Wilkołaki

Przekazywane z ust do ust przez wieki...
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Wilkołaki

Post autor: Ivellios » 2005-12-03, 03:57

Podyskutujmy trochę o wilkołakach :)

Czym one były według Was :?:
Czy mogą naprawdę istnieć :?:
Ile jest prawdy, a ile fantazji w historiach opowiadających o spotkaniach z wilkołakami :?:

Krótką historię wilkołaków możecie przeczytać w opracowaniu http://www.zjawiska.hosted.pl/phpnuke/m ... ge&pid=416

Czyli jak widać, wiara w te stworzenia istniała już od czasów starożytnych... co ciekawe, wilkołaki budzą strach po dziś dzień :)


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
FeiDei
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 153
Rejestracja: 2005-07-22, 16:20
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Post autor: FeiDei » 2005-12-03, 14:20

w dawnych plemionach slowianskich bylo uwazanae ze wilkolak = wampir
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2005-12-03, 18:05

Pamiętam jakiś tekst poradnikowy "jak zostać wilkołakiem", zapewne nie działa ale jako ciekawostka przytoczę... tylko to znajdę :P

(kilka minut później...)
Zostań wilkołakiem

Spragniony świeżych wrażeń? Adrenaliny? Sporty ekstremalne już cię nie ruszają? Mam dla ciebie coś wyjątkowego, coś, co zapewni ci kopa energii i wrażeń. Coś, czego nie przeżyłeś nigdy ty ani żaden ze znanych ci ludzi. Po prostu - zostań wilkołakiem! Nocami wyj do księżyca i pożeraj ludzi!

Jak to zrobić? Łatwo i przyjemnie - trzeba tylko znać pewien pradawny obrządek. Teraz właśnie postaram się go opisać - w kilku punktach.
1. Udaj się na polanę w lesie w piątek, trzynastego, przy pełni księżyca. Na polanie tej musisz słyszeć wycie wilków.
2. O północy wilczą kością udową zakreśl okrąg z własnej krwi o średnicy jednego metra, po czym wyjdź z niego.
3. Pośrodku okręgu tego rozpal ognisko.
4. Na ognisku umieść kocioł srebrny, w którym powinny zajdować się:
- woda,
- trzy ropuchy,
- łajno bazyliszka (patrz poradnik "Twój, własny bazyliszek"),
- pióra gryfa (patrz poradnik "Rosół z gryfa"),
- jad węża.
5. Zagotuj.
6. Przyrządzonym odwarem natrzyj swe ciało (całe!).
7. Załóż skórę wilka pokrytą twoją krwią.
8. Spójrz na wschód i wypowiedz starożytne zaklęcie: "Lupus ego, ego lupus! Diabolus ego convertere lupus! Luna vis dare! Lupus ego, ego lupus!"

Brawo! Jeśli wszystko wykonałeś poprawnie to z pewnością właśnie twa skóra wchłania skórę wilczą i obraca się na lewą stronę (to boli tylko za pierwszym razem). Ruszaj na polowania, a kiedy noc minie dokończ czytać ten poradnik.

Czy już po łowach? Z pewnością tak, jeśli to czytasz. Ilu ludzi udało ci się upolować? A jak wrażenia, adrenalina? Pozostawiam to do przemyślenia tobie, teraz zaś postaram się przestrzec cię przed niektórymi niebezpieczeństwami i opowiedzieć ci o życiu wilkołaka.
Pamiętaj, że w wilkołaka zmieniasz się tylko podczas pełni księżyca. Nie jest to zbyt często, przyznaję, ale z pewnością będzie to częstotliwość dla ciebie wystarczająca. Czasami podczas zwykłej nocy będziesz czuł nieodpartą chęć wycia do księżyca. Nie opieraj się temu. Staraj się to jednak czynić z dala od ludzi - chyba, że chcesz zamieszkać w ślicznym pokoiku bez klamek. Pamiętaj, że podczas przeobrażenia nikt nie powinien cię widzieć - inaczej zostaniesz przeklęty po wsze czasy. Już po fakcie będziesz w pełni świadomy, choć nie będziesz praktycznie zdolny do panowania nad swoim ciałem i nad swoimi "chuciami". Z pewnością pożresz kilku ludzi - liczba w granicach normy to trzy.
Pamiętaj, aby w "normalnym" życiu nigdy nikomu nie mówić, kim jesteś - może mieć to najróżniejsze konsekwencje. Jedne z nich to:
1. Dom bez klamek.
2. Inkwizycja itp.
3. Strata znajomych i ukradkowe spojrzenia od sąsiadów (wariant najlżejszy).
Najgorszy zaś z wariantów to ten, kiedy ktoś ci powie "Ja też tak chcę!". Wilkołaki nienawidzą się nawzajem i bardzo prawdopodobne, że pozabijacie się nawzajem.
Unikaj także spotkań z egzorcystami itp. Mogą w tobie wyczuć "złą" aurę, co może spowodować, że na zawsze staniesz się wilkołakiem (to właśnie ta klątwa, o której wspominałem wcześniej), albo, co gorsza zechcieć z ciebie wypędzić demona - to zaś prowadzi do nieuchronnej śmierci egzorcyzmowanego, ponieważ jest to niemożliwe.
A więc - jeśli zdarzy ci się umrzeć - czy to z wyżej wymienionego powodu, czy z innego (także śmierć naturalna wchodzi tu w grę) pamiętaj, aby najpóźniej w trzy dni po śmierci ktoś pochował cię na rozstajnych drogach. Jeśli tak się nie stanie - z pewnością staniesz się wampirem, w dodatku taką jego odmianą, że bytowanie w takim ciele przestanie być ekscytujące i ciekawe (bo kto tu mówi o przyjemności?).
W razie gdyby ktoś przypadkowo (na zasadzie dedukcji) odkrył, że jesteś tym, kim jesteś, nie zostaniesz obłożony klątwą. Musisz jednak pamiętać, że ktoś taki może zechcieć cię upolować, co wcale takie wesołe nie będzie. Pamiętaj wtedy, że takiej osoby musisz się pozbyć. W dowolny sposób. Najprościej będzie podczas pełni księżyca.
To właściwie wszystko, co powinieneś wiedzieć o życiu w ciele wilkołaka. Jeśli będziesz stosował się do powyższych rad, to jestem pewny, że nic ci się nie stanie.
No mówię zamieszczam to raczej jako ciekawostkę (może ktoś spróbuje? :D)

A tak serio to kiedyś na Discovery było kilka programów o różnych dziwnych mutacjach u ludzi, było też coś takiego że na ciele człowieka było nienaturalnie dużo włosów, praktycznie na całym ciele miało się ich tyle co na głowie, była nawet w historii cała taka owłosiona rodzina. A skoro mogło się to zdarzyć raz to czemu i nie kiedyś, ktoś taki na 100% byłby uznany za pomiot Szatana :P
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-12-03, 18:13

Czyżby owłosienie było spowodowane likantropią :?:

Podobno we Włoszech żyje rodzina cierpiąca na likantropię ;) Swoją przypadłość wykorzystują, pracując w cyrku i udając wilkołaki...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2005-12-03, 18:22

No owłosienie było bardziej spowodowane jakąs wadą genetyczną, ale w jakimś średniowieczu wiadomo że byliby wilkołakami, a wieść że znaleziono gdzieśtam takiego wilkogościa jeszcze bardziej zestrachałaby takich ludzi i legenda żyje dalej, później znowu jakiś wieśniak widział coś w krzakach itd. i tak przez lata (stulecia?) się utrzymuje wszystko, wszytsko co dziwne tłumaczyło się Szatanem, diabłem i w ogóle złem.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-12-03, 18:33

Dziś tłumaczy się to chorobą...

Tak na marginesie, to te "wilkołaki" z Włoch na codzień funkcjonują pośród zdrowych ludzi, jedynie golą trochę "sierści", coby sąsiadów nie wystraszyć.
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2005-12-03, 18:39

Ivellios pisze:Dziś tłumaczy się to chorobą...
Bo teraz mamy tą cała zaawansowaną naukę i albo coś się da nią wytłumaczyć albo to coś nie istnieje ;) Tak z grubsza działa dzisiejsza mentalność naukowców odnośnie dziwności
SAS
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 5
Rejestracja: 2006-01-25, 22:07
Lokalizacja: Bielsko

Post autor: SAS » 2006-01-28, 21:30

W kazdej legendzie jest ziarno prawy,pewnie i tutaj
bycmoze to jakas choroba albo mutacja czlowieka
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2006-02-03, 01:51

Jeśli już choroba, to raczej choroba genetyczna, zwana porfirią. Jej objawami są między innymi nadmierne owłosienie, urośnięcie spiczastych zębów, wrażliwość na światło itp.
Człowiek upodabnia się w niej do wampira lub wilkołaka... brrrrr paskudnie to wygląda :?
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Nicole_Black
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 2006-04-23, 17:25
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Nicole_Black » 2006-04-23, 17:29

Wilkołaki to inaczej byli wikingowie, którzy po zażyciu grzybów halucynogennych uważali się za wilki i przebierali w wilcze skóry.
Chcę zostać w swoim świecie
Nic o mnie nie wiecie
Co robię, moja sprawa
Nie będę udawać
Komandoska-94-
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 320
Rejestracja: 2006-04-16, 10:15

Post autor: Komandoska-94- » 2006-04-26, 13:52

bardzo możliwe :P
'Czas to ż y c i e. Życie jest skończonym kawałkiem c z a s u, który został Ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne...'
Jestem człowiekiem, który, zgubiwszy drogę, postanowił wydeptać sobie własną.
Ankhaev
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 49
Rejestracja: 2005-05-13, 17:54
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ankhaev » 2006-04-26, 17:36

A skąd wikingowie w Rumuni?
Come to Dark Side. We have cookies, they don't.
Oleńka
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 119
Rejestracja: 2006-04-18, 02:19
Lokalizacja: Galaktyka Cieni

Post autor: Oleńka » 2006-05-02, 23:19

Kiedyś czytałam że stworzyli nas kosmici ktorzy byli humaidalnymi wilkami oraz kanibalami i oni dodali swoje DNA jakiejś Małpie człekokształtnej i pppp powstał chocapic yyy to znaczy człowiek.Gdyby ta teoria się potwierdziła oznaczało by to że człowiek może stac się takim humaidalnym wilkiem (normalnie Tokyo Mew Mew) i jak się zamieni ma cechy okrutności tych kosmitów tylko że poprostu ci ludzie nie mogą tego kontrolować.
Nikt mnie nie kocha,
Każdy olewa,
Wezmę żyletkę i pójdę do nieba... =(
Awatar użytkownika
Sigeru
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 93
Rejestracja: 2006-04-29, 13:35
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sigeru » 2006-05-03, 22:14

Mi się wydaje że człowiek sam wykreował wilkołaka że jest to poprostu wymysł ludzkiej wyobraźni.A jeśli chodzi o kosmitów to jeśli hipoteza Oleńki okazała by się trafna to wychodziło by na to że obcy są naszymi Bogami, a to jednak małoprawdopodobne szczególnie dla ludzi wierzących w Boga.
Sig
Black_Mnich
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 6
Rejestracja: 2006-04-16, 08:42
Lokalizacja: Black Dziura

Post autor: Black_Mnich » 2006-05-07, 11:29

Moiim zdaniem Wilkłak to był Mały chłopiec wygnany z maiasta ktory zamieszkał w lesie przygarniety przez wilki musiał się przstosowac do nowego zycia to tak jakby nowe ogniwo ewolucji albo jak by się cofnał mozliwe nawed ze mutacja zmina DNA moze jakis inny Wilk go ugryzł wyrosły mu kły bez ubrał wyrosła mu sierc upodabniał się do wilka lub do człwoieka pierwotnego widziany z wilkami nazwany został Wilkołakiem moze miał dzieci z kobieta ktora go pokochała lub z wilczyca i tak ciagnie się Rodzinna wilkałków
SMIERC TO DOPIERO POCZATEK :p
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-08-29, 23:37

Skoro to dział mitów i legend, więc warto przytoczyc mity greckie. Mit o Likaonie, królu który poczęstował boga mięsem własnego syna. Za tą zbrodnie Zeus skazał go na życie pod postacią pół wilka, pół człowieka.
Ale, jak zwykle, jest to mit.
Lećmy dalej. W starożytnym Rzymie rozpowszechniła się historia o tym iż dzicy ludzie z północy potrafią zamieniac się w wilki i inne zwierzęta, stają się wtedy niepokonani. Podobna wiara panowała u ludów północy, jednak przebierali oni siebie w skóry zwierzęce, bo wierzyli, że doda im to sił, umieli również wpdzać się w szał bojowy, więc przez jakiś czas rany odniesione w walce nie robiły na nich wrażenia.
A co do tego, czy wilkołaki naprawe istnieją. nie wiadomo, podobnie jak nie wiadomo na pewno czy istnieje wielka stopa. Czas pokaże, co skrywa mrok.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
cleric
Senior forum
Senior forum
Posty: 1875
Rejestracja: 2006-07-29, 15:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: cleric » 2006-08-30, 14:49

Coś w tych podaniach musi być, przecież funkcjonują prawie 'od zawsze' i w różnych zakątkach świata. Tak jak podania o wampirach. W końcu w każdym podaniu jest ziarnko prawdy.. Być może chodzi o wyżej wymienioną chorobę, a może faktycznie istniało coś 'wilkopodobnego'? Póki nikt nie złapie prawdziwego wilkołaka, pozostaje nam gdybanie :)
Twoja Pańcia.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości