Słyszałem o Luisie Elizondo i nie mogę się zgodzić, że w USA nie ma cenzury oficjalnie jest wolność słowa, ale jednak cenzura jest jeśli chodzi o temat UFO. Przypomnę o Incydencie w Roswell najpierw przyznali, że to było UFO, później tą informację zdementowali. Tu nie chodzi o samą książkę i tylko na początku chciałem poruszyć temat cenzury w USA.
Wiele osób zmuszano do podpisania klauzury milczenia podobno w Stanach Zjednoczonych nie ma cenzury, dlatego, nie które słowa Luisa Elizondo są zacienione. Dopiero ustawa o przepływie informacji chodzi o min. internet Amerykanie musieli się przyznać, że Area 51 istnieje.