Strona 1 z 2

Zioła?

: 2007-04-17, 09:04
autor: Sharp
Witam heh.. Dzisiaj zagławiam się jak to jest z tymi "Ziołami" Bo znowu czytając zauważyłem i czytałem taki topic.. Czy możliwe jest by rośliny i inne składniki wzmacniały nasze zolności magiczne bądź czary? Jak można zmieszać pewne składniki by powstało coś nowego.


Pozdrawiam..

: 2007-05-18, 04:09
autor: faeryboy2002
Koffee pisze:zioła? no nie wiem, bazylią i tymiankiem wiele chyba nie zdziałasz..... ale ayahuasca czy peyotl to juz raczej co innego ;)
Bazylią i tymiankiem zdziałasz więcej niż tymi swoimi psychodelikami. Widzisz, magia ziół nie opiera się na ćpaniu (choć środki psychogenne mogą być pomocne, lecz do tego trzeba mieć sporą wiedzę. I głównie zajmuje się tym szamanizm), ale na wykorzystaniu energii roślin.
Każda roślina ma jakąś tam swoją specyficzną energię czy też właściwości, które uważa się, że mogą być pomocne przy zaklęciach wszelkiego typu.
Mogą występować zarówno w formie kadzidła, jak i naparu czy też po prostu mogą być rozrzucone i za pomocą wizualizacji kierujesz ich energią. Wszystko zależy od intencji zaklęcia.
Same zioła jako takie nic nie dają. Tak samo jak kamienie, różdżki, kryształki i inne pierdoły. Trzeba umieć korzystać z ich mocy, a żeby tego się nauczyć, trzeba nauczyć się korzystać ze swojej własnej energii.

: 2007-07-11, 13:00
autor: faeryboy2002
Shaylee, Ty na pewno umiesz czytać?
Magia ziół, to nie wdychanie oparów czy cokolwiek, co ma wpływ na nasz organizm w sensie psychogennym.
Jeśli używa się technik szamańskich, to jak najbardziej zioła o właściwościach narkotycznych służą do otumaniania umyslu, by za ich pomocą wejść w trans i osiągnąć kontakt z duchami.
Jednakże to jest dzialka szamańska, a w takiej 'popularnej' magii ziół chodzi właśnie o korzystanie z energii, jaka w ziołach jest zawarta. Na różne sposoby, albo np. robisz wianki i rzucasz do rzeki (energia wody zaczyna wtedy łączyć się z energiami ziół i Twoimi, które zawarte są w wianuszku; możesz też spalić zioła i wtedy ogień uwalnia energię ziół. A możesz rozsypać zioła dookoła świecy i za pomocą energii własnej ukierunkować energię ziół tak, by wzmacniały świecę.
Korzysta się z energii, a nie z właściwości - jeśli mówimy o magii ziół - w przypadku szamańskich technik narkotycznych, to halucynogenne właściwości są wtedy pomocnikiem, a nie energią magiczną samą w sobie.

: 2007-07-11, 13:19
autor: faeryboy2002
Serial Charmed, to pic na wodę, jak wszystko co w TV.
To po pierwsze, po drugie, mówię Ci, że zajmuję się tym już dość sporo czasu i wiem co piszę. Oczywiście, wszystko zależe od tego jaką mamy 'tradycję' magiczną. Ja zajmuję się pracą z energiami Ziemi (to jest tzw. magia naturalna), więc wliczają się tutaj żywioły, zioła, kamienie i inne.
Podważasz moje doświadczenie, zastanawiam się wiec jakie jest Twoje :>

: 2007-07-11, 13:52
autor: Cień
to powinnaś wiedzieć że zioła mają właściwości a nie energie
A ty skąd to wiesz? :P
Z tego co się orientuje zioła (ogólnie rośliny) czują, co jest nawet dowiedzione przez naukowców, więc śmiem twierdzić, że posiadają energię, owszem mają właściwości lecznicze, halucynogenne i inne, ale nie o takim zastosowaniu w tym temacie mowa.

: 2007-07-11, 14:29
autor: Cień
posiadają energie póki rosną w ziemi a w magi używa się już tych zerwanych... a tu o to chodzi... według mnie ciężko jest wymagać ziół po spaleniu by miały energie w sobie no bez przesady lol
nie zawsze się je zrywa, czasem wykorzystuje się energię żywych roślin lub tych zaraz po zerwaniu. Kiedy nie masz akurat żywych roślin, bo np jest zima używasz suszonych by zachować symbolikę i "przywołać" moc tej rośliny. Spalanie ma symbolicznie wyzwolić energię. Bo w magii bardzo ważna jest symbolika.........co pewnie wie taka/taki znawczyni/znawca jak ty :P

Shaylee, bardzo usilnie unikasz odpowiedzi na pytanie skąd masz taką wiedzę na temat magii

: 2007-07-11, 17:36
autor: faeryboy2002
Shaylee pisze:posiadają energie póki rosną w ziemi a w magi używa się już tych zerwanych... a tu o to chodzi... według mnie ciężko jest wymagać ziół po spaleniu by miały energie w sobie no bez przesady lol

Widzisz, w magii ładujesz zioła pewną energią swoją przed ich spaleniem. One mają swoje własne energie, które nie znikają po odcięciu rośliny.

Fluffiki tępię toporami i siekierami :> Ale to tak tylko BTW ;)

: 2007-07-11, 17:47
autor: Cień
Czy unikam odpowiedzi? nie poprostu nie widze powodu by się publicznie przechwalać jak to niektórzy z umiłowaniem czynią
Nie wiem czy dobrze wnioskuję, ale czy nie zajmujesz się przypadkiem chaosem?? tak jakoś mnie naszło...;)

: 2007-07-11, 18:48
autor: Ivellios
Ja mam pytanie z nieco innej beczki.

Mianowicie dwa lata temu tlumaczylem artykul zawierajacy spis roznych roslin i opisujacy ich wlasciwosci przy zastosowaniu w magii. Moje pytanie jest takie, czy ten spis roslin moze się do czegos przydac? I czy ewentualnie wymaga on poszerzenia?
http://www.paranormalium.pl/artykul.php?id=390

: 2007-07-11, 19:12
autor: Ivellios
No z tym zaznaczeniem szkodliwosci niektorych roslin moze byc pewien problem, nie dysponuje zbyt wieloma informacjami na ich temat a jedynie tym co bylo podane w artykule Istiny :P

: 2007-07-11, 23:09
autor: faeryboy2002
Shaylee pisze:znikają pozostają właściwości. rigor mortis ziół. nie ważne i tak każdy wie swoje :twisted:
Może masz rację, każdy ma swoją teorię i swoją praktykę i o to wykłócić się nie da.
Ja akurat tego tak doświadczam, tak zostałem uczony i w ten sposób podchodzę.

Re: Zioła?

: 2009-05-21, 21:44
autor: Zgon
ja jak miałem 12lat (a teraz mam 15 :P) robiłem miksturki z kumplem wrzucaliśmy najróżniejsze chwasty do słoika i ubijaliśmy... ofc... ja byłem odważny i się napiłem... no i FUJ!!! po godzinie zaczął boleć mnie brzuch i bolał przez 5h no i oczywiście na klopie trzeba było siedzieć ale jakoś przeszło... a w nocy miałem koszmary... łatwo było mi zasnąć i w ogóle miałem takie krótkie koszmary przez całą noc... myślałem że umrę... mi się zdaje że to coś miało z tym powiązanie bo rzadko mam koszmary... no i nie pod rząd...

Re:

: 2009-05-23, 02:22
autor: faeryboy2002
Shaylee pisze:o wykorzystaniu żywych roślinek nie słyszałam nawet w dawnych obyczajach tylko o drzewach czasem cóż...
no to nie wiem co Ty czytasz, pewnie Allę Alicję Chrzanowską :D Bo widzisz, czasem jest tak, że magia, to nie tylko to, co gdzieś tam przeczytaliśmy. Magia to żywy proces, ciągle rosnący i rozwijający się wraz z osobą praktykującą. Ja dla przykładu mam wielki ogród i z nim pracuję, a to przynosi bardzo ciekawe rezultaty. Roślina to roślina, nieważne czy krzew, bylina czy drzewo :) Korzystaj z praktyki, a nie z tego, co gdzieś tam zostało napisane. Własnie całe piękno magii na praktyce i odkrywaniu się opiera :)