Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
ARTYKUŁY
CIEKAWOSTKI
NAJNOWSZE FILMY
Relacja o ID #1225, wysłana przez MarlenkaLenka

Data obserwacji: nie podano
Co zaobserwowano (przybliżona kategoryzacja): inne
Miejsce dokonania obserwacji: Dom




Hmm... Nie wiem od czego zacząć, może od tego, że w wieku około 6/7 lat doświadczyłam OOBE, nie używając żadnej metody, byłam za mała, by w ogóle wiedzieć, że coś takiego istnieje! Pamiętam, że byłam w ZOO, w klatce z małpami, to było dziwne. Kilka razy jeszcze przytrafiło mi się coś podobnego, ale byłam w całkiem innych miejscach. Ustało. W gimnazjum zaczęło się powtarzać to zjawisko? Nawet nie wiem jak to nazwać. Normalnie chodziłam do szkoły, mówiłam do ludzi, ale oni tak jakby mnie nie widzieli (bo nie widzieli), wtedy postanowiłam poszukać w internecie co to może być. Przeraziłam się jak zaczęłam o tym czytać. Na szczęście nie tylko ja tego doświadczyłam, w klasie miałam koleżankę, która miała to samo... Mówiła, że też nie używała żadnych metod, samo `przyszło`. Wtedy wiedziałam, że mogę z kimś wymieniać się doświadczeniami itd. Odbiegając od tematu o OOBE, zawsze gdy siedziałam w domu sama działy się dziwne rzeczy, coś szurało o podłogę, słyszałam pukanie do drzwi, a gdy do nich podchodziłam tam nikogo nie było, rodzice próbowali mi wmówić, że ktoś się wygłupiał, pukał do drzwi i uciekał po schodach, ale nie słyszałam żadnych kroków za drzwiami. Czasami też czułam przyjemny chłód, mama mówiła bym się tego nie bała. Ona kiedyś też doświadczyła spotkania z duchem swojej mamy, a mojej babci, mówiła że to ona przychodzi do mnie bym nie czuła się samotna, gdy nie chciałam tego mówiła bym głośno rozmawiała, wtedy odejdzie. Tak też robiłam, bo bałam się tego. Faktycznie, gdy wypowiedziałam słowa głośno, które kierowałam do tego czegoś chłód momentalnie przechodził. Nie wierzyłam do końca w istnienie czegoś nadprzyrodzonego. Dość niedawno, bo kilka miesięcy temu miałam dziwny sen, na łóżku odbijało się tak jakby ciało, którego tam nie było i rozmawiałam z kimś, na drugi dzień zmarła moja ciocia. Wcześniej też wyjechałam za granicę do siostry, leżałam na łóżku (byłam sama w domu), było ciepło, a na twarzy poczułam chłód, ale różnił się od tego, który czułam w rodzinnym domu, ten był nieprzyjemny, zesztywniałam, po kilku minutach przeszło. Dość niedawno, kilka dni temu, gdy wykonywałam codzienne czynności, akurat obierałam w kuchni ziemniaki na obiad, zaczęły lecieć mi łzy (same z siebie, nawet tego nie kontrolowałam) i zaczęłam ciężko oddychać, czułam czyjąś obecność, że stoi w drzwiach kuchni i patrzy na mnie, to był zły wzrok, coś złego na mnie patrzyło. Gdy ustało, z niewiadomych powodów usiadłam na podłodze, choć tego nie planowałam, tak jakby coś mną kierowało. Przestraszyłam się, wstałam i idąc w stronę komputera, by zadzwonić na skype do rodziców i opowiedzieć im o tym poczułam jak coś patrzy na mnie siedząc w salonie na kanapie. Rozpłakałam się (teraz był to kontrolowany płacz, taki ze strachu). Ojciec nie chciał mi wierzyć, powiedział, że jestem nienormalna, wymyślam sobie, mama zaś uwierzyła i powiedziała bym włączyła światła w całym domu i powiedziała głośno `WYPIE**ALAJ!`, ale bałam się, bo kuchnię z resztą domu dzielił salon, w którym czułam czyjąś obecność... Zaczęłam czytać i czytać, niby większość zgadzała się z tym co czułam, czego doświadczyłam, przez pierwsze dwa dni bałam się zasnąć, nie spałam do 5 nad ranem, spałam z siostrą w jednym łóżku, na wszelki wypadek, o godzinie 2:57 zapalił się telefon siostry, sam, bez przyczyny. Bateria pełna, nie dostała żadnej wiadomości, zapytałam ją, by zobaczyła, która godzina, powiedziała `za trzy trzecia`, przeraziłam się... Ale nic się nie stało. Wczoraj tz. 21.10.2013r. około godziny 13 przyszła dwuletnia córka mojej siostry 3 razy mówiąc, że ktoś puka, wiadomo że takie małe dziecko nie zmyśliłoby sobie, że ktoś puka, bo jest za małe, za każdym razem gdy podchodziłam do drzwi nie było nikogo. Zadzwoniła mama i powiedziała, że babcia jest w szpitalu w bardzo ciężkim stanie. Kilka dni wcześniej miałam sen, który oznaczał, że ktoś z rodziny będzie przyczyną mojego smutku. Więc bylam przygotowana, że stanie się coś złego, jakieś przeczucie. Kilka godzin później zadzwonił mój młodszy brat i powiedział, że babcia nie żyje. Dziś 22.10.2013r. miałam strasznie niespokojny sen, ale niestety nie pamiętam co mi się śniło. Rozmawiałam z kolegą kilka dni temu i on zasugerował, że mogę być medium lub mieć jakieś zdolności paranormalne... Nie wiem co o tym myśleć.




SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
NAJNOWSZE ARTYKUŁY
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium