[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!

zalubskastudio.pl

Atrakcyjnie tanio pieczątki szczecin cennik z projektem pieczątki w cenie.





Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Przypominamy, iż nie udzielamy odpowiedzi na pytania dotyczące programu na dany dzień czy powrotu jakiejś audycji. Poza "Teorią Chaosu" i "Etykietą Zastępczą", wszystkie pozostałe audycje na żywo są wcześniej zapowiadane w newsach oraz we wpisach na naszym profilu na Facebooku - i TYLKO tam. Nie udzielamy takich informacji drogą e-mailową ani w innych miejscach.
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Dezinformacja w polskiej ufologii


Dodano: 2009-12-15 16:51:02 | Wyświetleń: 22248 | Przeczytam później
Jednym ze zjawisk, z którym bardzo często stykają się badacze ufologii, jest dezinformacja. Według definicji encyklopedycznej dezinformacja to celowe przekazanie fałszywej informacji wprowadzającej w błąd odbiorcę. Pod tą definicję można jednak podciągnąć również takie działania, jak np ukrywanie pewnych informacji, wykradanie zebranych materiałów i inne czynności mające na celu uniemożliwienie zainteresowanej osobie dojście do prawdy w danej sprawie. Często stosowaną techniką dezinformacji jest mieszanie części prawdy z kłamstwami lub fałszywymi wnioskami bądź też przedstawiania częściowej prawdy jako całej prawdy na dany temat.

Do dezinformacji badaczy zjawisk paranormalnych dochodzi najczęściej w USA. Istnieje duże prawdopodobieństwo (według niektórych graniczące z pewnością), że rząd amerykański przeniknął wgłąb co najmniej jednej organizacji badawczej - NICAP, co miało miejsce w latach pięćdziesiątych. Prawdopodobnie zinfiltrował również inne organizacje badawcze. Liczne przypadki dezinformacji możemy zaobserwować m. in. w sprawach takich jak upadek obiektu Roswell czy słynna obserwacja dokonana przez Kennetha Arnolda.

Z dezinformacją ufologów mamy do czynienia również w Polsce - choć niewątpliwie zjawisko to występuje w mniejszej skali, niż ma to miejsce w USA. Mam podejrzenia co do jednej z grup badawczych działających w naszym kraju - ale o tym w dalszej części artykułu.

Niestety, często swoje robią również sami badacze. Jeszcze kilkanaście-kilkadziesiąt lat temu badacze, tacy jak Lucjan "Znicz" Sawicki czy Arnold Mostowicz, w możliwie największym stopniu przykładali się do swojej pracy, próbując wyjaśnić pochodzenie zjawiska UFO w oparciu o fakty naukowe. Dziś, niestety, wielu badaczy i grup badawczych goni za tanią sensacją, często uciekając się wręcz do oszukiwania czy naginania faktów, czego efektem jest wprowadzanie w błąd tej części społeczeństwa, która interesuje się zjawiskami paranormalnymi.

UFO nad Warszawą
Powyższe zdjęcia ukazały się kilka lat temu w nieistniejącym już serwisie ufo.nano.pl i zostały podpisane jako "upadek UFO do basenu portowego w Gdyni" - w rzeczywistości jednak zdjęcia te, pochodzące z archiwum nieżyjącego już badacza Kazimierza Bzowskiego, ukazują niezidentyfikowany obiekt latający przelatujący nad warszawskim Bródnem


Co tak naprawdę spadło do Bałtyku w 1959 roku?

Prawdopodobnie najwcześniejszy przypadek dezinformacji w ufologii w Polsce miał miejsce w styczniu 1959 roku. 21 stycznia około godziny szóstej rano w okolicach Gdyni do Bałtyku wpadł potężny bolid. Zaobserwowało go kilku pracowników gdyńskiego portu. Niedługo potem, 23 stycznia, do redakcji "Wieczoru Wybrzeża" zadzwoniło dwóch świadków. Powiedzieli, że około godziny szóstej rano zaobserwowali nadlatujący nad miasto od północnego zachodu duży talerz koloru pomarańczowego o różowych brzegach. Obiekt na kilkanaście sekund zawisł nad miastem. Wkrótce potem przedmiot wpadł do wody. Sprawa przez kilkadziesiąt lat obrosła legendą i dziś większości znana jest jako "katastrofa UFO w Gdyni", zaś polscy ufolodzy przez długi czas wierzyli, że do Bałtyku wpadł niezidentyfikowany obiekt latający z kosmitami na pokładzie.

Nie będę tu opisywał wszystkich relacji i paranormalnych teorii dotyczących tego wydarzenia - zresztą, jak się za chwilę przekonacie, jest to zupełnie niepotrzebne. Początkowo wiele przesłanek przemawiało za autentycznością całej sprawy - byli świadkowie, artykuły w prasie, wywiady itd. Sprawa wydawała się być wiarygodna, ale do czasu - dokładnie do 2002 roku, kiedy to zaczął się jej przyglądać bardziej szczegółowo badacz Robert Leśniakiewicz.

Pojawiła się hipoteza, że 21 stycznia 1959 roku do basenu portowego nr IV w Gdyni wpadł nie pojazd UFO, a zwykły meteoroid - tłumaczyłoby to, dlaczego na miejscu nie znaleziono żadnych szczątków "metalowego gościa". Pracujący wówczas w porcie doker najpierw zauważył na niebie czerwony punkt, a po chwili - jasny błysk światła w kształcie stożka, mający jakieś 1,5 metra średnicy i 4 metry długości. Upadkowi obiektu do wody towarzyszył głośny huk. Nurkowie wysłani do przeszukania basenu portowego nie znaleźli niczego, co sugeruje, że meteoryt dość mocno wbił się w dno. Ponieważ nic nie znaleziono, nie ma stuprocentowej pewności, że był to meteoryt, wskazują na to jednak okoliczności zdarzenia. Według relacji świadka, obiekt świecił jeszcze pod wodą - mógł to więc być meteoryt żelazny.

Ponieważ jednak meteorytu nie odnaleziono, powstała kolejna teoria - otóż kształt stożka lub walca sugeruje, że mamy tu do czynienia z obiektem sztucznym, wytworzonym przez człowieka. Możliwość taką zasugerował w 2005 roku ukraiński ufolog dr Anton A. Anfałow. Według niego, obiektem tym mógł być wrak amerykańskiego satelity SCORE. Według amerykańskich wykazów, orbita, na jakiej umieszczono SCORE, dawała czas jego istnienia ok 2-3 tygodni. Ponieważ satelita ten był ostatnim krzykiem techniki roku 1958, zawierał on informacje, które dla niejednego wywiadu stanowiły nie lada gratkę. Biorąc pod uwagę krótki czas istnienia tego satelity i to, że był to satelita globalny - a więc okrążał on całą ziemię - jest bardzo prawdopodobne, że to on był obiektem, który upadł w 1959 roku do gdyńskiego basenu portowego.

Robert Leśniakiewicz wysnuł hipotezę, że ponieważ tuż po zdarzeniu rozpoczęła się gra wywiadów prowadzona nad głowami Polaków, należało całą sprawę zamaskować. Puszczono wówczas w obieg legendę o UFO, a niektóre jej elementy "wzmocniono" o podłożeniu jakichś zwłok, potem puszczono w obieg plotkę o kosmicie znalezionym na plaży itp itd.

Sprawa obiektu z Gdyni pod wieloma względami sprawę Roswell - tam również tajemniczemu wydarzeniu towarzyszyła masa plotek oraz sztucznie wytworzony szum medialny. Ktoś widział, ktoś powiedział, ktoś powtórzył - i tak powstała legenda, którą od czasu do czasu przywracają do życia różni tak zwani "ufolodzy".

Legenda obiektu z Gdyni pokutuje do dziś dnia, a w Internecie krążą rzekome zdjęcia upadającego obiektu (w rzeczywistości zdjęcia te, wykonane przez Kazimierza Bzowskiego, przedstawiają niezidentyfikowany obiekt latający, tyle że przelatujący nad Warszawą).

Wojsko polskie a UFO

Innymi przypadkami dezinformacji są incydenty, w które wmieszane jest wojsko. W Polsce najgłośniejszymi tego typu wydarzeniami były obserwacja eskadry niezidentyfikowanych świateł nad poligonem w Nadarzycach w październiku 1994 roku oraz obserwacja upadku nieznanego pojazdu powietrznego przez pluton wojskowy w Węgorzewie 15 marca 1997 roku. Oczywiście, istniały również inne przypadki, takie jak obserwacje niezidentyfikowanych obiektów latających przez pilotów, itd.

Zwykle, o ile takie zdarzenie zostanie nagłośnione, powstaje wokół niego szum informacyjny wywoływany głównie przez dziennikarzy i prasę, a współcześnie coraz częściej również przez ufologów (czy też osoby za ufologów się uważające). Zwykle w takich sprawach wojsko nabiera wody w usta i w rozmowach oficjalnych wszystkiemu zaprzecza. Jakichkolwiek informacji dowiedzieć się można jedynie od oficerów przebywających na emeryturze (nie obowiązuje ich już obowiązek zachowania tajemnicy). Po jakimś czasie często okazuje się, że obserwowany obiekt wcale nie musiał być pochodzenia pozaziemskiego i że tak naprawdę było to jakieś nowe urządzenie testowane przez armię.


Zdjęcie przedstawiające obiekt ze Zdanów. Wątpliwości i nieścisłości zgłaszane przez ufologów z Polski i zagranicy spowodowały, że wiele osób zaczęło podejrzewać Fundację Nautilus o szerzenie dezinformacji


W pogoni za tanią sensacją

Jak już wspomniałem na wstępie, często do dezinformacji przyczyniają się - niestety! - sami badacze, czy też - nazwijmy ich w ten sposób - ludzie uważający się za badaczy. Bo jakim prawem osoba wprowadzająca społeczeństwo w błąd, naginająca fakty i szukająca li tylko rozgłosu może się uważać za badacza? Miast badaczem, osoba taka powinna nazywać siebie raczej "powiesciopisarzem".

Sami "powieściopisarze" to jednak mały "pan Pikuś". O wiele więcej zamętu sieją niektóre szukające taniej sensacji "grupy badawcze".

Koronnym wręcz przykładem takiej taniej sensacji wytworzonej przez "organizację badawczą" jest sprawa "UFO ze Zdanów", której rozgłos zapewniła Fundacja Nautilus. Sprawa ta lansowana była na stronie Nautilusa przez długie miesiące, mimo iż liczni ufolodzy zarówno w kraju jak i za granicą wytykali liczne nieścisłości, niedomówienia i inne elementy poddające w wątpliwość autentyczność całego zdarzenia. Fundacja Nautilus była jednak głucha na głosy ufologów i z uporem maniaka w dalszym ciągu głosiła "jedynie słuszną" wersję wydarzeń.

Przyjrzyjmy się bliżej sprawie obiektu ze Zdanów. Pierwsze podejrzenia budzi już fakt, że FN zajęło się sprawą Zdanów wkrótce po opublikowaniu kilku artykułów na ten temat przez dziennik "Fakt" w okresie od grudnia 2005 do stycznia 2006 roku:

- 20 grudnia 2005 – Pierwsza wzmianka o nalocie kosmitów na Zdany
- 12 stycznia 2006 – Opis obserwacji pojazdu UFO wypuszczającego wiązkę laserową w kierunku przewodów wysokiego napięcia – co powoduje zanik prądu w Zdanach. Publikacja "najlepszego na świecie zdjęcia UFO" dostarczonego redakcji przez rzekomego świadka zdarzenia, Macieja Talachę
- 25 stycznia 2006 – Mrożąca krew w żyłach relacja ze Zdanów: mieszkańcy chodzą po wsi z pochodniami i siekierami, na drzewach i słupach rozwieszają listy gończe za UFO
- 23 lutego 2006 – Opis wzięcia do statku UFO Piotra Sawickiego. Publikacja pierwszego na świecie zdjęcia wnętrza pojazdu UFO

Jak nietrudno się domyślić, artykuły w "Fakcie" zdobyły ogromny rozgłos - tym bardziej FN postanowiło zająć się sprawą. Efektem tego była cała seria artykułów na stronie FN, poświęconych obiektowi ze Zdanów. Zaprezentowano w nich "najlepsze zdjęcia UFO na świecie", przy czym wszystkie zdjęcia zostały wykonane z jednego miejsca i jednego kierunku, a gdy się przyjrzeć bliżej, okazuje się, że pokazywane w kolejnych artykułach "nowe zdjęcia" to w istocie jedne i te same fotografie, tylko inaczej skadrowane. Ale nie jest to jedyny element budzący zastrzeżenia badaczy. To, że zdjęcia są wykonane w jednym kierunku, w sposób oczywisty przeczy relacji świadka, który twierdzi, że osoba fotografująca biegała za aparatem przemieszczającym się nad polami.

Jeden ze świadków podaje dwie różne wersje zdarzeń - inną dla "Faktu", inną dla Nautilusa, na dodatek wersja dla Nautilusa zawiera masę sprzeczności. Brak innych świadków zdarzenia w sytuacji, gdy manewry UFO nad polami tuż przy drodze międzynarodowej miały trwać co najmniej 10 minut, a wedle pamięci świadka - nawet do 30 minut (wydaje się mało wiarygodne, aby w tym czasie nie przejechał choćby jeden samochód). Drugi ze świadków (równocześnie autor zdjęć), który opisał dla "Faktu" wzięcie przez UFO, nie chce się ujawnić. Badanie mające na celu sprawdzenie sugestii, że UFO ze Zdanów było tylko dwiema sklejonymi miskami, nie zostało przeprowadzone przez niezależną instytucję, ale przez badaczy związanych z Nautilusem, którzy nie mieli żadnej motywacji, aby udowodnić prawdziwość hipotezy "dwóch misek".

Ufolodzy z rosyjskiej grupy badawczej Necton przeprowadzili własny eksperyment z rzucaniem sklejonymi miskami. Efekt był podobny do tego, jaki uzyskano na zdjęciach ze Zdanów.

Niestety, sprawa Zdanów nie jest jedynym przypadkiem powodującym, iż Fundacja Nautilus przez wielu jest posądzana o szerzenie dezinformacji. Mniej więcej w tym samym czasie na łamach ich strony internetowej pojawiło się kilka artykułów pokazujących "odbicia obiektów UFO na karoserii samochodów", zauważyłem też co najmniej jeden przypadek naginania faktów w artykule tłumaczonym z języka obcego (sic!). Gdzieś w połowie roku 2006 na stronie Nautilusa ukazał się tekst opisujący obserwację cylindrowatego obiektu latającego nad Chicago w USA. W artykule można było przeczytać, że obserwacji dokonało ponad 150 osób. Gdy jednak zajrzałem do tekstu źródłowego (nazwa źródła była umieszczona pod artykułem), okazało się, że świadków było zaledwie piętnastu. Doszło więc do ewidentnego nagięcia faktów - trudno uwierzyć, żeby osoba znająca język angielski myliła "fifteen" z "one houndred fifty".

Dryfując w mieszance faktów i bajek

W Internecie wielu ludzi uważających się za ufologów czy profesjonalnych badaczy szerzy dezinformację, robiąc to celowo (np poprzez wymyślanie relacji czy wybiórcze podawanie faktów) lub nieświadomie (uznając za pewnik i powtarzając to, co napisali wcześniej wymienieni). Niestety, Internet i towarzysząca mu "anonimowość" pozwalają każdemu człowiekowi na świecie zamieścić w nim takie treści, jakie tylko chce - częstokroć niesprawdzone, a niejednokrotnie wręcz zmyślone.

Dlatego też, zgłębiając swoją wiedzę na temat zjawisk paranormalnych, musimy być przygotowani na to, że niektóre osoby, grupy badawcze czy też publikacje o tematyce ufologicznej i paranormalnej tak naprawdę nie są tym, czym wydają się być. Poszukując informacji na tematy paranormalne nie bierzmy za pewnik wszystkiego, co "podadzą nam pod nos".

Opracował: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • michu1983r (2009-12-17 09:16:25) #3308 | RAPORT
    dwie miski z reala jak w pysk :) miałem takie do innych celów przeznaczone

    Odpowiedz
  • ASR (2010-01-12 14:15:10) #3978 | RAPORT
    Od samego początku śledzę sprawę Zdanów. Zastanawia mnie jedna rzecz, która pomijana jest milczeniem przez ludzi negujących tę historię. Po co ktoś miałby dokonać takiej mistyfikacji? Minęły cztery lata. Każdy rok jest niczym przystawienie kolejnej pieczęci uwiarygadniającej tę historię. Bo niezależnie od tego, czy ktoś zrobił superfotomontaże, czy mistrzowsko rzucał miskami na 30 metrów w górę, czy zawieszał obiekt na wędkach, czy wyrzucał go ze specjalnej katapulty, to jedno jest pewne: było to od diabła roboty!
    Trzeba było sobie zapaskudzić cały dzień, robić jakiś kretyński model, rzucać nim, tyle wysiłku, tyle "***a...ia się" i... nic? Zero wyśmiania? Zero wideo "kompromitującego"? Zero wykpienia Fundacji i ich naiwności? Toż to zakrawa na jakiś idiotyzm. Nie ma powodu, żeby po takiej dużej operacji milczeć, bo wtedy ci ludzie którzy jawią się nam jako "Mistrzowie Pfotoshopa" czy wirtuzi sztuki "Rzut miską i sru wygląda jak UFO" są kompletnymi idiotami.
    FN zaprasza ludzi ze świata, robią konferencję o Zdanach z gośmi ze świata, robią co chwila wyprawy i eksperymenty, a twórcy żartu... milczą jak sfinkse!!!!! Idiotyzm!!!!!!!!!!!!
    Gdyby to byli dziennikarze Faktu,. to ten temat przelał by się przez szpalty gazety jak tsunami, bo Bernatowicz jest osobą publicznie znaną i tego typu pokazanie "jak się dał zrobić w trąbę" byłoby tematem "jak ta lala".
    Jacyś "nawiedzeńcy ufopodrabiacze" jawią się po tych czterech latach jako pacjenci zakładów psychiatrycznych. Najpierw robią perfekcyjne oszustwo,na które nabiera się tyle osób, które sprawia, że sprawa jest znana w całej Polsce, a oni nic nie robią. Mam w to uwierzyć???? Hehechachachuchu - tylko tyle mogę powiedziec komentując. Ale to i tak nic. Widać, że Zdany im wyszły. Na 100 punktów zdzdobyli 110. Osiągnęli swoim oszustwem perfekcję i znakomicie nabrali grupę wyktształconych ludzi. Normalne jest, że taki człowiek owładnięty sukcesem tego, co zrobił, natychmiast chce "powtórzyć numer". Taka jest ludzka natura... wyszło raz? Kurde balans... no to teraz im pokażemy! A co się dzieje? Minęły cztery lata i... zero. To tak, jakby ktoś zaczął uprawiać dyscyplinę sportową, natychmiast zdobył medal olimpijski, a następnie następnego dnia już mu się znudziło. Po prostu dał sobie spokój. Zero, zero, zero! Przez cztery lata!!!!!! No fucking way, aby byli to tacy idioci. klasa zrobienia tych zdjęć wyklucza "podworkowych smrodków". To robili fachowcy. Ich milczenie przez cztery lata mówi więcej, niż cała reszta "dowodów demaskujących". Zdany są prawdziwym przypadkiem, jest to dla mnie jasne. Pzdr. czytających!

    Odpowiedz
  • waldi (2009-12-16 12:22:04) #4263 | RAPORT
    to jest racja nie wszystkie artykuły w Nautilusie są prawdziwe, a już bardzo wątpliwe są teksty p.Bernatowicza- żenada. Kilka lat temu było całkiem inaczej.

    Odpowiedz
  • IteratorZX81 (2009-12-16 13:50:47) #4287 | PW | RAPORT
    Jednym z "badaczopowieściopisarzy" jest "profesor" Jan Pająk - warte jest to do nadmienienia tutaj.

    Odpowiedz
  • Ivellios (2009-12-16 21:04:21) #4290 | PW | RAPORT
    IteratorZX81, profesor? Mnie się odiło o uszy, że Jan Pająk jest "doktorem"...

    Odpowiedz
  • Restris (2009-12-16 16:01:59) #4291 | PW | RAPORT
    Bardzo dobre podsumowanie jednego z tematów debaty, całkowicie się z tym zgadzam, dezinformacja może wywołać nawet ból głowy, jeśli na różnych stronach czytając o tym samym natykamy się na całkiem inne "fakty".

    Odpowiedz
  • JacK (2009-12-16 17:20:29) #4292 | RAPORT
    hahaha ta 2 fotografia to 2 miski złączone (widać zaginanie):D:D

    Odpowiedz
  • Lukasz (2009-12-19 06:26:23) #4303 | RAPORT
    houndred? ;p

    Odpowiedz
  • Hunt (2009-12-17 18:35:28) #4305 | PW | RAPORT
    Niestety.. "N" ma medialna siłę przebicia i są obecnie wyrocznią w temacie "X" w krajowych mediach... Niestety jakakolwiek polemika z Nimi kończy się na niemiłych odpowiedziach, a było tak pięknie...

    Odpowiedz
  • Dżony (2009-12-20 15:01:48) #4317 | RAPORT
    Faktycznie fundacja nautilus schodzi na psy, jednak przykład UFO ze Zdanów jest niczym przy hicie tego lata "Chupacabry z Sochaczewa".
    Szanowna redakcja pokazała na swej stronie zdjęcia śladów łosia zarzekając się że to ślady kosmity, oczywiście niczym nowym nie było obrażanie wszystkich którzy w ich teorie nie wierzyli...
    Nawiązując do wspomnianego wyżej artykułu fundacji, dezinformacja to najlepsze słowo jakim można opisać to co się wtedy działo, mało tego że redaktorzy naginali fakty i podawali nieprawdziwe informacje swoim czytelnikom to jeszcze wmawiali swoim "świadkom" to co rzekomo widzieli :) śmiech na sali.

    "-to wyglądało jak kangur?
    - raczej jak pies.
    - ale przypominało kangura?
    - czy ja wiem, raczej psa.
    - ale jednak trochę przypominało kangura?
    - no może trochę...
    - czyli jednak to był kangur?
    - tak :( to był kangur"

    Trzeba przyznać redaktorom FN że potrafią wyjść na swoje :)

    Odpowiedz
  • ark (2009-12-24 12:20:20) #4324 | RAPORT
    ogólnie zgadzam sie z tezami zawartymi w tym artykule , ale polemizowałbym z przykładami. Rozmawiałem z Rafałem Nowickim który zajmował się przypadkiem Zdanów, pewnie moje pytania doprowadzały go do szewskiej pasji , ale to on tam był ,to on rozmawiał z ludźmi ,bardzo łatwo ferować wyroki z za klawiatury ,inaczej sprawa ma sie gdy faktycznie jest się w centrum wiru .
    Musze przyznać ,że jestem jednym z pierwszych krytyków tego zdarzenia ,(gdy się dobrze przyjrzeć obiektowi widać że obiekty zostały sklejone szarą taśmą hudrauliczną) Ale właśnie w tym miejscu wyskakuje Rafał Nowicki do którego badań mam pełne zaufanie i jestem w kropce.
    Oczywiście Fundacja Nautilus nie jest 100% wiarygodnym źródłem sprawdzonych informacji ale jest znana (troche szkoda :))ale to oni odświerzyli Emilicin to oni coś robią ,nie ograniczają sie do przedruków artykułów z innych portali.
    żal troche rozpadu CEBUFOiZA ale cóż ambicje czasem wiecej niszcza niuż budują

    Odpowiedz
  • cgn (2009-12-30 16:58:24) #4387 | RAPORT
    Pająk o ile wiadomo, nie jest już profesorem.
    Może wg niektóych jest powieściopisarzem, ale przynajmniej podchodzi naukowo- ma jakąś teze, badania i wnioski. Ale najważniejsze jest to, że ma ODPOWIEDZI, bo dosłownie wszędzie, nawet na tej stronie, nie można się dopatrzeć wątku na temat ufo, który byłby wytłumaczony.
    Nie wiem jak was, ale mnie męczą ciagłe "pojawiłą się teza...nigdy nie dowiemy się...mozliwe że...prawdopodobne...a w następnym artykule niesamowite..." szlag trafia, kiedy człowiek stara się odnaleźć już nawet nie prawdę, ale jakąś rzetelną wiedzę.

    Odpowiedz
  • MiRy (2010-01-11 01:13:25) #4407 | RAPORT
    Punkt pierwszy.
    Artykuły nie podpisane z imienia i nazwiska to anonimy i jako takie nie powinny być poważnie brane pod uwagę. Dlaczego Ty Ivellios boisz się podpisać z imienia i nazwiska pod tym co napisałeś ? Kto napisał krytyczne uwagi wobec Ciebie ze strony Fundacji to wiemy z Twojego artykułu. Ci ludzie mieli odwagę podać swoje nazwiska bo biorą odpowiedzialność za to co mówią. Biorą odpowiedzialność ponieważ włożyli w wyjaśnienie sprawy Zdanów sporo pracy a także własnych pieniędzy. Krótko mówiąc Ci ludzie coś robią a co zrobiłeś Ty w tej sprawie? Jaki jest Twój wkład pracy ? Ponieważ przedstawiciele FN jeżdżą na miejsca wydarzeń, fotografują, dokumentują, rozmawiają ze świadkami dlatego czytelnicy prędzej przyjmą ich relację jako najbardziej prawdopodobną. Dlatego właśnie strona FN jest tak często odwiedzana przez wielu być może jak żadna inna.
    Punkt drugi.
    Piszesz cytuję "...za skandal należy uznać obrazę osób niewierzących w autentyczność incydentu w Zdanach, jakiej dopuścił się na łamach jednego z artykułów badacz z Nautilusa, pan Mikołaj Jastrzębski..." Pytam się Ciebie od kiedy to stosujesz do wyjaśnienia zjawisk dotyczących UFO kategorię wiary. Przy rzeczowym i zdroworozsądkowym podejściu do tego problemu nie ma miejsca dla takiej kategorii jak wiara. Tu podaje się konkretne sprawdzalne fakty, dowody. Kogo może obchodzić Twoja wiara lub niewiara w to co tam się wydarzyło. To że w to nie wierzysz to Twoja prywatna sprawa i nie wychodź z nią do ludzi którzy budują swoje oceny na temat rzeczywistości o sprawdzalne fakty.
    Punkt trzeci.
    Idąc dalej palcem prawej ręki po tym co powyżej napisałeś cytuję "...Badanie mające na celu sprawdzenie sugestii, że UFO ze Zdanów było tylko dwiema sklejonymi miskami, nie zostało przeprowadzone przez niezależną instytucję..." my czytelnicy Nautilusa chcielibyśmy wiedzieć jaką instytucję masz na myśli. Czy chodzi Ci o Państwowa Inspekcję Pracy, Polski Czerwony Krzyż czy może Polską Akademię Nauk ? Żadna z tego typu instytucji nie podejmie się badań w tym temacie z wiadomych względów. Gdyby się jednak okazało że masz na myśli Siebie samego to powiem że takich osób jest w kraju i za granicą więcej. Trudno o zaproszenia tam gdzie ledwo starcza na własne potrzeby.No cóż zawsze jest taka możliwość że pojedziesz na miejsce zdarzenia i przedstawisz własne wnioski. Chętnie się z nimi zapoznamy.
    Punkt czwarty.
    Wytykasz FN różne błędy żeby wykazać, że Fundacja dezinformuje, świadomie wprowadza w błąd. Czytelnicy FN nie zgadzają się zTobą. Dowód ? Nie ma ani jednego komentarza na ich stronie że FN świadomie kłamie. Policz ilość komentarzy pod ich stroną i porównaj ze swoją . Jest różnica prawda ? Jak myślisz z czego ta różnica wynika?

    Odpowiedz
  • Waggelink (2010-01-08 16:20:47) #4411 | RAPORT
    Nie trudno zauwazyc , ze NAUTILIUS dawno juz przestal byc grupa entuzjastow szukajacych odpowiedzi na pytania ignorowane przez dogmatyczna i skostniala nauke akademicka. Organizycja gloszaca sie grupa badaczy prawdopodobnie infiltrowana lub sponsorowana jest przez te same sily , ktore dzialaja w dominujacych na rynku polskim portalach.Wskazuje na to rygorystyczna Cenzura i chorobliwa niechec do prezentacji opinii niezgodnych z ICH wersja zdarzen.Rozprzestrzenianie klamstw ,dezinformacja (komentarze BERNATOWICZA do ataku na WTC) pokazaly to wyraziscie.Krzysztof Jackowski poswiecil tym ludziom wiele swej energii i czasu - popatrzcie co o Jackowskim dzisiaj CI "przyjaciele" pisza . Czy tak postepuja prawi i szlachetni ludzie? A w duzym stopniu przyczynil sie do wzrostu ICH popularnoscii Kiedys w swojej Bazie przeprowadzili eksperyment ,ktory zweryfikowac mial informacje o negatywnym wplywie tel. kom. na zywe organizmy. Do tego celu naukowcy gdzies w laboratorium (bodaj w Japonii) uzyli surowego jajka wstawionego miedzy dwa dzialajace przez 30 min. telefony ! Badacze z NAUILIUSA powtorzyli ten eksperyment i z nonszalancja idioty(a moze celowo) wlozyli DWA jajka -poddajac je promieniowaniu przez 30 minut ! Jaja pozostaly surowe a wniosek z eksperymentu brzmial nastepujaco. Telefony sa nieszkodliwe a Japonczycy to klamcy. Podwojna masa musi odebrac proporcjonalie wieksza ilosc energii lub czas napromieniowania nalezalo by wydluzyc do godziny! Ale na to Ci genialni badacze nie wpadli , chociaz przyznac musze , ze dzisiaj widze ten prosty przyklad w innym swietle . Przy pozorach poszukiwania prawdy ta grupa sieje dezinformacje i osmiesza ludzi serio podchodzacych do zjawisk paranormalnych. Dziekuje Ci Ivellios za ten tekst !

    Odpowiedz
  • netserver (2010-01-07 21:59:13) #4414 | RAPORT
    Jastrzębski napisał, że głupcami są ci co szydzą i obśmiewają nie zapoznając się dokładnie z faktami. Co jest wg mnie prawdą. Oddaje szacunek natomiast tym, co po zapoznaniu się z owymi faktami potrafią konstruktywnie obronić swoje odmienne zdanie.

    Powyższy artykuł jest żałosny Panie Ivellios dokładnie w części poświęconej Zdanom. Nie powinien Pan zajmować się krytyką. Aby zajmować się krytykowaniem na forum publicznym trzeba mieć talent nie tylko do pisania.

    Odpowiedz
  • Ivellios (2010-01-11 14:15:06) #4421 | PW | RAPORT

    Pytam się Ciebie od kiedy to stosujesz do wyjaśnienia zjawisk dotyczących UFO kategorię wiary

    Bynajmniej tego nie robie i nie zamierzam robic.

    my czytelnicy Nautilusa chcielibyśmy wiedzieć jaką instytucję masz na myśli. Czy chodzi Ci o Państwowa Inspekcję Pracy, Polski Czerwony Krzyż czy może Polską Akademię Nauk ?

    Chodzilo mi o jakakolwiek niezalezna instytucje czy grupe badawcza niepowiazana w zaden sposob z Nautilusem. Przy czym niekoniecznie musialaby to byc jakas instytucja naukowa - wiadomo, taka PAN nie bedzie narazala na szwank swojej reputacji, badajac UFO...

    Nie ma ani jednego komentarza na ich stronie że FN świadomie kłamie

    Nie ma rowniez starego forum, na ktorym bylo dosc sporo krytyki pod adresem Nautilusa - zostalo skasowane.

    Co do podpisywania sie - nie widze potrzeby ujawniania komukolwiek jakichkolwiek moich danych osobowych (czynie to tylko w wyjatkowych przypadkach, gdy uznam ze jest to absolutnie niezbedne - np korespondencja z Nautilusem :P), stad pod wszystkimi moimi artykulami i tlumaczeniami podpisuje sie nickiem.

    Odpowiedz
  • michal ... (2010-01-14 14:01:05) #4433 | RAPORT
    Do Ivellios...jak wogóle ''Pan'' śmie krytykować Fundację Nautilus w sprawie zdjęć e Zdanów. Oni poświęcili tej sprawie więcej czasu niż ''Pan'' się zajmuje takimi zjawiskami...Łatwo jest kogos ''zbesztać'' ale najpierw trzeba mieć pojęcie o sprawie którą się chce skrytykować a ''Pan'' takiego pojęcia nie ma.....

    Odpowiedz
  • Ivellios (2010-01-14 23:06:20) #4434 | PW | RAPORT
    Michale, a więc nikt nie ma prawa krytykować Nautilusa, "bo Nautilus poświęcił najwięcej czasu na badanie zdjęć ze Zdanów", tak? Skoro mam powody by kogoś krytykować i dysponuję argumentami - będę krytykował, obojętnie czy to komuś pasuje, czy nie.

    Opowiem wam teraz ciekawą sytuację. Otóż zarejestrowałem się niedawno na forum FN. Przeglądając je, natknąłem się na temat o Zdanach, nie omieszkałem więc zajrzeć doń, a przejrzawszy go postanowiłem napisać.

    Na sugestię, że test z miskami w Zdanach powinna przeprowadzić jakaś instytucja niezależna od Nautilusa (test taki wykonali tylko nautilusowicze), otrzymałem niezbyt grzecznie sformułowane pytanie "A jaką to ty organizację uznajesz za niezależną?" (tu padło kilka nazw)

    W dalszym toku dyskusji wytknąłem im Nautilusowi pewne nieścisłości przy badaniu sprawy Zdanów. Oczywiście moderator zaraz rzucił tekstem, że "krytyka bezpodstawna, proszę wrócić do tematu" (kiedy ja cały czas pisałem na temat). W końcu kilka postów później tenże sam moderator napisał prośbę, aby wszelkie wątpliwości ws Zdanów wyjaśniać... drogą emailową - bo na forum lepiej nie, bo cośtamcośtamcośtam. No ja przepraszam, ale chyba po to jest forum, żeby to na nim wyjaśniać wątpliwości, a nie prosić o wyjaśnienia na emaila...

    Dziwne, że zamiast wytłumaczyć coś oficjalnie na publicznym (tak żeby każda zainteresowana osoba mogła się z tymi tłumaczeniami w każdej chwili zapoznać), wolą to robić na emaila. Po publikacji powyższego artykułu ja również takiego emaila dostałem - pani z Nautilusa tak się rozpisała, że z tego emaila możnaby książkę wydać. Wszystko pięknie wyjaśnione, informacje kim jest szef Nectona i skąd się wziął itp itd - morze informacji. Bardzo niepozytywnie się jednak zdziwiłem, spostrzegłszy, że żadnego (żadnego!) z tych wyjaśnień nie ma na stronie FN.

    Wracając do forum FN, napisałem w temacie kolejnego posta, że po to jest forum, żeby to na nim wyjaśniać pewne sprawy, a nie kazać userom pisać emaile. Parę godzin później chciałem zajrzeć i popatrzeć, co w temacie słychać - a tu komunikat o dożywotnim banie, a w powodzie napisane, że "pańska działalność ograniczyła się do siania zamętu na forum, proszę to robić na onecie a nie u nas".

    Kolega z forum paranormalne.pl miał to samo - skrytykował Nautilusa w innej sprawie, wytknął jakieś nieścisłości itd. I też skończyło się banem za "oczernianie Nautilusa"...

    Krytyka = oczernianie i sianie zamętu. Nie wiem jak z Nautilusowiczami jest w realu, ale obserwując serwis Nautilusa i ich forum (i to co się tam dzieje) doszedłem do wniosku, że ta organizacja ma alergię na jakąkolwiek krytykę. Każde wytknięcie jakiejkolwiek nieścisłości, każda krytyka - kończy się soczystym tekstem ze strony któregoś z członków bądź czytelników FN lub blokadą konta na ich serwisie.

    A prośba o wyjaśnianie wątpliwości drogą emailową to już w ogóle IMO jeden wielki śmiech na sali.

    Odpowiedz
  • Piotr (2010-01-15 13:25:00) #4438 | RAPORT
    "Wytykasz FN różne błędy żeby wykazać, że Fundacja dezinformuje, świadomie wprowadza w błąd. Czytelnicy FN nie zgadzają się zTobą. Dowód ? Nie ma ani jednego komentarza na ich stronie że FN świadomie kłamie. Policz ilość komentarzy pod ich stroną i porównaj ze swoją . Jest różnica prawda ? Jak myślisz z czego ta różnica wynika?"

    Ja jako czytelnik nautilusa zgadzam się z teorią Ivellios'a.
    A co do komentarzy na ich stronie drogi Miry to zapewne z punktu widzenia fana fundacji tego nie widzisz, ale krytyczne komentarze po prostu nie są publikowane (wiem z doświadczenia). Moderowane komentarze maja to do siebie że można wybierać to co stawia nas w dobrym świetle, a to co psuje nasz wizerunek po prostu usunąć.

    Z forum było zupełnie inaczej, tam każdy mógł wyrazić swoją opinię i z tego co zauważyłem to pojawiła się tam masa krytycznych komentarzy (ciekawe że forum zostało skasowane). Jaki z tego wniosek? Fundacja nie preferuje krytyki i wprowadza cenzurę tam gdzie się da, wiec nie mów o tym że to tacy cudowni ludzie których wszyscy kochają, bo oni budują swój wizerunek tak jak im to pasuje.

    Odpowiedz
  • Tyrael (2010-01-29 19:31:24) #4509 | RAPORT
    Święta prawda....tak naprawde ,to nautilus to bujda,np.Dziury w ziemi? hah,przy dzisiejszej technologii to nie problem

    Odpowiedz
  • (2010-01-31 13:01:03) #4520 | RAPORT

    IteratorZX81, profesor? Mnie się odiło o uszy, że Jan Pająk jest "doktorem"...

    a profesor Bartoszewski nie jest nawet magistrem.
    Pająk wykładał na uczelni i miał tytuł profesora uczelni, ale rzeczywiście - jego stopień naukowy, to doktor.
    nie zmienia to faktu, zeby się odnosic z szacunkiem do ludzi, nawet jeśli klepią bzdury, jak Pająk.
    Życzę, żeby kolega Ivellios został choć doktorem...

    Odpowiedz
  • Ivellios (2010-03-10 12:38:19) #4658 | PW | RAPORT
    Gotterdammerung, gdybym tylko wiedział, gdzie takiej wiedzy szukać (bo szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o tym syndromie), niewątpliwie bym jej zasięgnął.

    Dzięki za ten komentarz. Objaśnił, jak mogła przebiegać obserwacja obiektu ze Zdanów.

    Niemniej jednak zdarzenie ze Zdanów w dalszym ciągu wydaje mi się wysoce nieprawdopodobne, choćby przez to, że FN dopuszczała i rozpowszechniała tylko jeden możliwy scenariusz wydarzeń, zdecydowanie odrzucając wszelkie pozostałe, m. in. te proponowane przez badaczy zagranicznych.

    Odpowiedz
  • Gotterdammerung (2010-03-10 01:39:23) #4663 | RAPORT
    "Jeden ze świadków podaje dwie różne wersje zdarzeń - inną dla "Faktu", inną dla Nautilusa, na dodatek wersja dla Nautilusa zawiera masę sprzeczności. Brak innych świadków zdarzenia w sytuacji, gdy manewry UFO nad polami tuż przy drodze międzynarodowej miały trwać co najmniej 10 minut, a wedle pamięci świadka - nawet do 30 minut (wydaje się mało wiarygodne, aby w tym czasie nie przejechał choćby jeden samochód)."

    Byłem badaczem zjawiska UFO przez wiele lat i sporą częś życia poświęciłem na jeżdżenie po kraju z przyrządami pomiarowymi, dokonując wywiadów, pomiarów, raportów... ale co do powyższego fragmentu... muszę się przyczepić bo świadczy on najwyraźniej o niewiedzy autora

    Istnieje w ufologii pewien aspekt stanowiący niejako odrębną kategorię systematyczną ale też jeden z czynników pomagających rozróżnić czy dana obserwacja jest autentyczna czy też zmyślona. aspekt ten nosi nazwę "SYNDROMU OZZ" i charakteryzuje się właśnie wspomnianymi właściwościami, czyli brakiem poczucia upływającego czasu, a właściwie całkowitym zaburzeniem świadomego poczucia upływu czasu, nie mylić ze zjawiskiem Missing Time, gdzie czas nie tyle zostaje zaburzony co pamięć o nim zostaje wykasowana, fragment wspomnień zostaje dosłownie usuniety z ludzkiego umysłu, a kontynuacja wznawia się w momencie jego pierwszego cięcia.

    W zjawisku zwanym syndromem OZZ mamy do czynienia z zaburzeniem postrzegania upływu czasu, oraz z trudnością rozpoznawania nawet bardzo znanej okolicy. dodatkowo występują tu również takie rzeczy jak bezgłos, brak jakichkolwiek odgłosów, dźwięków dobiegających z otoczenia, spowolnienie ruchów i reakcji, zanik elektryczności w całej okolicy a co najdziwniejsze, brak jakiegokolwiek ruchu kołowego samochodów, rowerów i innych pojazdów, nawet w godzinach szczytu.
    Powyższa litania zjawisk składająca się na całość zwaną Syndromem OZZ nie jest wymysłem science fiction a wielokrotnie potwierdzanym faktem w wielu autentycznych relacjach z bliskich spotkań, co więcej
    jej pojawienie się i dokładny opis są czynnikami uwiarygodniającymi cale zdarzenie.
    Nie twierdzę, ze Fundacja Nautilius mówi zawsze prawdę bo sam naciąłem się na jej oszustwa i kłamliwe obietnice pana Roberta Bernatowicza, który podstępnie oszukał niemal połowę badaczy w kraju, w tym również mnie. ale co do różnic czasowych i braku przejeżdżających pojazdów radziłbym przed napisaniem takiego artykułu zasięgnąć nieco wiedzy fachowej, bo zdradza on znamiona ignorancji

    z poważaniem Były Ufolog

    Odpowiedz
  • Zniesmaczony (2010-05-27 14:31:37) #5012 | RAPORT
    Hmmm... ktoś pisze, że nie ma na ich stronie żadnych słów krytyki? To bardzo proste... każdy komentarz weryfikuje moderator.. wszystkie niewygodne są usuwane.. polecam przeczytać jakikolwiek artykuł na stronie FN i komentarze...
    Brednie w nich wypisane aż bolą.... widać, że użytkownicy celowo ironizują swoje wypowiedzi, co chyba o czymś świadczy....

    Odpowiedz
  • RT (2010-11-18 12:58:02) #5805 | RAPORT
    Jestem pasjonatem wszystkiego co lata. Nie śledzę prasy ufologicznej ani informacji na ten temat. Mój kontakt z tą tematyką jest raczej przypadkowy. Po trafieniu na stronę Fundacji Nautilus i zobaczeniu relacji o metalicznym "UFO" doszedłem, niezależnie, do wniosku prezentowanego w artykule. Oni naprawdę są po to by wprowadzać zamęt i dezinformację. Tak samo jest w temacie WTC choć za teorią spiskową opowiada się wiele sław nauki i inżynierii!. Co utwierdziło mnie w opinii że FN jest być może agendą dezinformacyjną?.
    Sami, parę lat temu, pisali na swojej stronie, że dostali sprzęt audio i ,chyba, wideo z ambasady USA. Takich rzeczy nie dostaje się za piękne oczy.
    Nawet jasnowidz, Krzysztof Jackowski który miał potwierdzić prawdziwość zdarzenia, obnażył nieświadomie mistyfikację rzekomego "UFO ze Zdan".
    Powiedział: "śruba ... spójrz na to odwrotnie".
    To prawdziwy jasnowidz. Widzi coś tylko nie potrafi dokładnie tego zinterpretować .
    Sądziłem że miski były sklejone (są takie kleje, specjalnie do metalu, np. Loctite) ale w kontekście tej wypowiedzi wnioskuję że zostały one, prawdopodobnie, skręcone centralną śrubą zeszlifowaną dla niepoznaki a możliwe że dodatkowo jeszcze połączone szarą taśmą klejącą.
    Trzeba spojrzeć "odwrotnie" czyli być może z dołu (na zdjęciach widać górę "pojazdu") żeby to dojrzeć. Trzech ludzi ... zgadza się!. Jeden fotografował, jeden wyrzucał (odchylony jest w charakterystyczny sposób. Typowy dla kogoś rzucającego w powietrze jakiś wirujący przedmiot) a jeden był obok robiąc "tłumek". Wszyscy byli w zmowie by zrealizować swój cel (promocja Zdan?).
    Widziałem w swoim życiu trzy przypadki które z czystym sumieniem mogę określić mianem UFO ale "UFO ze Zdan" nim nie jest!.
    W kilku przypadkach FN zablokowała na YT dodawanie opinii po moich komentarzach.
    Zresztą na YT ewidentnie pojawia się masa fałszywek od ludzi których z czystym sumieniem można określić epitetem "oszołom". Można też stwierdzić jawną oraz skrytą cenzurę (np. przez blokowanie liczników odwiedzin) i dezinformację systemową tematyki UFO.
    Wszystko to powoduje że trzeba mieć niesłychanie wyczulone i skuteczne "filtry" by odsiać szum informacyjny od prawdziwych doniesień. Nie jest to łatwe.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • sir (2011-01-04 18:37:15) #6005 | RAPORT | E-mail
    Słabo się orientuję w temtatyce UFO. Interesują mnie te zjawiska. Odnosząc się do opracowania Ivellios"a zgadzam się na zasadzie logicznego myślenia. FN jest znana ale uważam , że zbyt powierzchownie pewne rzeczy traktuje. Może taki styl albo tak jest wygodnie. Sam miałbym ochotę się tym zająć ale profesjonalnie , bez owijania faktów w przysłowiową bawełną i bełkotu sensacyjnego dla popularności. Brak czasu. Czasami troszeczkę logiki wystarczy by dostrzecz rzeczy takimi jakimi są np sklejone miski .
    Pozdrawiam.




    Odpowiedz
  • dvddvd (2011-05-19 01:07:33) #6566 | RAPORT | E-mail
    co racja to racja tylko .. ufo to nie zjawisko paranormalne ale czysto fizyczne

    Odpowiedz
  • BERNADETTA (2011-08-04 11:14:01) #6840 | RAPORT | E-mail
    Biblijny punkt widzenia
    UFO — posłańcy od Boga?
    W MIARĘ zbliżania się końca XX wieku i pogarszania warunków na świecie coraz powszechniejsza staje się wiara w nie zidentyfikowane obiekty latające (UFO) i w ich pasażerów, istoty pozaziemskie. Czy UFO to tylko fikcja, oszustwo, mistyfikacja, której się dopuszczają ludzie zabawiający się kosztem łatwowiernych?
    Do tych, którzy utrzymują, że widzieli UFO albo jego pozaziemskich pasażerów, należą osoby sprawiające wrażenie normalnych i godnych zaufania; w przybyszów z innych planet wierzą nawet ludzie wykształceni posiadający tytuły naukowe. Są przekonani, że kosmici obserwują Ziemian, a czasem nawiązują z nimi łączność. Istnieją kluby skupiające osoby, które utrzymują, jakoby miały kontakt z przybyszami z kosmosu.
    Kosmiczna akcja ratunkowa
    W książce Aliens Among Us (Kosmici są wśród nas) Ruth Montgomery zamieściła wywiady z kilkoma osobami należącymi do rosnącej grupy ludzi przekonanych, iż są przybyszami spoza Ziemi przebywającymi w ludzkich ciałach. Część z nich zapowiada, iż w roku 2000 nastąpi „wydarzenie kosmiczne, do którego przygotowują się zastępy aniołów i władców”. Niektórzy wierzą, że kosmici wykorzystują UFO między innymi do zbierania i przechowywania okazów roślin i zwierząt albo że chcą na swych statkach ewakuować miliony mieszkańców naszej planety przed grożącym jej zniszczeniem. Po tej wielkiej zagładzie ludzie zostaną ponownie osadzeni na Ziemi i nastanie „Nowy Wiek i Nowy Porządek” świadomości duchowej. Pewien młody człowiek ze stanu Kolorado w USA, członek grupy „Kosmiczna Młodzież”, z całą powagą oznajmił naszemu wysłannikowi: „Ja i moi przyjaciele czekamy, aż nasi kosmiczni przodkowie nas stąd teleportują”.
    Niektóre osoby uważające się za istoty pozaziemskie twierdzą, iż kieruje nimi Bóg. Inne utrzymują, że swobodnie zasięgają Jego rad w sprawie niesienia pomocy ludzkości. Czy Bóg posługuje się przybyszami z innych planet, by uratować rodzaj ludzki przed nadciągającą ogólnoświatową katastrofą?
    Jak Bóg komunikuje się z ludźmi
    Na początku dziejów człowieka Bóg porozumiewał się z ludźmi. W sprawozdaniu biblijnym opisano Jego rozmowy między innymi z Adamem i Ewą, Noem czy Abrahamem (1 Mojżeszowa 3:8-10; 6:13; 15:1). Bóg kierował spisaniem Biblii, objawiając swą wolę przez sny, głosy i wizje. Ale czy po skompletowaniu tej Księgi dalej istniała potrzeba, żeby niebiosa bezpośrednio komunikowały się z ludźmi? Nie, ponieważ Pismo Święte spisano po to, „aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła” (2 Tymoteusza 3:17). Oznajmia ono, że w tych ciężkich czasach należy się kierować spisanym Słowem Bożym. Czy są jakiekolwiek podstawy, by sądzić, iż Bóg mimo to udziela bezpośrednich informacji lub specjalnych wskazówek przez jakiegoś pozaziemskiego wysłannika? Nie, ponieważ apostoł Paweł oświadczył: „Choćbyśmy nawet my albo choćby anioł z nieba oznajmił wam jako dobrą nowinę coś poza tym, co wam oznajmiliśmy jako dobrą nowinę, niech będzie przeklęty” (Galatów 1:8).
    Wprawdzie wypowiedzi rzekomych kosmitów zdają się harmonizować z proroctwami biblijnymi zapowiadającymi, że na Ziemi wkrótce nastąpi kataklizm, który pociągnie za sobą radykalne zmiany, sugerują jednak, iż ludzie zostaną ocaleni dzięki jakimś stworzeniom. Biblia nie nawołuje ludzi do szukania schronienia na pozaziemskim statku kosmicznym czy w jakimkolwiek innym miejscu. Wyjaśnia raczej, że ochronę może zapewnić jedynie oddanie się Bogu, usymbolizowane chrztem wodnym (1 Piotra 3:21; porównaj Psalm 91:7; Mateusza 28:19, 20; Jana 17:3). Jezus zaś powiedział, że „kto wytrwa do końca, ten zostanie wybawiony” (Mateusza 24:13).
    Czy w tych wersetach nie podkreślono, że do przeżycia potrzebne jest nie tyle fizyczne schronienie, ile duchowa więź z Bogiem? A zatem zamiast pomagać ludziom w znalezieniu ocalenia, opowieści o „pozaziemskich istotach” odwracają ich uwagę od rzeczywistych wymagań Boga, których spełnianie zapewni wieczną pomyślność.
    Kto mógłby próbować odciągnąć ludzi od ocalenia zgotowanego przez Boga, a jednocześnie podawać się za Jego wysłannika? Ed Conroy w książce Report on Communion (Raport o komunikacji) pisze, że „poważni ufolodzy [badacze UFO] zajmujący się też naukami społecznymi” włączają do swych prac badania porównawcze „‚zmór’, duchów, upiorów, widziadeł, wizji religijnych oraz tego, co się uważa za demony”. Wielu ufologów i osób podających się za kosmitów w ludzkiej postaci twierdzi, że do podróżowania właściwie nie potrzeba statków kosmicznych. Istoty pozaziemskie mogą się poruszać w sposób niewidzialny bez pojazdu kosmicznego i materializować się w dowolnym miejscu na ziemi.
    Biblia ostrzega, że Szatanowi i jego demonom zależy na wprowadzeniu ludzi w błąd. Wykorzystują ich rozpacz i poczucie beznadziejności, podsuwając im atrakcyjne, lecz fałszywe rozwiązania (2 Koryntian 11:14). Dlatego Pismo Święte uprzedza: „W późniejszych czasach niektórzy odpadną od wiary, zwracając uwagę na zwodnicze natchnione wypowiedzi oraz nauki demonów” (1 Tymoteusza 4:1).
    A zatem bez względu na to, w jakiej postaci pojawiają się takie istoty, należy się odciąć od ich domniemanych wizyt oraz pozornie dobroczynnego kierownictwa. Kto zamiast Słowa Bożego trzyma się wskazówek „istot pozaziemskich”, popełnia w tych krytycznych czasach straszliwy błąd, który nieuchronnie sprowadzi go na manowce

    Odpowiedz
  • duś (2011-10-13 19:51:28) #7001 | RAPORT
    w latach 84 -86 na ulicy kartuskiej grupa dzieci bawiąc się na podwórku byli świadkami jak popołudniu nad bloki nadleciał latający dysk w przerażeniu pobiegli do domu ciekawe czemu o tym nikt nie pisze a było bardzo dużo sfiatków i jest to prawda

    Odpowiedz
  • zaciekawiony (2014-12-27 21:57:03) #10868 | RAPORT | E-mail
    Dezinformacja zaczęła się już wcześniej - Bzowski strasznie często robił zdjęcia UFO nad Warszawą. Problem polegał na tym że inni pasjonaci oglądający niebo w te same noce, niczego nie dostrzegali - zdjęcia wykonywał tylko Bzowski, gdy był sam.

    Odpowiedz
  • Ger (2016-01-25 15:51:48) #13918 | RAPORT
    Gdynia i Nadarzyn to akurat najmniej trafnie dobrane przypadki dezinformacji. A wystarczyło sięgnąć do istniejącej literatury, bądź skontaktować się z osobami, które weryfikowały te przypadki...

    Odpowiedz | Zobacz odpowiedzi (1)
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2018 by Radio Paranormalium