[ZAMKNIJ REKLAMY]
Serwer radiowy zapewnia






stat4u
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
UFO, debata
Przygotowujemy cykl audycji na żywo, poświęconych zjawisku UFO. Docelowo mają one mieć formę debaty w gronie ufologów, do której będą mogli się przyłączyć słuchacze chcący zadać pytanie lub wejść w polemikę. Już teraz można zadawać pytania oraz nadsyłać propozycje tematów! Więcej informacji znajdziesz tutaj
ARTYKUŁY
CIEKAWOSTKI
WYSZUKIWARKA
NAJNOWSZE KOMENTARZE
NAJNOWSZE FILMY
Może zainteresują Cię również...
Paranormalium >> Artykuły >> Klątwy
Titanic. Przepowiednia, klątwa, czy może zbieg okoliczności?

Dodano: 2008-04-06 00:00:00 | Wyświetleń: 43237 | Przeczytam później
Pobierz PDF Facebook
Titanic


14 kwietnia 1912 roku luksusowy liniowiec pasażerski, Titanic, po zderzeniu z górą lodową podczas swojego dziewiczego rejsu poszedł na dno. W 1898 roku Morgan Robertson napisał nowelę "Futility" (próżnia), w której podobny statek spotkał podobny los. Zaledwie na kilka lat przed katastrofą dziennikarz W. T. Stead ostrzegał przed nadciągającą tragedią spowodowaną brakiem łodzi ratunkowych. W końcu, gdy Titanic wypłynął [i po kilku dniach zatonął], wielu pasażerów i członków załogi było zbyt wystraszonych, by wejść do łodzi.

Samospełniajace się proroctwo

Być może własciciele Titanica popełnili wielki błąd, mówiąc o nim, iż jest niezatapialny. Dlaczego? Czy pokusili tym los? A może to brak wiedzy spowodował podświadome decyzje u załogi, które to decyzje doprowadziły do katastrofy? Na przykład, co pokusiło załogę, żeby zwiększyć prędkość statku w rejonie oceanu obfitującym w góry lodowe? Czy czuli, że mają coś do udowodnienia?
Psychiatra dr John Barker wysnuł teorię o istnieniu samospełniającego się proroctwa, [które występuje] gdy umysł dąży do dokonania się czegoś w rzeczywistości. Pod ten pomysł możnaby podciągnąć wiele przypadków prekognicji - jest to tylko prosta odmiana możliwego mechanizmu związanego z astrologią. Jednakże jest on daleki od pełnego zrozumienia naszej zdolności oddziaływania na przyszłość.

I Ching

Z przepowiadaniem są pewne problemy. I narastają, gdy przyjrzymy się pokrewnej dyscyplinie, dywinacji. Typową dywinacją jest starożytny chiński system I Ching, który został opracowany najprawdopodobniej przez władcę Fu Shi, lecz aż do czasów współczesnych był w naszym kręgu całkowicie nieznany.
W tym systemie, będącym odnóżem taoizmu, nie istnieje przeszłość, teraźniejszość ani przyszłość. Jest tylko energia życiowa, ch'i, i jej przeciwne siły tworzenia i niszczenia, yin i yang. Przeglądając "Księgę zmian", przepowiadający może trzy razy rzucić 50 patyków krwawnika lub trzy monety.
Ścieżka, którą tworzą upadające patyki, tworzy tak zwane "heksagramy", składające się z brył i przerywanych linii. Rezultat jest widoczny jako wskazówka, jak powinieneś dalej poprowadzić swoje życie.

Tarot

Innym systemem jest Tarot, którego nazwa wzięła się z włoskiego określenia "tarochi" oznaczającego atuty. Jest to plik składający się z dwóch talii kart, Tarot składa się z Wielkich Arkana, czyli 22 kart symbolizujących śmierć, mądrość itd, oraz z Małych Arkana, czyli 56 kart reprezentujących różdżki, miecze, puchary i pentagramy (dodatkowo każda talia zawiera kartę zwaną giermkiem).
Prawdopodobnie Tarot został sprowadzony do Europy przez Cyganów, najwcześniejsza znana talia Tarota jest przechowywana w Bibliotece Narodowej w Paryżu. Współczesna talia została opracowana w 1910 roku przez okultystę Arthura Edwarda Waite.
Według niektórych, ilustracje znajdujące się na kartach Tarota pochodzą z egipskiej Księgi Tota, według innych pochodzą one z alfabetu hebrajskiego.
Carl Jung dopatrywał się w tych ilustracjach archetypowych obrazów pochodzących z ludzkiej duszy. Jednak wielu amatorów, przekładając karty i kładąc je wielokrotnie, może otrzymać takie odpowiedzi, jakie chcą otrzymać.

Zbieg okoliczności

W jakim stopniu możliwe jest, aby przypadkowe ułożenie się patyków/monet lub kart doprowadziło do rzeczywistego poznania przyszłości? Czy jakiś, na przykład, "sukces" mógłby być tylko wynikiem zbiegu okoliczności?
Słownik oksfordzki definiuje zbieg okoliczności jako "godny uwagi zbieg wydarzeń nie mających oczywistego związku przyczynowego". Przypomina mi to Teorię Chaosu. Czy może to oznaczać np, że nasza interpretacja jest zbyt redukcjonistyczna, żebyśmy mogli zrozumieć przyczynę [zbiegu okoliczności]?

Prawdopodobieństwo

Czy zbieg okoliczności może być odgałęzieniem prawdopodobieństwa z przewidywalnością prowadzącą do porządku? Na przykład kiedy przeprowadzono badanie mające na celu zliczenie liczby pogryzień przez psy w Nowym Jorku, wówczas każde ukąszenie okazywało się być przypadkowe, ale roczna statystyka ukąszeń z roku na rok prawie się nie zmieniała.
Jeśli weźmiemy radioaktywny izotop, to rozpad jego cząsteczek jest całkowicie nieprzewidywalny, jednak izotop ma określony czas połowicznego rozpadu. Nawet fizycy, tacy jak Paul Dirac, mogliby stwierdzić, że istnieje tylko jedno słowo zdolne do określenia unikalnej równowagi, która doprowadziła do powstania wszechświata i życia. Zbieg okoliczności.
Jednak Carl Jung również był zafascynowany zbiegami okoliczności, gdy rozwijał swoją teorię synchroniczności, w której argumentował, że zbiegi okoliczności bywają tak zadziwiające, że być może umysł odgrywa w nich jakąś rolę, wpływając na otoczenie tak, że ma miejsce zbieg wydarzeń.

Klątwa

Istnieje wiele znanych klątw, począwszy od wydarzeń, które nastąpiły po odkryciu grobowca Tutenhamona, do tych związanych z Voodoo. Można w nich zaobserwować określony "mechanizm" socjopsychologiczny.
Zastanów się, w jaki sposób ludzie zaangażowani przy wykopaliskach w Egipcie mogą czuć się coraz bardziej dotknięci przez klątwę. Racjonalnie niewątpliwie powinni to uczucie zignorować, jednak czy ich podświadomy umysł może wywołać jakieś skutki?
Jeśli tak, to można wówczas zaobserwować, jak wzrasta prawdopodobieństwo, powodując synchronistyczne działanie mogące doprowadzić do wypadku lub mogące wywrzeć wpływ na czyjeś zdrowie. Mógłbym argumentować, drogi czytelniku, że tak jak w przypadku Titanica i praktyk dywinacyjnych, może zostać stworzona pewna kultura, w której umysł mógłby doprowadzić cię do twojego własnego przeznaczenia [chodzi tu o wpływ umysłu na wydarzenia - dop. Ivellios].
Od wieków taka moc była umieszczana w kręgu oddziaływania "zła" i nazywana "urokiem". Podejrzewam, że "wiara" w jego moc może spowodować, że sprowadzisz "urok" na siebie.

Anthony North
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons. Serwis Radio Paranormalium jest licencjonowany na warunkach Creative Commons. Możesz wykorzystywać wszelkie materiały pod warunkiem podania ich autora i źródła jako serwisu www.paranormalium.pl. Więcej informacji o licencji znajdziesz tutaj
Komentarze do artykułu

Twój nick:

E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:

BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • ASIULA (2008-04-06 14:32:30) | RAPORT
    Jakbym miała deja vu bo mam wrażenie że już gdzieś to czytałam


  • vampy (2008-06-29 00:45:09) | RAPORT
    ja mysle ze to jest cos takiego ze jak pomyslisz o czyms to to sie stanie np: ktos pomysli ze ten statek jest nie zniszczalny to ten statek bedzie nie zniszczalny.


  • Haunebu (2008-07-04 17:52:49) | RAPORT
    Titanic zatonął z powodu podłożenia pod pokładem bomby. W dzisiejszych czasach byłby to zamach terrorystyczny, wtedy takiego określenia jeszcze nie znano. Statek zderzył się z górą to fakt, ale podwodne badania wraku wykryły, że blachy w miejscu gdzie statek rzekomo zderzył się z górą lodową są wygięte na zewnątrz. Poza tym relacje ocalałych pasażerów mówią o tym że słyszeli oni coś jakby wybuch pod pokładem, jeszcze przed zderzeniem. Jest wiele artykułów mówiących o tym, że to był zamach terrorystyczny, być może przygotowany przez konkurencyjną firmę przewozową. Samo zderzenie statku z górą lodową nie powinno spowodować jego zatonięcia. No chyba że nie skręciłby przed nią i wpłynął na góre dziobem.


  • mason (2008-08-24 10:06:57) | RAPORT
    Tego typu artykułów jest sporo, ale nie twierdzę, że są nieprawdziwe.


  • drago77 (2008-08-27 12:45:49) | RAPORT
    Co do samospełniającego się proroctwa. Moim zdaniem jest to możliwe. Chodzi tu o to, że jeżeli mózg wykonuje wzmożoną pracę, dzięki czemu ciało i dusza bardziej się angażują w to co robimy, niż normalnie(tzw wiara w siebie) to proroctwo iż osiągniemy sukces jest większe. Jednak kiedy myślimy że coś jest niemożliwe i nieosiągalne, nie dokonamy tego. Tak więc moim zdaniem wróżby nie pomogą nam tak naprawdę w nakierowaniu naszego życia na właściwy cel.


  • (2008-09-20 10:42:45) | RAPORT
    haunebu, bomba? co za bzdura. byl to najzwyklejszy wybuch kotlow w maszynowni, nic wiecej... wiec nie pisz nam bajek :/


  • Konfrontacjon (2008-10-11 11:26:22) | RAPORT
    popieram cie Drago77. myślę podobnie, ale nawiązując do"zbiegu okoliczności" to myślę że ludzie z własnej nie wiedzy wymyślili coś takiego jak zbieg okoliczności... bo nie są wstanie racjonalnie udowodnić dla czego dane zdarzenie miało miejsce właśnie w tym czasie lub na tak dużą skale. poza tym ludzi zawsze będzie interesowały rzeczy nie wyjaśnione, owiane tajemnicą bądź nazwane zbiegiem okoliczności.


  • N. (2008-12-07 20:59:52) | RAPORT
    Tytanic zatonął, bo miał wady konstrukcyjne... po prostu nie dopięli go na ostatni guzik, na czas. Wielkie mi rzeczy... =.-


  • LadyFromEast (2008-12-24 19:53:46) | RAPORT
    Początkowo statek ten miał nosić nazwę "Britannic" , zmieniono ją jednak na "Titanic". Ponoć nad każdym statkiem posiadającym przedrostek związany z wielkością krąży katastrofalne fatum.


  • Łukasz (2009-01-15 09:48:28) | RAPORT
    Witam
    Mniej więcej 3 razy w miesiącu zdarza mi się pewne dziwne zjawisko które polega na tym iż gdy czytam tekst w książce czy artykuł w internecie a w tym samym czasie słucham radia lub ktoś z domowników ogląda głośno telewizje to w tej samej sekundzie słyszę słowo wypowiedziane i przeczytane przeze mnie.

    Zastanawia mnie fakt czy to jest zwykły zbieg okoliczności czy coś więcej tzw jakiś znak lub wiadomość.
    Postanowiłem zapisywać wszystkie te zdublowane słowa.

    Pytanie do was czy wam też zdarza się coś podobnego ?


  • stiopa (2009-01-17 10:20:17) | RAPORT
    też jestem zdania, że katastrofa Titanica była efektem spisku armatorów, dla których sukces Titanica mógł oznaczać plajtę. Pieniądz jest najsilniejszym motywem ludzkich działań. Pomyślcie o tym, że gdyby nie władza i wielkie pieniądze stojące za przemysłem rafineryjnym, już od dziesięcioleci jeździlibyśmy samochodami elektrycznymi.


  • gość (2009-01-18 14:51:13) | RAPORT
    Z tego co mi wiadomo (choć to wydaje się niemożliwe) kapitan Titanica powiedział iż jest on tak niezniszczalny że nawet sam Bóg nie jest w stanie go zatopić. Czy te słowa mogły spowodować zatopienie? Może to właśnie twórcy statku ściągnęli zły los na ich niezniszczalne cud?


  • Elvis (2009-01-24 22:06:09) | RAPORT
    Łukasz - też tak mam, ale nie aż tak często. Czasami zdarza mi sie pomyśleć o czymś i usłyszeć to od kogoś innego, ale nie wynika to z tego, że pomyślałem o czymś co było logiczne, że ktoś to powie - czysty przypadek.


  • ---- (2009-02-06 09:37:36) | RAPORT
    Tu nie chodzi ludzie o jakąś bombę! Tylko dziób Titanica zrobiono niezatapialnym. A usterka na pokładzie miała 1,4 metra - co akurat do niczego nie prowadziło. Poprostu do kotła dodawano za dużo węgla, a ten węgiel palił sie i napędzal maszynę. Nie można tego procesu było zatrzymać.


  • migdillena (2009-02-07 19:36:58) | RAPORT
    to o czym pisze vampy to się nazywa siła podświadomości
    jest o tym książka pt."sekret" gorąco polecam!


  • Bodzio (2009-02-07 20:46:13) | RAPORT
    Łukasz !
    Ja mam podobnie , albo czasem słysze taki bardzo denerwujący dżwięk i zawsze boli mnie glowa... Tylko że Ja przeżyłem śmierc kliniczną ....


  • Eryk Wszechwiedzący (2009-02-15 17:48:20) | PW | RAPORT
    Drago777 popieram cię w pełni ... Wkład jaki dajemy w daną rzecz jest rzeczą niezmiernie ważną jeśli dążymy do wyznaczonego celu. Wróżby nam w niczym NIE POMOGĄ!!!!


  • inna (2009-02-24 10:02:34) | RAPORT
    Drogi Łukaszu mnie sie coś takiego nie zdarza, jednakże czasami gdy ziewnę słyszę wszystko bardzo wyraznie i czasami zdaża mi się usłyszeć coś co niebrzmi po ludzku, a co do TYTANICA TO JEGO HISTORIA MNIE ZAWSZE INTERESOWAŁA narazie jeszcze nie "zbadałam" po swojemu tej histori choć oglądałam go 23 razy.


    P.S
    jeśli wiecie coś ciekawego na ten temat TYTANICA piszcie do mnie na gg, a to mój nr 5649141
    I PROSZĘ NIE RUBCIE SOBIE Z TEGO ŻARTÓW!!!!!!!!!!!!!!!


  • Wojti (2009-03-18 15:00:15) | RAPORT
    Łukasz to nie zbieg okoliczności mi też sie tak zdarza muwie ci na przyszłość lepiej tak nie słuchaj albozamknij drzwi mi 1 dzień po tym rozwalił sie net


    pozdrawiam


  • krucka (2009-08-22 18:56:14) | RAPORT

    Samo zderzenie statku z górą lodową nie powinno spowodować jego zatonięcia. No chyba że nie skręciłby przed nią i wpłynął na góre dziobem



    oglądałam film dokumentalny o Titanicu i właśnie, że wtedy by ocalał


  • Polifor (2009-10-12 21:04:51) | RAPORT
    Jekie stare teksty. Przecierz teraz odkryli ze gosciu zablokowal kierownice i wplyneli na to gurke :P


  • gość (2009-11-24 23:48:59) | RAPORT
    nie ma czegos takiego jak deja vu jets to poprostu Twoje wlasne wyobrazenie myslisz ze cos sie powtorzylo lub ze juz to wdzialas a tak naprawde tego nie bylo tak poprostu dziala czasami nasza podswiadomosc=]


  • Maniek (2009-12-15 21:08:47) | RAPORT
    własnie że lepiej jak by uderzył dziobem a nie bokiem bo do tego były projektowane grodzie jest na wikipedia


  • wiktor (2009-12-29 12:57:30) | RAPORT
    statek zatonął ponieważ udeżył w góre lodową . ale z mojej strony
    statek by nie zatonoł ponieważ kapitan nieposłuchał lodzi patrolowej która wiedziala ze góra lodowa jest blisko . ale kapitan
    powiedzial ze ten statek jest odporny na taką małą góre lodową ,
    a gdy zobaczył ją to szybko kazał skręca w lewo ale to już nic nie
    dało i titanic zderzył się z nią i o godzinie 2 : 30 poszedł
    na dno antlantyku razem z dużą grupą ludzi kobiet dzieci
    i mężczyzn .



Radio Paranormalium na Facebooku - polub nas już dziś
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2014 by Radio Paranormalium