmienić swoje zeznania pod presją policji, sąsiadów i przyjaciół, którzy potraktowali ją jako alkoholiczkę. Zeznała, że znalazła siostrę poparzoną, lecz jeszcze żywą, i wprowadziła ją po schodach na piętro. Nikt dalej nie wnikał w sprawę. Jednak ciekawe jest w jaki sposób osoba poparzona zamieniła się w popiół we własnym łóżku, dodatkowo nie naruszając przedmiotów znajdujących się wokół...W nocy 1 lipca 1951 roku spłonęła wdowa Mary Hardy Reeser z St. Petersburga na Florydzie. Po ważącej 85 kilogramów kobiecie pozostały tylko: czaszka, stopa z pantoflem oraz wątroba z kością grzbietową. Szczątki znaleziono w osmalonym kręgu o średnicy ok. 120 cm. Poza nim nic nie było nawet nadpalone. Jednak gałka w drzwiach była nad ranem nagrzana. Dziwne jest, że czaszka skurczyła się na skutek działania wysokiej temperatury, zamiast się rozszerzyć lub rozpaść, jak to się dzieje "normalnie". Ponadto wystąpił całkowity brak zapachu spalenizny. Po roku śledztwa i bezskutecznych analiz okoliczności zajścia sprawę uznano za niewyjaśnioną.

Samospalenie


Cechy wszystkich przypadków samospalenia są naprawdę niesamowite. Ogień ma niesamowicie wysoką temperaturę. Wybuch jest krótkotrwały i w jednym miejscu. Czasem odnajduje się ślady na suficie. Wygląda jakby ofiara stanęła w słupie ognia. Zdarzają się też przypadki spalenia więcej niż jednej osoby. Dowody są bardzo przekonujące. Dysponujemy zdjęciami. Kończyny wyglądały jak odcięte laserem. Ciała rozpadły się w popiół. Warto wspomnieć, iż nie jest łatwą rzeczą spalić doszczętnie człowieka. W krematoriach panuje temperatura 1400° a i tak palenie trwa przez wiele godzin. Musiała panować zatem iście piekielna temperatura aby spalić ciało wraz z kośćmi w ciągu kilkunastu sekund. Dodatkowo ogień był skierowany w konkretne miejsce. Przecież przy takich temperaturach zajęłoby się wszystko w pobliżu! Wprawdzie ulegają zapaleniu rośliny, złoża mineralne czy inne podobne, dające się wyjaśnić na gruncie nauki. Jednak samospalenie człowieka jest czymś zupełnie odmiennym. Powstało wiele teorii na temat tych niesamowitych zjawisk. Niektórzy przypisują je działalności piorunów kulistych. Jednak nie mają one wystarczająco wysokiej temperatury. Nie szkodzą ludziom, nawet jak je się dotknie ręką. Fizyka nie zbadała jeszcze natury tego zjawiska. Nieznane jest źródło ich energii. Wracając do tematu samospalenia bardziej prawdopodobną hipotezą jest powiązanie ze zjawiskami parapsychologicznymi. Według statystyk samospaleniu najczęściej ulegają ludzie, którzy mieli dość życia. Wielu alkoholików (co nie ma związku z teoriami o nadużywaniu, ludzi starszych, zmęczonych życiem, ubogich i niepełnosprawnych. Ludzie bogaci również padali ofiarą płomieni. Jednak bardzo duża ich część to osoby zagubione, nie mające swego miejsca na świecie.18 września 1952 roku odlewnik Glen Denney z Luizjany chciał popełnić samobójstwo. Przeciął sobie tętnice na nogach i rękach. Jednak gdy znaleziono jego ciało stało ono w ogniu. Poza nim w pomieszczeniu nie paliły się inne przedmioty. Po badaniach nie odnaleziono żadnych substancji łatwopalnych w jego pobliżu. Trudno ponadto byłoby mu się podpalić mając poprzecinane tętnice...Podobnie było z Billy'm Petersonem, który próbował zaczadzić się w garażu. Jednak na ciele odnaleziono głębokie oparzenia, a niektóre części ciała spaliły się doszczętnie. Jego ubranie pozostało nienaruszone. Niektórzy wiążą samospalenie z wzrostem natężenia pola magnetycznego. Dowiedziono, że pole magnetyczne wywiera wpływ na immunobiologię szczurów i myszy. Po poddaniu gryzoni jego działaniu ich odporność na mikroby znacznie zmalała. Być może ludzie pod wpływem wyższego pola stają się bardziej podatni na samospalenie. A oto samospalenia podczas skoku natężenia pola do czterokrotnie wyższego poziomu: Elisabeth Clark - styczeń 1905 r. Madge Knight - listopad 1943 r. Billy Peterson - grudzień 1959 r. Olga Worth - październik 1963 r. i wiele innych podobnych przypadków, których nie ma potrzeby teraz wymieniać. Ciekawe jest, że u niektórych ludzi stwierdzono nieopanowaną zdolność do podpalania innych przedmiotów.

Samozapłon
Szczątki amerykańskiego emerytowanego lekarza wojskowego Johna Irvinga Bentley'a, jednej z ofiar samozapłonu


Przykładowo na farmie Williama Hacklera (kwiecień 1941) wybuchło 28 pożarów niewiadomego pochodzenia. Wybuchały one w najbardziej dziwnych miejscach. Najpierw zapaliła się zachodnia część domu koło okna, następnie warstwa papieru pod materacem. Płonęły również: kalendarz ścienny, spodnie wiszące przy drzwiach, kołdra zapaliła się na oczach sąsiadów, którzy pomagali w gaszeniu, książka wewnątrz okładek, mimo iż one same pozostały nienaruszone. Miejscowa straż pożarna nie była w stanie opanować sytuacji. Wezwano posiłki z pobliskiej Elnory. Było wiele podobnych przypadków w różnych miejscach świata, których dalsze wymienianie nie wniesie niczego nowego. Przez cały czas rodzą się kolejne pytania. Jak dotąd nie uzyskano na nie zadowalającej odpowiedzi. Być może nie ulegamy wszyscy samospaleniu dzięki wrodzonej odporności. Niektórzy jej nie posiadają lub tracą i dlatego giną w płomieniach. Możliwe, że wiąże się to z siłami parapsychologicznymi niektórych ludzi. Podobnie jak telekineza czy telepatia, samozapalenie jest wywoływane przez nasze umysły. Przecież wykorzystujemy na co dzień zaledwie 10% naszego mózgu. Niepoznanie są inne nasze umiejętności. Być może posiadamy zdolności o jakich się nikomu nie śniło.

Tekst: Weronika

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Herakles (2008-05-26 14:51:52) #221 | RAPORT
    Interesujący artykuł zawierający świetne przykłady na udowodnienie ,że samospalenie jest możliwe. 10/10 ;P

    Odpowiedz
  • daba dum (2008-09-23 06:31:43) #957 | RAPORT

    "Herakles " napisał:

    zawierający świetne przykłady


    plus zdjęcia ;] Byli ci co nie widzieli a uwierzyli ale my jesteśmy tacy że zobaczymy i uwierzymy :)

    Artykuł b.dobry

    Odpowiedz
  • Bombelek (2008-11-14 21:20:56) #1355 | RAPORT
    Czy jest jakis przyklad czlowieka ktory spalil sie na zadanie bo tak bardzo nie nawidzil swojego zycia. Czy sa jakies owczesne zdjecia lub filmy dotyczace samozaplonu?

    Odpowiedz
  • Grahamek (2008-11-15 22:56:58) #1388 | RAPORT
    Jakoś nie widzi mi się zakrycie tak umiejętnie rękoma ognia, żeby odciąć powietrze... Nie wiem w jakim kształcie trzeba mieć dłoń, żeby idealnie odciąć "Tlen" tak jak to zrobił profesor... Pomijam fakt że tlen jest transportowany przez krew -,-

    Odpowiedz
  • Milenka (2008-12-04 22:22:34) #1531 | RAPORT
    To mozna naukowo uzasadnić, oczywiście że nie stu procentowo, ale jednak. Fosfor posiada włąsciwości odpowiadające temu zjawisku (samozapłon) i jest skałdnikiem ludzkiego ciała, gazów produkowanych przez człowieka staje się wtedy mieszanką wodóru, mateanu i kwasu fosforowodorowego... można na skutek pewnych czynników wewnętrznych dochodzi do takich włąśnie samozpłanów, może jest to uwarunkowane genetycznie??

    Odpowiedz
  • czoi czoi (2008-12-10 14:13:58) #1616 | RAPORT

    Grahamek napisał: Pomijam fakt że tlen jest transportowany przez krew


    Tylko nie zapomnij pominąć jeszcze tych faktów:
    - w wielu rzeczach jest tlen, np w wodzie
    - tlen związany nie równa się tlen wolny

    Odpowiedz
  • Zmartwiony (2008-12-31 16:46:54) #1835 | RAPORT
    Aż strach czytać...nie dla ludzi o słabych nerwach...i co tu zrobić by się nie bać??? Wolałbym już być uduszony, utopiony, wolałbym zamarznąć tak jak np.ofiary Titanica w lodowatej wodzie!! Wolałbym już doświadczyć pechowego skoku na bandżi, jakiejkolwiek innej smierci byle nie tej!! Już więcej tu nie zajrzę, przecież od czytania takich rzeczy można zwariować ze strachu. Wy nie macie takiego odczucia po przeczytaniu tego??? Jesteście twardsi niż ja?? Jak tak to zdraćcie mi tą tajemnicę, co zrobić by być spokojnym po przeczytaniu tego i się nie bać!!!

    Odpowiedz
  • ceunori (2009-01-07 18:50:58) #1918 | RAPORT
    Ja też się trochę boję ale wiem że mnie to nie spotka xD No po prostu czytasz ale nie bierzesz sobie tego głębiej. Za to jak czytam o UFO albo innych stworach to jak psa wyprowadzam to mam schizy że mnie coś śledzi xD

    Odpowiedz
  • gabrys (2009-01-18 17:19:55) #2031 | RAPORT

    "ceunori" napisał:

    Ja też się trochę boję ale wiem że mnie to nie spotka xD No po prostu czytasz ale nie bierzesz sobie tego głębiej. Za to jak czytam o UFO albo innych stworach to jak psa wyprowadzam to mam schizy że mnie coś śledzi xD


    Ja kiedyś czytałem o ufo i różnych stworach to się tak cykałem iść do kumpla na drugim końcu miasta ,że jak mi coś przebiegło przed nogami po drodze to wrzasnąłem prawie jak baba

    Odpowiedz
  • Angius (2009-03-06 17:04:17) #2551 | RAPORT
    Hmm... Ja zawsze jakoś wiązałem się z ogniem... Od zawsze był dla mnie dziwnie pociągający. Uwielbiałem ogniska, grille, zabawę ze świeczkami, zwłaszcza dlatego, że ogień...

    ... Nie parzył mnie.

    Może rzeczywiście odporność na ogień? Jeżeli tak, to ja miałbym zawyżoną. Może to sprawka podświadomej pirokinezy? Może poprzez tłumienie czegoś w sobie, jakichś negatywnych emocji, ludzie ci zostali po prostu zniszczeni, rozerwani, spopieleni przez swoje emocje, które narosły do rozmiarów przekraczających ich możliwości.
    Ja też tłumię w sobie emocje, głównie negatywne. I mimo, że mam być może większą "pojemność" i odporność na ogień, to może i mnie to dotknie...


    Odpowiedz
  • Ciekawska (2009-04-19 17:00:08) #2843 | RAPORT
    Hmm... Mózg człowieka ma nieograniczone zdolność... Wydaje mi się że śmierć przez spalenie jest jedną z najboleśniejszych. Jak się człowiek naczyta takich rzeczy to potem się wszystkiego boi :P kto wie, może za kilka mld lat człowiek ewouluje i będzie mieć takie zdolności jak w harrym potterze ;)

    Odpowiedz
  • bolo (2009-06-24 11:59:08) #3267 | RAPORT
    dodam tylko że przypadek samospalenia miał miejsce także w Polsce. 30 stycznia 1998 roku we wsi pod Kielcami spłonęło we własnym łóżeczku 1,5- letnie dziecko! Dowiedziono potem, że "zapaliło się od środka" , a pożar praktycznie nie naruszył łóżeczka. Niestety, dziecko zmarło, ogień wyrządził w organizmie zbyt duże spustoszenie

    Odpowiedz
  • Xyz (2009-11-06 20:59:18) #4084 | RAPORT
    Czyli jednak samozapłon nie do końca jest wywołany przez niechęć życia...?

    Odpowiedz
  • kp (2010-01-21 13:32:41) #4460 | RAPORT
    "Przecież wykorzystujemy na co dzień zaledwie 10% naszego mózgu. "
    Nie jest to prawdą, że wykorzystujemy tylko 10% mózgu, przynajmniej nie ma żadnych medycznych dowodów, jest to plotka która bardzo szybko się upowszechniła.

    Odpowiedz
  • X (2010-01-27 19:30:54) #4498 | RAPORT
    Tłumienie emocji,nieraz negatywnych ,odbiór bodźców zewnętrznych i wewnętrznych powoduje nagromadzenie energii która szuka ujścia. Już jako płód jesteśmy w stanie przyswoić sobie emocje innych i poczuć je.
    Samozapalenie to niekontrolowany wybuch energii ukierunkowanej.

    Odpowiedz
  • chupac (2010-04-08 00:27:04) #4758 | RAPORT
    SHC można tłumaczyć na wiele sposobów ale na pewno nie jest wywołany niechęcią do życia... ja uważam tak, każdy wierzy w dycha, duszę lub inną materię, może nie każdy ale nie można tego wykluczyć. W powietrzy mamy fale, fotony, jony, atomy i co my z tego w tego widzimy? atom miał być najmniejszy, teraz mamy kwarki...gdybyśmy powiększyli atom do wielkości pokoju, tak by elektrony były na ścianie, to protony i neutrony będą miały wielkość może pomarańczy...kto wie, co znajduje się w tej wielkiej przestrzeni? może właśnie cząsteczki tak małe, że szybko ich nie odkryjemy a które mogą budować naszą duszę...
    Przyjmijmy, że mamy duszę i ma budowę strukturalną i ta struktura może być uszkodzona czynnikami zewnętrznymi; a co, jeśli nastąpi reakcja łańcuchowa? czy szybki rozpad mógłby wywołać taką energię, że mogłaby spalić organizm od wewnątrz nie niszcząc nic poza ciałem? kto wie...

    Odpowiedz
  • Tyzyfone (2011-02-24 02:12:44) #6246 | RAPORT
    Artykuł ciekawy i bardzo przekonujący, jednak dotarłam do źródeł, które wszystkie przytoczone przez jego autorkę argumenty poddają w wątpliwość powołując się na przeprowadzane eksperymenty oraz wiedzę z dziedziny fizyki. Nie kwestionuję możliwości istnienia samozapłonu bez ingerencji czynników zewnętrznych, lecz myślę, że osoby zainteresowane tym tematem powinny poznać także poparte konkretnymi argumentami opinie naukowców. Tylko ignoranci zadowalają się jednym, na dodatek wątpliwym, wytłumaczeniem tak intrygującego zjawiska, nie kwapiąc się, aby poznać inne warianty.

    Odpowiedz
  • Boncki (2011-04-04 17:12:57) #6404 | RAPORT
    Aż wierzyć się nie chce! Ciało o 36,6 stopniach C, mokre (płyny ustrojowe, krew, limfa) nagle zaczyna samo z siebie się palić! Niesamowite, że w ludzkim ciele mogłoby drzemać tyle energii, żaby nagle tak "wybuchnąć"! To tak, jakby schabowe same mi się usmażyły ;d

    Odpowiedz
  • Dagmara (2014-08-22 15:35:24) #8074 | RAPORT
    Zastanawiam się, czy macie jakieś dane na temat samospalenia w Polsce.. Babcia mojej żyjącej babci (a więc wcale nie takie odległe dzieje) zginęła właśnie w ten sposób w latach 20 XXw. .. chciałabym wiedzieć, czy kiedykolwiek napisano o tym w jakiejś gazecie.. szukałam informacji w internecie ale niestety nic nie znalazłam.

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"