¦więta

Rozmowy na tematy niekoniecznie ściśle ezoteryczne. Co nowego w nauce? Co ostatnio odkryto, a co zbadano? Co już wiemy, a czego jeszcze nie wiemy?
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4752
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Święta

Post autor: Ivellios » 2005-12-26, 00:04

Postanowiłem założyć taki temat, ponieważ z przerażeniem obserwuję coraz bardziej postępujący proces komercjalizacji świąt, nie tylko Bożego Narodzenia, ale również i innych, na przykład Wielkanocy.

W okresie przed Wigilią zasypują mnie jakieś Mikołajki, gwiazdeczki, renifery i inne duperele. Do tej pory jakos to znosiłem. Ale ostatnio stwierdziłem, że tego jak na mój gust jest już zdecydowanie za dużo - symbol reklamowy Coca-Coli na przykład (Święty Mikołaj w czerwonym stroju) do spółki z innymi przesłania ludziom prawdziwą ideę świąt Bożego Narodzenia. Coraz więcej ludzi bardziej zwraca uwagę nie na tradycję, tylko na prezenty - dojdzie jeszcze do tego, że Wigilia będzie tylko po to, żeby sobie prezenty wręczać...

O innych świętach nawet nie wspominam...

Może to niektórych zdziwić to, co napisałem - ale ja to tak postrzegam. Z roku na rok coraz mniej tej magii, a coraz więcej komerchy...

Czym są dla Was święta :?:
Czym były kiedyś :?:
Czym powinny być :?:
A czym nie są :?:


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Lilith

Post autor: Lilith » 2005-12-26, 13:14

też z roku na rok coraz mniej odczuwam magię świąt...zastanawiam się tylko czy to skutki komercjalizacji czy po prostu tego, że jestem coraz starsza?
dla mnie święta to przede wszystkim odpoczynek od szkoły, czas, kiedy można spotkać się z rodziną (co bywa męczące). Ogólnie lubię święta i ich nastrój, chociaz coraz mniej odczuwam ich magię. Wśród tego całego ucztowania zapomina się też o prawdziwym sensie świąt - narodzinach Jezusa.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4752
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-12-26, 16:25

Na mój gust to jest to także efekt tego naszego zabiegania... przez to zapominamy o wielu rzeczach, często bardzo ważnych :(
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
hanif
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2005-10-21, 07:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: hanif » 2005-12-27, 13:13

Zacznijmy może od tego że te "Śięta" to od początku..... lipa, ściema, złodziejswto i oszustwo dokonane przez kościól rzymski
25 grudnia było świętem Sol Invictus- Śłońca niezwyciężonego i kończyło w Rzymie okres Saturnaliów będąćych szaloną dwutygodniową orgią, w całej pogańskiej Europie było to święto Przesilenia Zimowego (Yule) ku czci narodzin Boga Słońca z Bogini. Całe obyczaje i liturgia jest w chrześcijaństwei ukradziona z pogaństwa. Właściwie jest to święto pogańskie. mozna powiedzieć że chrześcijaństwo tak wiele ukradło z pogaństwa, ze się od nie roózni od niego. Zarówno struktura jak i treść jest pogańska. Różnica bardzo istatotna polega na sposobie postrzegania czasu. O ile pogaństwo (tak jak tradycje Orientu) potrzega czas jako kołowy to chrześcijaństwo nma czas linearny.
ps. Jeżeli czas i lenistwo pozwolą to wyśle w tym tygodniu obszerny text o znaczeniu Yule i symbolivce tego czasu. W tej chwili jedno zdanie jeszcze- jest to czas narodzin (do 6 stycznia) kiedy wszyskie możliwości są otwarte i można kszatłotować przsyszłość)
Lavyrania
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 58
Rejestracja: 2005-08-28, 23:15
Lokalizacja: obłęd
Kontakt:

Post autor: Lavyrania » 2005-12-27, 22:12

Odważę się jeszcze wtrącić, że Yule obchodzone jest 21 grudnia ;) (w dniu przesilenia zimowego).

Ja znam troche inną wersję, co do tego wciągania pogańskich tradycji przez chrześcijaństwo. Mianowicie nawracani słowianie byli tak bardzo związani ze swoimi tradycjami, więc kościół wyszedł im na przeciw, przepuszczając ichnie tradycje przez swój magiel.

Ja traktuję Boże Narodznie zdecydowanie jako tradycję rodzinną i narodową. Nie przeżywam ich duchowo. Dla mnie to poprostu czas na spokatnie się z rodziną, zjedzenie trochę rybki po gracku i porezenty. Wiem, to brutalne, ale duchowo przeżywam Yule ;)
Los uniósł brew.
- I bez żadnych sztuczek, Pani
- Któż zdoła oszukać Los? - Zapytała.
- Nikt. - Wzruszył ramionami. - A mimo to wszyscy próbują.
T.Pratchett
Dorregaray

Post autor: Dorregaray » 2006-01-23, 23:12

Swieta w pojeciu chrzescijanskim:
najobludniejszy dzien w roku gdzie nawet znienawidzeni przez siebie czlonkowie rodziny z wymuszonym, sztucznym usmiechem beda lamali się kawalkiem chleba (oplatka), zlorzeczac na siebie w myslach, czekajac na powod do awantur. W tle bachory dra mordy bo chca prezenty, smierdzi choinka, co chwila ktos się o cos kluci, "bo trzeba się pospieszyc i wszystko ma byc ladnie, w koncu to swieta"... dziekuje, nie dla mnie

Swieta jako przesilenie zimnowe? to juz insza innosc, nie mam nic przeciwko... tylko BEZ choinek, BEZ obludy, BEZ czczenia kogod, kto RZEKOMO 2 tysiace lat przyszedl na swiat, BEZ prezentow i BEZ wydzierajacych mordy dzieciakow...
Lilith

Post autor: Lilith » 2006-01-24, 14:29

Święta rzeczywiście są zwiazane z obłudą, ale nie zawsze jest tak źle...Myślę, że to zalezy od rodziny, w której się te święta obchodzi. W moim domu święta są obchodzone kameralnie, są tylko domownicy, przyjeżdża jedynie moje rodzeństwo ze studiów, siostra z mężem i jest bardzo miło, spokojnie...Jest to dla nas czas wyciszenia się, bycia razem (bo tego chcemy, nie dlatego, że tak wypada), odpoczynku od pracy, szkoły...Ogólnie jest miło. A jeżeli chodzi o religijny aspekt świąt...u mnie w domu nie jest on jakoś szczególnie widoczny, bo nikt nie idzie do kościoła, nie śpiewamy też kolęd, bo nikt u nas tego nie lubi. A choinka i tego typu sprawy...nadają pewnien klimat, który ja osobiście lubię.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości