Za 10 lat zginie w Polsce ostatni wróbel

Wszystko, co związane jest z nauką. Odkrycia, ciekawostki, teorie, doświadczenia, badania naukowe...
Kazzone
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 375
Rejestracja: 2006-10-26, 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Za 10 lat zginie w Polsce ostatni wróbel

Post autor: Kazzone » 2007-05-14, 17:27

Czy już niedługo nadejdzie taka wiosna, że skowronek nam nie zaśpiewa, wróbel nie zaćwierka, zająca oglądać będziemy tylko w telewizji, a majątek zapłacimy za wigilijnego sandacza? Zwierzęta, które były z nami od zawsze, mogą niebawem niemal zupełnie w Polsce wyginąć - ostrzegają naukowcy. I nie za 150 lat, ale już za 10.


Naukowy magazyn "Science" straszył niedawno cały świat, że ocieplanie klimatu Ziemi zakończy się zagładą życia w morzach i oceanach. Za kilkadziesiąt lat owoce morza, o ile będą, staną się dostępne jedynie dla najzamożniejszych. Problem w tym, że Polskę podobna sytuacja może czekać już za lat 10.

Tylko tyle towarzyszyć nam jeszcze będzie dorsz, sandacz, szczupak czy sieja. Potem z Polski znikną. "Zanikać zaczęły miejsca tarła wielu gospodarczo istotnych zwierząt. Ryby takie jak szczupak i sandacz - niegdyś popularne w naszych wodach - straciły w ten sposób możliwość złożenia ikry" - alarmuje Tomasz Wandzel z Akwarium Gdyńskiego. Podobnie ciężki los czeka dorsze. Ryba uważana dotąd za powszechnie występującą, znika z Bałtyku. "Połowy dorszy w tym rejonie powinny zostać wstrzymane" - zaleca Międzynarodowa Rada Badań Morza. Ale ciężko powstrzymać się od połowów, jeżeli czyjaś rodzina utrzymuje się tylko z morza.

Jeżeli jednak ktoś bezmyślnie zabija zwierzęta dla rozrywki, a do tego nazywa to sportem, to ciężko o tolerancję. Niemieccy myśliwi wymordowali wszystkie swoje zające. W 1974 roku urządzili im prawdziwą rzeź, zabijając ponad milion kicających futrzaków. Po tamtym roku populacja zająca nie mogła się odrodzić.

"Jest taki próg w liczbie zwierząt danego gatunku, że jeżeli zabijemy o kilka za wiele, wymrą wszystkie" - wyjaśnia dla dziennika.pl prof. Józef Nicpoń, kierownik Katedry Chorób Wewnętrznych i Pasożytniczych Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Razem z zespołem 30 naukowców prowadzi on badania nad polskimi zającami. "Polskie szaraki za chwilę znikną i nikt z władz nie chce temu zapobiec" - mówi wstrząśnięty.

Jeżeli jakieś małe futrzaki ujdą myśliwym, to padną ofiarą band zdziczałych psów albo tysięcy lisów. "Szczepienia lisów przeciw wściekliźnie to wyrok śmierci dla takich małych zwierząt" - wyjaśnia prof. Nicpoń. Bo uodpornione na chorobę lisy mnożą się bez przeszkód.

"Podobna wpadka była z krukami. Zakazano polowań i ptaszyska się rozmnożyły. Słyszałem o przypadkach, że stado kruków zabiło młodego cielaka. Za takie błędy płacą najsłabsze zwierzęta. Ciężko już spotkać wydrę, norkę czy piżmaka. Susły właściwie już wszystkie wyginęły" - z niepokojem opowiada prof. Józef Nicpoń.

Jeżeli czegoś nie zjedzą lisy, nie zadziobią kruki, nie zastrzelą myśliwi albo kłusownicy we wnyki nie złapią, to padnie z powodu lenistwa polskich rolników albo urzędniczej głupoty. Przykładem - ślamazarnie ciągnące się prace nad tzw. programami rolno-środowiskowymi. Gdyby działały, chłopi dostawaliby za ochronę zwierząt unijne dotacje.

"Żeby uratować wróble czy szczygły, wystarczyłoby na każdym polu obsianym zbożem zostawić jedną, szeroką na dwa metry, bruzdę. To wszystko. Ptaki miałyby gdzie składać jaja, a rolnicy dostawaliby do ręki pieniądze z unijnych funduszy" - Dagmara Jawińska z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków opowiada dziennikowi.pl o walce, którą prowadzi z urzędnikami Ministerstwa Środowiska. A tych nie interesuje, że za mniej niż 10 lat z Polski zniknie 20 gatunków pospolitych ptaków.

"Nasz raport dostali kilka miesięcy temu i nic, żadnej reakcji, żadnej pomocy. Przecież tu chodzi o zachowanie przy życiu wróbla, skowronka i szczygła!" - złości się Jawińska. W ciągu ostatnich 5 lat zniknęło prawie 40 procent ptaków, o których wszyscy sądzą, że skoro zawsze były, to zawsze będą. "Nic bardziej błędnego" - ostrzega miłośniczka ptaków.

Akrtykuł pochodzi ze strony: dziennik.pl


Niewiem jak wy, al ecoraz bardziej się obawiam o to wszystko, coraz wiecej mówi się o zwierzętach które nie długo wyginą...a władze nic z tym nie robią, bo wlasnie jedzą homara za 500zł ;> ...ehhh


Obrazek
Kochaj innych a będą kochać Ciebie!
Awatar użytkownika
Spock
Administrator
Administrator
Posty: 1961
Rejestracja: 2007-02-19, 17:23
Lokalizacja: Kraina Latających Siekier
Kontakt:

Post autor: Spock » 2007-05-14, 23:07

Jak pomysle że gatunek który istniał miliony lat, teraz znika w ciągu stulecia, to zaczynam mysleć że najlepszą metodą edukacji ekologicznej jest ... kałasznikow
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 03:00 przez Spock, łącznie zmieniany 1 raz.
Ufać i kontrolować
Awatar użytkownika
wilku11
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 217
Rejestracja: 2007-01-14, 13:53
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce
Kontakt:

Post autor: wilku11 » 2007-05-15, 22:03

Taa Polak mądry po szkodzie dopiero jak np. wróble wyginą i zaczną nas zżerać
szkodniki Polacy zaczną płakać a najbardziej rolnicy którzy zawsze na coś narzekają a nie chcą oddać małego fragmentu pola do ochrony swych małych sprzymierzeńców. Szkoda tych wszystkich zwierząt które od wieków towarzyszyły polakom. ale cóż dla niektórych bogatych obwiesiów z świńskim wyrazem twarzy ważniejsze jest TERAZ a nie przyszłość lepiej trochę zaoszczędzić
CZEMU STOISZ JAK MUMIA PRZED LUSTREM
CZEMU ŚMIEJESZ SIĘ I NARAZ PŁACZESZ
NAUCZYLI CIĘ GIĄĆ KARK DO KOLAN
W WYCIERAĆ IM BUTY KRAWATEM
OTO TY PRZECIĘTNY OBYWATEL
Shaolin0
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 2005-12-21, 23:41
Lokalizacja: z Kosmosu

Post autor: Shaolin0 » 2007-05-15, 23:26

no no, ktoś tu chyba nie lubi Kaczyńskich :D Dorwali się do władzy i niedługo nic nie będzie:) A może Polacy sami siebie okradną ?
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2007-05-16, 08:54

W kwestii zajęcy to nie jest to raczej wina myśliwych, którzy już od ładnych kilku lat nie polują na nie ale wina epidemii, która przeszła prze Polskę. I tutaj raczej rząd nie mógł nic zrobic (ani ten a ni żaden poprzedni). Co do wróbli to też niestety z przykrością stwierdzam, że jest ich coraz mniej, a szkoda ich świergot jest taki miły.
Kazzone pisze:Żeby uratować wróble czy szczygły, wystarczyłoby na każdym polu obsianym zbożem zostawić jedną, szeroką na dwa metry, bruzdę. To wszystko. Ptaki miałyby gdzie składać jaja, a rolnicy dostawaliby do ręki pieniądze z unijnych funduszy" - Dagmara Jawińska z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków ...
To ciekawa teza, szczególnie, że szczygły i wróble gniazdują na większej wysokości niż bruzda na polu. Poza tym naturalnym obszarem zameszkiwania wróbla są osiedla ludzkie zaś szczygła tereny zadrzewione i sady.
Znacznie większym zagrożeniem jest powszechne stosowanie nawozów sztucznych i środkw ochrony roślin.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-05-16, 16:35

smutne to, ale tez żadna nowość.... wróble giną od dawna - chyba z 6 lat temu czytałam o tym w gazecie... :roll: między innymi dlatego, że brakuje "starego" budownictwa - gdzie wróbel zbuduje gniazdo, jeśli nie ma starych dachów, rynien, w zakamarkach domów? w bloku o formie kostki miejsca na gniazdo nie ma, nie ma też miejsca dla jaskółek - a to sa zwierzęta, któr przystosowały się do życia z człowiekiem, i bez niego moga nie dac sobie rady

u mnie na szczęście wróbli jeszcze dużo, ale jak wyginą, to będzie tragedia :(
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2007-05-16, 20:33

Ciesz się Koffee póki jeszcze możesz. U mnie niestety wróbli jest coraz mniej. Zaś co do jaskłek to na szczęście mieszkam w nowym bloku, który został tak zaprojektowany, że te piękne ptaki mają gdzie zakładac swoje gniazda.
Kazzone
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 375
Rejestracja: 2006-10-26, 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Kazzone » 2007-05-16, 21:21

U mnie jaskółki składają jajeczka na w rogach okien, ja osobiscie musze się przyznac ze je wyganiam, bo 1. strasznie brudzą okno że później domyć nie można 2. złe miejsce, w gniezdzie jest wiecej robakow niz jajek (wiem bo rok temu spadl)
Obrazek
Kochaj innych a będą kochać Ciebie!
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2007-05-17, 09:52

W moim bloku są wnęki i dośc znaczne wysunięcie dachu poza linię muru. To pozwala na robienie gniazd. A co do gniazd w narożnikach okien to chyba większośc ludzi z tym walczy. Ja również i to z tych samych powodów.
Kazzone
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 375
Rejestracja: 2006-10-26, 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Kazzone » 2007-05-18, 23:33

"Lisy?? Wykopały na moim polu istny poligon, jak siałem zborze to czułem się jak na kolejce górskiej." - mieszkasz na wsi?(zadna aluzja... a tylko ciekawość)

"Do mojej obórki co roku przylatuje ta sama para jaskółek i wydaje na świat od 3 -6 młodych" - Nierozumiem, na jakiej podstawie sądzisz że to ta sama? BTW: Bo to raczej mało prawdopodobne ;)
Obrazek
Kochaj innych a będą kochać Ciebie!
Kazzone
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 375
Rejestracja: 2006-10-26, 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Kazzone » 2007-05-20, 19:43

DO tych jaskółek to nie jest do konca pewne, no bo co... jak u mnie w bloju zakladaja gniazda przy oknach to co...co roku na tym samym piętrze?:D No, ale ktoo wie...ale jednak trzeba zapamiętać że jaskółki nie żyją jakoś specjalnie długo+ niebezpieczeństwa które na ich czekają= prawdopodobna śmierć do następnych wakacji :) ale to tylko takie spekulacje, wiadomo ze nie kazda musi tak ginąć ;)
Obrazek
Kochaj innych a będą kochać Ciebie!
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2007-05-20, 20:40

Fakycznie, jaskółki jak większośc ptaków wraca na miejsca gniazdowania swoich rodziców. Zwróccie jednak uwagę na inny fakt. U ptaków żyjących wśród ludzi (wróble, jaskółki) coraz bardziej zanika instynkt samozachowawczy. Nie wiem czy to nie jest czasem główna przyczyna, prócz zanieczyszczeń, ginięcia gatunków.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-05-23, 09:12

instynkt samozachowawczy mają - do ręki ich nie weźmiesz, ale możesz zbliżyc się na dwa metry i troche je podokarmiać
one po prostu gniazduja na budynkach (dawniej, gdzy ich nie było, gniazdowały na półkach skalnych)

btw. zagrożonego wyginięciem wróbla mam w domu, siedzi w klatce bo wypadł z gniazda...
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2007-05-23, 10:04

Zauważyłem ostatnio, że ptaki, a zwłaszcza wróble zupełnie przestały się bac samochodów. Czasami trzeba dopiero przyhamowac aby raczyły poderwac się do lotu.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-05-23, 17:04

zależy gdzie...

w niektórych miejscach indii małpy ustalaja pozycje w stadzie za pomoca siedzenia da drodze, gdzie jeżdżą tiry - która ostatnia ucieknie, ta jest szefem
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Kyroman
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 5
Rejestracja: 2007-05-22, 22:39
Lokalizacja: Kartoflane Pole

Post autor: Kyroman » 2007-05-23, 21:56

Pamiętam że jeszcze kilka lat temu u mnie przed blokiem, i u wujka na podwórku, wróble latały całymi chmarami, w oborze i chlewie wujka pełno było gniazd jaskółczych, nawet mojemy ojcu założyły w garażu gniazdo... A teraz? Praktycznie nic, sporadycznie się jakiegoś wróbla zobaczy, poza tym kawki i gawrony. Po prostu człowiek nie zauważa, jeśli coś zanika stopniowo.

A mój mały Buba też już zapewnie niedługo wykorkuje... :roll: Zeberka australijska :P
Kazzone
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 375
Rejestracja: 2006-10-26, 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Kazzone » 2007-05-23, 23:14

Koffee pisze:btw. zagrożonego wyginięciem wróbla mam w domu, siedzi w klatce bo wypadł z gniazda...
Opowiedz coś o tym, i powiedz czy jakos go probujesz oswoic?
Koffee pisze:w niektórych miejscach indii małpy ustalaja pozycje w stadzie za pomoca siedzenia da drodze, gdzie jeżdżą tiry - która ostatnia ucieknie, ta jest szefem
Też oglądałaś ten program co doś niedawno leciał w niedziele na TVP2?:P Oglądam te pogramy co tydzien, bo naprawde wybieraja tam najciekawsze(np. na discovery leci wszystko, a tam selektywne wybieranie ;p). Cejrowski rlz, przeczytałem Gringo wśród dzikich plemion i mam zamiar kupić sobie następną, naprawde ciekawa książka, pouczająca a zarazem zabawna :P...ale nie odbiegajmy już od tematu ;)

[ Dodano: 2007-05-23, 22:14 ]
BTW: Ja mam kanarka w klatce :P
Obrazek
Kochaj innych a będą kochać Ciebie!
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości