|
UWAGA! Na forach internetowych, głównie tych o tematyce paranormalnej i ezoterycznej, uaktywniła się niebezpieczna sekta. Więcej informacji tutaj · Zachęcamy was, drodzy Czytelnicy, do zgłaszania nam wszelkiego rodzaju uwag dotyczących np. błędów merytorycznych lub faktograficznych znalezionych w artykułach, błędów w opisach filmów, komentarzy łamiących regulamin i/lub netykietę oraz wszelkich sugestii dotyczących portalu. Uwagi możecie składać poprzez formularz kontaktowy - link "Kontakt" w górnym menu. Przeczytaj na blogu redakcyjnym specjalną notkę - odezwę do Czytelników · Byłeś świadkiem manifestacji niewyjaśnionego zjawiska? Jeśli tak, napisz nam o tym! Tworzymy największą w Polsce bazę danych o spotkaniach ze zjawiskami paranormalnymi. Czekamy na relacje współczesne oraz z lat ubiegłych. Wszelkie materiały przesyłać możecie za pomocą formularza do wysyłania relacji. Dobrze, żeby twoja relacja była dobrze udokumentowana - jeśli więc dysponujesz filmem lub zdjęciem, wgraj je na rapidshare i wyślij nam linka w treści relacji · Nowe filmy dokumentalne w naszej filmotece: Kymatica - "Kymatica" to kolejny film twórców "Esoteric Agenda" starający się wyjaśnić naturę rzeczywistości - czym jest otaczający nas świat i w jaki sposób jest kształtowany, jak działa proces ewolucji świadomości i dlaczego społeczeństwo oddaje władzę nad sobą w ręce psychopatów i tyranów. Film omawia głębsze kwestie metafizyczne, łącząc umiejętnie antyczną mitologię i historię ze współczesną polityką.
Autorzy filmu stawiają tezę, iż ludzkość jako zbiorowy organizm, na skutek pewnych traumatycznych zdarzeń w zamierzchłej przeszłości, zapadła na rodzaj choroby psychicznej przejawiającej się jako niezdolność do kierowania sobą samym, co w skali makro przejawia się obecnie jako rządy i zorganizowane religie. · Sekret / The Secret - Jest to film niesamowity pod względami wykonania. Esencja proaktywności i inteligencji emocjonalnej, podana w bardzo atrakcyjny i przystępny sposób. Wciągający quasi-dokument o Sekrecie, który pozwala osiągnąć Sukces, oraz o prawie przyciągania, z którego istnienia i działania większość z nas nie zdaje sobie nawet sprawy. Okazuje się bowiem, że nasz umysł potrafi przyciągać różne wydarzenia, które materializują się w naszym życiu, nasze myśli zaś - mają wpływ na cały świat. Warto poznać i wypróbować przedstawione w filmie rady, aby zrobić coś ze swoim życiem, uwierzyć w siebie, osiągnąć postawione przez siebie cele, spełnić mrzenia i... przestać narzekać!Film stanowi ilustrację książki Rhonda Byrne "Sekret", do lektury której również gorąco zachęcamy. · Duch Epoki: Co Należy Dodać / Zeitgeist: Addendum - Film dokumentalny w reżyserii Petera Josepha, będący drugą częścią serii Zeitgeist. Światowa premiera miała miejsce 2 października 2008 roku na festiwalu Artivist, a dwa dni później został za darmo udostępniony w sieci. W dalszym ciągu jest dostępny za darmo w sieci internet. Film krytykuje obecny system monetarny, nawołuje do ogólnoświatowego pokoju oraz skupienia się na nowych technologiach, które zastąpią pracę wielu ludzi. · 14 grudnia 2009 na terenie Akademii Ekonomicznej w Katowicach odbyła się druga już edycja Debaty Ufologicznej. W debacie wzięli udział badacze ufologii oraz przedstawiciele świata nauki. Czas na podsumowanie debaty! Przeczytaj relację z debaty · Paranormalium skończyło 6 lat i tym samym stało się jednym z najstarszych działających w polskim Internecie serwisów o tematyce paranormalnej. Z tej okazji mamy dla was prezent - zapraszamy was do nowootwartego działu QUIZY WIEDZY, w którym możecie sprawdzić stan swojej wiedzy na temat zjawisk paranormalnych · 6 lat to dla portalu internetowego kawał czasu. W historii Paranormalium oj działo się, działo... dlatego zachęcamy was do przeczytania pełnej i szczegółowej historii serwisu - do tekstu dołączyliśmy screeny, dzięki którym możesz zobaczyć, jak Paranormalium wyglądało w początkach swojej działalności ;-) ·
ARTYKUŁY CIEKAWOSTKI WYSZUKIWARKA NEWSLETTER Jeżeli chcesz otrzymywać na bieżąco informacje o nowościach w serwisie, wpisz tutaj swój adres email: NA KOMÓRKĘ POLECAMY
Ivellios napisał(a): Niech ktoś posłucha, co nadaje rosyjska "żużałka" na 4625 kHz :P
Nagrywam właśnie dziwną transmisję, która wygląda mniej więcej tak:
kilka razy "budzik" (ale o dziwo dźwięk obniżony o jakieś 1 kHz), trochę jakiejś muzyki ludowej, znowu kilka razy "budzik", przerwa i wszystko od początku. Cały czas w tle słychać komunikat nadawany Morsem.
Sporadycznie słychać jakieś rozmowy.
Zacząłem nasłuchiwać po tym, jak przeczytałem dzisiejszą subskrypcję z spynumbers.com - koleś w liście dyskusyjnej ... (komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)
K1A2M3O4 napisał(a): mam czasami takie dziwne uczucie że rusza się moje łużko jak bym spadał czy coś w tym stylu .
miałem sen w którym spadałem z jakiegoś mostu ale czułem ucisk w klatce piersiowej jak bym naprawdę spadał i jeszcze miałem sny jakby na jawie w których mogłem wszystko robić (komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)
K1A2M3O4 napisał(a): mam czasami takie dziwne uczucie że rusza się moje łużko jak bym spadał czy coś w tym stylu .
miałem sen w którym spadałem z jakiegoś mostu ale czułem ucisk w klatce piersiowej jak bym naprawdę spadał i jeszcze miałem sny jakby na jawie w których mogłem wszystko robić (komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)
IteratorZX81 napisał(a): Ja od siebie dodam, że gdybym nie znalazł tego artykułu, to by tłumaczenia nie było. ;-) (komentarz do artykułu Reptilianie - "gadzi kosmici" w kulturze masowej)
Kuźdapyr napisał(a): Ja jak byłem w Holandii w te wakacje też widziałem coś. Mieszkałem u ciotki i byłem akurat w nocy na podwórku gdy to widziałem. Był to nieruchomy mały jasnoświecący pomarańczowy punkt na niebie, który po około minucie - półtorej łagodnie zgasł. Nie była to gwiazda ani planeta, bo mniejwięcej orientuje sie w mapie nieba ani satelita geostacjonarny bo one są oddalone o około 36000 km. Pomóżcie wyjaśnić i pozdro. (komentarz do artykułu Kim są ludzie, którzy widzieli UFO?)
Ewa napisał(a): Chciałabym spróbować, ale boje sie, bo nie wiem jak mam potem wrócić i np. tak zostne, i boję sie również tego, że inna dusza we mnie wejdzie. BŁAGAM I PROSZĘ O ODPOWIEDŹ. (komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)
mac napisał(a): Właśnie mam pytanie: Duch to materia czy antymateria? (komentarz do artykułu Duch i materia)
mac napisał(a): Ha ha ha ha ha ha ha śmiać mi się z was chce. Kiedyś na National Geographic oglądałem wierzyć nie wierzyć i tam mówili, że różne sprzęty do szukania duchów to zwykłe bujdy, które zawsze działają wyczuwając pole elektryczne. (komentarz do artykułu Łowcy duchów i najnowsze technologie)
Pokaż 60 najnowszych komentarzy
| Dezinformacja w polskiej ufologii Jednym ze zjawisk, z którym bardzo często stykają się badacze ufologii, jest dezinformacja. Według definicji encyklopedycznej dezinformacja to celowe przekazanie fałszywej informacji wprowadzającej w błąd odbiorcę. Pod tą definicję można jednak podciągnąć również takie działania, jak np ukrywanie pewnych informacji, wykradanie zebranych materiałów i inne czynności mające na celu uniemożliwienie zainteresowanej osobie dojście do prawdy w danej sprawie. Często stosowaną techniką dezinformacji jest mieszanie części prawdy z kłamstwami lub fałszywymi wnioskami bądź też przedstawiania częściowej prawdy jako całej prawdy na dany temat. Do dezinformacji badaczy zjawisk paranormalnych dochodzi najczęściej w USA. Istnieje duże prawdopodobieństwo (według niektórych graniczące z pewnością), że rząd amerykański przeniknął wgłąb co najmniej jednej organizacji badawczej - NICAP, co miało miejsce w latach pięćdziesiątych. Prawdopodobnie zinfiltrował również inne organizacje badawcze. Liczne przypadki dezinformacji możemy zaobserwować m. in. w sprawach takich jak upadek obiektu Roswell czy słynna obserwacja dokonana przez Kennetha Arnolda. Z dezinformacją ufologów mamy do czynienia również w Polsce - choć niewątpliwie zjawisko to występuje w mniejszej skali, niż ma to miejsce w USA. Mam podejrzenia co do jednej z grup badawczych działających w naszym kraju - ale o tym w dalszej części artykułu. Niestety, często swoje robią również sami badacze. Jeszcze kilkanaście-kilkadziesiąt lat temu badacze, tacy jak Lucjan "Znicz" Sawicki czy Arnold Mostowicz, w możliwie największym stopniu przykładali się do swojej pracy, próbując wyjaśnić pochodzenie zjawiska UFO w oparciu o fakty naukowe. Dziś, niestety, wielu badaczy i grup badawczych goni za tanią sensacją, często uciekając się wręcz do oszukiwania czy naginania faktów, czego efektem jest wprowadzanie w błąd tej części społeczeństwa, która interesuje się zjawiskami paranormalnymi.  Powyższe zdjęcia ukazały się kilka lat temu w nieistniejącym już serwisie ufo.nano.pl i zostały podpisane jako "upadek UFO do basenu portowego w Gdyni" - w rzeczywistości jednak zdjęcia te, pochodzące z archiwum nieżyjącego już badacza Kazimierza Bzowskiego, ukazują niezidentyfikowany obiekt latający przelatujący nad warszawskim Bródnem | Co tak naprawdę spadło do Bałtyku w 1959 roku? Prawdopodobnie najwcześniejszy przypadek dezinformacji w ufologii w Polsce miał miejsce w styczniu 1959 roku. 21 stycznia około godziny szóstej rano w okolicach Gdyni do Bałtyku wpadł potężny bolid. Zaobserwowało go kilku pracowników gdyńskiego portu. Niedługo potem, 23 stycznia, do redakcji "Wieczoru Wybrzeża" zadzwoniło dwóch świadków. Powiedzieli, że około godziny szóstej rano zaobserwowali nadlatujący nad miasto od północnego zachodu duży talerz koloru pomarańczowego o różowych brzegach. Obiekt na kilkanaście sekund zawisł nad miastem. Wkrótce potem przedmiot wpadł do wody. Sprawa przez kilkadziesiąt lat obrosła legendą i dziś większości znana jest jako "katastrofa UFO w Gdyni", zaś polscy ufolodzy przez długi czas wierzyli, że do Bałtyku wpadł niezidentyfikowany obiekt latający z kosmitami na pokładzie. Nie będę tu opisywał wszystkich relacji i paranormalnych teorii dotyczących tego wydarzenia - zresztą, jak się za chwilę przekonacie, jest to zupełnie niepotrzebne. Początkowo wiele przesłanek przemawiało za autentycznością całej sprawy - byli świadkowie, artykuły w prasie, wywiady itd. Sprawa wydawała się być wiarygodna, ale do czasu - dokładnie do 2002 roku, kiedy to zaczął się jej przyglądać bardziej szczegółowo badacz Robert Leśniakiewicz. Pojawiła się hipoteza, że 21 stycznia 1959 roku do basenu portowego nr IV w Gdyni wpadł nie pojazd UFO, a zwykły meteoroid - tłumaczyłoby to, dlaczego na miejscu nie znaleziono żadnych szczątków "metalowego gościa". Pracujący wówczas w porcie doker najpierw zauważył na niebie czerwony punkt, a po chwili - jasny błysk światła w kształcie stożka, mający jakieś 1,5 metra średnicy i 4 metry długości. Upadkowi obiektu do wody towarzyszył głośny huk. Nurkowie wysłani do przeszukania basenu portowego nie znaleźli niczego, co sugeruje, że meteoryt dość mocno wbił się w dno. Ponieważ nic nie znaleziono, nie ma stuprocentowej pewności, że był to meteoryt, wskazują na to jednak okoliczności zdarzenia. Według relacji świadka, obiekt świecił jeszcze pod wodą - mógł to więc być meteoryt żelazny. Ponieważ jednak meteorytu nie odnaleziono, powstała kolejna teoria - otóż kształt stożka lub walca sugeruje, że mamy tu do czynienia z obiektem sztucznym, wytworzonym przez człowieka. Możliwość taką zasugerował w 2005 roku ukraiński ufolog dr Anton A. Anfałow. Według niego, obiektem tym mógł być wrak amerykańskiego satelity SCORE. Według amerykańskich wykazów, orbita, na jakiej umieszczono SCORE, dawała czas jego istnienia ok 2-3 tygodni. Ponieważ satelita ten był ostatnim krzykiem techniki roku 1958, zawierał on informacje, które dla niejednego wywiadu stanowiły nie lada gratkę. Biorąc pod uwagę krótki czas istnienia tego satelity i to, że był to satelita globalny - a więc okrążał on całą ziemię - jest bardzo prawdopodobne, że to on był obiektem, który upadł w 1959 roku do gdyńskiego basenu portowego. Robert Leśniakiewicz wysnuł hipotezę, że ponieważ tuż po zdarzeniu rozpoczęła się gra wywiadów prowadzona nad głowami Polaków, należało całą sprawę zamaskować. Puszczono wówczas w obieg legendę o UFO, a niektóre jej elementy "wzmocniono" o podłożeniu jakichś zwłok, potem puszczono w obieg plotkę o kosmicie znalezionym na plaży itp itd. Sprawa obiektu z Gdyni pod wieloma względami sprawę Roswell - tam również tajemniczemu wydarzeniu towarzyszyła masa plotek oraz sztucznie wytworzony szum medialny. Ktoś widział, ktoś powiedział, ktoś powtórzył - i tak powstała legenda, którą od czasu do czasu przywracają do życia różni tak zwani "ufolodzy". Legenda obiektu z Gdyni pokutuje do dziś dnia, a w Internecie krążą rzekome zdjęcia upadającego obiektu (w rzeczywistości zdjęcia te, wykonane przez Kazimierza Bzowskiego, przedstawiają niezidentyfikowany obiekt latający, tyle że przelatujący nad Warszawą). Wojsko polskie a UFO Innymi przypadkami dezinformacji są incydenty, w które wmieszane jest wojsko. W Polsce najgłośniejszymi tego typu wydarzeniami były obserwacja eskadry niezidentyfikowanych świateł nad poligonem w Nadarzycach w październiku 1994 roku oraz obserwacja upadku nieznanego pojazdu powietrznego przez pluton wojskowy w Węgorzewie 15 marca 1997 roku. Oczywiście, istniały również inne przypadki, takie jak obserwacje niezidentyfikowanych obiektów latających przez pilotów, itd. Zwykle, o ile takie zdarzenie zostanie nagłośnione, powstaje wokół niego szum informacyjny wywoływany głównie przez dziennikarzy i prasę, a współcześnie coraz częściej również przez ufologów (czy też osoby za ufologów się uważające). Zwykle w takich sprawach wojsko nabiera wody w usta i w rozmowach oficjalnych wszystkiemu zaprzecza. Jakichkolwiek informacji dowiedzieć się można jedynie od oficerów przebywających na emeryturze (nie obowiązuje ich już obowiązek zachowania tajemnicy). Po jakimś czasie często okazuje się, że obserwowany obiekt wcale nie musiał być pochodzenia pozaziemskiego i że tak naprawdę było to jakieś nowe urządzenie testowane przez armię.  Zdjęcie przedstawiające obiekt ze Zdanów. Wątpliwości i nieścisłości zgłaszane przez ufologów z Polski i zagranicy spowodowały, że wiele osób zaczęło podejrzewać Fundację Nautilus o szerzenie dezinformacji | W pogoni za tanią sensacją Jak już wspomniałem na wstępie, często do dezinformacji przyczyniają się - niestety! - sami badacze, czy też - nazwijmy ich w ten sposób - ludzie uważający się za badaczy. Bo jakim prawem osoba wprowadzająca społeczeństwo w błąd, naginająca fakty i szukająca li tylko rozgłosu może się uważać za badacza? Miast badaczem, osoba taka powinna nazywać siebie raczej "powiesciopisarzem". Sami "powieściopisarze" to jednak mały "pan Pikuś". O wiele więcej zamętu sieją niektóre szukające taniej sensacji "grupy badawcze". Koronnym wręcz przykładem takiej taniej sensacji wytworzonej przez "organizację badawczą" jest sprawa "UFO ze Zdanów", której rozgłos zapewniła Fundacja Nautilus. Sprawa ta lansowana była na stronie Nautilusa przez długie miesiące, mimo iż liczni ufolodzy zarówno w kraju jak i za granicą wytykali liczne nieścisłości, niedomówienia i inne elementy poddające w wątpliwość autentyczność całego zdarzenia. Fundacja Nautilus była jednak głucha na głosy ufologów i z uporem maniaka w dalszym ciągu głosiła "jedynie słuszną" wersję wydarzeń. Przyjrzyjmy się bliżej sprawie obiektu ze Zdanów. Pierwsze podejrzenia budzi już fakt, że FN zajęło się sprawą Zdanów wkrótce po opublikowaniu kilku artykułów na ten temat przez dziennik "Fakt" w okresie od grudnia 2005 do stycznia 2006 roku: - 20 grudnia 2005 – Pierwsza wzmianka o nalocie kosmitów na Zdany - 12 stycznia 2006 – Opis obserwacji pojazdu UFO wypuszczającego wiązkę laserową w kierunku przewodów wysokiego napięcia – co powoduje zanik prądu w Zdanach. Publikacja "najlepszego na świecie zdjęcia UFO" dostarczonego redakcji przez rzekomego świadka zdarzenia, Macieja Talachę - 25 stycznia 2006 – Mrożąca krew w żyłach relacja ze Zdanów: mieszkańcy chodzą po wsi z pochodniami i siekierami, na drzewach i słupach rozwieszają listy gończe za UFO - 23 lutego 2006 – Opis wzięcia do statku UFO Piotra Sawickiego. Publikacja pierwszego na świecie zdjęcia wnętrza pojazdu UFO Jak nietrudno się domyślić, artykuły w "Fakcie" zdobyły ogromny rozgłos - tym bardziej FN postanowiło zająć się sprawą. Efektem tego była cała seria artykułów na stronie FN, poświęconych obiektowi ze Zdanów. Zaprezentowano w nich "najlepsze zdjęcia UFO na świecie", przy czym wszystkie zdjęcia zostały wykonane z jednego miejsca i jednego kierunku, a gdy się przyjrzeć bliżej, okazuje się, że pokazywane w kolejnych artykułach "nowe zdjęcia" to w istocie jedne i te same fotografie, tylko inaczej skadrowane. Ale nie jest to jedyny element budzący zastrzeżenia badaczy. To, że zdjęcia są wykonane w jednym kierunku, w sposób oczywisty przeczy relacji świadka, który twierdzi, że osoba fotografująca biegała za aparatem przemieszczającym się nad polami. Jeden ze świadków podaje dwie różne wersje zdarzeń - inną dla "Faktu", inną dla Nautilusa, na dodatek wersja dla Nautilusa zawiera masę sprzeczności. Brak innych świadków zdarzenia w sytuacji, gdy manewry UFO nad polami tuż przy drodze międzynarodowej miały trwać co najmniej 10 minut, a wedle pamięci świadka - nawet do 30 minut (wydaje się mało wiarygodne, aby w tym czasie nie przejechał choćby jeden samochód). Drugi ze świadków (równocześnie autor zdjęć), który opisał dla "Faktu" wzięcie przez UFO, nie chce się ujawnić. Badanie mające na celu sprawdzenie sugestii, że UFO ze Zdanów było tylko dwiema sklejonymi miskami, nie zostało przeprowadzone przez niezależną instytucję, ale przez badaczy związanych z Nautilusem, którzy nie mieli żadnej motywacji, aby udowodnić prawdziwość hipotezy "dwóch misek". Ufolodzy z rosyjskiej grupy badawczej Necton przeprowadzili własny eksperyment z rzucaniem sklejonymi miskami. Efekt był podobny do tego, jaki uzyskano na zdjęciach ze Zdanów. Niestety, sprawa Zdanów nie jest jedynym przypadkiem powodującym, iż Fundacja Nautilus przez wielu jest posądzana o szerzenie dezinformacji. Mniej więcej w tym samym czasie na łamach ich strony internetowej pojawiło się kilka artykułów pokazujących "odbicia obiektów UFO na karoserii samochodów", zauważyłem też co najmniej jeden przypadek naginania faktów w artykule tłumaczonym z języka obcego (sic!). Gdzieś w połowie roku 2006 na stronie Nautilusa ukazał się tekst opisujący obserwację cylindrowatego obiektu latającego nad Chicago w USA. W artykule można było przeczytać, że obserwacji dokonało ponad 150 osób. Gdy jednak zajrzałem do tekstu źródłowego (nazwa źródła była umieszczona pod artykułem), okazało się, że świadków było zaledwie piętnastu. Doszło więc do ewidentnego nagięcia faktów - trudno uwierzyć, żeby osoba znająca język angielski myliła "fifteen" z "one houndred fifty". Dryfując w mieszance faktów i bajek W Internecie wielu ludzi uważających się za ufologów czy profesjonalnych badaczy szerzy dezinformację, robiąc to celowo (np poprzez wymyślanie relacji czy wybiórcze podawanie faktów) lub nieświadomie (uznając za pewnik i powtarzając to, co napisali wcześniej wymienieni). Niestety, Internet i towarzysząca mu "anonimowość" pozwalają każdemu człowiekowi na świecie zamieścić w nim takie treści, jakie tylko chce - częstokroć niesprawdzone, a niejednokrotnie wręcz zmyślone. Dlatego też, zgłębiając swoją wiedzę na temat zjawisk paranormalnych, musimy być przygotowani na to, że niektóre osoby, grupy badawcze czy też publikacje o tematyce ufologicznej i paranormalnej tak naprawdę nie są tym, czym wydają się być. Poszukując informacji na tematy paranormalne nie bierzmy za pewnik wszystkiego, co "podadzą nam pod nos". Opracował: Ivellios | Zachęcamy również do lektury innych artykułów o podobnej tematyce |
|---|
Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy, umieść linka do niego na swojej stronie lub blogu:
<a href="http://www.paranormalium.pl/dezinformacja-w-polskiej-ufologii,48,17,artykul.html" title="Dezinformacja w polskiej ufologii">"Dezinformacja w polskiej ufologii" na Paranormalium</a>
| Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons.
Serwis Paranormalium.pl jest licencjonowany na warunkach Creative Commons. Możesz wykorzystywać wszelkie materiały pod warunkiem podania ich autora i źródła jako serwisu www.paranormalium.pl |
Jeśli byłeś/aś świadkiem manifestacji zjawiska paranormalnego, możesz wysłać do nas relację, korzystając z formularza. Obiecujemy, że zbadamy każdą relację na tyle dogłębnie, na ile będzie to możliwe. Tutaj możesz skomentować artykuł "Dezinformacja w polskiej ufologii". Pamiętaj, że wszystkie komentarze są moderowane. - nie będą dopuszczane do publikacji komentarze obraźliwe, nie związane z tematyką artykułu lub zawierające linki do jakichkolwiek stron internetowych - usuwane będą komentarze zawierające jakiekolwiek adresy email, numery gg czy inne dane kontaktowe - usuwane będą komentarze pisane capslockiem - usuwane będą komentarze zawierające tylko krótkie wpisy typu "bzdura!", "bujda!" itp. - zadbaj o poprawność ortograficzną twojego komentarza - komentarze zawierające niepomierne ilości błędów ortograficznych będą usuwane Pamiętaj! Zanim napiszesz nowy komentarz, przejrzyj poprzednie komentarze i sprawdź, czy tego, co chcesz napisać, nie napisał już ktoś wcześniej.|
| BBcode:
[b][/b] - pogrubienie [i][/i] - kursywa [u][/u] - podkreślenie [cytat][/cytat] - cytat [cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem
| Pokazuję pierwsze 30 komentarzy Kliknij tutaj, aby wyświetlić wszystkie komentarze do tego artykułu- waldi (2009-12-16 12:22:04) | Zgłoś komentarz do moderatora
to jest racja nie wszystkie artykuły w Nautilusie są prawdziwe, a już bardzo wątpliwe są teksty p.Bernatowicza- żenada. Kilka lat temu było całkiem inaczej.
- IteratorZX81 (2009-12-16 13:50:47) | Wyślij wiadomość użytkownikowi | Zgłoś komentarz do moderatora
Jednym z "badaczopowieściopisarzy" jest "profesor" Jan Pająk - warte jest to do nadmienienia tutaj.
- Restris (2009-12-16 16:01:59) | Wyślij wiadomość użytkownikowi | Zgłoś komentarz do moderatora
Bardzo dobre podsumowanie jednego z tematów debaty, całkowicie się z tym zgadzam, dezinformacja może wywołać nawet ból głowy, jeśli na różnych stronach czytając o tym samym natykamy się na całkiem inne "fakty".
- JacK (2009-12-16 17:20:29) | Zgłoś komentarz do moderatora
hahaha ta 2 fotografia to 2 miski złączone (widać zaginanie):D:D
- Ivellios (2009-12-16 21:04:21) | Wyślij wiadomość użytkownikowi | Zgłoś komentarz do moderatora
IteratorZX81, profesor? Mnie się odiło o uszy, że Jan Pająk jest "doktorem"...
- michu1983r (2009-12-17 09:16:25) | Zgłoś komentarz do moderatora
dwie miski z reala jak w pysk :) miałem takie do innych celów przeznaczone
- Hunt (2009-12-17 18:35:28) | Wyślij wiadomość użytkownikowi | Zgłoś komentarz do moderatora
Niestety.. "N" ma medialna siłę przebicia i są obecnie wyrocznią w temacie "X" w krajowych mediach... Niestety jakakolwiek polemika z Nimi kończy się na niemiłych odpowiedziach, a było tak pięknie...
- Lukasz (2009-12-19 06:26:23) | Zgłoś komentarz do moderatora
houndred? ;p
- Dżony (2009-12-20 15:01:48) | Zgłoś komentarz do moderatora
Faktycznie fundacja nautilus schodzi na psy, jednak przykład UFO ze Zdanów jest niczym przy hicie tego lata "Chupacabry z Sochaczewa". Szanowna redakcja pokazała na swej stronie zdjęcia śladów łosia zarzekając się że to ślady kosmity, oczywiście niczym nowym nie było obrażanie wszystkich którzy w ich teorie nie wierzyli... Nawiązując do wspomnianego wyżej artykułu fundacji, dezinformacja to najlepsze słowo jakim można opisać to co się wtedy działo, mało tego że redaktorzy naginali fakty i podawali nieprawdziwe informacje swoim czytelnikom to jeszcze wmawiali swoim "świadkom" to co rzekomo widzieli :) śmiech na sali. "-to wyglądało jak kangur? - raczej jak pies. - ale przypominało kangura? - czy ja wiem, raczej psa. - ale jednak trochę przypominało kangura? - no może trochę... - czyli jednak to był kangur? - tak :( to był kangur" Trzeba przyznać redaktorom FN że potrafią wyjść na swoje :)
- ark (2009-12-24 12:20:20) | Zgłoś komentarz do moderatora
ogólnie zgadzam sie z tezami zawartymi w tym artykule , ale polemizowałbym z przykładami. Rozmawiałem z Rafałem Nowickim który zajmował się przypadkiem Zdanów, pewnie moje pytania doprowadzały go do szewskiej pasji , ale to on tam był ,to on rozmawiał z ludźmi ,bardzo łatwo ferować wyroki z za klawiatury ,inaczej sprawa ma sie gdy faktycznie jest się w centrum wiru . Musze przyznać ,że jestem jednym z pierwszych krytyków tego zdarzenia ,(gdy się dobrze przyjrzeć obiektowi widać że obiekty zostały sklejone szarą taśmą hudrauliczną) Ale właśnie w tym miejscu wyskakuje Rafał Nowicki do którego badań mam pełne zaufanie i jestem w kropce. Oczywiście Fundacja Nautilus nie jest 100% wiarygodnym źródłem sprawdzonych informacji ale jest znana (troche szkoda :))ale to oni odświerzyli Emilicin to oni coś robią ,nie ograniczają sie do przedruków artykułów z innych portali. żal troche rozpadu CEBUFOiZA ale cóż ambicje czasem wiecej niszcza niuż budują
- cgn (2009-12-30 16:58:24) | Zgłoś komentarz do moderatora
Pająk o ile wiadomo, nie jest już profesorem. Może wg niektóych jest powieściopisarzem, ale przynajmniej podchodzi naukowo- ma jakąś teze, badania i wnioski. Ale najważniejsze jest to, że ma ODPOWIEDZI, bo dosłownie wszędzie, nawet na tej stronie, nie można się dopatrzeć wątku na temat ufo, który byłby wytłumaczony. Nie wiem jak was, ale mnie męczą ciagłe "pojawiłą się teza...nigdy nie dowiemy się...mozliwe że...prawdopodobne...a w następnym artykule niesamowite..." szlag trafia, kiedy człowiek stara się odnaleźć już nawet nie prawdę, ale jakąś rzetelną wiedzę.
- netserver (2010-01-07 21:59:13) | Zgłoś komentarz do moderatora
Jastrzębski napisał, że głupcami są ci co szydzą i obśmiewają nie zapoznając się dokładnie z faktami. Co jest wg mnie prawdą. Oddaje szacunek natomiast tym, co po zapoznaniu się z owymi faktami potrafią konstruktywnie obronić swoje odmienne zdanie. Powyższy artykuł jest żałosny Panie Ivellios dokładnie w części poświęconej Zdanom. Nie powinien Pan zajmować się krytyką. Aby zajmować się krytykowaniem na forum publicznym trzeba mieć talent nie tylko do pisania.
- Waggelink (2010-01-08 16:20:47) | Zgłoś komentarz do moderatora
Nie trudno zauwazyc , ze NAUTILIUS dawno juz przestal byc grupa entuzjastow szukajacych odpowiedzi na pytania ignorowane przez dogmatyczna i skostniala nauke akademicka. Organizycja gloszaca sie grupa badaczy prawdopodobnie infiltrowana lub sponsorowana jest przez te same sily , ktore dzialaja w dominujacych na rynku polskim portalach.Wskazuje na to rygorystyczna Cenzura i chorobliwa niechec do prezentacji opinii niezgodnych z ICH wersja zdarzen.Rozprzestrzenianie klamstw ,dezinformacja (komentarze BERNATOWICZA do ataku na WTC) pokazaly to wyraziscie.Krzysztof Jackowski poswiecil tym ludziom wiele swej energii i czasu - popatrzcie co o Jackowskim dzisiaj CI "przyjaciele" pisza . Czy tak postepuja prawi i szlachetni ludzie? A w duzym stopniu przyczynil sie do wzrostu ICH popularnoscii Kiedys w swojej Bazie przeprowadzili eksperyment ,ktory zweryfikowac mial informacje o negatywnym wplywie tel. kom. na zywe organizmy. Do tego celu naukowcy gdzies w laboratorium (bodaj w Japonii) uzyli surowego jajka wstawionego miedzy dwa dzialajace przez 30 min. telefony ! Badacze z NAUILIUSA powtorzyli ten eksperyment i z nonszalancja idioty(a moze celowo) wlozyli DWA jajka -poddajac je promieniowaniu przez 30 minut ! Jaja pozostaly surowe a wniosek z eksperymentu brzmial nastepujaco. Telefony sa nieszkodliwe a Japonczycy to klamcy. Podwojna masa musi odebrac proporcjonalie wieksza ilosc energii lub czas napromieniowania nalezalo by wydluzyc do godziny! Ale na to Ci genialni badacze nie wpadli , chociaz przyznac musze , ze dzisiaj widze ten prosty przyklad w innym swietle . Przy pozorach poszukiwania prawdy ta grupa sieje dezinformacje i osmiesza ludzi serio podchodzacych do zjawisk paranormalnych. Dziekuje Ci Ivellios za ten tekst !
- MiRy (2010-01-11 01:13:25) | Zgłoś komentarz do moderatora
Punkt pierwszy. Artykuły nie podpisane z imienia i nazwiska to anonimy i jako takie nie powinny być poważnie brane pod uwagę. Dlaczego Ty Ivellios boisz się podpisać z imienia i nazwiska pod tym co napisałeś ? Kto napisał krytyczne uwagi wobec Ciebie ze strony Fundacji to wiemy z Twojego artykułu. Ci ludzie mieli odwagę podać swoje nazwiska bo biorą odpowiedzialność za to co mówią. Biorą odpowiedzialność ponieważ włożyli w wyjaśnienie sprawy Zdanów sporo pracy a także własnych pieniędzy. Krótko mówiąc Ci ludzie coś robią a co zrobiłeś Ty w tej sprawie? Jaki jest Twój wkład pracy ? Ponieważ przedstawiciele FN jeżdżą na miejsca wydarzeń, fotografują, dokumentują, rozmawiają ze świadkami dlatego czytelnicy prędzej przyjmą ich relację jako najbardziej prawdopodobną. Dlatego właśnie strona FN jest tak często odwiedzana przez wielu być może jak żadna inna. Punkt drugi. Piszesz cytuję "...za skandal należy uznać obrazę osób niewierzących w autentyczność incydentu w Zdanach, jakiej dopuścił się na łamach jednego z artykułów badacz z Nautilusa, pan Mikołaj Jastrzębski..." Pytam się Ciebie od kiedy to stosujesz do wyjaśnienia zjawisk dotyczących UFO kategorię wiary. Przy rzeczowym i zdroworozsądkowym podejściu do tego problemu nie ma miejsca dla takiej kategorii jak wiara. Tu podaje się konkretne sprawdzalne fakty, dowody. Kogo może obchodzić Twoja wiara lub niewiara w to co tam się wydarzyło. To że w to nie wierzysz to Twoja prywatna sprawa i nie wychodź z nią do ludzi którzy budują swoje oceny na temat rzeczywistości o sprawdzalne fakty. Punkt trzeci. Idąc dalej palcem prawej ręki po tym co powyżej napisałeś cytuję "...Badanie mające na celu sprawdzenie sugestii, że UFO ze Zdanów było tylko dwiema sklejonymi miskami, nie zostało przeprowadzone przez niezależną instytucję..." my czytelnicy Nautilusa chcielibyśmy wiedzieć jaką instytucję masz na myśli. Czy chodzi Ci o Państwowa Inspekcję Pracy, Polski Czerwony Krzyż czy może Polską Akademię Nauk ? Żadna z tego typu instytucji nie podejmie się badań w tym temacie z wiadomych względów. Gdyby się jednak okazało że masz na myśli Siebie samego to powiem że takich osób jest w kraju i za granicą więcej. Trudno o zaproszenia tam gdzie ledwo starcza na własne potrzeby.No cóż zawsze jest taka możliwość że pojedziesz na miejsce zdarzenia i przedstawisz własne wnioski. Chętnie się z nimi zapoznamy. Punkt czwarty. Wytykasz FN różne błędy żeby wykazać, że Fundacja dezinformuje, świadomie wprowadza w błąd. Czytelnicy FN nie zgadzają się zTobą. Dowód ? Nie ma ani jednego komentarza na ich stronie że FN świadomie kłamie. Policz ilość komentarzy pod ich stroną i porównaj ze swoją . Jest różnica prawda ? Jak myślisz z czego ta różnica wynika?
- Ivellios (2010-01-11 14:15:06) | Wyślij wiadomość użytkownikowi | Zgłoś komentarz do moderatora
| Pytam się Ciebie od kiedy to stosujesz do wyjaśnienia zjawisk dotyczących UFO kategorię wiary |
Bynajmniej tego nie robie i nie zamierzam robic, zas cytujac fragment wypowiedzi Jastrzebskiego wskazalem tylko na brak elementarnej kultury ze strony tego pana. Obrazanie ludzi majacych inna opinie na dany temat jest li tylko przejawem chamstwa.
| my czytelnicy Nautilusa chcielibyśmy wiedzieć jaką instytucję masz na myśli. Czy chodzi Ci o Państwowa Inspekcję Pracy, Polski Czerwony Krzyż czy może Polską Akademię Nauk ? |
Chodzilo mi o jakakolwiek niezalezna instytucje czy grupe badawcza niepowiazana w zaden sposob z Nautilusem. Przy czym niekoniecznie musialaby to byc jakas instytucja naukowa - wiadomo, taka PAN nie bedzie narazala na szwank swojej reputacji, badajac UFO...
| Nie ma ani jednego komentarza na ich stronie że FN świadomie kłamie |
Nie ma rowniez starego forum, na ktorym bylo dosc sporo krytyki pod adresem Nautilusa - zostalo skasowane. Co do podpisywania sie - nie widze potrzeby ujawniania komukolwiek jakichkolwiek moich danych osobowych (czynie to tylko w wyjatkowych przypadkach, gdy uznam ze jest to absolutnie niezbedne - np korespondencja z Nautilusem :P), stad pod wszystkimi moimi artykulami i tlumaczeniami podpisuje sie nickiem.
- ASR (2010-01-12 14:15:10) | Zgłoś komentarz do moderatora
Od samego początku śledzę sprawę Zdanów. Zastanawia mnie jedna rzecz, która pomijana jest milczeniem przez ludzi negujących tę historię. Po co ktoś miałby dokonać takiej mistyfikacji? Minęły cztery lata. Każdy rok jest niczym przystawienie kolejnej pieczęci uwiarygadniającej tę historię. Bo niezależnie od tego, czy ktoś zrobił superfotomontaże, czy mistrzowsko rzucał miskami na 30 metrów w górę, czy zawieszał obiekt na wędkach, czy wyrzucał go ze specjalnej katapulty, to jedno jest pewne: było to od diabła roboty! Trzeba było sobie zapaskudzić cały dzień, robić jakiś kretyński model, rzucać nim, tyle wysiłku, tyle "jeba...ia się" i... nic? Zero wyśmiania? Zero wideo "kompromitującego"? Zero wykpienia Fundacji i ich naiwności? Toż to zakrawa na jakiś idiotyzm. Nie ma powodu, żeby po takiej dużej operacji milczeć, bo wtedy ci ludzie którzy jawią się nam jako "Mistrzowie Pfotoshopa" czy wirtuzi sztuki "Rzut miską i sru wygląda jak UFO" są kompletnymi idiotami. FN zaprasza ludzi ze świata, robią konferencję o Zdanach z gośmi ze świata, robią co chwila wyprawy i eksperymenty, a twórcy żartu... milczą jak sfinkse!!!!! Idiotyzm!!!!!!!!!!!! Gdyby to byli dziennikarze Faktu,. to ten temat przelał by się przez szpalty gazety jak tsunami, bo Bernatowicz jest osobą publicznie znaną i tego typu pokazanie "jak się dał zrobić w trąbę" byłoby tematem "jak ta lala". Jacyś "nawiedzeńcy ufopodrabiacze" jawią się po tych czterech latach jako pacjenci zakładów psychiatrycznych. Najpierw robią perfekcyjne oszustwo,na które nabiera się tyle osób, które sprawia, że sprawa jest znana w całej Polsce, a oni nic nie robią. Mam w to uwierzyć???? Hehechachachuchu - tylko tyle mogę powiedziec komentując. Ale to i tak nic. Widać, że Zdany im wyszły. Na 100 punktów zdzdobyli 110. Osiągnęli swoim oszustwem perfekcję i znakomicie nabrali grupę wyktształconych ludzi. Normalne jest, że taki człowiek owładnięty sukcesem tego, co zrobił, natychmiast chce "powtórzyć numer". Taka jest ludzka natura... wyszło raz? Kurde balans... no to teraz im pokażemy! A co się dzieje? Minęły cztery lata i... zero. To tak, jakby ktoś zaczął uprawiać dyscyplinę sportową, natychmiast zdobył medal olimpijski, a następnie następnego dnia już mu się znudziło. Po prostu dał sobie spokój. Zero, zero, zero! Przez cztery lata!!!!!! No fucking way, aby byli to tacy idioci. klasa zrobienia tych zdjęć wyklucza "podworkowych smrodków". To robili fachowcy. Ich milczenie przez cztery lata mówi więcej, niż cała reszta "dowodów demaskujących". Zdany są prawdziwym przypadkiem, jest to dla mnie jasne. Pzdr. czytających!
- michal ... (2010-01-14 14:01:05) | Zgłoś komentarz do moderatora
Do Ivellios...jak wogóle ''Pan'' śmie krytykować Fundację Nautilus w sprawie zdjęć e Zdanów. Oni poświęcili tej sprawie więcej czasu niż ''Pan'' się zajmuje takimi zjawiskami...Łatwo jest kogos ''zbesztać'' ale najpierw trzeba mieć pojęcie o sprawie którą się chce skrytykować a ''Pan'' takiego pojęcia nie ma.....
- Ivellios (2010-01-14 23:06:20) | Wyślij wiadomość użytkownikowi | Zgłoś komentarz do moderatora
Michale, a więc nikt nie ma prawa krytykować Nautilusa, "bo Nautilus poświęcił najwięcej czasu na badanie zdjęć ze Zdanów", tak? Skoro mam powody by kogoś krytykować i dysponuję argumentami - będę krytykował, obojętnie czy to komuś pasuje, czy nie. Opowiem wam teraz ciekawą sytuację. Otóż zarejestrowałem się niedawno na forum FN. Przeglądając je, natknąłem się na temat o Zdanach, nie omieszkałem więc zajrzeć doń, a przejrzawszy go postanowiłem napisać. Na sugestię, że test z miskami w Zdanach powinna przeprowadzić jakaś instytucja niezależna od Nautilusa (test taki wykonali tylko nautilusowicze), otrzymałem niezbyt grzecznie sformułowane pytanie "A jaką to ty organizację uznajesz za niezależną?" (tu padło kilka nazw) W dalszym toku dyskusji wytknąłem im Nautilusowi pewne nieścisłości przy badaniu sprawy Zdanów. Oczywiście moderator zaraz rzucił tekstem, że "krytyka bezpodstawna, proszę wrócić do tematu" (kiedy ja cały czas pisałem na temat). W końcu kilka postów później tenże sam moderator napisał prośbę, aby wszelkie wątpliwości ws Zdanów wyjaśniać... drogą emailową - bo na forum lepiej nie, bo cośtamcośtamcośtam. No ja przepraszam, ale chyba po to jest forum, żeby to na nim wyjaśniać wątpliwości, a nie prosić o wyjaśnienia na emaila... Dziwne, że zamiast wytłumaczyć coś oficjalnie na publicznym (tak żeby każda zainteresowana osoba mogła się z tymi tłumaczeniami w każdej chwili zapoznać), wolą to robić na emaila. Po publikacji powyższego artykułu ja również takiego emaila dostałem - pani z Nautilusa tak się rozpisała, że z tego emaila możnaby książkę wydać. Wszystko pięknie wyjaśnione, informacje kim jest szef Nectona i skąd się wziął itp itd - morze informacji. Bardzo niepozytywnie się jednak zdziwiłem, spostrzegłszy, że żadnego (żadnego!) z tych wyjaśnień nie ma na stronie FN. Wracając do forum FN, napisałem w temacie kolejnego posta, że po to jest forum, żeby to na nim wyjaśniać pewne sprawy, a nie kazać userom pisać emaile. Parę godzin później chciałem zajrzeć i popatrzeć, co w temacie słychać - a tu komunikat o dożywotnim banie, a w powodzie napisane, że "pańska działalność ograniczyła się do siania zamętu na forum, proszę to robić na onecie a nie u nas". Kolega z forum paranormalne.pl miał to samo - skrytykował Nautilusa w innej sprawie, wytknął jakieś nieścisłości itd. I też skończyło się banem za "oczernianie Nautilusa"... Krytyka = oczernianie i sianie zamętu. Nie wiem jak z Nautilusowiczami jest w realu, ale obserwując serwis Nautilusa i ich forum (i to co się tam dzieje) doszedłem do wniosku, że ta organizacja ma alergię na jakąkolwiek krytykę. Każde wytknięcie jakiejkolwiek nieścisłości, każda krytyka - kończy się soczystym tekstem ze strony któregoś z członków bądź czytelników FN lub blokadą konta na ich serwisie. A prośba o wyjaśnianie wątpliwości drogą emailową to już w ogóle IMO jeden wielki śmiech na sali.
- Piotr (2010-01-15 13:25:00) | Zgłoś komentarz do moderatora
"Wytykasz FN różne błędy żeby wykazać, że Fundacja dezinformuje, świadomie wprowadza w błąd. Czytelnicy FN nie zgadzają się zTobą. Dowód ? Nie ma ani jednego komentarza na ich stronie że FN świadomie kłamie. Policz ilość komentarzy pod ich stroną i porównaj ze swoją . Jest różnica prawda ? Jak myślisz z czego ta różnica wynika?" Ja jako czytelnik nautilusa zgadzam się z teorią Ivellios'a. A co do komentarzy na ich stronie drogi Miry to zapewne z punktu widzenia fana fundacji tego nie widzisz, ale krytyczne komentarze po prostu nie są publikowane (wiem z doświadczenia). Moderowane komentarze maja to do siebie że można wybierać to co stawia nas w dobrym świetle, a to co psuje nasz wizerunek po prostu usunąć. Z forum było zupełnie inaczej, tam każdy mógł wyrazić swoją opinię i z tego co zauważyłem to pojawiła się tam masa krytycznych komentarzy (ciekawe że forum zostało skasowane). Jaki z tego wniosek? Fundacja nie preferuje krytyki i wprowadza cenzurę tam gdzie się da, wiec nie mów o tym że to tacy cudowni ludzie których wszyscy kochają, bo oni budują swój wizerunek tak jak im to pasuje.
- Tyrael (2010-01-29 19:31:24) | Zgłoś komentarz do moderatora
Święta prawda....tak naprawde ,to nautilus to bujda,np.Dziury w ziemi? hah,przy dzisiejszej technologii to nie problem
- (2010-01-31 13:01:03) | Zgłoś komentarz do moderatora
| IteratorZX81, profesor? Mnie się odiło o uszy, że Jan Pająk jest "doktorem"... |
a profesor Bartoszewski nie jest nawet magistrem. Pająk wykładał na uczelni i miał tytuł profesora uczelni, ale rzeczywiście - jego stopień naukowy, to doktor. nie zmienia to faktu, zeby się odnosic z szacunkiem do ludzi, nawet jeśli klepią bzdury, jak Pająk. Życzę, żeby kolega Ivellios został choć doktorem...
- Gotterdammerung (2010-03-10 01:39:23) | Zgłoś komentarz do moderatora
"Jeden ze świadków podaje dwie różne wersje zdarzeń - inną dla "Faktu", inną dla Nautilusa, na dodatek wersja dla Nautilusa zawiera masę sprzeczności. Brak innych świadków zdarzenia w sytuacji, gdy manewry UFO nad polami tuż przy drodze międzynarodowej miały trwać co najmniej 10 minut, a wedle pamięci świadka - nawet do 30 minut (wydaje się mało wiarygodne, aby w tym czasie nie przejechał choćby jeden samochód)." Byłem badaczem zjawiska UFO przez wiele lat i sporą częś życia poświęciłem na jeżdżenie po kraju z przyrządami pomiarowymi, dokonując wywiadów, pomiarów, raportów... ale co do powyższego fragmentu... muszę się przyczepić bo świadczy on najwyraźniej o niewiedzy autora Istnieje w ufologii pewien aspekt stanowiący niejako odrębną kategorię systematyczną ale też jeden z czynników pomagających rozróżnić czy dana obserwacja jest autentyczna czy też zmyślona. aspekt ten nosi nazwę "SYNDROMU OZZ" i charakteryzuje się właśnie wspomnianymi właściwościami, czyli brakiem poczucia upływającego czasu, a właściwie całkowitym zaburzeniem świadomego poczucia upływu czasu, nie mylić ze zjawiskiem Missing Time, gdzie czas nie tyle zostaje zaburzony co pamięć o nim zostaje wykasowana, fragment wspomnień zostaje dosłownie usuniety z ludzkiego umysłu, a kontynuacja wznawia się w momencie jego pierwszego cięcia. W zjawisku zwanym syndromem OZZ mamy do czynienia z zaburzeniem postrzegania upływu czasu, oraz z trudnością rozpoznawania nawet bardzo znanej okolicy. dodatkowo występują tu również takie rzeczy jak bezgłos, brak jakichkolwiek odgłosów, dźwięków dobiegających z otoczenia, spowolnienie ruchów i reakcji, zanik elektryczności w całej okolicy a co najdziwniejsze, brak jakiegokolwiek ruchu kołowego samochodów, rowerów i innych pojazdów, nawet w godzinach szczytu. Powyższa litania zjawisk składająca się na całość zwaną Syndromem OZZ nie jest wymysłem science fiction a wielokrotnie potwierdzanym faktem w wielu autentycznych relacjach z bliskich spotkań, co więcej jej pojawienie się i dokładny opis są czynnikami uwiarygodniającymi cale zdarzenie. Nie twierdzę, ze Fundacja Nautilius mówi zawsze prawdę bo sam naciąłem się na jej oszustwa i kłamliwe obietnice pana Roberta Bernatowicza, który podstępnie oszukał niemal połowę badaczy w kraju, w tym również mnie. ale co do różnic czasowych i braku przejeżdżających pojazdów radziłbym przed napisaniem takiego artykułu zasięgnąć nieco wiedzy fachowej, bo zdradza on znamiona ignorancji z poważaniem Były Ufolog
- Ivellios (2010-03-10 12:38:19) | Wyślij wiadomość użytkownikowi | Zgłoś komentarz do moderatora
Gotterdammerung, gdybym tylko wiedział, gdzie takiej wiedzy szukać (bo szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o tym syndromie), niewątpliwie bym jej zasięgnął. Dzięki za ten komentarz. Objaśnił, jak mogła przebiegać obserwacja obiektu ze Zdanów. Niemniej jednak zdarzenie ze Zdanów w dalszym ciągu wydaje mi się wysoce nieprawdopodobne, choćby przez to, że FN dopuszczała i rozpowszechniała tylko jeden możliwy scenariusz wydarzeń, zdecydowanie odrzucając wszelkie pozostałe, m. in. te proponowane przez badaczy zagranicznych.
- Zniesmaczony (2010-05-27 14:31:37) | Zgłoś komentarz do moderatora
Hmmm... ktoś pisze, że nie ma na ich stronie żadnych słów krytyki? To bardzo proste... każdy komentarz weryfikuje moderator.. wszystkie niewygodne są usuwane.. polecam przeczytać jakikolwiek artykuł na stronie FN i komentarze... Brednie w nich wypisane aż bolą.... widać, że użytkownicy celowo ironizują swoje wypowiedzi, co chyba o czymś świadczy....
Jeśli znalazłeś w tym artykule nieścisłość lub błąd, lub jeśli któryś spośród komentarzy łamie netykietę, napisz nam o tym. Coś nie działa tak, jak powinno? Zgłoś to administratorowi
|

| Copyright 2004 - 2010 © by Paranormalium
|
| |