Wpadki nauczycieli :D

Czyli nagłe i niespodziewane zejścia z tematu. Rozmowy o wszystkim i o niczym
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Wpadki nauczycieli :D

Post autor: Ivellios » 2004-09-11, 02:58

MATEMATYKA:
*Tutaj nas zbajerowali i poprzestawiali mnożenie.
*Wariacje na temat czwórki są powalające. Mianowicie 4 razy 4 jest czasem 12.
*Metodą ścierki przeniósł "m" na drugą stronę. (Kolega rozwiązywał jakieś równianie na tablicy i nie chciało mu się po raz n-ty przepisywać całości, więc starł "m" z jednej strony równania i napisał z drugiej)
*Czyli tam prostujemy to skrzywione (Ktoś przy tablicy starał się narysować układ współrzędnych)
POLSKI:
*No bo widzę, że umiesz to... [po krótkim namyśle] niestety
*Proszę o wybieranie utworów o cenionej wartości literackiej. Czyli nie poeta Krzak z Pcimia Dolnego (o konkursie recytatorskim)
RELIGIA:
*To jakaś pornografia w tej książce jest! (o KRZYŻAKACH!!!)
CHEMIA:
*Doświadczenie w którym wodór nie tylko gwiżdże, ale wręcz ryczy
*Papierek staje się równie niebieski jak ten żółty
*I papierek jest nie tylko zielony, ale wręcz niebieski!
*Sód nie ma szansy zostać w postaci sodu
*Sens w tym mniejszy niż brud za paznokciem
FIZYKA:
*Ta książka jest... już nie powiem do czego, ale po prostu nie nadaje się
ANGIELSKI:
*Wy nie macie sensu dzisiaj
*Jestescie dzisiaj nieujarzmieni
*W piątek przez cały tydzień nie będziemy się widzieć
GEOGRAFIA:
*Jak nam czasu starczy, to polecimy jeszcze po wulkanizmie
BIOLOGIA:
* Facet:Co tworzy ten narząd? [chodziło o nos] Ktoś:Dziury w nosie! Facet:I muchy
WOS:
*Taka jakby macka osmiornicy [o wojewodzie]
*Janek! Zostaw kolegę! Co ty tam robisz?! Świntuchu jeden!
HISTORIA:
*A udowodnić ci, że umiesz tylko na 2?
*Nie zachowujcie się jakby wam pół rozumu wyjadło... i oba ucha
*[Krzyżacy] wystawili Konrada do wiatru
*Filia to taka nibynóżka
*Jak nie zamkniecie paszczów...
*Nie bój się. Dla wszystkich to jest taka sama abrakadabra.
*"Zostały utworzone" to znaczy jak?! Z chmury?!
*A to będzie tak wisiało, żeby żaba oglądała? [o "trochę" za nisko powieszonej mapie]
*Tam rosną fiołki na wiosnę, trąbo jedna! [do kolegi, który biegał po trawniku przed szkołą]
*Piotrusia też zaraz przypilę historycznie
*Ktoś tam pisze, pisze i pisze okropnie, bo szuka
*On mnie dezorganizuje intelektualnie
*Gadzie jeden!
*Pogadamy sobie o pajączku Wojtusia... albo o Wojtusiu-pajączku
*IdĽ po S. Niech on tam nie kwitnie po korytarzach.
*Mów po ludzku, bo ja cię zaraz ocenię!
*Trąbko moja
*Jeśli się Gołąbek nie uspokoi, to słowo honoru, pokażę mu jak się lata
*Słuchajcie anioły: nie myślicie i to nie jest dla mnie żadna niespodzianka, ale żeby aż do tego stopnia nie myśleć... [po sprawdzeniu klasówek]
*Niedługo dostanę kota, ale to nic nie szkodzi
*Patrzycie z perspektywy żaby
*Mówiąc szczerze, zdenerwowałam się to czytając. Ale na szczęście żyję, co najśmieszniejsze [o klasówkach]
*Cała banda, z przeproszeniem, to znaczy grupa... szajka może być, nieuków
*Czyli gadam do końca lekcji. Jak ktoś przerwie, to nie żyje
*ooo... A to pałeczka na Nadgrabską [Nadgrabska to właśnie moja nauczycielka od historii, a powiedziała to wtedy, kiedy kumpel wszedł z bejsbolem do klasy :) ]
*Jak się ciebie ochrzani, to tak myślisz, że aż się przyjemnie patrzy
*Kumpel:Czy mamy robić notatkę? Babka:Nie. Sama się zrobi jak dobrze nakręcisz

No więc na razie to by było na tyle. Piszcie fajne teksty waszych nauczycieli. A ja pewnie jeszcze coś dopiszę, bo z każdą lekcją (zwłaszcza historii) tych textów przybywa... :)


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Daisy

Post autor: Daisy » 2004-09-12, 16:08

Moja nauczycielka powiedziała do Nas: "... No to dziewczynki robią swój projekt w grupkach 2 i 3 osobowych, a Damian i chłopcy razem..." Kolegę wziąść za pedła, hehehe:)
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-09-12, 16:24

Z dzienniczków uczniowskich-uwagi ;)
"Uprawiał ziemię w czasie lekcji cyrklem w doniczce"
"Narażał kolegów na śmierć rzucając kredką po klasie"
"Nie chciał odpowiadać na pytania nauczyciela i żądał adwokata"

Autentyczne odpowiedzi na sprawdzianach z fizyki...
"Co to jest krystalizacja :?:
Włożyć koszulę do lodówki, to koszula się zamrozi, w lato będzie cieplej, to koszula się rozmrozi"

"Jak rozdzielić opiłki żelaza od siarki :?:
Pinksetą"

W podstawówce babka z fizyki zapytała mojego kolegę, za co ma tyle jedynak z matematyki.
-Za oceny :!:
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Daisy

Post autor: Daisy » 2004-09-12, 16:26

Z dziennika uwag z klasy 6:

"Wspina się na rurę wyrażając przez to swoje zadowolenie z oceny"
"Warczy na nauczyciela od języka angielskiego"
"Zdejmuje buty i chodzi boso po klasie narażając nas na przyry zapach"
" Gryzie kolżankę w rękę za to, że ta nie chce mu dać ściągnąć"

Uwagi moich kolegów z klasy 6:D
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2004-09-12, 16:30

Uwagi z dzienniczków-autentyki :D :D :D

Syn na lekcji przeżuwa pokarm.

Leszek biega w czasie przerwy.

Janek wisi za oknem po dzwonku.

Schowany za podręcznikiem fizyki wydaje odgłosy przyprawiające mnie o mdłości.

Wyrzucił koledze teczkę za okno i powiedział, że "jak kocha, to wróci".

Podpalił koledze teczkę na lekcji i zapytał, czy może wyjść po gaśnicę.

Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.

Podał nie swoje imię, motywując, że chciałby się tak nazywać.

Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z mokrą głową i suchą gąbką.

Ukradł dziennik lekcyjny, nie chce oddać i żąda okupu.

Ukradł sedes z ubikacji szkolnej.

Stale obraża się na nauczycieli.

Zjada ściągi po klasówce.

Zabrał z ubikacji przetykacz do w.c. i robił stemple na ścianie.

Przemek bawi się na lekcji wszystkim, nawet chorym palcem.

Uczeń przeszkadzał pani w lekcji, m.in. leżał na podłodze, robił zamieszanie.

Rzuca w koleżanki spreparowaną żabą.

Kowalska i JóĽwiak nie chcą podać swego nazwiska.

Rzucił w nauczyciela doniczką i krzyknął: "Trafiłem!".

Zwalnia się z lekcji. Mówi, że boli ją głowa, a potem widzę ją z przystojnym brodaczem.

Demonstrując działanie gejzeru, opryskał pomidorem całą klasę.

Pije wodę z kranu, mówiąc: "Kaca mam".

Z radości, że nie ma nauczyciela, zwalił tablicę.

Śmieje się parszywie.

Na lekcji dłubie w nosie i mówi, że to jak narkotyk.

Nie wiesza się w szatni.
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Ankhaev
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 49
Rejestracja: 2005-05-13, 17:54
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ankhaev » 2005-09-04, 23:02

So cool ;]

Uwagi kumpla:
"Olek pisze na lekcji."
"Olek uciekł przez okno, w których były kraty."

Mój nauczyciel:
"Tobie się tylko wydaje, że umiesz na pięć. Udowodnić ci, jak mało wiesz?"
;D
Come to Dark Side. We have cookies, they don't.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-09-04, 23:28

Ankhaev pisze:"Olek uciekł przez okno, w których były kraty."
Ja kiedyś w gimnazjum jak mieliśmy WOS na podwórku to wszedłem przez okno do sali i podawałem kolesiom plecaki :lol: To była ostatnia lekcja :PP
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Komandoska-94-
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 320
Rejestracja: 2006-04-16, 10:15

Post autor: Komandoska-94- » 2006-09-19, 14:25

Tutaj jest parę fajnych:

Matematyka:
"zostaw moje biurko w spokoju, nie stać cię na własne?"

Przyroda:
"Oszalał gościu"
"sam szkielet by nie chodził" (na lekcji o mięśniach poprzecznie prążkowanych)
"przekrój dziadek taki podłużny i przekrój dziadek taki poprzeczny"
"Święto się skończyło, Maciuś"
"A te baby tam tak gadają że szkoda gadać"

Historia:
"oni nie mieli kasy..."
"W klasie panuje ustrój despotyczny, więc jak będę miał zachciankę zrobienia wam kartkówki to zostanie ona natychmiast wypełniona"
"Nad jaką rzeką leży Nil?... Kurcze, wybaczcie, ja za szybko myślę"
"namawiam was do zgłaszania enek, im szybciej się skończą, tym szybciej będę mógł zrobić wam kartkówkę"

Religia:
"Niewiasty, przestańcie się gadać" <--- Najlepsze przejęzyczenie tej pani (a miała ich już kilka)
'Czas to ż y c i e. Życie jest skończonym kawałkiem c z a s u, który został Ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne...'
Jestem człowiekiem, który, zgubiwszy drogę, postanowił wydeptać sobie własną.
Assassinio
Senior forum
Senior forum
Posty: 1142
Rejestracja: 2006-03-20, 14:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Assassinio » 2006-09-19, 15:27

W sumie to za dużo na chwile obecną nie pamiętam, ale jednego napewno nie zapomne:

Dyrektorka- "tylko mi tu nie uprawiać żadnego mnożenia"
Awatar użytkownika
AsaF
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 197
Rejestracja: 2006-01-25, 20:14
Lokalizacja: Grabina

Post autor: AsaF » 2006-09-19, 19:45

Historia: „Do grobu złożono Pana Jezusa Chrystusa”
Polski: „Piszemy przez godzinę jakąś notatkę z ksiązki, a potem nauczycielka ostentacyjnie mówi, nie piszcie tego, bo to żart jest jak nie pisać notatek i jakich sformułowań nie używać. O dziwo przed zaczęciem dyktowania była wyraźna komenda PISAĆ.
,,",",",",
o'_, / _( /,
Nie ma sposobu, by wygładzić jeża.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-09-19, 21:35

Nie wiem, czy to śmieszne, ale napisze
Do szkoły przyjechały niemcy (wymiana uczniów). Dwie starsze niemki (opiekunki) wchodzą do klasy. Jedna rozmawia po Polsku, ale nauczycielka matematyki tego nie wie. Zaczyna się pocić Ich bin... itp. Potem ta niemka wyciąga do niej ręke i mówi - Jestem (tu imię, ale zapomniałem), miło cię poznać. Mogła poprostu powiedzieć po polsku "cześć" :)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Schnappi
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 121
Rejestracja: 2006-09-06, 22:10
Lokalizacja: Kłodawa
Kontakt:

Post autor: Schnappi » 2006-11-12, 15:05

Moja katechetka o ewolucji:
,,Ewolucja nie jest ewolucją''
Moja historyczka do kolegi:
,,Tylko stoisz na tych rogach, co okna myję, to stoisz na jakimś rogu. Wziąłbyś, pieski swojej pani nauczycielce wyprowadził, a nie stoisz na tych rogach i stoisz, w różnych konfiguracjach''
Tematem jednej z lekcji matematyki w zeszłym roku teoretycznie było coś tam o liczbach, ale tak naprawdę to: ,,Co zrobić, żeby dziadek (dziadek naszej tej pani) nie znalazł papierosów.''
Na wychowaniu do życia w rodzinie:
Pani: Co to jest macica?
Kolega: No..tam się wkłada.
Pani: Nie, tam się wcale nie wkłada!
:)
Schnappi
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 121
Rejestracja: 2006-09-06, 22:10
Lokalizacja: Kłodawa
Kontakt:

Post autor: Schnappi » 2006-12-14, 02:35

Eee..mój gość od bioli pobił chyba dzisiaj wszystkich na głowę..... :lol:
Mieliśmy lekcję o poruszaniu się organizmów...ale zaczął od planowania lekcji o układzie rozrodczym...gadał otym, jak to poprosi lekarza, żeby go w tym wyręczył (i dobrze, bo jak wyobrażę sobię tego starego, glindzącego sklerotyka opisującego nam akt zapłodnienia, to.......n/c.. :P )
No i dalej poprowadził lekcję o poruszaniu się zwierząt...ale jednak był już chyba mocno w temacie rozmanażania....bo tłumacząć nam, jak poruszją się ryby, cały czas, tam gdzie powinienbył uzyc słowa ,,płetwy" mówił ,,piersi"...... :P ,,Pierś ogonowa" ,,Pierś grzbietowa"
,,i dzięki tym piersiom ryba coś tam...".....ale wszyscy się z niego ryli......

Podyktował taką notatkę: ,,Zwierzęta czworonożne, do których należą kręgowce, mają cztery kończyny" (POWAGA???, toż to niemożliwe! :) )
Ostatnio zmieniony 2006-12-14, 02:37 przez Schnappi, łącznie zmieniany 2 razy.
Xymena
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 51
Rejestracja: 2006-06-08, 18:52
Lokalizacja: war.-maz.
Kontakt:

Post autor: Xymena » 2006-12-14, 19:28

Ja to też za duzo nie pamietam ale np facetka z angola do kolegi: dziecko ty wstań i zobacz jak ty siedzisz!, albo ostatnio na matmie facetka klóci się z kolegą o to, kto z nich bardziej smierdzi...
"Gromada cieni
Nie ma już we mnie
strachu."
Komandoska-94-
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 320
Rejestracja: 2006-04-16, 10:15

Post autor: Komandoska-94- » 2006-12-14, 21:45

Pani od przyrody:
"Jak myślicie, dlaczego jak dziecko się oparzy to najpierw cofa rękę, a potem dopiero płacze? Ada?"
A ja na to:
"bo mózg myśli szybciej niż człowiek"...


Historyk:
"Oni zajmowali się dochodami i..."
Ja:
"i odchodami" :D
Przyroda:
"Ja chce być Słońcem" <<--powiedziała to koleżanka na lekcji o układzie słonecznym
"Łamaga bataliowa"
"Zabij się"
"wy to byscie tylko o seksie rozmawiali"
----------------
Pani:Jak cie lutne (do kolegi)
Ja: Kto ma lutownice?!
----------------
"Chłopcy jak widzę wymarły gatunek..."
"Śmierdzi jak męska ubikacja"

Mój kochany ( :roll: ) kolega: "Kurdziak!"

Ja: "Spoko Jełopi"
Pani od matmy: "będzie opowiadał wrażenia z przedszkola"
Na religii: "Tobie to by się Super Niania przydała" byłoby śmieszne, gdyby nie było to skierowane do mnie... :|
Kolega: "Góra brązu" o górze złota
Ja: "Kto nie pilnuje porządku, zapłacze sobie w kątku"







i inne :P
Ostatnio zmieniony 2006-12-14, 21:48 przez Komandoska-94-, łącznie zmieniany 1 raz.
'Czas to ż y c i e. Życie jest skończonym kawałkiem c z a s u, który został Ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne...'
Jestem człowiekiem, który, zgubiwszy drogę, postanowił wydeptać sobie własną.
Awatar użytkownika
Cień
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 193
Rejestracja: 2005-08-05, 19:24

Post autor: Cień » 2006-12-22, 19:05

Matma
Rok temu
kolega: wyszło mi!!
matematyczka: to sobie schowaj
kolega mówi jakąś regułke
matematyczka: mam mdłości, biegne do toalety
gniesz się jak paragraf
dawkujesz jak ćpunowi
w tym roku
Nie lubie przeszkadzać jak ktoś robi sobie dobrze
wytłumacze wam ten przykład na misiach

Polski
Profesorka się nakręciła opowiadając o maturze: "jak się uczycie to nie ma huja we wsi żebyście tego nie zdali" klasa rykła śmiechem
No (tu pada nazwisko jednej z "koleżanek") rusz to swoje czółko myślą nie skażone
Niektórzy powinni płacić twarzowe!!!!
otworzyć okana bo śmierdzi, znowu się nie umyliście!!
Zapisać kretyny, do kogo ja to mówię??!!
Słuchajcie mnie bo wiecznie żyła nie będe
Powiem wam coś, bo wasza zawieszona wychowawczyni wam tego w życiu nie powie
Czemu wy się nie uczycie tej matmy (widząc nasze oceny)?? ja w liceum miałam 5 z palcem w dupie i na kacu gigancie!!
Klasa pisząc notatkę słyszy komende nauczycielki:
Stop! tego nie pisać: Oni tam w tej moskwie dupczyli się jak dzikie norki
Timon
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 148
Rejestracja: 2007-01-02, 17:15

Post autor: Timon » 2007-01-22, 21:32

u nas na zastepstwie (z nauczycielka W-Fu):
wszyscy sobie usiedli jak tam chcieli (wicie baba z wfu to loozak i se siadzie przy biurku i bedzie siedziec cicho klasa wrecz na odwrot :P )
wszyscy się rozsiedli a pani W. co wy tak siedzicie wstawac siadac wstawac siadac wstawac siadac i tak cala lekcje :(

albo chemiczka rozdaje kartkowki:(wiekszosc piatek)
-widzicie dzieci... Gdyby nie JA to oceny nie bylyby takie dobre... W NAGRODE PROSZE O CALUSA <LOL2> wszyscy chlopacy po lekcji zostali i ... chyba się domyslacie :) jedynym plusem bylo to ze tylko w policzek bo chemica starsza niz dziadek 20 lat po emeryturze <haha>

pozdro all :P
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość