[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!








Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Zaloguj, używając konta:
POKAŻ / UKRYJ MENU
Teraz jest 2018-09-20, 11:00

Teraz jest 2018-09-20, 11:00
Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki | Sprawdź nieprzeczytane posty
Oznacz działy jako przeczytane | 





Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku
Strona 1 z 1  [ Posty: 2 ]
Autor Wiadomość


Profesor

PostNapisane: 2016-02-11, 05:22 
Profesor
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2009-11-09, 18:44
Posty: 314
Lokalizacja: Brzozów

Profesor
Avatar użytkownika
Profesor

Dołączył(a): 2009-11-09, 18:44
Posty: 314
Lokalizacja: Brzozów

Witam po długiej, kilkuletniej nieobecności może niektórzy z was jeszcze mnie pamiętają.

Otóż chcę opisać swój sen; sen o którym wciąż nie mogę zapomnieć. Wydaje się być wciąż dla mnie prawie tak realny, rzeczywisty jak wspomnienie minionego lata. Mimo to, że pół roku minęło od czasu gdy mi się przytrafił to nadal średnio raz na tydzień znów sobie o nim przypominam; toteż zaciekawiony tematem postanowiłem wreszcie przedstawić go wam. By usłyszeć co sądzą o tym osoby zainteresowane tematem, które być może spotkały się już z podobnymi wspomnieniami marzeń sennych.

Śniło mi się, że jestem (rzymskim?) wodzem i wiodę ze sobą armię. Czułem się w nim jak ja, byłem sobą ale jakby w innym ciele, innej epoce. Jechałem na koniu (z tego co pamiętam- białym), obok mnie jechał być może najbliższy z moich ludzi. Chyba miejsce w którym się znajdowałem nie było na terenie mojego ojczystego kraju, czułem się jakby w czasie jakiejś kampanii wojennej. Za mną szła wielka armia, której wierności i oddania byłem pewien; wiedziałem że mam u niej autorytet. Otóż dotarłem z nią na pobojowisko (nie śniła mi się droga, jej pokonanie lecz już sam moment dotarcia do niego). Dookoła leżało mnóstwo zabitych, w tym moich ludzi (legionistów?); wszyscy leżeli jakby na mokradłach, moczarach a ich krew mieszała się z wodą. Był raczej ranek, mgła nie zdążyła opaść. Miałem takie dojmujące wrażenie, że zamordowali ich jakby nieludzie (takie miałem odczucie jako JA), że zrobiło to "coś". Wjechałem ma pobojowisko pierwszy, na koniu i rozglądałem się wokół- armii skinieniem palca rozkazałem czekać; stali za mną. Do teraz pamiętam to powietrze, czyste, rześkie; pamiętam nawet parskanie koni mojej kawalerii stojącej może 30/40 metrów za mną. Wiedziałem, że gdzieś na tym polu leży mój syn. Byłem tego niemalże pewien i głęboko to przeżywałem, szukałem go wzrokiem wśród poległych. Jednak miast syna zobaczyłem chrześcijański Krzyż. Krzyż ten był zatopiony lekko w wodzie, leżał jak inni lecz wystawał ponad nią. Był drewniany a na nim był Chrystus, jakby złoty. W tym momencie kończy się ten sen. W momencie kiedy zobaczyłem Krzyż.

Sen głęboko utkwił mi w pamięci, to przeżycie było niesamowite. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy dowodziłem po prostu armią czy byłem cesarzem; na pewno miałem wśród nich autorytet i byłem dowódcą, może konsulem. W 90 % jestem pewien, że były to czasy dominacji Imperium Rzymskiego, dokładnej daty nie mogę przecież podać; nie mogę nawet być tego pewien. Sen wydaje się być jakby migawką z mojego poprzedniego (?) życia, wyróżnia się na tle innych słów; budzi we mnie inne emocje.

Co o tym sądzicie, co mógł znaczyć jeśli miał coś w ogóle znaczyć i czy jest prawdopodobne że jest to jakby wspomnienie z mojego poprzedniego życia czy jakieś czynniki wydają się temu przeczyć? Pozdrawiam.

_________________
    Racjonalność istnieje.Istnieją tylko ludzie, którzy nie myślą racjonalnie.

    -Beowulf


Góra
 Zobacz profil  
 


Nowa Krew

PostNapisane: 2016-02-11, 17:01 
Nowa Krew
Offline

Dołączył(a): 2016-01-31, 20:05
Posty: 1

Nowa Krew
Nowa Krew

Dołączył(a): 2016-01-31, 20:05
Posty: 1

Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że kluczowe znaczenie może mieć krzyż z Chrystusem - tzw. krucyfiks. Wydaje mi się, że choć symbol krzyża był powszechny w czasach imperium rzymskiego wśród chrześcijan, to jednak "przybicie" do niego Chrystusa nastąpiło znacznie później. No ale mogę się mylić.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:
Sortuj wg
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku
Strona 1 z 1  [ Posty: 2 ]

Teraz jest 2018-09-20, 11:00
Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki | Sprawdź nieprzeczytane posty
Oznacz działy jako przeczytane | 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron


 


SHOUTBOX (zobacz archiwum shoutbox'a)

A może chcesz pogadać na żywo? Zajrzyj na czata
 
Powered by ® Forum Software © phpBB Group
[ Time : 0.038s | 15 Queries | GZIP : Off ]
Copyright © 2004-2015 by Radio Paranormalium