W ilu bogów tak naprawdę wierzymy?

Dział na wszelakiego typu tematy religijne, dotyczące wiary oraz zagrożeń związanych z działalnością sekt
Raziel
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2006-08-31, 19:31
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Raziel » 2006-10-04, 18:34

Simisti pisze: Jako ciekawostke podam fakt, który jest może mało znany a dotyczy tekstu hebrajskiego Biblii Starego Testamentu. W owej wersji Biblii wystepuje słowo Elohim i oznacza "Bogowie", wiec nie mamy tam słowa wyrażonego w liczbie pojedynczej tylko w liczba mnogiej co jest dziwne.
Już do tego doszliśmy :P

Kod: Zaznacz cały


O Biblii
''Wielu kupowało i sprzedawało omamy i fałszywe cuda, oszukując głupia tłuszczę''
''Zaślepia nas ignorancja i wiedzie na manowce.O! Przeklęci śmiertelnicy, otwórzcie wreszcie oczy!''
To dwa cytaty z opinii jaka wyraził jeden z Wielkich tego świata mając na myśli Biblie tak tę najpoczytniejsza księgę świata, która wcale i wbrew poglądom wcale nie przyszła do nas faksem z nieba. Biblia jest niewątpliwie wytworem człowieka. Nie Boga. Jest historycznym zapisem burzliwych czasów, który podlegał zmianom przez niezliczone przekłady, dodatki i redakcje. Nigdy w historii ludzkości nie było ostatecznej wersji tejże księgi.
Jezus był postacią historyczną o ogromnych wpływach, może najbardziej zagadkowym i inspirującym przywódcą, jakiego kiedykolwiek widział świat. Tak jak Mojżesz, o którego przyjściu mówiły przepowiednie, Jezus detronizował władców, inspirował i był natchnieniem dla milionów, tworzył fundamenty nowych filozofii. Jako potomek królewskich rodów króla Salomona i króla Dawida, ma udokumentowane prawo do tronu króla żydowskiego. Zrozumiałe wiec, że dzieje jego życia zapisywały tysiące zwolenników w całym kraju.
Rozważano włączenie do Nowego testamentu ponad osiemdziesięciu ewangelii, lecz ostatecznie wybrano i włączono w jego skład stosunkowo niewiele - miedzy innymi ewangelie świętego Mateusza, Marka, Łukasza i Jana. Kto wybierał ewangelie do Nowego testamentu? Otóż właśnie to podstawowy paradoks chrześcijaństwa! Biblia, w takim kształcie, w jakim znamy ją dzisiaj, powstała za sprawą pogańskiego cesarza rzymskiego Konstantyna Wielkiego, który całe życie był poganinem, a został ochrzczony na łożu śmierci, kiedy był zbyt słaby, by zaprotestować. W czasach Konstantyna oficjalną religią Rzymu był kult słońca - czczono sol invictus, innymi słowy, niezwyciężone słonce, a Konstantyn był jego naczelnym kapłanem. Na jego nieszczęście Rzym ogarniał rosnący zamęt religijny. Trzy wieki po ukrzyżowaniu Jezusa liczba jego wyznawców wciąż wzrastała. Chrześcijanie i poganie wszczynali wojny a konflikt urósł do takich rozmiarów, że groził rozpadem Rzymu. Konstantyn uznał, że trzeba coś z tym zrobić. W 325 roku zjednoczył Rzym pod sztandarem jednej religii. Chrześcijaństwa.
Ewentualne pytanie: dlaczego pogański cesarz wybrał na oficjalna religie państwową chrześcijaństwo? 
Konstantyn był człowiekiem interesu wiedział, że chrześcijaństwo to wielka , potężniejąca siła, i po prostu postawił na faworyta. Historyków do dziś zdumiewa mądrość, z jaka przemienił wielbiący słońce pogan w chrześcijan. Włączając symbole, daty i rytuały pogańskie do budującej się tradycji chrześcijaństwa, s tworzył cos w rodzaju religijnej hybrydy, która była do przyjęcia dla obu stron. ''Transmogryfikacja'' - ślady i pozostałości religii pogańskiej w symbolice chrześcijańskiej są niezaprzeczalne. Egipskie kręgi słońca stały się aureolami katolickich świętych. Piktogramy bogini Izydy trzymającej w ramionach swojego cudownie poczętego syna Horusa to pierwsze wzorce naszych obrazów Maryi Dziewicy trzymającej w ramionach Dzieciątko Jezus. A w zasadzie wszystkie elementy rytuału katolickiego - biskupie nakrycia głowy , ołtarz. Trójca święta oraz komunia, akt ''spożywania Ciała Bożego''- wszystkie te symbole wzięto wprost z wcześniejszych pogańskich obrzędów religijnych. 
W Chrześcijaństwie nie ma nic orginalnego(!!!). Wschodni Bóg Mitra zwany Synem Bożym i Światłoscią Świata, urodził się dwudziestego piątego grudnia, zmarł i został pochowany w skalnym grobowcu, a potem zmartwychwstał po trzech dniach. A propos dwudziesty piąty grudnia to również dzień urodzin Ozyrysa, Adonisa i Dionizosa, a kiedy się urodził Bóg Kryszna, złożono mu dary z mirry, kadzidła i złota (!!!). Nawet dzień święty chrześcijaństwa przejęto od pogan. Początkowo chrześcijanie czcili żydowski szabat - sobotę, lecz Konstantyn przesunął dzień święty tak , by pokrywał się z pogańskim dniem czczenia słońca.. Do dziś większość wiernych chodzi na msze w niedzielę rano, nie mając pojęcia, że czynią tak bo kiedyś własnie w ten dzień poganie oddawali cześć bogu słońca.
Podczas tego łączenia religii Konstantyn wiedział, że musi umocnić tę nowa tradycje chrześcijańską, i zwołał słynny sobór powszechny zwany soborem nicejskim pierwszym podczas, którego debatowano i rozstrzygano w drodze głosowania wiele elementów chrześcijaństwa - datę obchodów świąt Wielkiej Nocy, rolę biskupów , udzielanie sakramentów, no i boskość Jezusa Chrystusa. Boskość Jezusa? No cóż moi drodzy aż do tamtej chwili Jezus był postrzegany przez wyznawców jako śmiertelny prorok... . Wielki i potężny człowiek , lecz mimo wszystko człowiek. Śmiertelnik.
Ustanowienie Jezusa ''Synem Bożym'' oficjalnie zaproponowano i przegłosowano podczas soboru nicejskiego. 
Tak moi mili świętość Jezusa była wynikiem głosowania!!!
No ale o mało nie przepadł. Niemniej ustanowienie boskości Chrystusa było kluczowym w świetle dalszego zjednoczenia imperium rzymskiego i niezbędnym elementem ustanowienia nowej władzy Watykanu. Ogłaszając Jezusa oficjalnie Synem Bożym, Konstantyn wyniósł go na piedestał i odtąd Jezus istniał poza obszarem świata ludzkiego, był bytem, którego władzy i mocy nikt nie będzie w stanie podważyć. Ten akt nie tylko uciął wszelkie zakusy pogan w stosunku do chrześcijaństwa, ale teraz wyznawcy Chrystusa mogli uzyskać zbawienie jedynie przez oficjalnie ustanowiony, ''uświęcony'' kanał - Kościół Rzymski. Naturalnie chodziło wyłącznie o władzę Jezus jako Mesjasz był niezbędnym elementem funkcjonowania Kościoła i Państwa. Wielu badaczy twierdzi że na wczesnym etapie rozwoju Kościół dosłownie ukradł Jezusa jego pierwotnym wyznawcom, zawłaszczył sobie jego ludzkie przesłanie, okrywając nieprzenikniona szata boskości i wykorzystując do rozszerzenia zakresu swojej władzy.
Na czym polega manipulacja?
Konstantyn podniósł status postaci Jezusa prawie cztery wieki po jego śmierci, kiedy istniały jeszcze tysiące dokumentów składających się na kronikę jego życia jako śmiertelnika. Konatantyn wiedział, ze aby na nowo napisać historie, będzie potrzebował odważnego i silnego uderzenia. Z tego przekonania wywodzi się przełomowy krok w historii chrześcijaństwa. Konstantyn zamówił i sfinansował nowa Biblie, która pomija ewangelie, które mówią o ludzkich cechach Chrystusa, i wysuwa na pierwszy plan te, które przedstawiały go jako Boga. Wcześniejsze ewangelie zostały zdyskredytowane, a potem zabrane i spalone.
Wszyscy, którzy wybrali zakazane ewangelie i odwrócili się od wersji Konstantyna, zostali nazwani heretykami. Wtedy właśnie powstało słowo ''heretyk''. Greckie heresia oznacza ''wybór''. Ci, którzy ''wybrali'' pierwotna historie Chrystusa, byli pierwszymi na świecie ''heretykami''.
Na szczęście niektóre ewangelie przetrwały. Zwoje znad Morza Martwego zwane ''Zwoje z Qumran'' odnaleziono w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, a Zwoje Koptyjskie w roku 1945 w Nag Hammadi. Dokumenty te, poza tym, ze opowiadają prawdziwa historie Graala, mówią o posłudze Chrystusa w bardzo ludzkich kategoriach. Oczywiście Watykan, pozostając w zgodzie ze swoja tradycją dezinformacji próbował robić wszystko , by powstrzymać ujawnienie zawartości tych Zwojów. Nic dziwnego ich zawartość wywoływała na światło dzienne zadziwiające rozbieżności historyczne i fałszywe, potwierdzając jednocześnie, że obowiązującą w naszych czasach Biblie złożyli i zredagowali ludzie, którymi kierowały względy polityczne - chcieli wypromować boskość człowieka o imieniu Jezus Chrystus i wykorzystać jego wpływy, by umocnić fundamenty swojej władzy.


Wyslany : Trocinka | 14 Kwiecien 2006,19:05


A o to link : http://strefa51.webd.pl/portal/index.ph ... esc#art_up


DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2006-10-04, 19:32

Ivellios pisze:że Allach, Jahwe, nasz chrześcijański Bóg i inni to tak naprawdę jeden Bóg, który każdej grupie ludzi objawił się pod inną postacią. Tak więc wszelkie konflikty religijne mogą się wydać bezsensowne, skoro jedyny powód to to że "a bo mój Bóg jest lepszy od twojego"...
a owszem, jest jeden, ale ma wiele imion i wiele twarzy - dla każdej religii jest kimś innym. nawet dla każdego z Nas ;) , ukazuje się w naszej wyobraźni pod różnymi postaciami. i to raczej nie jest jakiś tam byt, zwany Bogiem, Ojcem, czy Przyjacielem, to dobra energia mieszkająca w Nas samych. Bóg nie jest Panem dla którego My jesteśmy sługami, jest nami, a my jesteśmy jego cząstką, tak jak częścią wspólnoty, w której przyszło nam żyć.
więc Bóg to my wszyscy, my razem... bez podziałów.

[ Dodano: 04-10-2006, 18:38 ]
Enlil pisze:jestem przez nich uważany za Głównego Złego Tego Świata
nawet się z nimi zgadzam :-P ... za to gazetki mają fajne, co nie?
jak papieru zabraknie jest się czym podetrzeć :lol:

[ Dodano: 04-10-2006, 18:46 ]
Simisti pisze:W owej wersji Biblii wystepuje słowo Elohim i oznacza "Bogowie
tak samo, jak Ci w metalowych talerzach z nieba... też bogowie, nieprawdaż? ilu ludzi by ich tak nazwało, gdyby ich pierwszy raz na oczy widzieli (i nie słyszeli nigdy o UFO)??????
Awatar użytkownika
Simisti
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 2006-05-19, 13:15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: Simisti » 2006-10-05, 00:19

Już do tego doszliśmy
Chwała Wam za to... :P
ilu ludzi by ich tak nazwało, gdyby ich pierwszy raz na oczy widzieli (i nie słyszeli nigdy o UFO)??????
Jest przeciez duża grupa ludzi, którzy sa zwolennikami teorii w której, to kosmici zaludnili Ziemię. Taki wątek poparty dowodami bardziej lub mniej wiarygodnymi pojawia się w ksiązkach Danikena. Polecam poczytać.
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2006-10-05, 16:57

no sorka... nie poczytam, bo mnie ta teoria znieważa... wierze w "jedynego Boga" i reszta wiedzy traktujących o innych "bóstwach" mnie nie interesuje.
Awatar użytkownika
Simisti
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 2006-05-19, 13:15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: Simisti » 2006-10-05, 18:37

Ale tu nie chodzi o to, żeby przyjąć to za pewnik czy dogmat, bo jak ktoś wierzy w Boga jedynego, to będzie dalej wierzył. Poleciłam, to tylko przeczytać z czystej ciekawości, a poza tym w książkach Danikena można znaleźć ciekawe teorie i ciekawe spojrzenie na niektóre tajemnice, oraz podane są nie mniej ciekawe dowody.
Korzystając z okazji chciałam zaznaczyć, że szanuję każdą wiarę i każdy swiatopogląd jaki jest przez dane osoby reprezentowany.
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2006-10-06, 16:29

"ciekawość to pierwszy stopień do piekła" :-P
Awatar użytkownika
Simisti
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 2006-05-19, 13:15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: Simisti » 2006-10-06, 17:45

Dragon, nie ma piekła, bo to jest tylko jeden z dogmatów religijnych. Piekło jest ,ale na ziemi, bo sami sobie nawzajem tworzymy wieksze czy mniejsze piekło. :P { to tak na marginesie} :P
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2006-10-08, 19:21

Sim WIEEEEEEEMMMMMMM. ale tak się mówi. nie biore tego na serio, bo się z tym nie zgadzam. też twierdze, że piekło tworzą tylko i wyłącznie ludzie. ciekawe tylko dlaczego najpierw nie chcą stworzyć potęgi dobra, a zabierają się zamiast tego za szerzenie zła...
łatwe rozwiązania nigdy nie są najlepsze.

}|{ - motylek sic! :lol:
Awatar użytkownika
Simisti
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 2006-05-19, 13:15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: Simisti » 2006-10-08, 20:20

a zabierają się zamiast tego za szerzenie zła
Może dlatego, że są słabi i czują się zagrożeni? Zauważ, że spokojni ludzi są łatwym celem do tego aby ich zranić. Wiadomo, ze są dobrzy, że czynią dobro i nie oddadzą złem za zło. żeby przeżyc w tym świecie trzeba nieraz atakować zanim ktoś Cię zaatakuje. Postawa agresywna powoduje, że ktoś dwa razy się zastanowi zanim zaatakuje. W efekcie życie staje się walką o przetrwanie ; w pracy i w szkole. Zauważ, że teraz zło wypiera dobro.
Buddyści nie wierzą w Boga, to jedyna religia bez Boga, a dlaczego?
Buddyści twierdzą, ze jeśli byłby Bóg, to nie dopusciłby do takiego zła i cierpienia na swiecie. I to jest prawda.
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2006-10-16, 03:45

Simisti pisze:spokojni ludzi są łatwym celem do tego aby ich zranić
wrażliwi chyba... bo spokojni to opanowani, a takich to nie bardzo można łatwo zranić.
chyba, że zna się ich słabe strony.
Simisti pisze:Postawa agresywna powoduje, że ktoś dwa razy się zastanowi zanim zaatakuje
a ty się zastanawiasz zanim kogoś zaatakujesz choćby raz??????
bo jeśli ktoś nie zauważył tego, że korzystniej jest najpierw pomyśleć a potem zrobić, to nigdy nie pomyśli przed swoim czynem, już nie mówiąc o ilości tego myślenia... jeśli jest równa ona zeru.
Simisti pisze:Zauważ, że teraz zło wypiera dobro.
zależy w jakim rejonie. zło nie wypiera dobra, tylko je zamienia na zło.
w zasadzie to nam jest łatwiej być złymi, niż dobrymi.
Simisti pisze:Buddyści twierdzą, ze jeśli byłby Bóg, to nie dopusciłby do takiego zła i cierpienia na swiecie. I to jest prawda.
już ich nie lubie ;p
Bóg chciał ingerować w ludzki system myślenia i 'tworzenia', ale był niezauważany, więc teraz każdy człowiek jest panem swojego losu. Bóg nie ma nic do niego. Bóg da ci pomyślność w życiu jeśli będziesz jemu wierna i będziesz żyła według dobrych akcentów wobec innych. w przeciwnym wypadku zostaniesz przez niego olana.

i jeszcze jedno, Bóg to nie jest jeden wielki koleś, który może wszystko zmienić. on nie jest królem, a my jego poddanymi, nie może niczego za nas robić, nie może nam nakazywać czegoś, czy zabierać naszej woli. więc nie ogranicza nas w niczym i niczego nie nakazuje, jeśli chcemy to go słuchamy, jeśli nie to bez łaski. Bóg jest w każdym z nas, tylko w ten sposób można go jakoś "słuchać". nie poprzez innych, tudzież zwanych fałszywymi prorokami, ale poprzez nas samych.
Simisti pisze:I to jest prawda.
"prawda" dla każdego jest czymś innym. jeśli wierze w tą prawde, to ona stanie się prawdą. jeśli nie wierze, będzie ona dla mnie kłamstwem. nie ma uniwersalnej prawdy.
pobiłbym się z tobą o to kto z nas ma racje. ale po co? prawda zawsze leży po środku-jak to się mówi, nie ty wyznaczasz czym ona jest i nie ja... ale my razem... to co innego ;)

p.s.
jak ktoś łazi teraz po tym forum, znaczy w nocy... to dobranoc ;)
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości