Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Właśnie nadajemy audycję na żywo! Gorąco zachęcamy do słuchania
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
Komentarz o ID 3873 do artykulu:
Cieniści ludzie
(wróć do artykułu)
  • Aderinio (2009-09-27 22:38:42) | RAPORT
    Ja osobiście widziałem tylko białego ducha (normalnego).
    Jechałem sobie do kolegi w wakacje z lekcjami, była już szarówka bo wcześniej nie miałem czasu. Gdy przejeżdżałem przez las zobaczyłem białą postać, średniego wzrostu i bez kapelusza, była bardzo jasna jak na tą porę, szła z tą samą prędkością co ja jechałem na rowerze, więc przyspieszyłem, ona tak samo, wrzuciłem na najwyższe przerzutki i już szybciej nie można było pedałować (lekko se kręciło i nie dodawało to prędkości, było to kilka lat temu, a mam teraz prawie 17). Pomimo tak szybkiej jazdy postać ta bez problemu i bez wydawania jakichkolwiek dźwięków poruszała się równo ze mną. Pod koniec tej części lasu postać znikła nie zwalniając za drzewem które miało 1/3 szerokości tej postaci. Serce waliło jak młot i za każdym razem jak nawet z kimś idę lub jadę przez ten las to się rozglądam i mam lekkiego stracha.
    Tą czarną postać w kapeluszu to widzieli moi rodzice kiedyś jak wracali skądś. Nagle zgasł im samochód, nawet rozrusznik nie reagował a za samochodem stawa postać w czarnym płaszczu i kapeluszu, strasznie się bali gdyż ta postać zaczęła iść w ich stronę, tata odwrócił się i kilka krotnie próbował zapalić samochód, 0 reakcji aż w końcu normalnie zapalił, a kiedy się odwrócił tej osoby nie było już. Bardzo mnie to ciekawi i chętnie bym jeszcze o tym pogadał.
    Podobno widziałem jeszcze jednego ducha, lale byłem za mały aby pamiętać, rodzice mi opowiadali.
    Nocowałem u babci, moja prababcia leżała chora w domu tam gdzie mieszkałem, miała taką chorobę że jej ciało zaczynało się w końcowym etapie rozkładać za życia, dlatego bym jakieś choroby nie złapał nocowałem u babci. Podobno jak byłem sam w pokoju zacząłem nagle głośno krzyczeć, a jak babcia weszła to mówiłem że "baba przyszła" czy coś w tym stylu. A po chwili zadzwonił telefon od mamy że prababcia umarła, a babcia powiedziała że już wie i że przyszła się ze mną pożegnać.

    DODAJ ODPOWIEDŹ DO TEGO KOMENTARZA

  • SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    NAJNOWSZE ARTYKUŁY
    Copyright © 2004-2021 by Radio Paranormalium