Wróżenie z popiołu

Magia to praktyki wpływania na ludzi, przedmioty, zdarzenia czy zjawiska fizyczne za pomocą środków mistycznych i paranormalnych, a więc zasadniczo nie poddających się weryfikacji za pomocą metody naukowej, kolidujących z podejściem racjonalistycznym.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4746
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Wróżenie z popiołu

Post autor: Ivellios » 2005-12-04, 18:40

W czasach nam współczesnych doprawdy trudno znaleźć wróżbitę, który nie wróżyłby z kart i nie byłby dostępny wyłącznie pod numerem telefonu zaczynającym się od 0-700. Większość z nas uśmiecha się, słysząc wróżby o sobie samym - dawniej jednak traktowano owe przepowiednie całkiem poważnie.

W czasach, gdy nie znano jeszcze Tarota ani innych kart, wróżono z lotu ptaków, piwa i innych ciekawych rzeczy. Najczęściej jednak przyszłość przepowiadano z popiołu i innych spalonych "elementów". Opiszę krótko trzy najpowszechniej stosowane metody.


Abakomancja, znana też jako amatomancja (od greckiego amathos, czyli piasek) jest sztuką i praktyką przepowiadania przyszłości z omenów powstających w kurzu lub z kurzu, brudu lub piasku. Czasami wróżbita używa popiołów osoby zmarłej.

Dokładne początki i metody wróżenia z czasem odeszły w zapomnienie, jest jednak pewne, że ten sposób wróżenia wynaleziony został w czasach starożytnych.

Blisko spokrewniona z abakomancją jest spodomancja, znana także jako tefromancja lub tuframancja. Polega ona na wróżeniu przy pomocy żużli, popiołów lub sadzy z ognia ofiarnego. Specyficzny typ spodomancji, który wykorzystywał wzory powstałe w popiele ze spalonych ofiar, często nazywany był tefromancją.

W średniowieczu wydrążone, prostokątne żużle interpretowano jako rychłą śmierć któregoś z członków rodziny, zaś owalnie ułożone żużle, tzw. "kołyski", zapowiadały przyjście na świat dziecka. Żużle, które utworzyły okrągły kształt, zwane "portfelami", wskazywały pomyślność, zaś "sercowate" ich ułożenie zwiastowało znalezienie kochanka.

W Szkocji wierzono, że jeśli skrzep sadzy spadł na dół komina podczas poślubnego śniadania, był to dla pary nowożeńców zwiastun chorego szczęścia.

Podobnie rzecz się miała ze spodanomancją - różnica polegała jednak na tym, iż wróżby odczytywano ze znaków rysowanych w popiele z zamkniętymi oczami.

Opracowanie: Ivellios
Na podstawie tekstów ze strony www.occultopedia.com


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Dawid
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2007-08-24, 21:26
Lokalizacja: Lubina

Post autor: Dawid » 2007-09-19, 16:34

Bardzo inspirujący artykuł mam pytanie czy to działa?
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2007-09-20, 00:59

Dawid, pytasz o to, czy wróżby robione z popiołu się sprawdzają?
Owszem, jeśli masz do tego odpowiednie podejście, to i z krowiego łajna wyjdą Ci perfekcyjnie dobre wróżby (;

Odsyłam do tematu "Tarot - nowa pasja".
~ Illuminates of Bombastick
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-09-20, 15:13

Dawid, w rzeczywistości nie potrzebujesz żadnych przedmiotów. Little One ma tutaj rację.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości