[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!

opinie o tabexie


Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Badanie prenatalne wykrywające autyzm mogłoby pozbawić świat przyszłych geniuszy


Dodano: 2009-01-29 20:29:51 | Wyświetleń: 16640 | Przeczytam później
Najnowsza książka autorstwa prof. Simona Barona-Cohena spekuluje, że "brytyjski Einstein" Paul Dirac cierpiał na autyzm. Autor książki, będący ekspertem w sprawach autyzmu, ostrzega, że badanie prenatalne wykrywające to schorzenie może spowodować, że tacy geniusze, jak np Dirac, już nigdy się nie urodzą.

Paul Dirac
Paul Dirac, pionier mechaniki kwantowej, wykazywał pewne objawy autyzmu


Nowa książka, autorstwa największego brytyjskiego fizyka od czasów Newtona, zawiera spekulacje, że zarówno ogromne zdolności matematyczne Diraca jak i jego ekstremalne problemy ze współżyciem w społeczeństwie miały swoją przyczynę w niezdiagnozowanym autyzmie.

Takie stwierdzenie - zawarte w napisanej przez Grahama Farmelo biografii Paula Diraca "The Strangest Man" - zamieścił w swoim artykule na stronach internetowych BBC czołowy badacz autyzmu, profesor Simon Baron-Cohen. Baron-Cohen mówi, że potrzebna jest publiczna dyskusja o prenatalnym diagnozowaniu autyzmu. Choć takie badanie nie jest obecnie możliwe, wkrótce może się to zmienić.

Baron-Cohen twierdzi, że zastosowanie selekcji embrionów podczas zapłodnienia in-vitro w celu odrzucenia embrionów posiadających geny odpowiedzialne za autyzm może spowodować, że potencjalne osoby posiadające wielkie zdolności matematyczne mogą się nigdy nie urodzić.

Więcej o teorii profesora Byrona-Cohena opowiemy za chwilę, teraz przyjrzyjmy się książce Grahama Farmelo, która przedstawia nam bardzo szczegółowy obraz uzdolnionego, lecz bardzo dziwnego człowieka, mającego zaburzone relacje z własnymi rodzicami. Wkład, jaki miał Paul Dirac w rozwój nauki, według Farmelo jest szokująco słabo doceniany i w większości nieznany w samej Wielkiej Brytanii, szczególnie w rodzinnym mieście Diraca, Bristolu.

Paul Dirac był jednym z pionierów mechaniki i elektrodynamiki kwantowej. W 1930 roku przewidział, że elektron posiada ekwiwalentną antycząsteczkę, zwaną pozytronem - to pojęcie początkowo spotkało się ze sceptycyzmem i drwinami ze strony niektórych fizyków, jednak dwa lata później eksperymentalnie potwierdzono jego poprawność.

Dirac jest najmłodszym fizykiem teoretycznym, który otrzymał nagrodę Nobla, i który rok wcześniej, w 1932 roku, został profesorem matematyki katedry Lucasa na Uniwersytecie w Cambridge. Mając wtedy 29 lat, był zaledwie kilka miesięcy starszy od Newtona, który otrzymał ten sam tytuł w 1669 roku. Obecnie tytuł ten posiada profesor Stephen Hawking.

Fizyk Freeman Dyson tak podsumował wielki dorobek naukowy Diraca:

Jego wielkie odkrycia były jak znakomicie wyrzeźbione marmurowe posągi, spadające z nieba jeden po drugim. On wydawał się być zdolnym do czarowania praw natury przy pomocy czystej myśli.

Być może nie jest rzeczą zaskakującą, że Dirac był również osobą wysoce niekonwencjonalną (tak określił go Farmelo, cytując współczesnego Diracowi Nielsa Bohra). Nawet Einstein dostrzegł niezwykłość Diraca. W liście do przyjaciela napisał tak: "Mam problem z Dirac'iem. To balansowanie na oszałamiającej ścieżce pomiędzy geniuszem a szaleństwem jest przerażające".

Dirac miał skłonności do bardzo długiego milczenia i słynął ze swoich wyraźnie pozbawionych emocji reakcji na wydarzenia. Często też dokonywał bardzo dosłownej interpretacji wypowiedzi innych ludzi. Wszystkie te cechy są objawami autyzmu.

Kiedy Farmelo rozmawiał z Baronem-Cohenem o autyzmie, badacz powiedział, że uderzyły go dwie rzeczy. Przede wszystkim, ludzie z autyzmem często poznają swoje żony zagranicą, "być może dlatego, że kobiety z innych państw bywają bardziej tolerancyjne wobec nietypowych zachowań, niż kobiety które autystycy poznają we własnym kręgu kulturowym". Dirac był żonaty z węgierką przez ponad 50 lat.

Baron-Cohen stwierdził również, że ludzie z autyzmem są niezwykle lojalni. "Gdy stwierdzają, że ich przyjaciel cierpi niesprawiedliwość, często są tym tak oburzeni, że zaczynają zaniedbywać lub nawet całkowicie odkładają na bok swoje prawie niezmienne codzienne procedury, byle tylko takiej osobie pomóc". Dirac wykazywał wielką lojalność wobec swoich przyjaciół, fizyków Pyotra Kapitsa i Wernera Heisenberga. Pewne poszlaki wskazują na to, że ojciec Diraca, Paul Charles, również cierpiał na autyzm i że w rodzinie Diraców miały miejsce depresja i samobójstwo.

Jakkolwiek trudno zdiagnozować autyzm u człowieka, który zmarł w 1984 roku, profesor Baron-Cohen argumentuje, że zapobieganie przypadkom autyzmu poprzez wykrywanie genów odpowiedzialnych za to schorzenie może spowodować, że tak wspaniałe indywidualności jak Dirac mogą się nigdy nie urodzić.

Profesor Simon Baron-Cohen pisze w swoim artykule:

Obecnie badanie nie doszło jeszcze do etapu, w którym autyzm może być wykrywany prenatalnie przy użyciu testu biologicznego, i lepiej byłoby gdyby do tego etapu nie dotarło... bo jeśli ma to "zapobiegać" autyzmowi i doprowadzić do tego, że lekarze będą zalecać matkom rozważenie przerwania ciąży na wypadek gdyby dziecko okazało się być "pozytywne", to co jeszcze możemy utracić przy takiej redukcji dzieci chorych na autyzm?

Na przykład, czy zmniejszyłoby to liczbę przyszłych wielkich matematyków? Albo, gdyby badanie doprowadziło do opracowania jakiejś metody leczenia w fazie prenatalnej, jak np farmakologiczne zablokowanie efektu testosteronu, co jest już obecnie możliwe, to czy na pewno chcielibyśmy czegoś takiego?

Przy badaniach prenatalnych naukowcy muszą być ostrożni, żeby przypadkiem nie powtórzyć historii z eugeniką lub "wyleczyć" nie tylko autyzm, ale też związane z nim talenty, które leczenia nie potrzebują.


A jeśli badanie prenatalne wykrywające autyzm stanie się możliwe, to czy powinniśmy używać nauki medycznej, żeby "wyleczyć" to schorzenie?

James Randerson, The Guardian, 7 stycznia 2009
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • ynn (2009-01-30 00:56:57) #2126 | RAPORT
    Wydaje mi się że każdy ma jakieś cechy autyzmu, tyle tylko ze u geniuszy się najbardziej rzucają w oczy ponieważ są popularni i stanowią zainteresowanie większej liczby ludzi.

    Odpowiedz
  • hawa49 (2009-01-30 23:34:51) #2133 | RAPORT
    ynn, nie masz racji.
    Nie każdy ma cechy autyzmu, tj trudności z komunikowaniem, kontaktami społecznymi i zachowaniem. Tylko gdy występuje zespół tych trzech objawów mówimy o autyzmie.
    Tak więc autyzm jest złozonym zaburzeniem... jeśli jesteś nieśmiały, czy małomówny - to jeszcze nie jest autyzm.
    10 % osób z autyzmem ma jakieś genialne zdolności, tj zdarza się to dużo częściej niż u pozostałej części populacji.
    Zapraszam na www.domrainmana.pl
    tam więcej informacji :)

    Odpowiedz
  • MichałIV (2009-02-01 20:29:17) #2170 | RAPORT
    Artykuł ten zabrzmiał mi trochę jak protest przeciwko badaniom prenatalnym, które przecież - chcemy tego czy nie - będą się rozwijały. Co najwyżej nieco je opóźnimy.
    Co do meritum - mam wrażenie, że Bozia jest na ogół bardzo sprawiedliwa i obdarza nas wszystkich umysłami o podobnych potencjałach. Problem leży w wykorzystaniu - jeśli ktoś ma talent w czymś, to z reguły płaci brakami w innych dziedzinach. Wybitni matematycy z reguły mają utrudnione relacje społeczne i muszą (!) mieć emocje na niższym poziomie. Emocje niszczą matematyka. Za to dodają życia kompozytorom i malarzom. Tak niezwykły facet jak Dirac musiał też jakąś daninę zapłacić, a niekoniecznie był to od razu autyzm. Einstein też miał kłopoty z codziennością. Karol Gauss zginął młodo z podobnych powodów. Etc, etc.
    Autyzm ma wiele postaci, różne objawy (oprócz kilku stałych cech, "żelaznych", Cannerowskich). Znam wielu autystyków, wśród nich ani jednego geniusza...Obawiam się jednak, aczkolwiek jest to myśl czarna i mnie samemu się nie podoba, że autyzm nie jest warunkiem koniecznym bycia geniuszem.
    Sumując: wg mnie geniusz to ktoś o niesłychanie "wyciągniętych" w jednym kierunku możliwościach umysłu kosztem innych kierunków, a autystyk to ktoś o uszczuplonym, niestety, potencjale, z przyczyn nieznanych jak dotąd. Być może poznanie źródeł umożliwi nam w przyszłości uruchamianie pełnego potencjału umysłowego tych -wspaniałych skądinąd-osób.
    Pozdro!

    Odpowiedz
  • Adrian_23 (2009-02-12 22:59:58) #2256 | RAPORT
    Artykul może i jest ciekawy tylko jaki on ma związek ze zjawiskami paranormalnymi.To co tu jest napisane dotyczy poprostu medycyny może i niezykłej ale medycyny a celem strony są zjawiska paranormalne czy parapsychologiczne.Chyba że jest to strona która oprócz kwesti paranormalnych ma poruszać inne nadzwyczajne zjaiska.

    Odpowiedz
  • ceunori (2009-02-16 20:11:45) #2337 | RAPORT

    "MichałIV" napisał:


    mam wrażenie, że Bozia jest na ogół bardzo sprawiedliwa i obdarza nas wszystkich umysłami o podobnych potencjałach.


    Muszę się tu nie zgodzić bozia nie obdarza wszystkich podobnym potencjałem. Mówił nam to katecheta na lekcji. Wyobrazi sobie że masz 50 pkt i 10 dajemy do matmy 20 do polskiego. Ale inni dostają 50 do matmy są w tym świetni ale czym płacą ? Właśnie autyzmem itd. Na tym to polega według mnie. Więc nie wykluczam że wyżej wymieniony naukowiec nie miał autyzmu.

    Odpowiedz
  • gosia (2009-04-09 16:58:06) #2608 | RAPORT
    no fajnie tylko lekki autyzm to zazwyczaj zespół aspergera a czy ktoś wziąl pod uwage że dziecko z autyzmem ma również upośledzenie intelektualne i są to dzieci które nie są w stanie same funkcjonować ,nie mówia są uzależnione przez całe życie od osoby dorosłej matki nie pracują bo zajmują się dziećmi a w rezultacie po śmierci matki dziecko linduje w zakładzie gdzie jest traktowane jak jest......ilu autystyków to geniusze 1 na 1000000 tys?????

    Odpowiedz
  • teylor (2009-04-18 16:17:28) #2837 | RAPORT
    mój brat cierpi na cechy autystyczne, ma świetną pamięć i uwielbia matematykę, wszystko co robi musi być zrobione idealnie wręcz perfekcyjnie. Ma dopiero 12 lat i niestey cały jego świat to komputer od którego trudno go oderwać; nie wspomnę o jego bezradności co do całego świata...

    Odpowiedz
  • ktośka (2009-08-10 11:47:31) #3659 | RAPORT
    pewien chłopiec który był dotknięty autyzmem miał niesamowitą zdolność do rysowania budynków z pamięci. Zrobiono eksperyment i zabrano chłopca do samolotu i kazali mu patrzeć na budynki których wcześniej nie widział. po "wycieczce" dostał arkusz papieru o długości 5 metrów i miał rysować to co widział przez okno samolotu. Narysował wszystko w najdrobniejszych szczegółach. uwzględnił każdą lampę każde drzewo. Wszystko. zauważono też spadek jego zdolności plastycznych w miarę postępu leczenia. Autyzm sprzyja geniuszowi tylko problem polega na tym że nie każdy rodzic chciałby się zajmować takim dzieckiem ponieważ z autyzmem wiąże się problem przy kontaktach z innymi ludźmi, to dziecko może być agresywne w stosunku do rówieśników. dlatego chcą zapobiegać autyzmowi, bo chcą uniknąć problemów, nieważne jak genialne to dziecko mogłoby być.

    Odpowiedz
  • Krucka (2009-08-22 17:52:57) #3708 | RAPORT
    Albert Einstein i Newton mieli autyzm

    Odpowiedz
  • Patrycja (2010-08-27 17:32:26) #5509 | RAPORT
    Osoby z normą intelektualną mają cechy autystyczne lub Zespół Aspergera -mają problemy z komunikacją, funkcjonowaniem w społeczeństwie oraz odbieraniem świat - to tak ogólnie i po ludzki.
    Problem autyzmu rozpatrywany jest w badaniach prenatalnych pod kątem dodatkowego sprzężenia jakim jest upośledzenie umysłowe i tu powstaje problem... genialnym jednostką nic nie grozi, jeśli zaczniemy myśleć logicznie a nie panikować!



    Odpowiedz
  • lambert smoczy rycerz i władca motyli (2011-06-21 13:34:01) #6654 | RAPORT
    zgadza się. u niektórych(najczęściej dzieci) z autyzmem wykryto niezwykłe zdolności. jest to mądrość w niemądrości zdolność w niezdolności nezwykłość w... niezwykłości. przykład: pewne dziecko rok po urodzeniu uwielbiało oglądać obrazki. potem jak dali mu gazete do góry nogami on odwracał ją w dobrym kierunku i było to tak za każdym razem (jeden rok!) zdiagnozowano autyzm.
    co prawda wcześniej się tak nie zachowywało


    Odpowiedz
  • uświadomiona^^ (2012-07-10 22:09:02) #7519 | RAPORT
    Czym wy się przejmujecie "dzięki" szczepionkom mamy wysyp dzieci autystycznych ^^ Ja też mam w domu takiego kosmitę w wieku 2 lat potrafił czytać a w wieku 5 lat zaczął mówić ... Ale nie wiem czy to tak dobrze, jak się podszkoli trochę z chemii i innych smiercionośnych zabawek to się pewnie zemści na wszystkich głupkach którzy mu teraz bez skrupułów dokuczają w szkole. Ludzie zacznijcie myśleć!!!

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"