Walentynki...

Czyli nagłe i niespodziewane zejścia z tematu. Rozmowy o wszystkim i o niczym
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4773
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Walentynki...

Post autor: Ivellios » 2007-02-09, 04:59

Z czym kojarzą się wam walentynki i czy macie już jakieś specjalne pomysły na ten dzień, a może na prezent dla ukochanej osoby. I czy uważacie że walentynki to dzień szczęśliwy? i powinno się je obchodzić? czy może sądzicie że to święto typowo komercyjne?


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-02-09, 10:18

można sobie obchodzić, prosze bardzo :roll: ja nie obchodze, bo nie mam z kim, ale w sumie to jak patrze na różowe blondynki z serduszkami na pięciocentymetrowych tipsach to mi brzydna komercyjne święta

walentynki kojarzą mi się oczywiście z sercem o powaznych zmianach patologicznych, z nadmiernie rowiniętymi przedsionkami...
Ostatnio zmieniony 2007-02-09, 13:18 przez Koffee, łącznie zmieniany 1 raz.
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-09, 12:36

Walentynki to swięto typowo komercyjne. Jego idea dest dla mnie głupia gdyż ono nie uświęca, przypomina itd, ale propaguje pewne stereotypy dotyczące związków. Nie obchodzę i nie zamierzam obchodzić.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Pit
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 2007-01-13, 17:30
Lokalizacja: Oborniki Wlkp.

Post autor: Pit » 2007-02-09, 15:40

Walentynki to sztuczne święto przeszczepione z USA, mam nadzieję, że ten przeszczep się nie przyjmie, bo to nie święto zakochanych, a święto komercji...
Poza tym data, święto zakochanych obchodzone w samym środku słowiańskiej zimy? Co najmniej dziwne... Św. Walenty patron osób chorych psychicznie. Czy w jego dzień powinniśmy obchodzić święto zakochanych? Moim zdaniem nie... Jesteśmy Polakami, mamy swe święto zakochanych zwane Nocą Kupały, obchodzone w dniu przesilenia letniego, gdy na dworze przyroda kwitnie i jest pięknie, porównajcie to teraz z (może nie mroźną już) chłodną zimą... Kiedy waszym zdaniem lepiej wygląda święto zakochanych??
Żyję według zasady sXe
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-09, 17:37

Pit pisze:Św. Walenty patron osób chorych psychicznie.
Miłość akurat jest chorobą psychiczną. Nie uznaje się jej jako choroby tylko dlatego, że daje "zyski" a ludzie nie chcieliby przyjąć tego do wiadomości.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-02-09, 18:31

miłość nie jest choroba psychiczna, tylko uczuciem

jak już chcesz koniecznie podpiąć to pod jakieś choroby, to co najwyżej afekt patologiczny jest zaburzeniem
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-10, 01:45

Koffee pisze:miłość nie jest choroba psychiczna, tylko uczuciem
To samo możnaby powiedzieć o dystymii. Miłość jest chorobą. Jest zaburzeniem równowagi chemicznej i umysłowej. Człowiek ogarniety miłością ma dużo mniej serotoniny niż człowiek nią nie ogarnięty. Powoduje to różne stane nerwowe, niepokoje, brak trzeźwego spojrzenia na świat, zaburzona ocena (zwłaszcza obiektu miłości) itp. Na szczęście współczesna farmakologia potrafi wyleczyć nawet to.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-02-10, 12:31

porównywanie depresji z miłością to juz chyba przesada ;) bo jest pewna różnica - depresja prowadzi do wyniszczenia (bezpośrednio ;) )

ps. enneagramowo jesteś 8w9 z silnym niezdrowym wpływem 5, co?
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-10, 15:27

Koffee pisze:bo jest pewna różnica - depresja prowadzi do wyniszczenia
Dlatego napisałem o różnicy pomiędzy "oficjaklnym" stwierdzeniem i "nieoficjalnym". Z resztą - depresja nie niszczy bezpośrednio (chociaż to zależy od pouktu widzenia). Miłość tak samo wyniszcza. Ludzie od niej głupieją bardziej niż od depresji, za to jeżeli zabierze się obiekt miłości cierpią jak depresanci.
Koffee pisze:enneagramowo jesteś 8w9 z silnym niezdrowym wpływem 5, co?
Ja? Nie pamiętam już dokładnie, ale wyszło mi 3w4 (albo 4w3).
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-02-10, 16:02

Nightwalker pisze:Ja? Nie pamiętam już dokładnie, ale wyszło mi 3w4 (albo 4w3).
a nie "wyglądasz" ;)
Nightwalker pisze:jeżeli zabierze się obiekt miłości cierpią jak depresanci.
dlatego napisałam w nawiasie bezpośrednio, bo miłosć moze prowadzić do depresji, ale to o niczym nie świadczy, bo moze do niej prowadzić wszystko - właściwie nie tyle czynniki zewnętrzne, co wewnętrzne, silny rys depresyjny przy którym czynnik zewnętrzny jest tylko elementem ujawniającym te przypadłość, swoją droga częsta u wszelakich osób czwórkowych ;)
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Awatar użytkownika
pirania
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 55
Rejestracja: 2006-07-08, 02:08
Lokalizacja: polska-otmuchów/anglia-broxbourne
Kontakt:

Post autor: pirania » 2007-02-13, 00:47

pozwole sobie to podsumowac-milosc to przeklenstwo :D
zyj tak aby po twojej smierci wszystkim zrobilo się nudno :D
cleric
Senior forum
Senior forum
Posty: 1875
Rejestracja: 2006-07-29, 15:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: cleric » 2007-02-13, 19:55

walentynki spedze na kuciu zoologii do ustnego egzaminu. dziekuje. jak nie zdam to dr Sofie chyba rozerwe na kawalki:/
Twoja Pańcia.
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Re: Walentynki...

Post autor: DragonFire » 2007-03-01, 18:08

Ivellios pisze:Z czym kojarzą się wam walentynki i czy macie już jakieś specjalne pomysły na ten dzień, a może na prezent dla ukochanej osoby. I czy uważacie że walentynki to dzień szczęśliwy? i powinno się je obchodzić? czy może sądzicie że to święto typowo komercyjne?
jak się jest zakochanym, to razem najlepiej spędzać. myśle sobie, że w łóżku :D - na jakiś fajnych igraszkach, a potem bita śmietana na piersiach partnerki... i lody czekoladowe w... :D :D :D :D :D

a jak się jest samemu, to lepiej z domu nie wychodzić. wszystko się takie smutne robi :cry:
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości