Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
Komentarz o ID 7015 do artykulu:
Poznaj dzieci indygo!
(wróć do artykułu)
  • Aaroniro (2011-10-25 10:53:23) | RAPORT
    Witam wszystkich Braci i Siostry Indygo oraz pozostałych ludzi poszukujących prawdy i rozwijających swą świadomość. Temat Indygo zainteresował mnie niedawno,gdyż ostatnio to właśnie zacząłem dogłębnie wnikać w tematykę zjawisk paranormalnych które w sumie interesowały mnie od dawna, lecz po ujrzeniu na niebie przepięknych 6 pomarańczowych wirujących obiektów przełamała sie we mnie ta blokada i ruszyłem dalej tam gdzie zawsze chciałem. W temat tego co czułem od młodych lat.Przeczytałem dość sporo materiałów na temat Indygo`s i znalazłem w końcu wytłumaczenie swoich zachowań już od małego bajtla.Chciałbym podzielić się z wami kochani... Może mnie upewnicie w prawdzie... zaczne może od światopoglądu który wykreował się we mnie już od młodych lat i choćbym chciał to nie zmienie tego,gdybym to zrobił było by mi łatwiej żyć z tymi ludzmi pełnymi agresji i niskiego poziomu moralnego.Już od 3 kl. podstawówki, czuję w sercu ogromną potrzebę pomagania, lecz wtedy inteligencją nie grzeszyłem i tak strasznie mi smutno bylo gdy inni uczyli się razem a ja nie mogłem nikomu pomoc choć tak strasznie chciałem.to czego nas w szkole uczyli zupełnie mnie nie interesowało.Czułem ze musze nieść pomoc, nie wiedziałem jeszcze w jaki sposób ale wiedziałem ze pragne tego całym sercem...ilekroć nadażała sie tylko okazja dawałem z siebie wszystko by sprawić komuś radość, nieść jaką kolwiek pomoc.To jedna z wielu cech Indygo`s.Teraz już wiem skąd to zamiłowanie i oddanie ku dobru drugiej osoby.Całe lata czułem się zupełnie odosobniony choć jestem w stanie dogadać się z innymi, z każdym, nawet z najskrytszym człowiekiem. Wciaż czułem się odmieńcem.kimś kto nie pasuje do ogółu .kimś kto nie chce iść z resztą, tylko zasiać swoje ziarno by jeśli ktoś kto je zrozumie i doceni,zaufa,mogł za mną pojść do lepszego świata.To dziwne prawda? Od małego wierze w skrajnie wygórowane aspekty życia moralnego.Tylko prawość i dobro. Ukryte marzenie , by na świecie każdy się kochał pełnia serca,by każdy dbał o bliźniego,by nigdzie nie było agresji i konkurencji, by każdy był traktowany na równi. By miłóść była tym czym jest naprawde. Najsilniejszym i najpiękniejszym uczuciem pełnym bezwarunkowości i zaufania. Brzydze się kłamstwem i wszelkim złem. Od młodych lat boli mnie serce gdy widze cierpienie ludzi, złamane serca, przemoc w moim otoczeniu wciąż była i nawet na mnie się odbiła pare razy zupełnie bez powodu. Czuję wewnętrzny smutek widząc to co się dzieje wokół nas.Olbrzymi smutek. Nie potrafie byc obojętnym...Jak widać taki moj cel, by nieść światło? Nadzieje? wciąż szukam swego celu tu na ziemi... kiedyś pamiętam, miałem może 9 lat... wracałem do domu,nagle poczułem jakbym sam do siebie , ale to nie tak fizycznie ale bardziej tak, podświadomie, jakby moja dusza zadała to pytanie tak dosadnie zdezorientowana" kim jestem? jaki jest mój cel?" i takie coś usłyszałem w wieku 9 lat bądz nawet wcześniej.Czułem przy tym ze nie ja poruszam swoim ciałem, tylko jakbym na chwile stał sie tym właśnie głosem... Nie wiem moi drodzy jak to opisać, ale od tamtego czasu czekałem na kolejny raz. teraz mam 27 lat, na przestrzeni tych lat zdażyło mi się to jeszcze około 5-7razy. Dalej...Co do cech... jak każde dziecko Indygo` z tego co wyczytałem jest szczególnie uzdolnione... od zawsze szukałem zainteresowań,stwierdzam po latach ze mam talent do wszystkiego co twórcze, co wymaga użycia serca i wyobraźni. w technikum zacząłem malować , szkicowac, w szybkim czasie opanowałem oczywiście nikt nigdy mnie nie uczył, opanowałem szkice perspektywistyczne, co widzę to namaluje dokładnie tak jak widze... Trójwymiarowe grafitti oczywiście też, od tego się zaczęło... jednak chciałem spróbować wiecej, zacząłem grać na perkusji,jak powiedział znajomy który ma już za sobą mase doświadczenia muzyce."w dwa miesiące zrobiłem tyle co ich perkusista w dwa lata" niestety musiałem odstawić perkę, chwyciłem za keyboard... poczucie wylewania uczuć na instrument od dawna we mnie tkwiło... nie mając pojęcia o nutach itp. wymyślałem i tworzyłem takie próbki że nawet moja siostra która uczyła sie grać 7 lat , miala problem to zagrać, a wszyscy którzy słyszeli, mieli łezkę w oczach.nieapomne tego... to wielki zaszczyt dla mnie był... teraz aktualnie gram na gitarze, postępy robie napewno nieprzeciętne, choć jakoś nie zwracam na to juz uwagi...Co dalej... empatia... jest to cecha głowna dzieci Indygo... zawsze się zastanawiałem, dlaczego czuje się smutny kiedy przedchwilą byłem radosny. no właśnie... Empatia. wyczuwanie czyjegoś samopoczucia, nawet nie wiedziałem ze coś takiego moze być... czesto spotykając nowych ludzi od razu wyczuwam jacy są tam w głębi,dobrzy czy źli... To dziwne uczucie, albo poczucie takiej bliskiej więzi i ciepło i radość na splocie słonecznym klatki piersiowej albo , obawa i poczucie niepokoju. 90% się sprawdziło... Wielu moich znajomych otwiera się przede mna, ja sam czasem nie wiem skąd mowię jak zaprogramowany, z pasją, czasem właśnie ze łzami w oczach. tego właśnie nie rozumiem... Dlaczego gdy mowię coś naprawde szczerego , coś na czym tak mocno mi zależy by ktoś , obojetnie kto, by ten ktoś to dostrzegł w sobie i żył według tych wartości które np. ma w sobie ale ich nie widzi... Czemu płaczę gdy manifestuje prawdę o kimś, o czymś co jest tak bardzo istotne a ludzie tego nie widzą... Skąd to mam... Pomożcie kochani... ahhh jest tak wiele do napisania... Pozdrawiam gorąco... Wkrótce się zjednoczymy w naszym wspólnym celu przebudzenia świadomości i odbudowy nowego świata... Tęsknie za wami...Tylko wśród was,czuję się dobrze... Potrafię wyczuć od razu w jakie towarzystwo wchodze... tak niewielu was znam... tak mało nas jest... jeśli oczywiście też jestem Indygo...

    DODAJ ODPOWIEDŹ DO TEGO KOMENTARZA

  • SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    NAJNOWSZE ARTYKUŁY
    Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium