[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!









Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Przypominamy, iż nie udzielamy odpowiedzi na pytania dotyczące programu na dany dzień czy powrotu jakiejś audycji. Poza "Teorią Chaosu" i "Etykietą Zastępczą", wszystkie pozostałe audycje na żywo są wcześniej zapowiadane w newsach oraz we wpisach na naszym profilu na Facebooku - i TYLKO tam. Nie udzielamy takich informacji drogą e-mailową ani w innych miejscach.
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
TWÓJ BLOG
INNE WPISY
TEGO BLOGERA
NAJNOWSZE KOMENTARZE
Paranormalium >> Blogi >> Siła to jedność
Posiadasz umiejętność samouzdrawiania swojego wnętrza


Dodano: 2015-10-22 22:53:08 | Wyświetleń: 745
 
Tagi:

Dlaczego tak ważne jest, by obdarowywać siebie, tym wszystkim co dobre? Dlaczego mówi się, że jeśli chcemy zmieniać świat, to musimy zacząć od siebie? Dlaczego ludzie sukcesu, tak mocno podkreślają bajkowie wartości, takie jak wiara, akceptacja i miłość do samego siebie? Dlaczego piszą o tym książki i traktują to jako narzędzie do osiągnięcia celu i przekraczania granic?

Zanim odpowiem na te pytania, skupię się najpierw na sytuacji odwrotnej. Co dzieje się kiedy przestajemy obdarowywać siebie dobrymi wartościami? Może to być złość, odraza, a nawet nienawiść do samego siebie. Dobrymi wartościami nie są bezwątpienia: brak akceptacji i wiary w siebie (już nie wspominając o kochaniu siebie), ale także ignorowanie siebie, karanie za błędy, czy potępianie, krytykowanie, frustrowanie się na samego siebie. Dla wielu ludzi, większość z tych odczuć nie jest obca. Irytujemy się przecież na samych siebie, nie potrafimy siebie docenić, a co za tym idzie trudno nam akceptować i wierzyć w siebie. Staje się to dla nas naturalnym stanem. Czas nieustannie upływa, a my powoli, każdy w swoim tempie, wpadamy w jakąś chorą melancholię i dziwny stan otępienia. Rozbudzamy się na moment, kiedy coś dzieje się wokół nas i zaraz znów wpadamy w tą samą pułapkę. Jest to przez nas, w pewnym sensie, wyczekiwane i takie zrozumiałe, bo przecież nasze życie jest pasmem nieszczęść i nieporozumień. Najogólniej mowiąc jest beznadziejne. Wersji i rozszerzeń tego schematu może być naprawdę mnóstwo. Nie mniej jednak chodzi wyłącznie o kontur naszego stanu.

Postaraj się na dłuższą chwilę wymazać całe Twoje dotychczasowe życie ze świadomości. Nie skupiaj się na nim, ani na tym jaki jesteś, czym się zajmujesz, czego się uczysz, jak sobie radzisz w życiu. W zamian za to wyobraź sobie, że posiadasz duszę, która mieszka w Tobie. Jeśli na codzień nie rozszerzamy horyzontów naszego umysłu, trudno nam sobie to wyobrazić i nasza świadomość zaczyna wątpić i podważać ten fakt. Związana jest ona z umysłem i posiada jego racjonalne mechanizmy. Dusza natomiast związana jest z uczuciami, więc łączy się z naszą podświadomością. Świadomością rozumujemy i pojmujemy, podświadomością wyłącznie odczuwamy - ona jest tą bardziej magiczną stroną naszego bytu, jadnak wciąż tak słabozauważalną.

Wyobraź sobie jeszcze raz dusze w Twoim ciele. Posiadasz wnętrze i potrafisz odczuwać, chociaż go dostrzegasz gołym okiem, ani nie posiadasz żadnego materialnego dowodu na to, że ono istnieje. Nie jest Ci on potrzebny do tego, by odbijać w sobie radość, złość, spełnienie czy stagnację.

Teraz stań się samą duszą. Potraktuj ją jako odrębny byt. Co dzieje się z nią kiedy frustrujesz się na siebie z jakiegokolwiek powodu? Mimo, że jesteś odrębym bytem w tej chwili, nadal jesteś połączony z człowiekiem, który posiada Ciebie wewnątrz. Jesteś z nim scalony, czy podoba Ci się taki układ, czy też nie. Jesteś sobą i jesteś nim. Przecież określasz jego istotę. Ty warunkujesz to, że on czuje się sobą. Nie może czuć się sobą bez Ciebie. Ten układ sprawia, że wszystko, co ten człowiek daje sobie, daje również Tobie. Czasami jako Twoje narzędzie, (ponieważ taka jest jego rola) popełnia dużo sprzeczych z Twoją istotą rzeczy. Po jakimś czasie nie czuje się z tym dobrze i obrzuca Ciebie falą niskich energii. Ale Ty nie jesteś winny. Cokolwiek się działo, próbowałeś nakłonić człowieka, by ostatecznie poszedł w inną stronę. Ale nie słuchał Cię, ani nie dostrzegał. Cierpisz przez to, więc i człowiek zaczyna cierpieć, a jego frustracja narasta z każdym dniem. Nie jesteś w stanie tego wytrzymać, próbujesz schować się przed ogromem tej frustracji i bombardujących Ciebie myśli. Wchodzisz do pudełka. Do ciemnego, małego, ciasnego miejsca, gdzieś w najgłębszym i najtrudniej dostępnym fragmencie wnętrza, w którym przebywasz. Boisz się wychylić, przecież od jakiegoś czasu nic się nie zmienia. Nie ryzykujesz, zostajesz tam gdzie jesteś, mimo że jest ciemno i niewygodnie. Cierpisz więc, ale wszystko wydaje się lepsze niż to, co znajduje się na zewnątrz. Ciasnota tego miejsca staje się nie do zniesienia. Jesteś przerażony, odrętwiały i co najgorsze obwiniany za to, gdzie jesteś.

Jak człowiek odczuwa cały ten proces? Jak Ty się wtedy czujesz? Otóż stajesz się pusty w środku, jakby wypaliło się coś w Tobie. Odczuwasz głęboki smutek. Nie jest to powierzchowne uczucie i oddziałuje tak silnie na Ciebie, jakby trafiło o wiele głębiej niż jakikolwiek ból fizyczny. Choć nie jesteś tego świadomy, odczuwasz duchowe cierpienie, które jest nieprównywalne do każdego, innego rodzaju cierpienia. Tracisz z oczu sens i nic w tym dziwnego, ponieważ dusza, która się przed Tobą schowała jest Twoim sensem. Podświadomie obwiniasz się za to, ponieważ na tym poziomie czujesz, że to Ty jesteś sprawcą. Świadomie jednak nie pojmujesz zachodzącego właśnie procesu i przetwarzasz swoje intuicyjne odczucie na obwinianie siebie o wszystko lub wszystkich o swój stan. Rzeczywistość staje się całkowicie bezbarwna, Twoje życie staje się takie. Patrzysz na ludzi, którzy się uśmiechają i zastanawiasz się czy spotka Cię w końcu coś takiego, co sprawi, że Ty też będziesz miał powody do uśmiechu. Frustrujesz się, ponieważ jesteś nieszczęśliwy, a to takie niesprawiedliwe. Czy w ogóle istnieje jakaś sprawiedliwość na świecie, czy to kolejna bajkowa wartość? Dni wydają się nie różnić od siebie, jeśli nie licząc tych, w których czujesz się naprawde źle. Twoje hormony szaleją, Twoja psychika zamienia się w pajęczą sieć, w którą wpadasz - miotasz się i nie możesz wydostać. Stajesz się ofiarą, swojego umysłu, samego siebie. Cierpisz i nie wiesz już dlaczego cierpisz tak bardzo. Nieważne ile powodów swojego stanu byś wymienił i tak wszystkie razem złączone nie oddadzą stanu, który Tobą zawładnął. Momentami już sam nie wiesz o co Ci chodzi i tak depresyjnie zaczynasz odczuwać, że nie chce Ci się żyć. Inni wokół widzą, że nie ma życia w Tobie, ale to nie ma znaczenia, ponieważ potrafią rozbudzić Cię z tego stanu tylko na chwilę. Zaraz po tym, zostajesz sam ze sobą, ze swoimi myślami i wszystko wraca na swoje miejsce - znów czujesz tą fale męczących Cię emocji. Czujesz się jeszcze gorzej niż wcześniej, ponieważ coś przez moment dało Ci wierzyć, że jest z Tobą lepiej. A wcale nie jest. I nic się nie zmienia, i nie wiesz już, czy to kiedykolwiek się skończy, czy męczyć będzie Cię w nieskończoność. Zamykasz się w swoim cierpieniu, przestajesz dopuszczać ludzi do siebie. I żeby to osiągnąć, albo celowo odpychasz ich od siebie, dając im ku temu powody, albo zaczynasz grać i udawać, że jest dobrze, żeby odizolować ich od tego. Zamykasz się i odczuwasz stłamszenie. Stajesz się odbiciem okropnego, klaustrofobicznego miejsca, w którym znajduje się Twoja dusza. Po długiej drodze, dochodzisz do jej analogicznego stanu. I przez cały czas nie uświadamiasz sobie, że czujesz to wszystko, ponieważ ona czuła to najpierw. I to nieuświadomienie jest wszystkim, czego nie rozumiesz w swoim cierpieniu. A nie rozumiesz swojego cierpienia, ponieważ nie pojmujesz jego przyczyny. Przeżywasz jedynie skutki, wpadając w błędne koło.

Nie sprawiaj, żeby wszystko, czym siebie obdarowujesz, łączyło się z tym, że Twoja dusza chowa się w pudełku. W małym, ciasnym i szczelnym pudełku. Nie przerażaj jej swoją frustracją, nie sprawiaj żeby chowała się przed Tobą. Pozwól jej się pokazać. Obdarz ją czymś, co da jej poczuć, że zaraz jej nie zaatakujesz. A atakujesz ją nieprzerwanie negatywnymi, niskimi częstotliwościami. Frustrując się na siebie i na świat - frustrujesz się na nią. Ona jest trochę jak małe dziecko - chowa się i czujesz nagle, jakby Cię coś opuściło. Jakbyś przestał być sobą, jakbyś nie potrafił już być sobą. Zapadasz w głęboki smutek i cierpienie ducha. I wszystko sprowadza się do tego, że nic nie dzieje się bez powodu. Powodujesz cierpienie ducha, kiedy pozwalasz mu chować się w tym pudełku. I nie zatrzymujesz go. Przyglądasz się temu i czujesz się coraz gorzej. Jakbyś już w tym momencie był zaprogramowany do tego, by cierpieć. W ten sposób to wybierasz, w ten sposób robisz to swojej duszy i sobie, w ten sposób cyklicznie to do Ciebie wraca.

Co dzieje się kiedy wywabiasz dusze z pudełka? Wtedy wychodzi szczery uśmiech na Twojej twarzy. Kiedy ona jest z Tobą, daje Ci dowody na to, że Twoje życie wcale nie jest takie beznadziejne. Kiedy Cię opuści, nie możesz od tak oczekiwać powodów, dla których Twój stan ma się zmienić. To błędne koło, nie dostaniesz ich. Nasz problem polega na tym, że czekamy aż spotka nas coś lub ktoś, kto odmieni nasz stan. Zabieramy się do tego wszystkiego od drugiej strony. Jeśli nasza dusza schowała się przed nami i zabrała ze sobą nasze powody do radości, to nie możemy tak warunkowo rządać ich w zamian. Jeśli Ty oddasz mi moje powody do radości, to ja znów sprawie, że staniesz się szczęśliwa w moim ciele. Reczywistość duchowa nie znosi warunkowości, to cecha świata materialnego - ona sama uwielbia karmić się bezwarunkowością. Jeśli straciłeś to wszystko, co rozświetlało Twój dzień, prawdopodobnie zraziłeś do siebie swoją duszę. Każda jest wyjątkowa i niepowtarzalna, a my tak rzadko czujemy się wyjątkowi. Musisz ją wywabić czymś, co składa się z wyższych częstotliwości. Pamiętaj, Twoje wnętrze żyje i odczuwa wszystko czym siebie obdarowujesz. Dlatego tak ważne jest, by ubierać się w akceptację i siłę, by starać się wytwarzać te uczucia. I nie ma to znaczenia, jak wychodzi Ci to na początku. Już najdrobniejsze kroki wykonywane w tą stronę, zmieniają Cię od wewnętrz. Dzieje się tak dlatego, że nasza dusza nabiera do nas ufności. Odczuwamy to jako, nabieranie ufności do samego siebie, nabieranie akceptacji i wiary w samego siebie. Wtedy dzieją się cuda w naszym życiu, psychice i ciele. Jeśli trudno Ci wyobrazić, że obdarowujesz siebie czymś dobrym - spróbuj najpierw myśleć, w tej katergorii, że robiąc to, obdarowujesz tym swoją dusze i skłaniasz ją do tego, by wyszła z pudełka i przestała się dusić.

Na ogół nie rozumiemy świata duchowego i praw nim rządzących. Robimy więc wszystko odwrotnie, nie otrzymując żadej poprawy naszego stanu. Jednak jeśli tylko spróbujemy przez najbliższy czas doładowywać się dobrymi uczuciami, zrobimy wewnątrz więcej miejsca dla naszej duszy, dla kwintesencji nas samych. Zrobimy więcej miejsca dla samych siebie. Dlatego własnie tak ważne jest, by obdarowywać siebie tym wszystkim, co dobre.

Najlepsze i najbardziej pozytywne w tym wszystkim jest to, że możesz zacząć zmieniać swoje życie już teraz. I jest to dla Ciebie niezwykle korzystne, ponieważ ubierając się w te wszystkie dobre uczucia, zmieniasz swoją wewnętrzną strukturę. Budujesz mosty między nierównościami swojego wnętrza. Nieważne jakim jesteś człowiekiem z charakteru i czym kierujesz się w życiu. Niewątpliwie potrzebujesz w nim samego siebie. A jesteś sobą, kiedy masz możliwość swobodnego przejawiania się. Kiedy zablokujesz sobie dostęp do samego siebie, nie odzyskasz tej niewyczerpanej, dziecięcej energii. Musisz pokonywać swoje blokady i wychodzić na przeciw swoim słabościom, wadom, nieumiejętnościom i frustracjom. W kwestii słabości potrzebne Ci będzie ubranie się w wiarę w samego siebie. Jeśli chodzi o wady przyda Ci się dostrzeganie samego siebie, odkrywanie swoich talentów (które uaktywniają się kiedy wprowadzisz swoje wnętrze na wyższe, pozytywne częstotliwości) oraz odkrywanie tego kim jesteśmy naprawdę. Wszelkie nasze nieumiejętności wynikają z tego, że nie ubieramy się zbyt często w pewność siebie. Frustracja spowodowana jest tym, że nie czujemy się dobrze. A nie czujemy się dobrze, wyłącznie wtedy, kiedy czujemy się źle.

Możesz uwierzyć mi na słowo lub samemu spróbować doświadczyć tego, jak świat zmienia się wokół, kiedy zaczynasz współgrać ze swoim wnętrzem. Grasz w drużynie, nie solo. I skupianie się na tym, że jesteś sam w wielkim Wszechświecie, to też bzdura. Możesz jedynie wybrać samotność. Jeśli zaczniesz wypełniać się tym, co daje Ci energie to zadziała to zupełnie tak, jakby za sprawą Twojej uszczęśliwionej duszy, Wszechświat zaczął poruszać się dla Ciebie. Wyobraź sobie, że nagle ten ogrom zaczyna obracać się w ten sposób, by przybliżyć Cię do Twoich pragnień. Twoja dusza wprowadza świat wokół Ciebie w ruch, kiedy jest szczęśliwa. A Ty uwielbiasz ruch, nie znosisz stać w miejscu. Ona w ten sposób wynagradza Ci to, że dzięki Tobie mogła znaleźć swoją wartość i stać się szczęśliwą. I daje Ci z tego powodu wszystko co najlepsze, w świecie który Cię otacza, pozwalając Ci między innymi na spełnianie swoich marzeń. Zauważ, że tylko szczęśliwi ludzie spełniają swoje marzenia. Ty dasz jej doświadczyć własnej wartości (odnajdując w sobie poczucie własnej wartości), a ona w zamian uchyli Ci drzwi do magicznej strony świata. Tak to działa, nie odwrotnie.

Związane jest to też bardzo mocno z prawami rządzącymi Wszechświatem, między innymi Prawem Przyciągania. Jednak prawa te związane są ściśle z naszą energią (duszą), podświadomością i odczuwaniem. Możesz przekonać się, że życie nie jest takie okrutne. Twoje życie jest odbiciem Twojego wnętrza. Jeśli sam stajesz się okrutny dla samego siebie i tym samym dla swojej duszy, Twoje życie staje się okrutne. To jest cała filozofia. Dlatego system skutecznie próbuje zatruć Twój umysł i wnętrze. Ale Ty nie możesz się poddać. Przecież człowiek, to jedyny tak rozwinięty organizm na całej planecie. Musi być on przystosowany i połączony z nią. Muszą istnieć jakieś prawa, które łaczą nas ze wszystkim wokół. Nie ma na nie żadego limitu - Ty w każdym momencie możesz pchnąć swoje życie w pożądanym kierunku. Ten świat i to wszystko jest tu dla Ciebie. Ty jesteś narzędziem swojej duszy, ale ten świat jest Twoim. Musisz po prostu dobrze je wykorzystać.

Na koniec trochę teorii:

Samouzdrawianie związane jest z naszą wewnętrzną inteligencją. Energia, która stworzyła nasze ciało odpowiada również za jego leczenie. Można to okreslić mianem sił witalnych. Badania nad komunikacją międzykomórkową pozwoliły potwierdzić istnienie wewnętrznej inteligencji. Ona właśnie generuje wysyłanie tak zwanego sygnału komórkowego - przy użyciu syganłów biochemicznych, komórki komunikują się ze sobą. Jak można zauważyć w naszym ciele fizycznym zachodzi proces, który reguluje uzdrawianie nas od wewnątrz, nie mniej jednak potrzebna jest do tego energia na wysokiej częstotliwości. Możemy ją doładowywać na rożne sposoby. Dzięki niej komórki rozmawiając ze sobą, są w stanie przekazywać sobie informacje i zaczynać regenerować nasz organizm, naszą energię - tym samym samopoczucie, zdrowie fizyczne czy psychiczne.

Lekcja trzecia: Zacznij od siebie. Posiadasz w sobie umiejętność samouzdrawiania swojego wnętrza.

 

Aureliusz Augustyn z Hippony

(13 listopada 354 - 28 sierpnia 430)

Dusza żywi się tym, z czego się cieszy.

~ Mantra

Zachęcamy również do lektury innych wpisów tego użytkownika
· Stare Dusze (czytany 3750 razy)
· WIEK DUSZY - poziomy jej rozwoju (czytany 1893 razy)
· Kim jesteśmy? (czytany 697 razy)
· Z czego jesteśmy stworzeni i co nas wypełnia? (czytany 789 razy)
Komentarze do wpisu
Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!


    MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
    Copyright © 2004-2018 by Radio Paranormalium