[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Channeling - moda, oszustwo czy nowa droga poznania?


Dodano: 2006-03-14 20:46:00 | Wyświetleń: 25831 | Przeczytam później
Channeling"Channeling" jest bardzo specyficznym sposobem kontaktu bytów niematerialnych z człowiekiem. To one wybierają właściwą, z ich punktu widzenia, osobę, porozumiewają się z jej umysłem, a podświadomość przekłada to na słowa mówione bądź pisane. Pozaziemskie byty rzadko używają języka werbalnego, zaś komunikacja z nimi odbywa się w jakimś transie. Zdaniem nadawców przekazów, największa trudność polega na tym, że fizyczne byty, czyli ludzie, nie wyrażają zgody na przejęcie pełnej kontroli nad nimi w czasie transmisji. Tymczasem tylko chwilowe zrzeczenie się swej osobowości pozwala na prawdziwą komunikację.

W wielu wypadkach mają miejsce sesje channelingowe, w których uczestniczy grupa ludzi, najczęściej przyjaciół osoby kontaktującej się channelingiem. Oni zadają różne pytania i otrzymują na nie odpowiedzi, niestety, często mało precyzyjne, opatrzone niekiedy komentarzem, że jeszcze nie czas na odkrycie tych spraw lub że człowiek nie jest jeszcze gotowy na ten typ wiedzy.

ChannelingNa amerykańskim rynku wydawniczym spotyka się obszerną literaturę, wyrosłą z tych źródeł i popularną tam od szeregu lat. U nas pojawiła się ona stosunkowo niedawno i są to przeważnie tłumaczenia z języka angielskiego. Z rodzimych autorów najbardziej znana jest Elżbieta Nowalska, która opublikowała parę książek napisanych "pismem intuicyjnym", jak sama to określiła, na treść ich składają się przesłania Energii dla mieszkańców Ziemi.

Jaką wiedzę otrzymujemy drogą channelingu?

Przede wszystkim mowa jest o powiązaniu Ziemi z kosmosem. Jest to wiodący temat w amerykańskiej literaturze channelingowej. Przykładem może być książka Phyllis V. Schlemmer "Jedyną planetą Ziemia", gruby tom, na który składają się obszerne przekazy bytów pozaziemskich, jak i dialogi z nimi. Z wcześniejszych publikacji popularnością cieszyła się książka "Zwiastuni świtu" Barbary Marciniak, Amerykanki polskiego pochodzenia.

ChannelingDruga grupa tematyczna dotyczy kierunku rozwoju naszej cywilizacji przemysłowej. Mieszkańcy innych światów zaniepokojeni są beztroskim egoizmem człowieka, który traktuje Ziemię jak martwy organizm, eksploatując ją bez opamiętania, czym doprowadził do klęski ekologicznej, która coraz wyraźniej zaznacza się na wszystkich kontynentach.

Sporo miejsca zajmują też sprawy: rozwoju duchowego, kontrowersji na styku wiedzy i wiary oraz potrzeby wypracowania nowego światopoglądu. Ta tematyka dominuje przede wszystkim w książkach E. Nowalskiej.

Postaram się teraz przybliżyć zasygnalizowaną wyżej problematykę, opierając się na wymienionych publikacjach, jak i odwołując się do innych.

Powody zainteresowania Ziemią

Ilekroć uczestnicy sesji channelingowych pytają o to, dowiadują się, że cywilizacje pozaziemskie czują się odpowiedzialne za skolonizowaną niegdyś planetę. Ponadto niepokoi je pycha człowieka, który uzurpuje sobie prawo kontrolowania całej ludzkości.

Autorzy "Gwiezdnego dziedzictwa" podają, że najmocniej związani z Ziemią są Plejadanie i mieszkańcy Zeta Reticuli. Ci ostatni odpowiedzialni są za tak zwane "wzięcia" różnych osób do statków kosmicznych. Ponadto odwiedzały Ziemię także istoty z Syriusza, kontaktujące się z dawnymi Egipcjanami, którym przekazały obszerną wiedzę z zakresu medycyny i astronomii.

Natomiast cywilizacja z Zeta Reticuli szuka u nas odnowy genetycznej, gdyż rozmnażanie się drogą klonowania doprowadziło do degeneracji rasy. W kolejnej książce "Przybysze z wewnętrznych światów" autorzy akcentują duże podobieństwa w drodze rozwojowej ich cywilizacji i naszej. Otóż Zety doprowadziły do takiego zatrucia swej planety, że nie mogły już na niej żyć i musiały zejść pod powierzchnię. Obwiniały za to swoje emocje i drogą genetycznych manipulacji eliminowały je, wycofując się z biologicznej prokreacji. Zanikły więzi międzypersonalne. Obecnie widzą swoje ubóstwo wewnętrzne i dążą do regeneracji swej rasy przy pomocy ziemskiego kodu genetycznego. Chcąc poznać specyfikę ludzkich emocji, umieszczają w ciałach "wziętych" implanty, czyli rodzaj sond.

O związkach Ziemi z innymi cywilizacjami mówi książka "Jedyną planetą Ziemia", Wymienia na przykład cywilizacje Hoova i Altea, które są fizyczne, jednak różnią się od Ziemian. I tak Alteanie mają dużo wyższe wibracje od nas, co sprawia, że są półprzeźroczyści. Natomiast Hoovidzi są niżsi, ciemnowłosi i ciemnoskórzy, a przy tym bardzo podobni do ludzi. Wiele dusz z tamtych cywilizacji inkarnowało się na Ziemi i teraz czują potrzebę wsparcia jej.

ChannelingBardzo zawikłane powiązania Plejadan z Ziemią przedstawia w swej książce B. Marciniak. W świetle jej relacji oni byli kiedyś Pierwszymi Projektantami Ziemi i wyposażyli ludzi w swoje DNA. Nasza planeta miała pełnić funkcję międzygalaktycznego centrum wymiany informacji. Najwyższemu Stwórcy pomagały powołane przez niego hierarchie pomniejszych bogów-stwórców, spośród których część wyłamała się ze służby i zagarnęła Ziemię dla siebie. Autorka nazywa ich "bogami ciemności", którzy "żywią się" negatywnymi emocjami ludzkimi, pobudzanymi za pomocą specjalnych urządzeń. Obecnie nadeszła właściwa chwila do pozbycia się tej niewoli, dlatego dobrzy bogowie-stwórcy przesyłają na Ziemię wibracje miłości.

Trzeba przyznać, że ze wszystkich znanych mi przekazów channelingowych ta opowieść brzmi najbardziej baśniowo, w stylu literatury fantasy.

Jak wspomniałam wyżej, drugi nurt tematyczny w komunikacji channelingowej związany jest z troską o przyszłość Ziemi. Podobno nasza planeta jest jedyną, której mieszkańcy kierują się wolną wolą. Mogą więc dokonywać świadomych wyborów. Niestety, ludzie wybrali dla siebie rolę pasożyta na ciele Ziemi, a za najwyższy cel postawili sobie jak największe uprzyjemnienie bieżącego życia, choćby kosztem przyszłych pokoleń. Widząc postępującą degradację planety, narody obwiniają się wzajemnie, nie chcąc dostrzegać własnych błędów. Ten sam styl bycia prezentują jednostki. Nadawcy przekazów dziwią się: "Jak mogą narody egzystować w pokoju, jeśli ich ludzie nie są w pokoju sami z sobą?" Jest to bardzo sensownie postawione pytanie. Wkracza ono już w tematykę kolejnego nurtu, traktującego o naszym rozwoju duchowym.

Interesująco naświetlają te sprawy książki E. Nowalskiej, zawierające przekazy kilku wysoko postawionych Energii, przybierających na czas transmisji popularne polskie imiona.

Mnie zainteresowała publikacja zatytułowana "Ziemia w oczach Zaświatów. Myśli z innego wymiaru". Autorka przedstawiła w niej swój kontakt z Energią "Wojtek", której zebrani zadawali ważne dla nich pytania. Wojtek wyjaśniał istotę swej misji, mającej na celu nauczyć ludzi "czerpania ze swego wewnętrznego skupienia myślowego wiary w istotę człowieka", jak też zrozumienia, że człowiek jako taki jest najważniejszy, dlatego każdy powinien nauczyć się "w innych dostrzegać to, co widzi w sobie samym". Podkreślał, że ludzie wytworzyli nadmiar zła, "które wielkością swoją znacznie przerosło tę miarę zła, w granicach której jest ono dobre".

Uznał dalej, że największym zagrożeniem dla Ziemi i człowieka jest chęć dominowania nad innymi, pragnienie bycia "kimś" i związana z tym pogoń za dobrami materialnymi i przyjemnościami. Tymczasem "losem ludzi na Ziemi jest doznawanie na zmianę cierpienia i radości", by móc tym sposobem kształtować uczucia. "Jeśli życie pozbawione jest uczuć, to jest ono bezsensem. Życie to aktywność, dzięki której uczysz się doznawać tego, co dobre, złe, miłe oraz dawać innym swe serce, myśli i czyny".

Podkreślał też mocno nierozwagę ludzi, którzy pozwolili, by wrodzone dobro "zasklepiło się w nich", co doprowadziło do akceptacji zakłamania i fałszu. Współczesny człowiek przesadnie koncentruje się na sferze materii, wypierając ze swego życia duchowość, podczas gdy zadaniem jego jest zachowanie odpowiednich proporcji między nimi.

Z rad, jakich Energie udzielały w swoich przekazach, warto odnotować potrzebę analizowania wydarzeń życiowych w ten sposób, aby widzieć swoje życie jako ciąg zdarzeń i myśli, a nie wyrywkowych epizodów. Tylko takie postrzeganie daje wiedzę o sobie, opartą na "widzeniu ciągu zdarzeń dziejących się w życiu człowieka, dostrzeganiu ich wzajemnych zależności". Te i podobne nauki sprowadzają się do nadrzędnej myśli: "Nie ma innej drogi przed Człowiekiem jak ta, którą jest wewnętrzne doskonalenie siebie".

Natomiast wspomniane wcześniej kontrowersje na styku wiedzy i wiary wiążą się ściśle z potrzebą wypracowania nowego światopoglądu. W przekazach nie chodzi o jakiś nowy system wierzeń, kanonów, praw, narzuconych wszystkim i surowo przestrzegany. Nadawcy transmisji jak najbardziej optują za tolerancją i mówiąc o nowym światopoglądzie, mają na uwadze proces, jaki powinien zachodzić w umyśle poszczególnych ludzi, kierujących się wglądem w siebie, słuchających głosu własnej duszy.

Można by tu postawić za J. White pytanie: "Czy przekazy zgodne są z naukami głównych religii i tradycji duchowych świata? Jeśli nie, to dlaczego?" Próbę odpowiedzi na to podjęłam między innymi w swojej książce "Tajemnice przeszłości i przyszłości Ziemi według jasnowidzenia, legend, channelingu i teleobserwacji", z której przytoczę potrzebny tutaj fragment, nawiązujący do postawionego wyżej pytania, a dotyczący początkowo książki "Zwiastuni świtu":

Channeling"Tę zgodność sprowadziłabym do uznania Najwyższego Stwórcy i potrzeby wdrożenia idei miłości oraz rozwoju duchowego, prowadzącego do rozszerzenia świadomości, a tym samym przekształcenia naszego stylu życia na harmonijny z planetą i wszystkimi bytami fizycznymi i bezcielesnymi. Natomiast o religiach książka wypowiada się negatywnie, uważając że wprowadziły one wiele zła w życie ludzkości. Zbieżne to jest ze stanowiskiem Plejadan w publikacji, które tak sformułował autor:

Mogłoby się wydawać, że przekazy channelingowe są antyreligijne. Nie jest tak. Energia Wojtek w książce Nowalskiej mówi o religii, że wyrosła ona z "objawienia się Zaświatów". Jednak dające do myślenia są następne zdania: "Gdybyście zobaczyli swego brata tysiące lat temu który na widok zaświatowej istoty orzekł, że to jakaś istota boska, to znaczy określił ją mianem bóstwa, to zrozumielibyście, że tylko dzięki takiemu symbolowi możemy być obecni w waszym myśleniu. Gdybyśmy powiedzieli, że JESTEŚMY KOSIMITAMI, to rezultat byłby taki, że zaczęlibyście nas wypytywać o poziom rozwoju naszej cywilizacji. A tu nie ma żadnego rozwoju cywilizacyjnego. Jest to rozwój MYŚLI, DUCHA, ENERGII. Uważamy więc, że najbliższe temu, co tu naprawdę jest, jest to, o czym opowiada wasza wiara. (...) ...nie wszystko, co głosi wasza wiara, jest zgodne z prawdą". Dalej zwraca uwagę na fakt wykorzystania religii dla władzy, czyli manipulowania innymi, ale podkreśla, że ważniejsze jest, iż "dzięki religiom wzbogacały się uczucia ludzi i rozwijała się w nich sfera duchowa".

Zapytany o Boga, odpowiada: "Mówiąc o nas, zaświatowych energiach, wspominam często o ENERGII, która przewyższa inne stopniem Swego naładowania, nazywając ją PANEM ZAŚWIATÓW. (...) Ale to jedynie symbol dla was. (...) Ale na pewno nie jest to PAN w sensie karania i nagradzania, bo ON tego po prostu nie robi..."

Analizując przekazy istot pozaziemskich, zauważa się, że wszystkie uznają Najwyższy Byt, różnie go określając i wszystkie wiążą nasze religie z przybyszami z kosmosu, akcentując wypaczenia, jakie poczynili potem ludzie, co obróciło się na ich niekorzyść."

Jak widać, transmisje nie walczą z przekonaniem człowieka o potrzebie świętości w życiu ani z jego wiarą w Stwórcę. Chcą nam tylko uświadomić niestosowność ślepej wiary we wszystko, co głoszą religie, które przez wieki nauczania wypaczyły szereg spraw, często, zresztą, w najlepszej, ich zdaniem, intencji. Właśnie te wypaczenia, uwidaczniające się na ogół w interpretacji świata i życia, wywołują kontrowersje z materialistyczną w swych założeniach nauką. Człowiek myślący, a więc rozwijający się, musi często wybierać między posłuszeństwem, którego wymaga wyznawana religia, a tym, co głosi nowoczesna nauka. Prowadzi to do zakłócenia jego spokoju wewnętrznego, wywołuje dysharmonię, która uzewnętrznia się w codziennym życiu.

Nadawcom nie chodzi o pozbawienie wiary ludzkości, byłoby to, zresztą, niemożliwe. Oni rozumieją, że światopogląd człowieka zależy od poziomu jego świadomości, wiedzy i rozwoju duchowego. Dlatego kierują swe przesłania do kręgu ludzi nie związanych ani z fundamentalizmem religijnym, ani naukowym, za to otwartych na poznanie.

Czy przesłania channelingowe budzą zaufanie?

Pytanie to, podobnie jak inne (typu: kim jestem?), wymaga indywidualnej odpowiedzi. Inaczej sformułuje ją racjonalista, a inaczej zwolennik wiedzy tajemnej. Ten pierwszy, wychowany w kulcie nauki, odrzuci channeling, gdyż nie poddaje się żadnym naukowym metodom weryfikacji. Uzna go za wytwór chorej wyobraźni. Drugi natomiast powtórzy za Steinerem: "Kto za wiedzę uważa to, co się ujawnia zmysłom i będącemu na ich usługach rozumowi, dla tego wiedza tajemna będzie tylko pustym wyrażeniem".

Nie znaczy to bynajmniej, że uważam przekazy channelingowe za część wiedzy tajemnej. Chodzi mi wyłącznie o otwarcie się człowieka na nieznane, o dopuszczenie przez niego istnienia innych dróg poznania, nie akceptowanych przez oficjalną naukę.

Ciekawe przy tym jest stanowisko wielu ludzi mocno związanych z religią. Są oni skłonni przyjmować za prawdziwe doświadczenia mistyczne, aprobowane przez Kościół, ale odrzucają podobne przeżycia transowe, jak choćby channeling czy regresing, bo nie znajdują one uznania u duchowieństwa, bądź są wręcz potępiane przez nie jako przejawy sił nieczystych.

ChannelingLudzie rzadko szukają prawdy w sobie, w głosie swej intuicji, w mowie duszy. Wolą polegać na autorytecie Kościoła lub Nauki, chociaż tu i tu występują tacy sami, jak oni, ludzie, a więc mogący mylić się, celowo ukrywać niewygodne dla siebie fakty, kierować się nie Prawdą, lecz tak zwanym nadrzędnym interesem reprezentowanych przez siebie instytucji.

Zaufanie do głoszonego przez nie paradygmatu nie powinno jednak zastępować własnego myślenia, wartościowania, gdyż usypia umysł, spycha go na pozycje biernego konsumenta, wygodnictwa, hamuje własny, wewnętrzny rozwój (przy okazji podaję znaczenie "paradygmatu" według ujęcia prof. W. W. Harmana: "Paradygmat to zbiór nie kwestionowanych przekonań na temat człowieka, społeczeństwa i wszechświata, zawierający w sobie pewien system wartości, który z kolei wyznacza kierunek działaniom jednostki i społeczeństwa").

Należałoby teraz ustosunkować się do pytania postawionego w nagłówku artykułu. Przedtem jednak warto byłoby wyjaśnić sobie zagadnie istnienia bytów niematerialnych typu "Wojtka", jak i cywilizacji pozaziemskich.

Opublikowany niedawno na tych łamach obszerny artykuł o transkomunikacji wydaje mi się na tyle przekonujący, żeby przyjąć istnienie Zaświatów i możliwości kontaktowania się z nimi. Są też inne źródła potwierdzające nadprzestrzeń (obszar, którego istnienie można, jak dotąd, udowodnić jedynie matematycznie lub nadzmysłowo), zamieszkałą przez niefizyczne byty. Między innymi pisze o tym John White, żyjący współcześnie autor książki "Świt Ery Wodnika. Spotkanie Ducha i Nauki" Uznaje on istnienie "sfer egzystencji różnych niż ludzka, zamieszkiwanych przez znacznie bardziej rozwinięte istoty, zatroskane o nas i współodczuwające z nami. Ich istnienie jest według wielu tradycji nierozerwalnie związane z naszym. (...) Z ich punktu widzenia przyszłość rasy ludzkiej istnieje już w pewnym, nie dookreślonym stopniu - swym dalekosiężnym wzrokiem dostrzegają stojące przed nami możliwości i mogą w niezauważalny sposób prowadzić nas ku upragnionym celom".

Również teleobsewatorzy wojskowi zetknęli się z niematerialnymi bytami w nadprzestrzeni. W tej sytuacji odrzucanie istnienia tych istot nie miałoby sensu. Wobec tego należy również zaakceptować ich próby porozumienia się z nami.

Wydaje mi się łatwiejsze do przyjęcia istnienie innych cywilizacji pozaziemskich niż uznanie nadprzestrzeni i jej mieszkańców. Skoro więc zgodzimy się na byty niefizyczne w Zaświatach, dlaczego nie mielibyśmy tego samego zrobić wobec przybyszów z głębi galaktyki? Dlaczego nie przyjąć za prawdę faktu łączności channelingowej z nimi? Z kolei, przyjmując to do wiadomości, dlaczego odrzucać ich rewelacje, często sprzeczne ze stanowiskiem oficjalnej nauki, jak na przykład te dotyczące czasu egzystowania człowieka na Ziemi? Godząc się na nowe drogi poznania, otwieramy sobie dostęp do źródeł wiedzy niewyobrażalnie starszej od naszej. Nic dziwnego, że wiele przekazów będzie budzić kontrowersje, a nawet sprzeciw, podyktowany ograniczonymi możliwościami ludzkiego mózgu.

Grupy channelingowe, zanim zdecydują się opublikować zawartość przekazów, dyskutują je między sobą, dokonują pewnych selekcji, dobierając często materiał pod kątem możliwości przyswojenia go przez tych, którzy poszukują nowych interpretacji, nowych dróg własnego rozwoju. Niektóre publikacje są mimo tego zbyt szokujące dla przeciętnego odbiorcy, którego myślenie ukierunkowane jest przez religię bądź oficjalną naukę. Ludzie tego typu odrzucają więc omawiane książki, uznając je za bzdury, odgrzewanie mitycznych wątków bądź wręcz za przejaw szatańskich podstępów, mających na celu odwiedzenie ich od jedynego źródła Prawdy, za jakie uznają swoje kościoły lub utrwalone poglądy naukowe.

Z tego względu jesteśmy świadkami zwalczania czasopism o profilu parapsychologicznym, tępienia ich przez księży i przedstawicieli nauki. Każda z walczących stron posługuje się własną argumentacją, ośmieszając założenia adwersarzy i starając się wykazać niepodważalność swojego stanowiska. Co począć w tej sytuacji? Komu wierzyć? Sobie - oto jedyna słuszna odpowiedź. Mędrcy Wschodu od bardzo dawna nauczają, że każdy z nas nosi prawdę w sobie, dlatego postulują ćwiczenie wglądu w siebie, poznawania siebie i poszukiwania odpowiedzi w sobie.

Dlatego człowiek zadający pytanie zamieszczone w tytule tego artykułu, musi polegać na sobie. Jeżeli zdecyduje się przyjąć channeling za nową drogę poznania, na pewno zbudzi się w nim wątpliwość czy każda publikacja tego typu jest prawdziwa, zwłaszcza że zawartości ich niekiedy wykluczają się.

Zgadzam się z tym, że zastrzeżenia rodzą się przy książkach pełnych ogólników i moralizowania. Być może mamy wtedy do czynienia z tak zwanym "fałszywym prorokiem", kimś w rodzaju "nawiedzonego" . Wówczas, kierując się najlepszymi intencjami, przetwarza on różne wiadomości ze źródeł autentycznych lub nieprawdziwych, zabarwiając to własną fantazją.

Inni mieszają wiedzę channelingową ze swoją intuicją, dopowiadając rzeczy, których nie usłyszeli, a które, ich zdaniem, tak powinny wyglądać. Tego rodzaju publikacje mogą być interesujące jako obraz cudzego myślenia, pewna inspiracja, ale nie skłaniają do przyjmowania wszystkiego za pewnik. Te dwie grupy autorów można uznać za ulegające modzie i posiadające jednocześnie poczucie misji, jaką mają do spełnienia.

Pozostaje ostatnia grupa, najbardziej wiarygodna, operująca mnóstwem faktów mających odniesienie do przeszłości Ziemi i duże prawdopodobieństwo. Autorzy tych publikacji nie są bezkrytyczni wobec otrzymywanych przekazów, starają się zweryfikować jak najbardziej ich jakość poprzez stawianie zmodyfikowanych pytań, krążących wciąż wokół tego samego zagadnienia. Pytania kierują do różnych nadawców, a potem porównują wypowiedzi, wyciągają wnioski, ewentualnie dzielą się z nadawcami swoimi wątpliwościami.

Sądzę, że błędem byłoby odrzucanie channelingu tylko dlatego, że nauka nie jest w stanie uzasadnić tej transmisji. Nauka wciąż nie jest w stanie udowodnić wielu spraw metafizycznych, jak na przykład istnienia duszy, a mimo tego uznajemy je za prawdziwe. Rozwój fizyki kwantowej otwiera jednak nowe możliwości przed oficjalną wiedzą i zbliża ją do przyjęcia pewnych rozwiązań dawno już zadomowionych w wykpiwanej tak chętnie ezoteryce.

Autor: muhad www.paranormalne.pl

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Anna (2008-11-02 15:41:13) #1263 | RAPORT
    Prawdziwy channeling ma tylko parę osób na świecie i one nie pobierają za to żadnych gratyfikacji, natomiast reszta to oszustwa a na pewno branie pieniędzy za to jest oszustwem. W necie są ogłoszenia, sprawdźcie. Jedną z najlepszych channelingerek jest Pani Laura Knight-Jadczyk. Wiele lat badała to zjawisko, jest fenomenalna w tej dziedzinie.

    Odpowiedz
  • liz miranda nohemi (2009-03-27 19:53:03) #2646 | RAPORT
    ciesze sie ze sa tacy ludzie jak ty o otwartych umyslach. od dawna interesuja mnie sprawy duchowe.odmalego dziecka wiedzialam iszukalam boga i znalazlam go w swoim wnetrzu.dziwie sie ludzia zeoddaja swe zycie jakim kolwiek autorytetom ktorzy maja sami pracy nad soba bardzo duzo(slepy prowadzi slepego).kazdy czlowiek moze otrzymywac prrzekazy irozwijac sie duchowo isc droga do swiatla.jestem cichutka mmyszka przed ktora stanela kola swiatla az dwa razy i zapoczatkowala moj rozwoj duchowy ja rowniez otrzymuje przekazy np.2012r. oraz moich spraw zyciowych.caly czas pracuje nad soba bo wiem ze bede pomagac innym ludzia ktorzy otrzymia prawo laski bo maja w sercach milosc abeda to ludzie z roznych ras i religi.szanuja oni kazde zycie,ziemie i wszechswiat.pracy jest bardzoooooooooduzo.dziekuje.liz miranda nohemi

    Odpowiedz
  • Pablo (2009-07-09 07:11:56) #3577 | RAPORT
    Bardzo ciekawym i racjonalnym channelingiem jest prowadzony od niedawna w Polsce Projekt Asystent. Polecam bo sesje są naprawdę interesujące i cały materiał jest po polsku, więc nie ma problemów z tłumaczeniem. Można znaleźć przez google. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • Giaur (2010-04-18 01:40:31) #4550 | RAPORT
    No ładnie...
    Najpierw wyczytałem, że są pozbawieni wolnej woli a potem dziwią się, że u nas chcemy się wzajemnie kontrolować...

    Niemniej - wszystko to daje skromny grunt pod (stary) New World Order. Bliżej temu nurtowi do siania "nowego" moralnego podejścia - by się zjednoczyć (czyli porzucić kulturowe "wyjątkowości") i w imię słuchania się wszechwidzącego oka oddać się pod pełną kontrolę małej grupy ludzi - lobbystów, co tymczasem, w trakcie dążenia do światowego rządu - zarabiają niezliczone pieniądze na wojnach (broń, farmaceutyka), klęskach żywiołowych (HAARP, medialnie kolorowane pomoce humanitarne) i chorobach (farmaceutyka)

    "chęć dominowania nad innymi, pragnienie bycia "kimś" i związana z tym pogoń za dobrami materialnymi i przyjemnościami."
    no niestety - jednak to wynika z faktu. że ktoś ma "chęć dominowania nad innymi", więc my zaufani w jego szczodrość myślimy, że to, co daje nam i wmawia to prawda - reklamy(hipnoza, sugestie, manipulacja faktami), telewizja(hipnoza, sugestie, manipulacja faktami), polityka, która już od dawna ma w dupie, co mamy do powiedzenia, mimo, że my jesteśmy "zwierzchnik władzy".

    Z resztą - "pragnienie bycia "kimś" i związana z tym pogoń za dobrami materialnymi i przyjemnościami" to nic innego jak aktualna definicja spełniania instynktu samozachowawczego - jesteś nikim to nie ma Cię... materializm to konieczność (gratuluję Żydom) ale jest to wypaczone ("gratuluję" " dzieciom reklamy, czyli nam...) a przyjemność ... tu znowu Żydzi mają rację - wszystko w dobrych i słusznych proporcjach
    ale zachód swoje: "Kochamy się raz na tydzień - co robić" "Nie mam ochoty na seks - jestem chora?" "Zwiększ rozmiary swojego penisa!" "Masturbacja/onanizacja - mity i zalety: ogólnie jest zdrowe" (zdrowe? głupie - oducza cierpliwości)

    Więc kochane potomstwo planetoid - idziemy na dno "Get down" hehe... Fajnie jak na kombanie :/

    Odpowiedz
  • Jerzy (2011-12-10 16:20:24) #7086 | RAPORT | E-mail
    Przez przypadek trafiłem na tą stronę ciekawe artykułu, ale to, co tu jest zapisane to proszę się nie gniewać to wielka bzdura te napisane książki to ludzka fantazja wizje nie oparte na prawdziwych spotkaniach z innymi spoza naszej planety po prostu jest ludzkie zapotrzebowanie i ludzka ciekawość, co się nami dzieje po śmierci. Trudno uwierzyć ze człowiek może odwiedzać inne życia, trudno uwierzyć, że człowiek może opuszczać ciało ziemskie wędrować po innych wymiarach i wracać nad ranem do wego ciała czy uwierzycie, że ta historia moja trwa nadal i nie ma końca nie jestem wstanie napisać wszystkiego w jednym zdaniu, więc będę poruszał krótko różne tematy wiem, że trudno wam będzie mi uwierzyć w tą historię, ale to doważ należy jak ja odbierzecie, jeśli będziecie mieli problemy mnie zrozumieć przeczytajcie to trzy razy i wtedy ocenicie czy to, co pisze jest prawdą. Kontakty poza ziemskie, rzeczywiście jest prawdą, że ziemia jak i inne nazwałem strefy potem napisze, dlaczego strefy są powiązane ziemią to za sprawą człowieka tylko spytacie, dlaczego ziemia jest jak to nazwałem największą sceną, na której my wszyscy, którzy już jesteśmy i ci, co przychodzą po nas mają swe scenariusze, które musimy grać od urodzin do końca naszych dni zaraz usłyszę, że życie jest moich rękach i to moja zasługa tak wielu myśli, bo nie wie e ziemski człowiek dzieli się na dwie części Cześ ziemska to ciało cześć druga to nazwany przez religie duch, ale człowieczy to on ożywia Ziemskie ciało, trudno uwierzyć całą swą, wiedzę przynosi, na ziemię, są wybrańcy różnych dziedzin jak fizycy matematycy tworzą naukę niewiedzą o tym już mają zakodowaną tak skrócie wygląda nasz postęp naszej cywilizacji na ziemi jest ziemski program związany z resztą świata. To ciekawe, że mamy ukryty początek naszego życia na ziemi i cały rozwój, który trwa już, który nie ma końca. Powody zainteresowaniem Ziemią ktoś tu kłamie, kto, o kogo się martwi odpowiedz jest prosta w ziemskim człowieku są dwie postacie ziemski człowiek biologiczny i religijny duch człowieczy ciało po śmierci zostaje na ziemi a on opuszcza go można to wytłumaczyć obrazowo ogniwa łańcuch połączone razem jak obręcz koła czy możecie zrozumieć, że nasze ziemskie nawyki jak zazdrość nienawiść dominacja nad drugim człowiekiem prawo panowania nad światem i kontrolowania całej ludzkości to nie jest w ciele ziemskiego ciała, lecz duchu człowieczym to przykre poznać prawdę o ziemskim człowieku tajemnica ziemskiego człowieka poznanie jej to tragedia to mało pozwiedzane poznać prawdę o Nas samych, może byśmy lepiej zrozumieli to wszystko gdyby między człowiekiem biologicznym a człowiekiem duchem nie było dodatkowego nazwałem to programem to on robi zamieszanie w filozofii ziemskiego człowieka. Autorzy Gwiezdnego Dziedzictwa! To nie jest tak jak piszą oni nie muszą nas porywać statkami czytając urywki mam wrażenie albo bogata fontazia te nasze wszystkie światy są, że sobą związane jeden nie może istnieć bez drugiego rzeczywiście są różne formy życia człowieka obrazowo ziemski człowiek to biologiczna postać a inne strefy mają formę ożywienia ciała, nie muszą się martwić o genetyczny materiał jak tu piszą to nieprawda ziemia nie jest wcale przez nikogo chroniona to następny temat to znowu tragedia człowieka, jeśli odkryje prawdę człowiek ziemski jest bezsilni do tych, co przychodzą do as na ziemię, powiem tak biologiczni mają krótki czas opuszczenia Ciała a nie biologiczni mogą opuścić swe drugie ciało na lata zostawać w pierwszej formie życia,czas przechodzenia między strefami i odległości to sekundy. Piszecie, że ziemia ma jedyna, która kieruje się ludzie wolną wolą to znowu nie prawda, co piszą to nie jest tak wydaje nam się, że mamy i kierujemy się wolną wolą dopóki nie dojdzie do kontaktu inną strefą potrząsek jest dla ziemskiego człowieka, który nasiąknięty religią przyjaznym nastawieniem do innych nie dostanie pierwszego szoku kontakcie a teraz moja historia, która nie ma końca zacząłem opuszczać ziemskie ciało wędrować po innych strefach, które odwiedzałem początku mnie to ciekawiło zawsze chciałem szybko zasypiać, bo wtedy rozpoczynałem wędrówki po strefach tak to nazwałem. Myślałem, że nic mi nie grozi aż pewnego dnia odwiedziłem znajomych i wtedy zaczęły się moje problemy to tak w skrócie już na początku oni wiedzieli przyśni dominie szybko się uczyli od innych weszłam jedną strefę oni przyszli za mną wepchali mi w pachwinę coś, co zadawało mi wiele bólu udało mi się po jakimś czasie usunąć to, ale oni jeszcze raz wsadzili mi tylko w inne miejsce i jak jadłem czy tylko się napiłem odczuwałem ten organ. Przyszło ich dwoje i tak pierw. dobrowolnie miałem oddać swe życie i swą wolę w uszach wyprzedzają moje myśli znęcają się nad moim ciałem gwałcą mnie zadają mi cielesne bule chcą żebym zgodził się, że mogą wracać do mnie teraz ataku moją rodzeni a co moją wolą która ma mi pomóc usunąć tych co mnie oszukali czy jest na tyle silna prawda jest taka są dwie grupy ta pierwsza nie dyskutuje z tobą tylko robią co chcą z tobą jesteś zerem chociaż duch człowieczy wywodzi się ich rodu wcielony ciało ziemskie jesteś zerem ta druga grupa to ci co rozmawiają Tobą ci szybko się uczyli a dziś wiedzą, że wielu się przygląda, ale niecącą pomóc usunąć ich ode mnie a ci poczynają sobie coraz lepiej. Chciałem żeby mi pomogła Pani Wanda, ale jej terapia na odległość to czysta kpina, co do egzorcystów oni się boją wchodzić tak daleko nie wiedzą tego, co ja to smutne, ale trzymają się starych zasad, ale ja wiem teraz, że i oni stoją za straconej pozycji w uwolnieni mnie od tych ludzi nazwałem ich łowcami skór są narażeni tak jak ja między dobrocią a złem wpadają ich ręce tak wpadło wielu księży myśląc, że rozmawiają Bogiem. Niczego nie wynosiłem tych stref to smutne, co mnie spotkało trafiłem na znajomych, którzy okazali się oszustami ludźmi o ciemnych charakterach to nie jest tak, że nie mogą mnie puścić człowiek nie jest przyszykowany na takie spotkania naszym programie nie ma ani śladu o takiej informacji jakby była nie zgodziłbym się.To smutne będąc katolikiem stałem się innym człowiekiem ja tez się dużo nauczyłem i uczę się nadal nie napisałem wszystkiego, wielu powie masz fantazje, dzień musze tym żyć i jeszcze jeno, jeśli byś się zgodził to jest ta wola, którą musiał być oddać a to twoja śmierć i mojego luszczaego odbicia czy jest możliwość żeby dali mi spokój to smutne zostałeś sam nikt cię nie rozumie mówią, ne, choć ich świat, ale to on tak chce, ale ciałem łączy nas program, który normalnie nie pozwala człowiekowi duszy tak sobie opuścić cała ta jego wola to wybór zostać z swym duchem Albo opuścić ziemskie ciało reszta to, co nazywamy przeznaczeniem. Kuszenie to program, do którego trzeba wejść żeby przebywać na ziemi nieograniczony cs czy mogą zrezygnować tego tak, jeśli tylko chcą, ale jak na razie nie mają woli opuszczenia mnie, czy mnie ktoś zrozumie, co się wepchałem łowcami skór czy jest jakieś rozwiązanie to smutne, ale tego kontaktu jak ja czy łowcy skór wszyscy stracą myślę, że może moja rodzina nie będzie już ścigana przez łowców skór jak ich nazwałem czy teraz wiecie kont rodzi i przychodzi zło to smutne, że zło wygrywa pierwszą rundę Teraz wiecie skąd przychodzi na ziemię zło

    Odpowiedz
  • Clash77 (2012-01-01 15:21:18) #7133 | RAPORT
    Chciałbym podziękować Pani za ciekawy artykuł. Naprawdę dobry. Szczęsliwego Nowego Roku

    Odpowiedz
  • Jurek (2012-03-13 16:14:03) #7292 | RAPORT
    Ooooch...
    Bzdury tutaj publikujecie. Dajecie szerokie pole manerwru dla róznej maści manipulatorów i oszołomów.
    Oni wam wmówią apokalipsę i koniec świata.
    A sami będą z tego ciągnęli kasę.
    To śmiech, na czym a raczej na kim żerujecie.
    Mam was w duszy. I to doczesnej a nie challingowanej.

    Odpowiedz
  • Jurek (2012-03-13 16:26:29) #7293 | RAPORT
    Oooo0ch...
    Powtarzam jeszcze raz. Przestańcie naiwnych czytelników karmić bzdurami o Apokalipsie i głosach pozaziemskich. Macie ich w ten sposób w garści i dążycie do sekciarstwa.
    A ja nie dam się zmanipulować wy pierdzioleni nawiedzeni. To wszystko w tym temacie.

    Odpowiedz
  • Jurek (2012-03-13 16:26:35) #7294 | RAPORT
    Oooo0ch...
    Powtarzam jeszcze raz. Przestańcie naiwnych czytelników karmić bzdurami o Apokalipsie i głosach pozaziemskich. Macie ich w ten sposób w garści i dążycie do sekciarstwa.
    A ja nie dam się zmanipulować wy pierdzioleni nawiedzeni. To wszystko w tym temacie.

    Odpowiedz
  • Ted (2012-05-30 11:42:12) #7446 | RAPORT
    Widać tutaj działanie demonów. Biblia zwraca uwagę na fakt, ze ludzie odwrócą sie od religii i staną przeciw niej!
    Zawsze wydawało mi sie, że to tylko możliwe w przypadku gdyby ktoś z "kosmosu" wylądował i stwierdził, że to oni "zasiali" życie na ziemi. Teraz widzę, że tak to rzeczywiscie się stanie. Ilez potrzeba bedzie wiary, zeby nie dać sie zwieść takim "kosmitom". Widać tutaj wiele wpływów Szatana np. odwieczna naukę o duszy nieśmiertelnej, która jest wierutnym kłamstwem, wymierzonym przeciw Bogu!
    To Bóg powiedział: zjecie - umrzecie, a Szatan "napewno nie umrzecie". Jeżeli żyje cząstka (dusza) to nie umarli! - przemyślcie to!

    Odpowiedz
  • normals (2015-03-15 7:29:05) #11683 | RAPORT
    Otworzylem oczy .I teraz widze jaka jest prawda.Od dawna sledzilem wszystko na naukowych kanalach o religi ,ufo ,kosmitach.A potem przeczytalem ksiazke "Misja" napisana przez Michel Desmarquet i to zmienilo moj swiat .Wszystkim majacym otwarty umysl polecam

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"