Zaraza umniejszania

Filozofia oznacza dosłownie "umiłowanie mądrości". Określenie to i jego znaczenie pochodzi prawdopodobnie od matematyka i filozofa Pitagorasa żyjącego w VI wieku p.n.e., obecnie termin jest używany w różnych znaczeniach.
Zuzia
Moderator
Moderator
Posty: 112
Rejestracja: 2005-05-30, 02:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Zaraza umniejszania

Post autor: Zuzia » 2005-07-17, 20:43

"Zaraza umniejszania"

Co setny z nas jest umniejszaczem, to znaczy nic innego nie robi, tylko w sposób celowy i często podstępny upokarza innych. Nie daje mu to upragnionego szczęścia co nie przeszkadza, że ten typ człowieka lubi gdy inni cierpią. Niestety każdy z nas był kiedyś umniejszaczem okazjonalnym choć często robimy to nieświadomie.
Umniejszacza dość łatwo rozpoznać gdyż jest to ktoś przy kim zawsze czujesz się źle. To ktoś, kto czuje się od Ciebie gorszy, dlatego robi, co tylko może , by obniżyć Twoje poczucie wartości. Udaje przyjaciela, zabiega na wszelkie sposoby, ale gdy mu zaufasz, rozpocznie swoją grę. Wykorzysta wszystkie Twoje słabe punkty mimo, że naprawdę może Cię lubić, ale chce się przyjaźnić na warunkach, ktore on ustala, a ktore mają na celu powolne zniszczenie Twojej wartości.

O tym, że ktoś jest "umniejszaczem" można się przekonać obserwując najbliższych mu ludzi. Na ogół ma on wyraźnie upośledzoną zdolność słuchania i komunikowania się z innymi. Albo jest chorobliwie nieśmiały i uległy, albo uparty - sztywny pod każdym względem. Najczęściej boi się ludzi i stara się przed nimi bronić, atakując ich najczulsze miejsca zapominając, że zło zwykle rodzi zło.

W razie ataku umniejszacza poproś, by jeszcze raz powtórzył swoje zarzuty. Rzadko kto jest w stanie dwa razy pod rząd wyrzucić z siebie pełną jadu uwagę a jesli nawet to zrobi, powiedz mu, co czujesz, gdy tak do Ciebie mówi. Jesli nadal bedzie Cię krytykował, straszył i dręczył, zastosuj technikę lustrzanego odbicia. Na przykład: gdy powie Ci, że jesteś skończonym debilem, spytaj: a jak Ty byś poczuł, gdybym to ja powiedział Tobie, że jesteś skończonym debilem?"

oprac. na podstawie artykułu "Zaraza Umniejszania"
Magdaleny Różyckiej


"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4736
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-07-21, 12:39

Rzadko odnosi to jakikolwiek skutek... z reguły ta osoba zaczyna rzucać jeszcze bardziej zgniłym mięsem :evil:
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
FeiDei
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 153
Rejestracja: 2005-07-22, 16:20
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Post autor: FeiDei » 2005-07-22, 21:56

zgadzam się z ivelliosem mam takiego w klasie :/
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4736
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-07-28, 14:07

fei_dei pisze:zgadzam się z ivelliosem mam takiego w klasie :/
Nie ty jeden...

Ech taki sobie myśli "jak komuś przypierdole i rozjebie mu ryj to będem lepszy i pokażem mu swojom wyższość intelektualnom" :x Totalna głupota...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
FeiDei
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 153
Rejestracja: 2005-07-22, 16:20
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Post autor: FeiDei » 2005-07-29, 20:55

u mnie jest taki przypadek ze przezywa ale probowal się bic :lol:
to ode mnie i kolegi dostal wpierdol :P i troche się zmienil ale tera od kazdego wpierdol dostaje kiedys od goscia od w-f kopa dostal ;]
Grzybu123
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 76
Rejestracja: 2004-09-12, 18:07
Lokalizacja: http://szort.pl/sycow
Kontakt:

Post autor: Grzybu123 » 2005-08-09, 02:18

Witam

Jak widać, zostało to opracowane, więc jednak sama autorka raczej nie miała możliwości sprawdzić, jak działa owy sposób. Mimo, iż generalnie nie otaczają mnie tacy ludzie (jestem starszy i tam, gdzie się uczę jest poziom który odrzuca osoby o takim charakterze :> ), to wiem, że osoba czerpie radość z takich ataków i robi je, żeby się popisać. Wtedy walka nie ma sensu, agressor zrobi wszystko, żeby nie wyjść na idiotę, a sam nie wiedządz iż nim jest będzie próbował naprawdę pierwotnymi metodami ataku.

Moim zdaniem najlepiej po prostu odejść. Nawet, gdy uda nam się załamać biednego, to co nam to da ?? Ja osobiście nawet pod wpływem największych obelg nie zrobił nic, bo wtedy tylko zamieniamy się stronami - po co mam pokazywać, że jestem od niego lepszy a on jest idiotą? Żeczywistości przecież nic nie zmieni...

Pozdrawiam, mam nadzieję, że kilka minut z mojego życia nie pójdzie na marne. Zapraszam (jak zawsze) do ogrącej dyskusji ;) .

PS

Ivellios zainstaluj proszę albo aktywój szybką odpowiedz, bo strasznie Cieżko się odpowiada nie widząc tematu...
Premitive Mode ;]
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4736
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-08-20, 20:34

Ja wolałbym zarzucić jakimś mądrym cytatem lub hasełkiem ;) Taka osoba wówczas nie wie, co ma powiedzieć, i odchodzi z głupią miną...

Jak to już kudlaty666 powiedział, "odpierdalanie" to wcale nie jest najlepszy pomysł :roll:
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2005-08-20, 23:49

Ivellios pisze:Ja wolałbym zarzucić jakimś mądrym cytatem lub hasełkiem
Znaczy się co? " Nie będę z tobą konwersował ponieważ egzystujesz w brodziku intelektualnym, który koliduje z moimi impertywami, a poza tym nie rozumiesz ideii koncepcji założeń" i się gościu odczepia? :D
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4736
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-08-21, 00:06

Prawie zawsze odchodzą z głupimi minami... ;) A tak w ogóle to mówię coś takiego:
Nie będę dłużej prowadził z tobą konwersacji, pnieważ nie stoisz w brodziku moich potrzeb intelektualnych i nie ma szans, abyś zrozumiał, o czym przed chwilą mówiłem...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Zuzia
Moderator
Moderator
Posty: 112
Rejestracja: 2005-05-30, 02:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Zuzia » 2005-10-25, 20:30

Kamila
zapisałam to sobie :grin: zaniżony element społeczny :lol: :DDDDDD
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
Grzybu123
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 76
Rejestracja: 2004-09-12, 18:07
Lokalizacja: http://szort.pl/sycow
Kontakt:

Post autor: Grzybu123 » 2005-12-08, 01:33

Że tak powiem są ludzie i parapety (jakież to proste i pełne filozoficznej myśli)
Premitive Mode ;]
Grzybu123
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 76
Rejestracja: 2004-09-12, 18:07
Lokalizacja: http://szort.pl/sycow
Kontakt:

Post autor: Grzybu123 » 2005-12-15, 22:53

Odnośnie tego, że osoby mają kompleksy - niestety niekiedy takie zachowania to kwestia charakteru czyli prostej złosliwosci, takie przynajmniej moje zdanie.

Co do ciękych uwag, to zależy, czy mają coś zmienić, czy też może zaostrzyć konflikt..

z cytatów - "obelgi to argumenty ludzi bez argumentów" :P (dobry tekst, żeby "zgasić").

Pozdrawiam.
Premitive Mode ;]
Awatar użytkownika
..::Mothwoman::..
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 125
Rejestracja: 2006-04-15, 14:53

Post autor: ..::Mothwoman::.. » 2006-04-15, 16:13

Cóż...z głupkami nie ma co rozmawiać. Jak ktoś się sępem urodził, to kanarkiem nie umrze, choćby nie wiem jak się starał i próbował wszystkiego. "Rozmowa" z tego typu osobami, nie przynosi nigdy żadnych, korzystnych efektów. Ewentualnie nerwy.
..::Nie ma rzeczy niemożliwych. Niemożliwe zajmuje po prostu więcej czasu::..
Awatar użytkownika
..::Mothwoman::..
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 125
Rejestracja: 2006-04-15, 14:53

Post autor: ..::Mothwoman::.. » 2006-06-10, 10:05

Widać nie był to aż tak ciężki przypadek ;D Każdy z nas zna takę osobę (jeśli nie jedną) i wydaje mi się, że nie da się "załatwić" kilku osób w jeden sposób, bo każda z nich ma co innego na celu (udowodnienie swojej siły itp), ma inny charakter, więc uważam, że do każdej z tych osób trzebaby było "dotrzeć" inaczej. No, ale na każdą da się znaleźć jakiś sposób.
..::Nie ma rzeczy niemożliwych. Niemożliwe zajmuje po prostu więcej czasu::..
Zuzia
Moderator
Moderator
Posty: 112
Rejestracja: 2005-05-30, 02:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Zuzia » 2006-06-10, 16:59

Uważam, że takie osoby czują się silne gdy zauważą, że ich zachowanie kogoś rani - gdy nie widzą reakcji swojej ofiary takiej jakiej się spodziewają atakując - ich wysiłek jest zmarnowany najczęściej wtedy szukają innej ofiary.
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości